Dodaj do ulubionych

pomóżcie proosze..

16.11.06, 16:38
dziewczyny, mam taki problem, otóż jedziemy niedługo zapraszać wujków mojego
N. na ślub i wesele i razem z nimi mieszka babcia mojego N. Niestety jest
obłożnie chora, praktycznie nie podnosi sie z łózka, jej tez chcemy dac
zaproszenie, ale czy wypada w takim przypadku dołączyc bilecik z zaproszeniem
na wesele czy moze lepiej z tego bilecika zrezygnować??? Nie chcę popełnic gafysad
Obserwuj wątek
    • aska90 Re: pomóżcie proosze.. 16.11.06, 16:47
      Dołączyłabym, mimo że babci i tak pewnie nie będzie. Ale jeśli dajecie
      zaproszenie na ślub, na który ze względu na stan zdroiwa, zapewne nie
      przybędzie, to tak samo na wesele. Podejrzewam, że prędzej obrazi się, jeśli
      dostałabym zaproszenie bez weselnej wkładki. Choć to zależy od babci.

      Moja babcia na weselu brata ciotecznego przesiedziała, tylko raz zatańczyła z
      wnukiem i raz z moim ówczesnym niemęzem, u nas nie tańczyła, poniewaz
      był "tylko" obiad, ale nie zaprosić babci? Nie do pomyślenia dla nas, bo babcia
      zdecydowanie z tych nieobrazalskich.
    • marketa77 Re: pomóżcie proosze.. 16.11.06, 16:47
      Mnie sie wydaje ze wypada wreczyc zaproszenie nawet w takim przypadku.Babcia
      bedzie wtedy na pewno zadowolona i nie pominieta nawet przez chorobe która ja
      dotkneła.To czy przyjdzie czy nie w tym wypadku sie nie liczy,liczy sie gest i
      wyrozumiałość i tolerancja.Powodzenia.
    • ozi29 Re: pomóżcie proosze.. 16.11.06, 16:50
      Oczywiscie, ze dolaczac-według mniewink
      Mysle, ze po pierwsze kultura osobista tego wymaga, a po drugie, to babci mimo
      wszystko powinno zrobic sie miło...
      • olera24 Re: pomóżcie proosze.. 16.11.06, 16:52
        tak własnie myślałamsmile ale musiałam sie upewnicsmile
      • ozi29 Re: pomóżcie proosze.. 16.11.06, 16:54
        Moja kuzynka wychodzi za chlopaka, ktorego siostra jest sparalizowana i porusza
        sie na wozku inwalidzkim (21lat) i ona nie chce jej na weselu, bo twierdzi, iz
        ta "popsuje" jej klimat...
        Chamstwo ludzkie nie ma granic...
        • olera24 Re: pomóżcie proosze.. 16.11.06, 16:59
          u mijej siostry ciotecznej był nasz kuzyn poruszający sie na wózku. Troche
          dziwnie było jak poprosił ja do tańca, ale w efekcie wyszło bardzo fajnie i
          potem to juz chyba każda dziewczyna z nim tańczyłasmile Takze nie taki diabeł
          strasznysmile
          A z babcia taka historia, że Ona bardzo przeżywa swój paraliż i jest to dla niej
          wstydliwa sprawa, zawsze była bardzo aktywna, fajna babeczka i tu nagle taka
          tragediasad
          • ozi29 Re: pomóżcie proosze.. 16.11.06, 17:06
            Najgorsze jest to, ze ludzie sa tak nieludzcy...
            Pamietajmy, iz kazdego z nas w kazdej chwili moze spotkac to samo, nie bojmy
            sie takich ludzi...
            Od pol roku pracuje z takimi dziecmi, pierwsze 2 miesiace nie bylo dnia abym
            nie ryczala jak bobrcrying
    • mimi78 u mnie także 16.11.06, 17:32
      olerko

      U mnie jest to samo z siostrą babci. Jest nieprzytomna w sumie w hospicjum.
      Niemniej, trzeba to traktować normalnie i normalnie ją zaproszę razem z wujkiem.
      Wiem że jej nie będzie, wiem że bardzo cierpi ale nie zamierzam jej wykluczać,
      chociażby dlatego że dobrze ją pamiętam z dzieciństwa gdy była sprawna i wesoła.

      A także brat mojego Ojca jest niepełnosprawny i NIE WYOBRAŻAM sobie żeby go nie
      zaprosić, to także mój chrzestny! Jest wspaniałym śmieszny i bardzo samodzilny
      mimo tego że chodzi o kulachsmile Kocham go i nie mogłabym go skrzywdzić w ten
      sposób!
    • olera24 Byłam i dałam:) 16.11.06, 19:04
      Było bardzo sympatyczniesmile, Babcia co prawda nie poznala Ł. ani tymbadziej mnie,
      za to była zachwycona Gabąsmile Zapewne jej nie będzie, ale barzdo sie ucieszyłasmile
      • mimi78 Re: Byłam i dałam:) 17.11.06, 01:38
        No i fajnie. Babci pewnie sprawiłaś wiele radoścismile)))
    • agnrek Re: pomóżcie proosze.. 16.11.06, 20:28
      My mamy cztery babcie i żadna nie przyjechała ze względu na stan zdrowia.
      Wszystkie dostały zaproszenie na wesele, no bo jak można postąpić inaczej?
    • dr_kaczusia zapros! 16.11.06, 22:09
      Mielismy podobnie, babcia odebrala zaproszenie lezac w lozku i od razu
      powiedziala, ze stan zdrowia jej nie pozwala jechac do innego miasta, ale bardzo
      dziekuje. Oczywiscie nie bylo to dla nas zaskoczenie, ale nawet przez mysl nam
      nie przeszlo, zeby nie dac zaproszenia na slub i wesele, babcia jest waznym
      gosciem.

      Zreszta co do niektorych osob bylo wiadomo, ze sie nie zjawia, a wypadalo
      zaprosic na slub i wesele i tak tez robilismy.
      • dr_kaczusia Re: zapros! 16.11.06, 22:11
        a co do tanczenia z osobami na wozkach... bylam w liceum integracyjnym i koledzy
        na studniowce sie swietnie bawili smile
    • waderka Re: pomóżcie proosze.. 17.11.06, 09:58
      Dziewczyny, dzięki za ten wątek.

      Siostra mojej babci też jest po wylewie, sparaliżowana... I prawdę mówiąc też
      zastanawiałam się, jak sprawę zaproszenia jej rozwiązać. I dzięki, pomogłyście mi.
      • mada.d.n Re: pomóżcie proosze.. 17.11.06, 10:52
        mam dziadków 300km od mojego miasta i pomimo, że powiedzieli nam, że niestety
        na ślub i wesele nie przyjadą, bo fizycznie nie dadzą rady (dziadek co 2 dzień
        jest szpitalu na dializach), to zaproszenia dostaną - może coś się zmieni i
        dadzą radę? transport zawsze można załatwić smile


        jeszcze dużo czasu... bardzo dużo...
    • j-jonaszka Re: pomóżcie proosze.. 19.11.06, 09:34
      Zawsze przez takie wątki odnoszę wrażenie, że jestem z innego świata.
      Na ślub i wesele zaprasza się tych, których chce się mieć wtedy blisko, a nie
      tych, którzy są zdrowi.
      Z takim podejściem, to ja nie powinnam w ogóle brać ślubu (i robić wesela) z
      moim Narzeczonym, ponieważ on właśnie jest niepełnosprawny. Ale sam uznał, że
      chce tradycyjne wesele z tańcami i poradzi z tym sobie, więc tak będzie.
      I naprawdę nie mogę w to uwierzyć, że obecność osób chorych i niepełnosprawnych
      na ślubach i weselu wywołuje takie odczucia, jakie często są na forum opisywane.

      A co do zaproszenia chorej babci - zaprosić należy, bo to dowód, że
      chcielibyście, żeby z wami była... nawet jeśli nie może.
      • olera24 Re: pomóżcie proosze.. 19.11.06, 14:49
        ech... nie oburzaj się tak... sprawa jest o tyle skomplikowana ze babcia bardzo
        przezyła wylew, do tej pory aktywna, sprawna kobitka, teraz niewiele może...
        przyszło załamanie i wycofała sie z wszelkich aktywności które uświadamiały jej
        jak barzdo się zmieniła... baliśmy się że zaproszenie na wesele odbierze jako
        policzek, że ją to zażenuje, będzie kolejną rzeczą która brutalnie uświadomi jej
        jak bardzo stała się chorasad Jej choroba nie powoduje, że my sie czujemy
        nieswijo, tylko, że ona się czuje nieswojo.. Naszczęscie nasze obawy nie
        znalazłt uzadasnienia, babcia ucieszyła się z zaproszenia, choć cień smutku też
        mozna było zuważyć..
        No i nie powinnaś sie tez tak oburzac że nie każdy potrafi obcować z
        niepelnosprawnymi, nie jet to przecież łatwe... Co mi przypomniało jak kiedyś
        poznałam niewidomą dziewczynę i ciągle mówiłam "widzisz Kasia ja to myslę..."
        "widzisz Kasia wg mnie..." W końcu odparowała że "Nie widzi". ale się
        zmieszałam...A ona serdecznie się usmiałasmile I tak to jest własnie, jesli ktoś
        nie ma z czymś doczynienia na codzień to musi się nauczyć, nie przychodzi mu to
        łatwo i naturalnie, także więcej wyrozumiałoścismile
    • mysza_klapsiara Re: pomóżcie proosze.. 19.11.06, 11:00
      Ja bym dołączyła również zaproszenie na wesele. Po prostu nie przyjdzie, ale będzie wiedzieć, że chcielibyście, żeby z wami była. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka