mam pytanie. czy istnieje jakiś przesąd dotyczący bycia świadkiem? ja sie na
przesądach nie znam, ale chcę prosić o bycie świadkiem moją koleżankę, która
przesądna bywa. a chodzi o to, że chcielibyśmy prosić oto również jej
chłopaka. no i tak się zastanawiam, czy to, że pójdą oni w jakimś sensie razem
do ołtarza - co prawda z tyłu

- może być dla nich jakąś wróżbą. jeśli dobrą ,
to super, ale jeśli złą, to hmmm. nie chcę jej o to pytać no bo co potem -
zastępować ją albo jego? głupio by mi było. wiecie coś na ten temat??