2 wrzesnia bierzemy na razie ślub cywilny, w kameralnym gronie, za to w
czerwcu slub kościelny ze wszytskimi świętymi, co to ich wypada zaprosić itd.
Póki co, przed ślubem cywilnym nie stresujemy sie, za to moja mama zaczęła
maksymalnie fiksować!!!
W dniu ślubu, chyba ją zaknebluję, zeby mi sie jej stres nie udzielił
Dostałam już chyba o wszytsko opierdziel, a szczegolnie za to, ze o wszytskim
mowie tak spokojnie,jakbym wogole sie nie przejmowala




Smiechu co niemiara, bo mama jest perfekcjonistką,i jak dalej tak bedzie sie
stresowac, to nie dotrwa do slubu, jak jej serce wysiadzie.
Staram sie ja uspokoic, ze to tylko ślub cywilny i beda tylko rodzice
narzeczonego, swiadkowie i moja mama. Wszytsko na pewno dobrze wypadnie i
niech sie nie przejmuje.
Z tego wszytskiego, chcąc dobrze, moja mama zamowila pieknie pachnace
egzotyczne kwiatki

problem w tym, ze narzeczony jest uczulony, i chyba by
padł zanim bysmy do urzedu dotarli z tą wiazanką. Mama zalamana, ze jak to,
ze dlaczego jej tak późno mówię, ze co ona ma teraz zrobić, skoro kwiaty juz
sa zamówione.
O wszytsko dostaje opierdziel, ale nie chce wszczynac awantury, by nie psuc
klimatu przed slubem.
Ale mama skutecznie wyszukuje nowych tematów i problemów, aby zadzwonić, i
dla sportu sie pokłócić, by swoje nerwy rozładować

Rozmawiając przez
telefon, kiedy mama sie produkuje, ze to nie tak, i ze powinnam byla
powiedziec świadkowi narzeczonego, jaką koszulę ma sobie kupić do garnituru,
by pasowała do koloru mojej wiazanki, zwyczajnie wyłączam sluchanie, włączam
telewizor, śmigam po kanalach, a kiedy w słuchawce mama zamilknie, wiem, ze
teraz kolej na mnie by cos powiedziec
Grunt to nie dac się zwariować.
Dobrze, ze wynajęliśmy firmę do organizacji wesela kościelnego. Jeśłi mama
miałaby sie zająć jeszcze tamta organizacją, byłaby juz strzępem nerwów.
Jestem ciekawa, czy macie podobne przeboje z rodzicami, ktorzy bardziej sie
denerwują od Was.
Pozdrawiam