Dodaj do ulubionych

PILNIE prosze o pomoc

10.05.07, 14:27
mamy ciagle problem z rodzicami, ze robimy slub i wesele poza w-wa
i ze teraz ich goscie (zapraszani tylko na slub) nie beda mogli przyjść
no bo przecież jechac 30 km (w ogóle) do góry kalwarii, to przecież nikt w
piątek nie będzie mógł.
Już ślub zrobiliśmy na 18, zeby każdy kto będzie chciał mógł przyjechac
(chodzi o warszawiaków)
teraz powstał problem zaproszeń. dostalam komenatarz, ze pierwszy raz się
spotkali, zeby zaproszenie nic nie wspominało o tym, ze rodzice też
zapraszają na ślub

przeczytajcie i powiedzcie proszę, czy rzeczywiście jest źle?:

Jeśli chce się w pełni smakować wszystkie niuanse miłości nie wolno
posługiwac się wzorcami i schematami. My staramy się im nie podlegać. Robimy
wszystko po swojemu. Chodzimy własnymi drogami. W miłości nie uznajemy
kompromisu.

W dniu 22 czerwca 2007 roku w USC w Górze Kalwarii,l ul ble ble, o godzinie
18,00 Nasz związek wkroczy w kolejny ważny etap. Będziemy zaszczyceni jeśli
zechcecie zagościć na naszym ślubie i być świadkami spełnienia naszych marzeń.

(troche się rozpisałam, ale może nam pomożecie i ocenicie, dzięki)
Obserwuj wątek
    • aga_kr3 Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 14:31
      Dla mnie rewelacja, prosto, zrozumiale co ważne swoimi słowami.... spełniajcie
      swoje marzenia, bo to wasze życie smile
      Powodzenia
      • karolin-k Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 14:34
        dziękuję,
        ja sama mam wrażenie że jest ciut za ostre, ale to może takie moje odczucie

        a jeszcze pretensje rodziców, że nie dbamy o gości
        a już robimy wszystko żeby było im wygodnie
        a rodzice by chcieli, zeby ślub był wna obrzerzach w-wy a potem wesele tam w
        górze. Tylko ze wtedy goście weselni by kursowali, hotel w górze kal - ślub w-
        wa - wesele w górze
        przeciez to bez sensu, uważam, ze na 18 każdy kto będzie chciał dojedzie (bo
        można zerwac się z pracy w ostateczności godzinkę, a nie trzeba stroić jak na
        wesele)
    • ashton Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 14:32
      Też nie miałam na zaproszeniach "Iks i Igrek wraz z rodzicami zapraszają".
      Uważam że taka formułka ma sens, jeśli rodzice serio się angażują w ślubne
      przygotowania. Jeśli zaś rodzice będą faktycznie gośćmi na Waszym przyjęciu, to
      jak można zapraszać "z rodzicami"? Ale mogę się mylić...
      • karolin-k Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 14:37
        racja,
        tak naprawde to może Oni by i chcieli być zaangażowani, ale my wszystko sami de
        facto zorganizowaliśmy i zapłacimy też sami
        Owszem radzimy się w kwestii menu, czy bukietu i sukni, ale genralnie jesteśmy
        dość samodzielni
        powiedzieli nam, że chcą nam dać 8 tys na wesele (o czym dowiedziałam się 2
        tyg) i my nawet nie potrzebujemy tych pieniędzy bo już odłożyliśmy na wszystko,
        wiec pewnie ich nie weźmiemy
        • ashton Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 14:45
          Miałam full zachodu z zaproszeniami - jako że dosłownie sześć czy siedem ich do
          rozdania mieliśmy, chcieliśmy kupić "gotowce". No i na każdym jak byk "wraz z
          rodzicami"!!! pół Warszawy żeśmy obeszli, już byłam tak zdesperowana że sama
          chciałam zaproszenia robić (a smykałki w rękach nie mam nic a nic). W końcu się
          udało kupić takie jak trzeba. Co niektórym się nie podobały, ale mniejsza o to.
          • karolin-k Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 14:49
            ja akurat nie mam problemu z samymi zaproszeniami
            taka praca, ze koleżanka z drugiego pokoju załatwia nam papier i druk, a kolega
            z trzeciego pokoju połamie tekst na projekcie do drukarni
            zaproszenia będą najprostrze jakie tylko są możliwe

            ale jak mi się już rodzice obrazili,
            to teraz się boję, że goście też sie obrażą, ze tekst taki nie "sielankowy"
            • kamelia04.08.2007 Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 14:53
              ja mysle, ze oni jeszcze próbuja sie z wami "przekomarzać" próbując narzucic
              swoja wolę, bo oni przecież wiedzą lepiej jak powinno być, bo przecież ma byc
              zgodnie z tradycja (musze przystopować, bo mi sie słabo robi od takich tekstów).
              nie dajcie sie starych, najważniejsze, by miedzy wami było poprumienie co do
              wygladu zaproszeń i innych detali wesela.

              goście na pewno sie nie obrażą, bo przecież nie ma w tekscie niczego takiego co
              by mogło obrazić
              • ashton Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 15:12
                Rodzice mogą się czepiać tekstu, że idziecie własnymi drogami wink ale gościom
                nic do tego! Mi się podoba.
      • little-jo Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 15:15
        U nas też tak jest, ze sami wszystko organizujemy i opłacamy i rodzice naprawdę
        są gośćmi. Więc nie figurują w zaproszeniu i sami uważają, że tak powinno być.
        • karolin-k Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 15:20
          moi niestety mają inne zdanie,
          nawet dwa miesiace temu w rozmowie ze znajomym, niby to żartem powiedzieli, ze
          teraz w czerwcu to maja wesele, a dzieci jak pijawki, a ani grosza od nich nie
          wzieliśmy uncertain
    • madnessa Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 14:33
      karolin-k napisała:

      > ze pierwszy raz się
      > spotkali, żeby zaproszenie nic nie wspominało o tym, ze rodzice też
      > zapraszają na ślub

      Na naszych zaproszeniach też nic nie było o tym że rodzice zapraszają, a
      zaproszenia kupiliśmy na allegro z już gotowym tekstem więc są zaproszenia w
      których zapraszają tylko młodzi.

      A jeśli chodzi o treść waszego zaproszenia to jest przecież ładna.
    • dagps Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 14:33
      po pierwsze - komu zalezy bedzie na slubie o 18. my tez nic nie wspominamy o
      rodzicach, rodzice dostali zaproszenie od nas, bo sami organizujemy. nie dajcie
      sie.
      nie rozumiem tylko czy ten tekst o tym, ze staracie sie nie podlegac schematom i
      nie uznajecie kompromisu to jest do oceny, czy top napisalas do nas tu na forum?
      • karolin-k Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 14:38
        tak, prosiłabym również o ocene
        jak byś zareagowała jakbyś dostała takie zaproszenie?

    • kamelia04.08.2007 chyba twoi rodzice szukaja dziury w calym 10.05.07, 14:36
      gdyby mieli jechac do usc na tarchominie, a potem na wesele na ursynów to by im
      wiecej czasu zajęło.
      w piatek beda musieli sobie przeznaczyc max 90 min na dojazd samochodem, zeby
      spokojnie zdarzyc i sie nie denerwować.
      jesli chodzi o komentarz, że zapraszaja na slub narzeczeni tylko, znowu
      robienie problemu. chyba waszego zwiazku nie kojarzyli rodzice tylko sami
      zdecydowaliscie się na slub.
      pozdr.

      ps. ja tez mam ślub w usc w górze kalwarii 04.08.2007r., godzina pewnie tez
      18.00
      • karolin-k Re: chyba twoi rodzice szukaja dziury w calym 10.05.07, 14:40
        to rezerwujcie wczesniej godziny,
        jak bylismy na początku marca i powiedzielismy o czerwcu, to ona wiekszosc
        terminów na soboty miała zajetych
        ale my od początku chcieliśmy piątek
        tu jest problem, ze to koniec roku szkolnego uncertain
        no ale wszystkim się nie dogodzi

        a gdzie macie wesele?

        • kamelia04.08.2007 Re: chyba twoi rodzice szukaja dziury w calym 10.05.07, 14:47
          wesele mamy w konstancinie.
          plan wycieczki pewnie bedzie nastepujący: wyjedziemy z piaseczna, bo tam
          mieszkamy, pojedziemy do konstancina, bo tam w hotelu jest część gości nie
          znających naszego pieknego kraju (tam też bedzie potem wesele) i stamtad do
          góry kalwarii na slub.

          zasad jest taka, że jak ktos ma przyjechać na slub, to na 18.00 w piatek do
          góry kalwarii przyjedzie. dojechac 35 km na slub to zadna filozofia.
          • karolin-k Re: chyba twoi rodzice szukaja dziury w calym 10.05.07, 14:53
            też mi się tak wydaje
            ale oczywiście już słysze, ze jakiś tam kierownik mamy sprzed 5 lat, którego 5
            lat temu widziałam 3 razy, ze on jak usłyszał to chciał przyjechać, ale niby
            jak usłyszał ze w górze kalwarii, to zrezygnował
            ale ja nie chce takich gości, którzy tak "mocno" chcą być na naszym ślubie
            • kamelia04.08.2007 Re: chyba twoi rodzice szukaja dziury w calym 10.05.07, 14:54
              za takimi osobnikami nie ma co płakać. nie na takich gościach ci zależy
    • jotka151 Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 14:40
      Nasze zaproszenia też nie mają formułki "rodzice i narzeczeni...". Sami
      ogranizujemy wesele i sami zapraszamy (nawet rodziców). Na razie nikogo to nie
      dziwi...
      • karolin-k Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 14:43
        a u mnie jest wrecz obraza, ze nie korzystamy z ich rad, ze sie nie słuchamy,
        itp
        i ze jest nowa tradycja
        a na koniec usłyszałam: powodzenia
    • kongool Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 15:05
      Dla mnie tekst super. Odważny i oryginalny, to fakt, ale nawiązuje przecież do
      miłości, a nie do gości!!
      My również nie mamy żadnej formułki, że zapraszamy z rodzicami. Sami
      organizujemy, sami płacimy i sami zapraszamy!
      U nas był inny problem. Moi przyszli teście powiedzieli, że nie przyjadą, jak
      sie dowiedzieli, że cywilny tylko. Ale to inna historia...

      P.S. Ja też mam w Górze Kalwarii (30.06), a wesele w Konstancinie.

      Powodzenia i nie dajcie się.
      • kongool a jesli chodzi o kasę... 10.05.07, 15:08
        to my nie chcemy nic od rodziców na organizację wesela. Powiedzieliśmy, że
        jeśli mają ochotę dać nam jakieś pieniądze, to mogą w postaci prezentu
        ślubnego, a nie jako dofinansowanie.

        Jeszcze raz powodzenia. Mam nadzieję, że będzie ok!
        A na tekst zaproszenia goście nie powinni się obrazić, bo niby za co?
        • karolin-k Re: a jesli chodzi o kasę... 10.05.07, 15:24
          dziekuje,
          my też odmówiliśmy tych 8 tys, pewnie je w prezencie dostaniemy, ale nie
          wiadomo, jak tak dalej pójdzie, to w ogóle nie przyjdą smile

          moi na początku naszego związku, tez mi odradzali wiazanie z moim M. (bo
          rozwodnik), że nie będzie ślubu kościelnego (a to takie ładne przecież)
          a ja i oni jesteśmy niewierzący, wiec ja zawsze brałam pod uwagę tylko cywilny
          a oni sami do koscioła chodza na slubu i pogrzeby

          • ashton Re: a jesli chodzi o kasę... 10.05.07, 15:26
            Wiesz, może lepiej żeby nie przyszli niż mieliby przyjść i uroczystość zepsuć
            (mi tak zepsuła mama, siedziała na przyjęciu naburmuszona, słowem się do nikogo
            nie odezwała).
            • karolin-k Re: a jesli chodzi o kasę... 10.05.07, 15:32
              a o co się obraziła?

              moja przyjdzie (z resztą bardzo tego chcemy), bo kieckę już śliczną kupiła,
              teraz się odchudza smile

              po prostu nam przeszkadza to, że zawsze mówią że się nie mieszają, a jak nie
              posłuchamy ich rady, albo się nie zapytamy, to jest źle bo ich ignorujemy
              daleko się tak nie zajdzie
              i poprostu za bardzo się wszystkim przejmują
    • kataba79 Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 15:07
      U nas taż nietuzinkowo-na ślub zaprasza nasz synek! A rodzice sie nawet nie
      pytali jakie zaproszenia. Po prostu zostawili to nam. Tylko po kiecke bylam z
      mama bo jej ufom w 100%, taka mamicórcia jestem.
      PS. Cieszą sie że ten ślub to bierzemy, bo dziecko coraz większe i na slubie to
      może będzie już raczkować
      • dagps Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 15:11
        no to ja mowie co do tekstu, jak ja bym je dostala to bym nic nie reagowala, ale
        troche to dla mnie brzmi tak, jakbyscie musieli komus wytlumaczyc, ze jestescie
        samodzielni i ze robicie jak chcecie i nikomu nic do tego. to tylko moje
        odczucia, jak oni to odebrali, to juz nie wieadomo.
        • karolin-k Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 15:30
          no właśnie też się boję, że tak trochę za agresywnie

          ale my obydwoje takie jedynaki, i jeszcze troche aspołeczne smile
          wiec jakoś tak nam się napisało
        • aiczka Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 16:35
          Mam podobne odczucia. Jakbyście się z kimś przepychali słownie na forum
          zaproszonych ^_^.
          Teraz dość popularne jest zaczynanie zaproszeń od jakichś cytatów czy aforyzmów
          - zwykle przebiegam je wzrokiem, myśląc coś w rodzaju "bla, bla, bla, data,
          miejsce, ciekawe gdzie to, trzeba sprawdzić na planie". Pewnie tak samo by było
          w tym przypadku.
    • karolin-k Dziękuję za opinie 10.05.07, 15:40
      Bardzo Wam dziękuję za rady i opinie.
      Robimy takie zaproszenia, i tak nam już tylko 1,5 mies zostało, wiec nie ma co
      z tym zwlekac.

    • pannaxx Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 15:47
      W ogole nie przejmuj sie tym, co ludzie gadaja - bo zawsze beda gadac i jeszcze
      nikt taki sie nie urodzil, co by kazdemu dogodzil....
      Twoje Wesele i Twoje zaproszenia.

      My na swoich zapraszalismy tylko we wlasnym imieniu, sami placimy za wesele,
      rodzice beda goscmi i dalismy im zaproszenia.
    • maga801 Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 15:48
      tekst jest niezły, ale trzeba poprawić interpunkcję, bo kuleje niestetysad
      Poza tym faktycznie przyjęło się wg savoir-vivre'u, ze zapraszają też rodzice.
      Ale - jak piszecie - robicie wszystko po swojemu, więc łamiecie też pewne
      zasady i nikt nie powinien się czepiać
      • karolin-k Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 15:51
        to pomóż w interpunkcji
        wiem, ze brakuje przecinka w pierwszym zdaniu po miłości
        i w tym drugim członie przecinek - po będziemy zaszczyceni

        coś jeszcze>?
        • karolin-k Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 15:52
          a jak już tak mi pomagacie, to jak zastąpić słówko "pompa" w zdaniu:
          Wszak wydarzenie tak wielkie trzeba uczcić z należytą pompą!
          • ashton Wszak wydarzenie tak wielkie trzeba uczcić tak... 10.05.07, 15:55
            wielce? wink
            • karolin-k :) 10.05.07, 16:03
          • kongool Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 15:59
            ... z rozmachem?
            ... uroczyście?
            ... wyjątkowo?
            ... z fantazją?
            ... w niezapomniany sposób?

            A z mamą... będzie ok. Przejdzie jej. Ja się obawiam swoich teściów, że mi
            nastrój zepsują. jak im opowiadaliśmy o slubie i weselu, to wszystko było nie
            tak. Nie ta godzina, nie ma dowozu dla gości spoza W-wy, o cywilnym nie
            wspomnę... Koszmar. Tyle łez przez nich wylałam...

            Powodzonka i trzymajcie się. Nie pozwólcie, aby ktoś Wam zepsuł radość
            przygotowywania i własnego slubu oczywiście!!
            • karolin-k Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 16:06
              dziękuję,

              Wy równiez się trzymajcie

              Teściowie są ok, w ogóle się nie mieszają, nie mieszkają w w-wie wiec też nie
              mają jak uczestniczyc. Pomagają jak mogą.

              Za to moi właśnie na wszystko narzekaja.
              Że nie knajpa z ich sylwestra (ble, pomieszanie tawerny, z mc, i elvisem
              preslejem), ze nie knajpa znajoma 5 km od domu i naszego urzedu, ze tak daleko,
              ze porcje małe pewnie, ze hotel az 3 km od knajpy, ze za duzo ryb, za mało ryb,
              za drogi alkohol, itp
            • karolin-k niezapomniany sposób 10.05.07, 16:07
              bardzo mi się podoba smile
              • kongool Re: niezapomniany sposób 10.05.07, 16:13
                No to good!! Powodzenia jeszcze raz!!

                A jeszcze o naszych zaproszeniach... w ogóle nie mamy tekstu, że zapraszamy,
                tylko takie niby zaproszenie na sztukę teatralną. Są takie wzory w róznych
                zaproszeniowych salonach i na stronach, a my to przerobiliśmy jeszcze po
                swojemu.
                Rodzicom się podobało, a gościom... ich sprawa!!

                Trzymaj sie!
                • karolin-k Re: niezapomniany sposób 10.05.07, 16:29
                  wzorem jednej z forumowkiczek
                  chcielismy zrobić zaprosezenia jak na premiere filmowa (bo mój M. jest
                  zwariowanym kinomanem)

                  juz mielismy pomysł na zdjecie i tekst

                  ale stwierdzilismy ze te wszystkie nasze ciotki nie zrozumieja

                  wiec zostalismy przy zwykłych, prostych,
                  • ashton Re: niezapomniany sposób 10.05.07, 16:33
                    Mój chrzestny nie zrozumiał, że jest to obiad weselny, a nie wesele sensu
                    stricto, wyrwał się z typowo weselnymi przyśpiewkami, reszta ochoczo
                    podchwyciła (oczywiście mamy obrażonej nie licząc) - i tak prysła moja wizja
                    przyjęcia. Dobrze że przygotowywałam ją miesiąc a nie rok wink
                    • karolin-k Re: niezapomniany sposób 10.05.07, 16:43
                      aha smile
                      no to miło, że wszystko zorganizowali sobie smile

                      no u nas i tak tak dość niestandardowo, bo to bardziej przyjęcie niż wesele

                      mam nadzieje że się wszystko uda

                      jednym z gości jest nasz serdeczny kolega, który bez wątpienia rozkręci całe
                      towarzystwo
                  • kongool Re: niezapomniany sposób 10.05.07, 16:43
                    A u nas jest tak:

                    Teatr Nie Pierwszej Młodości
                    zaprasza na przedstawienie pod tytułem:
                    "Przeznaczenie"
                    Adaptacja sztuki przez życie napisanej w 3 Aktach.

                    PREMIERA 30 czerwca 2007 r.

                    OBSADA w rolach głównych:

                    Panna Młoda: ..............
                    Pan Młody: ...........

                    W pozostałych rolach udział biorą:
                    Urzędnik Stanu Cywilnego, Świadkowie, Rodzice, Goście
                    i przypadkowi Gapie.


                    AKT I Aby formalnościom stało się zadość...

                    Uroczyste podpisanie Aktu Małżeństwa:
                    30 czerwca 2007 r. godz. .......
                    Urząd Stanu Cywilnego w Górze Kalwarii


                    AKT II Chcemy tańczyć...

                    Przyjęcie weselne:
                    Dwór Macieja, ul. Od Lasu 23, Konstancin Jeziorna


                    AKT III A potem żyli długo i szczęśliwie...

                    Z udziałem statystów.

                    Uprzejmie prosimy o potwierdzenie przybycia
                    do dnia 30.05.2007 r.


                    napisane taką czcionką jak stara maszyna do pisania.
                    A zaproszenie:
                    www.zaproszenia-slubne.com/slubne/szczegol.php?id=010.04.01&katalog=1
                    • karolin-k Re: niezapomniany sposób 10.05.07, 17:18
                      super smile

                      a zapraszacie wszystkich ze slubu na wesele?
                      • kongool Re: niezapomniany sposób 11.05.07, 09:51
                        Nie wszystkich. Druga wersja jest w dwóch aktach:
                        I. Aby formalnościom stało się zadość...
                        II. A potem zyli długo i szczęśliwie...

                        Ale oczywiście dojazdy, noclegi dla rodziny itp itd. Już nie mam siły...
                        • karolin-k Re: niezapomniany sposób 11.05.07, 12:29
                          my tez tak mamy
                          ja mam do tego studia w kazdy weekend
                          wchodzi nam ekipa na budowe w polowie tyg

                          a dzis bede rozplanowywac jak polozyc gosci w dwoch hotelach
    • nionczka Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 16:00
      Twoi rodzice sie czepiaja bez powodu, moim zdaniem.

      Ja tylko w WAszej wersji napisalabym "nasz zwiazek" z malej litery.

      My napisalismy cos w stylu: dnia tego i tego tu i tam wezmiemy slub. Milo nam
      bedzie jesli zechcecie nam towarzyszyc w czasie ceremonii i przyjecia. I imiona.
      • karolin-k Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 16:08
        z tym "n" to właśnie nei wiem
        powinno być z małej, ale ten tekst taki "podniosły" ze niby pasuje "N"
        tylko potem zaraz piszemy "nasz ślub" wiec chyba jednak "n"
        • nionczka Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 16:12
          Tresc trescia, ale z wielkiej litery pisze sie zaimki w 2 osobie kiedy zwracamy
          sie do zainteresowanych i tylko po to, zeby wyrazic szcunek. W pierwszej osobie
          te wielkie litery wygladaja troche na megalomanie. Niektorych to wcale nie razi,
          mnie osobiscie strasznie smile

          Mi ogolnie Wasza tersc sie podoba, ale przygotuj sie na to, ze napewno zanjdzie
          sie ktos kto sie obrazi, zdenerwuje lub skrytykuje.
          • karolin-k Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 16:34
            no to nie wiem co z tymi zaimkami

            potem juz na zaproszeniu na wesele mamy Gości z dużej
    • memphis90 Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 19:05
      Wiesz, tradycyjnie to rodzice wyprawiali młodym wesele i to rodzice zapraszali
      gości (wg. własnego uznania- więc królowaly ciotki i pociotkismile). Od kiedy
      młodzi przestali być młodzieniaszkami świeżo po szkole, a stali się młodymi z
      pracą, mieszkaniem, kontem i zdolnością kredytową, zaczęli wyręczać rodziców w
      finansowaniu imprezy- wiec teoretycznie rodzice nie mają nic do gadania w
      kwestii zaproszeń. Nie wiem, jak to jest w Waszym przypadku- czy finansujecie
      sami, czy pomagaja Wam rodzice. Jeśli pomagają, to miło byłoby zaprosić gości
      także w imieniu rodziców, bo też są gospodarzami imprezy. Może jakiś dopisek "na
      przyjecie weselne w restauracji XY zapraszają rodzice i narzeczeni", a na
      zawiadomieniach sobie darujecie (bo tekst macie tak ladnie skomponowany, ze
      szkoda go na siłę zmieniać)?
      • karolin-k Re: PILNIE prosze o pomoc 10.05.07, 20:16
        no już spełniamy te wszystkie warunki które wymieniłaś smile
        finansujemy sami wszystko
        dziękuję za to wsparcie

        zaproponowałam, że wydrukujemy kilka zaproszeń dla Ich znajomych z takim
        tekstem jak chcą, to powiedzieli, że nie
        wiec jak nie, to nie
    • izydka1 Re: PILNIE prosze o pomoc 11.05.07, 08:25
      Witam,
      Myślę, że nie powinnaś się przejmować. Ja mam wesela w lipcu i niedawno
      rozwoziliśmy z mężem zaproszenia. Rodzinę mamy w całej Polsce , a nawet za
      granicą. Niektórzy będą mieć mnóstwo kilometrów do pokonania! A poza tym to
      jest Wasze wesele i przesadą byłoby pisać, że rodzice też zapraszają przecież
      to jest logiczne. Może jeszcze pisać, że siostra i brat też mają zaszczyt
      zaprosić??
    • rycerzowa Re: PILNIE prosze o pomoc 11.05.07, 10:57
      Grunt, to konsekwencja. Skoro bez kompromisów, to bez kompromisów.

      Masz prawo mieć ślub swoich marzeń i zaproszenia swoich marzeń.
      Rodzice też mają prawo, aby to i owo im się nie podobało. Mają prawo powiedzieć,
      jakie jest ich zdanie w tej czy innej kwestii.
      Teoretycznie powinni iść na kompromis, ale skoro bez kompromisów, to bez
      kompromisów!
      Mają prawo nawet nie przyjść na ślub. Bo co? Że niby nie wypada nie być na
      ślubie jedynaczki? Przesądy.
      Gości też mają prawo nie przyjść. Kto by tam brał pod uwagę staromodne
      konwenanse, że "wychodzi za mąż córka przyjaciół, zatem być wypada"!
      Skoro wy macie prawo nie liczyć się z konwenansami, to i oni też mają takie prawo.
      Skoro bez kompromisów, to bez kompromisów.

      To tak ogólnie, niekoniecznie tylko na twój temat.


      Co do zaproszenia, wbrew pozorom tekst jest nieco "napuszony".


      > Jeśli chce się w pełni smakować wszystkie niuanse miłości

      ojej!

      > nie wolno
      > posługiwac się wzorcami i schematami.

      Wolno i trzeba. Postępujesz dokładnie wg schematu: jesteście razem, bierzecie
      ślub, zamieszkacie razem, i najprawdopodobniej - jak i inni - będziecie
      uprawiać seks.

      My staramy się im nie podlegać. Robimy
      > wszystko po swojemu.

      Nie wszystko.

      > Chodzimy własnymi drogami.

      Każdy chodzi.

      W miłości nie uznajemy
      > kompromisu.

      A to szkoda. Bo w życiu bez tego się nie da.

      >
      > W dniu 22 czerwca 2007 roku w USC w Górze Kalwarii,l ul ble ble, o godzinie
      > 18,00

      Godzina powinna być zaraz po dacie, po "roku" przecinek.

      >Nasz związek wkroczy w kolejny ważny etap.

      Czy związek może wkroczyć w etap? Etap to jest jakiś odcinek drogi.
      Tak jakoś politycznie to brzmi, z Jaruzelskim się niektórym może skojarzyć ( i
      z etapami budowy socjalizmu albo demokracji).
      Wymyśl coś wdzięczniejszego, polotu ci nie brakuje.

      Będziemy zaszczyceni jeśli
      > zechcecie zagościć na naszym ślubie i być świadkami spełnienia naszych marzeń.
      >
      Troszkę mnie drażni to "zagościć", i "zaszczyceni" (przesada, he he) ale ja
      przewrażliwiona jestem.
      Natomiast "spełnienie naszych marzeń" w USC? No nie żartuj!!!

      Co do meritum: coraz częściej spotyka się zaproszenia podpisane tylko przez
      Młodych, szczególnie jeśli Młodzi nie pierwszej młodości...
      • kongool Re: PILNIE prosze o pomoc 11.05.07, 11:05
        cyt.: "Natomiast "spełnienie naszych marzeń" w USC? No nie żartuj!!!"

        A co jest w tym nie tak? Różni się czymś ślub w USC od tego w kościele? ja nie
        widzę różnicy oprócz nawiedzonego obrządku!
        • rycerzowa Re: PILNIE prosze o pomoc 11.05.07, 11:18



          kongool napisała:

          > cyt.: "Natomiast "spełnienie naszych marzeń" w USC? No nie żartuj!!!"
          >
          > A co jest w tym nie tak? Różni się czymś ślub w USC od tego w kościele? ja nie
          > widzę różnicy oprócz nawiedzonego obrządku!


          Czy sama ceremonia ślubu to jest już spełnienie marzeń?
          Złośliwi (nie brak ich) mogą to zinterpretować w ten sposób: podpisali ślubne
          papiery, więc spełniło się jej marzenie: złowiła chłopa.

          Spełnienie wspólnych marzeń to chyba coś więcej, no nie?
          Realizacja wspólnych planów, zwykłe bycie z sobą, wzrastanie w miłości, każdy ma
          swoje marzenia.
          Krótko mówiąc, świadkowie ceremonii w USC będą świadkami tylko pierwszej -
          aczkolwiek ważnej - cząstki tego "spełnienia marzeń".
          Nie dawać powodów do nieodpowiednich komentarzy!
          • kongool Re: PILNIE prosze o pomoc 11.05.07, 11:39
            Jasne, że spełenienie marzeń to coś więcej, ale dla niektórych samo wstąpienie
            w związek i rozpoczęcie dalszej drogi ("zalegalizowanej" wink)jest już jakimś
            marzeniem, które spełniają w tym właśnie dniu.

            Nie sposób chyba zadowolić wszystkich i obyć się bez komentarzy. Każdy ma inny
            gust, każdy inaczej to sobie wyobraża. Nie wydaje mi się aby treść zaporszenia
            zaproponowana przez autorkę wątku była poddawana przez gości aż takiej
            analizie. A jesli będą gadać (goście), komentować itd. - ich sprawa! Jak dla
            mnie powinni uszanować czyjąś chęć wyrażenia się w ten sposób i albo przyjść
            (jeśli mają ochotę), albo nie (jesli jej nie mają).
            • karolin-k Re: PILNIE prosze o pomoc 11.05.07, 12:36
              "spełnienia marzeń" hmm
              raczej taka metafora, jestesmy troszke obydwoje po przejściach, wiec ten nasz
              związek, to właśnie spełnienie marzeń

              tekst rzeczywiście troszkę górnolotny, no ale cóż, chyba tego nie unikniemy już

              komentarze usłyszałam od mamy, a goście jak skomentują to między sobą, a nie do
              nas smile
      • karolin-k Re: PILNIE prosze o pomoc 11.05.07, 12:32
        to się rozpisałaś smile

        ale bardzo dziękuję za cenne uwagi
        • kongool Re: PILNIE prosze o pomoc 11.05.07, 12:59
          A tak sobie z panią rycerzową dialog prowadzimy...
          Wszak temat do ważkich nie należy!
          Też się zastanawialiśmy "co ludzie powiedzą" (pamiętacie taki serial??) na
          nasze nietypowe zaproszenia i tekst. Ale tylko przez chwilę. Stwierdziliśmy, że
          skoro to nasz ślub, to możemy zrobić takie zaproszenia jakie chcemy! A że
          nikogo w nich nie obrażamy... Poszło i już! Większość rozdanych. I nawet
          jesteśmy zadeklarowaną frekwencją zdziwieni. Myśleliśmy, że (z róznych powodów)
          więcej osób odpadnie wink No ale cóż. Popełnilismy podstawowy błąd i własną
          miarą mierzyliśmy, biorąc pod uwagę, że skoro my nie lubimy wesel (nasze będzie
          trochę inne, ale nie wszyscy goście o tym wiedzą), to inni też nie lubią i się
          będą wykręcać. Wpadliśmy we własne sidła. Ale... więcej ludzi, lepsza zabawa!!!

          Powodzenia jeszcze raz i czadowego dnia życzę (dnia ślubu oczywiście, ale
          każdego przed i po też !!!)!!
          • karolin-k Re: PILNIE prosze o pomoc 11.05.07, 13:50
            u nas się rodzice śmieją, że nikt nie przyjdzie bo daleko i że nie potrzebnie
            te hotele zamawiamy

            troche to rpzykre, no ale cóż, tak bywa

            Wam również wszystkiego naj!
            • kongool Re: PILNIE prosze o pomoc 11.05.07, 14:23
              Nie wiem na jakim etapie Ty jesteś z potwierdzeniami od rodziny, ale domyslam
              się, że jeszcze masz trochę czasu do ustalenia ostatecznej listy gości, skoro
              zaczęłaś wątek o treści zaproszenia.
              My nasze już w większości rozdaliśmy (a na pewno wszystkim tym, którzy z
              daleka) i powiem Ci, że ludzie potrafią zaskakiwać gotowością do uczestniczenia
              w tej imprezie. Potwierdzili już na 99% np. ludzie z mojej rodziny, o których
              myślałam, że raczej nie będzie im się chciało przyjechać. Potwierdzili w
              momencie otrzymania zaproszenia (bo już wcześniej wiedzieli co się święci),
              więc szczerze powiem, że szczęka mi opadła na trawkę (bo wręczanie zaproszenia
              odbyło się na działce), mojemu tacie, który był ze mną dla towarzystwa też,
              więc dyskretnie szczęki pozbieraliśmy i poszliśmy sobie ze zdziwionymi minami.
              Potem sie z tego śmialiśmy. A lista gości, o których myślałam, że nie dotrą, a
              jednak dotrą - rośnie!!

              Życzę tego samego Tobie!!
              • karolin-k Re: PILNIE prosze o pomoc 11.05.07, 14:30
                no u nas tak nietypowo
                bo ślub 22 czerwca, a jak dobrze pójdzie, to będziemy mieć te zaproszenia za
                tydzień smile

                u mnie w rodzinie nikt nie wie, ale też ich jakoś nie zapraszam szczególnie
                dużo, z reszta i tak pewnie nie przyjdą
                "przyszła" moja rodzina juz wie, wiec tam juz sie wypowiedzieli kto bedzie a
                kto nie
                i w sumie garstka znajomych tez wie, wiec większych problemów nie powinno być

                ale z tymi zaproszeniami, to nie wyszło nam najlepiej
                • kongool już dawno nie na temat... ;-) 11.05.07, 15:00
                  Najważniejsze, że niektórzy ludzie wiedzą. Zaproszenia na papierze to taka
                  formalność. U mnie większość wiedziała, bo rodzice naopowiadali. Zresztą
                  prosiłam ich o to, żeby trochę uprzedzili naszą rodzinkę radosną. Ja nie mam z
                  nikim kontaktu, więc dopiero jak wzięłam od rodziców numery telefonów, to dzień
                  przed moją wizytą obdzwoniłam i porosiłam o krótkie spotkanie w celu wręczenia
                  zaproszenia.
                  I skończyło się na czterech wizytach (z mojej strony).
                  • karolin-k Re: już dawno nie na temat... ;-) 11.05.07, 15:34
                    no ja swojej rodziny w ogole nie widuje smile
                    wiec bedzie ciężko
                    • kongool Re: już dawno nie na temat... ;-) 11.05.07, 15:45
                      Powiem ci, że ja swojej też nie. Oni są wszyscy w Łodzi, a ja w W-wie. Poza tym
                      taka rodzina, że szkoda gadać. Nie pamiętam kiedy ostatnio chrzestą widziałam.
                      Nie wspomnę o reszcie. I tak mi sie nie chciało tych zaproszeń rozwozić. Ale
                      finał był taki, że raz-dwa zaproszenia rozwiezione, a gdzie nie gdzie nawet
                      było przyjemnie i miło zobaczyć niektóre osoby.
                      Ślub to taka uroczystość, że trzeba być wyjątkowym wredniakiem, żeby ludziom
                      uprzykszać spotkanie związane z wręczaniem zaproszeń. Niestety zdarzają sie i
                      tacy.
                      Ale niech sobie uprzykszają. Po ostatnim spotkaniu z moimi przyszłymi teściami,
                      nikt już m,nie nie zaskoczy. A jak będzie próbował, to jego problem Nikogo nie
                      zmuszam!! Im mniej wredniaków na imprezie, tym lepiej!!

                      Trzymaj się i powodzenia. Uśmiech jest sposobem na wszystkich drani tego
                      świata!!
                      • karolin-k Re: już dawno nie na temat... ;-) 11.05.07, 16:38
                        no ja mam tak, że od 10 roku mojego życia cała rodzina jest skłócona
                        i tak - chrzestnąwidziałam ostatni raz na swojej 18 (po 8 latach pierwszy raz),
                        jej mąż nawet nie wjechał w naszą uliczkę i czekał w samochodzie 2 godziny. Do
                        tego nie zapraszam jej dzieci (mojego rodzeństwa ciotecznego), bo ich w ogóle
                        nie znam, od 15 lat nie utrzymujemy żadnych najmniejszych kontaktów.
                        Widzielismy sie w ciągu tych 15 lat 2 razy na pogrzebie.
                        Drugiej rodziny w ogóle nie zapraszam.
                        Dziadek jest obrażony na całą rodzine, no i jeszcze sie załamie, że musi wydać
                        jakieś pieniądze na ślub.
                        Chrzestny - nie jesteśmy skłócenie smile - jest wiecznie zmęczony i też będzie
                        załamany, ze 30 km będzie musiał jechać smile

                        i żadne z nich nic nie wie jeszcze smile
                        ale będzie niespodzianka
                        • kongool Re: już dawno nie na temat... ;-) 11.05.07, 20:22
                          Wiesz... a może Cię jednak zaskoczą. Tak jak niektórzy z mojej rodzinki.
                          Większość z nich nie widziała kilka lat a kontaktów z moimi rodzicami raczej
                          też systematycznych nei mają. Byłam przekonana, że większość z nich potraktuje
                          to jako zaprozenie konwenjonalne i zgrabnie się wykręci. A tu proszę jaka
                          niespodzianka.
                          Czasem w takich sytuacjach ludzie potrafią zaskakiwać. Mój Artur zadzwonił np.
                          do jakiegoś kolesia ze swojej rodziny, którego ostatnio lata świetlne temu
                          widział (coś ok. 6-7 lat), a ten mu mówi "Słuchaj. Dziękujemy za zaposzenie.
                          rzyjedziemy z przyjemnością. W końcu coraz mniej takich okazji do spotkań".
                          UPS!!!

                          Mam nadzieje, że twoja rodzinka też mimo kłótni cię zaskoczy (oczywiście w
                          miarę rozsądku!!). Trzymam kciukii! A jak będą marudzić, to w końcu lepsza
                          impreza z mniejszą gupą ludzi, ale za to takich, którzy chcieli przyjść i bawić
                          się z Tobą w ten dzień, a nie z takimi co robią łaskę!

                          P.S. Moja rodzinka też nie jest z bajki. Tata np. nie gada ze swoją teściową...
                          (swoją drogą biorę z niego przykład!!)
                          • karolin-k Re: już dawno nie na temat... ;-) 11.05.07, 21:24
                            zobaczymy
                            i to już za tydzień smile bo mamy nadzieje mieć zaproszenia

                            pozdrawiam serdecznie
                            • kongool Re: już dawno nie na temat... ;-) 11.05.07, 23:37
                              Zobaczysz... będzie ok. najważniejsze jest pozytywne nastawienie!

                              Mam nadzieję, że ciebie też rodzinka zaskoczy dobrym nastawieniem.

                              Trzymam kciuki!! Powodzonka.

                              A teraz nie przjmuj się, tylko pomyśl o tym, jak będzie super. TO WASZ DZIEŃ!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka