anna_111
06.06.05, 11:34
Chcialaby napisac o moich paru refleksjach na temat ślubu . Otóż w sobotę
poszłam do kościoła tak się zdarzyło że akurat na tej mszy mial byc ślub .
Zdziwilo mnie to że państwo młodzi nie szli przez środek kościoła tylko
odrazu wychodząc z zakrysti usiedli na swoich miejscach.Po mojemu panna mloda
chociarz sama powinna iść przez środek kościola wtedy jest bardziej
uroczyście. Druga sprawa śpiew jakiejś panny która wyła w nieboglosy razem z
kościelnym. Uważam że albo śpiewa tylko kobieta albo męzczyzna w żadnym
wypadku nie razem bo to jest straszne słuchać takich dżwięków.
Trrzecia sprawa kolor sukni zaproszonych gości. Czy nie ma innego koloru niż
róż co druga byla w ten kolor ustrojana . Wedlug mnie róż byl modny rok temu .
Dlatego mówie stanowcze nie kolorowi różowemu.
to chyba wszystko może ktoś też coś napisze czego powinno się wystrzegać