niektórzy księża chyba zapomnieli, jakie jest prawdziwe znaczenie tego słowa.
Wczoraj byłam w swojej parafii chrztu, która nie jest od dawna moją parafią po
metrykę, a od progu usłyszałam "ale wie pani, że OFIARA TO 50 Zł?" ... zatkało
mnie totalnie... Oczadziałam chyba z wrażenia, że udało mi się to załatwić
poza godzinami urzędowania kancelarii (czynne: pon.-pt w godz. 16-18) więc
nieosiągalne dla mnie, że nic nie powiedziałam. Ale ten kościół słynie z
wygórowanych oczekiwań (miasto ok. 7000 mieszkańców, a za ślub 1000 zł)...
oczywiście ze słowami "OFIARA WYNOSI"... powinno być chyba OFIARA PRZYNOSI

)