Dodaj do ulubionych

Skromny ślub

08.05.06, 14:19
Wiem, że to temat wałkowany pod hasłem: co lepsze - huczne wesele czy skromny
ślub, ale chcialabym zeby ci, co przezyli taka skromniutka impreze (najblizsza
rodzina i świadkowie, obiad w fajnej restauracji zamiast imprezy z wódą i
kapelą) podzielili sie swoimi doswiadczeniami. Nie zalowaliscie? Goscie nie
mieli pretensji?

Obserwuj wątek
    • roymiro1 Re: Skromny ślub 08.05.06, 14:27
      Mój luby jest rozwodnikiem-pierwszyślub oczywiście był kościelny weselicho z
      kapelą na 120 osób. Teraz jes tak,że jego rodizna raczej sie nie pojawi na
      ślubie bo po 1 byli już na jednym a po drugie są rozrzuceni po Polsce i jest to
      jakiś kłopot dla nich-dla mnie osobiście najbardziej liczą się przyjaciele,
      znajomi któzy nas wspierali w niełatwych początkach naszego związku dlatego też
      robimy obiad rodzinny bardziej dla moich rodziców i bliskich a wieczorkiem
      luźną imprezę dla znajomych. Robię ją tylko dlatego,że Ci ludzie są dla mnie
      ważni - nie zapraszam rodziny poza tym nie chce sztucznych sytuacji z rodizną
      której za bardzo nie znam albo nie lubimy się. Uważam, że nie musisz mieć obaw
      że ktoś będize miał pretensje przecież to Wasz dzień a nie gości!! Zróbcie to
      tak jak Wy to widzicie a nie patrzcie na zdanie innychsmile
    • azova Re: Skromny ślub 08.05.06, 14:30
      Nie martw się tym czy ktoś będzie miał pretensję czy nie, tylko pomyśl, czy to
      są ludzie bliscy Ci na tyl;e, że chcesz dzielić z nimi radość tego dnia.
      Z rodziną wychodzi się tylko dobrze na zdjęciu - pomyśl, czy tak jest u Ciebie.
      Jeśli tak, to zrób przyjęcie dla najbliższych. Jeśli jednak Twoja rodzina, ta
      szeroko pojęta, jest Ci aprawdę bliska to może jednak wesele... Ciotka, którą
      widujesz z konieczności raz na 5 lat nie będzie się tak cieszyć jak ciocia,
      która zawsze się cieszy jak zajrzysz z wizytą, czy zadzwonisz z życzeniami na
      święta.
      To Ty masz być zadowolona z tego dnia i powinnaś go spędzić z ludźmi, którzy
      będą dzielić z Tobą szczęście - sama wiesz najlepiej czy to najbliższa rodzina,
      czy szersze grono.

      -
      • julkry Re: Skromny ślub 08.05.06, 14:37
        no tak, ale goscie potrafia skutecznie zatruc ci ten dzien, jesli okaze sie, ze
        nie zprosiles kogos, kogo ich zdaniem powinienes byl itd. dlatego mam troche
        obaw, a z kolei na huczna impreze mnie nie stac, co wiecej
        • azova Re: Skromny ślub 08.05.06, 15:12
          Ja też nie miałam kasy na duże wesele. Mogłam zrobić mniejsze, ale zaczęły się
          problemy - bo przecież kogoś zaprosisz, kogoś nie i od razu będzie pretensja,
          że ktoś jest lepszy a ktoś gorszy. Osobiście mam lepsze układy z dalszą
          rodziną, ale jak nie zaprosiłabym bliższej to dalszej nie wypada...
          Przemyślałam to i doszłam do wniosku, że skromna uroczystość dla najbliższych
          będzie najlepsza. No i ma kilka zalet, które mnie przekonały:
          - nie musisz się wdzięczyć do cioć, które średnio znasz, a zaprosili je rodzice,
          - nikt z gości nie zatruje Ci dnia krzywymi spojrzeniami i głupimi komentarzami,
          - koncentrujesz się na dzieleniu radością z najbliższymi,
          - masz więcej czasu na koncentrowaniu się na nowo nabytym Małżonku smile
          - argument kasy jest nie do pobicia...
          - mniej przygotowań i zmartwień,
          ...
          chyba mogłabym wymieniac trochę dłużej i znudziłoby Cię czytanie...

          A jeśli naprawdę masz mdłości na myśl o dużej imprezie, to nie zastanawiaj się
          zbyt długo. To ma być dzień Twojego szczęścia, a nie męczenie z dolegliwościami
          żołądkowymi...
          A mdłości zostaw sobie na pierwszy trymestr ciąży...
    • kami315 Re: Skromny ślub 08.05.06, 15:29
      Byłam na malutkim przyjęciu po ślubie cywilnym moich przjaciół, ale muszę
      przyznać, że było niezbyt udane. Myślę, że wszystko jest sprawą odpowiedniej
      organizacji, a tam jej po prostu nie było wcale.
      Po ślubie zaproszeni goście (razem ok 15 osób) pojechali do lokalu, w którym
      nawet stoły nie były ustawione ani udekorowane. W kącie stał magnetofon (!) do
      którego ciągle ktoś podchodził i grzebał w stercie kaset (!) i szukał czegoś
      sensownego - porażka.
      Przy obiedzie nie można było za bardzo nawet toastu wznosić, bo matka młodego
      uważała, że jej trzej synowie (m.in. młody i świadek - najmłodszy 23 lata) nie
      powinni pić alkoholu!!! i cały czas na nich warczała.
      Po jakichś 2-3 ponurych godzinach urwałam się z jednym z braci na disco, żeby to
      jakoś odreagować. Wkrótce dołączyli do nas młodzi - reszta poszła do domów.
      Na disco po północy wpadła matka młodego, żeby nas ściągnąć do domu, bo już czas
      spać - ona już pościeliła!!!
      Rano odetchnęłam z ulgą, że odjeżdżam.
      Uważam więc, że przyjęcia nawet najmniejsze powinny być przygotowane z sercem. A
      matka zaganiająca do łóżek o północy - zamknięta w psychiatryku. A wtedy może
      być zupełnie fajna zabawa.
      • malgorzata_i_mistrz Re: Skromny ślub 08.05.06, 15:42
        Owszem, wszystko zależy od organizacji. Ja miałam mini-barbecue we własnym
        ogrodzie, 45 km od miasta, w którym brałam ślub. Przekąski dostarczyła firma
        cateringowa, w piwnicy chłodziło się kilka butelek wina (ciotka mojego byłego,
        która mieszkała po sąsiedzku co jakiś czas podrzucała nam nową, bo "już nie
        będzie okazji, żeby to wypić"); nikt nie nastawiał się na wielką zabawę, ale
        spędziliśmy całkiem przyjemne popołudnie w przyjaznej atmosferze, bez stresu
        (nienawidzę być w centrum uwagi, czuję się fatalnie psychicznie w takich
        sytuacjach i jestem gotowa na bardzo dużo poświęceń, byle by ich uniknąć) i
        przedślubnej gorączki smile Ale przyznaję, że z boku nie wyglądało to za bardzo na
        świętowanie zaślubin wink))
        • agnsoc5 Re: Skromny ślub 08.05.06, 20:46
          Ja wlasnie z moim narzeczonym szykujemy skromy obiad dla najbliższych a nie
          duże wesele. Skromny: ale zaznaczam, ze elegancki. W eleganckiej retauracji z
          pieknym ogrodem, dobrą kuchnią, dobrym muzycznym tłem i dekoracjami. żeby czuc
          wyjątkowośc tego dnia. Mielismy takie samo odczucie ja Ty: ze mdło nam sie robi
          na mysl wesela i tancow z ciociami i wujami. Tak czujemy sie znacznie bardziej
          sobą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka