Pisalam kilka tygodni temu o naszych przygotowaniach i tym, ze wiele rzeczy
bedzie raczej spontanicznych. Jedna dziewczyna poprosila w zwiazku z tym o
relacje z naszego slubu, wiec prosze bardzo:
Rano zepsul sie bojler, u nas w domu cala masa gosci, wody nie ma. Po godzinie
M naprawil konsultujac sie przez telefon z hydraulikiem. Szybko do fryzjera
(nie bylam na zadnej fryzurze probnej), po 1,5h ja i swiadkowa wracamy taxowka
do domu-korek normalka w Londynie

Do wyjazdu do kosciola 50 minut, tepo
expresowe maluje sie i ubieram.
Wyjechalismy pol godziny za pozno ale zdazylismy

Moj tata panikowal bo on
musi miec zawsze wszystko zaplaowane a my pelen spontan

Do kosciola
wprowadzal mnie tata i "przekazywal" panu mlodemu, ja po zrobieniu pierwszego
kroku w kosciele zaczelam plakac jak bobr(ze wzruszenia). Ceremonia byla
najpiekniejsza jaka w zyciu widzialam, ksiadz cudowny, kazanie piekne. Po
przysiedze(oczywiscie znowu plakalam tak, ze ledwo slowo z siebie wydusialam)
poszlismy pod oltarz Matki Boskiej zlozyc przysiege w jezyku angielskim(takie
prawo).
Slub byl przepiekny, polowa gosci plakala, nawet nasz przyjaciel, ktory na
wlasnym slubie nie plakal
Po ceremoni pojechalismy do restauracji gdzie miala byc skromna kolacja dla 23
osob, zrobilo sie z tego wspaniale huczne wesele.
Poprawiny byly u nas w domu i tez bylo wspaniale.
Nie przejmowalismy sie jakos bardzo ustrojeniem kosciola, dalismy po prostu
ksiedzu troche pieniazkow na kwiaty, nie omawialismy jakos specjalnie mszy,
kazania itp., bukiet zrobilam sobie sama, samochod ustroilismy 5minut przed
wyjazdem do kosciola, welon zamowilam sobie na ebayu (mial bordowa lamowke a
ja musialam miec czarna wiec pomalowalam markerem

), suknia z allegro, pas
uszylam u krawca, halka czarna zamowiona z ebay. Sama jakos skompletowalam
sobie stroj i dopasowalam. Sale tez stroilismy sami. Zaproszen wogole nie
wysylalismy po prostu dzwonilismy do naszych gosci. A caly slub (od pomyslu do
realizacji) zorganizowalismy w mniej niz dwa miesiace.
Nie dajmy sie zwariowac, czasem jak czytam tak blache pytania to zastanawiam
sie po co bierze sie slub, dla wesela czy z milosci?
To czy na winietce bedzie taka czcionka czy inna naprawde nie zawazy na waszym
szczesciu
Pozdrawiam wszystkie mezatki i przyszle mezatki
www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=936e3168452f5b00
www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=15581e4c7c7a2cc5
www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=aceb284d1cc163dc
www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=72de6a8957e1782e