siedemkropek82
21.09.26, 17:42
Mam w pracy koleżankę,od której jestem uzależniona pracownymi obowiązkami(ja tam jestem 2,5 miesięca,ona już 10 lat). Codziennie przychodzi wkurw...na i niezadowolona.Przechodzi jej dopiero około godziny 12ej(pracujemy do 15ej).Odzywa się do mnie -do nowego pracownika podle,chamsko,niegrzecznie.Ciagle jest niezadowolona.Wraca jutro po 3 tygodniach urlopu i zacznie się (planuje wziac rano sobie środki uspokajające moje nerwy)bo nie dam rady.Co się zapytam,chamski tekst w moja stronę.Dla mnie to wszystko jest nowe.Staram się jak mogę,przychodzę codziennie o 30 min wcześniej (teraz,gdy byłam sama bo ona na urlopie),nic więcej nie robię tylko patrzę w ekran komputera prawie 8 h nie odrywając się i rozliczam leki do NFZ.Wkladam w moją pracę serce.A ona potrafi mi powiedzieć "dramat".Pracy jest ogrom,na 3 sekretarki.Nie mam czasu nawet szklanki wody wypić bo pracuje.Non stop pracuje.Non stop rozliczam.A ta jak się coś zapytam wywraca oczami.Jak z kimś takim żyć?Jak nie mieć bólów brzucha jadąc do pracy i myśląc,do czego się przyp....doli dziś znowu.Jej uwagi biorę do siebie i zapisuje w zeszycie z notatkami.Ale i tam zawsze się przypierd...li i odezwie chamskim tekstem.