Dodaj do ulubionych

ile to jest "chora kwota"

17.02.12, 19:11
Dziewczyny, ile dla Was to jest absolutnie chora i nieakceptowalna cena za usługi fotograficzne?
Przeglądam oferty i jestem w szoku, bo ceny wahają się od 500 zł do 10 000!
Oczywiście na pierwszy rzut oka widać różnicę w jakości ale aż taka rozbieżność???
Niby z sukniami jest podobnie ale jakoś przy wyborze sukienki potrafię być racjonalna bo założę ją tylko raz a zdjęcia zostają na zawsze...
Obserwuj wątek
    • zia86 Re: ile to jest "chora kwota" 17.02.12, 19:20
      Chora kwota jest dla mnie tylko wtedy kiedy cena dużo przewyższa jakość, nie stawiam granicy, czy też widełek. Najlepiej mniej więcej wybrać sobie półkę cenową i w niej szukać fotografa, który nam odpowiada stylem najbardziej. smile
      Ja tylko dodam, że na pamiątkach nie warto oszczędzać, można przyciąć na innych ślubno-weselnych gadżetach ale zdjęcia i film zostają na całe życie. smile
      • ylfeth Re: ile to jest "chora kwota" 17.02.12, 19:33
        bzdura, na wszystkim można zaoszczędzić. Ja znalazłam fotografów (dwoje na raz) za 1600 zł, w cenie reportaz z wesela, miniplener, plener innego dnia. Zdjecia pomysłowe, z klimatem, ładnie obrobione, wykadrowane, wykończone. Widziałam oferty fotografów za kwoty rzędu 3000 - 7000 tysięcy, i tylko jeden z nich na prawdę mnie powalił - był to fotograf współpracujący z National Geographic.
        Chora cena dla mnie zaczyna się od 3000 zł, myślę że do 2.500 można zapłacić. Dobre, ładne zdjęcia z wesela to około tydzień pracy, dla nieprestiżowego fotografa moim zdaniem to kwota co najmniej wystarczająca.
        • malenkazabka ylfeth 18.02.12, 12:29
          Czy mogłabyś mi wysłać na maila gazetowego namiar na tych fotografów?
          • ylfeth Re: ylfeth 18.02.12, 18:40
            robi sie smile
            • ylfeth Re: ylfeth 18.02.12, 18:41
              podaj maila bo przy próbie wysłania na gazetowy wyskakuje błąd.
              • malenkazabka Re: ylfeth 18.02.12, 19:19
                malenkazabka@gazeta.pl

                dzięki!
    • 5th_element Re: ile to jest "chora kwota" 17.02.12, 20:34
      moim zdaniem zalezy od domowego budzetu, od calego budzetu slubno weselnego. Chyba na cos innego pozwala sobie rodzina zapraszajaca 150 gosci, z suknia za 10 tys., podroza poslubna dookola swiata itd a inaczej mierzy WSZYSTKIE wydatki para swietujaca TEN dzien w najblizszym gronie. Dla mnie nakrecanie spirali wydatkow slubnych od "zawsze" bylo irracjonalne, choc zdjecia slubne uwazam za wazny, wrecz ...nieodzowny element (no trudno by mi sie z niego rezygnowalo ale z drugiej strony smiesza mnie trzydniowe sesje zdjeciowe z ujeciami lokalnego zameczku, romantycznych ruin oddalonych o 100 km, zdjec rano i w nocy, nad rzeka i w gorach, okolicznej stacji kolejowej i smietnika z grafitti).
      Przy powyzszym podejsciu nie wydalabym wiecej niz 1500 (zakladajac naprawde gorna granice), a kwota, jak okreslilas "chora" jest cokolwiek powyzej 2000. Pisze o warunkach polskich. Przy czym podkreslam, ze chore jest dla mnie ciaganie fotografa/ow po roznych zakatkach okolicy przez dni pare, ale i filmowanie wesela do godziny, gdy ciocie maja juz cere ziemista a wujkowie śpią z twarzą w sałatce.
      • anka_z_lasu Re: ile to jest "chora kwota" 17.02.12, 21:51
        "kwota, jak okreslilas "chora" jest cokolwiek powyzej 2000"

        Zależy, co jest wliczone, zależy, w jakim regionie. W Warszawie 2000-2500 to kwota normalna i akceptowalna. Przecież tu są wliczone podatki, zusy, paliwo i inne badziewia. Potem się okazuje, że na czysto fotograf wcale kokosów nie zarobił.
        W każdym razie, na zdjęciach nie warto przesadnie oszczędzać.
    • anka7961 Re: ile to jest "chora kwota" 17.02.12, 20:51
      Ja patrząc z perspektywy czasu jestem zadowolona, że wybrałam nienajtańszą opcję, a z drugiej strony była to maksymalna opcja mojego budżetu. Rozumiesz? Nie wzięłam Pana Kazia z allegro, który robi przepraszam szajs za 800 pln, ale też nie wzięłam innego fotografa, który podobał mi się szalenie, ale chciał 8 tys.
      Wybrałam "złoty środek" - super zdjęcia za cenę dla mnie do przyjęcia smile
    • monis-29 Re: ile to jest "chora kwota" 18.02.12, 00:50
      Ja swojemu zapłaiłam 2,8 tys
      NIESTETY calość zanim odebrałam "dzieło"
      skończyło się u rzecznika praw konsumenta
      ech...aż z pamieci kiedyś chyba bloga napisze ku przestrodze
      wyobraźcie sobe ze w umowie zapis 21 dni od wesela oddany materiał a jest oddany po 104 dniach...nie to o mialo by (nie te zdjecia w albumie ktore wybraliśmy z calości) album ubabrany klejem itp...nie chce sie nawet denerwowac
      a "pan FOTOGRAF" ze swoim EGO był na tyle "profesjonalny" ze w rozmowach telefonicznych mnie wyzywał
      raz miał pecha bo mój był świadkiem rozmowy...
      • malenkazabka Re: ile to jest "chora kwota" 18.02.12, 12:28
        Bardzo współczuję takich przeżyć sad
        Może niezbyt trafnie była sformułowana umowa? Może to fotograf miał wybierać zdjęcia? Co oczywiście nie tłumaczy brudnego albumu i opóźnienia...
        Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończyło?

        Bardzo bym chciała uniknąć takich sytuacji. Przecież to najważniejsza pamiątka ze ślubu! NA pewno trzeba wybrać renomowaną firmę, długo istniejącą na rynku, która nigdy nie pozwoliłaby sobie na takie potraktowanie klienta. Oczywiście teraz wszyscy się nazywają profesjonalistami ale chociaż od niedawna przeglądam te oferty, to już zdążyłam się zorientować, że niektórzy są bardzo znani i uważani za "TOP". Zapewne wynajęcie takiego fotografa to mniejsze ryzyko późniejszych problemów.
        JA nie znam sie za bardzo na zdjęciach ale jestem w stanie ocenić, że niektórzy robią wszystkie zdjęcia tak samo. Wogóle większość fotografów tak działa jakby mieli takie same filtry do obróbki zdjęć i wszyscy robią jakieś dziwne kolory, albo wykrzywione kadry.
        Jest kilka firm, które się wyróżniają i robią tak jakoś... nie umiem określić ale inaczej ale te firmy są drogie.
        Nie wiem gdzie powinna leżeć granica rozsądku... Bo ja rozumiem z jednej strony, że jak ktoś jest bardzo dobry i wyróżnia się spośród innych to po prostu się ceni. Nikt nie chce pracować za pół darmo- zwłaszcza jeśli zna swoją wartość...
        • monis-29 Re: ile to jest "chora kwota" 18.02.12, 13:21
          Skończyło się tak, że zdjęcia poszły do innego fotografa - do obróbki mój mąż powiedział:
          "szkoda nerwów - ja sie tym zajme"
          zamiast telefonów wyklepał pismo oficjalne wyslal za potwierdzeniem odbioru - kopie do RzPK
          z oczekiwaniem usunięcia wad - fotograf odpisał - już nie pyszczył tak jak np przez telefon -
          poszedł album paczką za pobraniem do niego - zeby był dowód że dostał
          po 14 dniach wrócił labum w n ieco lepszym stanie
    • violetlake Re: ile to jest "chora kwota" 18.02.12, 09:44
      Z mojego doswiadczenia wynika, ze chore ceny napewno zaczynaja sie (w zaleznosci od regionu/ konkretnego artysty/itp) srednio okolo 4000- 5000 zl, powyzej tej granicy nie widze juz ani wiekszej roznicy w jakosci uslug, ani tez jakichs wspanialszych pakietow do wyboru –i to jest dla mnie wytyczna. Sami zaplacilismy troche ponadto, ale to tylko dlatego, ze z sesji zamiast wybrac kilkadziesiat zdjec wielkoformatowych do albumu wybralismy kilkaset.

      Ale tak naprawde ta cena to kwestia bardzo indywidualna, zalezna od budzetu, oczekiwan i gustu. Mysle ze i my znalezlibysmy tez z pewnoscia fotografa tanszego, moze nawet i o polowe, lub wiecej, ktory by nas napewno wiecej niz zadowolil… ale ja, jako artystyczna dusza i moj maz, ktory zdjecia sam robi w sposob profesjonalny, na profesjonalnym sprzecie, mielismy duze pojecie czego oczekujemy i wysoko postawiona poprzeczke. Szukalismy kogos, kto nie jest tylko fotografem- w sensie wspanialym rzemieslnikiem, ale rzeczywiscie ma artystyczne i niepowtarzalne spojrzenie – tylko w takim przypadku bylismy w stanie zaplacic wiecej i tylko w takim przypadku widze uzasadnienie tak wysokich cen. Bardzo przykladalismy sie do selekcji i poswiecilismy temu mnostwo czasy, i szczerze powiedziawszy wsrod zatrzesienia popularnych nazwisk w tym swiatku, znalezlismy takich tylko garstke. Obecnie, kiedy namnozylo sie tych fotografow jak grzybow, czesto bardzo wysoko cenia sie ludzie ktorzy robia bardzo dobre albo nawet i swietne warsztatowo zdjecia, pracuja na najlepszym sprzecie –ale coz z tego skoro ich prace, choc pewnie dla wielu piekne, tak naprawde nie sa niczym unikatowym (ze wzgledu na styl, technike, spojrzenie itp)...
    • yavanna84 Re: ile to jest "chora kwota" 18.02.12, 13:29
      Chętnie zobaczę dobrego fotografa do 2000zł. Przejrzałam setki portfolio i widać różnicę w jakości między tymi za 2000zł a tymi za 4000. Chociaż może coś mi umknęło, umowy jeszcze nie mam a 2 tysie piechotą nie chodzą wink
      • shirley_shirley Re: ile to jest "chora kwota" 19.02.12, 19:12
        Moim zdaniem mozna znalezc dobrego fotografa w granicach 2000 - 2500, trzeba miec duzo czasu i intensywnie szukac. Ci od 4000 wyrozniaja sie przede wszystkim idealna stronka www, blogami itd. Lepiej nie zwracac uwagi na takie "pierdòlki" i skoncentrowac sie na samych zdjeciach. No i ceny warszawskie sa czesto dosc wygorowane. Ja staralam sie znalezc kogos do 3 tys i udalo sie, place 2,5 za reportaz bez przygotowan, za to z albumem, prezentacja itd
        • malenkazabka shirley_shirley 19.02.12, 21:45
          Bardzo bym była wdzięczna za przesłanie namiaru na maila gazetowego.
          ylfeth przesłała mi namiar na swoich fotografów i muszę przyznać, że jak na tak niską cenę, to nawet fajne zdjęcia ale ja jednak szukam czegoś innego... pewnie jeszcze dłuuuugo poszukam smile
          Mam nadzieję, że nie będę musiała wydawać tysięcy na foto i faktycznie można znaleść w niższej cenie coś równie dobrego smile
          • yavanna84 Re: shirley_shirley 19.02.12, 22:33
            Sorry ale nie rozumiem tego przesyłania namiarów na maila. Czemu nie można w wątku napisać, jeśli faktycznie ktoś robi świetne fotki tanio.

            Ja akurat nie zwracam uwagi na bajery na stronie, ba nienawidzę tych flashowych stronek. A blog to blog, same zdjęcia + tekst. Cudów nie ma. Jak ktoś ma fatalnego wizualnie bloga, to coś kiepsko z jego poczuciem estetyki, a jak wtedy można oczekiwać dobrych zdjęć?

            Może miałam pecha, ale w wieeelu reportażach niby profesjonalnych fotografów widziałam przepalone foty, przejaskrawione, fatalnie skadrowane. IMO jak ktoś robi dobre zdjęcia, to warto dać mu się przebić z tego gąszczu miernot.
            • shirley_shirley Re: shirley_shirley 21.02.12, 09:25
              yavanna84 napisała:

              > Sorry ale nie rozumiem tego przesyłania namiarów na maila. Czemu nie można w wą
              > tku napisać, jeśli faktycznie ktoś robi świetne fotki tanio.
              No to napisze, w koncu Zia tez robila tu reklame wszystkich swoich podwykonawcow.
              Moj fotograf to Piotr Fidler z Warszawy. Strona www jest moim zdaniem nieciekawa, ale na spotkaniu obejrzalam albumy z jego aktualnymi pracami i zdjecia b mi sie podobaly. Ale oczywiscie kazdy ma inny gust. Ja chce zdjecia dosc klasyczne, bez udziwnien, chce tez pare ustawianych, bo nie robimy osobnego pleneru.
              W tej cenie - do ok 3 tys, dostalam jeszcze kilka ciekawych ofert: Bartek Nowak, Jurek Kosmala, Adam Sobolewski - oni akurat sa z Wwy.
              Polecam wrzucic ogloszenia fa forum profesjonalnych fotografow slubnych FPFS - dostaniecie mnostwo ofert i bedzie latwiej cos wybrac.
      • bartdab Re: ile to jest "chora kwota" 20.07.12, 10:40
        To bierz za 4000 tys - taniej NIE BEDZIE. Rozumiem, że ty za swój dzień pracy też bierzesz po 4 tys. No chyba, że fotografa cenisz bardziej niz wlasna prace. Ja moge zaplacic za CALY dzien pracy tyle ile sam dziennie zarabiam. To chyba najrozsadniejszy przelicznik.
        • yavanna84 Re: ile to jest "chora kwota" 20.07.12, 12:39
          Jeśli myślisz, że zdjęcia to tylko dzień pracy, to grubo się mylisz.

          Na te 4000zł składa się:
          - 12h pracy fotografa w sobotę
          - 4h pracy podczas pleneru
          - X godzin na obróbkę zdjęć, porządna jest czasochłonna
          - czas poświęcony na zdobycie klienta (aktywność na blogu, facebooku, spotkania z klientami)
          - koszt wywołania zdjęć, fotoksiążki
          - cena sprzętu, aparaty foto wieczne nie są, a te profesjonalne bardzo drogie, plus obiektywy (też drogie).
          - koszt dojazdu do klienta
          - czas poświęcony na omawianie z klientem szczegółów ślubu/wesela/sesji
          - ZUS

          Warto to przeliczyć i pomyśleć ILE naprawdę na czysto zarabia fotograf. Poza tym za talent się płaci, sam aparat zdjęć nie zrobi.
    • z_plus_z Re: ile to jest "chora kwota" 18.02.12, 20:14
      Cudowna porada: jeśli masz kamerzystę - zrezygnuj całkiem z video. Zbędny wydatek, fotosy lepsze jednak są.
      • klaudia.nowosinska Re: ile to jest "chora kwota" 18.02.12, 22:50
        z_plus_z napisał:

        > Cudowna porada: jeśli masz kamerzystę - zrezygnuj całkiem z video. Zbędny wydat
        > ek, fotosy lepsze jednak są.
        Cudowna porada: jak masz dawać takie porady to lepiej daj sobie na wstrzymanie. Nie ma nic gorszego jak prostackie uogólnienia.
      • erillzw Re: ile to jest "chora kwota" 18.02.12, 23:30
        Ja proponuje w ogole zrezygnowac z wesela, bez sensowny wydatek na wyzerke, kieliszek szampana to jest to !
        • z_plus_z Re: ile to jest "chora kwota" 19.02.12, 08:44
          > Ja proponuje w ogole zrezygnowac z wesela, bez sensowny wydatek

          Oczywiście że TAK JEST. W wielu przypadkach to zbędny, nieuzasadniony ekonomicznie (rodziny nie stać) absurdalny wydatek.
          • erillzw Re: ile to jest "chora kwota" 19.02.12, 18:02
            płacenie podatków można traktować tak samo smile
            • 5th_element Re: ile to jest "chora kwota" 20.02.12, 08:19
              erillzw napisała:

              > płacenie podatków można traktować tak samo smile

              nawet jeszcze mniejsze uzasadnienie patrzac na sposob wydawania podatkow przez decydentow
      • moopsinka Re: ile to jest "chora kwota" 18.07.12, 18:34
        Ja tak zrobiłam. Film z wesela to dla mnie relikt lat '90. Zaciąga kiczem i tandetą.
        • zia86 Re: ile to jest "chora kwota" 18.07.12, 18:40
          Naprawdę zależy od filmu. smile Nasz trwa pół godziny i jest piękną, dynamicznie opowiedzianą historią. Świetna pamiątka! Uważam, że film i zdjęcia się dobrze uzupełniają i nie chciałabym rezygnować z żadnej opcji, to są pamiątki jednak. Ale oczywiście każdy robi jak chce. smile
    • milamala Re: ile to jest "chora kwota" 24.02.12, 22:10
      Mysmy tez nie chcieli oszczedzac na foto wychodzac z zalozenia, ze to najwazniejsza pamiatka do knoca zyczenia. Niestety zycie nam oszczedzilo.
      Otoz uslugi fimry okazaly sie byc daleko gorsze od tego co prezentowali na pokazowych spotkaniach i musieli nam te zdjecia oddac za darmo, poprawic, zrobic z tego drogi album i wszystko mielismy za darmo. Choc pocieszenie marne.
      Polegaj raczej na opiniach znajomych i przyjaciol niz na tym co prezentuje sam fotograf. Bo moze to sie oszustwem okazac.
      • lan83luc Re: ile to jest "chora kwota" 20.07.12, 11:14
        Dla mnie chorą kwotą jest od 1500 zl. Ale jak kogoś stac to ok.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka