IP: *.chello.pl 19.03.05, 21:50
Dziewczyny i chlopaki, nie rzucil Wam sie w oczy sklep w Krakowie, w ktorym
bylby duzy wybor perel? Chodzi mi o sznur perel i kolczyki (takie troche
staromodne, wiszace).
A przy okazji, znacie taki przesad, ze nie nalezy nosic perel na slubie?
Ponoc symbolizuja lzy. Coz, chyba mam zamiar zignorowac ten przesad smile)
Obserwuj wątek
    • Gość: asieńka Re: perły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 21:57
      Słyszałam o tym, że perły symbolizują łzy... sama chciałam je założyć do ślubu,
      ale niestety zrezygnowałam jak zobaczyłam przerażone spojrzenie mamy... i nie
      tylko. To chyba bardzo popularny przesąd. Pozdrawiam!
      • Gość: Marta Re: perły IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.03.05, 22:13
        niby tez nie wierzę ale....chyba bym nie załozyła, zwłaszcza ze 2 lata temu
        była na weselu gdzie panna młoda miała perły na szyi a obecnie jest już po
        rozwodzie... chyba zbieg okoliczności tzn nie chyba a napewno!!! co za
        bzdury!!! wlasnie przemyslalam i jak bym chciala zalozyc perły to bym załozyła
        i juz!!! i slubu tez nie musze brac w miesiacu zm literką r, znam ludzi którzy
        są po ślubie juz x czasu a slub mieli w maju a podobno taki pechowy wink
        nie wierzmy w zabobony bo wierzac same sciagamy te nieszczescia
        pozdrawiam
      • minerwamcg Re: perły 19.03.05, 22:15
        Przeczytaj Anię z Zielonego Wzgórza - miała pierścionek zaręczynowy z pereł. I
        mówiła, że zna ten przesąd (widocznie w Kanadzie też jest popularny) ale
        przecież mogą być też łzy szczęścia.
        • Gość: Stokrotka Re: perły IP: *.chello.pl 19.03.05, 22:20
          Czytalam "Anie..." nie raz, ale akurat tego nie pamietalam...
          Ja tam nie wierze w przesady (a moze lubie prowokowac los), chcialam sie tylko
          dowiedziec, czy to znany przesad... Agnieszka, ktora znam z forum mowila mi, ze
          roze przynosza pecha - o tym tez slyszalyscie ( ja bede miala roze albo
          konwalie)?

          A, i jeszcze refleksja na temat przesadow. Wydaje mi sie, ze przedtem pech
          oznaczal, ze ktos umrze... A teraz widze, ze czesto jest sprowadzany do
          rozwodu. Czego jak czego, ale rozwodu sie nie obawiam!
          • Gość: Marta Re: perły IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.03.05, 22:23
            róże przynoszą pecha? pierwsze słysze... przecież to kwiaty miłości...
    • illouette Przesądom mówię NIE :) 19.03.05, 22:54
      Miałam perły w dniu ślubu na szyi, w uszach, we włosach i w bukiecie (te
      ostatnie sztuczne były smile Nie wierzę w żadne przesądy - perły pasowały mi do
      stroju, więc je wybrałam jako dodatek smile
      • minerwamcg Re: Przesądom mówię NIE :) 19.03.05, 23:04
        A suknie naszywane perełkami? Jest tego mnóstwo po salonach. A stroiki z pereł
        na głowę? A buty ze wzorkiem z perełek?
        A z różami to już kompletna głupota. Ileż ja widziałam panien młodych z
        bukietami róż! I wszystkie one miałyby mieć nieszczęśliwe małżeństwa? Trzeba
        tylko z róż obłamać kolce i wszystko w porządku.
        • Gość: Malena Re: Przesądom mówię NIE :) IP: *.devs.futuro.pl 20.03.05, 09:37
          Ja będę miała perły na ślubie, nie głupie przesądy będą decydować o moim
          szczęściu.
          • majowa-panna Re: Przesądom mówię NIE :) 20.03.05, 09:54
            Hhahahahahaaa... Jasne... lepiej założyć plastikowe podróby. Litości, jesteśmy
            w XXI wieku w niektórzy wierzą w przesądy z XIV... Pani w sklepie slubnym kiedy
            zapytałam o stroik do włosów z perłami popatrzyła na mnie z przerażeniem w
            oczach i powiedizała: ale to nie można...

            A ja mam ślub w maju, perły na szyi i w uszach i bukiecik róż.
            pozdrawiam smile
    • pati102 Re: perły 20.03.05, 09:55
      ja tez wybralam perly. szukalam wiszacych kolczykow ale jakos zadne mi sie nie
      podobaly wiec ostatecznie stanelo na sztyftach. w kwestii przesadow: "legendy
      na temat powstania perel nie pozostawiaja watpliwosci co do ich wysokiej rangi
      jako klejnotow. wierzono niegdys, ze perla to koncowe stadium rosy. w XVII
      wieku wiara w to, ze perly sa klejnotami zakochanych zagoscila rowniez w
      europie". smile) skad wiec te lzy? mysle, ze nalezy olac glupie, prymitywne
      zabobony i koniec smile
    • Gość: OlaR Re: perły IP: *.cezar.pl 22.03.05, 09:47
    • Gość: OlaR Re: perły IP: *.cezar.pl 22.03.05, 09:50
      Dziewczyny ja też zamierzam mieć perełki w uszach i na szyji, może jeszcze
      stroik we włosach. Ślub mam w maju i jestem szczęśliwa prawdziwej miłości nic
      nie powinno zaszkodzić, a już napewno nie przesądy.


      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka