filar_zf 08.05.06, 08:39 Cześć Dziewczynki, przeżyłam spotkanie rodziców, mam małego kaca, wszystko opowiem jak tylko trochę się rozluźni w pracy Ściskam i życzę miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
inga34 Re: Pogadajmy- 08.05.06 08.05.06, 08:45 Witaj Zuziu No ciekawa jestem maila przeczytałam nie objadłaś się?? miłego dnia My sobota pod Łodzią - zakupy.... można uznać to za cud, bo udane. Brak mi teraz jeszcze butów i rajstop chyba... Niedziela taka sobie, razej Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Pogadajmy- 08.05.06 08.05.06, 09:14 Inguś, objadałam się i opiłam, a pić zaczełąm jak zaczeli rozmawiać Prosili żebyśmy jeszcze poszukali, bo to strasznie drogo, a jeśli w miesiąc nic nie znajdziemy no to niestety poniosą koszty, mamy dwa miejsca do zobaczenia. Bardzo chwalili tam jakiąś miejscowość, jutro jego tato ma się tam wybrać, siedziałąm koło jego siostry, ona poweidziała, ze tam by nie chciała mieć, ale nie wie jak wygląda sala. 150 zl z poprawinami bez napojów, cista, owoców, wódki i tortu. Na poprawinach podobno nic się nie powtarzało. Jesli pokoje są w porządku, sala z klimą i bez balonów jestem w stanie się zgodzić, ale muszę to zobaczyć. Jeszcze nie wiem co moi na to, zgodzili się zobaczyć i zastanowić, ale nie rozmawialiśmy wczoraj, dzisiaj musze usiąść z mamą. Chyba się polubili, nie przeszli na TY, ale żartowali, rozmawiali, pojechali po 19, przyjechali na 15. Dzisiaj jemy u mamy, bo przecież zostało, jutro mam rozmowę okresową z szefowymi. A poza tym zapowiada się straszny tydzień w pracy, w tą sobotę odrabiamy, ale chyba wezme sobie urlop. Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Pogadajmy- 08.05.06 08.05.06, 09:14 Cześć Babki, Zuziu, czy to kac moralny? Czekamy na relację. U mnie w sobotę praca,a wczoraj działka u rodziców - wesoło było. A mój narzeczony z moją siostrą wywrócili mi do góry nogami wizję sukienki. Co prawda proponują również bardzo ładną. Muszę sobie teraz przemyśleć, bo do krawcowej wybieram się lada chwila. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Pogadajmy- 08.05.06 08.05.06, 09:15 Oluś mówił, ze zachowywałam się dobrze,a kac normalny, może i troche moralny, ze nie powinnam tak dużo Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Pogadajmy- 08.05.06 08.05.06, 09:20 No to w sumie dwa kacae ) Tzrymaj się, ja też mam wariactwo w tym tygodniu nie tylko w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
askiem Re: Pogadajmy- 08.05.06 08.05.06, 09:43 Cześć Dziewuszki! U mnie weekend pod hasłem spotkań ze znajomymi, więc tez leczę kaca... Poniedziałki po takich weekendach są straszne a budzik dzwoniący o 6.00 mam zamiar wyrzucić za okno... Tym bardziej, że u mnie też zapowiada się zapierdziel... Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Pogadajmy- 08.05.06 08.05.06, 10:34 hej Dziewczyny Wczorajsze trudne rozmowy mnie wycieńczyły... humor no i sił bark. Była w piątek u spowiedzi - zero gromów, zero gadania jaka jestem potepiona.... bardzo przyjazna, cipła rozmowo na temat związku małżeńskiego i tej waznej decyzji, no i całym przyszłym życiu... Adam był w innym kościele i było ...inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
askiem Re: Pogadajmy- 08.05.06 08.05.06, 10:45 Ingus - bo z Ciebie grzeczna dziewczynka, więc co miał ksiądz gadać Adaś - musiał mieć wiele grzeszków na sumieniu... A tak poważnie, to nie przeraża trochę ta przedślubna spowiedź (a właściwie dwie). Kiedy powinno się pójść do pierwszej? Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Pogadajmy- 08.05.06 08.05.06, 10:55 Nam ksiądz powiedził, że po zapowiedziach powinno się iść do 1. nam to trochę zajeło, bo co poszłam do kościoła to nikt nie spowiedał. No lae 1. piatek miesiąca okazała sie dobrym dniemA 2 to dzięń przed, albo nawet w dzień ślubu. Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Pogadajmy- 08.05.06 08.05.06, 11:10 cześć Kobitki Ostatnio nawet nie mam czasu tu zajrzeć, bo nie dość że w robocie urwanie głowy, to jeszcze sobie 2 fuchy wziełam do rysowania, w sobote ślub a ja kompletnie w proszku, nie zdziwie sie jakbnym jeszcze w nocy z piatku na sobote fuche kończyła - no ale cóż, wypłaty znów nie było do tej pory, jakoś trzeba sobie radzić. Tyle że w efekcie tego wszystkiego padam na ryja. Z pozytywów, to taki, że w końcu jest ładna pogoda i dziś przypedałowałam do pracy na rowerku - deptakiem przy plaży - suer takie dotlenienie z samego rana. No to znikam do roboty! Buziaczki! Papa Ps. Asiu - ta Twoja kieca jest super! Biała będzie prześlicznie wyglądać Odpowiedz Link Zgłoś
askiem Re: Pogadajmy- 08.05.06 08.05.06, 11:38 Cześć Aniu! Wy to macie super - droga do pracy z widokiem na morze... A ślub faktycznie - zbliża się wielgachnymi krokami. Mam nadzieję, że się wyrobisz i nie pójdziesz do USC z projektami pod pachą i oczkami na zapałki Ja też wracam do roboty... Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
bogui Re: Pogadajmy- 08.05.06 08.05.06, 12:25 Asiu, jaką wybrałaś suknię? Babska ciekawość mnie zżera... Jak wspominałam wczoraj Darek i moja siostra zamącili mi w głowie i doradzali mi inną suknię. I mam teraz nowy temat do przemyśleń. Pokaż swoją proszę! Odpowiedz Link Zgłoś
askiem Re: Pogadajmy- 08.05.06 08.05.06, 13:49 Z tą moją kiecką to była nerwówka, zrezygnowanie i załamanie... Na początku podobały mi się "księżniczkowate", ale z racji mojego niskiego wzrostu - wyglądałabym w niej jak bąbka choinkowa. Później myślałam o czymś w stylu sukni Marlenki (sukienka z trenem), ale też nie wyglądałam w niej za fajnie... Tą "wybraną" przymierzyłam jako ostatnią i stwierdziłam, że fajnie się w niej czuję, wysoki stan mnie trochę wydłużył , koronka jest elegancka, na dodatek ma wbudowany gorset, który mi wygładzi żeberka i brzusio - no i wszyty biustonosz - akurat pod moje cycorki A to oglądanie kiecek w internecie i katalogach - tylko namieszało mi w głowie... Nic nie pomogło. Najlepszy sposób - mierzyć! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy- 08.05.06 08.05.06, 13:54 To prawda mierzyć mierzyć i jeszcze raz mierzyć Ja mierzyłam trochę tych sukienek oglądałam w necie i zamówiłam coś innego Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Odechciało mi się... 08.05.06, 15:44 Wiecie co ?! Siedzę sobie, pracuję i myślę, ze już mi się nie chce wesela. Wolę mieć małe przyjęcie, nie wydać kupy kasy, niż mieć byle gdzie i byle jak, byle tylko było. Pojadę w to miejsce, o którym mówili teściowie, ale mam złe przeczucia, przecież nie zrobie wesela byle gdzie, byle tylko nie zapłacić b.dużo i oni byli zadowoleni. Po drugie męczy mnie myśl, ze musimy to zrobic jak najprędzej, bo co jak zadzwoni babka z hotelu i powie, ze jest para zainteresowana naszym terminem?! Trzeba będzie, albo powiedzić, nie i zostać na lodzie, szukać, albo tak i zapłacić zaliczke i spisać umowę, a wtedy klamka zapadła. Ale mnie to męczy Odpowiedz Link Zgłoś
inga34 Re: Odechciało mi się... 08.05.06, 15:51 się nie daj... wystarczy że ja maiłam dziś ciężki humor.... Buziaki, zmykam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: Pogadajmy- 08.05.06 08.05.06, 12:10 Hej Dziewczyny Zuzia a nie mówiłyśmy że będzie dobrze?? Przeważnie jest tak że jak się boimy że coś nie wypali to wszystko układa się najlepiej Weekend szybko minął sobota w pracy niedziela u siostry a wszystkie dni bez mojego Tomcia... No ale byle do czwartku Dziś Tomcio ma zamówić obrączki ciekawe co zamówi (niestety nie mam nad tym kontroli Kraków) Blee wracam do pracy chociaż narazie luzik... Odpowiedz Link Zgłoś