19.12.06, 19:53
Za 5 miesięcy będę ciocią. Moja bratowa wygląda pięknie,ciąża jej służy,
wszyscy nie możemy się doczekać dzidziusia. Coś czuję, że zaraz po ślubie
zabierzemy się z M. do roboty smileA Wy kiedy chcecie mieć dzidzię? Od razu po
ślubie ,czy jakiś czas później? Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • monaliska1985 Re: dziecko 19.12.06, 19:57
      heh ja bym chciała mieć zaraz po ślubie, ale mój T. mówi że za2-3lata.Więc
      jeszcze nie wiem.
    • sierpniowa_julka Re: dziecko 19.12.06, 19:57
      dzieci są cudowne, ale czyjeś. My do własnych jeszcze nie dorośliśmy (choć 26
      wiosenek już za nami). Po ślubie chcemy najpierw nacieszyć się sobą. O
      dzieciaczkach pomyślimy za - hmmmm - jakieś 3-4 lata. smile
    • inkageo Re: dziecko 19.12.06, 20:17
      Mi dzieci kojarzą się głównie z problemami..sad Mój instynkt macierzyński równa
      się zero, lęk przed utratą świętego spokoju i figury - sto procent.. Teraz mam
      25 lat, może przed 30-stką się zdecydujemy, jeżeli coś się zmieni w naszych
      głowachwink
    • errata1 Re: dziecko 19.12.06, 20:27
      My również chcemy najpierw nacieszyć się sobą, ale tak dokońca to zobaczymy...
      ale na pewno nie zaraz po ślubie. Może rok po...
    • liste_k Re: dziecko 19.12.06, 21:18
      Ja bym już chciała, ale nie wiem jak mój ukochany... smile
    • kasiol2 Re: dziecko 19.12.06, 21:23
      my z przyszłym mężem zrobiliśmy odwrotnie, w pierwszej kolejności
      zdecydowaliśmy się na dziecko, a po trzech latach na ślub (w dniu ślubu nasza
      niunia będzie miała prawie cztery latka). Sobą zdążyliśmy się nacieszyć znamy
      się od dzieciństwa i jesteśmy ze sobą już długo, długo... ,zapewne jesteśmy
      odmienni od wielu innych par, ale najważniejsze dla nas jest to że właśnie tak
      jest nam dobrze i jesteśmy szczęśliwi z naszą stokrotką!!
      ps. dziecko jest to najwspanialszy dar na świecie!!!
      • kasiol2 Re: dziecko 19.12.06, 21:25
        zapomniałam...

        mój suwaczek
    • ozi29 Re: dziecko 19.12.06, 21:26
      Jakies 2 lata po slubie, jak tylko wprowadzimy sie do nowego domku, to
      zabieramy sie do roboty;P
    • milkablabla1 Re: dziecko 20.12.06, 08:41
      My chcielibyśmy od razu smile
    • mariolkka Re: dziecko 20.12.06, 08:46
      My tez chcemy zaraz po slubie smile jestesmy ze soba juz prawie siedem lat smile i
      zdarzylismy sie juz soba nacieszyc smile mamy tez juz swoje lata ...
      • anetina Re: dziecko 20.12.06, 08:52
        u nas też Mały będzie miał prawie 4 latka na naszym ślubie

        chcemy, aby z Iką nieśli kwiatki i obrączki
        ale nie wiem, czy dadzą sobie radę
        czy nie zje ich trema
      • martusia67 Re: dziecko 20.12.06, 10:37
        My również juz sie nacieszylismy soba jestesmy ze soba 2 lata mieszkamy 1,5 do
        slubu roczek wiec po slubie zabieramy sie za robote smile Chociaz ja chcialabym
        juz smile
    • chmurcia4 Re: dziecko 20.12.06, 09:33
      a my nie możemy wziąść ślubu (choć planujemy od trzech lat), dlatego zaczęliśmy
      od końca: od roku mieszkamy na swoim, w sierpniu przyjdzie na świat nasz
      ukochany i wyczekiwany Skarb, a ślub... jak tylko będzie możliwość, nawet w
      dżinsach ;P

      pozdrawiam
    • yoshi25 Re: dziecko 20.12.06, 10:02
      No to witam w klubiewink Moja bratowa urodziła w sierpniu ... dwóch
      przystojniaków:
      file:///C:/WINDOWS/Pulpit/CUDACZKI/ZDJĘCIA%20CHRZEST/benek.jpg
      file:///C:/WINDOWS/Pulpit/CUDACZKI/ZDJĘCIA%20CHRZEST/dymek%20z%20gosia.jpgwww.bobay.pl/cudaki
      od pierwszych chwil w domu im pomagalam. Cale dwa tyg. z nimi mieszkalam, bo
      bratowa ... leżała w szpitalusad I szczerze powiem jak sie czlowiek umie
      zorganizowac to nawet bliźniakom da radewink No i też nabralam checi na
      bobasy ... ale jak mój D. zobaczył jak zwariowałam na punkcie Cudaków (do dziś
      mnie trzyma) to stwierdził, że szybko dzidziusia mi "nie zrobi"wink bo on pójdzie
      w odstawkewink. Oj, Ci mężczyźni ... przeciez to nie tak, no nie? No ale przecież
      za to ich kochamy ...!!!
      Pozdrawiam wszystki obecne i przyszłe mamy!!!
      • yoshi25 Re: dziecko 20.12.06, 10:03
        coś źle poszło ...
        file:///C:/WINDOWS/Pulpit/CUDACZKI/ZDJĘCIA%20CHRZEST/dymek%20z%20gosia.jpg
        file:///C:/WINDOWS/Pulpit/CUDACZKI/ZDJĘCIA%20CHRZEST/benek.jpg
        www.bobasy.pl/cudaki
        • isztarek Re: dziecko 20.12.06, 10:13
          Ja to bym ogła miec dziecko w tej chwilismile ale jak to zwykle bywa zewsze jeste
          jakieś "ale", a to pieniadze a to praca, nowa szkoła utd.itp. Chyba nigdy nie
          bedzie tego momentu i dniasmile TAK WIĘC CHYBA NAJLEPSZA JEST WPADKA!
          • panna_na_wydaniu Re: dziecko 20.12.06, 11:17
            Bobasy są śliczne, buzia się sama uśmiecha do tych zdjęć smile
            My z M. jesteśmy już ze sobą prawie 4 lata, 2 mieszkamy razem. Chyba po malutku
            zaczynamy dojrzewać do bycia rodzicami.Zobaczymy jak to się wszystko ułoży smile
    • olera24 Re: dziecko 20.12.06, 12:18
      ja to moge się wypowiadac co do następnego dziecka, bo pierwsze juz mamsmile
      zwariowałam chyba bo chciałabym sobie kolejne zrobic jak najszybciej, Ł.
      również. Powstrzymują nas chyba tylko ostatnie resztki zdrowego rozumu, kolejny
      bobas to zbyt duze obciązenie dla naszego domowego budżetu, myslimy o większym
      mieszkaniu więc czekaja nas powazne wydatki... ale cisnienie na dziecko mam
      okropne. Dziwne to, tym bardziej, że nikt nie widział mnie w roli matki tylko
      karierowiczki, ja sama przez pewien czas tak o sobie myślałam..No, ale spotkałam
      Jego i zapragnęłam mu rodzic dzieci hahahahahasmile
    • inkageo Re: dziecko 20.12.06, 13:13
      Ale wy jesteście prorodzinne..wink Moja przyjaciółka też marzyła o dzidziusiu, a
      teraz chyba marzy żeby się go pozbyć przynajmniej na godzinęwink Zero swobody i
      spokoju, mała "terrorystka" (tak ją nazywa) ma prawie 6 miesięcy. Na zdjęciach
      jest słodka, dobrze się kamuflujewink
      • olera24 Re: dziecko 20.12.06, 13:19
        no własnie, ja mam tak grzeczne dziecko, że potrzebuje jeszcze jednego, zeby
        odczuc czym jest macierzyństwosmile
      • inkageo Re: dziecko 20.12.06, 13:40
        Mojej przyjaciółce chyba tylko super niania może pomócwink Bo wymiana lub zwrot w
        tym wypadku raczej nie obowiązują...wink
        Wypowiem się tu jeszcze w imieniu bezdzietnych, czy nie irytuje was fakt, że
        tracicie przyjaciół, gdy pojawia się u nich dziecko?wink Kurcze, ani z takimi
        wyjść na piwo, ani na sylwestra, nawet rozmowa przez telefon nie może już trwać
        tyle co wcześniej, tylko "przepraszam, muszę kończyć, mała się obudziła",
        zresztą sama słyszę, bo ryczy....
        • olera24 Re: dziecko 20.12.06, 13:46
          ooo, a tu nie moge sie zgodzic, stalismy sie bardziej towarzyscy niż kiedyś ( a
          i kiedys nie bylismy raczej samotnikami) zostajemy u znajomych na noc, a mała
          spi w pokoju obok, chodzimy z nimi na zakupy, do restauracji, przyjeżdzaja
          czesto do nas, a moje kolezanki oszalały na punkcie Gaby. Zresztą zdarzyło sie
          juz że zostawilismy małą na noc z babcia, nawet na chwilkę sie nie obudziła.
          Jedyna róznica taka, że nie pijemy alkoholu, zeby zawsze byc w pogotowiusmile
          • inkageo Re: dziecko 20.12.06, 14:15
            A może znajomi tęsknią za waszymi "alkoholowymi" spotkaniami... Nie powiedzą
            wam tego... Moja druga przyjaciółka ze studiów ma już podchowaną córę (teraz w
            pierwszej klasie) i nie zapomnę zatrważających scen, gdy wychodziłyśmy na
            imprezę, a mała, która miała zostać pod opieką taty, zawsze w ostatniej chwili
            obejmowała mamę za nogę i przez łzy błagała "mamo nie idź"... Odechciewało nam
            się zabawy...wychodziłyśmy, ale to już nie było to...
            • anetina Re: dziecko 20.12.06, 14:25
              duzo w tym mysleniu zależy od wieku

              ja bym wolała zostać z dzieckiem niż gdzieś wychodzic
              • inkageo Re: dziecko 20.12.06, 14:28
                No ale jak długo nie wychodzić... Ta dziewczynka jest już duża... Nie wychodzić
                z domu przez 10 lat?
                • anetina Re: dziecko 20.12.06, 14:33
                  ale jak wam humor mogło popsuć zachowanie dziecka ?
                  • inkageo Re: dziecko 20.12.06, 14:35
                    Zawsze było mi jej strasznie żal i miałam wyrzuty sumienia, że zabieramy jej
                    mamusię... Chociaż tylko na kilka godzin...
        • anetina Re: dziecko 20.12.06, 14:23
          jesli są to przyjaciele - nie tracisz

          jakoś moim znajomym nie przeszkadzało nigdy to, że mam dziecko
          chciałam gdzieś wyjść, wychodziliśmy wtedy chociażby na spacer, do parku
          • inkageo Re: dziecko 20.12.06, 14:31
            Źle się wyraziłam, nie chodzi tu o koniec przyjaźni, ale o to, że nie mamy już
            naszych przyjaciół "na wyłączność"wink
            • anetina Re: dziecko 20.12.06, 14:34
              ale jak na wyłączność?
              mieliscie kiedykolwiek?

              jakoś moi znajomi, przyjaciele nigdy nie mieli mnie na wyłączność
              a po urodzeniu dziecka nic się nie zmienia
              • inkageo Re: dziecko 20.12.06, 14:39
                No to może inaczej... Przed pojawieniem się z naszej "grupie" dzieci, mieliśmy
                dla siebie dużo więcej czasu. Mogliśy planować wspólne wyjazdy, wyjścia do
                kina, na zakupy, teraz życie przyjaciół się zmieniło.. Co innego jest dla nich
                najważniejsze, nie mają też na razie możliwości pozostawienia dzieci pod opieką
                osób trzecich. Nie wybierają się na sylwestra, ani narty... Już rozumiesz?
                • anetina Re: dziecko 20.12.06, 14:42
                  a przez to się coś traci?

                  twierdzę, że nie
                  chociaz niektózy nie dorosli do dzielenia z kimkolwiek czymkolwiek
                  chociażby przyjaciółmi

                  to jest kolei rzeczy być rodzicem
                  inne wartości są ważniejsze

                  dziecko nie przeszkadza w wspólnych wyjazdach

                  nasz przykłąd - wakacje Zakopane 2 pary, kazda z dzieckiem - 3 latek i 6 m-cy
                  dziewczynka
                  sylwestra
                  mój Mały na pierwszym sylwestrze miał 2,5 miesiąca
                  ubawił się super
                  nawet kropelkę szampana bezalkoholowego dostał

                  co roku się bawimy wspólnie w grupie nastu osób
                  • inkageo Re: dziecko 20.12.06, 14:48
                    Fajnie, że Tobie udało się wszystko pogodzić.. A mi jest bardzo przykro, gdy
                    widzę, że moja przyjaciółka wcale tak dobrze sobie nie radzi i nie wygląda na
                    szczęśliwą.. A tak bardzo chciała tego dziecka..chyba nie zdawała sobie sprawy,
                    że w jej życiu zajdą wielkie zmiany i że nie wszystkie będą do zaakceptowania.
                    • hanna26 Re: dziecko 20.12.06, 23:39
                      A nasi przyjaciele akurat prawie wszyscy maja dziecismile Postarali sie o nie w
                      tym samym mniej więcej czasie, co my o nasze. Więc niczego nie tracimy, wręcz
                      przeciwnie, czysty zysk. Więcej ludzi do kochania i tyle.
              • inkageo Re: dziecko 20.12.06, 14:41
                Dziewczyny a jak poradziłyście sobie z pracą zawodową, szczególnie w pierwszym
                roku życia dziecka? Opiekunka, żłobek, czy przerwa w pracy?
                • anetina Re: dziecko 20.12.06, 14:43
                  6 miesięcy z dzieckiem
                  później do pracy
                  dziecko wtedy z babcią
                  a od wrzesnia Mały chopdzi do pzredszkola
      • anetina Re: dziecko 20.12.06, 14:22
        mój ma już ponad 3 lata
        i szczerze nie pozbyłabym się go na godzinę

        od urodzenia był spokojnym dzieckiem
        przesypiał całe noce

        a teraz chodzi do przedszkola
        więc rzadko go widuję
        • olera24 Re: dziecko 20.12.06, 14:30
          ale co to znaczy pozbyc? hehe?
          dzieki Bogu moi znajomi kochaja naszą małą, myslę że to niezwykłe zjawisko, sama
          jestem nim zaskoczona, i śmieja się że wolą widziec sie z moja córka niz ze
          mną. Uwielbiam ja wszedzie zabierac, ale jak raz jej nie wzięłam to po około 2
          godzinach i pietnastu wykonanych telefonach wreszcie wyluzowałam, mała w ogóle
          nie odczuła naszego brakusmile
    • monalisa.pl od razu PO zabieramy sie za robote;-)))) nt 20.12.06, 14:42

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka