marjef 20.06.06, 11:07 Dziewczyny w wielu wątkach przewija się historia złych teściów ( czy aby nie wpływa na to tradycja - kwały o teściowej itp). Idzmy temu na przeciw i pochwalmy się swoimi teściami Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agnieszka5661 Re: teściowie OK:) 20.06.06, 11:20 ja regularnie mejluję ze swoją przyszłą teściową, mam nadzieję, że nic się nie zmieni w tej materii, no chyba że na lepsze Odpowiedz Link Zgłoś
twitti ja pierwsza:) 20.06.06, 11:22 Mama mojego nazeczonego jest w porzadku sama mieszkala kiedys z tesciowa, ktora nie byla fajna, podgladala ich i w kolko sie wtracala i ona stara sie taka nie byc! pomaga nam ale nie na sile! czesto robi mi prezenciki czasem mamy inne zdanie, ale jak kazdy staramy w kazdym razie nie wchodzic sobie na odciski i unikac spiec mam nadzieje ze zawsze tak bedzie ps. a boicie sie ze jak przyjdzie na swiat dziecko to moze sie zmienic? ja sie troche boje Odpowiedz Link Zgłoś
marjef Re: ja pierwsza:) 20.06.06, 11:32 sądzę ,z ę jak pojawi sie dziecko przy tak miłych teściach to dzidzia będzie na pierwszym miejscu a ty będziesz też najwspanialsza bo dzieki tobie mają wnuka/wnuczkę Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: ja pierwsza:) 20.06.06, 11:37 Ja też nie mogę na moją teściówkę narzekać, bo to złota kobieta. Pomaga nam jak tylko może, zaprasza na niedzielne obiadki, a najbardziej by chciała żebyśmy z nią mieszkali bo tak nas kocha (podkreślam "NAS"). Ale oczywiście szanuje to że my wolimy nasz własny domek i cieszy się że go mamy, szczególnie teraz kiedy po remoncie jest po prostu rewelacyjny. Mimo, że jeszcze jesteśmy przed ślubem już mówi, że jestem z rodziny Ostatnio nawet jak spotkałyśmy na mieście jakichś dalekich znajomych, to nie wnikała w szczegóły tylko przedstawiła mnie jako żonę syna bo według niej tydzień w tę czy w tę nie robi już różnicy... A jak przyjdzie na swiat kiedyś dzidziuś, to wiem, że będzie chciała pomóc, bo teraz pomaga siostrze mojego M. tylko ze zdrowiem może już być gorzej. Ale na pewno nie będzie przeginać z wtrącaniem się w wychowanie, bo to będzie nasze dziecko. Oczywiście każda rada jest mile widziana, bo widzę, że syna mojej szwagierki dobrze wychowali, ale to będzie nasze dziecko i wiem, że Ona będzie to szanować. Odpowiedz Link Zgłoś
pati_m Re: teściowie OK:) 20.06.06, 11:27 Ja też mam super teściów - naprawdę są przemili, przesympatyczni, bardzo mnie lubią (ja ich oczywiście też), już się nie mogą doczekać naszego ślubu i prawie wcale się nie wtrącają (jeśli już, to w formie "sugestii", które daje się im wyperswadować ). Ponieważ wynajmowałam mieszkanie w Warszawie i płaciłam za to niezłe pieniądze, zaproponowali, że wyremontują nam górę swojego domu, żebyśmy tam mieli niezależne mieszkanko, żebym nie musiała wynajmować (mimo że wiedzieli, że niedługo, po ślubie, przeprowadzamy się do mojego miasta). Po prostu złapali mnie tym za serce I naprawdę dbają o mnie jak o córkę - nie wiem, może to dlatego, że mają tylko dwóch synów A że mój Ukochany się też naprawdę zaprzyjaźnił z moją Mamą, to zupełnie nie mogę narzekać na tzw. "stosunki rodzinne" )) Naprawdę, bywają świetni teściowie! Odpowiedz Link Zgłoś
twitti Re: teściowie OK:) 20.06.06, 11:31 a mnie drazni to ze mowie do niej "pani" a nie jakos milej.. ale jakos nikt nie zapronowal.. czekam wiec z niecierpliwoscia na slub Odpowiedz Link Zgłoś
marjef Re: teściowie OK:) 20.06.06, 11:38 ja mówie czasmi bezosobowo, czasmi Ty, czasmi mamo w zależności od sytuacji Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: teściowie OK:) 20.06.06, 11:41 Ja mówie "Pani" jak mi się przypomni... bo już się jakoś tak odruchowo przyzwyczaiłam mówić o niej "mama", więc jak o coś pytam to mówię np. "A w tym by mamuśka nie czuła się lepiej???", a Ona to przyjmuje tak naturalnie, że ja już tak mam odruchowo. Dokładnie to samo mam z teściem i z babcią mojego M. Dobrze że już niedługo nie będę musiała się pilnować )) Odpowiedz Link Zgłoś
wirtualna_marta Re: teściowie OK:) 20.06.06, 11:57 U nas też na narzeczonego mamę mówię Pani, ale myślę, że po ślubie zaproponuje mi inaczej chociaż narzeczonego siostry mąż mówi na nią bez osobowo, ale to mi się wydaje nie odpowiednie bo są już po ślubie ponad rok. Z resztą moja przyszła teściowa powiedziała mi, że mnie traktuje jako swoje dziecko , tak jak syna i córkę tak i mnie. To się okaże w praniu )) Mój luby na moich rodziców też mówi bezosobowo lub ,,mama Martusi'',,tata Marty'' trochę mnie to smieszy, ale co tam ... Odpowiedz Link Zgłoś
pati_m Re: teściowie OK:) 20.06.06, 12:09 Mnie też to drażni. Zwłaszcza, że moja mama jest raczej bezpośrednia i kumpelska i zarówno mój K., jak i jego rodzice, i jego brat są od dłuższego czasu z nią na "ty". Trochę dziwnie się czuję, jak się zbierze całe towarzystwo i wszyscy są na "ty", a tylko ja mówię do teściów "pan/pani". Czuję się jak taki dzieciaczek wśród dorosłych, hehe I też z niecierpliwością czekam na slub - wychodzę z założenia, że skoro nie zaproponowali jakiejś innej formy zwracania się, to będą pewnie chcieli przejść na "mamo/ tato" po ślubie, prawda? Cieszę się tylko, że są tacy kochani, bo jakby byli wredni, to pewnie takie "mamo/tato" by mi przez gardło nie przeszło )) Odpowiedz Link Zgłoś
athandavan U mnie zalezy, bo mielismy dopiero dwa spotkania 20.06.06, 12:22 Przy pierwszym - najpierw o malo co sie nie poplakalam, bo myslalam, ze spotkalam maszynke do dawania rad. Potem sie postawilam, i juz bylo OK. Jak w rodzinie, cieplo i serdecznie. Ostatnio po 10 miesiacach mailowania i rozmawiania przez skype znowu do nas przyjechali. Spedzilismy razem mily weekend, byly pewne spiecia, ale wtedy ja mowilam do siebie po polsku gdzies w drugim pokoju, ze mnie wszystko ulatywalo i potem bylo OK. Coz ja poradze, ze maja swietnego syna bez ktorego nie potrafie zyc!!! Mama jest bardzo serdeczna, duzo mowi - tato jest fajny, rzadko cos mowi, ale slucha i czesto ma takie zdanie jak ja. Siostra A. jest przecudowna. W sumie to najdalej mi do mamy - wiem, ze ona mnie kocha jak corke, ale ja nie jestem do takiej milosci przyzwyczajona (np jedzenie z reki, jako wyraz uczucia. co ja poradze na to, ze nie lubie byc karmiona, i tyle.) Z drugiej strony ja podziwiam. W sobote robila nalesniki (dosa) - cholernie sie przyklejaly do patelni. Do tego cztery osoby (Tato, A., ja i nasz przyjaciel) staly wokol niej i podgladaly. No ja bym sie wsciekla, wyrzucila wszystkich z kuchni i zaprosila na gotowe. Ona cierpliwie odklejala te dose z patelni i jeszcze mi wszystko tlumaczyla. Fakt, ze czasem przesadza w nauczycielskich zapedach (bo ja nie umiem od razu zapamietac, jak sie cos po tamilsku nazywa)i chyba zaczne nosic ze soba notatnik Ale z drugiej strony ja tez jestem trudna. Powinnam sie cieszyc, ze mnie w ogole zaakceptowali i chca tego slubu!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
inska_mania Re: teściowie OK:) 20.06.06, 12:30 Moja przyszła teściowa jest świetna i jeszcze zanim się zaręczyłam traktowała bardzo przyjaźnie. Ma dwóch synów więc to mi sie chwali nowymi przepisami kulinarnymi i nową bluzką na sylwestra A po zaręczynach wyściskała mnie razem z przyszłym teściem i powitała w rodzinie. Obydwoje są bardzo mili. Już od dłuższego czasu "dokarmiają" mnie - przesyłajac przez narzeczonego obiadki i cista Odpowiedz Link Zgłoś
mada.d.n Re: teściowie OK:) 20.06.06, 13:00 ja też się pochwalę z przyszłą teściową mogę o wszystkim pogadać, prawie jak z mamą, a spędzam z teściową więcej czasu niż z mamą- częściej jeździmy bo bliżej itd. poza tym nie robili problemów jak zamieszkaliśmy razem "na czarno" w ich drugim domu - oficjalnie tylko Tomek tam mieszkał, o mnie dowiedzieli się po 2 miesiącach narazie jesteśmy na "pan/pani" ale zobaczymy co po ślubie. tylko Tomka tata dopiero po zaręczynach przestał do mnie "pani" mówić i zaczął po imieniu, a 2 dni temu pomagał Tomkowi na ogródku i wykopał wszystkie moje cukinie buuuuuuu ale poza tym jest ok i oby tak dalej ) Odpowiedz Link Zgłoś
annawoj Re: teściowie OK:) 20.06.06, 18:01 moi przyszli tesciowie to zloci ludzie. Jest mi z nimi lepiej niz z wlasnymi rodzicami, z ktorymi jakos nie znajduje wspolnego jezyka. Moze troche (tesciowie) sa nadopiekunczy, ale mieszkaja 350 km od nas, wiec nie jest to takie grozne Sa to jedni z niewielu ludzi, ktorzy calym sercem sa za mna, czuje ze mnie cenia i maja do mnie ogromne zaufanie.Poza tym jestem ulubiona ciocia ich jedynej wnuczki (to moja przyszla bratanica), co tym bardziej dziala na moja korzysc) Odpowiedz Link Zgłoś
atulka2 Re: teściowie OK:) 20.06.06, 22:07 ja mam bardzo ok teściów szczególnie teściową (takiej to ze świecą szukać)nie wtrącają sie a doradzają gdy teściu czasem za dużo by chciał doradzać teściowa zaraz go sprowadza na ziemie i jest wtedy dużo śmiechu.Czasami mamy różne zdania ale szanujemy się wzajemnie i jak to mówi mój teściu "nic na siłę")) Odpowiedz Link Zgłoś