03.06.07, 20:07
bylam wczoraj na slubie w kosciele, w ktorym z moim N bedziemy slubowac w
pazdzierniku. Stresowalismy sie chyba rownie mocno jak mlodzi poniewaz
wyobrazalismy sobie, ze niedlugo to my bedziemy tam stac.
Ale do rzeczy- w tym kosciele jest zwyczaj, ktory doprowadza nas do szalu-
ksiadz zawsze po slubie zaczyna kazanie do gosci o tym, jak to nie nalezy
sypac ryzem, jaki to balagan a poza tym pozniej tez sa sluby. czy u Was ksieza
tez robia problem z sypania ryzem?
Obserwuj wątek
    • ginny22 Re: ryż 03.06.07, 20:36
      Wielu księży nie pozwala: raz, że bałagan, dwa, że nie godzi się rzucać
      jedzeniem.
    • kasia_kar Re: ryż 03.06.07, 23:13
      Ryż to głupota - zlatują się gołębie by dziobać i zawsze narobią kup przed
      wejściem do kościoła.
      • eva_luna2 Re: ryż 03.06.07, 23:56
        nie jestem jakos szczegolnie zwolenniczka sypania ryzem. Chodzi o to, w jaki
        sposob ksiadz o tym mowi (wlasciwie to prosi) w trakcie slubu. Goscie patrza po
        sobie zdezorientowani i za kazdym razem jak bylam w tym kosciele na weselu i
        padal ten tekst to goscie sie dziwnie po sobie patrzyli (a zestaw gosci byl inny
        za kazdym razem)i komentowali w niezbyt pochlebny sposob. Przeciez mozna
        poprosic mlodych w trakcie jednego z wielu licznych spotkac przed slubem zeby
        poinformowali swoich gosci o panujacych zwyczajach.
        • ginny22 Re: ryż 04.06.07, 00:28
          W kościele ksiądz jest gospodarzem i dość normalne, że to on mówi o zwyczajach
          panujących na jego terenie. Poza tym, tekst z ambony ma większą moc niż
          sugestie młodych. wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka