Witajcie dziewczyny ponownie. Ponownie liczę na Waszą pomoc
Ustalamy menu iiiii tak mi się wydaje, że to trochę łyso wygląda.
Mój N pyta się mnie "a co Ty byś jeszcze chciała" a ja sama kurcze
nie wiem

co nie zmienia faktu, że ślub dopiero we wrześniu a mnie
męczą koszmary o pustym stole - bbbrrrr. Moje menu prezentuje się
następująco. Przyjęcie ślubne od 17-1 w nocy na 18 osób:
obiad
jakaś zupka (nie wiemy czy rosół czy krem brokułowy - to nie ważne)
2 mieska na osobę
kluseczki i ziemniaczki
bukiet surówek
deser:
tort i ciasta, kawa, herbata
zimna płyta
półmiski wędlin
sałatki
pomidorki, ogórki, sery
Ciepła kolacja
tutaj jest dylemat - robić dwa dania czy tylko jedno na tak krótkie
przyjęcie? Generalnie martwi mnie zimna płyta i ciepła kolacja.
Doradźcie coś - co można dodać, bo mnie się naprawdę zaczyna
wydawać, że jest tego jakoś mało....tylko nie bardzo wiem co można
do zimnej płyty dodać, o ciepłej kolacji nie mówiąc

Ratunku bo
mnie nerwy zżerą!