mam problem!
w sobote bede swiadkowac na slubie.
trudno mi opisac moja sytuacje ale moze mnie zrozumiecie po przeczytaniu
mojego postu:
boje sie ze mogę ... zemdlec

))
powaznie!
jak dzieje ze cos ekscytujacego, do tego dochodzi granie (drugich) skrzpiec
po mlodych, wszystcy na nas patrza, caly koscoil za nami patrzy na nas,itp
itd i ja sie boje ze nie wytrzymam napiecia i ze zrobi mi sie np slabo czy
cos a nie chce obciachu na slubie

jako gosc na slubie nie mialam z tym problemu ale 1 raz bede teraz w takiej
sytuacji ze caly kosciol i goscie beda za mną i ze bede tez na swieczniku!
tego sie boje!tego cisnienia!
czy macie jakies sprawdzone rady?
moze 2,3 kieliszki wodki mnie odpreza przed slubem? moze melissa po sniadaniu?
nie chce zemdlec, pliss pomocy

!