mam6lat
30.04.07, 12:09
znalezione w necie:
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=8842524&rfbawp=1177927568.126
kiedyś wujek-ksiadz opowiedał, ze musiał odesłac pijanego młodego na ilka
godzin do domu, zeby doszedł do siebie...
wyobrazcie sobie tłum gości czekających kilka godzin w "zawieszeniu"
czasami młodzi dodaja sobie pewnosci siebie "kieliszkiem"
a ze stres duzy, a moze słabośc do alkoholu duża
wiec się upijaja;
slub zawarty w takim stanie byłby niewazny - stąd opżnienie wpsomnianego slubu