siwa2409
14.12.05, 16:37
Mam mały problem. bierzemy slub 29 lipca, sale, fotografa olkiestrę mamy już
załatwioną pozostał ksiądz. Wszystkie te sprawy załatwiałam sama bo mój
przyszły mąż pracuje w delegacji i tylko na weekendy jest w domu. Szef
stawarza mu problem z urlopem a proboszcz w naszej parafi nie jest zbyt miły
i jak bylismy ui niego w sobotę to nas popraostu nie przyjoł bo stawierdził
że godziny urzedąwania ma od poniedziału do piątku. Boje się że jak mój
przyszły mąż dostanie wkońcu urlop i pójdziemy do księdza to nasz termin
będzie już zajęty.