aneczka_
18.05.07, 11:46
Drogie dziewczyny, panny młode i żony!
Dziękuję wam za pomoc w trudnych chwilach (przypomnę, że restauracja
wypowiedziała nam umowę na salę bankietową).
Niestety nie udało nam się znaleść sali na 22 września 2007 roku i zmuszeni
byliśmy do przełożenia ślubu i wesela na przyszły rok. Kontaktowałam się z
Rzecznikiem Praw Konsumenta, który bardzo mi pomógł i uświadomił, że mam prawo
ubiegać się o poniesione koszty i straty moralne. Dziś wysyłam pismo do
restauracji o zwot zaliczki, odstek ustawowych, a także zaliczek wpłaconych na
poczet innych usług związanych z przyjęciem weselnym.
Nie chce, żeby czuli się bezkarni w tym co zrobili. Zniszczyli mi cały rok
przygotowań, wszystkie nasze plany.
Będe walczyć o swoje dobre imię (niektóre ciotki z rodziny myślą, że się
rozstaliśmy

)
Zobaczymy co z tego wyjdzie