trusia29
18.05.06, 23:29
Czytajac rózne posty na tym forum, jak to goście marudza i wybrzydzaja
cieszylam się, że ja nie mam tego problemu. Za wczesnie jak widać, bo w od
poniedziałku się zaczęło - a to pokoje nie takie (ok 25 osób jest
przyjezdnych, więc zamówilam noclegi, za które zresztą placimy my), a to X
nie chce siedzieć w pobliżu Y, a to znów moja kuzynka która miala być tylko z
mężem wczoraj (3 dni przed przyjeciem) powiadomiła mnie że będzie z czwórką
swoich dzieci (od 7 do 12 lat), a druga kuzynka zabierze półtoraroczna córke
(ta byla lepsza - powiedziala mi dzisiaj). No i naturalnie jest jedna (jak na
rzie) para, która przybycie potwierdziła uprzednio potwierdzila ale jednak
nie przyjedzie. Ja tylko dzwonie do hotelu, rezerwuje lub rezerwacje
zwalniam, wydzwaniam do reatauracji gdzie będzie przyjecie i zmianiam liczbe
gosci. Oszaleje chyba!