asia2511 28.01.07, 10:24 Zastanawiam się czy lepiej mieć nową sukienkę, czy trochę tańszą ale używaną.Wkońcu to najważniejszy dzień w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cinnamon_woman Re: Suknia nowa czy używana 28.01.07, 10:31 Kobieto, najlepiej mieć taką na jaką Cię stać. Moim zdaniem lepiej mieć używaną ale w wymarzonym modelu, niż nową ale nie do końca spełniającą wymagania - ale to tylko moja opinia. Odpowiedz Link Zgłoś
inkageo Re: Suknia nowa czy używana 28.01.07, 10:51 Ja wybrałam już suknię, jest niestety trochę droższa niż się spodziewałam (3800zł) i daję sobie trochę czasu na szukanie używanej, ale w idealnym stanie (myślę, że powinna kosztować 2000zł). Jeżeli mi się to nie uda, to mam ten komfort psychiczny, że stać mnie na nową...ale jakoś tak szkoda wydać 4000zł bez próby znalezienia jej taniej. Wiecie co...jakoś nie mam zaufania do salonów, też nie miałabym 100% pewności czy nie sprzedają mi sukni używanej, salon prowadzi komis, ja mam raczej typowe wymiary i średni wzrost, więc po tym czego się naczytałam na forum, jakieś ziarenko niepewności zostało zasiane.. Odpowiedz Link Zgłoś
an20 Re: Suknia nowa czy używana 28.01.07, 11:04 Kup taka suknie, na ktora Cie stac i nie musisz brac kredytu, zeby ja kupic. Uzywana suknia to nie znaczy, ze jest zla. Szycie sukni mniej wiecej kosztuje tyle, co kupienie uzywanej firmowej sukni. Wszystko zalezy od tego co chesz miec. Odpowiedz Link Zgłoś
sierpniowa_julka do inkageo 28.01.07, 12:41 zastanawiałaś się, czy były podwyżki w madonnie po nowym roku. Piszesz, że Twoja suknia kosztuje 3800. To obelix, prawda? Mam jej cenę z zeszłego roku (koniec listopada 2006) - też się nią interesowałam - w Warszawie kosztowała 3490. Więc prawie 10% powędrowała cena do góry... Odpowiedz Link Zgłoś
inkageo Re: do inkageo 28.01.07, 14:56 Niestety były podwyżki, ale wygląda na to, że tylko na kolekcje Pronovias i St Patrick, w drugim salonie La Sposa i Atelier Diagonal jeszcze nie podrożały. Pytałam czym są spowodowane podwyżki - nie mają nic wspólnego z kursem euro, szef, czyli pewnie pan Wopiński stwierdził, że bez podwyżek mają za mały zysk.. Tak mi powiedziano Obelix kosztuje teraz 3790 zł i w cenie jest chyba welon (panie mówiły o upominku, myślę że to miały na myśli). Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Suknia nowa czy używana 28.01.07, 11:55 Ja przed ślubem uważałam, że używana nigdy nie będzie taka jak nowa. Kupiłam nową, potem zostawiłam ją w salonie do sprzedaży. Została uprana i odświeżona,nie miała żadnych uszkodzeń, nie zorientowałabym się, że była noszona. Zdradza ją tylko długość - suknie nowe są długie, bodajże na 175 cm, a moja została skrócona na 160 cm. Wczoraj odebrałam pieniążki, sprzedali ja, ja dostałam 1/3 ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
www_slubik_pl [...] 28.01.07, 12:15 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
olenka_a Re: Suknia nowa czy używana 28.01.07, 12:18 Przeciez zazwyczaj nie widać po używanej sukni, że miał ją ktoś wczesniej. Poza tym nie trzeba tego wszystkim opowiadać, bo to prywatna sprawa panny młodej. Ja jak znadję fajną używaną to kupię używaną, a jak nie...no cóż, będę się musiała wykosztowac na nową... Odpowiedz Link Zgłoś
asia2511 Re: Suknia nowa czy używana 28.01.07, 12:51 Masz racje. Nie mogę się jednak zdecydować.Jednak w głowie zostaje że to jest nie nowa sukienka.Ale mam jeszcze trochę czsu do zastanowienia.Nie mam jeszcze swojej wymarzonej bo tyle jest ciekawych sukni że trudno się zdecydować. Odpowiedz Link Zgłoś
anusiaczek87 Re: Suknia nowa czy używana 28.01.07, 13:22 ja kupilam uzywana jest tyle sprzedajacych, naprawde jest w czym wybierac jak dobrze trafisz kupisz taka zeby nie trzeba bylo w niej robc zadnych poprawek mi udalo sie taka znalezc powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
maluszek79 Re: Suknia nowa czy używana 28.01.07, 14:11 Mimo wszystko jestem za wypożyczeniem a nie za kupnem. Może dlatego że sama wypożyczam Ale zdecydowałam się na taki krok ze względu na finanse i opłacalność. Kupno nowej sukni jest moim zdaniem wyrzuceniem pieniędzy w błoto (chyba że ktoś ma na tyle ich dużo że nawet grila sobie może nimi rozpalić ) Poza tym trzymanie ją "na wieczną pamiatkę" mija się z celem - a sprzedanie jej to odzyskanie 1/3 wartości (czyli jej faktyczne wypożyczenie) Wypożyczenie nowej bądź używanej sukni jest o wiele tańsze i bardzej opłacalne.My różnicę między kupnem nowej a wypożyczonej wydamy inne rzeczy. A 1500 zł to ok. 15 nowych osób na przyjęciu,dofinansowanie podróży poślubnej bądź same obrączki Poza tym suknie ślubne wypożyczone wcale nie różnią się wyglądem, są praktycznie w takim samym stanie jak te nowe. No chyba że akurat tego wymarzonego modelu wypożyczyć nie można. Ale to tez nie jest problem. Wystarczy troszkę pochodzić i poprzymierzac i zobaczyc jak szybko nasze wyobrażenie o tej wyśnionej zmienia się wraz z mierzeniem każdej nowej sukienki Odpowiedz Link Zgłoś
inkageo Re: Suknia nowa czy używana 28.01.07, 15:05 A nie obawiałaś się wybierając suknię do wypożyczenia z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, że do czasu Twojego ślubu zostanie zniszczona? Ja obawiałabym się głównie tego.. Nigdy nie wiadomo ile osób będzie ją miało na sobie przed Tobą.. Wolę jednak kupić i czuć się właścicielką Kupując suknię markową z nowej kolekcji, raczej ma się pewność odzyskania 50%, tyle też chętnie zapłacę pierwszej właścicielce, a jak się nie uda to kupię nową i myślę, że bez problemu połowę kwoty odzyskam, grunt to dobre zdjęcia Na targach z ciekawości pytałam o wypożyczenie i panie od razu mi powiedziały, że do rozmiaru 34 nie będą zmniejszać żadnej sukni, nie zmartwiłam się bo i tak nie brałam tego pod uwagę Odpowiedz Link Zgłoś
maluszek79 Re: Suknia nowa czy używana 28.01.07, 17:20 Nie, nie obawiam się Nie jest to typowa suknia ślubna to po pierwsze (nie ma trenu i nie jest bezowata,nie błyszczy się - jest typowa na ślub cywilny) Panie w salonie nawet mi jej nie zaproponowały - sama ją wyszperałam Po drugie - ślub biorę za niecałe 3 miesiące Po trzecie - jesli sukienka będzie zniszczona jak pojadę za miesiąc na przymiarkę - zażądam drugiej. Mam do tego prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
ursus_arctos Re: Suknia nowa czy używana 28.01.07, 14:57 poczatkowo w ogole nie myslalam o uzywanej- jakos nie przyszlo mi do glowy. szukalam w salonach, myslalam o szyciu... w sumie spokojnie moglam sobie pozwolic na wywalenie kasy na nowa. ktoregos dnia weszlam na gimble- jest tam pare ogloszen. akurat dziewczyna o moich wymiarach sprzedawala suknie, ktora mierzylam w salonie i w ktorej wygladalam super. w salonie dalabym prawie 3500 a ona chciala 1400. traf chcial, ze tydzien potem lecialam do warszawy, a tam mozna bylo kiecke przymierzyc- wiec sie umowilam. suknia jakby szyta na mnie, w doskonalym stanie, wiec w ogole sie nie zastanawialam i kupilam. jakos w ogole nie "siedzi mi to w glowie"- znaczy, ze uzywana mam kiecke. dziewczyna jest przesympatyczna (wydaje mi sie ze to wazne, nie chcialabym sukni po jakiejs "zolzie"). szukaj na gimbli, dwukropku, allegro- i jak cos sie trafi to mierz i kupuj. polecam wczesniej rajd po salonach- zobacz w czym ci dobrze, wtedy skoncentrujesz sie na konkretnych kiecach. powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
inkageo Re: Suknia nowa czy używana 28.01.07, 16:15 Bardzo podoba mi się ta suknia: www.allegro.pl/item161692035_francuska_suknia_slubna_tessla.html Mierzyłam ją w salonie, kosztuje 3000 zł, dziewczyna tanio chce ją sprzedać.. Odpowiedz Link Zgłoś
a.bc Re: Suknia nowa czy używana 28.01.07, 17:24 Suknia jest śliczna Problem polega na tym,ze suknia nowa jest szyta na Twój wymiar a z odzysku nie. I teraz trzeba sobie zadac pytanie czy suknię używaną bedzie mośna dopasować do Twojej figury? Odpowiedz Link Zgłoś
maluszek79 Re: Suknia nowa czy używana 28.01.07, 17:28 Moja jest wypożyczona, trochę w pasie za szeroka ale jestem umówiona z krawcową i bedzie dopasowawyać ją do mnie. Żaden probelm Odpowiedz Link Zgłoś
a.bc Re: Suknia nowa czy używana 28.01.07, 17:32 Zależy jaki model-czasami po przeróbkach te sukienki nie wyglądaja taki pięknie jak w oryginale. Odpowiedz Link Zgłoś
inkageo Rozmiary 28.01.07, 17:41 To nie jest tak... Suknie firmowe wcale nie są szyte na nasz wymiar. Salon zamawia rozmiar, który jest najbardziej zblizony do naszego (34, 36, 38..itd), długość jest stała na max wzrost i później krawcowe w salonie dopasowują suknię do naszej sylwetki, nawet nie odcinając zapasu materiału, żeby później można było wrócić do wymiarów pierwotnych. Najważniejszy jest wzrost - żeby suknia nie była za krótka. Są też sposoby skracania bez odcinania zapasu materiału, ale nie we wszystkich modelach jest to możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś