zia86 Playlista 09.03.11, 11:42 Zrobiliśmy wstępną listę. Jest bardzo subiektywna, musieliśmy ją trochę skrócić, nie dotknęliśmy prawie w ogóle muzyki rozrywkowej ale uważam, że to oczywiste jest, że trzeba zagrać np. Jacksona. Poza tym zaraz wybieram się na spotkanie z naszym panem DJ i tam wypełnia się taką specjalną ankietę. Wiadomo, że nie wszystkie piosenki z listy nie zostaną zagrane, "must have" pogrubiliśmy. Zagraniczne: David Bowie – Life on Mars Queen - I Want To Break Free Queen - Crazy Little Thing Called Love Queen-We Will Rock You Slade – Run, run away AC/DC - You Shook Me All Night Long AC/DC - Highway to hell The Beatles – Help The Beatles – Yesterday The Beatles-Obla Di Obla Da Red Hot Chili Peppers – Californication Red Hot Chili Peppers - Under The Bridge Coldplay - In My Place Coldplay - Viva La Vida Linkin Park - Numb Dire Straits - Sultans Of Swing Dire Straits - Money For Nothing Derek and the Dominos – Layla Blue Oyster- Cult Don't Fear the Reaper Metallica - Nothing Else Matters Metallica - Fade to Black Metallica – One Guns N' Roses - November Rain Guns N' Roses - Don't Cry Guns N' Roses - Paradise City Robbie Williams – Angels Robbie Williams – Feel Robbie Williams - Rock DJ Phil Collins - Easy Lover The Sweet-Ballroom Blitz The Pretty Reckless - Make Me Wanna Die The ramones Hey ho lets go Aerosmith - I Don't Wanna Miss A Thing Aerosmith – Cryin Aerosmith – Crazy Aerosmith - Dream On The Rolling Stones – Angie The Rolling Stones - Satisfaction Genesis - Land Of Confusion The White Stripes - The Hardest Button To Button The White Stripes - 'Seven Nation Army' Green Day - American Idiot Green Day - 21 Guns U2 - Beautiful Day U2 - with or without you Mary J. Blige, U2 – One U2 - Still Haven't Found Judas Priest - Breaking The Law Chiddy-Bang Opposite Of Adults The Veronicas – Untouched Natasha Bedingfield - Pocketful of Sunshine The Police – Every breath you take The Cure - Friday Im In Love The Dandy Warhols - Bohemian Like You Alien Ant Farm - Smooth Criminal INXS - Never Tear Us Apart Cee Lo Green – Forget you Cyndi Lauper - Girls Just Want To Have Fun Grease - Summer Nights Grease - Greased Lightning Kenny Loggins – Footloose Dirty Dancing - Time of my Life E.L.O - Rock'n'Roll Is King Polskie: Pidżama porno – Pasażer Pidżama porno – Ezoteryczny Poznań Pidżama porno – Do nieba wzięci Pidżama porno – Twoja Generacja Pidżama porno - Wódka Pidzama Porno – Gloria T. Love - autobusy i tramwaje T.Love – Potrzebuje wczoraj T Love – Nie, nie, nie Kult – Baranek KULT - Gdy nie ma dzieci KULT - Dziewczyna bez zęba na przedzie Kult - Brooklińska rada żydów Kazik - 12 groszy Republika – Mamona Republika - tak... tak... to ja Wilki –Urke Maanam - Kocham Cie, Kochanie Moje Maanam - Boskie Buenos Lady Pank : "Zawsze tam gdzie ty" Lady Pank - Kryzysowa Narzeczona Lady Pank - Zamki na piasku Perfect - Kołysanka Dla Nieznajomej Perfect - Ale wkoło jest wesoło Strachy Na Lachy - Dzień dobry kocham Cię Strachy na Lachy – Raissa Zabili mi żółwia – Dlaczego Akurat-Dyskoteka gra Akurat – Espania Akurat - Lubię mówić z tobą O.N.A - Znalazłam Humorystyczne: Code Red – Kanikuly Sokol feat. Pono & Franek Kimono - W aucie Pewex – Dziunia Big Cyc – Rudy się żeni Big Cyc- Mały fiat Heyo Captain Jack Mr.President Coco Jambo O-Zone - Dragostea Din Tei Los del Rio – Macarena Wes- Alane Punkty programu: Pierwsza piosenka – Your Guardian Angel Lyrics - The Red Jumpsuit Apparatus Wjazd tortu - Tomoyasu Hotei - Battle Without Honor Or Humanity or Imperial March or Darth Vader's Theme Odpowiedz Link Zgłoś
tretritra Re: Playlista 09.03.11, 11:49 A wzięliście pod uwagę, że nie do wszystkich piosenek da się tańczyć? Super ich słuchać, ale co innego do nich tańczyć. Np. Maanam - Boskie Buenos Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Playlista 09.03.11, 11:52 Tak, wybieraliśmy albo taneczne albo też takie, które są na rozruszanie. Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Playlista 09.03.11, 12:09 Wiesz co? Ta muzyka nie bardzo pasuje do motylkowych klimatów, no i jest na jedno kopyto. Ja bym spróbowała wybrać więcej rozrywkowych piosenek, żeby goście mieli się przy czym bawić. Wzięliście dużo piosenek, których dobrze się słucha i ewentualnie dobrze poguje, ale żeby od razu tańczyć przy tym? Nie jestem zwolenniczką obciachowej muzyki na weselach, ale zamykanie się tylko w jednej stylistyce nie jest dobre. Dobrze by było dołożyć więcej popu, czegoś takiego do potupania nóżką i potańczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Playlista 09.03.11, 12:13 > Wzięliście dużo piosenek, których dobrze się słucha i ewentualnie dobrze poguje * Oczywiście: przy których się dobrze poguje Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Playlista 09.03.11, 12:17 Napisałam, że to nie jest cała playlista. To są tylko piosenki z naszego "kręgu muzycznego", żeby wskazać DJ kierunek, do tego oczywiście wszelka muzykę rozrywkowa musi być. Co do tańczenia, to do większości tych piosenek można tańczyć i to nawet w parze, sprawdzamy to na większości imprez. Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Playlista 09.03.11, 12:19 > Co do tańczenia, to do większości tych piosenek można tańczy > ć i to nawet w parze, sprawdzamy to na większości imprez. Zwłaszcza ci bardziej tradycyjni goście się w tym klimacie świetnie odnajdą Wiem, wiem, wasi goście są niebanalni Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Playlista 09.03.11, 12:24 Dokładnie tak. Odnajdą się, nasi rodzice sto razy bardziej wolą słuchać i bawić się przy np. Lady Pank, czy Genesis albo The Police niż przy nie wiem, np. Krawczyku. Choć oczywiście ja do żadnego gatunku muzycznego nic nie mam, ale uważam, że muzykę trzeba dobierać pod gości. Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Zia, zamiast "Baranka" 09.03.11, 13:54 wzięłabym "Malczików" Kazika z płyty "Yugoton". Na moim weselu-9 lat temu -przy "Malczikach" ludzie w różnym wieku i o różnych upodobaniach muzycznych tańczyli jak szaleni. A, wesele było bez motywu przewodniego, kolorów przewodnich, w sali o wystroju rustykalnym (ogromna stara stodoła przerobiona na dom weselny), ale naprawdę dla wyboru muzyki to nie miało żadnego znaczenia. Ludzie bawili się tak samo dobrze i przy oberku i przy "Malczikach" i przy Stingu (moje ukochane "Fields of Gold"). Odpowiedz Link Zgłoś
spicy_orange Re: Playlista 09.03.11, 17:48 ja tam tańczyć nie lubię za bardzo, ale obserwuję, że najfajniej się ludzie bawią jak mają różnorodność-trochę polskiego, trochę zagramanicznego, trochę przytulasów, trochę przaśnych przebojów prosto z remizy, trochę na góralską/śląską czy inną regionalną nutę (tak, wiem, świętokradztwo na eleganckim weselu ), trochę hitów, trochę Krawczyka, parę humorystycznych. U ciebie to nie wiem czy bym wylazła na parkiet choćby na chwilę... hmmm, bo jak by tu zatańczyć do pasażera albo satisfaction?- aż mi łeb lata góra dół jak o tym pomyślę-we dwoje odpada Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Playlista 09.03.11, 17:52 Spicy napisałam, że nie jest to pełna playlista. Do tego będzie drugie tyle utworów jak to ładnie napisałaś różnorodnych. Bez problemu da się do tych utworów tańczyć we dwójkę, w JRC co wieczór ludzie sobie dają rady i razem i osobno i w różnych rodzajach obuwia. Odpowiedz Link Zgłoś
blue.bluebell Re: Playlista 10.03.11, 10:24 > hmmm, bo jak by tu zatańczyć do pasaże > ra albo satisfaction?- aż mi łeb lata góra dół jak o tym pomyślę-we dwoje odpad > a Da się, da się, we dwoje jeszcze lepiej niż solo Generalnie do wszystkiego, co daje tańczącym motywację i power, się da zatańczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
spicy_orange Re: Playlista 11.03.11, 12:54 > Generalnie do wszystkiego, co daje tańczącym motywację i power, się da zatańczy > ć. ja nie lubię tańczyć- a do tych utworów nogi mi się raczej nie rwą na parkiet-no ale u Zia jest tyle atrakcji, że nie tańczenie bym sobie zrekompensowała siedząc na słodkim bufecie jak szpak na czereśni Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Playlista 11.03.11, 13:01 No właśnie my tak wybieraliśmy żeby gościom się nogi rwały, poza tym wybraliśmy naprawdę świetnego DJ, myślę, że nie ma się co bać o muzyczną stronę. Jednak myślę, że goście zupełnie nietańczący też będą mogli atrakcyjnie spędzić czas. Odpowiedz Link Zgłoś
bourlesque Re: Playlista 11.03.11, 13:35 i jak ktoś zdobędzie to w głośniku rozlegnie się dźwięk jak z xboxa "pik pik" i Miko powie przez mikrofon "achievement unlocked" Odpowiedz Link Zgłoś
khumbamelala Re: Playlista 09.03.11, 14:26 że niby przy boskim buenos ne da się tańczyć?! u mnie na weselu przy tej piosence było totalne szaleństwo na parkiecie! Zia, ja w ogóle polecam dodać jeszcze trochę Maanamu, u mnie gościom ich piosenki niesamowicie podpasowały Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Playlista 09.03.11, 14:31 No widzisz. My tylko wskazywalismy kierunek mysle ze jak goscie beda sie swietnie bawic do jakiegos zespolu to dj pociagnie sam temat dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
ga_lapagos Re: Playlista 09.03.11, 14:49 Zia, wiecej mamy wspolnego niz mi sie wydawalo, no przynajmniej niektore zamilowania muzyczne. Wiedzialam, ze kiedys piosenki punkowe beda serwowane do babeczek i sushi ale mialam nadzieje , ze tego nie doczekam. Wydaje sie ze znasz tworczosc Grabaza wiec przypomne Ci jeden kawalek " Bradna forsa": Ich kobiety już nie kłaniają się Bogom Na wysokich obcasach nie mogą tańczyć pogo A jednak mozna tanczyc pogo w bucikach Laboutin? Mnie wydaje, ze albo sa obcasy albo pogo. - Tęsknię za odlotem, jestem w środku samolotem Galapagos, cieplejszy listopad Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Playlista 09.03.11, 16:31 Wszystko można. Zresztą też trzeba wiedzieć kiedy co puścić, nie zaczniemy imprezy od bloku Pidżamy. Oprócz tego spokojnie można tańczyć "normalnie" do piosenek rockowych. Odpowiedz Link Zgłoś
ga_lapagos Re: Playlista 10.03.11, 00:13 zia86 napisała: > Wszystko można. Mozna wszystko ale czy trzeba wszystko mieszac? Kiedy dawno temu zylam w komunie studenckiej, po pewnej imprezie, na kacu, moj kumpel wbil na patelni dwa jajka, dodal do tego bigosu i zjadl z majonezem. Widzisz wszystko mozna wymieszac, ale czasami skladniki mieszanki sa lepsze przed wymieszaniem. Wspominalam Ci , ze nie warto mieszac makaronikow i sushi. A Ty teraz mieszasz Pidzame i motylki, tarzasz Kazika w lukrze z babeczek. No bo przeciez mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Playlista 10.03.11, 00:28 Galapagos, ja robię tak żeby nasi goście się dobrze bawili. A wiem, że przy takiej muzyce parkiet będzie pełen i będzie na nim szaleństwo. Poza tym wszystko w tej koncepcji się zgadza, my i nasi goście jesteśmy w niej czynnikiem łączącym. Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Playlista 10.03.11, 08:24 > my i nasi goście jesteśmy w niej czynnikiem łączącym. Jak u znajomego galapagos - majonez wszystko sklei: bigos z jajkiem, świństwo ze świństwem. U Zii każdy pomysł z czterech liter wzięty będzie ok, bo przecież młodzi i goście złączą każdą najdziwniejszą koncepcję z resztą wesela. Miało być niebanalnie i jest, a zarzuty o brak spójności można sobie o kant tyłka potłuc. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Playlista 10.03.11, 14:16 No ale dziewczyny co proponujecie? Przecież chyba głupotą byłoby dobieranie muzyki pod motyw przewodni, no chyba, że jest to przyjęcie stylizowane to wtedy tak, nawet jedzenie się dobiera. Mam puścić muzykę, która nie podoba się nam, naszej rodzinie i gościom, żeby nikt się na parkiecie nie bawił albo żeby musiał się mocno zaprawić żeby się bawił w imię czego? Czy przypadkiem muzyka nie jest jednym z filarów udanej weselnej zabawy? Jestem pewna, że nasz DJ sobie poradzi i wyczuje naszych gości, jeśli lepiej się będą bawić przy muzyce innej niż zaproponowana przez nas, to taka będzie puszczana. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Playlista 10.03.11, 15:38 Uwazam, ze play lista jest fajna, biorac pod uwagę fakt, że Dj jeszcze cos dolozy z lżejszego repertuaru a dodatkowo to juz wlasnie DJ pole do popisu, ay w razie czego cos pozmieniac na bierząco, jak wyczuje tłum Odpowiedz Link Zgłoś
ding_yun Re: Playlista 10.03.11, 17:53 Zia, a podzielisz się tą bardziej taneczną playlistą? Bo ta którą pokazałaś jest jak najbardziej w moim klimacie, ale do tańczenia rzeczywiście niewiele piosenek się nadaje. Ja lubię tańczyć i mogę kręcić nóźką do prawie wszystkiego, ale są piosenki przy których wprost nie da się usiedzieć i takich IMHO na weselu powinno być zdecydowanie więcej niż tych dobrych głównie do słuchania. Ciekawa jestem po prostu, co zaprezentuje DJ, żeby było tanecznie, nowocześnie i w waszym klimacie. Odpowiedz Link Zgłoś
bourlesque Re: Playlista 10.03.11, 23:05 dla mnie ta lista jest super - zebraliście same klasyki, ale dołożyłabym rzeczywiście jakieś piosenki typowo taneczne. np. lata 70' 80' Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Playlista 10.03.11, 23:14 Dokładnie będą dołożone na pewno. To już zadanie dla DJ. Odpowiedz Link Zgłoś
violetlake Re: Playlista 09.03.11, 12:14 Ja myślę, że wasz DJ sobie poradzi i nie musicie mu tak pisać każdej piosenki, jeśli nakreślicie mu jakie macie preferencje muzyczne. Każdy srednio rozgarniety DJ jest wstanie bez proszenia utrafić w gust PM, natomiast jak macie bardziej wyszukane, mniej popularne pozycje to wtedy warto zaznaczyć. Mnie się generalnie lista podoba, też myślimy o takiej muzie plus nie może zabraknąć Deep Purple, Pearl Jam i paru innych klasyków starych wyjadaczy JRC Pomysł z wjazdem tortu fajny, choć nie jestem pewna jak marsz imperialny będzie pasował do bajkowego motylkowego tortu Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Playlista 09.03.11, 12:19 Lista była pomyślana jako kilka piosenek "must have". Potem nam się rozrosła. Te piosenki, które muszą być zostały pogrubione, oprócz tego nakreślać kierunek będę dzisiaj na spotkaniu, zaznaczając w takiej specjalnej ankiecie wszystko. My tak nawet myśleliśmy żeby posiłkować się playlistą JRC ale jakoś ostatnio nie mamy czasu tam zawitać. Odpowiedz Link Zgłoś
violetlake Re: Playlista 09.03.11, 12:37 My przed samym ślubem tam napewno wpadniemy, bo też wieki nie byliśmy. A też tam się poznaliśmy Ogromny mamy sentyment... Ja bym się nie obraziła na całe wesele w JRC Odpowiedz Link Zgłoś
rayuela2 Re: Playlista 09.03.11, 14:18 Bardzo fajna playlista Ziu na twoim weselu czułabym się muzycznie dopieszczona Bowie,The Cure, U2 szkoda że na nie wielu przyjęciach spotykam taki repertuar. Na twoim miejscu zastanowiła bym się tylko nad tym Cee-Lo Green nie wiem czy wiesz ale w pierwotnej wersji zamiast Forget You było Fuck You ,tekst został ocenzurowany bo stacje radiowe i telewizyjne nie chciały go puszczać. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Playlista 09.03.11, 14:29 Dzieki. Tak wiem, nawet pierwotnie dalismy wersje nieocenzurowana ale potem znalezlismy ocenzurowana i stwierdzilismy ze jednak dac taka wersje. Duzo nassych znajomych lubi ta piosenke i pomimo ze tekst malo slubny to mysle ze beda sie dobrze bawic. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Playlista 09.03.11, 12:18 Muzyka rockowa średnio pasuje do motylkowego wesela i babeczek utrzymanych w tonacji różu, wrzuciłabym więcej popu/disco polo, a rockowe kawałki w mniejszości. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Playlista 09.03.11, 12:21 Gazetko nasi goście lubią taką muzykę, przy takiej się bawią. I to zarówno goście młodzi jak i starsi. Mój ojciec chyba by mnie wydziedziczył jakby poleciało jakieś disco polo. Natomiast tak jak pisałam muzyka rozrywkowa/pop itd. oczywiście będzie ale ponieważ to nie do końca nasza działka to zostawiamy ten kierunek DJ. My zajęliśmy się tylko tą stroną mniej popularną na weselach żeby DJ wiedział, do czego nasi goście lubią się bawić. Odpowiedz Link Zgłoś
violetlake Re: Playlista 09.03.11, 12:42 Trudno dopasować muzyke do motyli, chyba że Zia wynajmie harfistki i leśne elfy plumkające na fujarkach A na jakich weselach muzyka pasuje do wystroju (owszem wiem że są takie). ja byłam na wielu pop rockowych weselach, dekoracje często były słodkie i delikatne, a panna młode w balowych sukniach i obcasikach dawały czadu do rockowych i metalowych kawałków Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Playlista 09.03.11, 12:45 Będzie harfa na obiedzie, właśnie podkreślająca klimat. Ale muzyka na sali tanecznej ma być do tańczenia, a przy takiej muzyce nasi goście będą się bawić. Odpowiedz Link Zgłoś
brytf-anna Re: Playlista 09.03.11, 13:51 Zia, uwielbiam zaglądać do Twojego wątku )) Dziewczyny, wesele trwa dobrych kilka godzin, Zia nie podała całej playlisty, bo gdyby tak było, nie musiałaby w ogóle wynajmować DJa, tylko puścić wszystko z winampa Moim zdaniem to fajnie, że wesele właśnie poprzez muzykę będzie ICH, a nie będzie zwyczajną potańcówą z "uniwersalnymi" i "bezpiecznymi" piosenkami. Gdybym miała mniej zróżnicowanych gości i słuchalibyśmy z narzeczonkiem podobnej muzyki, może też bym się na to zdecydowała. Zresztą pamiętajmy, że na weselu nie tańczy się non-stop, a DJ zwykle dopasowuje kolejność utworów względem klimatu i tempa, więc są takie momenty, że muzyka ciągle gra, a goście schodzą z parkietu, bo są zmęczeni i wtedy właśnie potrzebny jest taki Coldplay Odpowiedz Link Zgłoś
spicy_orange Re: Playlista 09.03.11, 17:54 > są takie momenty, że muzyka ciągle gra, a goście schodz > ą z parkietu, bo są zmęczeni jeszcze się nie spotkałam z taką sytuacją, wręcz przeciwnie - zdarzały się dość nieładne akcje z psioczeniem na orkiestrę która grała 3 utwory i robiła pół godziny przerwy no ale z dj-em to będzie prostsza sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Playlista 09.03.11, 13:06 > Trudno dopasować muzyke do motyli, chyba że Zia wynajmie harfistki i leśne elfy > plumkające na fujarkach O! I to jest myśl! Idealnie pasuje do bajkowego wesela! Odpowiedz Link Zgłoś
malena_1985 Re: Playlista 09.03.11, 14:16 Zia, playlista jest fantastyczna, genialna - bardzo podobna do naszej, Metallica, The Cure, Green Day, The Betlaes, nawet Footloose i Dirty Dancing i wiele wiele innych z tej listy to nasze absolutne must have! To "nasze" piosenki i bez nich nie wyobrażamy sobie wesela, na pewno goście będą się świetnie bawić. Co do zaproszeń, co prawda bardzo ładne, ale nie warte swojej ceny, dziwię się, że się zdecydowaliście na taką poligrafię...mozna było to zrobić na pewno 10 razy taniej, moje kosztowały 9zł/szt, są ze zdjęciami ulozonymi z mozaikę i to juz nietanio. Dlaczego koniecznie ceci? spelnienie marzenia, czy chęć zaimponowania gościom? Bo jesli to drugie, to większość z nich nawet nie będzie znała tej formy i troche szkoda kasy ma to. Odpowiedz Link Zgłoś
cashianna Re: Playlista 09.03.11, 16:18 playlista zdecydowanie nie w moim guście. do większości piosenek, w moim odczuciu, nie da się tańczyć a moi rodzice i starsi goście już w ogóle by się załamali i przesiedzieli większość wesela. ale najważniejsze, że muzyka pasuje PM i gościom bo to w końcu oni będą się bawić a nie ja i jak większość: rozbrajają mnie motylki, babeczki i reszta różu i fioletu w połączeniu z taką muzyką Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Po spotkaniu muzycznym 09.03.11, 16:52 Kolejny filar o który jestem spokojna. Pan Paweł to profesjonalista w każdym calu. Omówiliśmy wszelkie szczegóły, kierunek muzyczny, który mają obrać, przejrzeliśmy tą listę, plus oczywiście zaznaczyłam żeby dodać do tego muzykę stricte rozrywkowo-popową. Omówiliśmy też wszelkie szczegóły techniczne, oświetlenie, dym, lounge itd. Dodałam im trochę roboty ale każda rzecz była potraktowana jako nowe, ciekawe wyzwanie i z niczym nie było problemu. Jeszcze na około miesiąc przed ślubem spotkamy się z DJ i konferansjerem naszym i w sumie ten temat możemy uznać za zamknięty. Polecam Wam dziewczyny grupę Partner bardzo bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 jeszcze o piosence dla rodziców... 10.03.11, 09:27 Tak się nad tym zastanawiałam (siedzę od trzech dni na wściekle nudnej konfrrencji , czasu mam dużo)-czy w ogóle musi być piosenka dla rodziców? Te, które słyszałam dotychczas, z CRM włącznie, to u mnie osobiście powodowały odruch wymiotny od nadmiaru słodkiego pierdzenia. Zia, a może by wznieść toast za rodziców, jedno z Was wygłosi małą mowę-można powiedzieć wtedy wiele ważnych i osobistych rzeczy, rodzice dostaną kwiaty, goście pod przewodnictwam dj-a zaśpiewają Sto lat i na tym koniec, tzn. bez żadnej piosenki? U kilku moich przyjaciół i u mnie zresztą też, to się świetnie sprawdziło. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: jeszcze o piosence dla rodziców... 10.03.11, 10:06 To jest najlepsze rozwiazanie Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 4 miesiące! 09.03.11, 17:30 Zostały już tylko 4 miesiące! Bardzo się cieszę. Większość spraw jest już załatwiona, kilka następnych zostało już zrobionych przez nasze panie konsultantki i umowy już tylko czekają na nasz podpis i zaliczkę, co myślę, że nastąpi w przyszłym tygodniu. Zostało nam parę detali stylistycznych i dekoracyjnych do zgrania i kupienia i praktycznie jesteśmy gotowi. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: 4 miesiące! 09.03.11, 17:32 Z okazji miesięcznicy, różowy, pasujący do kolorów przewodnich bufet słodki, w jednym z najmodniejszych w tym sezonie stylu vintage. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: 4 miesiące! 09.03.11, 21:29 My też się cieszymy, prawda dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 121 dni 10.03.11, 21:55 Mam już trójkę z przodu! Ale nie martwię się upływającym czasem ponieważ praktycznie wszystkie rzeczy są załatwione. Właśnie wracam ze spotkania z paniami konsultantkami i z panią stylistką. Wszystko idzie super, podjęliśmy ostatnie ważne decyzje i pozostaje nam czekać na 9 lipca. Większość rzeczy jest załatwiona, panie konsultantki przygotowały nam ostatnie umowy na jeszcze niezaklepane usługi, które znalazły, czekamy jeszcze aż niektóre rzeczy się wyprodukują/uszyją. Muszę jeszcze kupić parę drobiazgów i możemy ruszać. Rozważyłyśmy też z panią stylistką wszystkie opcje i zadecydowałyśmy, że wybieramy się początkiem kwietnia do Mediolanu. Przyjedziemy z suknią ślubną, butami, dodatkami i jak nam się poszczęści to może nawet z pełną stylizacją na wieczorki. Dzisiaj byłam też obejrzeć miejsce na wieczorną część panieńskiego, bardzo mi się spodobało, klimatycznie, tak trochę na uboczu, dużo miejsce, kanapy, super. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: 121 dni 10.03.11, 22:19 A, myślałam że masz na myśli "wiadomy" ząb, choć to faktycznie chyba nie trójka była... Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: 121 dni 10.03.11, 22:06 Z suknią? Przecież suknia miała przyjść bezpośrednio do Ciebie?? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: 121 dni 10.03.11, 22:08 Tak, ale jak pisałam jak rozważyliśmy wszelkie opcje to tańsze i bezpieczniejsze wyjście to właśnie pojechanie do Mediolanu. Plus załatwia nam też kwestie dodatków, wszystko będzie można przymierzyć i porównać do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: 121 dni 10.03.11, 22:13 W takim razie życzę udanego wyjazdu i owocnych łowów Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: 121 dni 10.03.11, 22:12 Widać uznała, że Mediolan ładniejszy i Zia musi ją siłą stamtąd ściągać. Odpowiedz Link Zgłoś
renatkam Re: 121 dni 11.03.11, 17:41 Czekam na inne miasta europejskie z cyklu "poszukiwania sukni" W Europie palcem po mapie byliśmy już w Brnie, Barcelonie, Paryżu to czemu nie w Mediolanie Odpowiedz Link Zgłoś
picaflor Re: 121 dni 11.03.11, 17:50 Hm...Myślałam, że suknia już zamówiona i ma przyjść na wiosnę... Zia, to może stopem po Verę do tego Mediolanu? Zawsze to bardziej rockowo...Wiesz, żeby to spiąć wszystko absolutnie ładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: 121 dni 11.03.11, 17:55 Mam nadzieje, że już ostateczne miasto i wrócimy z pełnymi torbami pięknych rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
karenek Re: 121 dni 11.03.11, 18:25 TA SUKIENKA TO JUZ PRZECIESZ BYŁA ZAMÓWIONA I MIAŁA PRZYJŚĆ W PACZCE?? Pogubiłam się już w tym wszystkim.... Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: 121 dni 11.03.11, 20:03 Bo Zia sama się plącze w swoich wymysłach. Fantazjuje i już momentami się gubi, przez co robi się śmiesznie. Czemu do Mediolanu? A nie do Rzymu? Albo do Madrytu? Albo Wiednia, Amsterdamu, Brukseli czy Genewy? Tam Very nie ma? Że niby Mediolan to stolica mody? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: 121 dni 11.03.11, 20:15 Nie, różne opcje po prostu rozważaliśmy. Mieliśmy sprowadzać ale panie mi doradziły żeby lepiej nie ryzykować w ciemno, w międzyczasie mieliśmy jeszcze jechać na wyprzedaż weekendową do Londynu gdzie były te modele 75% taniej ale zanim się zaczęła wyprzedaż dużo z nich się sprzedało. No i panie poszukały jej po miastach w Europie i ponieważ we Włoszech jest aż 19 salonów, które sprzedają Vere(wiecie, że mają Vere w Kijowie? ), dwa z nich ją mają. Poza tym tak, kupimy jeszcze dodatki. Jest to najrozsądniejsze i najtańsze wyjście. W żadnych z wymienionych przez ciebie miast nie mają Very, wszystko jest do sprawdzenia na stronie Very i na stronach salonów, jak ktoś mi nie wierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
niektorymodbija Re: 121 dni 11.03.11, 20:21 No i panie poszukały jej po miastach w Europie i ponieważ we Włoszech jest aż 19 salonów, które sprzedają Vere(wiecie, że mają Vere w Kijowie? ), dwa z nich ją mają. Nie wiedzialam,ze Kijow jest we Wloszech Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: 121 dni 11.03.11, 21:03 > Mieliśmy sprowadzać ale panie mi doradziły żeby lepiej nie ryzykować w ciemno, Owszem, panie. Te na forum Odpowiedz Link Zgłoś
lee_a Re: 121 dni 11.03.11, 21:32 Paula, a co z tą zamówioną sukienką, która miała być do odbioru w Barcelonie? Nawet za ekspres dopłacałaś chyba... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: 121 dni 11.03.11, 21:44 To była jedna z opcji. Musieliśmy najpierw dowiedzieć się kto za tą sukienkę zapłaci(pamiętacie, jak pisałam, że rodzice chcieli chociaż za moje sukienki zapłacić) i jaka opcja ściągnięcia będzie najlepsza i najbardziej rozsądna. Myśleliśmy też, że może uda nam załapać na jakąś wyprzedaż lub promocje. Panie wykonały porządny research i wybraliśmy wyjście najlepsze opcje na tą chwile. W każdym razie na początku kwietnia wszystko będzie kupione i pozostanie nam czekać na suknie weselną. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: 121 dni 11.03.11, 22:02 No research, poszukiwania, badania, nie ma na to dobrego słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieski_lisek Re: 121 dni 11.03.11, 23:03 Jest zia. Zbadały sprawę/dowiedziały się/zasięgnęły języka. Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: 121 dni 11.03.11, 23:09 Robiły to 2 m-ce. W tym czasie zdążyłyby same tę suknię uszyć. I znowu się nie popisały, hmm... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: 121 dni 11.03.11, 23:14 Nie, napisałam, że będziemy ją ściągać i już była zamówiona, czekaliśmy wtedy tylko na fundusze i na decyzje moich rodziców. Decyzja przyszła na degustacji w czwartek i od wtedy panie przeprowadziły zakrojone na szeroką skale badania i na ostatnim spotkaniu wspólnie podjęliśmy decyzje opierając się o wszelkie posiadane informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: 121 dni 11.03.11, 23:07 Przecież pisałaś, że suknia już zamówiona. Po co to pisałaś, skoro nie było to prawdą? Czy zdarza Ci się czasem nie kłamać? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: 121 dni 11.03.11, 23:17 Lili naprawdę, sama wiesz, że przygotowania ślubne to bardzo dynamiczna sprawa a ja nie mam czasu pisać Wam dokładnie wszystkiego jak zmieniały się warunki, decyzje itd. Jak coś piszę to na daną chwile jestem tego pewna, ale czemu mam rezygnować z rozsądniejszego i fajniejszego wyjścia, które pojawiło się np. tydzień później? Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: 121 dni 11.03.11, 23:23 Skoro piszesz od 2 m-cy o czymś, czego jesteś pewna to nie dziw się, że ludzie są zdezorientowani, gdy nagle znowu cały zamysł się zmienia. I jak można być pewnym czegoś, czego się nie zamówiło? Totalnie wypaczone podejście do tematu. Jeśli w przyszłości planujesz w taki sposób rozmawiać z klientami (jako konsultantka) to naprawdę już im głęboko współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: 121 dni 11.03.11, 23:34 Lili na tamten moment wszystko było klepnięte, czekaliśmy na fundusze i decyzje. Jednak znaleźliśmy opcje dla nas atrakcyjniejszą i po przeliczeniu wszystkiego i zastanowieniu się tamtą opcje odpuściliśmy i podjęłam inną decyzje. Piszę Wam dokładnie tak jak jest. Wtedy opcja sprowadzania była atrakcyjniejsza, na dzień dzisiejszy atrakcyjniejszy jest wyjazd. Same mi kazałyście nie kupować w ciemno, robię po Waszemu. Odpowiedz Link Zgłoś
chomiczkami Re: 121 dni 11.03.11, 23:41 Czyli odwołaliście tamto zamówienie? Czy nie straciliście przez to zaliczki? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: 121 dni 11.03.11, 23:49 Tak odwołaliśmy, nie, nie straciliśmy, bo wzięła tą suknie inna dziewczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: 121 dni 12.03.11, 00:02 Lili pamiętaj, że współpracuje z panią stylistką, której nie jestem jedyną klientką. Odpowiedz Link Zgłoś
niektorymodbija Re: 121 dni 12.03.11, 22:01 WspolPRACUJESZ ze stylistka? lol A jesli chodzi o panienski... Ogolnej koncepcji omawiac nie bede, bo widze, ze moje zdanie rozni sie diametralnie od Twojego. Zaciekawil mnie punkt "upominki" - TY dajesz upominki dzieczynom z okazji Twojego panienskiego? Bylas kiedys na panienskim? Zwyczaj jest taki,ze to przyszla PM dostaje upominki, nie rozdaje. Jaki jest sens tych upominkow, ktore dasz kolezankom (oczywiscie, oprocz wcisniecia gdzies na sile tym makaronikow z Paryzewa)? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Wieczór panieński 12.03.11, 00:01 Tak mi mimochodem wyszło zestawienie wieczorka więc się nim z Wami podzielę. Oczywiście nie jest pełne, bo nie znam wszystkich tajemnic. Wieczór panieński Styl - Shabby chic(nie wiem jak to przetłumaczyć na pl ) Zaproszenia Będą miały zmienione trochę kolory i tą koronkę. Część dzienna Zaczniemy popołudniem spędzonym w SPA, niestety nie mam pełnego spisu zabiegów ale pakiet obejmuje masaż, jeden zabieg kosmetyczny(nie na twarz) no i korzystanie z całego kompleksu saun. W pakiecie również lekkie drinki i przekąski. Wszystko odbędzie w Farmonie w Krakowie. Before(przedimpreza?) Przygotowania do części wieczornej i "before party", którego przygotowaniem zajęły się druhny odbędzie się w apartamentach niedaleko knajpki. Wieczór Impreza główna odbędzie się w Klubie Pergamin na Brackiej. Niestety nie mam zdjęć vip roomu, ale jest bardzo przytulny, ma takie super kanapy i niskie stoliki. Dekoracja Upominki Fotograf Wzięliśmy tych, którzy nam się spodobali od początku. Termin sobotni a więc ślubny ale daliśmy ogłoszenie na forum i oferty same do nas spłynęły. Dostaliśmy od nich bardzo dobrą ofertę, fotografów będzie dwóch u mnie dziewczyna u chłopaków pan. Nie mogę podawać linków, więc powiem tylko, że studio nazywa się Piqsell. I jak? Niestety wieczoru kawalerskiego jeszcze nie mamy, bo mój narzeczony i jego drużbowie dalej niezdecydowani. Odpowiedz Link Zgłoś
agata_abbott Re: Wieczór panieński 12.03.11, 13:25 Droga Ziu Wiem, że ten post zostanie odebrany jako kolejny "nie na temat" i "znowu ktoś czepia się marzeń Zii", ale raz na jakiś czas muszę. Wydaje mi się po prostu, że naoglądałaś się "Gossip Girl" i innych tego typu seriali, i kompletnie przewróciło Ci się w głowie. To nie jest tak, że Ty chcesz mieć "ślub i wesele marzeń" - Ty chcesz odtworzyć sobie realia z hamerykańskiego serialu, pławić się w luksusie przez 2 lata non stop, pić szampana, robić zakupy, wybierać i przebierać w kolejnych pięknych rzeczach. A ślub jest tylko pretekstem, żeby wytłumaczyć sobie (narzeczonemu/rodzicom/znajomym) bajońskie kwoty, które na to pójdą. Ale wierz mi - to nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Wieczór panieński 12.03.11, 13:36 Agata szkoda, że tak to odbierasz, to nie jest prawda. Oczywiście sprawia mi to dużo przyjemności ale wynika z innych pobudek. To już nawet pisałam, że o ostatecznym budżecie i tym, że "idziemy na całość" zadecydował narzeczony, nie ja. Ja miałam obawy. Stwierdziliśmy, że raz się żyje i raz w życiu przy takim przełomowym momencie(u nas po ślubie dużo się zmieni) warto zrobić przyjemność sobie i naszym najbliższym. Odpowiedz Link Zgłoś
agata_abbott Re: Wieczór panieński 12.03.11, 18:29 Uzależnionym od zakupów też sprawiają one przyjemność. Co nie znaczy, że uzależnienie od zakupów jest czymś dobrym. Co do narzeczonego - jest taka scena we Friendsach, w której Monica planuje swoje wesele i okazuje się, że nie ma na nie kasy. A później dowiaduje się, że Chandler tę kasę posiada. Obejrzyj sobie ten odcinek, może zrozumiesz, dlaczego Twój narzeczony zdecydował się "iść na całość". Bo wątpię, żeby całe życie marzył o zaproszeniach od Ceci i innych ociekających lukrem pierdółkach. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Wieczór panieński 12.03.11, 18:36 Tak już ktoś tutaj opowiadał tą scenę. Ale mnie nie o to chodziło, ja chciałam się wycofać z części planów ale wtedy narzeczony stwierdził, że ślub to przełomowe i bardzo ważne wydarzenie i że on chce wyprawić z tej okazji taki, no nazwijmy to bal dla swoich najbliższych raz w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Wieczór panieński 12.03.11, 18:41 Nie wiem czemu ale odnoszę wrażenie, że dopóki mogłyście(to nie odnosi się personalnie do nikogo) krytykować różne rzeczy i mówić, że nasze wizje są tylko szalonym snem wariata, który nigdy się nie spełni to było wszystko ok, teraz kiedy coraz więcej rzeczy jednak jest prawdziwych i nabiera realnych kształtów to chcecie znaleźć inny powód do małych złośliwości. Jak trzeba, to może wrócimy do wyzłośliwiania się na temat przygotowań, jest to dużo bardziej pomocne. Odpowiedz Link Zgłoś
agata_abbott Re: Wieczór panieński 12.03.11, 18:54 Poza tym - złośliwości? Gdzie Ty widzisz złośliwości w moich wypowiedziach? Ale ok, łatwiej wmówić sobie, że ktoś tam jest złośliwy, wredny i robi Ci przytyki bo mu się nudzi, niż uzmysłowić sobie, że część tych "złośliwości" może być prawdą. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Wieczór panieński 12.03.11, 18:57 Napisałam, że do nikogo personalnie się nie odnoszę. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Wieczór panieński 12.03.11, 18:55 Agata, ja nie muszę sobie nic wmawiać, wystarczy prześledzić wątek i ostatnie wpisy. Ale wróćmy do tematu wątku nie róbmy offtopów, już tak ładnie nam wychodziło przez cały wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
agata_abbott Re: Wieczór panieński 12.03.11, 19:00 Ja sobie żadnych złośliwości ze swojej strony nie przypominam. Odpowiedz Link Zgłoś
agata_abbott Re: Wieczór panieński 12.03.11, 18:59 Uwierzyłabym, gdybym nigdy nie znalazła się w podobnej sytuacji. W mniejszej skali, ale zawsze. Każda z nas, mniej lub bardziej świadomie "łapie" swojego faceta na tą samą zagrywkę. W stylu: Ja: " Nie, nie kupię sobie tej sukienki, nie mam kasy. Jest prześliczna, ale nie, może kiedy indziej" (smutna minka) On: "To może ja ci ją kupię, co?" Ja: "Nie, nie ma sensu, jest za droga" On: "No kupię ci." Ja: "Nie..." On: "Kupię" (...) Ja: "No może..." Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Wieczór panieński 12.03.11, 19:05 Jeśli by to tak wyglądało, to masz racje. Ale nie tak wyglądała u nas ta rozmowa. Omawianie budżetu ślubnego to jednak nie zakup nowej sukienki. Odpowiedz Link Zgłoś
agata_abbott Re: Wieczór panieński 12.03.11, 19:14 Ja widzę tutaj dwie opcje: - namówiłaś/wmanipulowałaś swojego narzeczonego w taki budżet - Twój narzeczony jest ewenementem na skalę światową, jedynym facetem w glanach, który przez całe życie marzył o wydaniu jakichś 100 (!) średnich krajowych na motylki. No ja nie wiem, co brzmi bardziej niewiarygodnie... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Wieczór panieński 12.03.11, 19:34 Agata, o motylkach to może nie, ale o samej formie imprezy, oprawie itd. to tak. Odpowiedz Link Zgłoś
agata_abbott Re: Wieczór panieński 12.03.11, 21:02 O sukni od VW i makaronikach z Paryża? Nie przesadzaj. Każdy chciałby pięknej oprawy, ale wątpię, żeby faceci zdawali sobie sprawę z istnienia większości tych Twoich metek/kolorów/motywów. Myślę, że Twój narzeczony też nie wiedział, że one wszystkie istnieją, dopiero Ty mu to uświadomiłaś. W to, że Twój narzeczony oglądał seriale typu Gossip Girl i zaczytywał się w serwisach typu The Knot zanim pojawiłaś się Ty - też nie uwierzę Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Wieczór panieński 12.03.11, 21:18 Agata, co ja napisałam? Że narzeczony nie miał konkretnych planów ale wiedział jaka ma być forma i oprawa takiego wydarzenia. Ale to, że ona przyjęła taki fantastyczno-motylkowy charakter nie jest tylko moją wizją ale tego, że to właśnie narzeczony najpierw się mocno w takich "fantastycznych" kręgach obracał. Po oświadczynach mieliśmy bardzo długą dyskusje o formie ślubu i wesela i przygotowań, bardzo szczegółową, np. rozmawialiśmy o formie tortu o 4 rano. Odpowiedz Link Zgłoś
violetlake Re: Wieczór panieński 13.03.11, 01:11 Czemu po prostu nie napiszesz, że narzeczony robi to wszystko dla Ciebie, spełnia każde życzenie z miłości? nie prościej?... Ok, może dyskutujecie i coś tam razem ustalacie... ale widząc całość, albo twój Mikołaj jest wyjątkowo zniewieściały (w co szczerze wątpię... aczkolwiek nigdy nie mów nigdy), albo jest tak jak wszyscy podejrzewają... Poprawiny niestety mi się nie podobają, straszliwie sztywniackie, nowobogackie podejście. Czyli tradycyjnie. Ale w sumie przynajmniej jest to coś, co będzie korespondowało z całą imprezą. Z tymi upominkami to chyba sobie żartujesz? Sprawa z suknią. Dla mnie możesz ją sobie nawet z księżyca sciągnąć, mnie to że się tak wyrażę zwisa i powiewa. Ale faktycznie było wyraźnie powiedziane że suknia jest zamówiona i już tylko czekacie na odbiór. Tłumaczenie, że nie powiedziałaś jak było do końca, bo nie o wszystkim na forum piszesz, jest kolejnym nieładnym krętactwem. Trąbisz na forum o każdej najdrobniejszej pie... (chyba że coś się nie udaje to zbywasz milczeniem), także wniosek logiczny sam się nasuwa. Po prostu kolejny niezbyt chwalebny przykład z serialu Zia... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Wieczór panieński 13.03.11, 01:22 Bo tak nie jest. Jakby było tak, że narzeczony powiedział masz tu kasę, rób tak żebyś było fajnie, ja nie mam do tego głowy, to bym to powiedziała, bo nie byłoby to nic dziwnego, czy nienormalnego, wielu facetów tak ma. Jednak my naprawdę dużo dyskutujemy na ten temat i narzeczony ma swoje poglądy na wiele spraw związanych ze ślubem i weselem, których się mocno trzyma. I podejmujemy decyzje zawsze razem we wszystkich sprawach(tych detalach też), czasem dyskutujemy na jakiś temat i dochodzimy do porozumienia, czasem oboje wiemy czego konkretnie chcemy albo nie chcemy a czasem po prostu druga strona akceptuje to co podoba się drugiej. To nie jest tak, że narzeczony rozczula się nad każdym motylkiem ale dość mocno przedyskutowaliśmy tematy dekoracyjne i kolorystyczne. Co do sukienki, to dokładnie wiecie jak to się odbywało przy poprzedniej, też mnóstwo czasu, przeróżne opcje i dopiero jak napisałam dokładnie, że sukienka jest to jest. Z tą będzie tak samo, jak będziemy ją mieć w ręku(albo umowę na nią jak w przypadku weselnej) to wtedy na pewno pojawi się duży post z dokładnym opisem. Odpowiedz Link Zgłoś
violetlake Re: Wieczór panieński 13.03.11, 09:57 Ok... Może ja się obracam w kręgu zbyt męskich mężczyzn, może są jednak tacy którzy pasjonują się motylkami i rozprawiają o formie tortu o 4 nad ranem i jest to dla nich równie ważne jak dla strony kobiecej, a ich motywacją NIE jest spełnianie marzeń ukochanej (co przecież nie jest niczym negatywnym ani wstydliwym). Mój światopogląd się rozrasta szalenie. Tłumaczenia z suknią mnie nie interesują, bo jak pisałam a ni mnie to chłodzi ani mnie to grzeje. Przewrażliwiona jestem natomiast na ludzi nieszczerych. Jasne, jesteśmy "tylko" na forum, (w dodatku ogólnodostępnym), tutaj ludzi sobie można traktować dowoli, w zależności od humoru... Ja tylko stwierdziłam fakt jak było i co do czego nie ma wątpliwości, że powiedziałaś tak a było inaczej. Oczywiście jesteś znana z tego, że nie potrafisz często wyjaśnić o co Ci chodzi, ale to jest jeszcze inny przykład - krętactwa. Szkoda bo chwilami miałam wrażenie, że jesteś miłą, choć rozpuszczoną dziewczyną. Coraz częściej mam jednak negatywne zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wieczór panieński 13.03.11, 11:31 > Ok... Może ja się obracam w kręgu zbyt męskich mężczyzn, może są jednak tacy kt > órzy pasjonują się motylkami i rozprawiają o formie tortu o 4 nad ranem Ba! Ja, szczerze mówiąc, nie mam w bliskim otoczeniu nawet kobiet, które byłyby skłonne o 4 nad ranem debatować o formie tortu czy czymś innym tak ważnym. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Wieczór panieński 13.03.11, 13:35 Mój narzeczony zawsze mówi, że to nasz ślub i on chce w tym uczestniczyć. Oczywiście są sfery w których ma do powiedzenia mniej, np. przytaczane tutaj motylki i takie, które są bardziej jego konikiem(jak np. autka) ale to nie znaczy, że nie uczestniczy w całości. Nie jest tak, że codziennie kilka godzin rozmawiamy o przygotowaniach, jednak ten temat się przewija często i zawsze jak trzeba coś wybrać czy zrobić narzeczony pomaga mi bez problemu. Np. jak przyszła wizja dekoracji to siedzieliśmy, narzeczony googlował niektóre kwiaty bo nie wiedział jak wyglądają, omawialiśmy każdą część wizji itd. jak trzeba było ułożyć playlistę to mówił co mam dodać, puszczał mi różne kawałki(a ja jemu) i dyskutowaliśmy co tak a co nie, tak samo jak on wybrał pierwszą piosenkę. Przyszły projekty zaproszeń to od razu przyszedł do mojego komputera i oglądaliśmy razem i wybieraliśmy i dyskutowaliśmy itd. Może to rzeczywiście dziwne ale tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wieczór panieński 13.03.11, 11:28 Co do sukienki - Zia, nie wydaje ci się dziwne, że całe forum "źle zrozumiało" twoje poprzednie wpisy i zakładało, że sukienka jest już zamówiona, a zaliczka wpłacona? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Wieczór panieński 13.03.11, 13:23 Angazetka, nikt nic źle nie zrozumiał, tak było wtedy, teraz przemyśleliśmy sprawę ponownie i wybraliśmy inne wyjście. Tak jak mówię, dobre porównanie do motywów przewodnich, kiedyś miało być coś innego i cała koncepcja była pod to dopasowana i była to prawda na tamtą chwilę, po czym zmieniliśmy koncept i nowe zestawienie już było inne i prawdziwe na chwile powstawania. Odpowiedz Link Zgłoś
agata_abbott Re: Wieczór panieński 13.03.11, 13:31 I co, wiedział, że wesele będzie miało taki budżet jaki ma? Wierz mi, podobną oprawę można osiągnąć dużo mniejszym kosztem, bez uszczerbku na jakości. Ziu, napiszę to raz a dobrze - wg mnie masz problem. Zupełnie jak osoba uzależniona od zakupów - nie widzisz umiaru (i nie pisz mi, że masz limit - to nie o to chodzi). Wesele się odbędzie, a Ty będziesz potrzebowała odtworzyć sobie tę atmosferę, i tak na okrągło. I to nie chodzi o kasę - jestem zdania, że popyt musi być nakręcany, również przez dobra luksusowe. Jeśli kogoś stać - czemu nie. Ale Ty jesteś moim zdaniem uzależniona od tej atmosfery, od metek, od ciągłych przygotowań i organizowania kolejnych luksusowych imprez. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Wieczór panieński 13.03.11, 13:37 Tak nie będzie. Odpłynę wtedy do innego punktu w naszym życiu i temu się poświęcę. Ja wiem czemu tak uważasz, bo ja w każdą rzecz się na maksa angażuje ale nie jest tak, że przez całe życie ta rzecz jest jedna, one się zmieniają i teraz też tak będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
agata_abbott Re: Wieczór panieński 13.03.11, 14:01 Moim zdaniem jesteś uzależniona, i nawet jeśli "odpłyniesz do innego punktu", to ciągle będziesz szukała sposobów na osiągnięcie tego stanu, w którym jesteś teraz. Nie masz pewności, że nie jesteś uzależniona, zresztą, ludzie uzależnieni z reguły zaprzeczają, że mają jakiś problem. Ja na miejscu Twojego narzeczonego zaprowadziłabym Cię do psychologa. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Wieczór panieński 13.03.11, 14:06 Ale ja taki stan mam całe życie, ponieważ mam taki charakter. Odpowiedz Link Zgłoś
agata_abbott Re: Wieczór panieński 13.03.11, 14:16 To tym bardziej. Z uzależnionymi jest tak, że potrzebują ciągle więcej i więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Wieczór panieński 13.03.11, 14:31 No cóż, w tym wypadku to tylko się cieszyć, nie znudzi mi się praca przynajmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
cashianna Re: Wieczór panieński 12.03.11, 21:29 Zia, wyzłośliwiać się na koncepcję nie ma co bo jeśli masz pieniądze to każda, nawet najdroższa koncepcja, jest do wcielenia w życie. i to jest akurat bez dyskusji. ale ja też akurat nie wierzę, że facet, którego pasją jest rpg i gry marzył akurat o takiej oprawie i w takiej formie. a swoja droga, budżet dzielicie 50/50 czy w innych proporcjach? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Wieczór panieński 12.03.11, 21:48 Chodziło mi o krytykę konkretnych zrobionych bądź zaplanowanych rzeczy, bo ona pozwala nam udoskonalać całą koncepcje. No co ja Wam zrobię, jak tam. Ja uważam, że dzień ślubu to dzień dwojga ludzi i jednakowo im się musi wszystko podobać, dlatego nigdy nie zrobiłabym czegoś co narzeczonemu się nie podoba i na odwrót. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Wieczór panieński 12.03.11, 19:28 Ja nigdy czegos takiego nie robilam i nie robie, wiec na pewno jest takich kobiet wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Wieczór panieński 12.03.11, 13:26 Zapomniałam dopisać, że na wieczorku będzie około 10 panien i odbędzie się tydzień przed ślubem. Bardzo się cieszę też z takiej formy organizowania. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wieczór panieński 12.03.11, 13:43 To ja jednak poproszę, żebyś wytlumaczyła, co to jest styl shabby chic? Bo mnie to nic nie mówi. Czy to "wszystko-takie-słodkie-i-upudrowane"? Bo tak wychodzi z tych zdjęć. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Wieczór panieński 12.03.11, 13:46 Ciężko to wytłumaczyć, to takie właśnie słodkie, pastelowe(choć zdarzają się też połączenia róż ze złotem), dziewczęce, trochę vintage, trochę rustykalnie z lekką nutką Francji. Moim zdaniem bardzo fajny styl na wieczór panieński. Odpowiedz Link Zgłoś
bourlesque Re: Wieczór panieński 12.03.11, 13:54 o shabby chic. bardzo lubię polecam bloga z wnętrzami shabby shabbychic.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Wieczór panieński 12.03.11, 18:19 Dzięki! Bardzo ładny a ile inspiracji! Odpowiedz Link Zgłoś
mmoni Re: Wieczór panieński 13.03.11, 11:15 Ja bym to nazwała stylem babcinym (i nie w znaczeniu negatywnym). Odpowiedz Link Zgłoś
kotka.zielonooka Re: Wieczór panieński 14.03.11, 19:36 zia86 napisała: "... i korzystanie z całego kompleksu saun. W pakiecie również lekkie drinki i przekąski. " Jak sie korzysta z sauny to nie wolno pić alkoholu (nawet "lekkiego drinka") Czegoś tu nie rozumiem I na litość! TĘ! tĘ suknię, TĘ koronkę (nie "TĄ") - auuuu...(wyje do księżyca z rozpaczy) Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Wieczór panieński 14.03.11, 19:47 Ja nie wiem bo z saun nie wolno mi korzystać. Ale teraz sprawdziłam w pakiecie i nie ma drinków są tylko napoje bezalkoholowe, więc ok. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Zia stroik naglowe od Ceci 12.03.11, 01:14 Zia stroik na glowe tez mozesz zamowic u Ceci albo wykorzystac motylki, ktore dostaniesz Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Zia stroik naglowe od Ceci 12.03.11, 01:20 Widziałam go. Nawet mam to zdjęcie w tablicy inspiracji. Jednak jest troszeczkę za duży. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Zia stroik naglowe od Ceci 12.03.11, 01:37 Heh myslalam ze perelke znalazlam Nie wiem jak inne dziewczyny ale ja jak widze, gdzies motyle np.dekoracje odrazu przypominasz mi sie Ty. Chwilowo jest to dominujace skojarzenie Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Zia stroik naglowe od Ceci 12.03.11, 01:52 Dzięki za wyszukanie inspiracji. Doceniam pracę. Podobno dużo dziewczyn tak ma. Odpowiedz Link Zgłoś
picaflor Motylki i ściema 12.03.11, 23:07 Wiem, wiem, jestem zła, ale mi Ziu, kojarzysz się nie tylko z motylkami, ale także z kłamstewkami... 1. Jum-owe perypetie. Myślałaś, że jesteś hulaj dusza w swoim wątku. 2.Poprawiny i najgorsza chyba ściema, zupełnie poniżej pasa - wymówka dot. stanu zdrowia najbliższych. Wszystkie zrozumiałybyśmy, gdybyś powiedziała, że nie udźwigniesz czasowo i finansowo dwóch wypasionych imprez. A tak słabo. Bardzo słabo. 3. Motanina pt. "Panie konsultantki", dziewczyny napisały ci teksty, dziewczyny ci radzą, odradzają, a ty nawet nie podziękujesz, tylko w żywe oczy mówisz, że to rodzice i konsultatntki. 4. Suknia ślubna - "zamówiłaś rozmiar, zapłaciłaś za ekspres"...a teraz jedziesz do Mediolanu w kwietniu, a twoja stylistka AKURAT w tym samym czasie ma klientkę, która nie dosyć, że nosi ten sam rozmiar, ma ten sam gust, zdecydowała się zamówić w ciemno, to jeszcze ma dwadzieścia parę tysięcy na kieckę...Co za bieg okoliczności. OMB (że po polsku napiszę). 5. Smoka z Kasi dalej na horyzoncie nie widać, czy nie ma się czym chwalić? I zawsze ta nagła zmiana tematu i nowe inspiracje, kiedy zostaniesz na czymś "przyłapana". Zapomniałam o czymś? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 12.03.11, 23:37 Dobrze, Wy wiecie lepiej. Codziennie dostajecie tajne raporty z naszych przygotowań. Naprawdę zostało zbyt mało czasu żebym musiała dokładnie spowiadać się z każdego posunięcia, co z tego, że ja po raz kolejny napiszę jak było(bo akurat jestem w stanie zrozumieć, że w takim natłoku postów jakaś ważna informacja może umknąć) skoro zaraz ktoś mi będzie udowadniać, że tak na pewno nie było. Dopowiadacie sobie takie rzeczy, że naprawdę. Ostatni raz, krótko żeby nie było, że uciekam w inspiracje. Naprawdę nie chciałam wywoływać niepotrzebnej dyskusji na setki postów, w których przerzucalibyśmy się kawałkami maili i nie wiem czym jeszcze. Jeśli bardzo cię ta sprawa nurtuje to zapraszam na priv, mogę wypunktować wszystko z cytatami z mailów i transakcjami. Poprawiny, powiedziałam tyle ile mogłam na forum niezamkniętym i to też tylko dlatego, że bardzo prosiłyście o to. Również jeśli chcesz poznać szczegóły to zapraszam na priv. Zarzutu trzeciego zupełnie nie rozumiem, myślałam, że dokładnie już dwa razy opisałam jak to działa, kto co robi i dlaczego, odsyłam do tamtych postów. Dopóki nie pojawi się tutaj post pt. mam sukienkę ślubną, tak jak to było z suknią weselną, wszystko się może zmienić. Nie pisałam o sukni zbyt dużo ponieważ wszystko było bardzo dynamiczne, nie napisałam, że zapłaciłam za ekspres ale że taka możliwość jest. Potem mieliśmy sprowadzać, w międzyczasie pojawiła się jeszcze wyprzedaż w Londynie itd. cała sytuacje opisałam kilkadziesiąt postów temu. Na smoka również czekamy. Jak będzie to powiem. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 12.03.11, 23:39 A tak w ogóle to może jednak poczekamy z rozliczaniem czegokolwiek do dnia ślubu? Było już tutaj kilka postów, że na pewno nie będziemy mieć zaproszeń z Ceci, naprawdę chcemy powtarzać tą sytuacje z sukienką? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Motylki i ściema 12.03.11, 23:53 Szkoda komentować, zawsze znajdą się osoby które wiedzą lepiej, najlepiej ignorować. Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: Motylki i ściema 13.03.11, 00:07 Gazeta, trollu przebrzydły. Ty za to świetnie znasz się na wychowaniu dzieci, karmieniu piersią, elektrowniach atomowych i w ogóle wszytkim. Przyganiał kocioł garnkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 00:11 Areto, natomiast takie odnoszenie się do drugiego nieznanego człowieka to jest dopiero przykład odpowiedniego zachowania. Odpowiedz Link Zgłoś
majak21 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 00:23 To jak w końcu jest z tą suknią? Była zamówiona i "przejęła " ją inna klientka Twojej stylistki (dziewczyna o tych samych wymiarach, takim samym guscie i z takim budżetem na suknię)? Czy może zamówienie było tylko w planach, ale wobec mozliwości zakupienia jej w Mediolanie zrezyhnowałas z zamiawiania ze Stanów? Bo ja dziś przeczytałam w Twoich postach takie dwie opcje i nie wiem, która jest prawdziwa. Zawsze czytałam Twoje posty z zainteresowaniem i gdzies tam po cichu podziwiałam Twój rozmach, ale teraz juz nie wiem co o tym mysleć. I tak na marginesie - kto Ci robił korektę tekstu na stronę slubną? Dziewczyny z forum czy konsultantki? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 00:34 Suknia była zarezerwowana, czekaliśmy tylko na decyzje i fundusze. Po czym jednak uznałam po przekazaniu mi różnych opcji przez panie, które zrobiły badania, że lepiej będzie kupić ją w Europie skoro pojawiła się taka opcja. Ponieważ to model szalenie popularny, wrócił bez uszczerbku dla nikogo do puli i wziął ją ktoś inny. Myślę, że teraz już napisałam jasno. Co do strony, to już tłumaczyłam, w wielkim skrócie, korektę robiły panie(co nie było ich obowiązkiem), po czym chyba ja wkleiłam złą wersje tekstu, nie wiem co się stało ale na stronie znalazła się wersje nie poprawiona, następnie poprawiła mi tą wersje forumka. Odpowiedz Link Zgłoś
spicy_orange Re: Motylki i ściema 13.03.11, 10:46 > Suknia była zarezerwowana, czekaliśmy tylko na decyzje i fundusze. Po czym jedn > ak uznałam po przekazaniu mi różnych opcji przez panie, które zrobiły badania, > że lepiej będzie kupić ją w Europie skoro pojawiła się taka opcja. Ponieważ to > model szalenie popularny, wrócił bez uszczerbku dla nikogo do puli i wziął ją k > toś inny. Myślę, że teraz już napisałam jasno. to wróciła do puli (czyli odwołano rezerwację) czy została kupiona przez twoją stylistkę dla innej jej klientki? Bo tak pisałaś ostatnio Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: Motylki i ściema 13.03.11, 15:48 Czemu jesteś zdziwiona? Gazeta jest trollem i się z tym nie kryje. Co więcej, nie wiadomo czy to na pewno jedna osoba. Pisze chyba na wszytkich możliwych forach, w tym wymienionych przeze mnie. Zapewniam Cię, że z reguły nie trzyma się tematów dyskusji i non-stop jątrzy. Przy tym, w tym jątrzeniu często, w jednej dyskusji zaprzecza sama sobie. Najśmieszniejsze są te jej wywody na temat pielęgnacji i wychowania dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 15:50 A ja cię mogę zapewnić, że Gazeta jest żywą osobą. Mnie też wielu ludzi brało za avatar. Mimo wszystko nawet jeśli ktoś sam o sobie mówi, że jest trollem, to nazywanie go przebrzydłym trollem nie jest miłe. Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Motylki i ściema 13.03.11, 16:23 >Mimo wszystko nawet jeśli ktoś sam o sobie mówi, że jest trollem, > to nazywanie go przebrzydłym trollem nie jest miłe. Oj, Zia, Zia... Dobre masz serce, ale bez przesady. Poczytaj sobie posty gazety, wtedy będziesz wiedziała co i jak Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Motylki i ściema 13.03.11, 18:14 Jeśli Gazeta to prawdziwy człowiek, to trzymajcie go, wszyscy święci, jak najdalej ode mnie Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: Motylki i ściema 13.03.11, 00:05 Po prostu nie kłam. To bardzo proste. Być może pojedziesz do tego Mediolanu i kupisz TĘ SUKNIĘ (albo i nie, nieważne), ale to wszystko co pisałaś wcześniej na temat jej zamawiania to jedna wielka bzdura i kłamstwo. Nakręciłaś już tyle razy, że czasem aż przykro to czytać. Panie konsultantki (jeśli istnieją) nie wystawiają sobie najlepszego świadectwa. Ty sobie zresztą też nie. Czy Ty naprawdę masz tu wszystkich za bandę kretynów, którzy nie rozumieją tego co czytają? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 00:10 Areta, pisałam Wam wszystko po kolei tak jak się zmieniały pomysły i tak jak wszystko szło. To tak jakbyście miały do mnie pretensje, że motywem przewodnim są motyle a przecież dwa wątki temu wszystko było ustawione pod róże czy kokardy. Jak coś piszę, to opisuje sytuacje, która dzieje się w tej chwili i jest dopasowana do danej sytuacji, a to, że np. za dwa dni zmieni się sytuacja czy pojawi się za dwa dni inne/lepsze rozwiązanie, no to skąd ja mogę o tym na przód wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
cashianna Re: Motylki i ściema 13.03.11, 02:14 Zia, nie napisałaś w końcu jak mniej więcej dzielicie budżet weselny. wnioskuję zatem, że proporcje nie są mniej więcej 50/50, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 02:30 Myślałam, że odpowiedziałam. Nie dzielimy budżetu, całość idzie z naszych pieniążków, plus rodzice kupują mi sukienki, bo się uparli. Odpowiedz Link Zgłoś
cashianna Re: Motylki i ściema 13.03.11, 02:51 ciężko mi uwierzyć, że z Waszym stażem związku macie WASZE pieniądze, które oboje skrupulatnie składacie na jedno konto wypłata po wypłacie, więc nie wiecie jaki które ma wkład finansowy w ślub i wesele. szczególnie, że Ty nie pracujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 03:03 Myślę, że to już kwestia postrzegania, niektóre pary mają pieniądze moje/twoje, a niektóre wszystkie dobra mają wspólne, uważam, że żaden sposób nie jest lepszy czy gorszy o ile odpowiada obojgu partnerom. W naszym związku było już bardzo różnie jeśli chodzi o kwestie finansowe, były okresy gdzie jedno miało więcej, potem drugie albo było to w którąś stronę wyrównane i obeszło się bez żadnych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
cashianna Re: Motylki i ściema 13.03.11, 12:02 Nie Zia, to nie kwestia postrzegania, szczególnie jeśli chodzi o pieniądze. Bo albo składasz na jedną kupkę z narzeczonym i w razie wydatku bierzecie z tej wspólnej kupki albo jedno składa na swoją kupkę a drugie na swoją i jak jest wydatek to każde bierze ze swojej kupki określoną kwotę i dopiero płacicie. Jak idziecie na obiad i facet wyciąga ze swojej kieszeni swój portfel i z niego wyciąga pieniądze, do których nie dołożyłaś nawet grosza, aby zapłacić za cały obiad to też powiesz, że płaci WASZYMI? Jeśli tak to gratuluję zakrzywienia jaźni i postrzegania. I to jest ogromna różnica i kwestia trzymania się faktów. Więc teraz zastanów się czy braliście ze wspólnej, uskładanej puli czy każde dokładało fundusze ze swojego konta albo czy po prostu płaciła tylko jedna osoba ze swojego. ps. Jeśli chcesz być konsultantką ślubną to takie wytłumaczenia rozgorączkowanym młodym może i wystarczą. Ale jeśli chcesz być prawnikiem to radzę poćwiczyć trzymanie się faktów i analizę logiczną bo w tym zawodzie są ludzie, którzy rozłożą Twoją wypowiedź na części pierwsze i wytkną błąd logiczny w każdym przecinku. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 13:23 Cashiana, składamy na jedną kupkę plus mamy kupki osobne na własne wydatki, jeśli już tak obrazowo patrzymy ale my naprawdę nie rozliczamy się z każdego grosza, pieniądze partnera są dla nasze wspólne po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 14:05 A jak rodzice zareagowali na informacje, że zamiast jednej sukni mają kupić dwie, w tym jedna "dość kosztowna"? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 14:09 Opisywałam to już chyba jak była relacja z salonu. Uzgodniłam to wcześniej z mamą a ojciec w salonie powiedział, że mam racje i się zgadza, rodzice podzielili się kosztami sukni. Odpowiedz Link Zgłoś
little_dancer Re: Motylki i ściema 13.03.11, 11:29 Wystarczy tylko sobie przypomniec, co bylo z druhna-party - mialo byc wielkie halo, przygowania kilka miesiecy, milion postow, wybieranie kolorow, kwiatkow, pierdulek, a wyszla zwykla dziewczynska nasiadowka z wiechciem na srodku stolu Takie "party" kazda z nas ma w prawie kazdy weekend, a rzeczony wiechec mozna kupic w osiedlowej kwiaciarni za 25 zl. Wiele halasu o nic to malo powiedziane. I tak tez bedzie ze slubem. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Motylki i ściema 13.03.11, 12:00 Niektórych cieszą też przygotowania. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 13:25 Fajnie, że życzysz nam żeby się wszystko ładnie udało. Ja mam taką propozycje żeby nie oceniać efektu dopóki tego efektu nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
jaleo Re: Motylki i ściema 13.03.11, 13:33 zia86 napisała: > Fajnie, że życzysz nam żeby się wszystko ładnie udało. Aha czyli druhna party sie nie udalo? bo ja tylko mowie, ze ze slubem bedzie, jak z druhna- party. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 13:39 Jasne, że się udało ale raczej stwierdzenie wiele hałasu o nic raczej nie wróży tego, że ktoś życzy żeby wszystko się udało. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 13:42 Dobra dziewczyny znowu odchodzimy od tematu a już myślałam, że w tym wątku nam się uda ładnie przejść bez offtopów. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Motylki i ściema 13.03.11, 14:14 Masz jakąś dziwną alergię na offtopy, a to one są solą dyskusji netowych. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Motylki i ściema 13.03.11, 14:28 W tym przypadku raczej jadem... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 14:29 Bo nie ma na nie teraz czasu po prostu. Poza tym one się powtarzają, był na nie czas rok temu kiedy przygotowania nie były takie dynamiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Motylki i ściema 13.03.11, 14:58 ja czekam na wycieczke do mediolanu i relacje, ze Zia kupila w rezultacie zupelnie inną suknię Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 15:00 Jeśli się tak zdarzy, że zakocham się w innej to czemu nie? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 15:01 Na razie moja miłość do tej trwa ale nigdy nic nie wiadomo. Choć prawdopodobnie problem będzie taki, że zakocham się w za dużej ilości butów. I nie będę umiała wybrać. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Motylki i ściema 13.03.11, 15:09 zia, jeszcze w grudniu zapewnialas, ze milosc do very jest wieczna i nic jej nie zmieni, ale widac robisz podklad pod zmiane Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 15:12 Będę w mieście mnóstwa pięknych sukien i dodatków, więc może zdarzyć się tak, że jednak miłość do innej sukni przeważy miłość do tego modelu Very aczkolwiek na dzień dzisiejszy trudno mi sobie to wyobrazić, bo uważam, że to jest moja suknia ślubna. Odpowiedz Link Zgłoś
kati_p Re: Motylki i ściema 13.03.11, 17:31 Zia, umów się do Atelier Aimee na via Montenapoleone. Niezłe cacka tam mają Odpowiedz Link Zgłoś
bell82 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 15:23 ja tez juz zgłupiałam - bylam przekonana ze kiecka sie tworzy i w kwietniu miala byc w Polsce..teraz nagle zmiana frontu i przybąkiwanie o innych..jak zwykle Zia cos sciemnia i wprost sie nie przyzna, ze cos pewnie nie wypaliło Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 15:34 Wszystko wypaliło. Ale Wy zawsze musicie szukać żeby coś jednak nie wypaliło. Piszę Wam wszystko dokładnie na bieżąco jednak rozumiem, że ktoś może nie doczytać każdego posta dlatego zawsze robię podsumowania. Dziewczyny zostały 4 miesiące, wszystko jest niesamowicie dynamiczne, co chwile pojawiają się nowe informacje dlatego często piszę Wam już tylko o decyzjach a nie dochodzeniu do nich, z ogłaszaniem, że coś się nie udało poczekajmy do dnia ślubu. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Motylki i ściema 13.03.11, 15:50 dziwne jest tez to, ze jeszcze niedawno konsultantki przeswietlily wszystko i suknia jest TYLKO w paryzu i jest za droga, a w barcelonie mozna jedynie zamowic- nikt wtedy nie mowil o mediolanie o 19 salonach itd Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 15:56 Aneta, no znowu nie szukajmy sensacji tam gdzie jej nie ma. Przecież suknie w salonach się zmieniają, wchodzą nowe kolekcje, modele itd. Widocznie albo był popyt na tą suknie i więcej salonów z Europy zdecydowało się ją zamówić albo np. zrobiono tak jak w salonie JP u nas, że zamówiono sukienkę z poprzedniej kolekcji razem z kilkoma z modelami z nowej bo było zainteresowanie nią. Tak samo jak jeszcze nie dawno nie było Kijowa w wyszukiwarce sklepów na stronie Vera a od niedawna mają jej kolekcji i ten salon się tam pojawił. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 15:58 Proszę bardzo dla tych, którzy mi nie wiedzą, na stronie salonu jak się wejdzie w kolekcje i wybierze Verę to jest "moja" sukienka - klik Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Motylki i ściema 13.03.11, 16:13 w barcelonie na stronie tez pewnie jest i co z tego ile osob jedzie do mediolanu? mama jedzie? Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Motylki i ściema 13.03.11, 16:15 a czemu nadal nie ma probki smoka? mial byc chyba juz dawno? nie wychodzi im? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 16:20 Jeszcze nie wiemy, zależy od tego jak się będzie czuła ale prawdopodobnie pojedzie ojciec. Odpowiedz Link Zgłoś
panna-niepanna Re: Motylki i ściema 13.03.11, 16:29 Wiesz co Zia, Ty jednak jesteś głupiutka i naiwna. Nie widzisz, nie czujesz, że te wszystkie /z niewielkimi wyjątakami/ pseudo doradzaczki wyciągają od Ciebie informacje tylko po to aby Ci dowalić. A Ty się gęsto tłumaczysz z każdego najbardziej bzdurnego zarzutu. A gó... wszystkich ma obchodzić ile wydajesz i na co. Oczekujesz konstyuktywnej krytyki i opinii,a tymczasem wylewa się na Ciebie wiadra pomyj. Widać jesteś nieprzemakalna. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 16:37 Jeśli ktoś piszę tylko po to żeby mi dowalić to sobie sam wystawia świadectwo. Na szczęście wiele forumek potrafi też doradzić co pokazuje ten wątek, który odbył się prawie bez offtopów i awantur. Doskonale wiem, że niektóre osoby są wrogo nastawione i szukają tylko sposobu żeby powiedzieć jakąś złośliwość ale po prostu nie przejmuje się tym, niektórzy tak mają, że nie mogą żyć bez złośliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
panna-niepanna Re: Motylki i ściema 13.03.11, 17:17 Śledzę sobie ten Twój wątek od jakiegoś czasu i niestety z przykrością stwierdzam, że tych prawdziwie doradzających na palcach jednej ręki można policzyć. Ty masz miękkie serce, ale pamiętaj, że mając miękkie serce, trzeba mieć twardą d... Ja w każdym razie życzę Ci abyś nigdy nie musiała być zależna od kogokolwiek, nawet od własnego męża. W myśl pzysłowia chroń mnie Boże od przyjaciół, z wrogami sobie sama poradzę. Odpowiedz Link Zgłoś
majak21 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 17:25 Zia, a ta suknia w Mediolanie będzie juz w Twoim rozmiarze? tzn. dopasowana na Ciebie? czy będą Ci ją dopiero dopasowywać? a jeśli tak, to takie dopasowywanie trwa chyba kilka dni conajmniej? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Motylki i ściema 13.03.11, 18:15 Czasem też można się zastanowić, jaka może być przyczyna tej złośliwości i/lub krytyki. Odpowiedz Link Zgłoś
mohito86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 20:43 oj widzę człowiek parę dni wątku nie czyta a tu znowu rewolucje Szczerze też byłam przekonana, że suknię zamówiłaś itp ale ok - nie moja sprawa. Tylko takie pytanie - czy jak pojedziesz do tego Mediolanu i weźmiesz tą Verę - to tam się kupuje ją ot tak na miejscu znaczy płacisz i wynosisz swoją kieckę a nie jak w Madonnie, że składasz zamówienie i ją dopiero szyją i kilka miesięcy oczekiwania? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 21:30 Zależy gdzie ją kupimy, bo albo rzeczywiście wejdę i wyjdę z suknią jak się uda, albo złożę zamówienie w salonie i suknia będzie na 15 czerwca. Odpowiedz Link Zgłoś
mohito86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 22:17 tak od zaraz to chyba ciężko będzie bo długość i wymiary muszą grać, ale może akurat Ci przypasuje i lux. Narzeczony dalej się odchudza czy zarzuciliście temat - szyjecie garniutr na miarę w jakiejś krakowskiej pracowni jak dobrze pamiętam czy coś się i w tym temacie zmieniło? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 22:42 Szyjemy. Zaczynamy w przyszłym tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 23:07 A jak nie bedzie? Masz jakis plan awaryjny? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 23:09 No ale sprawdziliśmy, wiemy, że jest. Odpowiedz Link Zgłoś
spicy_orange Re: Motylki i ściema 13.03.11, 19:45 a to buty już nie będą od blahnika? Czy tylko mnie się wydawało, że wybrałaś takie niebieskie? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 20:40 Wszystko zależy od odcienia tej sukni, bo wtedy możemy zdecydować czy będzie pasować więcej kolorowych dodatków czy mniej, aczkolwiek ja bym chciała jedne buciki mieć kolorowe. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Motylki i ściema 13.03.11, 15:02 Kocham ten Twój argument Skoro ludzie dyskutują, to chyba mają czas? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Motylki i ściema 13.03.11, 15:10 Ale my nie mamy czasu. Chcielibyśmy usłyszeć konkretne podpowiedzi po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Motylki i ściema 13.03.11, 15:19 Pozwól, że ci przytoczę czyjąś sygnaturkę: "Spójrz na matkę! Jest wykończona poznawaniem gwiazd filmowych, chodzeniem na premiery i wydawaniem wystawnych obiadów." Odpowiedz Link Zgłoś
brytf-anna Re: Zia stroik naglowe od Ceci 13.03.11, 23:05 wiem, że zaproszenia już zamówione, ale oczywiście te mi się skojarzyły z Tobą klik Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Zia stroik naglowe od Ceci 13.03.11, 23:18 Dzięki. Bardzo ładne. Ja teraz szukam księgi gości, więc jak komuś by się w oczy coś ciekawego rzuciło to pokażcie. Odpowiedz Link Zgłoś
bourlesque Re: Zia stroik naglowe od Ceci 13.03.11, 23:28 masz jakieś preferencje co do księgi gości? Ceci nie robi takich rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Zia stroik naglowe od Ceci 13.03.11, 23:31 Właśnie nie bardzo. Zastanawiam się czy chcemy normalną księgę czy jakiś inny pomysł a'la księgę, sama nie wiem. Różne rzeczy mi się podobają ale nic mi tak jeszcze bardzo nie zaiskrzyło. Odpowiedz Link Zgłoś
brytf-anna Re: Zia stroik naglowe od Ceci 13.03.11, 23:37 Mnie się podoba ten pomysł i chyba go wykorzystam: albo tablica wspomnień z Waszym zdjęciem w środku i podpisami gości. Zaleta jest taka, że można potem powiesić gdzieś w domu na pamiątkę, nie odejdzie w zapomnienie jak tradycyjna księga gości Widziałam gdzieś jeszcze fajny pomysł (ale mogło to być u Ciebie na blogu ) z kartami z początkiem zdań, które goście kończą (bo zwykle ciężko coś błyskotliwego wymyślić na biegu ). Jak znajdę coś co mi się skojarzy z Tobą to wkleję. U Ciebie pasowałyby te przypinane motylki, tylko co z tym później zrobić?... Odpowiedz Link Zgłoś
brytf-anna Re: Zia stroik naglowe od Ceci 13.03.11, 23:43 O, a może po prostu: ? Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers wieczor w stylu - Shabby chic 14.03.11, 00:09 kiedy odbedzie sie wieczor panienski w stylu - Shabby chic ? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: wieczor w stylu - Shabby chic 14.03.11, 00:15 Tydzień przed, czyli 2 lipca. Odpowiedz Link Zgłoś
niektorymodbija Re: Zia stroik naglowe od Ceci 14.03.11, 00:17 Ta pomazana gitara koarzy mi sie z podpisywaniem gipsu na zlamanej nodze Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Zia stroik naglowe od Ceci 14.03.11, 00:58 No też mi się podoba pomysł z tablicą wspomnień ale z drugiej strony do księgi można różne rzeczy powklejać. Sama nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
magda.ogonk Re: Zia stroik naglowe od Ceci 14.03.11, 10:27 > Dzięki za wyszukanie inspiracji. Doceniam pracę. Podobno dużo dziewczyn t > ak ma. Ja mam jeszcze gorzej, nawet Ericpol na Ruczaju kojarzy mi się z Twoim weselem Wszystko przez tego motylka Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 13:32 Obudził nas rano dzwonek do drzwi, kurier. Już miałam mu powiedzieć, że nic nie zamawialiśmy ale przypomniałam sobie, że przecież Ceci miało wysłać nam próbki i rzeczywiście to była paczka od nich! Zaskoczyło mnie bardzo, że tak szybko, przesyłka szła tylko 3 dni! To dobrze wróży przesyłce naszych zaproszeń i innych rzeczy. Magiczne pudełeczko okazało się dużą piękną brązową kopertą ze skarbami. Dostaliśmy próbki druków, papieru(ecru i perłowy biały), kolory do wybrania dla zaproszenia, druku, koperty i nadruku na kopercie. Próbkę letterpressu, kopertę i wydrukowane nasze zaproszenie(będzie duże, fajne ). Oprócz tego kartkę z odręcznie napisaną notką do nas. Każda rzecz jest dokładnie opisana. Mamy duży problem z wyborem kolorów. Odpowiedz Link Zgłoś
brytf-anna Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 13:35 Ludność chyba chce zobaczyć fotki Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 13:39 Mogę zrobić ale nie wiem czy to coś da, bo ja fotek dobrze robić nie umiem a te kolory wyglądają inaczej w zależności od tego czy jesteśmy przy oknie czy w świetle normalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 14:18 Boze, co za rozczarowanie, Magicznie Pudelko Probek Ceci miesci sie w zwyklej kopercie (na szczesciej pieknej) Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 14:23 Nie rozczarowanie. Przecież ja to wszystko z przymrużeniem oka piszę. Zdjęcia zrobiłam ale chciałabym je już w nowym wątku pokazać, bo nie lubię tak przy końcówce zaczynać nowych tematów. Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 14:28 Zia, ułóż to na jasnym stole w jasnym pomieszczeniu, aparat do łapki i jedziesz (tylko nie pod światło) I zaczynamy obrady Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 14:33 No coś tam zrobiłam ale jasnego stołu nie mamy w mieszkaniu. Nawet nieźle te kolory widać ale nie chce zaczynać dyskusji, bo zaraz nam ciachnie wątek i trzeba się będzie przenosić. Odpowiedz Link Zgłoś
spicy_orange Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 17:56 no dobra dziewczyny. Alarm 1 stopnia. Ładujemy offtopy - magiczna koperta kusi Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 18:03 Nie ma też się tak co nastawiać bardzo, tam jest kilka próbek tylko. Ale mamy parę problemów z wyborem kolorów, za dużo ładnych odcieni jest. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 19:51 Coś nam nie idzie ta końcówka. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 20:35 No dziewczyny jeszcze tylko 20 postów zostało. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 20:43 Zia a jest juz moze gotowa ktoras z sukienek dla druhen? Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 20:48 a tak wogole slyszycie, jak to brzmi? Magiczne pudełko próbek Ceci Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 20:58 > a tak wogole slyszycie, jak to brzmi? > Magiczne pudełko próbek Ceci > W ogóle jest to czepianie się dla samego faktu czepiania się. Zia, wrzuć fotki tego magicznego pudełka! Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 21:09 Obiecuje, w nowym wątku będą. Bo chciałabym Was prosić o pomoc w wyborze koloru i boję się, że zaraz nam wątek utknie i przez to dyskusja się rozmyje. Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 22:00 A ile jeszcze do końca tego wątku? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 22:03 Około 10 postów, bo my nie widzimy tych wykasowanych. A przy około 2430 wątek naprawdę miał 2480. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 22:02 Jeszcze 10 postów około i wrzucę, razem z nowym zestawieniem w którym będzie wreszcie finalna koncepcja. Odpowiedz Link Zgłoś
chomiczkami Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 22:18 Szybciej, szybciej, zamykamy! Chcę finalną koncepcję . Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 22:01 No co? Dobrze brzmi. Od początku jakoś taka nazwa mi do głowy przyszła, ale teraz tak jak pisałam pudełko okazało się kopertą ze skarbami. Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 22:22 Czegóż się nie robi dla rozrywki Odpowiedz Link Zgłoś
politycznie_niepoprawna Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 22:05 Nie Monika. Nie SŁYSZYMY, my tu tylko PODCZYTUJEMY. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 22:08 O witam, nowy podczytujący nick. Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 22:17 Dopiszę się więc, żeby szybciej wątek zamknąć. Chciałabym już te próbki zobaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 22:20 Wiecie to tylko próbki kolorów i atramentu itd. Dużo i ładne kolory ale to jeszcze nie to samo co finalne zaproszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 21:08 Jeszcze nie. Dziewczyny dopiero przyszły się pomierzyć, trwało to dłużej niż zaplanowaliśmy bo teraz są rozjechane po Polsce. W tym tygodniu mam dostać wiadomość na kiedy umawiać dziewczyny na pierwsze przymiarki już. W umowie mamy zakończenie całości do końca kwietnia, ale panie projektantki powiedziały, że teraz to już pójdzie z górki jak mamy zaakceptowane projekty, wymiary i materiał. Odpowiedz Link Zgłoś
mdere Re: Magiczne pudełko próbek Ceci 14.03.11, 22:20 Też jestem ciekawa o co tyle szumu. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Pakiet SPA 14.03.11, 16:05 Przed zamknięciem wątku pokażę Wam jeszcze co mamy w pakiecie na wieczorek a raczej popołudnie. Postanowiliśmy bez szaleństw żeby przypadkiem ktoś nie dostał uczulenia czy inne złe rzeczy żeby się nie stały. Dla każdej z Pań pakiet zabiegów: - Masaż balijski 1 - Zabieg na stopy lub dłonie (1 do wyboru) - Łaźnia błotna - sauna fińska - prezent kosmetyczny od Farmony dla przyszłej Panny Młodej - poczęstunek (przekąski, owoce, napoje bezalkoholowe) Myślę, że fajny pakiet, relaksujący a nie męczący. Odpowiedz Link Zgłoś
madziorek889 Re: Pakiet SPA 14.03.11, 16:16 bardzo fajny pakiet choc taki masaż może troche rozleniwić Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Pakiet SPA 14.03.11, 16:17 No może, ale właśnie ma zrelaksować, on będzie na początek więc do wieczora myślę, że spokojnie nabierzemy sił. Odpowiedz Link Zgłoś
beverly1985 Re: Pakiet SPA 14.03.11, 19:15 >on będzie na początek w sensie spa ma tylu masazystów i pokoi, ze wszystkie bedziecie mialy zabieg w tym samym czasie? pakiet fajny Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Pakiet SPA 14.03.11, 19:17 Wiem na pewno, ze na wieczorek(czy tam popołudnie) SPA jest tylko dla nas. To jest duży ośrodek. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Pakiet SPA 14.03.11, 20:51 Jeszcze dopisze, ze pomysl z menu serwowanym mi sie podoba. Tu gdzie mieszkam jest to normalne Masz opcje wybrania czegos ze stalej karty i super. Co do wieczoru panienskiego nie chcialabym miec organizowanego swojego. Nie odpowiada mi taka forma, jezeli juz wolalabym ustalic cos wspolnie ze znajomymi. Twoj wybor rozumiem i jestem za. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Pakiet SPA 14.03.11, 21:07 Ale my właśnie pół na pół organizujemy. Ja organizuje atrakcje wieczorną i zaplecze na wieczór a dziewczyny wypełniają wieczór czym chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: Pakiet SPA 14.03.11, 22:20 Oj ja bym po takim relaksie nie była w stanie iść wieczorem do klubu. Chyba, że po dłuższej drzemce, ale nie wiem, czy w tym całym napiętym scenariuszu "dnia panieńskiego" przewidujesz w ogóle "czas wolny" dla przyjaciółek. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Pakiet SPA 14.03.11, 22:21 Tak. Bo SPA zaczyna się w okolicach południa a wieczór o 21 dopiero, w międzyczasie jest kilka godzin na odpoczynek, przedimpreze w pokoju i wyszykowanie się. Odpowiedz Link Zgłoś