Dodaj do ulubionych

Plener przed ślubem?

IP: 217.153.4.* 13.08.04, 12:56
Czy ktoś z Was miał robione zdjęcia w plenerze (bądź studio) przed ślubem i
był z tej opcji zadowolony? Wybrałam właśnie taką opcję - ślub o 17:00, a ok.
13:30 chcemy zrobić trochę zdjęć w plenerze, ale zastanawiam się teraz, czy
to dobre rozwiązanie i czy tego nie zmienić? Obawiam się, że wybrudzę
sukienkę, że makijaż nie będzie już taki świeży itp. itd.
Jak to było u Was?
Obserwuj wątek
    • abc007 Re: Plener przed ślubem? 13.08.04, 13:07
      Ja tez mam plener przed slubem i jakos sobie nie wyobrazam innego rozwiazania.
      Zbyt czesto bylam na slubach, na ktorych mlodzi znikal na zdjecia a goscie
      czekali z kieliszkami szampana w reku i po prostu sie nudzli. Mysle, ze miedzy
      zjeciami i slubem zdaze jeszcze poprawic makijaz a na suknie musimy dobrze
      uwazac. Pozdrawiam
      Mala
      • Gość: milka Re: Plener przed ślubem? IP: 217.153.4.* 13.08.04, 13:31
        No właśnie, ja też uważam za nienajlepszy pomysł wyjście na zdjęcia w trakcie
        wesela. U mnie to już w ogóle ta opcja nie wchodzi w grę, bo będzie stosunkowo
        niewiele osób. O ile jeszcze przy dużym weselu takie wyjście młodych i świadków
        może nie wpłynąć aż tak bardzo na przebieg zabawy, o tyle przy np. 40-osobowej
        imprezie, może się zrobić trochę drętwo.
        • Gość: anita plener przed ślubem to niezbyt udany pomysł... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 13:53
          A co jak zapeszycie?...nie powinno się żadnych sesji robić przed ślubem, a po
          za tym jest tyle dobrych aparatów ,ze nawet po 19 tej godzinie mozna robić
          takie fotki ,ze oglądajacemu wydaje się jakby widział słońce w tlesmile ja miałam
          zdjęcia w plenerze po ślubie,który był o 14 godzinie, fakt wyszły pięknie, bo
          była cudna pogoda, a wyjechalismy do ogrodu w trakcie słodkiego posiłku (tort
          piętrowy)więc goście ,aż tak bardzo nie odczuli naszego braku ,uważam ,że to
          zależy wszystko od dobrej i sprawnej organizacji, więc warto starannie wszystko
          zaplanowaćsmile powodzenia i życzę tak pięknej pogody jaką ja miałam w zeszłym
          rokusmile
          • Gość: milka Re: plener przed ślubem to niezbyt udany pomysł.. IP: 217.153.4.* 13.08.04, 14:05
            Co to znaczy zapeszycie? Czy to jakiś kolejny przesąd? A ja myślałam, że mamy
            XXI wiek.
            • abc007 Re: plener przed ślubem to niezbyt udany pomysł.. 13.08.04, 14:13
              Ja tez sie zapeszyc nie boje (z czym to sie wlasciwie je?).
              Kiedy opowiadamy znajomym, ze to moj luby wybieral mi sukienke, mowia, ze tego
              sie nie powinno robic. A moj kochas smieje sie i mowi: wielu rzeczy sie
              teoretycznie przed slubem nie powinno robic ... ;O)Pozdrawiam
              Mala
            • Gość: anita Re: plener przed ślubem to niezbyt udany pomysł.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 14:22
              nie chodzi o przesąd choć podobno zdjęcia przed ceremonią przynoszą pecha,
              (skadinąd nie jestem przesądna tylko o tym słyszałam) lecz o to ,że jak można
              wyprzedzać coś i wieńczyć zarazem( jeszcze nie jesteście wtedy małżeństwem)
              skoro ślub dopiero ma być??? niestety ja byłam świadkiem takiego nieodbytego
              ślubu (pan młody się rozmyślił)choć sesję zeby było śmieszniej mieli wcześniej
              zrobioną i co Ty na to? może przypadek, a może nie... musisz zrozumieć ,ze nie
              tylko ja ale i wiele znajomych mi dziewczyn do tego tak podchodzi...moja
              świadkowa wychodzi za mąż za tydzień i choć mają ślub późno , bo o 17-tej to
              zdjęcia w plenerze będa mieć robione wieczorem po ceremoni, załatwiliśmy im
              fotografa , który bedzie miał bardzo nowoczesny sprzęt i dobre oświetleniowe
              lampysmile myślę ,że fotki wyjdą im cudnie bo oboje są wspaniałymi ludźmi i jak
              najlepiej im życzęsmile)oczywiście wszystkim tegorocznym parom równieżsmile
              pozdrawiamsmile
              • Gość: bra Re: plener przed ślubem to niezbyt udany pomysł.. IP: *.chello.pl 03.09.04, 23:12
                mój plener przed ślubem popatrzcie
                www.slubfoto.friko.pl
          • Gość: anita Re: plener przed ślubem to niezbyt udany pomysł.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 14:29
            chciałam tylko dodać,ze byłam w swym życiu na kilkunastu ślubach i weselach w
            tym roku już na trzechsmile)a kolejne czekasmile i muszę powiedzieć ,że za każdym
            razem niezależnie od godziny ceremoni były zdjęcia robione w plenerze po
            slubie, ale tak fajnie rozegrane w trakcie posiłków ,ze nikt z gości nie czuł
            się "urażony" ani nie odczuwał braku Młodej Pary, po prostu trzeba dobrze
            wyczuć moment kiedy każdy jest czymś "zajęty" i gra muzyka, że nie ma czasu
            kontenplować chwilowej nieobecności nowożeńcówsmile))
          • Gość: sabinka Re: plener przed ślubem to niezbyt udany pomysł.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.04, 16:48
            Jezu! Kobieto! Zapeszymy?! Matko, żyjemy w XXI wieku! Przesądy odłóżmy na
            półkę, naprawdę nie ma znaczenia, kiedy się robi zdjęcia! Rozwody są wynikiem
            źle dobranych charakterów, a nie zdjęć czy bukietu!!!!
            A poza tym - jak śmiesz twierdzić, że goście nie zauważyli, że Was nie było,
            skoro Cię tam nie było? Szereg razy byłam na weselach, na których młodzi nagle
            znikają - i nawet przy dużej lczbie gości robi się nieciekawie. Tu nie ma nic
            do organizacji, wesele jest po to, żeby sobie popatrzeć na pannę młodą, a nie
            na jej puste krzesło! Tobie może się wydawało, że było OK, ale prady to Ci
            teraz nikt nie powie. Więc się nie łudź, pozostawiłaś na pewno jakiś niesmak...
            Jak wszystkie panny młode, które znikały nagle w czasie wesela lub przed nim.
    • wojtow mój plener 13.08.04, 14:38
      Ja miałam plener przed ślubem i nie polecam tego rozwiązania. Przede wszystkim
      pobrudziłam trawą suknię, przyklejało się do mnie wszelkie robactwo które leci
      do białego, a poza tym było strasznie gorąco i byłam zmęczona, poprawiałam
      makijaż i generalnie miałam już dosyć.
    • anusia29 Re: Plener przed ślubem? 13.08.04, 14:53
      ja będę miała zdjęcia w studio i plenr (b. króciutki) przed slubem -wolę być
      wypoczeta przed ślubem bo zdjęcia zostaną ze mną do końca zycia smile a trawa w
      sukni? kto będzie pamiętal????
      Przesąd - jest ich tyle związanych ze sluem, że nie sposób wszystkich
      przestrzgać, bo niektore nawet się wykluczają smile)))
      Pozdrawiam wszystkie byłe i przyszłe panny mlode
      A.
      • elf Re: Plener przed ślubem? 13.08.04, 15:18
        Kompletnie nie rozumiem tego przesądu. A gdzie jest napisane że na zdjęciach
        para już jest po slubie? Jakie tu "wyprzedzanie"? Czego? Równie dobrze można
        przyjąć że na sesji zdjęciowej para musi byc przed slubem i wtedy to te robione
        w trakcie wesela byłyby "udawane"smile)
        Przecież nie mówi się że to są zdjęcia młodych małżonków tylko młodej pary.
        Więc żadnego zapeszania tu nie widzęsmile
        Bardziej śmieszą mnie sesje robione w inny dzień. To juz jest dla mnie głupie -
        w końcu to ma być pamiatka Z DNIA ŚLUBU, a nie dwa dni przed czy tydzień po. To
        jest dopiero udawanie. Trochę takie myslenie: to my jesteśmy dla zdjęć, a nie
        zdjęcia dla nassmile
        Ja mam sesję przed ślubem. W pieknym parku obok kościoła. Nie przeznaczamy na
        to więcej niż godzinę, tak więc nie sądzę aby makijaż zdążył się rozpłynąćsmile
        Wolę takie wyjscie, bo kiedy juz bedę po slubie, to chcę się już tylko skupić
        na mężusmile)), na weselnej zabawie, gościach itd.
    • Gość: gosc Re: Plener przed ślubem? IP: *.acn.pl 13.08.04, 15:42
      a nie pomyslalas o sesji plenerowej dwa dni przed lub po slubie? goraco polecam
      takie rozwiazanie - prawdopodobienstwo pobrudzenia sukienki w plenerze jest
      bardzo duze, a nie jest milo brac slub w brudnej sukni.
      plener gdy jest juz szarawo (opcja po slubie) nie ma sensu - zdjecia dla zdjec,
      a przeciez to nie o to chodzi!!! i zaden dobry aparat nie zastapi kolorow jakie
      sa widoczne za dnia!!! chyba, ze dla kogos jest wazne tylko to, by mlodych bylo
      widac - ale to podwaza zasadnosc pleneru.
      G.
    • Gość: Grzegorz, fotograf Zdecydowanie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 16:00
      Młoda Para to spoiwo dla dwóch nieznających się rodzin. Brak Młodej Pary w
      trakcie wesela (zdjęcia)potrafi "zarżnąć" jego atmosferę. Ja fotografuję
      zdecydowanie przed ślubem (w tym dniu). Pomijając kwestię przesądów, bo
      dyskusja o nich wydaje mi się stratą czasu, to złe opinie wymagają chyba z
      zaangażowania marnych fotografów. Zaczynam ok. 3 godziny przed wyjazdem do
      kościoła. Sesja w parku trwa ok. 1,5 godz. Atmosfera jest żartobliwa (pomagają
      mi w tym świadkowie) i wiem, że stres ze wszystkich uchodzi. Przewiduję czas,
      by się jeszcze przed błogosławieństwem rodziców ogarnąć. To dla Młodej Pary
      dzień wyjątkowy. Widzą potem odbitki i wiedzą, że było warto. To fotografie na
      całe życie! Trzeba tylko rozsądnie zorganizować dzień. I unikać jak ognia
      fotografów typu: - Mam czas dla Państwa od... do... Moja rada zatem - w dniu
      ślubu, przed kościołem, ale nie w trakcie wesela!
      • eve.hq zdecydowanie nie.... 13.08.04, 16:38
        Nie zgadzam się ze stwierdzeniem,,ze zdjęcia wychodzą dobrze tylko przed
        ceremonią zaślubin, ja miałam w zeszłym roku fotki w plenerze po ceremoni,
        było koło godziny 16 -tej jak fotograf z resztą nasz znajomy po ASP świetny
        artysta i fotografik ,co dało się uchwycić w profesjonaliźmie i pięknie
        niepozowanych , spontanicznych zdjęćsmile może było fajnie i bardzo sympatycznie
        także przez fakt ,że byliśmy już odprężeni( to ważne!!) i rozluźnieni po całej
        ceremonismile(uff...nie pomyliliśmy sięsmile))mogłam rzucić bukietem do narzeczonego(
        taka fotka w locie ,niesamowitesmile) popryskać się w kroplach fontanny ,być
        obsypana płatkami kwiatów rosnacych w ogrodziesmile tempo wyszło spowolnione, po
        prostu cudnesmile) nie znam się, ale to chyba chodzi o filtry) mogłam pobrudzić
        sukienkę i wyszaleć się na fotkach do woli bez stresu ,że coś się zaczepi ,
        ubrudzi i zazieleni,a mimo pięknej , słonecznej pogody dół sukni mi się
        pobrudził od ziemismile) miałam niesamowite ujęcia jakich nigdy nie widziałam
        wcześniej na żadnych zdjęciach znajomych ani przykładowych fotografiach nawet
        tych znanych fotografików,inna sprawa ,że mieliśmy robione fotki na trzech
        Nikonach bardzo wysokiej klasy,(jeden z nich to był Nikon D70 -popularna
        lustrzanka cyfrowa z wymienna optyką, bo mój mąż takim dysponuje prywatnie )
        nasz znajomy fotografik ma również wspaniały i bardzo drogi sprzęt dla
        profesjonalistów ,ale dla nas zrobił zdjęcia jako odskocznię , bo na codzień
        robi zdjęcia do albumów przyrodniczych i reporterskichsmile wiem ,ze nawet
        drogi sprzęt nie zastąpi wyczucia artysty i dlatego ważne jest ,by fotograf
        znał się na rzeczy i miał wyczucie smaku, a oglądałąm tyle nieudanych,
        przepłaconych zdjęć , że sądzę, iż wielu z pseudofotografów nie powinno wogóle
        brać do ręki aparatu...dlatego kochani moi zawsze sprwdzajcie ,jakie zdjęcia
        robił zamówiony przez Was fotograf wcześniej ,niech wam da referencje lub
        namiary do osób , które powiedzą Wam czy byli zadowoleni z sesji, najlepiej jak
        ktoś znajomy wam go polecismile)ale to taka wzmianka na boku, zatem same
        zdecydujcie czy przed czy po ślubie,ja musiałam dojechać do ogrodu
        botanicznego, który był w innym miejscu niz Kościół , zatem jeśli ktoś musi
        jeszcze gdzieś jechać dalej w plener, tym bardziej będzie zmęczony i spięty ,ze
        musi jeszcze zdążyc na czas do Kościoła, więc lepiej tę godzinke spedzić na
        spokojnie po ślubiesmile) pozdrawiam i powodzeniasmile)
    • dsliwinski [...] 13.08.04, 16:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • eve.hq Zgadzam się z panem :)) 13.08.04, 16:47
        Dokładnie tak jestsmile) po ślubie wszyscy moga szaleć w plenerze już odprężeni i
        szczęśliwi, że już po wszystkim co stresującebig_grinbig_grinbig_grin ja nie miałabym głowy przed
        ślubem ani chęci ,by jeszcze gibać się w upale, a tak juz jako mąż i żona
        pozowaliśmy szczerze uśmiechnięci i radośni jak skowronki,nawet nasze obrączki
        było widać na zdjęciach , nawet z pewnej odległosci, wszak złoto się świeci
        niesamowiciesmile)i u nas nikt nie zauwazył naszej chwilowej nieobecnosci , mało
        tego to nas rozbawiło jk apewna ciocia zdziwiona powiedziała to wy juz
        zroiliście jakieś zdjęcia??? a my na to :"no widzi ciocia nawet jakbyśmy
        przepadli na całąnoc to nikt by nie zauważyłsmile))jak goscie się dobrze bawią ,
        gra muzyka i tort kelnerzy roznoszą to nikt nie myśli, gdzie jast para młodasmile))
    • Gość: gosc Re: Plener przed ślubem? IP: *.acn.pl 14.08.04, 16:26
      wszystko fajnie, tylko wiekszosc slubow jest po godz 17 - a jak dodac msze i
      zyczenia po mszy - to plener "poslubny" wypada calkiem szaro... szczegolnie w
      deszczowy dzien, jakich w tym roku nam nie brakuje.
      45 min na sesje plenerowa? to ile zdjec? 3? bo wiecej dobrych chyba sie nie da
      zrobic w tak krotkim czasie....
      • eve.hq Msze ślubne są w większości od 12 do 16 14.08.04, 17:26
        Pierwsze słyszę co pan mówi??? ja miałam ślub o 14 -tej i po mnie były jeszcze
        śluby o 15 i 16 z tym,ze ta para ostatnia miała zdjęcia zaraz po
        ceremoni...skąd takie dziwne informacje?? kazdy kto chodzi do Koscioła wie ,ze
        sa różne godziny "ślubne" i na pewno te o tak późnej porze nie cieszą się
        powodzeniem , bo gdy w zeszłym roku rezerwowalismy termin, a było to na kilka
        dobrych miesięcy przed naszym ślubem, wszystkie pary miały "zaklepane" od
        czerwca do października godziny kolejno o 13, 14, 15 , a na 17-tą nikt nie
        chciał się decydować , bo to zbyt późno...więc skoro takie godziny w Krakowie
        skąd jestem cieszą się najbadziej powodzeniem to tak samo jest i w innych
        regionach...widocznie do pana zgłaszają sie mocno spóźnieni Nowożeńcy , którzy
        załapali się na najpózniejszą i najmniej atrakcyjną godzinę...ja byłam na tylu
        juz ślubach i żaden nie był później niż o 16 -tej, a fotki piękne i robione z
        wyczuciem, bo jak fotograf jest mistrzem w swym fachu to mu pół dnia nie
        trzeba , by zrobić niepowtarzalne ujęcia Młodej Parze...a co do szarówki to na
        to jest dobry sprzet , bo nawet jak jest południe to pogody wcale być nie musi
        i trzeba stosować dodatkowe oświetlenie, ale to juz osobny wątek ...
        • hanna26 Re: Msze ślubne są w większości od 12 do 16 15.08.04, 00:09
          Powiem jak było u nas: mieliśmy sesję plenerowa oraz zdjęcia w studio -
          wszystko przed ślubem. I całe szczęście. Bo gości było mrowie (pełny kościół) i
          po wszystkich życzeniach, obcałowaniach, ściskaniach, makijaż nie był już taki
          świeży jak przed ślubem. Msza była o godz. 15, ale samo składanie życzeń trwało
          ok. 2 godzin - do tego godzina mszy św - koniec końców wolni bylismy dopiero
          ok. godz. 18. O tej porze było juz ciemno, a ponieważ wcześniej przez cały
          dzień była piękna, słoneczna pogoda (dosłownie - ani jednej chmurki), to szkoda
          by nam było później robić zdjęcia w szarówce. A nonsensem jest twierdzenie, że
          pogoda nie ma żadnego znaczenia dla fotografi, bo sprzęt może załatwić
          wszystko. Jest to nieprawda.
          • eve.hq Re: Msze ślubne są w większości od 12 do 16 15.08.04, 13:21
            Nie twierdzęze dobry sprzęt moze wszystko zdziałć , ale na pewno może wiele
            pomóc, a po za tym nie wolno odbierać szansy na piękne fotki i piękna pogodę
            tym parom , które dopiero maja mieć ślub,ja im życzę tak samo słonecznej i
            ciepłej pogody ,jaką myśmy mieli z meżemsmile chciałabym im dodać otuchy i
            wiary ,że nawet jeśli w dniu ich zaślubin będzie padać to są naprawdę takie
            techniczne możliwości ,ze na fotce tego deszczu widać aż tak bardzo nie bedzie ,
            (byłam na ślubie koleżanki i padało ale fotki wyszły piękne w parku) a i dobre
            oświetlenie i lampy mogą wiele pomóc, po co ich straszyć za wczasu? skoro my
            jesteśmy szcześliwi ,ze mamy to za sobą i pogoda w plenerze nam sprzyjała to
            życzmy tego samego i innym Młodym Paromsmile nie twierdzę ,że pogoda nie ma
            znaczenia ale wierzcie mi kochani ,ze brak pogody wcale nie pozbawia Was
            pięknych fotek w plenerze , ja widziałm nawet zdjęcia znajomych o Zachodzie
            słońca i były przecudnesmile trzymajcie się cieplutko wszyscy Nowożeńcysmiletrzymam
            za Was kciuki i za pogodę w Waszym Dniusmile)kochajcie się smile)

            Ps. Nie dajcie się "stłamsić" i przestraszyć pogodowym i fotograficznym
            malkontentom , wszystko będzie oksmile))
            • Gość: ada Re: Msze ślubne są w większości od 12 do 16 IP: *.echostar.pl 16.08.04, 15:40
              pogoda niestety płata figle, a tym bardziej w tym roku, podobno przyszły rok i
              lato maja byc podobnesad wiec ja wole miec zdjecia robione w studio -1sze
              komfort,ze a nóż bedzie lał deszcze zdjecia i tak beda, a jesli bedzie pogoda
              to w tedy pojdziemy w plener!
        • Gość: ania Re: Msze ślubne są w większości od 12 do 16 IP: *.acn.waw.pl 23.09.04, 19:09
          o 13 slub??? a potem jak? od razu na wesele? przyznam szczerze, że byłam już na
          kilkunastu slubach i nigdy nie odbywal sie ona tak wczesnie. Ja mam
          zarezerwowaną godzinę 17, niestety w moim kościele godzina 18 i 19 były by już
          zajętesad
    • Gość: gosc Re: Msze ślubne są w większości od 12 do 16 IP: *.acn.pl 16.08.04, 15:21
      zabawne,
      bo w warszawie ludzie biora slub takze duzo pozniej. wystarczy wieczorny sobotni
      spacer w okolicy rynku starego miasta, aby spotkac wychodzacych nowozencow...
      ja mialam slub o 20 (godz 16,17, 18 byly zarezerwowane 18 miesiecy wczesniej!!!,
      natomiast 13 nadal byla wolna) sesja miala byc przed slubem (bylo tylko studio,
      plener sie nie odbyl w dniu slubu z powodu deszczu, sesja odbyla sie kilka dni
      pozniej w piekny i sloneczny dzien).
      i dodajac otuchy przyszlym nowozencom - deszcz w dniu slubu nie jest zadna
      katastrofa (ale sa nia napewno zdjecia w deszczu, ktore ciagle o tym
      przypominaja..). i tutaj nawet najlepszy sprzet swiata nie pomoze.
      czy sa tutaj osoby, ktore mialy slub w innych godz niz 12-16. bo moze sie myle?
      • eve.hq Re: Msze ślubne są w większości od 12 do 16 16.08.04, 15:51
        Kochana nie wiem jak to jest u Ciebie ale u mnie w Krakowie najpóźniejszą
        godziną w wielu Kościołach zarówno tych w ścisłym Rynku jak i tych dalej od
        centrum jest godzina 17...a pózniej nie słyszałam...byliśmy z mężem rok temu w
        różnych Kościołach , by rezerwować termin i niestety godziny , którymi byliśmy
        zainteresowani były zajęte... ta ostatnia Msza o 17 ( a nawet ostatnia była też
        i o 16-tej) była wszedzie wolna...po prostu mieliśmy zamówioną salę z tarasem,
        a tych widokowych w Krakowie nie brakuje i stąd chcieliśmy zacząć weselne
        przyjęcie ( z resztą nawet godzina była proponowana przez restaurację)na
        tarasie i tak byłosmile)pogoda dopisała i szampan lał się na powitanie w
        promieniach Zachodzącego słońca i przy pięknym widokusmile)moze to dlatego tak
        wiele par decyduje się na te wymienione wcześniej przeze mnie godziny 12-16...
        potem po ceremoniach zaślubin kazdej soboty widać wiele Młodych Par na Wawelu i
        w ogrodzie botanicznym oraz w Tyńcu czyli najpopularniejszych miejscach w
        Krakowie i okolicach ...i takie fotki plenerowe robi się góra do godziny 19-
        tej...
        • Gość: gosc Re: Msze ślubne są w większości od 12 do 16 IP: *.acn.pl 16.08.04, 17:03
          moze w krakowie jest mniej slubow?
          dodam tylko, ze godzina slubu jest do uzgodnienia z ksiedzem - a dostepnosc
          ostatniej mszy moze wynikac z faktu, ze w krakowie ludzie biora szybki slub i
          dlatego godzina przeznaczona na pelna msze jest tak latwo dostepna??
          istotna jest jeszcze jedna wazna informacja - w jakim miesiacu ma sie odbyc slub
          i w jakim kosciele - jak wiesz czerwiec jest zdecydowanie najbardziej slubnym
          miesiacem i zarezerwowanie odpowiedniej godziny w tym wlasnie czasie w
          "popularnym" kosciele jest bardzo trudne. poza tym w czerwcu sa najdluzsze dni w
          roku i to jest z pewnoscia zacheta do pozniejszych ceremonii. jak jeszcze dodasz
          odleglosc miedzy kosciolem a sala weselna (a dokladniej czas na jej pokonanie)
          to moze sie okazac, ze 18 czy 19 jest godzina najodpowiedniejsza.
          a ze swojej strony dodam, ze uwazam opuszczanie gosci w trakcie wesela za
          nieladne. zaproszeni goscie przychodza dla nowozencow a nie dla obiadu czy
          deseru. moze warto w takiej sytuacji przesunac godzine rozpoczecia przyjecia niz
          zostawic gosci pod opieka kelnerow?
          • eve.hq Re: Msze ślubne są w większości od 12 do 16 16.08.04, 19:02
            My nie mieliśmy technicznych możliwości ani ochoty robić inaczej niż to co
            byłosmile i co zaplanowaliśmysmile ciesze się ,że wszystko poszło gładko smilegoście do
            tej pory miło wspominają nasz ślub i nikt nie poczuł ani przez chwilę naszej
            nieobecnoscismilewręcz przeciwnie to myśmy mogli jeśli już poczuć się urażeni , bo
            tak sie świetnie goscie bawili jak nas tę chwilkę nie byłosmile to zależy kogo
            zapraszasz na ślub,u mnie nikt nigdy się na nikogo nie obraził i wszyscy sobie
            pomagamy, ja mam wspaniałą rodzinę z dużym poczuciem humoru i są to ludzie
            bardzo pogodni, tak samo jak rodzina męża to wspaniali ludzie, świetnie się
            nasze rodziny dobrały i polubiły co jest ewenementem , swoje teściową uwielbiam
            i kocham jak włąsną matkę co też jest wyjątkiemsmilesmilea co do Mszy to na pewno w
            Krakowie jest ich mniej wszak to zależy od liczby mieszkańców a u Ciebie śluby
            biora nawet Ci "przyjezdni"smile ja i mąż urodzilismy się w Krakowie, ale mamy
            mnóstwo znajomych i rozsianą rodzinę(połówki znajdują ludzie wszędziebig_grin)i
            musieliśmy wszystko w czasie zgrać co się z resztą udałosmileprzyjechali wszyscy
            na czas i wcześniej sobie Kraków pozwiedzali jeszczesmilea było niemożliwe jeszcze
            zrobić inaczej ,stąd ,że miałam rano fryzjera i siedziałam długo, potem
            kosmetyczka i innne ważne kwestie jak "odbiór" gości z niektórymi chciałam sie
            zobaczyć, przed ceremonią i nie tracić czasu na inne sprawysmilepo za tym
            chcieliśmy po ceremoni jako mąż i żona w pięknych obrączkach i rozluźnionych
            humorach szaleć po ogrodziesmileaha co do czerwca to nie lubię tego miesiąca(te
            ciężkie sesje brr)a ślub miałam w pierwszą sobotę września ze względów
            sentymentalnychsmilei praktycznych też(wolna sala i wcześniejsze śluby koleżanek
            na których chiałam być)aha i niestety nie zawsze godziny slubu są do
            uzgodnienia , bo przeciez inne pary też maja prawo zostać przy swoim terminie
            inaczej grafik bierze w łeb... chociaż jak ktoś zapłaci to i nawet u
            Dominikanów mu ślubu udzielą w Krakowie choć tego przyzwolenia bracia nie mają
            od Kuriismile wiem bo pytaliśmy smile pozdrawiam ze słonecznego , pięknego Krakowasmile
            • Gość: gosc Re: Msze ślubne są w większości od 12 do 16 IP: *.acn.pl 17.08.04, 08:59
              chociaż jak ktoś zapłaci to i nawet u
              > Dominikanów mu ślubu udzielą w Krakowie choć tego przyzwolenia bracia nie mają
              > od Kuriismile wiem bo pytaliśmy smile pozdrawiam ze słonecznego , pięknego Krakowasmile

              widzisz, tym sie roznimy - mnie nawet do glowy nie przyszlo pytanie, czy
              pieniadze moga zmienic np. godzine mojego slubu na "atrakcyjniejsza".
              bardzo sie ciesze, ze tak doskonale rozumiesz sie ze swoja rodzina, ale to
              troche nie na temat. podsumowujac - tobie odpowiadala wczesnijsza godzina, bo
              mialas pewne plany na ten dzien, ktore chcialas zrealizowac.
              zamiast krytykowac i wysmiewac - pomysl, ze inni moga miec inne priorytety na
              ten dzien. troche tolerancji. jesli nie lubisz czerwca - to nie ma znaczenia,
              inni nie lubia wrzesnia. i dzieki roznym upodobaniom sluby nie odbywaja sie w
              jednym miesiacu.
              nie rozumiem tez zasadnosci watku "przyjezdni" i twojego krakowskiego
              pochodzenia - a gdzie urodzili sie twoi rodzice? takze w krakowie? chyba nie, bo
              styl twojej wypowiedzi sugeruje inne korzenie. ale przeciez nie o tym mial byc
              ten watek....
              zycze ci powodzenia i lekcji tolerancji.
              • eve.hq Re: Msze ślubne są w większości od 12 do 16 17.08.04, 09:25
                Przeczytaj uważnie wszystkie moje wątki...gdzie Ty widzisz mój brak
                tolerancji?...nie znasz mnie , ani mojego charakteru...czy to Ty oby nie
                osądzasz?...ja nikogo nie wysmiewałam ani nigdy tego nie robiłam...to
                przykre ,że obca osoba , która nawet nie zna mnie od razu przypisuje mi złe
                cechy tylko dlatego ,że napisałam o swych wspomnieniach i spostrzeżeniach ze
                ślubu...nie wiem czy było tak nie na temat ...troszkę wyczuwam jakiejś wrogości
                z Twej strony i mało ciepła...nikt nie odpowiedział Ci na wątek a moja
                odpowiedż Cie rozzłościła...jak byś przeczytała wszystko od początku to
                zrozumiałabyś...cieszę się i jestem bardzo pogodną osobą stąd ten mój zapał w
                pisaniu...wiesz ja pochodzę z Krakowa i moi rodzice też , natomiast rodzina
                mojego męża , a właściwie dziadkowie z jednej tylko strony są z
                Wrocławia...widać ,ze nie lubisz Krakowian...a ja nigdy nie żywiłam do nikogo
                uprzedzeń i tym się zasadniczo różnimy...Tobie zyczyć należy tolerancji...i
                wiecej pokory i obiektywizmu w powierzchownej do tej pory ocenie człowieka ,
                który napisał parę słów i został "oceniony"....a co do kwesti "dodatkowego"
                płacenia w Kosciele to nigdy tego nie robiłam, a księdza mieliśmy znajomego i
                ślub w naszym dawnym Kościele parfialnym...to tyle... pozdrowienia z bardzo
                tolerancyjnego i nieuprzedzonego do innych Krakowa...
            • paluszek11 Re: Msze ślubne są w większości od 12 do 16 17.08.04, 09:40
              eve.hq napisała:

              > i kocham jak włąsną matkę co też jest wyjątkiemsmilesmilea co do Mszy to na pewno w
              > Krakowie jest ich mniej wszak to zależy od liczby mieszkańców a u Ciebie
              śluby
              > biora nawet Ci "przyjezdni"smile ja i mąż urodzilismy się w Krakowie, ale mamy
              > mnóstwo znajomych i rozsianą rodzinę(połówki znajdują ludzie wszędziebig_grin)i
              > musieliśmy wszystko w czasie zgrać co się z resztą udałosmileprzyjechali wszyscy
              > na czas i wcześniej sobie Kraków pozwiedzali jeszczesmile

              I już przypomniałam sobie, dlaczego tak chętnie wyjechałam z Krakowa
              brrrr
        • paluszek11 Re: Msze ślubne są w większości od 12 do 16 17.08.04, 09:36
          A to nie jest prawda, bo w sobotę 11 wrzesnia jade na slub do Sw. Anny na
          godzine 18
          • Gość: ada Re: Msze ślubne są w większości od 12 do 16 IP: *.echostar.pl 17.08.04, 09:57
            msze slubne są głownie w godzinach od 13.-19.00 w poznaniu, wszystko zalezy od
            tego w ktorym kosciele?
    • Gość: Prosiaczek Re: Plener przed ślubem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 15:38
      A my zrobilismy cos, co dla wielu moze wydawać się dziwne, nie mówiąc juz o
      przesądach. zrobilismy zdjęcia plenerowe... tydzień przed ślubem! (Przy okazji
      fryzury i makijażu próbnego.) I nie żaluje ani przez chwilę tego, wręcz
      wszystkim polecam! Mieliśmy duzo czasu na zdjęcia (trwało to ponad 2,5
      godziny), bylismy odpręzeni, bez zadnych nerwów. Do tego zrobiliśmy sobie
      piękną sesję przy białym koniu (na który potem wsiadłam w sukni slubnej i
      zrobilismy tez kilka takich ujęć). Po tej sesji byliśmy tak bardzo zmęczeni, ze
      w domu niemalze natychmiast zasnęliśmy. nie wyobrażam sobie być tak zmęczoną w
      dniu ślubu przed weselem. Suknię oddałam do pralni i na dzień ślubu była
      czyściutka i bielusieńka!
      a w dniu ślubu jeszcze przed urzędem na starówce zrobiliśmy jeszcze kilka zdjęć
      dodatkowych (były kwiaty).
      Mimo, ze wiele osób sie dziwiło, my mielismy totalny komfort w dniu ślubu, nie
      musieliśmy gdzieś znikać i mieliśmy dwie godziny więcej dla siebie i na
      przygotowania. a tuż po slubie pojechalismy w podróż poślubną.
      Pozdrawiam!
    • Gość: gosc Re: Plener przed ślubem? IP: *.acn.pl 18.08.04, 15:52
      mnie to nie dziwi, ja dla odmiany mialam kilka tyg po slubie.
      i komfort psychiczny w dniu slubu.
      moja sesja plenerowa trwala podobnie - ok 3 godz (trudno by bylo zniknac na tyle
      czasu z wesela + czas na dojazd) a relaks przed slubem dal nam szanse dotrwac do
      rana w calkiem dobrej kondycji..
      pozdrawiam.
    • wojtow Re: Plener przed ślubem? 20.09.04, 09:34
      jedyny plus mojej sesji to to że dostaliśmy album z 104 zdjęciami. Do tego dwa
      albumy pełne zdjęć dla rodziców i negatywy. Teraz robię sobie odbitki tych
      najlepszych.
      • Gość: Ala Re: Plener przed ślubem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.04, 10:06
        Polecam plener kilka dni po slubie! Para jest na luzi i nie ma obawy ze cos sie
        stanie z suknia, nie ma stresu przed slubnego! No i nie trzeba pamietac zeby
        zakladac obraczki przed zdjeciami smile Ja tak zrobilam i sesja byla dla swietna
        zabawa! A w dniu slubu z pewnoscia nie mielismy takiego luzu i swobody!
    • foto12 Re: Plener przed ślubem? 20.09.04, 09:59
      Jako fotograf z doświadczenia wiem, że lepiej wykonać plener, zdjęcia studyjne
      prze ślubem z paru względów:
      1.świezy makijaż
      2.nie tracicie czas wyrywajac sie z wesela
      3.jestescie wolni i mozecie juz myslec tylko o ślubie, weselu a nie zaprztacie
      sobie głowy fotogarfem
      4.Jedyne o moge doradzic używajcie pudru matowego przy wykonywaniu
      makijazu,wtedy swiatło na twarzy ładnie i łagodnie sie układa i nie ma efektu
      swiecenia sie (zwłaszcza przy wykonywaniu zdjec w kościele z lampa błyskowa)

      Pozdrawiam
      www.fotostyl.poznan.pl
      • Gość: Aneta Re: Plener przed ślubem? IP: 81.15.254.* 20.09.04, 11:16
        My mieliśmy plener w trakcie zabawy weselnej. Pierwszy posiłek, pierwszy
        taniec, jakieś 2 tańce razem z gośćmi i wymknęliśmy się na zdjęcia, było to ok
        19 (w czerwcu). Oglądając później kasetę widzieliśmy, że goście podczas naszej
        nieobecności całkiem dobrze się bawili, więc nie przeszkadzało im to, że
        wyszliśmy na sesję zdjęciową. Nie było nas ok godziny a w tym czasie zrobiliśmy
        ok 20 zdjęć i to nie byle jakich, bo zdjęcia wyszły super. Na wszystkich
        weselach, na jakich bywałato to młodzi właśnie w trakcie wesela wychodzili na
        zdjęcia a goście bawili się dalej. Nie polecam pleneru zaraz po ceremonii
        ślubnej, bo goście zajeżdżają na salę i wszyscy czekają głodni i znudzeni na
        młodych. Zabawy nie wypada zacząć bez pary młodej i wszyscy stoją i nie wiedzą
        co ze sobą zrobić.
      • Gość: Ala Re: Plener przed ślubem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 08:26
        A jako fotograf z doswiadczeniem nie zauwazyl pan ze para przed slubem jest
        sztuczna, zestresowana i nie moze sie rozluznic?? Makijaz zawsze mozna poprawic
        i nie powinno byc to wyznacznikiem kiedy robi sie zdjecia! Wieksze znaczenie ma
        chyba to jak sie para czuje i jak pozniej wychodzi na zdjeciach! nie moge
        patrzec na sztuczne ustawiane zdjecia i usmiechy! Panna mloda mysli tylko o tym
        zeby jej sie suknia nie pobrudzil i zeby nic zlego sie nie przytrafilo !
        • foto12 Re: Plener przed ślubem? 22.09.04, 00:11
          W czasie sesji ślubenj staram się stworzyć luźna i zabwna atmosfere i
          rozluznic pare młoda, plener wykonuje w miejscach sprwdzonych.Z doswiadczenia
          wiem ze wykonywanie zdjec w czasie gdy goscie czekaja przed sala na pare młoda,
          jest jeszcze bardziej stresujace dla pary młodej ktora z pospiechem chce
          zaliczyc sesje by szybko pojawic sie na sali, a uwazam ze wyrywanie sie z
          wesela to strata ok 2 godzin z wesela, a na weselu 2 godziny to bardzo dużo!
          polecam równiez wykonanie pleneru nastepnego dnia czy tez pare dni poźniej, gdy
          panna młoda nie martwi sie o sukienke , a para młoda jest rozluźniona i nigdzie
          sie niespieszy-ale jak wiadomo wiaze sie to z dodatkowymi kosztami-makijazu
          fryzury itp...najlepiej zatem wykonać sesje w plenerze czy tez w studio przed
          ślubem, większośc profesjonalnych fotografów jest tego zdania....pozdrawiam
          przyszłe panny młodesmile
          Foto Styl
    • Gość: patrywi pewnie że plener przed ślubem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.09.04, 18:58
      a ja polecam plener przed ślubem, ślub mialam o 18, o 16 mieliśmy zdjęcia w
      salach pałacu znajdującego się za kościołem jak i w parku przy pałacu. Przez
      poltorej godziny zrobilismy mnostwo pieknych zdjec.
      Makijażu nawet nie poprawiałam, to pewnie zasługa profesjonalnej makijażystki,
      sukni w ogole nie pobrudzilam.
      Jednak polecam Ci jeszcze jedno rozwiązanie: nastepnego dnia po weselu
      pojechalismy nad wode na kolejny plener. Tym razem ja juz w rozpuszczonych
      wlosach, ogolnie na luzie, mielismy zdjecia jak np. lezymy sobie przytuleni na
      trawie, bardzo piekne. moze warto pomyslec o zrobieniu fotek takze gdy bedzie
      juz po wszystkim. Kolezanka miala nawet 2 tyg. po slubie.
    • abc007 Re: Plener przed ślubem? 21.09.04, 21:55
      Czesc to znowu ja, niestety juz po... jak to szybko mija... a tyle bylo
      przygotowan i przemyslen...
      Wracajac do tematu- plener mialam przed i nie zaluje! Dzien zaczal sie
      koszmarnie: fryzjerka upela krzywo welon,padal deszcz, dostalam SMS z
      wiadomoscia najlepszej przyjacolki, ze nie przyjedzie itd. No i juz o 12
      mielismy termin zdjec w plenerze. I wyobrazcie sobie, ze z kazda minuta zdjec
      zaczynalismy sie wyluzowywac! Nasmiewalismy sie z romantyczno-kiczowatych poz,
      do ktorych mielismy sie ustawiac. Sesja byla krotka -1,5 godziny minelo jak z
      bicza strzelil. Ale dzieki niej nie bylismy juz zestresowani w kosciele!
      pozdrawiam tegoroczne panny mlode!
      Mala

      PS Na bardzo dlugie sesje zdjeciowe polecam jednak inne dni, niz dzien slubu.
    • sunday A bukiecik Ci nie zwiędnie przez te parę godzin? 23.09.04, 19:51
      Chyba, że zdjęcia bez bukiecika i ew. wianka.
      Inaczej zwiędną jeszcze przed ślubem.

      pozdrawiam, Luki
      • Gość: patrywi Re: A bukiecik Ci nie zwiędnie przez te parę godz IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.09.04, 21:09
        co to za bzdura, ja mialam zdjecia z bukietem takze dzien po slubie i trzymal
        sie tak samo pieknie.
        • sunday A kwiaty miałaś w nim naturalne, czy sztuczne...? 04.10.04, 17:55
          > co to za bzdura, ja mialam zdjecia z bukietem takze dzien po slubie
          > i trzymal sie tak samo pieknie.

          A kwiaty miałaś w nim naturalne, czy sztuczne...? wink

          A poważniej - zależy od kwiatów. Moja Krasnalka miała bukiet z polnych kwiatków,
          więdną bardzo szybko. Lepiej nie rzyzkować odbierając bukiet w przeddzień lub
          wiele godzin przed ślubem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka