Dodaj do ulubionych

koszt całkowity???

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.11.04, 11:20
Drogie Panie!
Ważne pytanie-ile wynosi całkowity koszt całego "przedsięwzięcia". Chodzi mi
o wszystko, łącznie z obrączkami, strojami, kościołem, przyjęciem na ok. 25
osób, nawet z bielizną i kosmetyczką. Czy szykując skromny ślub i skromne
przyjęcie zmieścimy się w ok. 6000zł?
Proszę o wszelakie koncepcje...
Z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • Gość: Patrycja Re: koszt całkowity??? IP: *.sgib.com 30.11.04, 11:29
      Zalezy, jakie masz oczekiwania. Sukienke mozesz kupic za 1000 PLN i za 4000
      PLN. Bielizne mozesz kupic tez za 500 PLN lub zadowolic sie ta, co juz
      posiadasz. Ja szacuje koszty tak:
      suknia uzywana z butami i bielizna: 1000+200+200
      obraczki: 300
      kosciol: 500 ( w tym organista i kwiaty)
      meski stroj: 700 PLN (bez butow)
      kosmetyczka i fryzjer: 200
      To juz jest 3100. Wiazanka 200.
      I male przyjecie na 25 osob, liczac 150 na glowe z alkoholem = 3750.

      Obawiam sie, ze mozesz miec klopoty, aby sie zmiescic. Ale tu i owdzie mozna
      obciac koszty.

      Pozdrawiam,
    • Gość: mike Re: koszt całkowity??? IP: *.acn.waw.pl 30.11.04, 12:35
      Zmieszczenie się w kwocie 5 czy 6000 zł jest jak najbardziej realne, zwłaszcza
      jeżeli przyjęcie weselne zamierza się urządzić skromnie. Ja jednak wychodzę z
      założenia, że ślubu nie bierze się co miesiąc i ten 1(?) raz w życiu nie należy
      kutwić i wyprawić weselicho z pompą. Tak więc nastawiałbym się raczej na
      wydatek rzędu 20.000 zł a nie 6.
      • Gość: Patrycja Re: koszt całkowity??? IP: *.sgib.com 30.11.04, 12:46
        ja tez mialam weselicho z pompa i to chyba nawet drozsze niz to zamierzane
        przez Ciebie Mike, ale rozumiem, ze nie kazdego stac na taki wydatek i nie
        kazdy musi chciec miec pompe.

        Dlatego radze nie bawic sie w "zastaw sie a postaw sie", tylko zalozyc sobie
        budzet i sie go trzymac. 6 tys. jest realne, powodzenia. Jesli chodzi o stroje
        to zajrzyj do sklepiku, na www.slub.waw.pl, kupuj-sprzedaj.. Czesto masz cala
        kiecke z butami w zakresie 1000 PLN. A impre mozna zrobic w domu i tylko
        zamowic zarcie w jakiejsc knajpce. Alkohol wtedy wyjdzie duzo taniej i tez Ci
        to obnizy koszty.

        Patrycja
    • Gość: Kasia Re: koszt całkowity??? IP: *.ii / *.is.net.pl 30.11.04, 12:57
      Ja miałam wesele na 45 os.(małopolska) Wszystko wyszło ok 9 tys. W tym suknię
      miałam za grosz ok 600 z dodatkami. Za przyjęcie 100 od os., za ślub 200,
      zespół w kościele 200, fryzjer 50, makijaz i paznokcie 60, kamera 800, fotograf
      800, garnitur 600, DJ 300, alkohol - poszło b. mało ok 400, ciasta i tort 600,
      zaproszenia 50, bukiet 100. Weź pod uwagę prezenty. Myśmy dostali 8 800 - więc
      praktycznie się zwróciło. To ważny dzień ale nie ma co przesadzać, a na
      niektórych rzeczach można zaoszczędzić!
      • Gość: Bianka Re: koszt całkowity??? IP: *.ekoenergia.com.pl 30.11.04, 14:33
        No dla mnie jak najbardziej realna kwota, 25 osob to malo, wiec glowny wydatek,
        wielkie weselisko odpada. My mielismy na 80 osob i zaplacilismy troche ponad 10
        tys. za wszystko. Trzeba troche pobiegac i ponegocjowac, zeby wyszlo jak
        najtaniej, ale sie oplaca.
    • emilly29 ok. 4 tys 30.11.04, 14:37
      suknia z dodatkami ok. 1000
      fryzura i makijaz wlasne wykonanie
      garnitur jest (z 10 do wyboru w szafiesmile
      bukiet 100 zł
      samochód własny
      oplaty ok. 200 zl
      zdjęcia ok 300 zl (fotograf na ok. 2 godziny)
      obiad ok. 1500 zł
      obraczki 500 zl
      zaproszenia wlasne wykonanie
      = 3600 zł
    • Gość: mike Re: koszt całkowity??? IP: *.acn.waw.pl 30.11.04, 18:21
      Gość portalu: Patrycja napisał(a):

      > ja tez mialam weselicho z pompa i to chyba nawet drozsze niz to zamierzane
      > przez Ciebie Mike, ale rozumiem, ze nie kazdego stac na taki wydatek i nie
      > kazdy musi chciec miec pompe.
      >
      > Dlatego radze nie bawic sie w "zastaw sie a postaw sie", tylko zalozyc sobie
      > budzet i sie go trzymac.

      Widzisz, ja po prostu wychodzę z założenia, że do ślubu trzeba dojrzeć (także
      finansowo). I wcale nie popieram wyprawiania hucznego weselicha na
      zasadzie "postaw się, a zastaw się", tym bardziej, że "zastawianie się" spada
      zazwyczaj na rodziców młodych (tak, tak, znane mi są przypadki, że tatuś panny
      młodej zaciągał niemałe długi, żeby "wyjść z twarzą"(???)). Chodzi mi o to, że
      pan młody powinien decyzję o wstąpieniu w związek małżeński odłożyć do czasu,
      aż zacznie zarabiać przez duże Z.
      • Gość: Patrycja Re: koszt całkowity??? IP: *.sgib.com 01.12.04, 09:23
        My do slubu tez dojrzelismy finansowo, nie martw sie. Obydwoje zarabiamy sporo
        ponad przecietna krajowa, w kosztach owego wspomnainego przeze mnie slubu tez
        partycypowalismy, ale nie ukrywam, ze rodzice swoje dolozyli. Nikt na szczescie
        nei wpadl na pomysl zaciagania kredytu.

        Ale wydawanie wszystkich oszczednosci na slub uwazam za glupote, bo sa
        wazniejsze wydatki i skoro autorka tego watku chce sie zmiescic w 6 tys zamiast
        20 tys, to jest to jej wybor i chwala jej za to. Przechwalanie sie ile Ty
        planujesz wydac jest troche nie na miejscu. Bo co to tutaj nowego wnosi? chyba
        nic.

    • Gość: Missi Re: koszt całkowity??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 19:58
      Jak najbardziejrealne:suknia 1800, garnitur 1000, buty 120 + 200, obraczki 400;
      przyjecie w restauracji (17 osob) 1250,ksiadz 300, organista 50, zdjecia
      studyjne 400, zdjecia z kosciola:rodzina i znajomi; kamerzysta 40 zl/godz.(120
      zl, wywolanie zdjec z imprezy 200. RAZEM:5840. Dostalismy 16 000, wiec sie
      zwrocilo z nawiazka smile))
      • Gość: Kasia Re: koszt całkowity??? IP: *.ii / *.is.net.pl 01.12.04, 08:15
        Dostaliście 16 tys od 17 osób!? O mamo ale macie hojną rodzinę!
    • an_ni Re: koszt całkowity??? 01.12.04, 09:56
      ja mialam podobna ilosc osob i wydalismy 11 tys a mielismy polnocne przyjecie,
      samochod za darmo, hotel za darmo, podroz poslubna za darmo (no to byla tylko
      Polska i 3 dni ale zawsze...) tylko fotografa, nie mielismy zespolu
      dostalismy 5 tysia od gosci zwrocilo sie za przyjecie
      nie wiem jak ty sie zmiescisz w tej sumie...
    • Gość: ona Re: koszt całkowity??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.12.04, 12:40
      A chciałabym poznać jeszcze różnice w zdaniach kobiet i mężczyzn, czy są one aż
      tak diametralne, jak mi się zdaje... Wychodzi na to, że kobiety są narwane, a
      tylko facet myśli "z głową"...?
      Mój luby uważa, że za 6000 zł nic ciekawego nie zrobimy. A ja uważam, że ważny
      jest fakt i chęci, a nie to czy fotograf będzie za 800 zł czy go w ogóle nie
      będzie...
    • Gość: mike Re: koszt całkowity??? IP: *.acn.waw.pl 01.12.04, 23:24
      Gość portalu: Patrycja napisał(a):

      > Przechwalanie sie ile Ty
      > planujesz wydac jest troche nie na miejscu. Bo co to tutaj nowego wnosi?
      chyba
      > nic.

      Czy ja się gdziekolwiek przechwalam, ile to zamierzam wydać na ślub+oprawę? Czy
      ja w ogóle gdziekolwiek napisałem, że planuję ożenek w najbliższym czasie?? Tak
      się składa, że w ostatnim czasie trochę znajomych się pobierało (w lecie to
      była normalnie epidemia, co drugi weekend miałem zajęty, wypiłem tyle wódy, co
      nigdy) i się orientuję, ile mniej więcej kosztuje wyprawienie hucznego
      weselicha. A jeszcze dochodzi podróż poślubna...
      • Gość: Patrycja Re: koszt całkowity??? IP: *.sgib.com 02.12.04, 09:34
        Napisales (as) Mike, ze "w tym dniu nie mozan oszczedzac i Ty planujesz wydac
        20 tys PLN". Super, ale mysle, ze dla autorki tego postu to jest kwota zawrotna
        i dlatego ja osobiscie zle to odebralam.

        Huczne weselicho kosztuje roznie, mozesz je wyprawic w hotelu *** i *****. I tu
        kwota 20 tys. moze byc skromna...A i w podroz mozesz sie wybrac do Tunezji,
        Egiptu, co nie jest wcale juz takim luksusem, a i mozna pojechac na Wyspy
        Wielkanocne, Borneo lub Seszele, co juz przewyzsza podany koszt wesela...

        Tak ze nie ma co tu rzucac cen, bo to nie na temat. Pytanie bylo, czy mozna sie
        zmiescic w 6 tys. A odpowiedz brzmi: przy dobrych checiach, mozna.
        • Gość: mike Re: koszt całkowity??? IP: *.acn.waw.pl 02.12.04, 12:58
          Gość portalu: Patrycja napisał(a):

          > Napisales (as) Mike, ze "w tym dniu nie mozan oszczedzac i Ty planujesz wydac
          > 20 tys PLN".

          Znajdź mi zdanie, w którym twierdzę, że PLANUJĘ wydać ileś tam na wesele. Aha,
          i nie myśl, że 20.000 zł to dla mnie górna kwota. Od 20.000 (no może od 15.000)
          to można dopiero zacząć myśleć o ślubie i oprawie (impreza, podróż).
          • Gość: Patrycja Punkt widzenia zalezy od zasobow portfela IP: *.sgib.com 02.12.04, 13:21
            "Ja jednak wychodzę z
            założenia, że ślubu nie bierze się co miesiąc i ten 1(?) raz w życiu nie należy
            kutwić i wyprawić weselicho z pompą. Tak więc nastawiałbym się raczej na
            wydatek rzędu 20.000 zł a nie 6."

            To jest cytat tego co napisales(as). Wiec planujesz wydac okolo 20.000. Chyba
            ze rozumuje nielogicznie, co jest mozliwesmile)
            Ciesze sie, ze dopiero od 15-20.000 zaczynasz "myslec" o slubie i oprawie.
            Zaloze sie, ze moglabym Ci wymyslec taki slub, impreze i podroz poslubna, na
            ktora by Cie nie bylo stac.

            Wiec nie ma co tu sie licytowac, zwlaszcza na watku Kolezanki, ktora nie
            dysponuje taka gotowka.
            • Gość: Patrycja kosztorys specjalnie dla Mike'a:)) IP: *.sgib.com 02.12.04, 13:32
              stroje mlodych: 10,000 (suknia i garnitur)
              wesele na 100 osob w hotelu Bristol/Westin: 30,000 (przecietne menu, bez
              frykasow)
              Samochod: 1,000
              orkiestra: 6,000
              kosciol: 1,000 (morze kwaitow, a cosmile)
              chor w kosciele i oprawa muzyczna: 1,000
              stroje druzby i druhen: 5,000
              kwaity panny mlodej i na samochod: 1,000
              podroz poslubna na Seszele lub do Indii: 30,000 (oczywiscie wariant hotelu de
              lux na wodzie ze szklana podloga)+ wycieczki. Tam czartery nie lataja...

              Razem 85,000
              Milej zabawy Mikesmile))

              No i pierscionek wart z 8,000 PLN, przeciez nizej niz pol karata nie uchodzi,
              kiedy masz tak ambitne plany.

              Jak chcesz, zorganizuje Ci wszystko za odpowiednia oplata. W 100,000 sie
              zmiesciszsmile))
            • Gość: Bianka Re: Punkt widzenia zalezy od zasobow portfela IP: *.ekoenergia.com.pl 02.12.04, 13:41
              A my zrobilismy porzadne weselisko na cala noc, na 80 osob, z pelnym jedzeniem
              i piciem, nie mozna powiedziec, ze bylo skromne i udalo nam sie je zrobic za 80
              zl/os. Trzeba troche poszukac, ponegocjowac, chyba ze komus nie zalezy zeby
              miec jak najwiecej za jak najmniej. Zaproszenia robilismy sami recznie, koszt
              ok 1zl zaproszenie, a wyszly sliczne, na ozdobnym papierze, z pasmanterii
              wzielismy ozdobniki do zaproszen - obaczki, kwiatuszki, wstazeczki itd,
              drukowalismy na domowej drukarce. Moja sukienka kosztowala 200 zl, bo ja
              odkupilam i byla po prostu sliczna, welon pozyczylam, bo nawet podobno powinno
              sie miec cos pozyczonego, buty 150 zl, jego garnitur z butami moze 500 zl,
              kamerzysta tysiac zl i to w kosciele 2 kamery, fotograf znajomy z dobrym
              aparatem za darmo, samochod z rodziny za darmo, wszystkie kwiaty - moj bukiet,
              swiadkowej bukiet, bukiety na podziekowanie rodzicom, kwiaty na samochod
              wszystko 200 zl, obraczki 300 zl, tort z malej cukierni - 8 kg- 200 zl z
              pieknym przystrojeniem i plonacy, z dowozem na sale itd, naprawde da sie tanio,
              trzeba poszukac i niekoniecznie wszystko w najdrozszych sklepach kupowac, bo
              taka sama jakosc a duzo nizsza cena jest w malych i nieznanych punktach.My to
              wszystko zalatwilismy bardzo tanio, mimo ze mieszkamy w drogim miescie -
              Poznaniu. Po prostu te same obraczki u Kruka byly za 500 zl, podobny tort u
              Kandulskiego za 500 zl itd.
              • Gość: zolwik Re: Punkt widzenia zalezy od zasobow portfela IP: *.icpnet.pl 03.12.04, 07:49
                cześć Bianka
                mam pytanie gdzie robiliście swoje wesele i z jakiej cukierni był tort. Też
                jestem z Poznania i jeśli byś mogła to udziel mi paru informacji
                dziękuje z góry smile
    • Gość: justyna Re: koszt całkowity??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 14:07
      Uważam,że się da z niektórych rzeczy można zreztgnować.My mieliśmy przyjęcie na 27 osób - 2700;suknia odkupiona 1450(niecały miesiąc po ślubie sprzedałam za 1100-była to sunkia która nowa kosztuje ok 4000 i pewnie dlatego tak łatwo sprzedałam)czyli 350 +100 pralnia;buty 60;biżuteria 70; fryzjer,makijaż i manicure 160(15%zniżki wszystko w jednym salonie);garnitur + buty 450; kościół 350( w tym organista i kwiaty);auto 300; bukiet i ozdoba na auto 150 Zdjęcia robił nasz znajomy, a z kamery zrezygnowaliśmy Wszystko było tak jak sobie wymarzyliśmy a koszty nie były takie ogromne biorąc pod uwagę, że duża część się zwróciła w przezentach Pozdrawiam i trzymam kciuki,żeby się wszystko udało tak jak chcecie
    • Gość: mike Do Patrycji IP: *.acn.waw.pl 02.12.04, 17:51
      Gość portalu: Patrycja napisał(a):

      > "Ja jednak wychodzę z
      > założenia, że ślubu nie bierze się co miesiąc i ten 1(?) raz w życiu nie
      należy
      >
      > kutwić i wyprawić weselicho z pompą. Tak więc nastawiałbym się raczej na
      > wydatek rzędu 20.000 zł a nie 6."
      >
      > To jest cytat tego co napisales(as). Wiec planujesz wydac okolo 20.000. Chyba
      > ze rozumuje nielogicznie, co jest mozliwesmile)
      > Ciesze sie, ze dopiero od 15-20.000 zaczynasz "myslec" o slubie i oprawie.
      > Zaloze sie, ze moglabym Ci wymyslec taki slub, impreze i podroz poslubna, na
      > ktora by Cie nie bylo stac.

      Polecam Ci kurs szybkiego czytania ze zrozumieniemsmile Ja naprawdę nigdzie nie
      napisałem, że w ogóle zamierzam kiedykolwiek brać ślub. A co do tego, że górnej
      granicy "kosztu całkowitego" nie da się określić, zgadzam się w zupełności. Za
      185000 zł też myślę, że dałoby się zabawić.
      • Gość: Patrycja Do Mike'a IP: *.sgib.com 03.12.04, 09:10
        Ja Tobie za to kurs logicznego mysleniasmile). Jesli na watku o kosztach slubu
        pisze sie, ze nastawialbys sie na taki a taki koszt, lub od takiego a takiego
        zaczynasz myslec o slubie, to ludzie to odbiora tak jak odbiora.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka