Dziewczyny i przyszedł czas na mnie, mierzyłam taką suknię dziś:
www.karina.net.pl/ koleckja Vintage suknia Chantal, w sumie nawet
dobrze się w niej czułam, już wszystkie po niej były beznadziejne...
Jeśli na nią się zdecyduję muszą mi uszyć w salonie, ale mam pytanie, ponieważ
ta suknia z tyłu ma jakby łezkę na plecach i prześwitującą koronkę, więc
absolutnie biustonosz odpada

Zastanawiam się jak z tego wybrnąć, ma w sumie
miseczki utwardzane, ale nie wiem, może jakieś silikonowe wkładki?
Testowałyście na sobie taki wynalazek?

Zaznaczam, że noszę 80B, czasem C
Jest też druga opcja podszycie tyłu materiałem i ewentualna bardotka, ale
równocześnie likwidacja łezki

Jak wy to widzicie?
Dzięki za opinie
A może macie w zbiorach zdjęć podobną suknię?