myszka_84 10.03.08, 20:37 Poszukuję poradni w Warszawie, takiej rozsądnej (wyrozumiałej, normalnej), w której dałoby szybko załatwić spotkania (najlepiej wszystko przy jednym spotkaniu) ew jakiś inny pomysł jak to załatwić-ominąć... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
m.dawid Re: poradnia rodzinna 10.03.08, 21:50 podbijam i tez prosze o namiary... Odpowiedz Link Zgłoś
myszka_84 Re: poradnia rodzinna 11.03.08, 13:01 a może chociaż ktoś ma chociaż znajomych którzy by to podpisali bez uczęszczania na zajęcia? Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 znów religia instant 11.03.08, 13:17 Możecie nie brać ślubu w Kościele katolickim. Cywilny ma swoje skutki prawne i to powinno wam wystarczyć, skoro chcecie na drodze do sakramentu uciekać się do oszustwa. Wiara zakłada trochę wysiłku, a branie ślubu konkordatowego przynajmniej odrobiny przywoitości i pozorów przygotowania. Na 3 półgodzinne spotkania was nie stać? Pewnie więcej czasu spędzacie na forum w celu przygotowań. Zatanówcie się po co Wam ślub sakramentalny w Kościele katolickim? Jak tylko dla zewnętrznych kwestii czy ze względu na rodzinę, to odważcie się być uczciwe wobec samych siebie i dajcie spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka_84 Re: znów religia instant 11.03.08, 13:39 Przepraszam ale wydawało mi się że prosiłam o pomoc a nie zjechanie mojej osoby za to jak postępuję, nie zamierzam słuchać o żadnej z metod NPR bo są jak dla mnie obarczone zbyt dużym błędem a na taki błąd pozwolić sobie nie mogę do końca 2009 roku i nie życzę sobie żeby fanatycy religijni krytykowali mnie za moje decyzje. Inne niż metody NPR też są dla ludzi i zdecydowanie wolę te niż naturalne więc nie myślę słuchać o czymś co mi się w życiu nie przyda. Jak nie chcesz pomóc to nie pisz wcale i nie denerwuj ludzi. A ślub kościelny nie jest ważny dla mnie ze względu na rodzinę moją czy narzeczonego tylko to przygotowanie jest dla mnie totalną bzdurą... Takie jest moje zdanie ty możesz mieć inne ale nie mam ochoty go poznawać, zachowaj je dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 Re: znów religia instant 11.03.08, 14:19 NPR nie należy do dogmatów katolickich, ale wyobraź sobie, że w tym naszym cudownym XXI wieku taka poradnia rodzinna jest jednym z nielicznych miejsc, gdzie można się coś dowiedzieć o swojej płodności i o metodzie, która pozwala wczesnie diagnozować problemy z zajściem w ciąże, zanim lekarze zaczną Cię wysyłać na masę badań - zwykle w złych momentach cyklu i nie wszystkich potrzebnych. Mitem jest bowiem cykl 28-dniowy z owulacją zawsze 14 dnia, czy w jakimś wąskim przedziale koło tego. Jak lekarz da ci progesteron od 15 dnia, a owulacji jeszcze nie było, to masz gwarantowany brak owulacji w cyklu... i kolejny miesiąc starań bez rezultatu. Metody objawowo-termiczne są bardzo skuteczne. PI=0.2 dla metody Roetzera, a to jest PI dla bardzo dobrze dobranej antykoncepcji hormonalnej. Nie ukrywam, że NPR ma jeden WIELKI MINUS, a mianowicie, że żeby mieć taką skuteczność, trzeba czasem ponad miarę odmawiać sobie seksu. I to drugie jest PRAWDZIWYM powodem, dla którego ludzie nie chcą stosować czystego NPR, a nie niska skuteczność. Odpowiedz Link Zgłoś
charlota Re: znów religia instant 29.03.08, 01:07 To forum ślubne a nie wykłady na temat npr... bystra_26 napisała: > NPR nie należy do dogmatów katolickich, ale wyobraź sobie, że w tym > naszym cudownym XXI wieku taka poradnia rodzinna jest jednym z > nielicznych miejsc, gdzie można się coś dowiedzieć o swojej > płodności i o metodzie, która pozwala wczesnie diagnozować problemy > z zajściem w ciąże, zanim lekarze zaczną Cię wysyłać na masę badań - > zwykle w złych momentach cyklu i nie wszystkich potrzebnych. > > Mitem jest bowiem cykl 28-dniowy z owulacją zawsze 14 dnia, czy w > jakimś wąskim przedziale koło tego. Jak lekarz da ci progesteron od > 15 dnia, a owulacji jeszcze nie było, to masz gwarantowany brak > owulacji w cyklu... i kolejny miesiąc starań bez rezultatu. > > Metody objawowo-termiczne są bardzo skuteczne. PI=0.2 dla metody > Roetzera, a to jest PI dla bardzo dobrze dobranej antykoncepcji > hormonalnej. Nie ukrywam, że NPR ma jeden WIELKI MINUS, a > mianowicie, że żeby mieć taką skuteczność, trzeba czasem ponad miarę > odmawiać sobie seksu. I to drugie jest PRAWDZIWYM powodem, dla > którego ludzie nie chcą stosować czystego NPR, a nie niska > skuteczność. Odpowiedz Link Zgłoś
kaamilka Re: znów religia instant 11.03.08, 14:08 Zgadzam się w 100% z bystrą. I wiele takich wątków mnie złości. Ja jakoś przeżyłam i nauki przedmałżeńskie i poradnie rodzinną. Religia katolicka to nie jest supermarketem z którego wybieramy co nam się podoba, a resztę omijamy... No cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
agaa-hcm Re: znów religia instant 11.03.08, 14:25 popieram. ja sama byłam bardzo podobnie nastawiona do NPR i całego tego 'zamieszania' związanego z naukami, poradniami itd. Ale zmieniłam zdanie o 180st. Dużo się nauczyłam, metoda może owszem na dzisiejsze czasy nie należy do pierwszorzędnych metod antykoncepcyjnych, ale przy odpowiednim ZAPLANOWANIU rodziny jest wprost idealna! Nie zrozumie tego, kto w takiej poradni nie przesiedział tych conajmniej 2 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 sprostowanie 11.03.08, 14:26 Wymagane pzred ślubem kościelnym elementy przygotowania nie są elementami wiary, jednak jak ktoś się decyduje na slub w tym Kościele, to po prostu musi spełnić warunki przez niego stawiane. Samo nauczanie Kościoła dzieli się na pewne grupy, które mają różną moc wiążącą przeciętnego katolika. Pewne rzeczy są do wyboru - katolik NIE MUSI np. modlić się na różańcu. Wymagane jest pewne minimum... reszta w zależności od potrzeb konkretengo człowieka. Polecam: sporniak.blog.onet.pl/2,ID272950452,index.html Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: sprostowanie 26.03.08, 11:17 Z całym szacunkiem, ale mnie denerwują właśnie wasze posty. I co, mam przez to nie uczestniczyć w tym forum? Wszystkie jesteśmy pannami młodymi, i w większości katoliczkami. Ale nie musimy zgadzać się ze wszystkim co mówi i czego żąda KK. Czy gdyby KK kazał Ci golić głowę w Środę Popielcową, albo palił na stosach wdowy jak kiedyś, też byś się zgadzała? Wszyscy mamy swój rozum i swoją wolę. Ja nie chcę poradni, a mimo to uważam się za bardziej wierzącego człowieka niż większość spotkanych w różnych wspólnotach ludzi. Wiara to kwestia sumienia i tego, w co wierzymy i jak wcielamy dobro w życie, nie jest zbiorem zakazów i nakazów. A ja nie jestem bezmyślnym zwierzęciem, żeby nie zadawać pytań. A moim zdaniem KK za bardzo ingeruje w intymność jednostki. Nie jestem przeciw NPR. Dobrze jest dla kobiety znać swoje ciało, to pomaga wykryć wcześniej wiele chorób i nieprawidłowości. Ale jako antykoncepcja jest maksymalnie nieskuteczna i żadne wasze wskaźniki tego nie zmienią. Miałam do czynienia z kilkunastoma osobami prowadzącymi wykłady, rekolekcje itd na ten temat. Dla nich NPR jest skuteczna, choć każda z tych rodzin ma przynajmniej jedno dodatkowe, nieplanowane dziecię, to był to, cytuję "Dar Boży, a darów się nie oddaje, daru się nie wlicza do statystyk". Twoje dyrdymały na temat minimum, co katolik powinien robić też jest do nicze, jeśli chodzi o kwestie formalne przygotowań do ślubu kościelnego. A poradnia to pomysł nowy i nietrafiony. Moja mama i siostra jej nie miały, czy oznacza to, ze nie są katoliczkami, że ich przysięga była nie ważna? A może po prostu jest to głupota jakiegoś dostojnika kościelnego? Odpowiedz Link Zgłoś
izazdo chyba cos ci sie pomylilo 27.03.08, 12:31 1. pieprzysz glupoty, bo Kosciol NIGDY nie palił wdów na stosach pogrzebowych razem z mezami - chyba pomylilo ci sie ze "Stara Basnia", tak bylo w Polsce w czasach PRZEDchrzescijanskich i jeszcze kilkadziesiat lat temu w HINDUISTYCZNYCH Indiach. 2. moja mama przez 28 lat malzenstwa stosowala NPR i w ciaze zaszla 2 razy, obie z siostra jestesmy planowane (ja po 2 latach malzenstwa, siosra 4 lata po mnie - to ja bardzo o nią prosilam). Przegladalam jej zeszyt obserwacji, owulacje miala regularnie, seks tez nie byl od swieta. Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: chyba cos ci sie pomylilo 01.04.08, 12:05 Po pierwsze nie przeklinaj - łamiesz w ten sposób regulamin. Po drugie nie napisałam, że kościół palił wdowy wraz z mężami. Wdowy płonęły jako czarownice ze względu na dziedziczenie, dlatego często były denuncjowane przez krewnych. Polecam książkę Utrio Kaari "Córki Ewy. Historia kobiety europejskiej". Fajnie, że Twojej mamie się udało mieć tyle dzieci, ile chciała. To pierwszy przypadek, o którym słyszałam. Ale niczego nie udowadnia. Różne kobiety mają różną płodność, różny cykl i są różnie aktywne seksualnie. Nie wszystkie kobiety mają regularne owulacje, a seks nie od święta...cóż dla każdego to znaczy co innego. Twoja matka zaznaczała w zeszycie każdy stosunek? To bardzo romantyczne. Ja chyba nie chciałabym mieć takiej wiedzy o relacjach moich rodziców... Odpowiedz Link Zgłoś
myszka_84 Re: znów religia instant 11.03.08, 14:27 Ale nie uważasz że jest to moja decyzja i nikt nie ma prawa do jej krytykowania? niech zatrzyma swoje zdanie dla siebie. szukam pomocy a nie awantury. NPR jest dla mnie nieprzyswajalne i niedopuszczalne więc nie zamierzam ani przez godzinę się tym zajmować, wystarczy że na kursie wysłuchałam godzinną krytykę odnośnie stosowania pigułek. dziękuję, wystarczy mi. Odpowiedz Link Zgłoś
agaa-hcm Re: znów religia instant 11.03.08, 14:31 oczywiście ze to Twoja decyzja i zrobisz i tak, tak jak uważasz. Bystra przekazała Ci tylko informacje jak to jest z punktu widzenia KK i Katolika, którym jesteś, bo chcesz wziąść slub koscielny. Wiem, ze istnieje cos takiego jak kursy weekendowe... Moi znajomi poszli do doradcy i powiedzieli, że już te trzy spotkania przeszli i podobno im podpisała bez problemu....Probowac można roznych sposobów... Odpowiedz Link Zgłoś
m.dawid Re: znów religia instant 11.03.08, 14:49 Czytam ten wasz napad na autorke watku i sie zastanawiam gdzie w nim miejsce na chrzescijanski punkt widzenia i chrystusowe podejscie do sprawy... Najlatwiej potepic i kazac nie brac slubu kościelnego - prosta sprawa, nikt sie nie zapytal czemu ta dziewczyna nie chce brac udzialu w wizytach w poradni rodzinnej, czemu jest zle nastawiona do metod naturalnych. Ja bylam na kursie przedmalzenskim , ktory bardzo mi sie podobal i sporo wniosl do naszego zwiazku - byl na nim takze 2 godzinny wyklad doradcy zycia rodzinnego na ten temat - dostalismy materialy, omawialismy szczegoly stosowania metody - nie widze powodu zeby teraz przez kolejne 3 spotkania sluchac tego samego, chyba mi nie powiececie ze dowiem sie nowych rzeczy??? Tez chcialabym zalatwic sprawe jednym spotkaniem - i nie uwazam zeby to czynilo ze mnie potepiona na wieki i pieczetowalo moj rozwod z kosciolem katolickim. Samo rysowanie wykresow nie jest specjalnie skomplikowane , jesli ktos bedzie chcial ta metode stosowac to bedzie, jesli nie to nie zmienia tego 2 spotkania wiecej w poradni rodzinnej. Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 chrześcijaństwo nie jest tolarancyjne wobec grzech 11.03.08, 15:15 Chrześcijaństwo nie jest tolerancyjne wobec grzechu, a katolik ma wręcz obowiązek upominać bładzących i samooszukujących się współbraci (tak samo w kościołach protestanckich - tam nie ma problemu mocno interweniować w przypadku seksu przedmałżeńskiego - aż do wykluczenia z koscioła włącznie). Krytykę wywołało podejście panny pt. "załatwić-ominąć". Wiem jaki jest poziom i podejście w poradniach - co drugi intruktor jest niedouczonym indoktrynerem, który zamiast pokazywać plusy NPR, robi antyreklamę antykoncepcji nie wiadomo po co. Jednak, skoro Kościół wymaga, to idzesz na te spotkania i jakoś je przecierpisz - najlepsze skutki daje nie wdawanie się w dyskusję ze zbyt nawiedzoną kobietą. Pokiwać głową i mieć z głowy. A jeśli aż tak jest źle, to trzeba pójść na kursie do księdza odpowiedzialnego i skrytykować konstruktywnie temat o NPR, jeśli jest małonaukowo i bez racjonalnych argumentów poprowadzony (nauka Kościoła zalicza się do racjonalnych argumentów z punktu widzenia katolika). Jak w poradni jest cienizna, to idziesz do proboszcza z tą informacją - może w końcu zatrudnią kogoś kompetentniejszego. Odpowiedz Link Zgłoś
m.dawid Re: chrześcijaństwo nie jest tolarancyjne wobec g 11.03.08, 15:54 Jasne, masz racje , bardzo trafne ujecie, z tym, ze mi sie nasuwa stwierdzenie: kto z was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem... Czy my tak na codzien we wszystkim jestesmy tacy kryształowi?????? zeby od razu kogos od czci i wiary, ze o sakramencie nie wspomne. Druga rzecz to co piszesz: jezeli wizyty maja sie sprowadzac do kiwania glowa dla swietego spokoju do taktu tego co mowi niedouczona i lekko nawiedzona pani to ja sie nie dziwie ze ludzie wola tego unikac, nic z tego nie wynosza , wrecz przeciwnie - jest o forma usankcjowanego klamstwa, posluchasz co pani poopowiada , dostaniesz pieczatke i wyjdziesz na ulice ze slowem wariatka na ustach.... a potem napiszesz na forum , ze poradnia to jedno wielkie bagno , przeczyta to 100 osob i wszsycsy beda myslec jak to obejsc... Koscioł musi zaczac brac odpowiedzialnosc za to kto mowi w jego imieniu, nie mozna zadowolac sie tym, ze cos jest obowiazkowe i nie zastanawiac sie nad forma ani trescia tego co sie przekazuje. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka_84 Re: chrześcijaństwo nie jest tolarancyjne wobec g 11.03.08, 16:52 Przynajmniej jeden rozsądnie myślący człowiek, lepiej bym tego nie ujęła. Poza tym niech ktoś wyjaśni mojemu narzeczonemu na co mu ta wiedza w takiej ilości: liceum-przygotowanie do życia w rodzinie, kurs weekendowy - 2godzinna prelekcja o NPR i 1godzina o negatywnych skutkach pigułek i teraz jeszcze 3 spotkania w poradni na których będzie słuchał znów tego samego i nie będzie mu to w ogóle przydatne bo: 1. ja żadnej z tych metod stosować nie będę 2. jeśli nawet kiedyś to on nie będzie w tym uczestniczył bo po co? sama sobie poradzę a wypisywać fikcyjnych kart obserwacji (kłamać) nie będę anie siedzieć i przytakiwać (kłamać że jestem tym zainteresowana) również nie. Bystra a wyjaśnij mi na co takie spotkanie dziewczynom w ciąży lub osobie która wie że nie może mieć dzieci? a zakładam że i tak każda z nich musi przez to przejść. Odpowiedz Link Zgłoś
izazdo odpowiedz na pytanie myszki o ciaze lub bezplodnos 27.03.08, 12:17 Myszka, pytasz: "na co takie spotkanie dziewczynom w ciąży lub osobie która wie że nie może mieć dzieci" 1. Bo ciaza trwa 9 miesiecy, a nie az do menopauzy. W koncu taka dziewczyna urodzi i znowu bedzie plodna. Skonczyly sie chyba czasy, ze mezatka albo byla w ciazy, albo w pologu, albo karmila piersia i miesiaczke od slubu do menopauzy widziala kilka-kilkanascie razy. Po to wlasnie jest NPR zeby nie miec 20 dzieci. 2. Ilu osob dotyczy calkowita nieplodnosc? Na pewno nie zajdziesz w ciaze tylko wowczas, gdy nie masz obu jajnikow albo macicy. W kazdym innym przypadku ciaza jest potencjalnie mozliwa, nawet jesli nie masz owulacji - bo to nie jest stan permamentny, lecz regulowany hormonalnie. A to sie moze zmienic. No wiec ile panien mlodych nie ma obu jajnikow lub macicy? Od jednej wizyty w poradni jeszcze nikt sie obserwacji cyklu nie nauczyl (moze co najwyzej zasad mierzenia temperatury, ale obserwacja sluzu to juz wyzsza szkola jazdy, a szyjka to juz w ogole). Opanowanie NPR w stopniu gwarantujacym spokoj psychiczny wymaga co najmniej ROKU regularnego prowadzenia obserwacji, wiec przyszlym pannom mlodym, ktore maja jeszcze kilka-kilkanascie miesiecy do slubu i zamierzaja stosowac NPR, polecam zaczac obserwacje jak najszybciej. Dzieki temu ustalicie, czy macie owulacje (w razie braku owu bedziecie 1-2 lata do przodu z rozpoczeciem leczenia, gdy bedziecie chcialy zajsc w ciaze - lekarz juz nie powie: "prosze probowac i przyjsc za 2 lata"). Po drugie: notatki z co najmniej roku pozwalaja wyznaczyc wiecej dni wzglednie nieplodnych przed owulacja, co przydaje sie przy dlugich cyklach i krotkim objawie sluzu. Praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka. Bo w poradni NA PEWNO sie tego nie nauczycie. Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: odpowiedz na pytanie myszki o ciaze lub bezpl 01.04.08, 12:24 Ale wiesz, że można mieć i jajniki i macicę i być bezpłodnym? A co, jeśli pan młody jest bezpłodny? Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: chrześcijaństwo nie jest tolarancyjne wobec g 26.03.08, 11:27 bystra_26 napisała: > Chrześcijaństwo nie jest tolerancyjne wobec grzechu, a katolik ma > wręcz obowiązek upominać bładzących i samooszukujących się > współbraci Mam nadzieję, że to żart. A jesli nie, to wytłumacz mi, jak to jest, że innym zarzucasz, ze wybierają sobie z religii co im pasuje, a sama chyba zapominasz, że nie masz prawa sądzić innych, zapominasz o przykazaniu miłości? Odróżnij dziewczyno chrześcijaństwo od katolicyzmu! Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 to nie żart, a miłośc to nie jest głaskanie 27.03.08, 10:26 > > Chrześcijaństwo nie jest tolerancyjne wobec grzechu, a katolik ma > > wręcz obowiązek upominać bładzących i samooszukujących się > > współbraci > > Mam nadzieję, że to żart. > A jesli nie, to wytłumacz mi, jak to jest, że innym zarzucasz, ze >wybierają sobie z religii co im pasuje, a sama chyba zapominasz, że >nie masz prawa sądzić innych, zapominasz o przykazaniu miłości? Miłość to nie jest głaskanie po główce. Miłość przejawia się w odpowiedzialnośc za zbawienie braci i siótsr w wierze. Jak błądzą, to czynem miłosierdzia jest zwrócić im uwagę. Należą do tego samego Kościoła, więc skoro błądzą z tego powodu, że nauki Kościoła nie znają, to trzeba im ją przypomnieć. Co z tym zrobią, to już ich sprawa. Przykazanie miłości jest od Boga, który nie przymyka oka na zło, grzech, samooszukiwanie się itp., więc praktykowanie miłości nie może polegać na klepaniu po ramieniu "hipokrytów", którzy nawet sami przed soba nie potrafią przyznać, że łamią Boże prawo (na pewno tym jest seks przedmałżeński). Miłośc jest czynieniem dobra, a dobrem jest też gorzkie lekarstwo prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: to nie żart, a miłośc to nie jest głaskanie 01.04.08, 12:22 Wybacz, ale widzisz drzazgę w oku brata, w w swoim belki nie widzisz parafrazując słowa ewangelisty... Upominać to może kierownik duchowy. Jakie prawo Boże? Poczytaj trochę o historii KK, to się dowiesz, które prawo jest boskie, a które ludzkie...Hipokryzja to przekonanie o nieomylności KK, a raczej ślepota. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaq Re: chrześcijaństwo nie jest tolarancyjne wobec g 26.03.08, 11:38 Jednak, skoro Kościół wymaga, to idzesz na te spotkania i jakoś je przecierpisz - najlepsze skutki daje nie wdawanie się w dyskusję ze zbyt nawiedzoną kobietą. Pokiwać głową i mieć z głowy. I naprawdę myślisz, że to nie jest podejście "załatwić-ominąć"? Może nie dosłownie ominąć, ale nie dyskutować, pomyśleć sobie w duchu, że kobieta ma źle z głową, udawać że słuchasz, byle szybciej stamtąd wyjść. Moim zdaniem poradnia małżeńska to rzeczywiście nietrafiony pomysł - jest kompletnie niedostosowana do dzisiejszych realiów i tyle. Jak już pisałam KK "nie lubi" pewnych zjawisk, jak np mieszkania ze sobą przed ślubem, więc żaden ksiądz na naukach, ani pani w poradni nawet się nie zająknie na ten temat, wręcz przeciwnie, pani opowiada, jaki to będzie szok (negatywny, oczywista ) jak się razem zamieszka, podczas gdy 80% narzeczonych mieszka ze sobą od lat i chichocze pod nosem na jej "mądrości". Rozumiem, że według ciebie albo ci ludzie nie powinni brać ślubu kościelnego, skoro raz podjęli decyzję niezgodną z nauką KK, albo jak cielątka powinni siedzieć i udawać, że pani przekazuje niezwykle przydatną wiedzę o życiu... Dziwne podejście... Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 odwaga cywilna i katolicka etyka seksualna 27.03.08, 10:39 Przedstawiłam kilka opcji co do podejścia do poradni. Według mnie, jak się trafi na kompetentego instruktora, to można naprawdę dowiedzieć się ważnych rzeczy o swojej fizjologii (jaki odsetek z nas jest po medycynie czy biologi?) i dzięki tej wiedzy nie popadać w załamanie, jak po 3 miesiącach starań nie będziecie w ciąży i nie dać się naciągać prywatnym lekarzom wykorzystującym tę niewiedzę. A jak was to tak uwiera, to dlaczego, kiedy ksiądz daje wam w kancelarii kartkę do odznaczenia spotkań w poradni NIE POWIECIE, że wam to zbędne i nie chcecie tego robić? Przecież to jest najprostsze rozwiązanie. Ciekawa jestem, ile z osób z tej dyskusji, biorących ślub kościelny, ale traktujących wybiórczo 10 przykazań, POWIE PRAWDĘ przy spisywaniu protokołu przy pytaniu "czy zgadzasz się z katolicką etyką seksualną". Primo, to żeby w ogóle móc odpowiedzieć na to pytanie, należałoby wiedzieć, co to jest. 99% z Was się nie zgadza np. z tym, że seks przedmałżeński to grzech (to nie jest kwestia jak się z tym czujecie, ale jak Bóg na to patrzy), z zakazem antykoncepcji (wiem, wiem, to już dyskusyjne i nie wynika wprost z Biblii), itd., ale prawie 100% bez mrugnięcia okiem odpowie na powyższe pytanie, że SIĘ ZGADZA. Jak to nazwać? Odpowiedz Link Zgłoś
madziaq Re: odwaga cywilna i katolicka etyka seksualna 27.03.08, 11:50 Masz rację, że jeśli trafi się na kompetentnego instruktora, to można się pewnie sporo dowiedzieć. Ale z doświadczenia mojego i moich znajomych (różne osoby, czasem bardzo pozytywnie nastawione na wstępie do nauk, poradni itp) wynika, że kompetencja należy do rzadkości wśród pracowników takich poradni. U nas pani najwyraźniej wstydziła się użyć słowa seks, stosunek itp więc mówiła, że mąż i żona spotykają się w małżeństwie. No ludzie, spotkać to się można ze znajomymi na kawie A propos protokołu to też masz rację, ale mam jedno pytanie (nie ze złośliwości, po prostu nie wiem). Czy gdyby ktoś powiedziała, dajmy na to, że nie zgadza się z katolicką etyką seksualną to nie oznaczałoby, że nie może dostać ślubu kościelnego? Odpowiedz Link Zgłoś
charlota Re: znów religia instant 29.03.08, 01:08 szczerze...nie widzę związku popmiędzy religią a naukami...nauki zostały wymyślone stosunkowo niedawno,kiedyś nie było i jakoś ludzie brali śluy kościelne... kaamilka napisała: > Zgadzam się w 100% z bystrą. I wiele takich wątków mnie złości. Ja > jakoś przeżyłam i nauki przedmałżeńskie i poradnie rodzinną. Religia > katolicka to nie jest supermarketem z którego wybieramy co nam się > podoba, a resztę omijamy... No cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
kirke_7 Re: poradnia rodzinna 25.03.08, 20:26 Ja chodze na Dickensa. Co prawda musi byc 3x ale kobieta pozwolila mi chodzic samej, narzeczony ma przyjsc na ostatnie spotkanie. Nie ma go w Wawie za czesto wiec nie udaloby nam sie inaczej. Po pierwszym spotkaniu odnioslam bardzo pozytywne wrazenie-wyjasnia co i jak sie dzieje w ciele kobiety i jak to obserwowac-prosto i bez rozwlekania. Przyjmuje w piatki, ale trzeba sie umawiac. Odpowiedz Link Zgłoś
buczkowscy Re: poradnia rodzinna 26.03.08, 09:29 a możesz podać namiary na te kobiete od poradni z Dickensa? Odpowiedz Link Zgłoś
cama242 Re: poradnia rodzinna 27.03.08, 10:09 Ja też poproszę namiary do tej Pani z poradni rodzinnej dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś