walczę o swoje dobre imię

18.05.07, 11:46
Drogie dziewczyny, panny młode i żony! smile

Dziękuję wam za pomoc w trudnych chwilach (przypomnę, że restauracja
wypowiedziała nam umowę na salę bankietową).
Niestety nie udało nam się znaleść sali na 22 września 2007 roku i zmuszeni
byliśmy do przełożenia ślubu i wesela na przyszły rok. Kontaktowałam się z
Rzecznikiem Praw Konsumenta, który bardzo mi pomógł i uświadomił, że mam prawo
ubiegać się o poniesione koszty i straty moralne. Dziś wysyłam pismo do
restauracji o zwot zaliczki, odstek ustawowych, a także zaliczek wpłaconych na
poczet innych usług związanych z przyjęciem weselnym.
Nie chce, żeby czuli się bezkarni w tym co zrobili. Zniszczyli mi cały rok
przygotowań, wszystkie nasze plany.
Będe walczyć o swoje dobre imię (niektóre ciotki z rodziny myślą, że się
rozstaliśmy smile )
Zobaczymy co z tego wyjdzie smile
    • liste_k Re: walczę o swoje dobre imię 18.05.07, 11:47
      Mimo, że nie śłedziłam Twojego atku, to trzymam kciuki na pomyślne załatwienie
      sprawy smile
    • pomidorekk Re: walczę o swoje dobre imię 18.05.07, 11:48
      Popieram!!!
      Niech sie nie czują bezkarni!
      Ja bym chyba na nich z siekiera poleciała, taka bym była wkurzonasmile
    • inkageo Re: walczę o swoje dobre imię 18.05.07, 11:48
      Dobrze, że walczyszsmile
    • bacha1979 Re: walczę o swoje dobre imię 18.05.07, 11:50
      Trzymam kciuki za pomyslne zakończenie.smile
    • rubin04 Re: walczę o swoje dobre imię 18.05.07, 11:51
      Powodzenia!
      trzymam kciuki, a jak coś to nie bój się drogi sądowej - ja przez taką przeszłam w innej sprawie i nie takie to straszne smile
    • elemelek27 Re: walczę o swoje dobre imię 18.05.07, 11:51
      Ja również przyłączam się do poprzedniczek, mam nadzieję, że sprawa zakończy
      się dla Was pomyślniesmile))
      Czego Wam życzę z całego serca.
    • kenzoania Re: walczę o swoje dobre imię 18.05.07, 11:59
      Nie poddawaj się i walcz o swoje!
      Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca i należy im sie PORZĄDNA NAUCZKA.
      Powodzenia. Trzymam kciuki.
    • a1ma A co to za miejsce? 18.05.07, 12:01
      Powiedz, żeby inne się nie nacięły...
      • aneczka_ El Corazon w Warszawie 18.05.07, 21:55
    • promyczek_k Re: walczę o swoje dobre imię 18.05.07, 12:02
      Właśnie, sądy wcale nie takie straszne, tylko trochę powolne...
      Ale powodzenia, myślę, że mało kto by się odważył walczyć do końca, gratuluję
      odwagi i determinacji smile
      • mroczna_dama Re: walczę o swoje dobre imię 18.05.07, 14:13

        Mam wolną salę na wesele,ale na 15 września, jeśli byłabyś zainteresowana.
        -----

        mójślub
        • mloda2008 Re: walczę o swoje dobre imię 18.05.07, 14:22
          walcz i wygraj! to jedyna droga zeby odzyskać to co stracone, choć czasu nikt
          Wam nie odda. Współczuję i trzymam kciuki!!!
          • agniechan Re: walczę o swoje dobre imię 18.05.07, 14:43
            Tak trzymaj! Masz pełne prawo walczyć o to, co przez nich straciłaś.
            • tequilla78 Re: walczę o swoje dobre imię 18.05.07, 14:45
              Powodzenia! Trzymam kciuki!
        • aneczka_ niestety 18.05.07, 21:56
          potrzebowalismy sali na 22 wrzesnia 2007.
          juz wszytsko mielismy zarezerwowane na ten dzien, niestety
    • dr_kaczusia Re: walczę o swoje dobre imię 18.05.07, 14:58
      w jakim miescie mialas ta sale?
      • aneczka_ El Corazon w Warszawie 18.05.07, 21:57
        Niestety ani w Warszawie ani w okolicach nic nie znależliśmy na ten termin
    • pannax29 Re: walczę o swoje dobre imię 18.05.07, 15:32
      nie chce byc niegrzeczna ale chyba przesadzasz z ta sala. my po zareczynach 28
      marca w kwietniu zaczelelismy przygotowania do slubu. i mamy wszystko lacznie z
      restauracja i kursem przedmalzenskim od tygodni. a slub mamy 16 czerwca tego
      roku smile Mozna wszystko w kilka tygodni, naprawde.
      • mollana Re: walczę o swoje dobre imię 18.05.07, 15:37
        no tak, ale to wszystko zależy od preferencji mlodych..

        jakąkolwiek sale zawsze można znaleźć, ale jak ma się konkretne wymagania, np
        klima, obsluga, wystrój, czy nawet wielkość sali to już wcale nie tak prosto...

        Życzę powodzenia w walce!
        • biedroneczqa walcz... ;) bo warto 18.05.07, 16:08
          hej, my tez nic nie znaleźliśmy, i tez raczej przełożymy, chociaż nasze mamy
          oznajmiły, że "biorą sprawy w swoej ręce" ... brrr aż się boję wink .... i jeżdża
          po całej Wawie i szukają, jeszcze jest rest hotel i sala "Warsovia" ale nie
          jestem przekonana do nich jakoś. Kurcze ale nam się ułozyło sad gratuluję uporu
          i odwagi wink tak trzymaj, ja tak wywalczyłam reklamacje z Firmą FORTE smile która
          non stop przysyłała mi uszkodzone meble smile i udało się, a mówią, że nie mozna
          wygrać z tak dużą firmą smile życzę powodzenia, trzymaj się cieplutko wink
          pozdrawiamy
        • kitka_k28 Re: walczę o swoje dobre imię 18.05.07, 19:49
          Rozumiem dochodznie swoich praw -ale żeby od razu przekładac ślub o rok!to
          najwyrazniej takie panny młode dla których istotniejszy jest kolor serwetek na
          stole weselnym niż wspólne bycie razem i miłośc. My załatwialismy ślub od
          lutego a ślub odbył sie na Wielkanoc (acha i nie dlatego że "musieliśmy" -
          nastroju nie popsuła nam nawet fatalna pogoda.
          • aneczka_ Nie rozumiem porównania do koloru serwetek... 18.05.07, 22:07
            Mieszkamy razem już od 4 lat, kochamy się.
            Chcieliśmy wziąć ślub i wyprawić przyjęcie na 100 osób. Nie interesuje mnie
            kolor serwetek tylko miejsce gdzie moglibyśby przyjąć gości, potańczyć i zjeść
            kolacje.
            Nie jestem szaloną panną młodą, która wybiera kolor serwetek.

            Znajdź sobie inny obiekt do kłótni jak masz prolbem.
      • aneczka_ nie przesadzam 18.05.07, 22:01
        Ale ja potrzebowałam tylko sali na 22 września. Wszytskie są zajęte. Nie przesadzam.
        Mielismy zarezerwowane wszystko na 22 wrzesnia (zespoł, fotograf itd)
        Niestety innej sali nie mogliśmy znaleść, wszystko na ten termin jest zajęte.
        Szukałam nawet w okolicach Raszyna, Legionowa i w mniejszych miejscowościach.
    • lubna Re: walczę o swoje dobre imię 18.05.07, 20:40
      Życzę Ci powodzenia i mocno trzymam kciuki smile
      • miska_malcova Re: walczę o swoje dobre imię 18.05.07, 22:04
        nie znam sprawy, ale bardzo sie ciesze, że sie nie poddaliscie i nie
        popuszczacie knajpie! Tak trzymać! Mam nadzieję, że wygracie z nimi, a niech
        dziady maja nauczkę!
        • aneczka_ dziekuję za wsparcie 18.05.07, 22:13
          Z czasem napiszę jak się sytuacja rozgrywa.. smile
          • magdaimikolaj Re: dziekuję za wsparcie 18.05.07, 22:40
            A może: www.dabrowa.agro.pl
            Na pewno mają wolne.
            Ja też nie rozumiem tego przekładania o rok.
            Jeśli wystawili Cie do wiatru, to jak najbardziej idź do sądu, bezkarne to
            pozostać nie może.
            Ale ślub jest ważniejszy niż wesele. I chyba lepiej lekko odpuścić swoje
            marzenia - może wyjdzie piekniej i lepiej niż mogłabyś sobie wyobrazić.

            PS (od mojego narzeczonego): zawsze można przełożyć o np. miesiąc, a nie rok

            Pozdrawiamy
            M i M
            • annajustyna Re: dziekuję za wsparcie 19.05.07, 13:23
              Wlasnie. Slub chocby z paroma osobami waznijeszy niz imprezasmile))). Zawsze mozna
              wesele narobic ze chrzcinami (tutaj pojawia sie problem obecnosci alkoholu...).
            • aneczka_ do magdy i mikołaja 20.05.07, 09:32
              przekładając ślub o miesiąc i tak stracę zaliczki dla zespołu, kamerzysty,
              fotografa, bo nie mają innego wolnego terminu w tym roku.
              Poza tym mieliśmy inne plany na resztę tego roku (służbowe wyjazdy i studia
              podyplomowe, które zaczynają się w październiku) wiec odpada.
              • przytul.anka Re: do magdy i mikołaja 25.05.07, 15:46
                spróbuj tutaj może mają jeszcze termin: www.podretmanem.pl/
                jeśli będziesz miała pytania pisz na priv.(sala jest na max 95 osób, jeśli jest
                więcej muszą siedzieć w alkowach)
    • kocurki_dwa Re: walczę o swoje dobre imię 19.05.07, 17:44
      sprawę w sądzie wygrasz ,jestem tego pewnasmile
      życzę powodzeniasmile
      Pociągnij tych drani mocno za kieszenie ,niech się nauczą
      • annajustyna Re: walczę o swoje dobre imię 19.05.07, 17:50
        Pewnie, ze wygra!
        • dr_kaczusia Re: walczę o swoje dobre imię 19.05.07, 21:02
          a wiecie co... u mnie w lokalu nie bylo umowy, uparlam sie jednak i ja spisalam,
          do tego bylam po czesci jej autorka... zawarlismy w niej miedzy innymi taki
          punkt, ze jesli wesele nie odbedzie sie z winy sali pokryja roznice(!)
          organizacji w innym miejscu. Podpisali. Zorganizowali i nic nie musieli
          pokrywac, ale moze to jest dobry pomysl?
          • aneczka_ tylko brak innego miejsca 20.05.07, 09:33
            • dziaba6 Re: tylko brak innego miejsca 20.05.07, 16:50
              my z N jesteśmy zszokowani że coś takiego Wam się zdarzyło. popieram walkę z
              nimi i to że nie rezygnujecie z marzeń choćby trzeba było czkać kolejny rok. w
              sytuacji gdy nie planujecie dzieci ten rok nic nie zmieni- tak uważam.
              Tylko nie poddawaj się jak będą trudności bo ich na pewno będzie stać na
              dobrego adwokata i będą liczyli że się wystraszysz i zrezygnujesz. a może uda
              Ci się od nich dużo wyciągnąć na wypasioną podróż poślubną...
              • annajustyna Re: tylko brak innego miejsca 20.05.07, 18:17
                Ech, tu nie chodzi tylko o dzieci...A jelsi sa gleboko wierzacy i chcieli zyc w
                sakramencie juz od wrzesnia? zreszta niewazne - jak Aneczka wspomniala na
                kolejne miesiace maja juz inne plany. Ta sala to nie tylko niesmak, ale tez
                znieszczone marzenia:///. Aneczko, trzymajcie sie i nie poddajcie sie w walce.
                Nieuczciwym restauratorom mowimy nie!
                • dr_kaczusia Re: tylko brak innego miejsca 20.05.07, 19:39
                  wiesz Aneczko, po to pisalam o tym punkcie, ze wtedy juz sie nie troszczysz o
                  koszty... umowe mialas np. na 130zl/os w domu weselnym, nawalili, lapiesz w
                  ostatniej chwili sale balowa w hotelu za 200zl/os i guzik Cie cala reszta
                  obchodzi. Sadze, ze takie sale w Wawie na pewno sa jeszcze wolne... no
                  wlasnie... tylko nie kazdego na nie stac. No chyba, ze chodzi tu o klimat, a nie
                  tylko ladny wystroj to co innego, faktycznie moze byc ciezko.
                  • aneczka_ do dr_kaczusia 20.05.07, 21:05
                    Jak bym znalazła inną sale to oni pokryliby różnicę, ale nie znalazłam.
                    Restaurator także szukał na własną rękę. Nic nie znalazł.
    • uccellino Bardzo popieram samą walkę, ale wyjaśnij... 25.05.07, 14:30
      ...mi proszę, bo jakoś nie chce mi się w to wierzyć: odwołałaś ślub z powodu
      braku miejsca na wesele???????? Dlaczego? uncertain//
      • uccellino A tak swoją drogą, to ja wychodzę za mąż... 25.05.07, 14:33
        ...15. września i właściwie dopiero zaczynam przygotowania, w tym tygodniu
        podpisaliśmy umowę z restauracją, z DJem - jakoś wszystko jest, jest z czego
        wybrać. Czyżby 22. września był jakoś dramatycznie bardziej obłożony???
        • uccellino I przecież nawet na tym forum co chwila... 25.05.07, 14:40
          ...ktoś "odsprzedaje" restaurację... To nie lepiej poczekać aż coś się
          pojawi??? Zaraz ślub odwoływać? A życie ucieka...

          Przepraszam, że się tak dopytuję, ale po prostu nie mogę w to uwierzyć!

          A jakiej wysokości odszkodowanie za wymówienie wynika Wam z samej umowy? Myśmy
          zapisali chyba 10% wartości i teraz myślę, że może za mało...?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja