Dodaj do ulubionych

skąd wy macie na to kaseeeeeee???????

02.06.07, 17:19
Hej!!smile
Śledze to forum od jakiegoś czasu, przeglądam suknie, dodatki i inne czytam
komentarze. Tak sobie póżniej myśle skąd wy dziewczyny biezecie kase na te
kiecki i wogóle cały ślub? czy wy macie tak bogatych rodziców czy rodizce
waszych N są tak bogaci? ja robie przyjecie na 40 osób i koztuje mnie to 5000
(z tym że to nie jest w resteuracji tylko na sali z kucharkami)a was stać na
suknie za 2500 PLN albo i droższą.
W głowie mi sie to nie mieścismile
Obserwuj wątek
    • inkageo Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 17:21
      Pracujemy, rodzice też, więc możemy sobie pozwolić na szaleństwosmile
      • justynuska1 Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 17:25
        ok ja też pracuje i mój N i jego rodzice ale ja zarabiam mniej niż jest cena
        sukni a żyć przecież trzeba a tak na dobrą sprawe to musicie przyznać ze albo
        kasa była zbierana przez 3 lata na to weselicho albo mega kredyt jest
        zaciągniety w bankusmiledla mnie to nie interes bo i tak sie nie zwróci
        • inkageo Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 17:29
          My zbieramy od zaręczyn (czyli od sierpnia 2006), ale bez większych wyrzeczeń.
          Chyba nie tak źle zarabiamy, bo żadnych kredytów nie zaciągamywink Rodzice dołożą
          nam 40%, ale też bez większych wyrzeczeń.
    • inkageo Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 17:24
      A tak a propos, wujek mojego narzeczonego, gdy zapraszaliśmy go na ślub i
      wesele (jest też chrzestnym), powiedział do nas: - A kto to robi wesela w
      dzisiejszych czasach? I sam soboe odpowiedział: - Widocznie macie za dużo
      pieniędzy...
      • justynuska1 Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 17:27
        dużo kasy albo........lubicie SZPAN
        • inkageo Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 17:30
          Lubię owszem, ale dobrą jakośćsmile
        • ann_czy Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 18:56
          pytanie moim zdaniem bardzo niestostowne, nie kadzy lubi szpan, sa ludzie w tym
          kraju ktorzy godziwe pieniadze zarabiaja, najpierw sie pytasz pozniej
          wyszydzasz, chora zazdrosc?
          • ann_czy .... 02.06.07, 18:57
            nie pod tym postem wyswietlilo sie co trzeba, mialo byc pod just....
    • inkageo Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 17:32
      A co teraz robisz? Bo ja pracuję, pieniądze z nieba nie spadają....
    • ma-la Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 17:32
      My mieszkamy za granica i nawet dobrze zarabiamy. Wesele robimy tylko dlatego,
      ze nas na to stac w innym przypadku byloby to skromne przyjecie.
    • kasia-k Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 17:34
      my odkładamy z pensji
      nie ma problemu z odkładaniem, nie jest to żadnym wyrzeczeniem

      w rok bez problemu odłożymy na wesele smile
      rodzice nic nie dokładają, wszystkie wydaki pokryjemy sami

      każdy orze jak może smile
      • monyaa Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 17:42
        nam większość dokładają rodzice N, bo tak chcieli - miało być małe przyjęcie,
        ale skoro chcą i w dodatku nie wtrącają się w nasze wybory, to czemu nie? ja tam
        chcę mieć wesele.
        Resztę mamy, bo zarabiamy, nie wydajemy kasy na pierdoły, nie musimy też
        wynajmować mieszkania, bo mieszkamy u siebie.
        Ja suknię finansuję z trzech fuch, które robiłm w domu i zajęły mi kilka dni lub
        jedną noc smile
        • kajtek114 Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 18:15
          U nas moi rodzice pomagają i to bardzo dużo, część ja dokładam z wypłaty, część
          narzeczony. W zasadzie, gdyby nie rodzice to nie moglibyśmy sobie pozwolić na
          wystawny ślub, dlatego kiedyś im się odwdzięczymy na pewnosmile
          • bazyliaa1 Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 18:24
            No właśnie, ja niestety też mam problem...nas na pewno nie stać - pracujemy ale niestety zarobki nie najlepsze..poza tym długo już jestem na zwolnieniu i nie za bardzo mogę coś dorobić jak miałam w zwyczaju. Moi rodzice najbogatsi nie są, N też...I jeśli jeszcze rodzice N uważają, że weselicho musi być (taki zwyczaj, siostry miały itp) to moi raczej sądzą, że lepiej gdzieś wyjechać w fajne miejsce...No i cóż- jak czytam to forum to z jednej strony trochę mi smutno, ale z drugiej- no bez przesady, można imprezę dla przyjaciół zrobićwink) Wiadomo, rodzice znaleźli by kasę gdybym się uparła i nie wypominaliby -ale-wydać tyle kasy za jedną noc...trochę mi szkoda. Jak ktoś ma to robismile) a myślenie -"ja też muszę"- nie, nie nie
    • karolin-k to proste 02.06.07, 18:31
      zależy skąd jesteś i w jakim środowisku żyjesz

      jeśli ktoś zarabia 700 zł, to oczywistym jest, że chodźby stanął na rzęsach to
      nie uzbiera 20 tys

      przykre, ale trzeba znać swoje możliwości i dostosowac do nich swoje marzenia
    • glupie_kocie Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 18:37
      Oszczędziliśmy, oszczędzaliśmy i jeszcze raz oszczędzaliśmy. I cięliśmy koszty,
      gdzie sie dało. Zwłaszcza, że ja robię doktorat i stypendium mam baaardzo
      kiepskie, więc było ciężko. Na samą suknię odkładałam rok, jeszcze przed
      ustaleniem daty ślubu.
      Od rodziców nie bralismy pieniędzy (choc oczywiście proponowali), nie
      pożyczaliśmy od nikogo, cały dzień ślubu finansowaliśmy sami.
      • a.bc Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 18:41
        jednych zwyczajnie stać, inni dorabiają lub pozyczają- powiem tak nie zamierzam
        sie nikomu tłumaczyć z tego dlaczego tyle za to lub to zapłaciłam!smile
        • monitchka26 Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 18:47
          U nas nasi rodzice placa za przyjecie, każde za swoich gosci, autokar, noclegi
          dla gosci, my oplacamy kamerzystE, dj'a, sukniE, garnitur i podróż poślubną. Ja
          za suknię odkładam z pensji i premii, bo wybrałam drogą i chcę za nią zapłacić.
          Pracujemy i staramy się odkładać, ale bez rodziców to byłoby kiepsko zrobić
          wesele takie jakie sobie wymyśliliśmy.
    • lubna Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 18:48
      Pracowaliśmy parę m-cy za granicą, bardzo pomogli nam finansowo moi rodzice, a poza tym, że mieliśmy na wesele wymarzone piękne miejsce, to cięliśmy koszta - suknia poniżej tysiąca, granitur w prezencie, samochód teściowej, kwiatki z działki rodziców, własnoręcznie robione zaproszenia.. Trzeba pokombinować smile
    • olenka_a Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 18:54
      Mama mi dała. Dla niej to spory wydatek, ale dawno temu odłożyła kasę na
      sukienkę i mi ją teraz ofiarowała. Więc kupiłam. Ale dla mnie suknia za 3 tys.
      to też szok.
      • kajtek114 Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 20:19
        Nasze wesele kosztuje już przeszło 20 tysięcy, a gdzie tam do końca. Z jednej
        strony cieszę się, że rodzice nam pomagają, a z drugiej czuję takie jakieś
        wyrzuty sumienia. Wiem, że pieniędzy zwrotnych po kilku latach nie przyjęliby,
        ale odwdzięczymy się im podobnie. Jak będą mieli złote wesele, albo którąś z
        rocznic ślubu wtedy i my postaramy się, żeby to dla nich była szczególna
        chwila. Może jakąś wycieczkę zafundujemy. W każdym razie na pewno chcemy im
        podziękować za tak wielki trud.
    • zosiaczek25 ukradlam 02.06.07, 20:21
      czy wy macie tak bogatych rodziców czy rodizce
      > waszych N są tak bogaci?

      A moze pracujemy, oszczedzamy? To juz do glowki nie przyszlo? Zalujesz komus, ze
      wlasna kase wydaje? Co Ci do tego? Idz, zarob, tez bedziesz wydawac. Albo znajdz
      sobie bogatszego narzeczonego...
    • suziliu Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 20:32
      Troche dziwią mnie takie posty - każdy urządza wesele/slub tak jak chce i może.
      Ja mam już prawie 30 lat od skończenia studiów pracuję w dobrym zawodzie, moj
      przyszły tak samo. Możemy pozwolic sobe na wesele bez jakis wyrzeczeń. Dlatego,
      mimo że jestesmy ze soba juz ponad 8 lat, czekalismy na moment w którym nie
      bedziemy musieli się poswięcać i liczyc wyłacznie na pomoc rodziców. Nie wiem
      czemu miałabym teraz powiedziec sobie - o nie nie kupie sukni która mi sie
      podoba.Zreszta i tak urządzamy nieduże wesele (80 osób), bo nie lubimy bardzo
      duzych imprez.
      • jarzynka17 Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 20:42
        nam wesele funduja Rodzice. chociaz sami moglibyśmy opłacic te 2 dni (pracujemy
        za granicą) ale Rodzice od razu powiedzieli że chcą zapłacić, a my wszystko
        mamy sobie tylko pozałatwiać. i tak tez jest. i na pewno kiedyś im się
        odwidzięczymy np. zafundujemy im wycieczkę w rocznice ich ślubu.
        pzdr smile
        • suziliu Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 20:47
          No i w kwestii szpanu... Wydaje mi sie że prawie wszystkie pary urządzają
          wesele dlatego, aby móc dzielic się z bliskimi ta wyjatkowa chwilą. Oczywiscie
          każdy chcialby, aby ten dzień był wyjatkowy, stad ta przedslubna gorączka.
          I nie wielkość wesela ma znaczenie i nie pieniądze które płacimy.
          • dagps Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 20:53
            no, odkladamy od dawna, od mamy dostalam sukienke i dj,a. oszczedzamy na czym
            sie da. kilka tysiecy wyjdzie nam w kredycie. stac nas ledwo na przyjecie na 50 osob
    • liste_k Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 20:59
      Ja płacę ze swoich pieniędzy a pieniądze mam po śmierci taty.
      Mojemu ukochanemu pieniądze daje tata.
      Także można płacić ze swoich. TYlko trzeba przemyśleć co jest ważne a co
      ważniejsze.
      Robimy skromne rpzyjęcie dla 22 osób.
      Ktoś mże powiedzieć, że skoro robimy w Hotelu Mazurkas to tylko dlatego, że
      chcemy poszpanować i pokazać, że nas na to stać. A tak naprawdę wychodzi nas
      mniej niż byśmy robili w innym miejscu, ale porównywalnie.
      Acha i nie jest mi przykro z tego powodu, że to ja płącę sama za siebie,
      ponieważ mamy, chwilowo nie ma pieniędzy

      Pozdrawiam

      Był kiedyś taki film "Pieniądze to nie wszystko"
    • anetina można też powiedzieć - jak się pracuje, tak się ma 02.06.07, 21:01

      • liste_k Re: można też powiedzieć - jak się pracuje, tak s 02.06.07, 21:02
        I proporcjonalnie do zarobków albo się robi wystawne wesele, albo skromne
        przyjęcie dla najbliższych
        • anetina Liste_k, ja ślub zaczynam 10 minut wcześniej :D 02.06.07, 21:19

          • liste_k Re: co tak dziwnie :) a gdzie? 02.06.07, 21:20

            • anetina nie wiem, dlaczego tak 02.06.07, 21:43
              ostatnio ten ostatnie godziny są w ten sposób ustawione

              łódzkie
    • koraa2 do zosiaczek25 02.06.07, 21:12
      hm tekst"to sobie znajdz bogatszego narzeczonego"jest chwytem ponizej pasa,nie
      kazdy wychodzi za maz dla kasy,nie mierz wszystkich swoja miara.Wkurzylo to
      mnie.Ten temat dla mnie jest po czesci zrozumialy,pisze dziewczyna bo ją to
      szokuje.Taka jest prawda,są ludzie bogaci i biedniejsi,jednych stac na wystawne
      wesele i suknie po 5000,mnie osobiscie nie,dlatego szukam sukni z drugiej
      reki,wesele robimy ładne ale nie z wielka pompa.Mamy zamiar zmiescic sie w 15-
      16tys.W roznych rejonach roznie sie zarabia,nie ma co porownywac zarobkow w
      duzych miastach z tymi w mniejszych,wiec niektore Panny nie zadzierajcie noska
      i nie robcie z siebie takie samodzielne dorosle osobki bo jakbyscie zarabialy
      1000zl to ciezko odlorzyc na wesele.Znam wiele osob ktore kupuja suknie slubne
      nie drozej niz 300-400zl i naprawde te wesela skromniejsze tez sa calkeim
      fajnesmile
      • srubka99 Re: do zosiaczek25 02.06.07, 21:30
        Moja sukienka kosztowala mniej niz miesieczna pensja wiec nie uwazam ze bardzo
        duzo... wszystko zalerzy od punktu siedzenia..
        • suziliu do koraa 02.06.07, 21:44
          Ależ oczywiście, to czy wesele bedzie udane nie zależy od ilosci wydanych na
          nie pieniędzy. Najlepsze wesele na jakim byłam odbylo się na wsi, w remizie,
          gotowaly miejscowe kucharki, suknia młodej bardzo skromna. A ja nigdy wczesniej
          ani nigdy później lepiej sie nie bawiłam.
          A z tymi wydatkami - to pewnie jest tak że wszystkie proporcjonalnie wydajemy w
          stosunk udo naszych zarobków tyle samo - no to takie luźne załozenia smile
          Tzn np. ja na suknie wydałam mniej wiecej jedna swoją pensję. I pewnie gdyby
          porównac z wieloma rzeczami byłoby podobnie
      • koala1212 Re: do zosiaczek25 02.06.07, 21:40
        Panny nie zadzierajcie noska
        >
        > i nie robcie z siebie takie samodzielne dorosle osobki bo jakbyscie zarabialy
        > 1000zl to ciezko odlorzyc na wesele.

        To ze ktos umie zarobic wiecej niz 1000zl to wlasnie swiadczy,ze jest dorosly i
        samodzielny. Z nieba nikomu dobre zarobki nie spadaja, trzeba sie starac,
        inwestowac w sisbie i nie byc leniwym zeby dobrze zarabiac.

        PS zeby bylo jasne, ja nie zarabiam wcale, wiec nie pisze tutaj o sobie
      • karolin-k dlatego takie wątki 02.06.07, 21:46
        są bez sensu
        wiadomo, że każdy ma inne możliwośći
        i czy ja mam sie smucić, że kogoś nie stac na suknie za 2500?
        albo zazdrościć ze ktoś kupił suknie za 5 tys?

        głupota
      • wrobelek0403 Re: do zosiaczek25 03.06.07, 11:56
        alez koraa2, nie denerwuj sie, mnie z kolei zirytowac post autorki watku, bo co
        jej do tego skad mam pieniadze. Studia skonczylam, pracuje ciezko, moj
        narzeczony tez, wiec nas stac, oczywiscie trzeba troche oszedzic, ale bez jakis
        szczegolnych wyrzeczen. Z postu autorki az wieje zwykla zazdroscia, ona nie ma,
        wiec innym sepi. A Zosiaczek25 sie wkurzyl i odpowiedzial dostosowujac sie do
        poziomu dyskutantki.

        pozdrawiam
    • inkageo Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 21:46
      Żałuję, że brałam udział w tej dyskusji...bo ona jednak nie ma sensu...
    • suziliu Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 21:50
      No nie ma sensu, ale i tak z częstotliwoscią pewnie co miesiąc sie przetacza,
      obok dyskusji dot. czy jest sie samodzielnym jesli rodzice płaca za wesele i
      czy mając 20 lat jest się dojrzałym do małżeństwa. czasem dla wprawienia się w
      dyskusji można popisac sobie - byle tylko nie ekscytować sie za bardzo smile
      • koraa2 Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 22:07
        no nie nie moge!!Leniwym?ze zarabia sie ok 1000zl?Wyobraz sobie,ze w moim
        miescie(malym)ludzie po studiach pracuja w tesco i nie sa to napewno ludzie
        prozni ani leniwi.Durna dyskusja,wycofuje sie z niej.Kazdy robi to lub nie robi
        tego na co kogo nie stac a teksty o bogatszych narzeczonych i leniwych ludziach
        to mnie doprowadza do szalu.Niektorzy malo chyba iwedza o zyciu.Zdecydowanie
        wycofuje sie z tej dyskusji,prowadzi donikad....
        • memphis90 Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 04.06.07, 17:15
          Był kiedyś taki dowcip, nie wiem, czy znasz... O ojcu, który szukał synkowi
          pracy, ale nie za dobrze płatnej, zeby nie miał za dużo na jakis alkohol czy
          dragi. I tak odwiedził pomocnika murarza, stolarza itd. Aż w końcu w pośredniaku
          mu powiedzieli "panie, zeby zarabiać 1000zł trzeba najpierw studia skonczyć". I
          to jest w100% prawda...
    • agnrek Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 22:12
      My sfinansowaliśmy całe wesele z własnych środków. Mielismy po 31 lat, kilka
      lat już pracowaliśmy, dobrze zarabialiśmy, więc odłożyliśmy.
    • lackosta5511 Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 22:29
      Mój N płaci połowę bardzo dobrze zarabia, chciał sfinansować całość ale moi
      rodzice się uparli że zapłacą połowę ja jeszcze studjuje i nie zarabiam. Cóż
      jeśli kogoś nie stać na wesele to może zrobić tylko obiad z ciastem i po
      imprezce jeśli stać to weselicho na 200 osób zalęzy jakie ma się środki jeśli
      jakś Pani chce mieć suknię wyszytą cyrkoniami to kupi ja za 7000 inna wypożyczy
      za 700, zresztą takie pytania są nie miłe i bezsensowne!!!
    • nionczka Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 22:35
      Z pracy wlasnej i z wlasnych oszczednosci.
      • errata1 Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 02.06.07, 23:28
        My też w praktyce oszczędzamy od zaręczyn. Na zasadzie ile nazbieramy to
        płacimy my ewentualnie, jak nam braknie to rodzice do łoża. Jednak patrząc na
        to jak nam idzie, to raczej sami sobie całośc opłacimy. A da się wszystko, ja
        pracuje tylko dorywczo, więc kokosów nie dostaje, a N. zarobi też nie zbyt
        wiele, ale mimo to po półroku mamy nazbieraną połowę kwoty na wesel. Mimo, że
        nie rezygnujemy z dotychczasowego życia towarzyskiego.
        Na początku chcieliśmy oszczędzać to na sali, to na kamerzyście itd., ale w
        końcu stwierdziliśmy, że raz (mamy nadziejsmile będziemy brać ślub, więc nie
        chcemy później żałować, że z czegoś zrezygnowaliśmy. Oczywiście, nie
        przesadzamy z niczym i nie mamy zamiaru szpanować, bo to nie o to tu chodzi.
        Chcemy ten dzień spędzić z bliskim dla nas osobami i pragniemy ich ugościć,
        najlepiej jak nas na to stać.
    • olajla Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 03.06.07, 01:19
      Nie bardzo rozumiem czemu ktoś ma się tłumaczyć z tego skąd ma pieniądze.
      Uważam, że to prywatna sprawa każdego z nas. Ja nikogo nie rozliczam i nikomu
      nie zazdroszczę...
      • zielony_kangur Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 03.06.07, 01:24
        no przecież dziewczyna tylko pyta...
    • olajla Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 03.06.07, 01:42
      Nie twierdzę wcale, że ma złe intencje. Popatrz jednak na pozostałe posty -
      dziewczyny zaczynają się tłumaczyć nie mając tak naprawdę powodu. Pieniądze to
      zawsze drażliwy temat i bezpieczniej go nie poruszać. Dlaczego mamy się
      tłumaczyć ze swoich decyzji.
    • maraxela Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 03.06.07, 01:51
      niektorzy o tej porze jeszcze nie spia zeby miec za co egzystowac na tym jakze
      pieknym swiecie
    • wrobelek0403 Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 03.06.07, 11:50
      zarabiamy, w koncu jak sie zaklada wlasna rodzine, to wypadaloby samemu sie
      utrzymywac.
      • memphis90 Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 04.06.07, 17:20
        Ale i to niekoniecznie. Mam koleżankę- trzecie dziekco w drodze, ona z mężem
        studiują, a kasę dają im rodzice. I nie ma w tej parze żadnej niedojrzałosci czy
        niefrasobliwości, a dzieci nie są produktem "wpadki". Po prostu taką mają umowę
        z rodzicami, że studia to najlepszy czas na dzieci i rodzice im to życie
        ułatwią, bo im tak samo pomogli ich rodzice. Trochę im nawet zazdroszczę, bo
        sama chciałbym mieć już swoją rodzinę, a tak- musiałam czekać na koniec studiów
        (bo jak się utrzymać z jednej pensyjki?).
    • ozi29 Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 03.06.07, 14:22
      Po prostu pracujemy, odkładamy, kręcimy jak możemy big_grin a sukienka za 2 500 to
      moim zdanien normalna cena smile Każdy kupuje , to na co go stać, czasami przy
      pomocy rodziców, którzy są dobrze ustawieni tongue_out
      • soleil08.09.07 Re: skąd wy macie na to kaseeeeeee??????? 03.06.07, 19:20

        nie mogę jak czytam takie posty... skąd mamy kasę???

        ja w piątek skończyłam studia - miałam absolutorium , od roku pracuję w zawodzie... zaczęłam na 4 roku, praktyka, staż zaproponowali pracę jak się obronię, na jednej konferencji spokałam moją obecną szefową, zaproponowała pracę... podobnie ma wiele osób, na studiach więc nie jestem wyjątkiem. Moj N nie pracuje jeszcze, bo studiuje na 2 kierunkach, a jeden już kończy, miał staże również, zainwestowaliśmy pieniądze...

        ZA ślub płacą rodzice.. tak chcą i nie rozumiem czemu się dziwić, że chcą zapłacić dużo za nasze wesele.. jeśli ciężko pracują mając własną firmę to co... i co z tego że ktoś ma drogą sukienkę?? podoba się, stać? to niech ma?? jeśli któraś z nas wymarzyła sobie jakąś sukienkę i kosztuje ona 5 tys. i zbiera na nią rok, albo dorabia to niech ma..należy sie... dlaczego rezygnować z marzeń...

        i zgadzam się niech każdy robi tak na ile go stać.. a jak go nie stać a chce mieć tak jak sobie wymarzył to dlaczego go krytykować za to ze bierze np. kredyt.. co zazdrość ?? nie wiem...

        ja np. bronię się dopiero we wrześniu po ślubie.. bo nie mam czasu skończyć pracy bo po kilkunastu godzinach w pracy mi się nie chce pisać.. a jak ktoś pracuje 8 godzin i resztę dnai siedzi przed telewizorem to ma jak ma... trudno..

        się musiałam wygadać bo się wkurzyłam..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka