mimi78 01.09.06, 18:17 czy ktoś z was miał takie wesele? czy ma ono szansę się 'udać'? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pucca3 Re: wesele bez alkoholu 01.09.06, 18:40 ja bym w życiu nie wytrwała nawet do 20 bez alkoholu!!! myśle ze wielu innych też Odpowiedz Link Zgłoś
adegie Jasne, wystarczy 01.09.06, 19:06 Jasne, wystarcza zaprosić koleżanki i kolegóz z Oazy i kółka modlitewnego. Koniecznie niech przyjdą z gitarą. Na moim ślubie bawiliśmy się właśnie w takiej wspólnocie i zabawa była świetna do białego rana!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mimi78 Re: Jasne, wystarczy 01.09.06, 22:55 no ale przecież ludzie mają rózne przekonania... może alkohol nie powienien być aż tak ważny )) wtedy pewnie z 50 procent gości by nie przyszło co? i nie było by problemu 'napitych wujków' Odpowiedz Link Zgłoś
felicita33 Re: wesele bez alkoholu 01.09.06, 23:22 Zawsze chciałam mieć bez alkoholu,ale mój 33-dniowy mąż,jego rodzina,koledzy...lubią alkohol,więc się zgodziłam i przeżyłam! Jednak z kolei ja mam dużo niepijących przyjaciół i wiem,że oni organizują takie bezalkoholowe wesela i jest super!(nie z oazą-nie obrażając nikogo) Takim imprezami zajmują się zespoły, które wiedzą jak poprowadzić taką zabawę bez alkoholu i zazwyczj Ci pijący tez się dobrze bawią(albo nie przychodzą, ale czy zależy Ci ,żeby przyszedł na Twoje wesele ktoś,dla kogo alkohol jest ważniejszy od Twojego wielkiego dnia?) Ja niestety musiałam się zgodzić ze względu na męża, bo choć często nie pije,to nie potrafiłby chyba przeżyć tego dnia bez alkoholu,bo jest nieśmiały i było to dla niego nie lada wyzwanie! Jeżeli Twój mężczyzna nie ma nic przeciw i załatwisz odpowiedni zespół,to będzie super!!!...i tego Ci życzę,bo ja choć chciałam,to niestety nie miałam! POzdrawiam!Powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olaimikolaj Re: wesele bez alkoholu 01.09.06, 23:50 u nas bylo normalne wesele z alkoholem, wlascicielka restauracji sugerowala 0,5 litra wodki na osobe i tyle kupilismy. zostala ponad polowa, dobrze ze nadmiar moglismy zwrocic, bo nie wiem co zrobilibysmy z taka iloscia alkoholu. Nikt sie nie upil i bylo pieknie. Nie widze nic zlego w alkoholu. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: wesele bez alkoholu 02.09.06, 09:24 Koleżanka nie pytała się, czy coś złego jest w imprezie alkoholowej, tylko czy całonocna impreza bez alkoholu ma szansę się udać. Ludzie, czytajcie ze zrozumieniem! Oczywiście, że ma szansę. Sama byłam dwukrotnie na całonocnym weselu bezalkoholowym. Wszyscy bawili się super do białego rana. W obu przpadkach był jednak wodzirej, który prowadził całą zabawę. O ile wiem, on specjalizował się właśnie w prowadzeniu imprez bezalkoholowych. Wiem, że tacy wodzireje (albo zespoły muzyczne) muszą być znacznie lepiej przygotowani do prowadzenia zabawy; inteligentniejsi, dowcipniejsi itd, bo wiadomo: gości rozgrzanych alkoholem dużo łatwiej jest rozruszać, rozśmieszyć, rozbawić. Niemniej warto spróbować, bo potem takie wesele goście wspominają latami. (w sensie pozytywnym). Ps. Ani goście ani młodzi nie mieli nic wspólnego z oazą. Odpowiedz Link Zgłoś
luna-26 Re: wesele bez alkoholu 02.09.06, 22:41 hanna26 napisała: > "Koleżanka nie pytała się, czy coś złego jest w imprezie alkoholowej, tylko czy > całonocna impreza bez alkoholu ma szansę się udać. Ludzie, czytajcie ze > zrozumieniem!" Nie MA SZAS! Ratunku,byłam 2 razy na takim weselu. Raz wyszliśmy jako pierwsi o 22 i zaraz za nami,prawie cała sala! Mało tego,kiedy młodzi robili zdjęcia koło godziny 19-20 , to goście wychodzili z hotelu napić się czegoś na zewnątrz ! Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: wesele bez alkoholu 02.09.06, 12:32 a ja bylam na takim wlasnie weselu bez alkoholu na poczatku pazdziernika w 2003 roku. bylo super i naprawde swietnie sie wszyscy bawili. pamietam tylko, ze brat pana mlodego krecil nosem. Odpowiedz Link Zgłoś
agula1974 Re: wesele bez alkoholu 02.09.06, 12:42 my robiliśmy wesele bezalkoholowe trzy tygodnie temu. Zrezygnowaliśmy też z szampana na początek. Zaprosiliśmy za to wspaniałaego wodzireja, który tak zabawiał gości, że nikt nawet nie pomyślał, że czegoś brakuje (alkoholu). A zabawa trwała do białego rana i ci, którzy gdy zapraszaliśmy ich mówili nam, ze przyjdą na krótko zostawali dłużej.Więc jednak można się dobrze bawić bez "wspomagaczy" Odpowiedz Link Zgłoś
siencja Re: wesele bez alkoholu 04.09.06, 20:35 Możesz mi podać jakiś namiar do tego wodzireja, który u Was bawił gości. I ewentualnie na innych, jeśli znasz. My też rozważamy opcję wesela bezalkoholowego (ewentualnie niskoalkoholowego - w każdym razie zdecydowanie bez wódki) i zależy nam na tym, żeby niektórzy goście nie poczuli się "spragnieni" i aby nie zaczęli brzydko mówiąc "pić na boku". Pozdrawiam ciepluśko. Odpowiedz Link Zgłoś
drinkit Dziwny pomysł 02.09.06, 15:44 Moim zdaniem jest to przeginanie pały w druga strone. Ja wiem, ze pewnie spedza Wam sen z powiek takie wesele na ktorym leje sie wóda przez 2 dni (to jest taki hardkor wiejski), ale o suchym pysku tez nie mozna siedziec!! Przeciez jest jeszcze cos takiego jak: wino, piwo, kolorowe drinki, wszystko jest dla ludzi. Ostatnio byłam na weselu, gdzie było głownie wino, zaledwie kilka butelek wodki finlandii (nawet nie poszły wszystkie). Goscie popijali wino, piwo, nikt sie nie schlał i było normalnie. po co przeginac, jak nie w jedna to w druga. A jezeli martwisz sie ze jakis "wujek" bedzie zalany, to mozesz bez ceregieli wyzucic go z imprezy. On miał tupet, Ty tez miej. Odpowiedz Link Zgłoś
greene3 Re: wesele bez alkoholu 03.09.06, 02:03 Moi znajomi (on nie pije) chcieli wesele bezalkoholowe. Zaczęli robić rozeznanie i wyszło im, że lepiej nie kombinować bo przekombinują. Oprócz wódki mieli wino i miód pitny, nikt się nie upił znająć przekonania młodej pary (a raczej pana młoego) - nie wypito dużo ale alkohol był. Niektórym łatwiej się bawić. Ryzyko skąłdać wszystko na barki wodzireja. jeden sobie poradzi z rozbawieniem bezalkoholowego towarzystwa, inny nie. Jak pozostanecie przy przekonaniu że bez alkoholu dobierzcie bardzo skrupulatnie zespół muzyczny i wodzireja oraz - jako poinformujcie gości, bo jak dowiedzą się na miejscu mogą by źli i się obrazić (niech lepiej nie przyjdą wcale) Odpowiedz Link Zgłoś
news21 Re imprezy bez alkoholu 03.09.06, 16:27 Znam taką rodzinę z przekonania ( śluby kościelne itd.) prawie bezalkoholową. U siebie w domu na imprezach podają najwyżej po jednej lampce wina, po piwku, po naparsteczku czegoś tam. Skąpo, co się bardzo rzuca w oczy. Za to w gościach państwo chleją równo - wódkę, wino, co jest podane wysuszają do dna. Nie lubię prezginania. Odpowiedz Link Zgłoś
inia80 Re: wesele bez alkoholu 04.09.06, 15:48 A ja miałam okazję być na dwóch takich weselach bezalkoholowych..niestety nie sprawdziły się oba..Na pierwszym wszyscy siedzieli jak na stypie a impreza upadła ok północy a na drugim o zgrozo ludzie wychodzil do pobliskiego sklepu po alkohol..pili pod sklepem i wracali już "w dobrym humorze". Uważam, że trzeba się liczyć też z gośćmi których się zaprasza. Kto ma ochote to niech się napije kto nie to nie. Nie wyobrażam sobie żeby nie było toastu z szampanem na moim weselu. To tylko moje zdanie..każdy ma prawo zrobić tak jak mu się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
nionczka Re: wesele bez alkoholu 04.09.06, 15:51 Ma szanse sie udac jesli zdecydowana wiekszosci jest niepijaca, ale za to lubi sie bawic. Statystycznie trudne do osiagniecia. Odpowiedz Link Zgłoś
martina.15 Re: wesele bez alkoholu 04.09.06, 19:03 mi sie marzy... a ze obracam sie w kregu katolickim slyszalam i wiem ze byly bardzo udane, duuuuzo bardziej niz wesele w ktorym 75% ludzi spilo sie do polnocy i potem robili rozne niefajne rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
inkageo Re: wesele bez alkoholu 04.09.06, 19:55 Witaj Rok temu byłam na weselu bezalkoholowym u mojej przyjaciółki. Młodzi (oboje niepijący, bardzo religijni) zdecydowali po batalii z rodziną, że nie będzie nawet wina musującego na powitanie. Zarówno ja, jak i koleżanki z którymi tam byłam, należymy do osób pijących..wstyd przyznać, ale w samochodzie mieliśmy "na wszelki wypadek" butelkę wódki.. Myślałam, że się nie przyda, ale troszkę podpiliśmy (na 4 osoby pół półlitrówki). Nie chcieliśmy robić przykrości przyjaciółce, więc wypiliśmy malutko, żeby nie poczuła, ale z drugiej strony byliśmy tak spięci, że nie było mowy o autentycznej zabawie.. Sala była jasna, maj, parkiet otoczony stołami, a my - wtedy jeszcze studenci nie byliśmy przyzwyczajeni do tańców w takich warunkach. Muzyka była bez zarzutu, wodzirej się starał, ale ja byłam bardzo spięta i zestresowana "podpijaniem" na parkingu. Zabawy, które mogły być śmieszne, w stanie trzeźwości raczej mnie zraziły i sama takich nie planuję. Najgorzej było, gdy na samym początku wodzirej porwał mnie siła do walca , a ja nie znałam kroków.. Bardzo chciałam, żeby przyjaciółce wszystko się udało..dużo serca włożyła w przygotowania. Niestety już po kilku godzinach część gości i tak była pijana, grupa ta bardzo rzucała się w oczy.. Ponieważ pod naszą opieką było małe dziecko, dosyć wcześnie (ok. 1:30) opuściliśmy przyjęcie. Przyjaciółka opowiadała, że od godziny 2:00 wódka przyniesiona przez gości stała już na stołach, a picie trwało do białego rana..gdy młodzi żegnali ostatnich kompletnie pijanych gości dochodziła 6 rano.. A my wcale nie uniknęliśmy kaca (liczyłam, że to będzie duży plus takiego wesela), bo po powrocie do hotelu wypiliśmy niejedną kolejkę za zdrowie młodych Wybór należy do Was..może Wasi goście staną na wysokości zadania, ale jeżeli są wśród nich osoby pijące to prawdopodobieństwo jest niewielkie.. I tak byłam zaskoczona frekwencją (dopisała), bo informacja o tym, że przyjęcie jest bezalkoholowe była podana na zaproszeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: wesele bez alkoholu 04.09.06, 20:40 > czy ktoś z was miał takie wesele? Nie miałam takiego wesela. Ale byłam na takim weselu - państwo młodzi oboje należeli do wspólnoty modlitewnej, gdzie nieużywanie alkoholu było standardem, więc i oni zrobili imprezę całkowicie bezprocentową. > czy ma ono szansę się 'udać'? To wesele było akurat bardzo udane. Ale zostało spełnione kilka warunków, o które normalnie bardzo trudno: 1. Połowa gości to byli przyjaciele z tejże wspólnoty - ludzie doskonale się znający, którzy umieli i lubili się razem bawić, a bezalkoholowe imieniny, osiemnastki, sylwestry i inne zabawy mieli we krwi. 2. Druga połowa gości, tj. ciocie, wujkowie, kuzyni etc. bez oporu zaakceptowała ten stan rzeczy. Ponadto byli to również, jak mi się zdawało, ludzie, którzy lubili i umieli się razem bawić. 3. Rzecz miała miejsce w niedużym mieście, toteż rodziny państwa młodych nawzajem się znały (i nie musiały się "integrować" przy jednym głębszym). 4. Wesele prowadził rewelacyjny wodzirej, który wymyślał mnóstwo zabaw - tańców, konkursów, gier - a wszystko, jak pamiętam, na bardzo sensownym poziomie. Równie dobra była orkiestra. Wesele udało się znakomicie, wszyscy się świetnie bawili od najmłodszego do najstarszego, wiekowe babcie i dziadkowie przyznawali, że dawno się tyle nie natańczyli )) Ale mimo to do robienia takiego wesela nikogo NIE NAMAWIAM. Dlaczego? Prosta sprawa, na to, że to wesele się tak świetnie udało, złożyło się mnóstwo spraw, między innymi te cztery warunki wyżej, poza ostatnim cholernie trudne do spełnienia. Jeżeli nie jesteście w takiej sytuacji jak byli tamci państwo młodzi, bardzo łatwo o porażkę. Odpowiedz Link Zgłoś
ochkalinka a noc poslubna bez seksu 04.09.06, 21:14 pomijając dyskusje kiedy no poślubna powinna przypadać Odpowiedz Link Zgłoś