Dodaj do ulubionych

wyjazdy na studia

IP: *.miraco.pl 18.11.01, 13:44
Mieszkam w srednim miescie, na tyle jednak malym, ze w zasadzie wyksztalcenia
wyzszego na dobrym poziomie sie nie zdobedzie. Poniewaz jednak srednie mnie nie
satysfakcjonyje, musze przez 5 dni w tygodniu mieszkac poza domem...a scislej w
akademiku. Nie byloby w tym nic zlego, gdyby nie to, ze wyjezdzam z domu i jest
mi bardzo smutno, a co gorsza trwa to do wtorku wieczor. Czy ktos z was tez
przez to przechodzil na pierwszym roku? Czy to mija z czasem? A moze sa jakies
metody na tego dola? Z gory dzieki.
Obserwuj wątek
    • Gość: aCh Re: wyjazdy na studia IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 18.11.01, 14:43
      a to dziwne....ja zawsze marzylam aby zwiac z domu gdzies do innego miasta aby
      wlasnie pozyc sobie w akademiku. nie masz tam zadnych znajomych?przeciez to
      kopalnia charakterow, ludzi z ktorymi mozna swietnie spedzic czas, nie zawsze
      na chlaniu choc i to jest przeciez nie doprzecenienia, zreszta jesli teraz
      jestes w duzym miescie to nic tylko chwytac byka za rogi i korzystac z tego co
      ci sie trafilo, przeciez tyle sie wokol dzieje(oszem czesto to jest
      kosztowne)...
      a gdzie studiujesz?
    • Gość: greer o mnie IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 02.12.01, 15:30
      jakbym czytała list o sobie. Zaczęłam ochronę środowiska w stolicy. No i tu się
      zaczyna problem. Mieszkam w akademiku i trafiłam na takich ludzi w pokoiku, że
      po prostu nie potrafię wytrzymać. Powrót do domu, to istne błogosławieństwo i
      płacz w pociągu, że znowu ci ludzie i te studia, które mnie zawodzą. I
      żałuję,że nie zdawałam na kulturoznastwo, filologie...A myślałam, że ochrona
      będzie fajna...hmm, nie. Ale W-wy mi szkoda, bo b. mi się tu podoba. Te kina,
      te teatry. Tych teatrów szkoda, bo ludzie z akademika nie lubią tam chodzić, na
      imprezę owszem, do teatru nie. A wieczorem wracać trochę samemu strach.
      Rezygnuję w styczniu i będę b. tęsknić za stolicą, może spróbuję na kulturo. w
      lipcu...może. Nie ma to jak spieprzyć sobie rok przez ludzi w akademiku i denne
      studia...
      • Gość: sol Re: o mnie IP: *.miraco.pl 08.12.01, 12:26
        dzieki za dodanie otuchy. Jasne, ze nie ma co sie meczyc gdzies gdzie Ci sie
        nie podoba. Ze mna jest inny problem. Podobaja mi sie i studia, i dziewczyna w
        pokoju jest ok (zreszta znalysmy sie wczesniej), tylko ze trudno mi sie
        wyjezdza z domu. Czy kiedys mam szanse przywyknac?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka