Dodaj do ulubionych

czy powiedzieć kuzynce?

13.02.07, 09:33
Skoro jak radzi jedna z Was - mówić prosto z mostu i nie pisać na forum (ale o
czym by ona biedna czytała i co by robiła zamiast głupio odpisywać) ....
czy powiedzieć, że się wie, o jej kłamstwie a propos ceny za jedzenie na jedną
osobę w restauracji.. Wszystkie babcie/ ciocie są już poinformowane, że będzie
to 190 zł/ osobę a tymczasem będzie to 115. Przykre to, bo starowinki
wysupłają ostatni grosz, bo nie przystoi przyjść z prezentem mniejszym
wartościowo niż ktoś zapłacił za tzw. talerzyk. Nie, nie robiłam dochodzenia,
po prostu moja koleżanka ze studiów jest włascicielką restauracji, a ja
powiedziałam, że prawdopodobnie będziemy się u nich bawić w kwietniu. No i jak
to babytongue_out Koleżanka przypomniała sobie dziewczynę, bo uhandlowała 10 zł na
osobie, ale płacić będzie 115 a nie 190! Mówić czy milczeć? Jeśli tak, to
komu. Jestem zniesmaczona, dlatego Was się radzę
Obserwuj wątek
    • monalisa.pl Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 09:36
      nie masz innych problemów naprawde???
      od siebie mozesz ewentualnie dac jej prezent za 100 zł i bedziesz Ok w stosunku
      i do siebie i do kuzynki
      • ola_alex2 Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 09:37
        Mam inne problemy w tym "nielubienie" oszustów.
        • monalisa.pl Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 09:45
          no to jej powiedz ze wiesz o kłamstwie to wtedy moze poczujesz sie lepiej.
          • abch1 Re: czy powiedzieć kuzynce? 20.02.07, 12:23
            a może wcale kuzynka nie skłamała, może dolicza do tych 115 zł koszty ciast,
            alkoholu, ewentualnie wszystkie koszty (strój, zespół, kwiaty) zsumowała i
            podzieliła na gości...
    • kasiulkkaa Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 09:37
      Po pierwsze, oddaj przysługę i sobie, i kuzynce i nie idź na jej slub i wesele.
      Jesteś podręcznikowym przykładem zmory tego forum pt. Zawsze znajdzie się jakaś
      skwaszona, której nikt i nic nie dogodzi, a tyłek obrobi.

      Po drugie, powiedz kuzynce, ze jej zachowanie uważasz za... Odopowiednie słowa
      na pewno znajdziesz, w to akurat nie wątpię. Inna sprawa, ze kuzynka na te
      słowa zasługuje, ale w cztery oczy, a nie na forum.

      Po trzecie, kuzynka powinna równo opierd... włascicielkę restauracji, ale to
      juz inna bajka.
      • ola_alex2 Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 09:38
        heh - no cóż - swój swojego broni? Masz takie same metody przedślubne na
        zarobienie jak największej ilości kasy czy po prostu jesteś nudzącą się starą panną?
        • kasiulkkaa Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 09:40
          Nie, kochana kuzyneczko, ty nie lubisz podbijania stawki, ja takich
          koszmarnych tchórzów jak ty.

          prostu jesteś nudzącą się starą p
          > anną?
          ROTFL!!! czemu się spodziewałam, ze tylko na tyle cię stać...
        • folavril rzygać mi się chce jak to czytam 14.02.07, 20:35
          żenada, z PIS-u jesteś czy co???
    • ala-81 ja bym nic nie powiedziała - po co??? 13.02.07, 09:43
      żebym póxniej wyszła na zazdrośnice i plotkarę. NIc to nie da jeśli jej
      powiesz. Skoro jest na tyle "uprzejma" ze świadomie podbija stawkę, to wątpię
      ze Twoje uwagi zrobią na niej wrażenie
    • andziashea Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 09:44
      No i jak
      > to babytongue_out
      Chyba jak plotkary niezaspokojone przez męzów.

      >Jestem zniesmaczona, dlatego Was się radzę
      Ja tez jestem zniesmaczona twoim plotkarstwem. Współczuję kuzynce rodziny, a
      męzowi zony plotkary. Moze załóż prywatny magiel, zaspokoisz swoje życiowe
      ambicje.
    • ala-81 Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 09:45
      aha, co z tego że płaci za salę 115zł, musi pewnie kupić jeszcze alkohol, może
      słodycze, napoje jakeiś inne pierdoły, więc może wyjść sporo więcej niz te 115
    • mynia0 Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 09:45
      to bardzo niskie, co piszesz...

      i nie wziełaś pod uwagę tego, że w restauracji płąci się zwykle za jedzenie ,
      ale bez alkoholu i ciasta, a czasem także bez napojów i owoców.

      ale bądź sobie dalej zniesmaczona.

      ja też jestem.
    • wyczanka1 Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 09:49
      a czy wiesz dokładnie co zawiera ta cena? czy jest to cena razem z alkoholem,
      ciastem i owocami? Ponieważ u mnie w lokalu te pozostałe rzeczy już nie są
      liczone razem z tzw. talerzykiem. Może kuzynka juz sobie obliczyła ile to
      wszystko razem wyniesie?
      • ola_alex2 Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 09:52
        kuzynka oczywiście mówi, że sam "talerzyk" to 190 zł. Alkohole i reszta nie jest
        przez nią wliczana; po prostu smutno mi, że bardzo bliskie osoby, np. babcia
        mojego męża jest okłamywanasad Ostatnio żaliła mi się, że musi oszczędzać... nie
        mam serca i kiedy robię zakupy zawsze daję więcej "reszty" niż naprawdę zostało
        (innej pomocy nie chce, bo jest zbyt dumna) a tu własna wnuczka po prostu
        kłamie...sad(((
        • andziashea Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 09:54
          Serce się kraje... Jaka kochająca wnuczka...
          • ola_alex2 Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 09:55
            szkoda, że nic nie rozumiecie. Szkoda.
            • andziashea Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 09:56
              Alez rozumiemy. Zachowanie kuzynki ci nie odpowida i dlatego w chamski sposób
              obrabiasz ją na forum, zamiast załatwić to w cztery oczy.
            • pelissa81 Re: czy powiedzieć kuzynce? 14.02.07, 20:59
              hm, przyznam sie ze JA cie rozumiem i tez dla mnie to hamstwo. Po co wogole
              rozpowiadac rodzinie chyba ceny sa dzis jasne i kazdy przyniesie ile moze!!!
              A zauwaz, ze ja niedawno zadalam pytanie "czy wesele sie zwraca" to swiete
              oburzenie, ze jak mozna wogole myslec w tych kategoriach!!! Ja lubie czyste
              akcje i bede mowic "ile ciocia da, naprawde bedzie dobrze" bo wiem ze mam
              biedna rodzine.

              Kuzynka ma pewnie suknie ma Farage "z paryza" za 5000 zl a kupila na allegro za
              1000 zl. Mozna i tak (ja mam zamiar) ale PO CO KLAMAC i sie nedznie
              dowartosciowywac?
    • bacha1979 Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 09:52
      Moge powiedzieć jedno- współczuję takich gości, co to za plecami tyłek obrobią
      i choćby nie wiem co i tak nie dogodzisz.
      Lepiej nie idź na to wesele.
      • ola_alex2 Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 09:54
        Bacha - akurat Ciebie lubiłam czytać, jeszcze jako narzeczoną a potem mężatkę
        (bardzo często czytałam, raczej się nie wypowiadałam, jeśli już to pod innnym
        nickiem) i trochę jest mi smutno, bo myślałam o nas - gwardii z końcówki lat 70,
        że jesteśmy przeciwko chamstwu... Szkoda...
        • andziashea Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 09:55
          gwardii z końcówki lat 70
          > ,
          > że jesteśmy przeciwko chamstwu... Szkoda...
          Jesli bycie przeciwnikiem chamstwa polega na uprawianiu chamstwa, to dobrze, że
          gwardia wymiera. Na szczęscie nie cała gwardia (w tym bacha) jest w TEN sposób
          przeciwna chamstwu.
          • dagps Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 09:59
            ja bym sie nie odzywala, dziwi mnie ze opowiada gosciom za ile talerzyk, no ale to jej sprawa; moze liczy 190 za wszystko, poza tym co w restauracji jest jeszcze wiele dodatkowych kosztow. a babcie i ciocie jak daja nie tyle na ile je stac tylko zeby sie nie czuc nie w porzadku ze za duzo wyniosla goscina, to tez ich klopot.
            • ola_alex2 Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 10:04
              słyszałam kiedyś od jednej z forumek na prv(nie będę pisała jej nicku, zeby znów
              nie wyjść na obrabiającą tyłek), że w niektórych regionach, ona była spod
              Poznania, mówi się wszem i wobec ile się zapłaci np. jest to temat przy
              zapraszaniu. Dla mnie wtedy to był totalny kosmos
              • andziashea Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 10:07
                Dla mnie był jest i mam nadzieję, ze pozostanie kosmosem wypisywanie takich
                postów jak twój na temat zapraszających mnie młodych.
        • bacha1979 Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 09:59
          Miło mi, że mnie lubiłaś czytać, ale ja "obrabiania tyłka" nie cierpię. Nigdy
          nie lubiłam plotkowania i nawet jeśli miałam jakieś uwagi, to albo "walę prosto
          z mostu" (i tupeciara zapewne nie jestem) albo zachowuję dla siebie i tylko dla
          siebie.
          Tak już mam.
          • ola_alex2 :( 13.02.07, 10:01
            Po prostu się WAS radziłam. Z rodziny nic nikomu nie powiedziałam. Nawet mąż nie
            wie. przyszłam na forum, żeby się PORADZIĆ. Zwyzywana zostałam od chamów i od
            obrabiających tyłeksad(((((( Przecież w "realu" nikt nic nie wiesad Szok.
            • andziashea Re: :( 13.02.07, 10:05
              >Skoro jak radzi jedna z Was - mówić prosto z mostu i nie pisać na forum (ale o
              >czym by ona biedna czytała i co by robiła zamiast głupio odpisywać) ....
              I o jest twoim zdaniem radzenie się na forum? Mniejsza o to, że przy okazji
              obrazasz inną forumkę, zamiast wprost jej powiedzieć, co o niej myslisz.
              Dziwisz się, ze uznano cię za chamkę obrabiającą tyłek?
    • dafni Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 14:27
      Straszliwie niesmaczna jest ta cała sytuacja. Wiesz, niezależnie od tego czy
      kuzynka coś kombinuje czy nie, najlepiej zrobisz jak będziesz się od tego
      trzymać z daleka. Nic nie da Ci mieszanie się w tę sprawę, a może jedynie
      wywołać w rodzinie niezły ferment. Jeśli Twoja kuzynka rzeczywiście jest typem
      człowieka, który potrafi zawyżyć cenę, żeby dostać więcej pieniędzy od gości, to
      na pewno jej nie zmienisz.
    • michal_powolny1 Re: czy powiedzieć kuzynce? 13.02.07, 16:33
      Tutaj fatalnie zachowała się nie kuzynka lecz właścicielka knajpy. Osobie
      trzeciej podała dane z kontraktu. Idąc tym tokiem rozumowania pan notariusz
      powinien na prawo i lewo mówić że X kupili dom za cenę C a nie za cenę F.
      Ty także zachowujesz się w podobeny sposób. Koszt przyjęcia twojej kuzynki
      powinien cię g...obchodzić, nie ty płacisz faktury i nie ty je organizujesz.
      Ujawnianie kosztów przyjęcia toż to dziwne zjawisko. Ale po co je weryfikować
      dane? Jesteś taka mała domowa ABW/CBŚ/CBA/AW/SKW/SWW czy co?
    • pelissa81 Re: czy powiedzieć kuzynce? 14.02.07, 21:04
      Dziewczyny, oskarzacie wlascicielke ale ona powiedzial przupadkiem swojej
      kolezance jako kolezanka a nie jako welascicielka obcej osobie, tak samo jak
      zarobki sa w wielu firmach tajne a jakos wiecie ile zarabia kumpela obok.
      Klamstwo wyszlo i dla mnie zenujaca jest postawa kuzynki. Ja rozumiem, ze 115
      zl pokoloryzowac do 140-150, ale te 190? Co niby ma znaczyc.

      Ale mysle ze nic nie mow, po prostu powiedz kuzynce ze strasznie jej
      wspolczujesz bo ktos ja OSZUKAL i okropnie przeplacila za sale (z taka ironia w
      glosie) bo podobno niektore panie potyrafia na niej utargowac nawet do 115
      zl... Po prostu z lekka zlosliwoscia i juz. A do reszty sie chyba nie wtracaj..
      • nataluk Re: czy powiedzieć kuzynce? 14.02.07, 21:35
        popieram pelissa
        a kuzyneczka niezła...
      • michal_powolny1 Re: czy powiedzieć kuzynce? 19.02.07, 22:17
        Nie mogę się z tobą zgodzić. Kontrakt X z Y jest sprawą X i Y. Oczywiście
        jeżeli X i Y są prywatnymi podmiotami i nie podlegają kontroli z racji na
        przykład obcności na giełdzie. Jeżeli ktoś zdradza osobie trzeciej szzegóły
        pokazuje że bie jest wiarygodny. A co do wynagrodzeń. Pensja Zosi w firmie V
        jest sprawą pazni Zosi i osoby która ją zatrudniła a nie pani Kasi/Ani nawet
        gdyby siedziały z panią Zosią w jednym pokoju. Plotkowanie o zarobkach jest tak
        samo obrzydliwe jak plotkowanie o tym że pani Zosia kocha się w panu Jarku.
        • pelissa81 Re: czy powiedzieć kuzynce? 20.02.07, 00:54
          no to same truizymy napisalas: masz racje opisalas sytuacje idealna jak byc
          powinno, pani zosia powinna trzymac wszystko dla siebie itd, ale w zyciu
          wiadomo jak bywa i jakos dosc czesto ludziom sie wymyka, nawet jesli to niczyja
          sprawa
          • michal_powolny1 Re: czy powiedzieć kuzynce? 20.02.07, 18:51
            Opisałem nie sytuację idealną lecz normalną. Tam gdzie pracowałem od początku
            do końca znałem tylko wysokość swojego wynagrodzenia. Nie plotkowaliśmy o
            pensjach. Tak samo nie wiem ile zarabia kolega dziennikarz w innym tytule tak
            samo. Nie moje wynagrodzenie, to są prywatne pieniądze pracodawców. I tyle i aż
            tyle.
            W nienormalnych układach nie dość że gada się o pensjach (cudzych) to jeszcze
            historia w poście ociera się o pomówienia. Osoba która ujawniła szczegóły
            umowy osobie trzeciej okaząła mało profesjonalizmu. Po prostu ukazała że na
            biznesie to się słabo zna.
            • pelissa81 Re: czy powiedzieć kuzynce? 20.02.07, 18:58
              Ok, dzieki za wyjasnienie - dopiero teraz zauwazylam ze jestes facetem. Jakby
              nie bylo, plotki w duzej czesci dotycza pan i 10% sie przyznaje a 90% robi i
              niestety nasza płeć tak ma troche bardziej.

              No jakby nie bylo, nie ma co rozsadzac racji, ale stalo sie - ja bym miala
              niesmak tak samo jak mam gdy ktos mowi ze byl na Bahamah a byl w Ciechocinku. Po
              co klamac i brendzlować tym swoje ego? Dla mnie to najohydniejsza rzecz z całej
              tej sprawy. Po prostu kłamiąc zawsze ryzykujemy że wyjdzie ono na świat. Jak
              mówi Kazik...niech się wstydzi ten kto robi, nie ten kto widzi.
    • a.zaleska Re: czy powiedzieć kuzynce? 14.02.07, 22:47
      a ja jestem zniesmaczona, że są takie rodziny, w których mówi się o koszcie za
      osobę i jeszcze się to przelicza na prezent! koszmar jakiś
      • szanania Re: czy powiedzieć kuzynce? 19.02.07, 22:35
        Podręcznikowy przykład syndromu niedopchnięcia u obu pań.
    • zytka08 Re: czy powiedzieć kuzynce? 19.02.07, 22:36
      Kuzynka to typ człowieka taki że szkoda gadać> Tworzyć takie historie żeby
      wiećej od ciotek wyciągnąć,żenada. ślub i wesele żeby dostać kase? Mój był ze
      zdecydowanie innych powodów. Ale mam znajomego , który z przyszłą żoną tworząc
      listę gości odrazu obstawiali ile kto im da i w ten sposób na pół roku przed
      ślubem wiedzieli ile im się zwróci. Szkoda gadać
    • mynia_pynia Re: czy powiedzieć kuzynce? 20.02.07, 10:15
      A doliczyłaś do tego alkohol, napoje, ciasto, tort???
      Moja koleżanka też za samo menu restauracyjne nie płaciła dużo kasy, ale
      dodatki były drogie, stół szwedki i to, co wyżej pisałam.
      Ponadto może twoja kuzynka policzyła wszystkie koszty, czyli wynajęcie sali i
      zespołu i tą cenę podzieliła przez ilość gości.

      juz odbiedam od faktu że gdyby moja rodzina się mnie pytała ile mnie wyniesie
      koszt za osobę to tez bym powiedziała - a co to jakaś tajemnica???
    • gardenia_nowak Re: czy powiedzieć kuzynce? 20.02.07, 10:59
      bo nie przystoi przyjść z prezentem mniejszym
      > wartościowo niż ktoś zapłacił za tzw. talerzyk.

      ????????????

      straszne...

      Szczerze mówiąc jestem całkiem odporna na takie informacje. I tak prezent dam
      taki na jaki mnie stać. A jeżeli ktoś się z tego powodu obrazi, to juz jego
      problem.

      A kuzynka moim zdaniem nie tyle oszukuje, co konfabuluje w celu podniesienia
      sobie poczucia wartości.
    • olenka_a Re: czy powiedzieć kuzynce? 20.02.07, 11:58
      Nie rozumiem oburzenia forumowiczek, które pisza, że autorka wątku "dupę
      kuzynce na forum obrabia". Przecież nie napisała imienia i nazwiska kuzynki.
      Pyta anonimowo! Cóż za atak!

      Jeżeli chodzi o ww.sytuację to ja chyba bym wszystko przemilczała. A babci
      najlepiej wmówić, że to 190zł za parę wink)) a nie za osobę wink))
    • golinda Re: czy powiedzieć kuzynce? 20.02.07, 12:42
      a w jakim celu ona w ogóle informuje gości o cenie?!?
      nie przyszłoby mi to do głowy
      gruby nietakt!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka