Dodaj do ulubionych

zaproszenia - z dziećmi?

05.01.08, 19:36
mamy dużo znajomych, którzy mają małe dzieci - od noworodków po 5-letnie.. czy
nie obrażą się jeśli na zaproszeniu będzie, że zapraszamy tylko ich, bez "z
rodziną"? małe dzieci mogą być kłopotliwe na weselu.. wy zapraszacie z dziećmi
czy bez? czy może urazić naszych znajomych zaproszenie na wesele bez ich pociech?
Obserwuj wątek
    • vocativa Re: zaproszenia - z dziećmi? 05.01.08, 19:42
      My zapraszamy z dziećmi.To jest oczywiście Twój wybór jak zrobiszsmile
      Masz racje,że dzieci mogą być kłopotliwe,ale z drugiej strony ten
      kłopot będą mieli w głównej ich rodzice(no chyba,że rzeczywiście np.
      w cichym, wzruszającym momencie jakieś dziecko zacznie płakaćwink
      Wybadaj jednak dobrze sytuację Twoich poszczególnych znajomych,żeby
      sie nie okazało,że ktoś nie przyszedł dlatego że nie miał z kim
      zostawić dzieckasmile
      Pozdrawiam serdeczniesmile
    • kavainca Re: zaproszenia - z dziećmi? 05.01.08, 19:47
      My robimt impreze w restauracji i nie zapraszamy dzieci, bo
      całonocna impreza z całą pewnością nie jest dla dzieci. Na sylwestra
      też przychodzi sie bez dzieci, a w końcu czym to sie różni??!!!
      • iwona_joz Re: zaproszenia - z dziećmi? 05.01.08, 19:52
        my tez planujemy całonocne wesele i boję się tego, że w połowie nocy ludzie
        zaczną uciekać bo dzieciom zachce sie spać..
      • azjak Re: zaproszenia - z dziećmi? 05.01.08, 22:37
        Czym się różni Sylwester od wesela? big_grin Myślę, że znalazłoby się kilka wink różnic.
        Ja w zasadzie widzę teraz tylko jedną cechę wspólną - obydwie imprezy trwają w
        nocy smile.
        • kavainca Re: zaproszenia - z dziećmi? 05.01.08, 23:12
          no i jeszcze
          pije sie sporo i niekoniecznie kulturalnie , tańczy się do białego
          rana przy głośnej muzie
    • mash_k Re: zaproszenia - z dziećmi? 05.01.08, 23:17
      No jeszcze zalezy gdzie robisz wesele.
      ja nie wyobrazam sobie robic bez dzieci, bo wiele osob bedzie dojezdzac na nasz
      slub, no i dzieci na kilka dni w domu nie zostawia (jak sadze).
      My , mimo ze mamy w restauracji, w poblizu ( w hotelu, domu goscinnym etc)
      bedziemy mieli doslanie jeden, dwa pokoje, by wszystkie dzieci mozna tam
      polocyc, a jeden rodzic by mial dyzur..przegadalismy, ze lepiej tak, niz gdyby
      wszyscy mieli by musiec opuscic zabawe z powodu dzieci.
      jesli robic w kmpleksie, gdzie przy restauracji jest hotel - po problemie, jesli
      to tylko lokal restauracyjny, zorientuj sie jak z zakwaterowaniem w poblizu (by
      mozna bylo pieszo dojsc)
    • kamelia04.08.2007 to jest wesele, a nie kinderbal 05.01.08, 23:32
      impreza dla dorosłych w godzinach "dorosłych", na imieniny nikt nie
      ciaga ze soba dzieci i nie gardłuje, że dziecko musi byc na
      imieninach bo to tez członek rodziny.
      Co ma czlonkostwo w rodzinie do imprezy dla dorosłych?
      • iwona_joz Re: to jest wesele, a nie kinderbal 06.01.08, 11:41
        i o to chodzi! ja tez tak myślę.. że dzieci powinno sie zostawić w domu! ale ja
        sama matką nie jestem i nie potrafię się wczuć w taka rolę.. ale chyba nikt się
        nie poobraża. a więc decyzja podjęta - bez dzieci!!! dzięki za wszystkie rady.
        • memphis90 Re: to jest wesele, a nie kinderbal 06.01.08, 18:51
          Cóż, w mojej rodzinie nie ma zwyczaju zapraszania dzieci. Często nie zaprasza
          się nawet tych dorosłych - ze względów lokalowo-oszczędnosciowych. Trudno
          zapraszać iluśtam wujków z żonami, ich dziećmi z małżonkami (i pewnie jeszcze
          ich dziećmi). U nas z reguł jest zaproszenie dla jednej-dwóch par na rodzinę i
          sami decydujemy, kto z nas pójdzie. CO do małych dzieci - rodzice z reguły
          cieszą się, ze mogą odpocząć i pobawić się bez maluchów.
    • iizabelaa Re: U nas nie było dzieci 06.01.08, 14:15
      byłam na weselu gdzie dzieci podczas pierwszego tańca młodej pary
      biegały po parkiecie i się śmiały w głos, tragedia!!!!!
      Także u nas dzieci nie było, ale nikt się nie obraził bo ich rodzice
      także uważali że wsele to nie impereza dla dzieci i że lepiej się
      bawią gdy nie mają pociechy przy sobie.
    • lilia111 Re: zaproszenia - z dziećmi? 06.01.08, 15:54
      Ja już jestem po...sadJeżeli chodzi o dzieciaczki na weselu to nie
      polecam.Najlepiej na zaproszeniu napisać po prost samą parę.Często przez dzieci
      uciekają goście wcześniej do domu.
      • mmmmarta Re: zaproszenia - z dziećmi? 06.01.08, 15:57
        Mam ten sam problem. Pomimo, że do zaproszenia jest tylko trójka
        dzieci ale....teściowa stwierdziła, że skoro ślub jest z noclegiem
        to ona nie widzi problemu aby jej synuś (brat mojego R.) zabrał
        swoje dziecko. Pewnie, o 23 zaknie je w pokoju na 4 spusty? Nie
        wyobrażam sobie tego. Skończy się pewnie na tym, że oboje rodziców
        pójdą z dzieckiem o 23 spać a tego nie chcę! I jak to wytłumaczyć
        teściowej?!
        • katarzyna821 Re: zaproszenia - z dziećmi? 06.01.08, 16:54
          my bedziemy zapraszać z dziećmi bo nie wyobrażam sobie zeby moja
          siostra zostawiła 2 letniego synka w domu. wynajmiemy dla dzieci
          jeden pokój i jak będą już marudne położy sie jej spać. Zamierzamy
          wynająć opiekunkę na całą noc aby sie dziećmi zajeła, a rodzice w
          każdej chwili będą mogli do nich zajrzeć. I po problemie. Nikt sie
          nie obrazi i chyba nie ucieknie z wesela o 23 bo dziecko chce spać.
          Pozdrawiam
    • mash_k Re: zaproszenia - z dziećmi? 06.01.08, 17:31
      przyznam ze ja nie wyobrazam sobie swojego weslea bez dzieci, bo to wszsytko
      rodzina najblizsza.
      Jesli rzeczywiscie, to dzieci jakichstam znajomych, z ktorymi (dziecmi) nie
      jestes jakos szczegolnie zwiazana, to pewnie zadne faux-pas by nie zapraszac..
    • aniasa1 Re: zaproszenia - z dziećmi? 06.01.08, 18:02
      Zdecydowanie: bez dzieci. Tymbardziej jesli trzeba za nie placic. To jest
      impreza dla doroslych, dla dzieci robi sie urodzinki w Mcdonaldzie. Ale jsli ta
      sa dzieciaki bardzo bardzo bliskiej rodziny to chyba musisz pozostawic decyzje
      rodzicom.
      My wreczajac zaproszenia mowilismy ze to impreza bez dzieci.
    • emka_waw Re: zaproszenia - z dziećmi? 07.01.08, 13:29
      Tu zacytuję swój dawny wpis z forum (wątek wraca jak bumerang):

      Z własnego podwórka:

      Brałam ślub w rodzinie jako prawie ostatnia osoba, tak więc
      siostrzenic i siostrzeńców jest u mnie zatrzęsienie. Zapraszałam
      rodziców z dziećmi, zostawiając ich decyzji, czy zabiorą je czy nie.
      Oto garść moich obserwacji:
      - przyszły wszystkie dzieciaki nie potrzebujące stałego nadzoru
      rodziców, czyli tak od pięciu lat w górę.
      - co do młodszych, rodzice szalenie byli szczęśliwi mogąc wtrynić je
      jakiejś opiekunce i poszaleć przez całą noc. Wyjątkiem była dwójka
      maluchów, bo opiekunka, niestety, nawaliła i nie przyszła. Problemów
      nie stwarzały, wózek stał przy stole, a dzieciaki tańczyły na rękach
      rodziców, i żadne nawet nie miauknęło, przysypiały co jakiś czas,
      dostawały flachę żarcia, i tyle, do domu pojechały po oczepinach.
      - wszystkie dzieciaki, zarówno dziewczynki jak i chłopcy, były
      strasznie przejęte imprezą, wybieraniem strojów, tańcami, tortem, i
      strasznie szczęśliwe, że mogły przyjść - każde mówiło mi to z milion
      razy smile
      - dzieciaki od razu przełamały bariery komunikacyjne pomiędzy obiema
      rodzinami, zawiązały jedną wielką wspólną sitwę, szalały na
      parkiecie, po ogródku, w górę i dół po schodach (piętrowa
      restauracja), nawzajem się pilnowały, szukały mam, wycierały nosy,
      dawały pić, przedstawiały całej rodzinie nowych znajomych; i nikt
      nawet nie nabił sobie guza i nie stłukł szklanki.
      - jedna trzynastolatka zwierzyła mi się, że ostatnio rodzice byli na
      takim weselu, gdzie nie zapraszali dzieci, i ona poczuła się bardzo
      dotknięta, cytuję "a dzieci to nie rodzina?".
      - na oczepinach welon złapała 10-latka, a krawat 13-latek. Ubaw był
      po pachy, i dzieciaki musiały zatańczyć poleczkę, a nowa 'panna
      młoda' chodziła w welonie aż do rana smile)))))))))) I jakoś nikomu nie
      to nie przeszkadzało, bo w końcu oczepiny to tylko zabawa.
      - kolejka po tort w pierwszej kolejności składała się oczywiście z
      dzieci, i specjalnie kroiłam im duuuże kawały - zasłużyły sobie na
      to, pięknie bawiąc się i wszystkich dookoła smile))

      I jeszcze jedna uwaga, dotycząca kondycji dzieci na weselu - to
      rodzice padli prędzej niż dzieci, dzieci trzeba było niemal siłą
      wyciągać z imprezy smile
      • mozambique Re: zaproszenia - z dziećmi? 07.01.08, 13:39
        i ja zaytuje siebei :

        taki temat pojawia sie tu z regularnei co 2 tygodnie

        wywołując okrzyki swietego oburzenie ze strony tych , kórzy nie
        wybrazajac soebie odsatwienia dziecięcia od spódnicy na jedną noc i
        obrazaja sie na całe zycei za to ze panstwo młodzi nie chcą bachorów
        na całonocnej imprezie za kórą zresztą sami płacą.
        • emka_waw Re: zaproszenia - z dziećmi? 07.01.08, 14:20
          Kulturalni ludzie mogą sobie co najwyżej nie życzyć dzieci na
          weselu, a nie "bachorów", to tak na marginesie.

          Każdy ma prawo do takiego wesela, jakie dla siebie i swoich gości
          uznaje dla najlepsze smile
          • onlymaj Re: zaproszenia - z dziećmi? 08.01.08, 20:33
            dobrze, że nie tylko ja mam ten dylemat. tzn decyzja w zasadzie
            podjęta - na szczęście tych dzieci nie byłoby za dużo, ale
            zdycydowanie jestem za tym, żeby dzieci nie zapraszać
            • katarzyna821 Re: zaproszenia - z dziećmi? 08.01.08, 21:14
              dla mnie dzieci mojej siostry, kuzyna, itd to nie bachory tylko
              dzieci którym tez należy się szacunek. I jeśli zdecydują rodzice
              tych dzieci, że będą razem z nami bedę się bardzo cieszyć. kocham
              dzieci i traktuje je tak samo jak każdego innego członka rodziny.
              • dzidka-dwa Re: zaproszenia - z dziećmi? 08.01.08, 21:29
                Czytając to co piszecie, właśnie postanowiłam że na naszym weselu nie będzie
                dzieci. Po prostu na zaproszeniach będą tylko rodzice. W mojej rodzinie jest
                kilkoro małych dzieci, zaś w rodzinie mojego narzeczonego to już takie raczej
                starsze (koniec podstawówki, początek gimnazjum). Będziemy mieć problem z głowy,
                bo już zastanawialiśmy się, jak "sklasyfikować" te większe - mają siedzieć z
                rodzicami, czy przy osobnym stoliku dla dzieci? No i kwestia opłat.
                Ale.... właśnie sobie przypomniałam, że narzeczony ma chrześnicę w wieku
                gimnazjalnym !!! I chyba nie wypada jej nie zaprosić. A jak ją to i resztę
                dzieciarni sad Nie podoba mi się to. Też jestem zdania,że to nie kiderbal. i co
                robić ?
              • mozambique Re: zaproszenia - z dziećmi? 09.01.08, 12:19
                dla mnie dzieci mojej siostry, kuzyna, itd to nie bachory tylko
                > dzieci którym tez należy się szacunek

                a mozna wiedziec za co sznujesz te dzieci ???
                za urodzenie ?
                wiec dzieci obcych nie szanuejsz bo nie urodziły sie twojeum
                kuzynostwu ?

                ja d dzieci moge zywisc sympatie, zyczlisowsc, miłosc , złosć itp
                ael ludzi szanuje za to jakimi są a neikomu w jakeij rodzinie
                przypadło im sie urodzic
    • mmmmarta Ja bym chętnie zaprosiła ale.... 08.01.08, 21:44
      4 dzieci, wiek: 3, 4, 6 i 7 lat. Przyjęcie bez orkiestry na 18 osób.
      Boję się, że jak te 3-4 letnie dzieci (które są strasznymi
      przylepkami rodziców smile) zaczną być śpiące to rodzice pobiegną spać
      razem z nimi bądź całe przyjęcie okaże się być jednym wielkim
      ganianiem za dziećmi. Przyjęcie mamy z noclegiem ale i to nie
      załatwia problemu bo przecież nikt nie zamknie dzieci na trzy spusty
      w pokoju. I taki oto dylemat u mnie powstał smile nie do końca wiemy
      jak to rozwiązać smile
    • magdalinska Re: zaproszenia - z dziećmi? 09.01.08, 08:25
      my zapraszalismy bez gosci, jedna para jednak przyszła z dzieckiem
      (ok 4-5 lat), ale przynajmniej zapytala czy moze przyjsc z dzieckiem
      na chwile, posiedzi sobie do 21 i odwiezie je do rodzicow i zeby nie
      zamiawiac dodatkowego miejsca w restauracji - wcale nie mialam takie
      zamiaru smile druga para pojawila sie na 2 godz z dzieckiem 2 letnim -
      pozniej dziecko pojechalo do ich rodzicow, a oni wrocili na impreze.
      obrazila sie tylko daleka kuzyka - w 1 klasie gimnazjum, ze nie
      otrzymala zaproszenia...
      • magdalinska Re: zaproszenia - z dziećmi? 09.01.08, 08:25
        zapeaszalismy bez dzieci oczywiscie :p
        • mmmmarta Re: zaproszenia - z dziećmi? 09.01.08, 08:40
          Ja też bym chciała i nie chciała dzieci, jesli u mnie rodzice
          maluszków mogliby je odwieźć wcześniej do babć i dziadków, nie
          byłoby problemu ale ślub 30km od Wrocławia i troszkę ciężko by było :
          ( ciągle mamy ten dylemat nie rozwiązany, także śledzę wątek z
          zaciekawieniem ;o)
          • nati.82 Re: zaproszenia - z dziećmi? 09.01.08, 09:01
            Nie rozumiem jednego: z jakiej racji rodzice mają sie obrażać, że
            zostali zaproszeni bez dzieci?
    • j.jazgarska Re: zaproszenia - z dziećmi? 09.01.08, 09:41
      Ja - będąc młodą mamą (raz - Krzyś miał 3 miesiące, drugi raz - miał
      pół roku) byłam szczęśliwa idąc na wesele z mężem bez dzieckasmile.
      Zaproszenie było dla całej naszej trójki, ale podjęliśmy taką
      decyzję i okazała się ona dobra. Krzyś spędził noc u babci, my się
      wybawiliśmy.
    • k_anilorak Re: zaproszenia - z dziećmi? 09.01.08, 15:09
      Ja zapraszam bez dzieci. Będzie tylko jedna 6 letnia kuzynka której
      nie będzie z kim zostawić (całą rodzinę mam przyjezdną a ciezko
      zostawic komuś dziecko na cały weekend). Ale to już załatwione że
      jak będzie zmęczona to zostanie zapakowana do taxówki wraz z moją
      babcią i odesłana do domu mojej mamy gdzie będą zapewne nocować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka