31.07.05, 11:10
Czy ktoś z Was wie jak wygląda spowiedź z całego życia? Czy należy wymieniać
też grzechy z dzieciństwa? Rozmawiałam z koleżanką (już mężatką) i ona
mówiła, że jest to normalna spowiedź jak każda inna i tylko się tak nazywa.
Nie wiem jak do tego podejść.
Obserwuj wątek
    • dafni Re: spowiedź 31.07.05, 11:42
      Twoja koleżanka ma rację, spowiedź przedślubna jest zwyczajną spowiedzią jeśli
      poprzedzająca ją spowiedź miała miejsce niedawno. Ale jeśli dzieli je wiele
      lat, to i więcej rzeczy zdążyło się uzbierać na sumieniu. A przede wszystkim ta
      najważnijsza rzecz, czyli wieloletnia nieobecność w kościele. Myślę, że trudno
      byłoby spowiadać się z każdego grzechu, który popełniło się przez ten czas.
      Chodzi o to, żeby powiedzieć o tym wszystkim, co najbardziej leży na sumieniu.
      Poza tym pewnie ksiądz będzie zadawał Ci różne pytania.
      • apple13 Re: spowiedź 16.08.05, 14:18
        Jakie pytania będzie zadawał??? Pliska, bo zaczynam się jej obawiać!


        pozdr.
        • greta18 Re: spowiedź 16.08.05, 14:23
          Nas o nic nie pytał. powiedziliśmy grzechy, potem nauka i rozgrzeszenie. było
          naprawdę OK.
          Polecam Jezuitów na Starówce!
    • mariankaa Re: spowiedź 16.08.05, 16:05
      Tu są dwa tematy poruszone... Jedna kwestia to spowiedź przedślubna, która jest
      spowiedzią okolicznościową. (podobnie jak pierwsza spowiedź, spowiedź przed
      chrzcinami matki/ojca chrzestnego ipt...)
      Druga kwestia to spowiedź całego życia bądź długoterminowa. Jest to spowiedź z
      dłuższego czasu w naszym życiu (minimum rok). Może ona uwzględniać np. ważny
      aspekt naszego życia (np. relacje z rodzicem). Ma ona na celu uzdrowienie
      jakiegoś wycinka życia, podsumowanie jakiegoś etapu... Jest zalecana przed
      ślubem własnie dlatego, że wtedy kończy się jakiś etap i rozpoczyna nowy. Ma
      być bramą...
      Mogą do niej przystępować osoby, które regularnie uczestniły w sakramencie.
      Jest bardzo specyficznym przeżyciem i najlepiej aby była prowadzona przez
      mądrego i doświadczonego spowiednika... Najlepiej umówić się ze spowiednikiem
      wcześniej. Poprosić go o radę: jak się przygotować. Nie jest (przynajmniej nie
      powinno) to być wyklepanie wszytskich pamiętanych przez nas grzechów ale raczej
      próba spojrzenia na siebie, swoją wiarę i relację z Panem Bogiem. Taka
      opowieść... Zaskakujące jak wiele można sobie uświadomić wypowiadając pewne
      głęboko schowane żale, ból... Bardzo to jest pomocne.)

      Jest ona zalecana jako spowiedź przedślubna ale niekonieczna! Kapłan nie pisze
      na zaświadczeniu o spowiedzi jaką ona miała formę. Jeśli chcesz możesz wybrać
      taką formę. Ja polecam...
    • hanka2501 Re: spowiedź 16.08.05, 17:17
      No ja już jestem po tej spowiedzi. Powiem Wam, że była to zupełnie inna
      spowiedź niż wszystkie. Nie pójść, odklepać i wrócić. Spowiedź polegała na
      rozmowie. Ksiądz (bardzo młody, ok.30 lat)zapytał czy może zadać parę pytań aby
      mi pomóc. Zgodziłam się i poszło super. Tak bardzo się jej bałam a teraz
      twierdzę, że to była spowiedź taka prawdziwa jak powinna wyglądać każda. Nie
      bójcie się. Ja ją bardzo przeżyłam i wiem, że nie potrzebnie się obawiałam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka