Wiecie co...codziennie oglądam zdjęcia swojej sukni, nie ma dnia żeby nie
zajrzała do mojego ulubionego zbioru i jak nikt nie widzi to robię sobie
pokaz slajdów

Czy to już obsesja?

Też oglądacie zdjęcia swoich sukni, czy
nie zajmujecie się takimi bzdurami? Pewnie gdybym ją miała w domu, to co
drugi dzień bym mierzyła i byłaby już w stanie opłakanym