Dodaj do ulubionych

guślarki poszukiwane

06.05.06, 00:29
mam pytanie. czy istnieje jakiś przesąd dotyczący bycia świadkiem? ja sie na
przesądach nie znam, ale chcę prosić o bycie świadkiem moją koleżankę, która
przesądna bywa. a chodzi o to, że chcielibyśmy prosić oto również jej
chłopaka. no i tak się zastanawiam, czy to, że pójdą oni w jakimś sensie razem
do ołtarza - co prawda z tyłusmile- może być dla nich jakąś wróżbą. jeśli dobrą ,
to super, ale jeśli złą, to hmmm. nie chcę jej o to pytać no bo co potem -
zastępować ją albo jego? głupio by mi było. wiecie coś na ten temat??
Obserwuj wątek
    • czarna_waw Re: guślarki poszukiwane 06.05.06, 09:25
      Nie jestem przesadna i w takie rzeczy nie wierze. Swiadkowalam razem z moim
      chlopakiem. NIkt nie mial nic przeciwko temu, ale jedna starsza osoba wrecz sie
      przerazila jka o tym uslyszala, ze to bardzo zle wrozy dla naszego zwiazku. Ale
      tak jak napisalam na wstepie nie wierze w takie rzeczy, wink))
      ps. jestem bardzo szczesliwa w moim zwiazku i za 2 lata pobieramy sie (tamten
      slub byl 3 lata temu).
      • dr_kaczusia Re: guślarki poszukiwane 06.05.06, 10:11
        hej, ja jestem przesadna, ale wybiorczo wink a ze mam mezata swiadkowa wink to w tej
        kwesti zrobilam sie glucha na przesady...

        ale jedno Ci powiem... moi rodzice swiadkowali na slubie mojego chrzestnego, rok
        pozniej sami wzieli slub i chrzestny z zona im sie zrewanzowali... obie pary sa
        juz 29 i 28 lat po slubie smile i ani mysla to zmieniac smile
    • agnrek Re: guślarki poszukiwane 06.05.06, 10:50
      tak, ktoś wymyślił bzdurę, że "kto ileś tam razy świadkuje, ten sam nie
      ślubuje". Byłam świadkową 4 razy i wychodzę za mąż w czerwcu.
      • esmeralda_pl Re: guślarki poszukiwane 06.05.06, 10:54
        kto trzy razy świadkuje smile
        a może jesteś wyjątkiem, który potwierdza regułę? wink
        • agnrek Re: guślarki poszukiwane 06.05.06, 10:55
          Nie wyjątkiem, po prostu jestem cięta na przesądy smile i mnie się nie trzymają!
          • esmeralda_pl Re: guślarki poszukiwane 06.05.06, 10:56
            i dobrze wink
            • agnrek Re: guślarki poszukiwane 06.05.06, 11:05
              Kilka lat temu moja przyjaciółka wychodziła za mąż, słuchajcie, co ona
              wyrabiała!
              Do kościoła i na wesele nie załozyła pereł-łez, ale do fotografa założyła.
              W kościele kazała mi zarzucić brzeg swojej sukni na but młodego, gdy będa
              klęczeli. Ja siedziałam od pary młodej jakieś 2-3 metry, nie bardzo sobie to
              wyobrażałam, że wstanę z klęczek, podejdę, zarzucę i znowu uklęknę. A ona
              jeszcze wstanie i róg sukienki o ten but porwie!
              Ślub brali w II dzień świąt, było bardzo zimno, w kościele mi nie pozwoliła być
              w płaszczu, bo świadkowa musi być w sukience. Gęsia skórkę miałam wszędzie, ona
              zaś miała futerko smile Z kościoła po amerykańsku wybiegli wprost do samochodu
              (życzenia w bocznej nawie, bo zimno) i nawet szansy nie dała, żeby ją
              czymkolwiek posypać. Goście zresztą mieli w nosie sypanie po lodzie i po nocy,
              też pobiegli do autokaru, bo zimno. Do dzisiaj mi wypomina, że nie sypaliśmy
              pieniążkami.
              Zabroniła mi zorganizowac panieński, narzeczonemu też. Dzisiaj, oczywiście, to
              moja wina smile
              • bacha1979 Re: guślarki poszukiwane 06.05.06, 11:11
                agnrek , z ciekawości czemu miało służyc to zarzucenie sukni na but młodego??
                • agnrek Re: guślarki poszukiwane 06.05.06, 11:13
                  A cholera wie!Jakiś kolejny zabobon wstylu "kto ma kogo obejść przed ołtarzem".
      • kasiababik Re: guślarki poszukiwane 06.05.06, 11:07
        Agnerek nie Ty jedna tyle razy światkowałaś smile no ja jeden raz mniej a w tym
        roku ślubuję smile
        • agnrek Re: guślarki poszukiwane 06.05.06, 11:08
          No popatrz, jesteśmy przesądoodporne smile
          • dr_kaczusia Re: guślarki poszukiwane 06.05.06, 11:24
            Moja ciocia widac tez przesadnoodporna bo zawsze "siadala na rogu" i nie zostala
            stara panna wink

            a z tym obchodzeniem to mi babcia kladzie do glowy... "tylko pamietaj, ze on
            musi przejsc wkolo Ciebie" wink hihi, ale zastanawiam sie ciagle czy na pewno chce
            miec meza pantoflarza smile

            natomiast w kwestii czarnej spodnicy u ktorejs z mam jestem nieugieta!
            i one to wiedza smile
    • pink75 Re: guślarki poszukiwane 06.05.06, 12:49
      Po prostu zapytaj, czy się zgodzą, i powiedź, że jeśli są przesądni to nie ma
      sprawy, rozumiesz.
      Większość osób jest przesądna "wybiórczo", wtedy, kiedy im to pasuje.
    • wyspaa Re: guślarki poszukiwane 06.05.06, 13:52
      dzieki dziewczyny. chodziło mi głównie o to czy nie istnieje jakieś mocno znany
      przesąd w tej sprawie, bo jak już mówiłam jestem zielona w tej kwestii totalnie.
      ale skoro wy go nie znacie to wrzucam na luzsmile)
      • lady_of_avalon Re: guślarki poszukiwane 06.05.06, 15:23
        Ja znam taki przesąd- para powinna iśc razem do ołtarza tylko raz - na własnym
        slubie.
    • bumcyk5 Re: guślarki poszukiwane 06.05.06, 14:02
      Ja to jestem bardzo przesądna. U mnie świadkami będą zupełnie obce osoby, będę
      miałą niebieską podwiazkę , ślub we wrześniu (litera R!!!!!!!) ŻADNYCH PEREŁ!!!
      bo to przynosi najwięcej nieszczęć.

      Bardzo się dziwie tym dziewczynom , które biorą ślub w maju, bo przecież
      powszechnie wiadomo, że w "maju ślub, kop grób" - pewnie chcą szybko zostać
      wdowami. Ja dziękuję.
      • baranek78 Re: guślarki poszukiwane 08.05.06, 20:47
        Właśnie poprosiliśmy o bycie świadkami moją przyjaciółkę i jej chłopaka-
        zgodzili się, o przesądy nie pytałam, chociaż o nich słyszałam. Mój brat ze
        swoją dziewczyną byli starszymi u ich wspólnych znajomych i nic sie złego nie
        stało. Po 2 latach sami się pobrali i są małżeństwem od 9 lat.
      • agnrek Re: guślarki poszukiwane 08.05.06, 20:59
        Bardzo Ci współczuję takiego kołtuństwa. Oby tylko przestrzeganie wszystkich
        tych bzdetów przyniosło Ci szczęście.
        • natka81 Re: guślarki poszukiwane 08.05.06, 21:21
          A ja tam mam za świadków małżeństwo co dla niektórych też jest wyznacznikiem
          tego że nam sie nie ułoży i mam to gdzieś, nie po to bierzemy ślub w kościele,
          żeby wierzyć w gusła, wrzuccie na luż!!!
          • bacha1979 Re: guślarki poszukiwane 09.05.06, 09:28
            natka81 napisała:

            > A ja tam mam za świadków małżeństwo co dla niektórych też jest wyznacznikiem
            > tego że nam sie nie ułoży i mam to gdzieś, nie po to bierzemy ślub w
            kościele,
            > żeby wierzyć w gusła, wrzuccie na luż!!!
            >
            natka o ile sie nie mylę to z Kielc jesteś??
            A tu faktycznie rzadko spotykam, żeby ktoś brał za świadków osoby zamężne czy
            żonate a tym bardziej małżeństwo. smile

            • natka81 Re: guślarki poszukiwane 09.05.06, 09:31
              Tak jestem z kielc, ale to dla mnie było oczywiste, że weźmiemy tych świadków
              chociaż są po ślubie, to młodzi ludzie i nie chciałam szukać kogoś kto beedzie
              wolny tylko po to zeby było niby jak trzeba, rozmawialam z ksiedzem i wyśmiał
              ludzi którzy mają coś przeciwko zamężnym świadkom, to moi przyjaciele i to jest
              najwa zniejsze naprawdę!!!
              • bacha1979 Re: guślarki poszukiwane 09.05.06, 09:33
                Dla mnie tez jest smieszne takie zabobonne podejście, zwłaszcza osób, które
                biorą slub kościelny.
                Pozdrawiam ziomalkę.
                • natka81 Re: guślarki poszukiwane 09.05.06, 09:41
                  Dzięki ziomalko, powodzenia na ślubie!!!
      • karolata Re: guślarki poszukiwane 09.05.06, 10:27
        Tak tak - najbardziej na świecie pragniemy by nasi męzowie pomarli. A w
        prezencie ślubnym zażyczyłam sobie łopatę, motykę i dubeltówkę - bo jeszcze mąż
        nie będzie chiał umierać .....i co wtedy? Z przesądu nici.
        A grób czeka na każdego i to jedyna pewna rzecz w życiu człowieka nieważne czy
        slubujemy w maju czy we wrrrrrrrrrrrrześniu smile
        Gratuluję bigosu pod czapą!
        • agnrek Re: guślarki poszukiwane 09.05.06, 10:28
          Dobre smile
          • natka81 Re: guślarki poszukiwane 09.05.06, 10:31
            A poza tm ten wierszyk beznadziejnie głupi pasuje do każdego miesiąca n. W
            śierpniu ślub, szybko grób" bo ślub rymuje się z grób, ale niektórzy to ciemna
            masa, jak można wierzyć w coś takiego??????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka