26.03.06, 14:28
Smutno mi bo mój Kochany pojechał wczoraj na obóz piłkarski, a ja bez niego
nie umiem normalnie funkcjonować. Już dawno nie było tak że nie widzieliśmy
się cały dzień... nawet nie można do niego zadzwonić, trener im zabronił
kożystać z telefonów na tym całym głupim obozie!!! co prawda dzwoni jak maja
wolna chwile, ale to małocrying
ojjj jak źle bez niegocrying(
Nienawidze tej całej piłki nożnej wrrrrr...

Sorki że sie tak żale, ale wy pewnie też tak macie,że zżera was Tęsknota jak
dłużej nie widzicie swojej Miłości- może macie jakieś sposoby, rady żeby było
lżej?

POZDRAWIAM GORĄCO i życze MIŁEGO DNIA
Obserwuj wątek
    • foczusia85 Re: :( 26.03.06, 14:36
      Ja też umieram z tęsknoty. Mój kochany studiuje zaocznie i często wyjeżdża na
      weekendy do Toruniasad Jedzie w sobote rano i wraca w niedzielę wieczorem. W
      ogóle mamy dla siebie mało czasu. Niedługo ślub... Jestem cierpliwa, ufam Mu i
      dobrze, że jest na 4 roku, już niedługo... Aha, a jeśli nie jeszie do Torunia,
      to idzie na zajęcia na Uniwersytet Gdański (studium podyplomowe). W tygodniu
      nie jest lepiejsad Kuba wraca do domu z pracy o 16:30, ja jestem na studiach
      wieczorowych i z reguły wychodzę z domu przed 15 i wracam o 20. Wtedy
      odpoczywam, a Kuba się uczy, bo studiuje prawo i ma mnóstwo materiału. Trzymaj
      się cieplutko! Najważniejsze jest to co Was łączy. Pozdrawiamsmile
    • delicja11 Re: :( 26.03.06, 14:41
      sad
      • dwazera Re: :( 26.03.06, 14:48
        dziewczyny,jak bardzo wy jesteście uzależnione od waszych facetów?Że nawet dwa
        dni bez niego są męczrnią?To już przesada.I co,kiedy będziecie na urlopie
        macierzyńskim a on w pracy co piętnaście minut będziecie wydzwaniać i pytać "co
        u ciebie Misiu" czy "kochasz mnie jeszcze"???Oni mają zajęcia to i wy sobie
        jakiś poszukajcie
        • evka_e Re: :( 26.03.06, 15:02
          dwazera napisała:

          > dziewczyny,jak bardzo wy jesteście uzależnione od waszych facetów?Że nawet dwa
          > dni bez niego są męczrnią?To już przesada.I co,kiedy będziecie na urlopie
          > macierzyńskim a on w pracy co piętnaście minut będziecie wydzwaniać i
          pytać "co
          > u ciebie Misiu" czy "kochasz mnie jeszcze"???Oni mają zajęcia to i wy sobie
          > jakiś poszukajcie

          Nie wiem o co Ci chodzi? Pewnie sobie myślisz, że jestem jakąś małolatą i nie
          mam nic do roboty. Ale musze Cie rozczarować obydwoje jesteśmy w tygodniu
          bardzo zajęci: praca, on jeszcze treningi i widujemy się dopiero wieczorem, a
          właśnie weekend mamy taki cały dla siebie i niedziw sie że mi go brakuje.
          Nie musisz od razu tego krytykować!
    • evka_e Re: :( 26.03.06, 14:51
      Oj foczusia współczuje Ci! nie macie lekko. Ja w sumie nie mam co nażekać, bo
      widujemy się codziennie prawie mieszkamy ze sobą, ten jego wyjazd to pierwsza
      rozłonka na dłużej od jakiegoś roku i tak teraz strasznie pusto bez niego. A Ty
      biedactwo przezywasz to częściejsad(

      Będzie lepiejsmile
      • maja.czka Re: :( 26.03.06, 15:07
        2 dni a nawet trzy to jeszcze nie dramat, mój przyszły m. wyjeżdza co tydzień,
        na tydzień, wraca na sobote i pol niedzieli...a propo właśnie pojechał... na
        dodatek od pol roku mieszkamy w innymi mieście gdzie nie mam w ogóle znajomych,
        ale jakoś trzeba sobie dawać rade. Jak mi już jest tak mega smutno to wchodzę
        sobie na forum żon marynarzy... wierzcie mi..pomagawink
        • paul_ina Re: :( 26.03.06, 15:12
          "forum żon marynarzy"

          big_grin
      • foczusia85 Re: :( 26.03.06, 19:28
        Dziękuję za słowa otuchysmile Mieszkamy ze sobą i chociaż możemy zasypiać i budzić
        się razem, a to jest najwspanialszesmile Te 30 minutek przed snem przytulaniasmile
        Gorzej jak Kubuś uczy się dłużej, ale wtedy też utula mnie do snusmile Głowa do
        górysmile Tęsknota umacnia nas w miłości, a chwile rozłąki pozwalają docenić jak
        wspaniały dar dostałyśmy od Bogasmile Pozdrawiamsmile
      • foczusia85 Re: :( 26.03.06, 19:39
        Zainteresowania owszem, ale to i tak nie umniejsza tęsknoty. Jeżeli miłość jest
        głęboka, to jak nie ma przy Tobie partnera, to czujesz, jakbyś chwilowo nie
        miała cząstki siebie. Związek to jedność. Oczywiście moim zdaniem. Każdy ma
        prawo do własnego. Ale też każdego cierpienie, w tym tęsknotę, trzeba starać
        się zrozumieć. Każdy ma w życiu swój własny krzyż, który musi dźwigać.
        Cierpienie dla jednej osoby wcale nie musi oznaczać cierpienia dla innej. Nie
        można jednak go umniejszać, to są subiektywne odczucia. OK, kończęsmile Pozdrawiam
    • paul_ina Re: :( 26.03.06, 15:11
      Hej Ewa,

      właśnie w wiadomościach o 15.00 w Radiu Zet podano, że wg badań brytyjskich naukowców mężczyźni przeciętnie 2 razy więcej kochają piłkę nożną niż swoje kobiety. Tak mi się skojarzyło z Twoim smuteczkiem. Może poszukaj sobie jakiegoś hobby, żeby aż tak nie tęsknić?
      • marti_ka82 Re: :( 26.03.06, 15:55
        ejj dziewczynki no prosze wasz to juz jest uzaleznienie wink ja widuje swojego
        juz cywilnego meza raz w miesiacu smile nie powiem nie jest latwo... no ale...
        jeszcze 90 dni i bedziemy razem smile po koscielnym... on pracuje za granica jak
        koncze studia w polsce... wiecie najgorsze jets to, ze siedzicie w domu nie
        macie swoich zainteresowan czy zajec... ja trenuje taniec... pracuej jako
        wolontariuszka i koncze dwie szkoly... smile no i dzieki temu nie mysle tyle o
        tym, ze on tak daleko... i szybciej mi mija czas od psotkania do
        spotkania... smile oczywiscie jak miam ferie czy wakacje lbu mozliwosc to jade do
        niego... smile i tak sobie radze z takimi smutkamismile
    • koralik00 Re: :( 26.03.06, 16:56
      No właśnie dziewczyny, nie narzekajcie dopóki nie spadnie na Was coś znacznie
      cięższego. Dla mnie rozłaka kilkudniowa to nie jest już żadna rozłąka.
      Przeżyłam z moim R już 9 miesięcy osobno, kiedy musiały nam wystarczec tylko
      telefony. Od roku jest łatwiej bo właściwie nasze rozstania mieszczą
      się "tylko" w 3 miesiącach, no i istnieje Skype, dzięki któremu mogę Go
      zobaczyć przez internet. Więc cieszcie sie Drogie Dziewczyny że macie to co
      macie smile)
      • osatnia Re: :( 26.03.06, 20:02
        wlasnie. trzeba popatrzec pozytywnie - 2 dni to nie taka tragedia. sa wieksze na
        tym swiecie. niektorzy nie znajduja swoich polowek w ogole i cale zycie sa sami.
        wy macie siebie, masz za kim tesknic, na kogo czekac i kogo witac po powrocie.
        to duzo! docen tosmile
        a tak przy okazji przylaczam sie do "klubu zon marynarzy" - moj przyszly w
        odleglym kraju juz od 2 miesiecy, zostalo jeszcze 5 tygodni. ile nadgodzin
        wyrobilam przez ten czas! nie chce mi sie wracac do domu, wiec pracuje jak szalonasmile

        glowa do gory! pomysl, jak bedzie fajnie, gdy juz wrocismile)
        pozdrawiam
    • evka_e Re: :( 26.03.06, 22:20
      Oczwiście doceniam to że go mam! że jestem z tą właściwą osoba i jestem
      szczęśliwa. Mi chodziło raczej o takie zwyczajne przyzwyczajenie tzn. że zawsze
      był,a teraz go nie ma! wiem że wróci za 5 dni i one pewnie szybciej miną niż te
      2,bo będe w pracy..
      Podziwiam was dziewczyny, bo przyznam sie szczerze, że nie wyobrażam sobie
      rozłonki na tak długi czas jak wy opisujecie. Wiem że różne sytuacje życiowe
      zmuszaja do tego i czasem nie mamy na to wpływu. Sama znam pare przypadków..
      Życze dużo siły
      • osatnia Re: :( 26.03.06, 23:34
        ja tezsmile
        bedzie dobrze!
        dobrej nocysmile
        • asienka247 Re: :( 27.03.06, 08:57
          Do evci....Wiesz moj narzeczony tez jest piłkarzem....jego treningi sobotnie
          mecze czasem mnie wkurzają...ale robi to co lubi ma swoje hobby a zawsze jak
          tylko moze to przyjezdza do mnie....dzis rano pojechał do pracy ode mnie...
          zobacze go dopiero w czwartek lub piatek...bo...bo ma treningi...staram sie byc
          wyrozumiała...przeciez nie bede sie cachowywac jak nastolatka i nie powiem
          mu: "Wybieraj albo piłka albo ja".....hahaha bo to smieszne jest......Miłego
          dnia zycze.......
    • nionczka Re: :( 27.03.06, 10:29
      Ja uwielbiam kiedy mojego nie ma w domu! Na serio dziewczyny. Juz od ponad 4
      lat mieszkamy razem i chociaz pracujemy duzo i nie mamy zbyt wiele czasu dla
      siebie, ciesze sie jak mnie czasem zostawia sama w domu. Mam wtedy czas tylko
      dla siebie. Urzadzam sobie salon kosmetyczny w salonie, pichce cos, wlaczam
      muzyczke, popijam kawe za kawa i godzinami czytam w lozku. Kiedy jestesmy razem
      nie mam czasu na tego typu rzeczy. Dziewczyny, ktore bardzo tesknicie, nauczcie
      sie wykorzystywac wolny czas (same) dla Was samych. Polecam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka