Dodaj do ulubionych

kłótnia w sprawie winietek. co robić?

11.12.07, 16:44
właśnie oznajmiłam mojemu N. że chcę, aby na naszym weselu były winietki. A on
oczywiście zaprotestował i powiedział, że nawet jeśli będą winietki to i tak
zrobi się wielkie zamieszanie bo każdy będzie szukał swojego nazwiska przy
stołach. a jak to u Was było???
robiłyście wcześniej listę z rozmieszczeniem gości na stołach, aby wiedzieli
gdzie mają siedzieć, czy goście na początku wesela musieli znaleźć swoje
nazwisko juz na winietkach umieszczonych na stołach? bo ja juz nie wiem jak
mam go do tego przekonać, a nie chcę mieć wielkiego zamieszania na początku
wesela.
Obserwuj wątek
    • olajla Re: kłótnia w sprawie winietek. co robić? 11.12.07, 16:51
      U nas wienietek nie było. Wesele było małe, ok 60 osób. Winietki
      odradziła nam szefowa restauracji, w której było wesele Nie było
      żadnego zamieszania wsród gości. Nie było integrowania na siłę.
      Wszystko przebiegło bardzo sprawnie. Z tego co zauważyłam to
      większość dziewczyn na forum jest zdecydowanie za winietkami. Myślę,
      że doskonale sprawdzają się przy większej liczbie gości. Poza tym są
      eleganckie. O liście gości jak dotąd nie słyszałam.
      • kamelia04.08.2007 nie zgodzę sie z tobą 11.12.07, 17:08
        winieti sie sprawdzaja przy weselach różnej liczebności
        Moja teściowa na nasze zaręczyny zrobiowa winietki, na naszym weselu
        (było prawie 70 osób) tez były winietki.

        W naszej restauracji odbywaja się wesela z winietkami, sala ma
        zrobiona specjalna tablicę, zeby wywiesić listy z rozmieszczeniem
        gości.

        A tu nie chodzi o integrowanie na siłę, bo gości swoich chyba znasz
        i wiesz kto powinien siedzieć koło kogo, chodzi o to, żeby nie było
        takiej sytuacji, że najblizsza rodzina ląduje gdzies w kącie, albo,
        że goście prze 20 minut szukaja dwoch czy czterech miejsc koło
        siebie, bo goście sie tak pousadzali, że zostawili jedno miejsce
        koło siebie.
    • kamelia04.08.2007 robić winietki 11.12.07, 16:58
      u nas były winietki, a na tablcy przed wejściem do sali wisiała
      karta z rozmieszczeniem gości.
      Polecam winietki bo:
      1. nie ma biegu do miejsc, kto pierwszy ten lepszy
      2. zamieszanie z polowaniem na miejsce trwa dłużej niz odszukanie
      swojego nazwiska
      3. może się zdarzyć, że zostaną puste pojedyńcze miejsca między
      goścmi, tak, że ci którzy nie dobiegli moga nie znaleźć dwóch miejsc
      koło siebie. poproszenie 30 osób, żeby sie przesuadły o jedno
      miejsce do przyjemności sie nie zalicza.
      4. na jednym z wesel, na którytm byłam, babcia pana młodego zamiast
      siedzieć blisko państwa młodych miała miejsce przy wejściu do
      lokalu, to chyba cos nie tak jak powinno być
      4. goście spokojnie wznoszą toast, a nie trzymają miejsc torebkami
      5. winietki sa standartem na eleganckim weselu, a w remizie sa
      fanaberią.
      Nad koniecznościa serwetek nikt nie dyskutuje, to ciekawe dlaczego
      winietki wzbudzaja tyle emocji

      Jak goście będą sie potem chcieli przesiąść, to się poprzesiadaja,
      chodzi głównie o to, żeby nie mieć tego sajgonu na poczatku.
    • marllen_ka Re: kłótnia w sprawie winietek. co robić? 11.12.07, 17:08
      ja wiem, że jesli byłoby to małe wesele, to winietki nie byłyby potrzebne. ale u
      nas ma byc ok 200 osób, więc zamieszanie na początku będzie na 100%. ale mam
      jeszcze taką wątpliwość- jak wielka mam zrobić ta kartę przed wejściem, żeby
      była czytelna i zeby każdy mógł się w miarę szybko odnaleźć?
      • kamelia04.08.2007 Re: kłótnia w sprawie winietek. co robić? 11.12.07, 17:20
        zrób 2 tablice, karta wilekości A3, albo kilka A4 ładnie połączonych.
        Jeśli restauracja nie ma tablic, to słyszałam, że dziewczyny kupuja
        kawałek ładnego materiału i tym zasłoniają styropian.
      • alexls Re: kłótnia w sprawie winietek. co robić? 11.12.07, 17:29
        Moze takie rozwiazanie Ci pomoze:
        Zrob cos w rodzaju "sektorow z numerami" jesli stoliki sa zlaczone
        lub po prostu ponumeruj stoliki.
        Przy wejsciu na sale alternatywa do tablicy moze byc stolik, na
        ktorym sa poustawiane blizniacze winietki z nazwiskiem i numerem
        sektora lub stolika, gdzie maja szukac swojego miejsca.
        Na tym stoliku moze rowniez wyladowac " ksiega gosci", zdjecie
        Mlodej Pary w pieknej ramce, kwiaty oraz drobny poczestunek
        (lizaczki na przyklad), ktorymi sie maluszki beda czestowac. Tu
        wariantow moze byc wiele. Praktyczna a zarazem ciekawa ozdoba sali
        weselnej.
        Zdecydowanie polecam winietki na weselu dla 200 gosci!! Nie wazne
        czy to remiza czy piekna restauracja. Jest troche glowkowania, ale
        potem mozna uniknac niesmacznych sytuacji o ktorych dziwczyny juz
        pisalysmile
    • cotti Re: kłótnia w sprawie winietek. co robić? 11.12.07, 19:31
      nie wiedziałam, że to się nazywa winietki smile
      ale zdecydowanie jestem za - goście mogą skupić się na powitaniu Państwa Młodych
      a nie nerwowo rozglądać, gdzie usiądą.
      A i tak potem, w razie potrzeby, następują roszady winietek wink
    • titta Re: kłótnia w sprawie winietek. co robić? 11.12.07, 20:50
      Przy takiej liczbie gosci map rozmieszczenia powinno byc kilka, w
      latwo dostepnych miejscach. I oczywiscie takiej wielkosci zeby byly
      latwo czytelne.
    • kingadaw Re: kłótnia w sprawie winietek. co robić? 11.12.07, 21:11
      co robić? Obstawiać przy swoim! Miałam i ani przez chwilę nie żałuję

      Najlepszy argument:

      kamelia04.08.2007 napisała:

      > 1. nie ma biegu do miejsc, kto pierwszy ten lepszy
      > 2. zamieszanie z polowaniem na miejsce trwa dłużej niz odszukanie
      > swojego nazwiska
      • izazdo program do rozsadzania gosci 12.12.07, 09:23
        POLECAM!


        www.perfecttableplan.com/
        Rewelacja, rozsadza gosci automatycznie na podstawie danych, ktore
        mu podamy (wprowadzajac nazwisko okreslamy, kto jest z kim w parze,
        kto powinien siedziec blisko siebie, a od kogo jak najdalej). Mozna
        przetestowac wiele rozwiazan, a ostateczne wydrukowac.

        U nas bedzie:

        - Alfabetyczna lista gosci (pod haslem "Znajdz miejsce zarezerwowane
        dla Ciebie") z przypisanym stolikiem (np. Jan Nowak, loża nr 4)

        - wydruk z tego programu, przedstawiajacy plan sali (gdzie ta loza 4
        jest)

        - winietki na stolach (bo do lozy wchodzi 8-9 osob).


        Wesele na 130 osob.
        • dagps Re: program do rozsadzania gosci 12.12.07, 09:39
          jestem pod wrazeniem programu

          nam winietki przydaly sie z kilku wzgledow
          wesele bylo na mniej niz 60 osob, a wsrod tych 50 kilku dwie brygady po 9 osob,
          ktore ze soba nie rozmawiaja od kilkunastu lat, a obie dla nas wazne. jestesmy
          takim lacznikiembig_grin i zeby sie te brygady nie musialy skrecac siedzac blisko
          siebie ustawilismy winietki tak, zeby sie za bardzo nie widzieli, nie mijali
          zbyt czesto, a jednoczesnie byli blisko roznych "lacznikow". udalo sie wszystko
          rewelacyjnie. co do szukania miejsc, bywa to klopotem, ale mniejszym niz
          szukanie sobie miejsca bez winietki - wyobrazasz sobie kogos z brygady komu
          zostalo miejsce tylko obok kogos z brygady przeciwnej? bez lacznikow pomiedzy?
          uuu, popsulo by sie nasze przyjecie. ewentualnie swiadek moze wskazac miejsca
          niektorym, ktorych zna.
          ja na weselach nie mam problemu ze znajdywaniem swojego nazwiska.
          • olkao Re: program do rozsadzania gosci 12.12.07, 10:54
            W nas było około 100 osób, żadnych winietek, ani wyznaczonych
            miajsc, każdy siedział gdzie chciał i nie powstał z tego żaden
            problem... Nawet maluteńki... Więc w ogóle nie rozumiem w czym rzecz?
            • kamelia04.08.2007 tylko tak ci sie wydaje, że 12.12.07, 11:31
              nie ma najmniejszego problemu.

              Jeśli jestes panna młodą lub swiadkową to nie musisz się tym
              interesować, bo dla ciebie miejsce jest już przygotowane.

              W całym ferworze własnego wesela tez nie zauważasz, że jest wyścig
              do miejsc, że część gości zamiast spiewac ci sto lat i wznosic toast
              poleciała zajmowac miejsca i że goście, którzy weszli na końcu
              błąkaja sie w poszukiwaniu np. dwóch koło siebie miejsc.


              Nie widzisz tego, dletego, że wchodzisz pierwsza na salę i wiadomo
              gdzie bedziesz siedzieć (a i to tez nie jest do końca oczywiste, bo
              słyszałam o takim weselu, na którym pannę młodą chciała posiąść
              chrzestna pana młodego)
              • olajla Re: tylko tak ci sie wydaje, że 12.12.07, 12:03
                Ło matko, Kamelio, mam nadzieję, że to tylko przejęzyczenie i że
                chciała ją tylko podsiąść... smile))))))))
                • dagps Re: tylko tak ci sie wydaje, że 12.12.07, 12:06
                  hahahasmile dobresmile

                  no u nas bez winietek byloby nerwowo, wciaz bysmy sie bali czy czasem ktos nie
                  siedzi obok kogos z kim sie 15 lat temu poklocil o powazna sprawe i teraz ma nam
                  za zle ze o nich nie zadbalismy.

                  na jedynym weselu na jakim bylam bez winietek siedzialam przepchnieta przez
                  cioteczke wypijajaca duza ilosc alkoholu i spiewajaca wraz z jej sasiadami -
                  kompanami strasznie glosno wprost do ucha. gdyby tam byly winietki nie wierze ze
                  tam by mnie mlodzi posadzilismile
                • kamelia04.08.2007 Re: tylko tak ci sie wydaje, że 12.12.07, 12:15
                  jedna z dziewczyn opowiadała, że chrzestna swiezo poslubionego męża
                  usiadła na jej miejscu, bo tam jej sie dobrze miało rozmawiac z
                  jakąs krewną, a panna młoda może sobie usiąść gdzie indziej.

                  panna młoda wyperswadowała jednakże owej chrzestnej ten zamiar,
                  chrzestna odeszła na swoje miejsce bardzo obrazona. Pamiętam z tej
                  historii, że stoły nie stały w podkowę, tylko inaczej
                  • olkao Re: tylko tak ci sie wydaje, że 12.12.07, 12:17
                    Ja tam bym nie wyganiała chrzestnej...
                    Zresztą na własnym weselu zmieniałam co chwila miejsce, bo z każdym
                    chciałam pogadać (i tak sie nie udałowink a na przygotowanym dla mnie
                    miejscu siedziałam tylko przez chwilęsmile
                  • olajla Re: tylko tak ci sie wydaje, że 12.12.07, 12:19
                    Współczuję takiej sytuacji. To już chyba ewidentnie brak kultury
                    osobistej. Nie potrafię inaczej tego nazwać.
                    • olkao Re: tylko tak ci sie wydaje, że 12.12.07, 12:25
                      olajla napisała:

                      > Współczuję takiej sytuacji. To już chyba ewidentnie brak kultury
                      > osobistej. Nie potrafię inaczej tego nazwać.

                      Prawda! Ale moje wesele nie jest odpwiednim miejsce i okoliczanością
                      do wychowywania innych (szczególnie dorosłych...)
                      • olajla Re: tylko tak ci sie wydaje, że 12.12.07, 12:36
                        Ale do czego jest ten komentarz? Kto tu mówi o wychowywaniu?
                • kamelia04.08.2007 Re: tylko tak ci sie wydaje, że 12.12.07, 12:20
                  o kurka, własnie zauważyłam literówke, o mało nie brechnęłam ze
                  smiechu. Chodziło o poDsiadanie a nie o posiadanie
            • madziunia2 Re: program do rozsadzania gosci 12.12.07, 20:51
              I tu się z Toba mnie zgodzę.
              Ostatnio bylismy na weselu na 110 osób. Winietek nie było. Do stołów były urzadzane wręcz biegi.
              Niestety musielismy usiąść koło ludzi, których wcale nie znaliśmy. Nie skarżylismy sie młodym na ta sytuację, bo co to by dało. Co nie zmienia faktu, że nie czulismy sie zbytnio komfortowo w tej sytuacji
    • ann_czy Re: kłótnia w sprawie winietek. co robić? 12.12.07, 13:28
      winietki oczywiście obowiązkowo, na jednym weselu na którym byłam bez winietek
      oczywiście, świadkowie siedzieli w rożnych końcach sali, obok młodych usiadły
      ciotki, na drugim, znaliśmy tylko 4 osoby, reszta rodzina młodych,
      potrzebowaliśmy 6 miejsc, oczywiście były porozrzucane po całej sali, nikt nie
      chciał sie przesunąć, trochę psuje klimat weselny, taka bieganina i szukanie
      miejsca.
    • rycerzowa Re: kłótnia w sprawie winietek. co robić? 12.12.07, 15:46
      Jak wcześniej poinformować gości, gdzie jest czyje miejsce?
      (Chodzi o wariant z winietkami).
      Umieścić plan w internecie, jeśli ma się swoją stronę ślubną.
      Albo powysyłać w mailach do wszystkich tych gości, czyje adresy się ma. Z
      rachunku prawdopodobieństwa wynika, że każda choćby najstarsza ciotka, choćby z
      najgłębszej prowincji, ma wśród bliskich posiadacza internetu.
      A te wyjątki potwierdzające regułę, swoje miejsce szybko znajdą, przy pomocy
      życzliwych współweselników.
      • marllen_ka Re: kłótnia w sprawie winietek. co robić? 12.12.07, 19:30
        dzięki Wam bardzo za rady, z których na pewno skorzystamsmile musze pokazać mojemu
        N. Wasze wypowiedzi, a wtedy może zmieni zdanie na ten temat. Ale musze
        przyznać, że te opowieści na temat ciotki zrobiły na mnie wielkie wrazenie.
        teraz na pewno będę twardo upierać sie przy swoim
    • agol54 Re: kłótnia w sprawie winietek. co robić? 13.12.07, 22:12
      A ja byłam na weselu gdzie były winietki i to one były całym sprawcą zamieszaniasmile
      Faktycznie nie było tablicy informującej na początku, no ale że to modne to
      winietki były. Reasumując i tak po obiedzie każdy siedział gdzie chciał-na pewno
      nie na swoich miejscach. nawet osoby skłócone ze sobą zaczęły rozmawiać po
      poprzemieszczaniu sie goścismile

      W moich stronach zwyczaj mało znany i niepopularny i pewnie długo jeszcze nie
      będzie popularny bo winietki będą raczej odbierane jako sadzanie kogoś na siłę
      przy kimś, a mimo iż nam by się wydawało że takie ustawienie jest ok, to w
      rzeczywistości niekoniecznie tak musi być.

      Na naszym weselu na pewno winietek nie będzie z w/w powodówsmile
    • iizabelaa Re: kłótnia w sprawie winietek. co robić? 14.12.07, 12:08
      Ja na swoim weselu nie miałam winietek ,ale jeśli ty chcesz je mieć to postaw na
      swoim .
    • olimpia_b81 Re: kłótnia w sprawie winietek. co robić? 14.12.07, 12:31
      no wlasnie ja mam zonka z tego powodu
      z jednej srony bym chciala,bpo chce aby blisko mnie siedzieli mlodzi ludzie a nie ciocie-klocie
      z drugiej-martwi mnie ze moze byc lekko zamieszania,ze ktos szuka miejsca i sie obraza ze siedzi gdzies tam
      pytanko: kiedy rozkladalyscie winietki?ja jade na sale dzien przed i w sumie moze nie byc jeszcze przeciez nakryte-to co,przeciez obsluga nie rozlozy??
      • przytul.anka Re: kłótnia w sprawie winietek. co robić? 14.12.07, 12:51
        1. świadkowie mieli plany usadzania gości, ale i tak goście sobie sami poradzili.
        2. winietki rozkładała obsługa, ale musiały być wcześniej ułożone kolejno.
        3. kilka wieczorów straciliśmy na usadzenie gości, ale dzięki temu uniknęliśmy
        zamieszania.

        To tyle w temacie z mojego doświadczenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka