Dodaj do ulubionych

Zerwane zaręczyny

25.07.11, 23:19
Temat okołoślubny, aczkolwiek mało optymistyczny.

Dużo znacie par, który zerwały zaręczyny? Na jakim etapie planowania wesela?

U mnie w rodzinie kiedyś odwołano weselicho na ~150 osób na trzy miesiące przed. Zaproszeń jeszcze szczęśliwie nie rozdano, aczkolwiek wiadomo z pewnością, że powstały.

Inna para znajomych po zaręczynach zapisała się na lekcje tańca. Delikwent związał się z instruktorką...

Poza tym pamiętam, jak wprost po maturze zapanowała "fala" zaręczyn, mianowicie zaręczyły się trzy pary moich znajomych ze szkoły średniej. Chyba żadna para nie przetrwała drugiego roku studiów (a już z pewnością żadna nie dobrnęła do ślubu wink ). (A jakieś pary z liceum ciągle są razem, ale pierwsze "skuteczne" zaręczyny nastąpiły chyba ze cztery lata po maturze).
Obserwuj wątek
    • jagoda_pl Re: Zerwane zaręczyny 25.07.11, 23:34
      > Inna para znajomych po zaręczynach zapisała się na lekcje tańca. Delikwent zwią
      > zał się z instruktorką...

      To jeszcze nic - koleżanka mojej mamy dowiedziała się o romansie z instruktorką już po ślubieuncertain

    • varsovia25 Re: Zerwane zaręczyny 26.07.11, 00:11
      im wcześniej tym lepiej smile osobiście bym wolała przed ślubem się przekonać niż po żałować wink
      Muszę się zapisać szybko na kurs tańca wink
      • sangrita Re: Zerwane zaręczyny 26.07.11, 18:57
        > im wcześniej tym lepiej smile osobiście bym wolała przed ślubem się przekonać niż
        > po żałować wink

        IMHO żałuje się tak czy tak... Naprawdę ślub aż tyle zmienia? Naprawdę wiążą dziecko, wspólny kredyt i wspólny majątek, sam ślub - niewiele bardziej niż zaręczyny.
    • panna_de_moll Re: Zerwane zaręczyny 26.07.11, 00:19
      Znam dwie takie pary. Nie wiem dokładnie, co było powodem zerwania i na jakim etapie. Młodzi o tym nie mówili.
      Znam również dwie kolejne pary, które zerwały dosłownie przed metą - właściwie nie wiem, czy odwołanie ślubu w ostatniej chwili to też zerwanie zaręczyn?

      Jedna pani pielęgniarka 3 dni przed ślubem powiedziała, że lekarz, który ją niegdyś rzucił (a zanim rzucił, okrutnie tłukł), kazał jej odwołać uroczystość, bo jednak on się postanowił z tą panią ożenić. Wyroby na wesele częściowo się zmarnowały, pan doktor rzeczywiście ożenił się z panią, tłukł, jak poprzednio (bez przerw na ciążę pani), po czym szybko wymienił na młodszy egzemplarz (który również tłukł).

      Druga para pokłóciła się o to, w jakiej kolejności odwiedzą rodziców w Wigilię (ślub miał być pierwszego dnia Świąt).

      • delta87 Re: Zerwane zaręczyny 26.07.11, 01:52
        ja zaś słyszałam o przypadku, gdzie facet na 2 tygodnie przed slubem zerwał zaręczyny, ponieważ dowiedział się, że kobieta została adaptowana jak była mała... i przez to nie wiadomo jacy są jej rodzice i jakie będą ich dzieci...ale to,ze ze 2 lata z nia chodził to już nieważne... nie zdązył jej poznać ehhhh
    • audrey_horne Re: Zerwane zaręczyny 26.07.11, 02:02
      Moja dobra znajoma właśnie zerwała zaręczyny (zaręczeni byli chyba od roku, może trochę krócej). Powód najczęstszy pod słońcem: poznała miłość życia. Facet jest oczywiście żonaty, w dodatku dopiero 6 miesięcy po ślubie. A ona wierzy, że się rozwiedzie.
      • ding_yun Re: Zerwane zaręczyny 26.07.11, 07:02
        Znam przypadki zerwania takich szczeniackich zareczyn, czyli nazywaniu siebie "narzeczony" i "narzeczona" bo to brzmi ladniej niz "chlopak" i "dziewczyna" (wersja alternatywna: rodzice mniej sie czepiaja jak na wakacje wyjezdzasz z narzeczonym niz z chlopakiem tongue_out). Slyszalam o jednym przypadku zerwania normalnych zareczyn, spora role miala tam odegrac tesciowa in spe.
        • dorothy_mills Re: Zerwane zaręczyny 26.07.11, 08:30
          Moja mama, byłego narzeczonego nie znam wink
    • miawallace1 Re: Zerwane zaręczyny 26.07.11, 09:21
      Moi rodzice: Mama poznała tatę na imprezie urodzinowej ówczesnej narzeczonej taty smile Wielkie love i zaręczyny zerwane, ale nie wiem ile przed ślubem i czy w ogóle ślub już był planowany.

      Generalnie chyba lepiej nawet dzień przed ślubem się rozstać niż zaraz po - znajoma wzięła ślub, a po miesiącu mąż przyznał się, ze on jej nie kocha, że nie chiał ślubu, ale głupio mu było odwoływać wszystko sad
    • miawallace1 Re: Zerwane zaręczyny 26.07.11, 09:21
      Moi rodzice: Mama poznała tatę na imprezie urodzinowej ówczesnej narzeczonej taty smile Wielkie love i zaręczyny zerwane, ale nie wiem ile przed ślubem i czy w ogóle ślub już był planowany.

      Generalnie chyba lepiej nawet dzień przed ślubem się rozstać niż zaraz po - znajoma wzięła ślub, a po miesiącu mąż przyznał się, ze on jej nie kocha, że nie chiał ślubu, ale głupio mu było odwoływać wszystko sad
      • sajolina Re: Zerwane zaręczyny 26.07.11, 09:43
        Rozstanie na kilka mcy przed ślubem - 2 pary i to z długoletnim stażem, mieszkające ze sobą;

        Rozstanie w pól roku po ślubie - 2 pary również z długoletnim stażem i również mieszkające ze sobą, z czego jedna po roku zeszła się z powrotem, a druga rozwiodła się skutecznie.
        • madzirek85 Re: Zerwane zaręczyny 26.07.11, 10:58
          Ja słyszałam o zerwanych zaręczynach tuż przed samym ślubem gdzie goście czekali na młodych pod kościołem... Wesele się odbyło - rodzice młodych nie chcieli aby to się zmarnowało... a później tylko już po cichu młodzi się pobrali i są szczęśliwi do dnia dzisiejszego...
          Mam nadzieję, że u nas nie będzie takich niespodzianek...
          • sangrita Re: Zerwane zaręczyny 26.07.11, 18:59
            > Wesele się odbyło - rodzice młodych nie chcieli aby to się zmarnowało...

            A tak po prawdzie - to co mieli zrobić? Zapłacić, wyrzucić jedzenie, odprawić kapelę, a gości (zwłaszcza tych z daleka) odesłać? tongue_out
      • gazeta_mi_placi Re: Zerwane zaręczyny 30.07.11, 00:43
        To Twoja Mama odbiła innej kobiecie narzeczonego, nieładnie...
        Nie buduje się szczęścia na cudzym nieszczęściu.
    • martina.15 Re: Zerwane zaręczyny 26.07.11, 11:22
      Miesiąc temu miał żenić się mój kumpel, z dziewczyną z którą był 5 lat, zaręczeni ponad rok. Na 8 dni przed, podczas przeprowadzania ich rzeczy do nowo wynajętego wspólnego gniazdka, ona stwierdziła, że jednak do siebie nie pasują, odwołała ślub i wesele.

      Muszę przyznać że nas, jako jego otoczenie, bardzo to poruszyło. Strasznie słuchało się dramatu mamy kumpla, nawet sobie nie wyobrażałam co on sam czuł. Ehhh...

      Znajomy ksiądz opowiadał mojej siostrze jak to wita młodych na ślubie, ruszają od wejścia procesją, tylko panna młoda stoi w miejscu. Zatrzymali się a ona tylko pokręciła głową i zwiała z kościoła. Znam jeszcze jeden przypadek- mój wujek organizował catering na wesele, i na tydzień przed, jak posłuchał jak narzeczony mówi o swojej przyszłej żonie mówił współpracownikom- zobaczycie, ślubu nie będzie. Jeszcze w sobotę rano mówił- jak chcecie obierajcie ziemniaki, ale ślub się nie odbędzie. Miał rację- panna młoda na próżno czekała pod kościołem na pana młodego...
      • stworzenje Re: Zerwane zaręczyny 26.07.11, 11:43
        koleżanka męża parę lat temu zerwała. Na bodajże miesiąc przed weselem, także już ludzie zaproszeni byli. Wszystkie zaliczki poprzepadały, byli ze sobą parę lat. Inna moja znajoma z kolei 6 lat w związku,rok zaręczyn i w ten trwania zaręczyn on zerwał. Też zaliczki poprzepadały.Razem nie mieszkali.
        • madzirek85 Re: Zerwane zaręczyny 26.07.11, 14:50
          A jak sądzicie co z tymi ogłoszeniami "odstąpię termin ślubu" może też im się nie udało?? Może nie będą się chwalić rozstaliśmy się miesiąc/rok przed ślubem... Tylko piszą z przyczyn osobistych odwołujemy....
          • madzirek85 Przypomniało mi się.... 26.07.11, 15:06
            Koleżanka opowiadała mi o ślubie PM z "wyższych sfer" Młody z "tych normalnych " " Matka młodej ponoć była przeciwna temu ślubowi bo nie podobał się jej ten "zięć". Ślub się odbył, gorzej z weselem... Pan Młody na początku wesela podszedł do zespołu podziękował wszystkim za przybycie i przeprosił ich za fatygę, ale wesela nie będzie... W ramach wyjaśnień poprosił gości aby podnieśli swój talerzyk.... jakie było zdziwienie tych ludzi kiedy zobaczyli zdjęcia Panny Młodej robiącej ... jakiemuś facetowi na swoim wieczorze panieńskim....
            • sushi_girl Re: Przypomniało mi się.... 26.07.11, 15:20
              To jest legenda miejska albo byłaś na tym samym ślubie co kilka innych moich znajomych.
              • klawiatura_zablokowana Re: Przypomniało mi się.... 26.07.11, 15:28
                O, widzę, że jest nowa wersja, z wieczorem panieńskim. Ja słyszałam wersję o zdjęciach in flagranti ze świadkiem, bratem Pana Młodego oraz zupełnie obcym facetem.

                O tej legendzie można poczytać na stronie Atrapa.net
                atrapa.net/legendy/zemsta-pana-mlodego.htm
          • martina.15 Re: Zerwane zaręczyny 26.07.11, 16:33
            Madzirek, bez względu na to czy to załoba w rodzinie czy zerwanie zaręczyn, dokładna spowiedź nic nie zmieni w kwestii odstępowania terminów. Dla mnie oczekiwanie żeby ktoś napisał dokładnie o co poszło to takie szukanie sensacji. Skupmy się bardziej na swoich związkach.
          • ann.k Re: Zerwane zaręczyny 29.07.11, 13:37
            Różnie bywa. Mam znajomą, która prowadzi znaną salę weselną i ma mnóstwo odległych terminów zaklepanych. Opowiadała, że zdarzało sie iż w wyznaczonym terminie stawiała się pani z nowym narzeczonym lub pan z nową narzeczoną. Raz nawet przyszli razem, powiedzieli, ze się rozstali i ślubu nie będzie, ale żadne z nich nie chciało "odpuścić" sali.


            Ja odwołanych zaręczyn nie znam, ale mój kolega trzy razy odwoływał ślub. Z tą samą dziewczyną, oczywiście smile Zaręczyli się po roku znajomości, zamieszkali razem, trzy razy składali papiery w USC i trzy razy dochodzili do wniosku (no on dochodził wink), że nie jest gotowy. W związku są nadal, już 12 rok, mają dwoje dzieci.
    • klawiatura_zablokowana Re: Zerwane zaręczyny 26.07.11, 15:32
      Znam parę, która odwołała ślub na parę miesięcy przed. Młody miał wątpliwości. Rok później ostatecznie się pobrali.

      Znam też pary, które odwoływały dosłownie parę dni przed ślubem, z różnych powodów. Najczęściej powodem była inna osoba, kogoś otrzeźwiało "ludzie, co ja robię, tak naprawdę kocham X!". Cóż, chyba lepiej przed niż po, chociaż i tak uważam, że takie decyzje podejmuje się znacznie wcześniej...
    • beatrix-kiddo Re: Zerwane zaręczyny 26.07.11, 16:40
      Ja swego czasu zerwałam zaręczyny 2 miesiące przed ślubem.
      I nigdy tej decyzji nie żałowałam.
      Teraz wychodzę za wspaniałego mężczyznę, opłacało się poczekać smile
    • brzuchaczek Re: Zerwane zaręczyny 26.07.11, 17:10
      mój kuzyn -ślub miał być w maju, odwołano w lutym, a kilka miesięcy później znów byli razem i spodziewali się dziecka -ponoć namieszała moja ciocia szczegółów nie zam .Koleżanka- zapowiedział swojemu przyszłemu mężowi ,że nie chce ślubu ,że ma kogoś ,ale narzeczony nie wiem czy to szantażem czy innym sposobem doprowadził do ślubu ,po weselu Panna Młoda uciekła i tydzień później złożyła pozew o rozwód ( z kolesiem dla którego rzuciła PM wzięła ślub i ma dwójkę dzieci ,rzucony PM porwał się na życie koledzy w ostatniej chwili ściągnęli go z dachu wieżowca i był w złym stanie psychicznym ,nie wiem jak ma się dziś ).Koleżanki brat -wziął ślub po czym w kilka dni po okazało się ,że będzie miał dziecko z "najlepszą " przyjaciółką żony uncertain
      • aga_wa1 Re: Zerwane zaręczyny 26.07.11, 18:06
        dorzucę i ja.
        miał być ślub. chwilę przed-2 m-ce?/długoletni narzeczony pokazał swoją porywczą twarz (tesc in spe byl świadkiem) i slub rozpędzono..za chwile -3 m-ce zaproszenie ponowiono..tylko pan młody się zmienił...wink))
        dobrze jestwink
      • marina111 Re: Zerwane zaręczyny 26.07.11, 19:32
        a na którym kanale leciała ta telenowela?? wink
    • raszefka Re: Zerwane zaręczyny 27.07.11, 09:27
      sangrita napisała:

      >
      > U mnie w rodzinie kiedyś odwołano weselicho na ~150 osób na trzy miesiące przed
      > . Zaproszeń jeszcze szczęśliwie nie rozdano, aczkolwiek wiadomo z pewnością, że
      > powstały.
      >
      >

      Może jesteś jakąś moją daleką rodziną? Albo rodziną byłej narzeczonej mojego kuzyna... Panna się zwinęła w weekend, w który mieli zacząć gości zapraszać.

      Inna kuzynka szumnie zerwała zaręczyny na rok przed ślubem, bo wyszpiegowała, że ukochany na gg flirtuje z jakąś panią z pracy. Był i pobyt w szpitalu, i szarpiące serce opisy na gg. Cztery miesiące później ukochany został wpuszczony znów w domowe pielesze, ale impreza odwołana i ostatecznie pobrali się dwa lata później niż początkowo planowali.
      • boginiwbikini86 Re: Zerwane zaręczyny 27.07.11, 11:58
        > Inna kuzynka szumnie zerwała zaręczyny na rok przed ślubem, bo wyszpiegowała, ż
        > e ukochany na gg flirtuje z jakąś panią z pracy. Był i pobyt w szpitalu, i szar
        > piące serce opisy na gg. Cztery miesiące później ukochany został wpuszczony znó
        > w w domowe pielesze, ale impreza odwołana i ostatecznie pobrali się dwa lata pó
        > źniej niż początkowo planowali.smile

        A ja rozpoznaję ostatnią historięwink Taką zrywającą zaręczyny była moja koleżanka, z którą przyjaźniłam się w szkole średniej a potem, co jakiś czas, relacjonowała mi przez gg, co u niej słychaćbig_grin
        • raszefka Re: Zerwane zaręczyny 27.07.11, 20:08
          To całe szczęście, że nie rozwinęłam się z komentarzem na temat... wink
      • madzirek85 Re: Zerwane zaręczyny 27.07.11, 11:59
        Widać że to była tylko plotka big_grin nie wiedziałam, ale dziękuje za oświecenie big_grin
    • chloe30 Re: Zerwane zaręczyny 27.07.11, 12:24
      ja zerwałam zaręczyny, ale nie było wyznaczonej daty ślubu, więc żadnych zaproszeń tez nie - w sumie mała sensacja smile
      dobrze zrobiłam, że poczekałam na mojego męża smile
    • kahakasurdo Re: Zerwane zaręczyny 27.07.11, 17:15
      Mojej koleżanki znajomi odwołali ślub dzień przed (!!!), a dokładnie to było w ten piątek.
    • moperra Re: Zerwane zaręczyny 28.07.11, 14:46
      Zerwanych zaręczyn nie zarejestrowałam, choć było kilka szarpiących serce rozstań (pary, które miały "poważne plany").
      Znam natomiast historię, gdy ona sama przez 1,5 roku przygotowywała ślub (był zarezerwowany kościół, sala, fotograf, zespół itp.) a on oświadczył się jej dopiero na kilka tyg. przed ceremonią...
      • babcia.stefa Re: Zerwane zaręczyny 29.07.11, 14:06
        Rozważałaś kiedyś opcję zrezygnowania z tej sygnaturki na pół ekranu? Osobiście jestem w stanie przeżyć bez czytania przy lunchu o łykaniu wód płodowych.
        • moperra Re: Zerwane zaręczyny 20.09.11, 14:35
          babciu znień okulary na słabsze - na pewno pomoże wink
    • babcia.stefa Re: Zerwane zaręczyny 29.07.11, 14:35
      Tyle, że przeszkadzają w czytaniu (czasem po rozwinięciu wątku jest więcej takiego śmiecia niż tekstu), wyłączanie ich jest pracochłonne (nawet adblokiem), i w formie przesadzonej są ogólną wiochą.

      A co porabiasz na Ślub i wesele? Twój wrobiony w dzidzi facet ponoć się nie pali do żeniaczki?
      • moperra Re: Zerwane zaręczyny 20.09.11, 14:38
        babcia.stefa napisała:

        > A co porabiasz na Ślub i wesele? Twój wrobiony w dzidzi facet ponoć się nie pal
        > i do żeniaczki?

        Ponoć jest juz moim mężem od kilku lat...
        • zuzzzzzzzz Re: Zerwane zaręczyny 20.09.11, 14:53
          vipnews.pl/kwasniewska-zareczyla-sie-z-badachem/
    • szczeciniankawpoznaniu Re: Zerwane zaręczyny 29.07.11, 15:59
      Do momentu kiedy nie zaczęłam czytać tego wątku to nie zdawałam sobie sprawy, że sama mam dla Was story tongue_out

      Co prawda nie zerwałam zaręczyn, ale odwołałam ślub. Wszystko od początku. Na przełomie wiosny i lata 2010 rok po zaręczynach z narzeczonym podjęliśmy decyzję o ślubie. Podpisałam umowę na salę, termin w kościele zarezerwowany. Kilka miesięcy później natrafiliśmy na świetną okazję kupna mieszkania, ale wiedzieliśmy, że jedyną realną opcja jest kredyt "rodzina na swoim", więc na szybko postanowiliśmy wziąć ślub w USC a już planowany z weselem pozostawić jedynie kościelnym. Udało nam się zarezerwować termin i na jakieś 1,5 miesiąca przed postanowiłam, że zaprosimy na ten nieplanowany ślub choć najbliższą rodzinę, dosłownie kilka osób i zrobimy mały obiad po uroczystości. Ustaliliśmy datę, wstępnie gadałam z najbliższymi. Jak wielkie było moje zdziwienie, gdy mój narzeczony oznajmił mi, że jego mama zaplanowała drugi obiad dla jego rodziny na dzień po ślubie. Byłam wściekła i rozżalona, bo ta jego matka jest jaka jest, jej zmienić się nie da, problemem jest jej syn, czyli mój narzeczony, który nie wpadł na prosty pomysł, aby jej powiedzieć, że obiad już jest zaplanowyn. Tak wiem, co pomyślicie, trafiłam na mamisynka. Trochę tak, ale wtedy miałam jedno wyjście. Odwołałam ślub, bo poczułam, że stąpam po niepewnym gruncie. To był taki va banque, albo się uda albo nie. Odcięłam brutalnie pępowinę narzeczonemu, powiedziałm wprost że jak mi wywinie jeszcze raz taki numer, że mamusia to mamusia tamto to ja się pakuję i do widzenia. Straszne, jak to teraz piszę. Kilka miesięcy trzeźwienia po tym wypadku, wspólnej pracy w związku nad tym co go psuje, dużo czasu który spędzamy razem bardzo nam pomogły i teraz nie wyobrażam już sobie takiej sytuacji, narzeczony zrozumiał dokładnie o co mi chodziło, wie, że teraz zakłada swoją rodzinę i to musi być dla niego priorytetem...

      ah, już czuję Wasze bicze na moich plecach... tongue_out
      • maddalena81 Re: Zerwane zaręczyny 29.07.11, 21:10
        Szczecinianka!
        ja Cie biczowac nie bede. Uwazam, ze to bylo sluszne. Postwilas wszytko na jadna karte i wygralas. Jak napisalas - brutalnie odcielas pempowine.
        Jasne, moze wystarczylo odwolac tamten obiad, przegadac sparwe z tesciowa, ale ... chyba odwolanie slubu moglo byc bardziej wykonalne jesli tesciowa uparta wink
        Najwazniejsze ze taka drastyczna akcja przyniosla pozadane skutki.
        • szczeciniankawpoznaniu Re: Zerwane zaręczyny 30.07.11, 10:39
          Na szczęście udało się bez większych strat. Teściowa oczywiście myśli do tej pory, że rezygnacja ślubu była spowodowana tym, że już nie chcieliśmy kupić mieszkania. Wiedziałam, że problem nie tkwi w niej tylko w moim lubym. Tzn. ona jest wstrętną upierdliwą babą, babiskiem (!). Za grosz nie ma w sobie wyczucia sytuacji i klasy, wrzeszczy zamiast mówić, trajkocze tak, że nie ma z nią właściwie rozmowy, jest słuchanie monologu. Ja nie mam czasu, ale przede wszytskim sił, żeby w życiu dodatkowo jeszcze użerać się z taką osobą. Ale najważniejsze, że sytuacja się oczyściła i narzeczony zrozumiał co było nie tak... smile I teraz nasze życie ustala ze mną a nie z mamą (wszystkiego trzeba nauczyć, jak przed dwadzieścia parę lat wszystko było 'mama' to nie dziw, że nie umiał inaczej)
    • darby.shaw Re: Zerwane zaręczyny 29.07.11, 16:08
      odcienie.szarosci napisała:

      Mój narzeczony nie został 'wrobiony' i jak
      > najbardziej bierzemy ślub w przyszlym roku wiec podczytuje sobie forum. Zreszt
      > ą, nie twój biznessmile

      no, lala, jak nie - kiedy tak?
      został wrobiony modelowo, i jeszcze teraz musi zapitalać na 50. etatach na utrzymanie ciebie i twojej bidnej rodzinki big_grin
    • panna_de_moll Re: Zerwane zaręczyny 29.07.11, 20:58
      Czy odcienie.szarości i moperra to ta sama osoba?
      Czy dwie różne, którym w tym samym czasie przydarzyły się dzidziusie o podoobnych gabarytach?
      (A we mnie również ten tekst o połykaniu wód płodowych powoduje odruch wymiotny - chociaż oczywiście życzę dziecku i mamie jak najlepiej).
      • gazeta_mi_placi Re: Zerwane zaręczyny 30.07.11, 00:44
        Jest taka suwaczkowa strona co automatycznie generuje te same opisy kobiet w tym samym miesiącu ciąży.
    • babcia.stefa Re: Zerwane zaręczyny 29.07.11, 22:47
      A koniecznie muszą tutaj? Na forum CiP podawanie aktualnych rozmiarów płodu jeszcze ma pewien sens, na forum Ślub i wesele mniej więcej taki jak informowanie o wymiarach (przyszło)mężowskiego penisa.

      Niunia, nie łżyj, bo na apele o zastanowienie się, co się publicznie wypisuje, już za późno - bujne opisy Twojego zaliczania wpadki z ledwo znanym facetem i eksplozje radości z powodu przypięcia się do jego kasy znajdzie łatwo każdy, kto opanował posługiwanie się wyszukiwarką.
      • gazeta_mi_placi Re: Zerwane zaręczyny 30.07.11, 00:46
        I bardzo dobrze, lepiej do faceta i jego kasy niż jako samotna matka lub żona nieudacznika życiowego do kasy z moich lub Twoich podatków na zasiłki różnorakie.
    • dorothy_mills Re: Zerwane zaręczyny 29.07.11, 23:05
      odcienie.szarosci poza tym Twoja sygnaturka ma nieregulaminową wielkośćwink ciesz się,że dziewczyny Cie jeszcze nie wycięły wink
      • elske Re: Zerwane zaręczyny 30.07.11, 19:15
        Rok temu miałam lecieć na ślub brata do Polski. Slub miał sie odbyć w połowie września. Już w styczniu znaliśmy datę. Na początku lipca, w poniedziałek dostałam zaproszenie na ślub i wesele. W niedzielę dostałam sms od siostry : nie zamawiaj biletów na samolot, ślub odwołany.
        Byli ze sobą 7 lat, ostatni rok mieszkali razem. I rozstali się. Najpierw na próbę , na miesiąc .Po miesiącu mój brat zabrał swoje rzeczy z ich wspólnego mieszkania i wyprowadził się na dobre. Ona została z suknią ślubną , on z 40 butelkami wódki w szafie tongue_out.

        Moja siostra zerwała zaręczyny, po tym jak zamieszkali razem z narzeczonym .Mieszkali razem 2 miesiące. Po wspólnym zamieszkaniu okazało się, że on jest strasznym pedantem, ona bałaganiarą.On raczej domator, ona po pracy ze znajomymi do pabu i udawała ze jeszcze pracuje. W przyszłym roku wychodzi za mąż za kogoś innego.
    • basienka-the-best 3 tygodnie przed 01.08.11, 11:47
      Znam osobę, która zerwała zaręczyny na 3 tygodnie przed ślubem. Weselicho odwoływane z jego winy. W końcu i tak się pobrali, ale już po cichu, bez przyjęcia.
    • morfeusz2001 Re: Zerwane zaręczyny 16.03.16, 12:06
      Ja zerwałem zaręczyny i opisałem to tu:
      piaskownicameksa.pl/z-zycia-meksa-2-jak-szybko-zniszczyc-zwiazek/
      Czasami nie warto ciągnać czegoś na siłę.
      • ela.tu-i-tam Re: Zerwane zaręczyny 22.03.16, 15:35
        Oj nie warto ciagnac ciezaru na cale zycie! Bardzo dobra decyzja.
    • kasia_mama_stasia Re: Zerwane zaręczyny 22.03.16, 17:00
      To musi być tragedia dla porzuconej osoby uncertain Ja znam jedną dwie takie pary, rozstały się jakieś 2-3 miesiące przed ślubem. Z jednej strony to dobrze, gdyby ktoś nie podjął tej decyzji pewnie mielibyśmy kolejne nieudane małżeństwo, ale ból musi być ogromny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka