Dodaj do ulubionych

A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!!

16.05.06, 15:22
Zaplanowany ślub na 09.09.2006,mamy sale, kościół, kucharki, orkiestre,
kamerzyste,fotografa, podroż poślubną na Kretę, prawie zamówiona sukienkę itd.
A mnie w sobotę tknęło,że to nie ten facet,że ja nie chcę z nim spędzić
reszty życia.Spojzałam na niego i stwierdziłam,że to nie to.
Jest bardzo przystojny (czarny zarost,piekne ciało,usta jak poduszki, tylko
sie zakochać)wszystkie koleżanki mi go zazdroszczą, poza tym jest bardzo
dobry dla mnie,gdy mógł to by gwiazdke z nieba mi dał,zawsze moge liczyc na
jego pomoc i nigdy nie zostawił mnie samej z problemami. Wiem,że bardzo kocha
mnie - ALE JA GO CHYBA NIE KOCHAM. Watpliwości nachodziły mnie juz
wcześniej,ale myślałam,że to stres przed ślubny,chyba oszukiwałam samą siebie.
Powiedziałam mu co czyję,a on na to,że nie wyobraża sobie życia beze mnie,
ale jak mam zamiar zrezygnować to lepiej teraz i że nie chcę abym wychodzila
za niego jesli nie jestem pewna,bo chcę żebym była szczęśliwa.
Zaskoczył mnie tą wyrozumiałością,ale chyba ma nadzieję,że zmienie zdanie i
nie do końca w to wierzy.Ale jak mu to wszystko powiedziałam to jakby kamień
spadł mi z serca.Poczułam,że jestem wolna i szcześliwa.
Mam nadzieję,że robię dobrze i że nie bedę to żałowała.
Wam życze wszystkiego naj,naj najlepszego z Waszymi przyszłymi mężusiami.
Buźka!!!
Obserwuj wątek
    • evelisia Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 16.05.06, 15:29
      Też mam nadzieję, że nie bedziesz żałowała smile Pozdrawiam
    • maruszka1980 Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 16.05.06, 16:17
      ja tez mam czasem takie same mysli! patrze na niego i przerazenie mnie bierze,
      ze to juz do konca zycia. I mam wielka ochote uciekac gdzie pieprz rosnie!
      Ciekawa jestem, co on mysli, bo go przeciez nie zapytam "kochanie, czy aby nie
      zmieniles zdania?", do slubu 2 miesiace.
      • aiwon Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 16.05.06, 16:23
        no to rzedzywiscie trzeba dobrze przemyslec aby potem nie narzekac i nie miec
        pretensji - powodzenia
        • keksi Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 16.05.06, 16:47
          Dziewczyno! ile Wy masz lat, moze najpierw trzeba sie bardziej zastanowic,
          pomyslc czasami nie o sobie. Ranisz go teraz. Wiadomo ze jak Go nie kochasz to
          nie wychodz za maz, ale dlaczego powiedzialas TAK, bo co, dostalas kwiatuszki i
          sliczny pierscionek?
        • magda7710 Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 19.05.06, 16:08
          Mnie też czasami bierze przerażenie a nasz ślub w czerwcu 2007. Odpowiedz sobie
          na pytanie czego tak naprawdę chcesz i czego oczekujesz żebyś nie żałowała gdy
          zobaczysz go w objęciach innej kobiety. Zastanów się to jest decyzja na całe
          życie. Gorąco cię pozdrawiamsmile Magda
      • madziulka03 Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 19.05.06, 18:02
        a ja mam problem ślub 30 wrzesnia kocham go ale jest ktoś inny i tysiac mysli na
        minute ... ten drugi wie o slubie zyczy szczescia na nowej drodze życia a ja sie
        miotam ....sad
        • natka81 Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 19.05.06, 18:08
          Też przeszłam przez coś takiego, ale na szczęście jestem już po, szczęśliwa i
          pewna tego z kilm chcę iść przez życie...
        • crolewna Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 20.05.06, 16:31
          Ty też?
          Niestety mam podobną sytuację i zarazem wielkie wyrzuty sumienia, że..że tak do
          końca nie jestem pewna..A może to tylko strach przed nowym życiem?
          • paolka25 Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 20.05.06, 16:39
            A ja już myślałam, że taka niepewność tylko mnie dopadła...ale też się bardzo
            źle z tym czujęsad
            • crolewna Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 20.05.06, 16:49
              Ja rowniez czuje sie strasznie..
              Nikt nie wie o tym, co czuje, nawet przyjaciolka. A ja sie miotam i placze
              sobie czasem w poduszke..Bo kocham mojego narzeczonego, ale widocznie cos jest
              nie tak, ze mam watpliwosci. I jednoczesnie wiem, ze sie nie wycofam..
              Pozdrawiam Cie, Paolka
              • paolka25 Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 20.05.06, 17:09
                Crolewna-ja mam dokładnie tak samo!Choć ostatnio opowiedziałam o wszystkim
                mojej przyjaciółce bo sama nie mogę już sobie poradzić...Też czasami płaczę i
                mam w głowie tysiąc różnych myśli a wycofać się też nie potrafię...Trzymaj się
                cieplutko!
                • crolewna Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 20.05.06, 17:35
                  Nie wiem czy wypada pytać..Czy Twoje wątpliwości wynikają też ztego, że jest
                  ten drugi? U mnie poniekąd tak..I to jest w tym wszystkim najgorsze..
                  • paolka25 Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 20.05.06, 17:47
                    Dokładnie tak...u mnie też jest ta druga osoba i stąd ten niepokój...pewnie
                    przeżywamy to samo i mamy takie same wątpliwości...
                    • crolewna Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 20.05.06, 18:02
                      Najgorsze,ze to dzieje sie na pare miesiecy przed moim slubem..Jestem juz tyle
                      lat z narzeczonym i do tej pory nawet mi przez mysl nie przeszlo, ze moge byc z
                      kims innym.Az pojawil sie On..Czy bylabym z nim, tez nie wiem..To patowa
                      sytuacja, bo ten drugi tez jest w wieloletnim zwiazku,a mimo to cos miedzy nami
                      jest. Paranoja.
                      • paolka25 Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 20.05.06, 18:10
                        Doskonale Cię rozumiem Crolewno i jestem przerażona ta sytuacja a do slubu
                        pozostały niecałe 4 miesiące...straszna jest ta niepewność!
    • agatha111 Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 16.05.06, 16:58
      POdziwiam Cię nie tylko za odwagę - ale za szczerość, bo dzieki temu uratowałaś
      jednak coś - i siebie i jego przed toksycznym związkiem. Lepsza jest prawda
      choć bolesna, bo po jakimś czasie i tak się dochodzi do wniosku, że dobrze się
      stało niż miałoby się tkwić w związku, który nie będzie szczęśliwy.
    • annajustyna Usta jak poduszki? 16.05.06, 17:02
      Coz to za poezja? I co to znaczy? Chyba dobrze, ze sie rozmyslilas, bo jak tak
      dokladnie przeanalizowalas partnera pod wzgledem fizys...
      • pantarejka tzw. łuki Amora 16.05.06, 17:38
        taki pyszczek się wtedy robi. Zdaje się, że pan Nejman grający w Złotopolskich
        takie ma.

        Mnie się to osobiście nie bardzo podoba smile))
        • annajustyna Aaa, taki Janusz Pyziak ;) 16.05.06, 20:31
          Nie moj typ...
          • pantarejka Re: Aaa, taki Janusz Pyziak ;) 16.05.06, 23:38
            Skojarzenie prawidłowe smile))
            Witam fankę książek p.Musierowicz.
            • szara82 Re: Aaa, taki Janusz Pyziak ;) 17.05.06, 09:44
              Od dawna wiadomo, że z Pyziakiem nie warto się wiązaćwink
              A tak serio, to gratuluję odwagi cywilnej i mam nadzieję, że nie będziecie tego żałować.
    • magdak28 Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 16.05.06, 18:36
      Lepiej teraz niż po ślubie. Do tego też trzeba odwagi.
    • nombrilek Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 16.05.06, 19:09
      skoro czujesz ze go nie kochasz, to bardzo dobrze zrobiłaś. Ja przedtem byłam z
      innym 5 lat, najpierw "niby wielka miłość" patrzac z perspektywy czasu, on był
      dfla mnie cudowny tak samo co chcialam mialam, wszystko by dla mnie zrobił, i
      tak byliasmy sobie razem, az pewnego razu nie mialm snu, snił mi sie nasz slub
      ja i on juz w kościele, i obudziłam sie z przeraźliwym płaczem że ja nie chce,
      ze nie chce z nim spędzic reszty zycia, ze go nie kocham, i sie rozstaliśmy,
      ale nie bylismy zareczeni. A teraz jestm od 3 lat najszczesliwasza i jak tylko
      mysle o slubie i tym ze na zawsze razem to jestem jeszcze bardziej szczesliwa
      niz najszczesliwsza smile
    • kalinazkalinowa Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 16.05.06, 20:07
      Cusa mam nadzieję, że podjęłaś własciwą decyzję. Napisałas o tym ot tak, ale
      wyczuwam że to cię na swój sposób uszczęśliwiło wink
      Boję się tylko, że życie może ci kiedyś spłacić figla.... ale tfu tfu nie będę
      krakać POWODZENIA
      • stokrotka_fiolek nie ten facet to koszmar 17.05.06, 11:03
        To nie prawda, ze zycie moze jej splatac figla.
        Ja nie jestem nawet zareczona, ale wiem, co to znaczy byc z niewlasciwym
        facetem.Rozstalismy sie juz ponad 3,5 roku temu. Obecnie jestem w bardzo
        szczesliwym zwiazku, ale czasmi mam taki sen,i wierzce mi jest to dla mnie
        koszmar!, ze moja rodzina zmusza mnie to slubu z tym bylym,a ja czuje ze to nie
        to, ze cos jest nie tak, tylko nie wiem co sie nie zgadza i nie chce wyjsc za
        niego. Wtedy albo sie budze i jestem szczesliwa bo przy mnie spi moj ukochany
        jedyny-obecny,albo pojawia sie on we snie i wtedy juz wiem,co jest nie tak, bo
        to NIE TEN! Wierzcie mi, ten sen jest strasznie meczacy, wiec moge sobie tylko
        wyobrazic jak moze byc w realnym zyciu. Szczescie, ze dla mnie ten koszmar
        zawsze konczy sie happy endem, w ten czy inny sposob,ale co maja powiedziec
        inni,ktorzy nie mieli tej odwagi zawrocic??
    • marieclaire12 Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 16.05.06, 20:24
      Cusa a ile byliscie razem,dlugo??mieszkaliscie razem dotychczas??podziwiam
      Cie,ale najwazniejsze jest sie nie oklamywac!!!!
      pozdrawiam MAria
      • ally-mcbeal O rety! 16.05.06, 20:48
        A ja myślę, że szukasz kwadratowych jaj! Opisałaś same dobre cechy tego
        człowieka, ani jednej wady; ani jednej rzeczy która świadczy przeciwko niemu.
        Więc ja myślę, że szukasz czegoś i sama nie wiesz czego.
        • cusa Re: O rety! 16.05.06, 21:25
          Jestem (byłam) z nim prawie 5 lat, nie mieszkaliśmy razem, ale pomieszkiwaliśmy
          ze sobą.
          Wady też u niego zauważyłam. Mamy różne wykształcenia (ja wyższe, on średnie)
          nigdy mi to nie przeszkadzało, ale teraz poszłam na studia podyplomowe, zaczęłam
          znowu obracać się w innym towarzystwie (intelektualnie innym). Nie zrozumcie
          mnie źle, chodzi mi o to że z moim narzeczonym, nie na wszystkie tematy mogę
          porozmawiać. Czasami jak do niego mówię to patrzy na mnie jakbym gadała w innym
          języku. Nie chce się dalej kształcić, nie czyta książek, nie próbuje nawet
          czegoś się dowiedzieć, nie ma żadnych zainteresowań, hobby, któremu by się
          oddawał z pasją. Zawsze chciałam mieć faceta, który byłby dla mnie inspiracją,
          „otwarta książką” z której mogę czerpać nie tylko wiedzę.
          On chciałby zarabiać duże pieniądze, ale nie ma żadnego pomysłu co by zmienić i
          jak to zrobić, tylko marzy co by było gdyby wygrał kasę.
          Opisałam jego wygląd, bo uświadomiłam sobie, że między innymi dlatego jestem z nim.
          Napisał tu ktoś, że go zranię zostawiając go, że myślę egoistycznie. Mi
          osobiście wydaje się bardziej egoistyczne bycie z nim dla wyglądu i z litości,
          żeby się nie załamał i żeby go nie zranić, bo wątpię żeby był szczęśliwy gdybym
          się z nim męczyła po ślubie.
          • arieska Re: O rety! 16.05.06, 21:31
            cusa napisała:

            > Jestem (byłam) z nim prawie 5 lat, nie mieszkaliśmy razem, ale pomieszkiwaliśmy
            > ze sobą.
            > Wady też u niego zauważyłam. Mamy różne wykształcenia (ja wyższe, on średnie)
            > nigdy mi to nie przeszkadzało, ale teraz poszłam na studia podyplomowe, zaczęła
            > m
            > znowu obracać się w innym towarzystwie (intelektualnie innym). Nie zrozumcie
            > mnie źle, chodzi mi o to że z moim narzeczonym, nie na wszystkie tematy mogę
            > porozmawiać. Czasami jak do niego mówię to patrzy na mnie jakbym gadała w innym
            > języku. Nie chce się dalej kształcić, nie czyta książek, nie próbuje nawet
            > czegoś się dowiedzieć, nie ma żadnych zainteresowań, hobby, któremu by się
            > oddawał z pasją. Zawsze chciałam mieć faceta, który byłby dla mnie inspiracją,
            > „otwarta książką” z której mogę czerpać nie tylko wiedzę.
            > On chciałby zarabiać duże pieniądze, ale nie ma żadnego pomysłu co by zmienić i
            > jak to zrobić, tylko marzy co by było gdyby wygrał kasę.
            > Opisałam jego wygląd, bo uświadomiłam sobie, że między innymi dlatego jestem z
            > nim.
            > Napisał tu ktoś, że go zranię zostawiając go, że myślę egoistycznie. Mi
            > osobiście wydaje się bardziej egoistyczne bycie z nim dla wyglądu i z litości,
            > żeby się nie załamał i żeby go nie zranić, bo wątpię żeby był szczęśliwy gdybym
            > się z nim męczyła po ślubie.

            Dlaczego nie napisalas o tym od razu? Przeciez to zupelnie zmienia postac
            rzeczy. Opisalas niemal ideal, ktory Ci sie odwidzial, a tymczasem roznice sa i
            to istotne. Rowniez jestem "podyplomowkowa" i choc nizsze wyksztalcenie faceta
            nie przeszkadzalby mi (aczkolwiek pewnosci nie mam) to juz takie jego
            nastawienie do zycia-owszem. Trzeba bylo od poczatku pisac w czym rzecz smile
          • basia_lublin Re: O rety! 16.05.06, 21:54
            Rozumiem Cię doskonale. Sama mam magistra, drugi e niedługo obronię, od
            października studia doktoranckie. Mój Facet ma magistra. W jego zawodzie liczą
            się umiejętności a nie literki przed nazwiskiem. A jednak dziś powiedział mi,
            że idzie na kurs, bo mu się dodatkowe uprawnienia przydadzą. Sam się rozwija a
            i mnie motywuje do tego. Dziś też dostałam od niego karnet na kurs salsy. Nie
            tylko coś dla ducha ale i coś dla ciała.
          • kami315 Re: O rety! 16.05.06, 23:55
            Powiem Ci Cusa, że mój chłopak też jest ładny i w dodatku chodzi ciągle z głową
            w chmurach. Muszę się zmagać z laskami podrzucającymi mu karteczki ze swoimi
            telefonami i z wierszykami (nie żartuję!!!). Poza tym odkąd pamiętam on żyje od
            środy do soboty i dysponuje wirtualnymi milionami z wygranej. W tych mrzonkach
            przemierzyliśmy juz pół świata, a drugie pół zapewne przed nami wink Potrafi
            przebimbać cały dzień, niestety ja tak samo. I wiesz co - szczerze Ci powiem nie
            zamieniłabym go na żadnego rozsądnie myślącego, elokwentnego, przemądrzałego,
            zorganizowanego, uporządkowanego, kreatywnego zarabiacza pieniędzy. Tacy do
            siebie pasujemy. Oboje zrezygnowaliśmy kiedyś z intratnych stanowisk, zeby
            realizować swoje słodkie mrzonki o sielskim życiu z pasją (bo pasją jest nasza
            obecna praca).
            Czasem ktoś patrzy na nas z politowaniem. Czasem zazdrośnie...
            To co dla jednych nieodpowiednie, dla innych może być spełnieniem marzeń.
            Zanim podejmiesz ostateczną decyzję zastanów się, czego oczekujesz od partnera i
            od związku. Jeśli nie tego co ja - to decyzja o rozstaniu może być słuszna.
            Powodzenia.
    • arieska Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 16.05.06, 21:18
      Najwazniejsze, ze sama jestes pewna tej decyzji i nie masz zadnych mieszanych
      uczuc po obwieszczeniu jej lubemu.Mysle sobie jednak,ze czasem lepsze jest
      wrogiem dobrego-to nieglupie przyslowie. Facet Cie kocha, zawsze moglas na nim
      polegac, nigdy Cie nie zawiodl. To czasem wazniejsze od wybuchow uczuc z
      fajerwerkami. Ale to tylko moje zdanie. Jesli po odwolaniu slubu i calej reszcie
      czujesz ulge to widocznie decyzja byla sluszna. Powodzenia.
    • mysza_klapsiara Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 17.05.06, 08:08
      Gratuluję pewności.
      • a.bc Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 17.05.06, 11:26
        Wiesz co po tym co przeczytałam masz rację- nie ma co si męczyćsmile
    • aaguniaa Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 17.05.06, 11:46
      A ja mysle ze dobrze zrobila, bo bycie z kim po to zeby jego nie zranic jak tu
      czesc osob pisze jest glupota, a w tym ze mysli o sobie nie ma nic zlego, bo
      nie da sie w takiej sytuacji zadowolic siebie i druga osobe... smile
      Pozdrawiam smile
    • mariszka72 Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 17.05.06, 11:57
      Cusa, jesteś PEWNA swojej decyzji i uczuć i to jest najważniejsze! Większość
      gratuluje Ci odwagi, tak jakby odwaga było właśnie bycie sobą. To nie "odwaga",
      lecz bycie w kontakcie ze sobą sama i robienie tego, co jest dobre dla Ciebie.
      To jest normalne dla każdej szanującej się osoby!

      Ja 10 lat temu byłam w dość podobnej sytuacji. Podobne wątpliwości, jakieś
      dziwne przerażenie, nawet łzy. I też byłam z bardzo fajnym człowiekiem, tyle ze
      absolutnie nieodpowiednim dla mnie. Teraz, prawie rok po rozwodzie, wiem, że to
      nie miało sensu od samego początku i żałuję, że nie wycofałam się wcześniej,
      przed ślubem. Ale 10 lat temu nie miałam takiego kontaktu z sobą samą i
      poprostu przekonałam siebie, że "wątpliwości są rzeczą naturalną", że będzie
      dobrze, że trzeba pogodzić się, etc.

      A teraz planuję ślub z Ukochana Osobą, wobec której nawet przez chwilę nie
      miałam żadnych wątpliwości. I właśnie ta PEWNOŚĆ jest piękna!
    • nombrilek No to sprawa jasna !!! 18.05.06, 18:54
      jak w temacie
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=42052474
      • miaau Re: No to sprawa jasna !!! 18.05.06, 19:22
        to tylko gartuluje facetowi ze sie z taka su*a nie heitnal
        • szara82 Re: No to sprawa jasna !!! 18.05.06, 19:41
          Może to tylko bujna wyobraźnia? Bo jeśli prawda, to aż głupie że gratulowałam cywilnej odwagi...
        • ardzuna Re: No to sprawa jasna !!! 20.05.06, 13:23
          miaau napisała:

          > to tylko gartuluje facetowi ze sie z taka su*a nie heitnal

          Poluzuj berecik, z kościółka sie urwałaś? Dziewczyna 16 maja pisze, ze się
          wycofała, pisze że nie kocha narzeczonego. Chyba ma prawo sobie poszukać
          innego, czy już do końca życia ma się nie oglądać za facetami?
          • szara82 Re: No to sprawa jasna !!! 20.05.06, 16:59
            ardzuna, miauu miała na myśli pewnie to co jest na tym wątku:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=42052474
            ja jakoś w wersje wspólnego loginu z siostrą nie wierzęuncertain
      • lady_of_avalon Re: No to sprawa jasna !!! 18.05.06, 19:54
        hehehe - ładnie... i wyszło szydło z worka.. Teraz wiadomo czemu jej tak
        ulzyło ;PP
    • mkkacprzak Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 18.05.06, 19:55
      Nie chce, zeby to zle zabrzmialo, ale czy bylas kiedykolwiek z facetem, ktory
      byl wyksztalcony, mial dobra prace, dobrze sytuowany, stanowczy i zupelnie inny
      niz ten, ktorego wlasnie zostawilas?Bo jesli nie to moze sie okazac,ze dopiero
      taki typ jest nie w Twoim typie. Zycie to zlosliwiec i czasem po kilku latach
      moze sie okazac,ze to z czego zrezygnowalismy jest dokladnie tym za czym
      najbardziej tesknimy i co da nam szczescie...Ale czlowiek uczy sie na
      bledach.Przynajmniej ja...Zycze szczescia i pozdrawiam!Moj slub za roksmile))i tez
      daleko mu do idealusmile))
    • cusa Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 19.05.06, 19:43
      Mam z siąstrą ten sam nic.
      • kfiatuszek1903 Re: A ja sie właśnie wycofałam!!!!!!!!!!!! 20.05.06, 13:29
        sprobuj sie zastanowic jak bedzie wygladac twoje zycie bez niego i czy jestes w
        stanie sobie wogole wyobrazic ze go nie ma przy Tobie,ze nie mozesz sie do
        noiego przytulic, zobaczyc jesgo usmiechu, uslyszec jego glosu a nawet tylko
        popatrzec.Jesli odpowiesz sobie na to :Tak,potrafie - to w takim razie dobra
        decyzja...... powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka