kaamilka 19.03.08, 11:00 wczoraj byłam u I-wszej spowiedzi przedślubnej. Oczywiście nie opiszę przebiegu i mych przewinień ale ogólnie rzecz biorąc - "lajcik". Ogólny wydźwięk był taki, że "kościół się cieszy, że wracacie na dobrą drogę". To tak "ku pokrzepieniu serc" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kasiulkkaa Re: spowiedź 19.03.08, 11:08 Przybywa baranków do strzyżenia. Czemu Kościół ma się nie cieszyć? Odpowiedz Link Zgłoś
pazdziernikowa_panna Re: spowiedź 19.03.08, 11:19 no niektorzy kopmletnie nie wiedza czego sie spodziewac. Ostatnio moja znajoma dopytywala sie wszystkich czy za spowiedz sie placi Odpowiedz Link Zgłoś
kaamilka Re: spowiedź 19.03.08, 11:32 To fakt. Spowiedź przedślubna jest całkiem niepotrzebnie demonizowana. Ale sama już słyszałam o braku rozgrzeszenia przy pierwszej spowiedzi, otrzymywało się je dopiero tuż przed ślubem i takie tam. A poważnie to przed samym konfesjonałem zaczęłam się zastanawiać, że ksiądz będzie mnie porównywał do najgorszych grzesznic... No wiecie same dyrdymały. I dodam, że jestem już na samym końcu drogi do ślubu (dokładnie 6 tygodni) i jeszcze nikt z duchownych, poradni itd. nie pytał mnie czy mieszkamy razem. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: spowiedź 19.03.08, 14:19 i jeszcze nikt z > duchownych, poradni itd. nie pytał mnie czy mieszkamy razem. Bo to nie przesłuchanie. Odpowiedz Link Zgłoś
renia30londek Re: spowiedź 19.03.08, 17:36 mam pytanko co do tych spowiedzi, to juz nie wystarczy jedna spowiedz przed slubem,czy musi byc ich kilka moze ktoras mi to wyjasni, jedizemy do polski w czerwcu i wtedy bedziemy zalatwiac wszystkie sprawy zwiazane z kosciolem, uswiadomcie mnie, Odpowiedz Link Zgłoś
m.dawid Re: spowiedź 19.03.08, 18:05 jesli np mieszkacie razem to wystarczy jedna spowiedz. Nam ksiadz wytlumaczyl to tak: jesli mieszkamy pod jednym dachem, to jest mala szansa na tzw. poprawe, czyli calkowite zaprzestanie wspolzycia - a w zwiazku z tym nie ma mowy o rozgrzeszeniu - bo zeby je otrzymac musisz zalowac i chciec zmiany w sposob czynny ( czyli np nie spac w jednym łózku) w tej sytuacji do slubu mozesz isc w przeddzien slubu czy 2- 3 dni wczesniej - wtedy juz sytuacja przedstawia sie inaczej, jest nadzieja na wytrwanie w czystoscijest to jak najbardzij zgodne z wymogami kosciola - nie ma sensu isc do 1 spowiedzi i naklamac zeby tylko dostac pieczatke od ksiedza.. Odpowiedz Link Zgłoś
olgaaa1 Re: spowiedź 19.03.08, 19:10 Samo mieszkanie przed ślubem razem, nawet bez współżycia jest dla kościoła grzechem (nawet cięższym, niż współżycie), dlatego dla osób mieszkających razem jest jedna spowiedź, bo i tak grzeszą ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
kaamilka Re: spowiedź 20.03.08, 08:01 Co Ty mówisz?! W takim razie mój ksiądz w liceum był niedouczony. Mówił nam, że można mieszkać razem, ale żyć jak brat z siostrą. Twoim zdaniem jak się mieszka razem, to się daję powód do plotek, co prowadzi do zgorszenia? Bzdura, imho. Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 przemilczanie prawdy 20.03.08, 13:24 Fakty są takie: 1. wiecie, że Kościół uważa mieszkanie razem za grzech zgorszenia 2. to co Kościół oficjalnie naucza jest ważniejsze niż widzimisię księdza 3. jesli mieszkaniu razem towarzyszy seks przedmałżeński, to jesteście zobowiązane SAME wyznać tę OKOLICZNOŚĆ, bo to prowadzi do grzechu jak przemilczacie ten fakt, to w sumie kłamiecie 4. jak ludzie mieszkają razem i nie współżyją, to też muszą powiedzieć o tym mieszkaniu i... moga liczyć na rozgrzeszenie, bo u nich to nie prowadzi do grzechu 5. warunkiem ważnej spowiedzi jest REALNE POSTANOWIENIE POPRAWY, czyli samo rozgrzeszenie to za mało - jak spowiadasz się ze współżycia z narzeczonym i zakładasz, że do ślubu i tak będziecie to robić, to.... postanowienia poprawy nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
kaamilka Re: przemilczanie prawdy 20.03.08, 13:48 Widzę, że wchodzimy w dość intymne szczegóły, ale ok... Przy spowiedzi zdążyłam powiedzieć 3 grzechy - ksiądz już wyczuł sytuację i "przeszedł do konkretów" czyli do nauki. Jak skończył to powiedział, że odpuszcza mi wszystkie moje grzechy, nawet nie wypowiedziane... I tu za chwilę napiszesz, że moja spowiedź jest świętokradzka i nieważna. Czyli co miałm jeszcze krzyczeć "jeszcze nie, to nie wszystko. nie mówię paciorka rano i mieszkam z narzeczonym"? A szczery żal za grzechy jest jak najbardziej możliwy. Żałuję, że grzeszyłam, a jakże! I mam postanowienie poprawy. Nie zakładam, że będę nadal grzeszyła. Przecież nie jest to jakiś nielada wyczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
dunkelzahn Re: przemilczanie prawdy 17.04.08, 13:53 Bylam i nie przemilczalam.I dowiedzialam sie, ze jesli do lipca (slub koscielny) jeszcze raz sprobuje wspolzyc z moim mezem ( juz po cywilu) to spowiedz jest niewazna. Moj maz byl u innego ksiedza i mial wiecej szczescia - on mianowice moze -.-. Odpowiedz Link Zgłoś
olgaaa1 Re: spowiedź 20.03.08, 15:56 mieszkanie razem to grzech zgorszenia, bo dajesz przykład reszcie wiernym, że tak można Tak mówił mi ksiądz. Odpowiedz Link Zgłoś
kaamilka Re: spowiedź 20.03.08, 16:07 Ok, w porządku. Ale mi tego żaden ksiądz nie powiedział. Nikt mnie jeszcze nie spytał czy mieszkamy razem i jak często kocham się z moim N. Chyba F ŚiW nie jest miejscem, gdzie powinnam się dowiadywać o tym grzechu. Grzechem jest cudzołóstwo, a nie wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego do jasnej ciasnej! Tak jak już od pół roku się przygotowujemy do ślubu, tak żaden duchowny w jakiejkolwiek sytuacji się o to nie dopytywał. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: spowiedź 20.03.08, 17:39 Nikt mnie > jeszcze nie spytał czy mieszkamy razem i jak często kocham się z > moim N. Tak bardzo tęskno ci do przesłuchania? Zgłoś się do najbliższego posterunku policji. > Ok, w porządku. Ale mi tego żaden ksiądz nie powiedział. Jak widać niesłusznie księża załozyli, że mają do czynienia z dojrzałą katoliczką, która orientuje się choć trochę w przepisach swojego Kościoła. Grzechem jest cudzołóstwo, a nie wspólne prowadzenie > gospodarstwa domowego do jasnej ciasnej! Czas się chyba dokształcić. Odpowiedz Link Zgłoś
olgaaa1 Re: spowiedź 20.03.08, 19:44 ja ci tylko mówię jak jest, skoro nie powiedzieliście o tym fakcie, że mieszkacie razem i nie macie tego wypisane na czole, to on nie jest wszystkowiedzący, więc wam o tym nie mówił. Jeśli się bierze ślub kościelny, to trzeba zrozumieć pewne rzeczy i się im podporządkować, a nie strzelać fochy na kościół i ich wymogi. Odpowiedz Link Zgłoś
tennesee Re: spowiedź 20.03.08, 17:02 Twoim zdniem bzdura, a zdaniem Twojego kościoła,którego nauki chyba nie lekceważysz, skoro bierzesz slub kościelny- wspólne mieszkanie sieje zgorszenie, wiec jest grzechem. Odpowiedz Link Zgłoś
sylvia25 Re: spowiedź 19.03.08, 18:50 mam pytanie odnosnie tych 3 spowiedzi. Kartke od ksiedza pewnie dostaje sie w chwili gdy sklada sie potrzebne dokumenty w kosciele? czyli jakies 3 miesiace przed ślubem? Czy moze moge juz pol roku wczesniej zaczac te spowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
m.dawid Re: spowiedź 19.03.08, 21:33 spowiedzi sa 2 nie trzy. Pierwsza po daniu na zapowiedzi - czyli najwczesniej 3 mies przed slubem Odpowiedz Link Zgłoś
emrem Re: spowiedź 20.03.08, 13:02 A mój N był u spowiedzi i nie dostał rozgrzeszenia. Ja mam więcej na sumieniu (bo jeszcze tabletki), więc chyba sobie daruję... Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 antyki 20.03.08, 13:18 Taa, winna natykoncepcji jest zawsze kobieta... Jak on zasadniczo jest przeciwko temu, żebyś je brała, to nie ma grzechu antykoncepcji na sumieniu, ale podejrzewam, że mu też zależy, więc... to nie jest tylko na Twoim sumieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
kaamilka Re: spowiedź 20.03.08, 13:21 Zaryzkuj Może trafisz na na takiego w deszkę księdza jak ja Odpowiedz Link Zgłoś
maiwlys Re: spowiedź 20.03.08, 13:34 Kompeltnie mnie przerażacie :0 Nie żebym u spowiedzi nie była nugdy ale nie dostać rozgrzeszenia przed samym ślubem to juz lekki obciach...dobrze że chociaż tabletek nie biorę Porazka! Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 spowiedź dzień przed ślubem 20.03.08, 14:11 Ktos już tu napisał, że często jak para mieszka razem, to ksiądz wykreśla jedną spowiedź, bo w większości przypadków nie dostaliby wtedy rozgrzeszenia. Wtedy zostaje spowiedź dzień przed ślubem, bo wierzy sie ludziom, że przez tą dobę zachowają wstrzemieźliwość. Jednak moja koleżanka z pracy zna przypadki, gdzie Państwo młodzi nie dostali rozgrzeszenia dzień przed ślubem, na ślubie nie przyjęli Komunii, do kolejnej spowiedzi poszli w tygodniu po ślubie, wtedy okoliczności grzechu już nie istniały, bo byli małżeństwem, więc rozgrzeszenie otrzymali. Czyli powrót do wspólnoty Kościola nie był "z okazji" ślubu, ale jak przestali żyć jak małżeństwo bez ślubu. To dośc rygorystyczny wypadek, ale jak najbardziej zgodny z prawem kościelnym. Odpowiedz Link Zgłoś
kataniera Re: spowiedź 20.03.08, 14:01 Dziewczyny, nie demonizujcie, proszę spowiedź to spowiedź. Skoro bierzesz ślub, to rokujesz nadzieję na poprawę, prawda? Jest zatem szansa, że zaniechasz antykoncepcji, no i przestaniesz żyć w grzechu, bo to najczęstsze przewinienia panien młodych Nie wyobrażam sobie, żeby ksiądz mógł odmówić rozgrzeszenia. Nie nakręcajcie się niepotrzebnie. mój suwaczek Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: spowiedź 20.03.08, 15:34 Jezus nie spowiadal indywidualnie. Spowiedź w takiej formie została wymyślona parę wieków później, jako element wywiadu. (a niedawno też elegancko wykorzystywana np. w stanie wojennym) A baranki same na rzeź... Odpowiedz Link Zgłoś
pazdziernikowa_panna Re: spowiedź 21.03.08, 10:35 to jest ustanowienie spowiedzi: „ A to rzekłszy, tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego. Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są zatrzymane.” J.20, 22-23 Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: spowiedź 21.03.08, 13:22 ale ja nie kwestionuję spowiedzi jako takiej, tylko spowiedź indywidualną. Racz czytać ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
pazdziernikowa_panna Re: spowiedź 21.03.08, 14:40 ale ja Cie doskonale rozumiem. Piszesz, ze Jezus nie spowiadal bo on po prostu odpuszczal grzechy. Nikt Mu nie musial mowic jakie to grzechy bo nie wiem czy wiesz, ale katolicy wierza, ze jest jeden Bog w trzech osobach, ktory wszystko wie, zna takze nasze mysli. kiedy Jezus ustanowil sakrament pokuty, powiedzial, ktorym odpuscicie bedzie odpuszczone, a ktorym zatrzymacie bedzie zatrzymane. Samo brzmienie tych slow wskazuje na spowiedz indywidulana. Spowiedz ogolna bowiem polaga na tym, ze ogol wiernych w mysli wymienia grzechy a nastepnie kaplan wszytskim grzechy odpuszcza (jak mialby je komus zatrzymac?) Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: spowiedź 22.03.08, 16:54 daruj sobie to "nie wiem, czy wiesz", skoro nie wiedziałaś, że ładne kilka wieków od śmierci Jezusa KK jakoś obywał się spowiedzią powszechną. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
pazdziernikowa_panna Re: spowiedź 22.03.08, 21:00 wiem o tym, jednak w kontekscie tego co napisalam wczesniej zmiana byla jak najbardziej potrzebna i uzasadniona. Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: spowiedź 22.03.08, 22:29 czego przykładem jest obecny wątek: jakiś sfrustrowany pajac decyduje, że mieszkanie pod jednym dachem jest grzechem. I choć raz życiowy przegrany czuje się wielki: spie* komuś dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
tennesee Re: spowiedź 23.03.08, 11:00 nie pajac decyduje, tylko kościół jako instytucja. I katolik powinien tego przestrzegać ergo- jeżeli łamie zakaz to się spowiadać i żałować. Katolicyzm to zespół prawd, norm i dogmatów, które w myśl tychże przyjmuje się zbiorczo, a nie wybiera sobie jak dania z menu w restauracji Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: spowiedź 23.03.08, 11:04 wskaż mi więc, gdzie jest napisane, że wspólne zamieszkiwanie jest grzechem. Fakt, wg. Clinta Eastwooda prawda jest jak dupa, każdy ma własną. I wlaśnie taką prawdę zaprezentował ten księżunio. Odpowiedz Link Zgłoś
tennesee mieszkanie przed ślubem bez seksu 23.03.08, 15:38 Żeby rozwiać Twoje wątpliwości poszukałam trochę w necie- to są cytaty z oficjalnych stron kościoła i to nurtów raczej liberalnych. Czarno na białym. Taka jest ta religia. Tu link do katechizmu: www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkIII-2-2.htm tu cytat z dominikańskiej strony: "Ludzie widzący taką sytuację mają bowiem prawo — jedni z bólem, inni z satysfakcją, zależnie od swojego własnego stosunku do Kościoła i do Bożych przykazań — odnotować ją jako następne potwierdzenie tego, że tradycyjne normy moralne dzisiaj się załamują. Innymi słowy, dawać zgorszenie można również wówczas, kiedy — nie popełniając grzechu — rozmyślnie stwarzamy sytuację, pozwalającą innym domyślać się, że ten grzech właśnie popełniamy." link o mieszkaniu przed ślubem: www.opoka.org.pl/varia/poradnik/malzenstwo_rodzina03.html www.mlodziez.przk.pl/go.php?page=nr&nr=101&cat=33&art=517 www.mlodziez.przk.pl/go.php?page=nr&nr=98&cat=33&art=510 a co do samego seksu przed ślubem: Narzeczeni są powołani do życia w czystości przez zachowanie wstrzemięźliwości. (...) Przejawy czułości, właściwe miłości małżeńskiej, powinni zachować na czas małżeństwa. Powinni pomagać sobie wzajemnie w zachowywaniu czystości (KKK 2350) "akt płciowy jest godziwy wyłącznie w małżeństwie; poza nim stanowi zawsze grzech ciężki i wyklucza z Komunii sakramentalnej" (2390) Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: mieszkanie przed ślubem bez seksu 23.03.08, 15:58 dzieki za trud. Doprawdy kultywowanie zakłamania (dot. tego, by nie doprowadzac innych do domniemywan na temat zekomego wlasnego grzechu), pielęgnowanie chorych podejrzeń przez hierarchów KK doprowadza do odwrotu od niego co bardziej wrażliwe i myślące jednostki. Szkoda, że choroba podejrzeń i frustracji toczona w czyichś głowach znajduje poklask i cichą aprobatę u uowieczek. Tak z ciekawości: czy w Tobie, prywatnie, poza dogmatami, nie powoduje to wewnętrznego sprzeciwu? Odpowiedz Link Zgłoś
tennesee Re: mieszkanie przed ślubem bez seksu 25.03.08, 12:48 Tak z ciekawości: czy w > Tobie, prywatnie, poza dogmatami, nie powoduje to wewnętrznego sprzeciwu? Powoduje, a jakże. Sprzeciw powoduje także we mnie spora częśc dogmatów leżących u podwalin katolicyzmu, czy nawet chrześcijanstwa. Np. nie wierzę w niepokalane poczęcie, sens modlitwy wstawienniczej, wieczne potpienie itp. W związku z tym, mimo że nieobce są mi potrzeby duchowe, a ślub kościelny uważam za milszy od formalności urzędowych, świadomie wybieram ścieżkę świecką, pozakoscielną. Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: mieszkanie przed ślubem bez seksu 25.03.08, 16:44 Dzięki za informację Wiele mi wyjaśniła, a także wzbudziła podziw wybranej drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: mieszkanie przed ślubem bez seksu 25.03.08, 13:23 Vickydt! Dzięki, ze istniejesz! Czytałam ten wątek i dziewczęta ze swoją dewocją mnie przerażają! Ja jestem katoliczką, ale też odróżniam sprawy sumienia od krętej i nie zawsze podyktowanej wiarą i moralnością historii kościoła. Pójdę do spowiedzi, i będę szczerze żałować, ale być może wszystkiego nie powiem, bo ksiądz to tylko człowiek. W moim sumieniu spowiedź będzie ważna. Może będę miała trochę szczęścia i trafię na porządnego księdza...nie będę musiała milczeć... A tak aby zobrazować co mam na myśli, razem z narzeczonym poszliśmy do spowiedzi, jedno po drugim. On dostał rozgrzeszenie, a ja nie. Ksiądz mi powiedział, że mężczyzna nie sieje zgorszenia, i u niego widzi możliwość poprawy, a u mnie nie, bo kobiety są słabsze z natury...Sorry, ale z takimi poglądami to niektórzy księża powinni wrócic do średniowiecza. Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: mieszkanie przed ślubem bez seksu 25.03.08, 16:43 Dzięki za miłe słowa. Mnie właśnie przeraża historia Kościoła, buta jego hierarchów, odejście od prawdziwych wartości na rzecz bliskości koryta...ja w postawie 90% księzy nie widzę obrazu Boga, widzę Go zaś w zwykłych ludziach, w przyrodzie itd. Dlatego nie mam potrzeby chodzenia do kościoła, by wlasnie ktoś z ambony, kto teoretycznie nic nie powinien wiedzieć o pożyciu partnerskim kazał mi mówić, jak mam tworzyć rodzinę. Ktoś, kto nie płaci podatków mówił mi, jak to jest być Polakiem. A propąsik kobiet i ich ułomnoci - tym durniom nie wystarczy widać ilość spalonych na stosach feministek, indywidualistek, myslicielek. Widzę, że od Św. Tomasza z Akwinu nic się nie zmieniło w myśleniu tych frustratów. Przypomnę, co ów wybełkotał razu pewnego: „Kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny... Pełnym urzeczywistnieniem rodzaju ludzkiego jest mężczyzna.” Zdrowy fizycznie facet, który za kobietę ma własną rękę ma się wypowiadać co do małżeństwa. No i masz efekty. Tylko, ze w sumie sami jesteśmy sobie winni. Całe społeczeństwo powinno się odwrócić od choroby toczącej wspólnotę, nie dawać im kasy (to byłaby nmajskuteczniejsza i najkrótsza droga do reform). A oprawa ślubna? Dlaczego ślub cywilny ma być skromniejszy? Wszak to do kościoła nie przystoi golizna i strojność, powinno to być przeżycie duchowe, a tu każdy ogląda, co Para Młoda przywdziała i jak iego koka na głowie ma ciocia Zosia )) Powyższe było po części żartem. Rozumiem, że dużo ludzi chce przypieczętować przysięgę przed Bogiem. A ja się zastanawiam, czy Bogu miłe jest to, co wyrabiają jego "pośrednicy"... Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: mieszkanie przed ślubem bez seksu 26.03.08, 11:42 Zgadzamy się co do wielu spraw Antyfeminizm KK to jego najciemniejsza strona, i niestety dopóki będzie celibat nic się nie zmieni. Szkoda, że niektóre katoliczki po prostu idą na rzeź. Są trochę jak ofiary męża-psychopaty, dają sobą manipulować, są bezwolne i strachliwe z powodu wykluczenia... Ale są też katolicy tolerancyjni i otwarci, jeszcze w mniejszości, ale są Wielu bezmyślnych katolików uważa takich jak ja za zło wcielone, miedzy innymi dlatego, że w mojej opinii księża mają służyć swojemu Kościołowi, czyli całej katolickiej społeczności, a nie na odwrót Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: mieszkanie przed ślubem bez seksu 26.03.08, 13:25 to porównanie do ofiar psychopaty niestety jest trafne. I tak samo, tacy księża wywołują w takich bezwolnych kobietach marazm i brak chęci działania, gdy w domu dzieje im sie krzywda. Czyli przyczyniają się do kultywacji przemocy, coś okropnego. Nie wydaje mi się, by taki był boski zamiar... Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: mieszkanie przed ślubem bez seksu 26.03.08, 16:32 Zgadzam się Potrzebna praca u podstaw,aby kobiety zrozumiały, że są największym oparciem kościoła, który w zamian je ubezwłasnowolnia, ech... Odpowiedz Link Zgłoś
karolin-k skoro i tak grzeszycie 20.03.08, 16:17 /kłamiecie przed bogiem (tabletkami, seksem, mieszkaniem razem, i co tam sobie jeszcze kosciół wymyśli) to nie rozumiem czemu nie możecie sklamać podczas spowiedzi, przeciez to dokładnie to samo, co dostać rozgrzeszenie, a potem znowu robic to samo Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: skoro i tak grzeszycie 20.03.08, 20:07 dokladnie. Pic na wode, fotomontaz . Inna inszosc, to pytanie o prawdziwy grzech: czy jest nim to, co wymysli pan w sukience sfrustrowany swym celibatem (znow - celibat to nie Boski wymysl i Jezus o nim nie wspominal) ... Odpowiedz Link Zgłoś
agaa-hcm spowiedz przedswiateczna 21.03.08, 09:18 wiecie co? wczoraj bylam w spowiedzi przedswiatecznej i ... rozgrzeszenia nie dostałam. bylo mi wstyd strasznie, poplakalam sie i wylecialam z kosciola Chodzi mi najbardziej o jakies niedomowienia miedzy kosciolami. W kosciele w ktorym mamy slub i podpisywalismy protokol pytalismy ksiedza czy mieszkanie przed slubem jest grzechem! na to on ze absolutnie nie, jesli nie wspolzyjemny ( oczywscie! ), ze jaki to on powienien miec grzech skoro mieszka z samymi ksiezmi a wczoraj na spowiedzi...wyznalam ze mieszkam z narzeczonym! dalsze moje grzechy nie byly dla niego wazne! mowie ze mamy dwa miesiace do slubu, nie wspolzyjemy, spimy w osobnych pokojach, w osobnych lozkach! a on na to ze nie moze mi w takim razie dac rozgrzeszenia!! to sie pytam kurde!! czy wtedy kiedy jeszcze wspolzylismy, a spowiadalam sie dostalam rozgrzeszenie bylo mniejszym grzechem niz teraz kiedy zyjemny w czystosci, tylko prowqadzac wspolne gospodarstwo domowe?? Gdzie tu sens? CZemu jedni ksieza mowia tak,drudzy tak? czemu sa takie rozbieznosci? Odechcialo sie calych tych swiat...naprawde Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: spowiedz przedswiateczna 21.03.08, 10:35 a moze Ty pomylilas koscioly? Moze bylas u jakichś czcicieli świętego baobabu, co to maj zapisane jako jeden z grzechów "mieszkanie pod 1 dachem z przedstawicielem płci przeciwnej". Ciekawe, czy to tylko mieszkania dotyczy, czy też np. budynku wielorodzinnego. Bo jak to drugie to jak nic, przyjdzie w kartonie zamieszkać... Odpowiedz Link Zgłoś
kaamilka Re: spowiedz przedswiateczna 21.03.08, 11:10 współczuję Ci naprawdę... i tego się właśnie obawiałam. że jak to jest spowiedź przedślubna to ksiądz się bardziej pastwi, a przecież spowiedź nie ma być koszmarem, tylko odpuszczeniem win. Odpowiedz Link Zgłoś
kokeshi_3 Re: spowiedz przedswiateczna 21.03.08, 11:26 No teraz to jestem przerażona. Nie dość, że mieszkamy razem od dawna, to jeszcze tabletki ... i co tu ukrywać dawno się u spowiedzi nie było ... Miałam już raz przypadek, że mi ksiądz rozgrzeszenia nie udzielił twierdząc, że słabe te moje grzechy i że widoznie nie zrobiłam rachunku sumienia ... To była moja ostatnia spowiedź, więcej już nie poszłam. Teraz chyba skonam przy tym konfesjonale, nie wyobrażam sobie nie uzyskać rozgrzeszenia przed ślubem ... No ludzie ... Odpowiedz Link Zgłoś
agaa-hcm Re: spowiedz przedswiateczna 21.03.08, 12:07 dziekuje serdecznie za wspołczucie! a wiecie co jest najlesze? dzisiaj narzeczony poszedl na spowiedz.Trafil na innego,mlodszego ksiedza ktory mu kurde(zeby gorzej nie napisac!)powiedzial ze mieszkanie razem NIE JEST GRZECHEM jesli sie nie wspolzyje! i oczywiscie rozgrzeszenie dostal... moja mama mowi ze mam isc do innego ksiedza, ale czy to ma sens? ech...patrzac tak na mszy jak malo jest mlodziezy, to oni jeszcze takie szopki robia! Słow brak Odpowiedz Link Zgłoś
tennesee Re: spowiedz przedswiateczna 21.03.08, 14:37 co jest grzechem a co nie w myśl kościoła stwierdzają jego oficjalne dokumenty. Jednym z nich jest katechizm kościoła katolickiego, opracowany przez Kongregację ds nauki w wiary. Sądzę, że dojrzały katolik, a taką jest dorosla osoba która chce wziąc ślub kościelny, powinna się t katechizmem zapoznać. Będzie wtedy wiadomo co jest grzechem i nie będą problemem "rozbieżności między kościołami". www.kosciol.pl/article.php?story=20050902132253527 Ksiądz, który zaprzecza czemuś, co jest napisane w katechizmie po prostu mija się z prawdą. Odpowiedz Link Zgłoś
olajla Re: spowiedź 21.03.08, 13:42 Moją przyjaciółkę ksiądz przemaglował przy konfesjonale ze wszystkich najbardziej intymnych szczegółw współżycia - pozycje, sposoby, częstotliwość, ilość stosunków takich i siakich. Mówicie sobie co chcecie ale dla mnie to nie jest normalne. Przez dwa dni nie mogła dojść do siebie. Tak sobie myślę, że gdyby trafiło na mnie to po prostu wyszłabym w środku spowiedzi. Nie wiem co ten ksiądz miał na celu... Odpowiedz Link Zgłoś
iwona_joz Re: spowiedź 22.03.08, 17:06 olajla napisała: > Moją przyjaciółkę ksiądz przemaglował przy konfesjonale ze > wszystkich najbardziej intymnych szczegółw współżycia - pozycje, > sposoby, częstotliwość, ilość stosunków takich i siakich. to znaczy, że jedną pozycja grzeszy się bardziej niż inną? ciekawa jaka jest wg nich najgorsza? ;]] może mają jakiś ranking.. kto wie.. a tak na poważnie.. jeśli sie uprawia sex i mieszka przed ślubem, to raczej nie żałuje sie tych grzechów.. czyli zamiaru poprawy nie ma.. to samo w sobie jest wielkim grzechem. wiec jeśli grzeszy sie w ten sposób, to czy nie łatwiej byłoby skłamać przy spowiedzi i ominąć te grzechy? grzech dalej pozostaje grzechem, a osoby żyjące w ten sposób przed ślubem chyba nie są zbyt religijne, więc co za różnica co się powie przy spowiedzi.. brutalne, ale prawdziwe.. Odpowiedz Link Zgłoś
karol512 Re: spowiedź 25.03.08, 10:42 ja dziś się wybieram na spowiedź przed bierzmowaniem, a wkrótce czekają mnie przedślubne, mam mętlik w głowie bo oczywiście mieszkamy z narzeczonym i już raz mieliśmy z tego problemy (zresztą opisywałam je na forum). Ksiądz powiedział nam potem jeszcze, że wspólne mieszkanie to ZGORSZENIA PUBLICZNIE, do dnia ślubu nie możemy pokazywać się sąsiadom a także chodzić do jego kościoła (czyli naszej parafii). Troche mnie to śmieszy bo na naszym osiedlu są może dwa małżeństwa, inni to albo rozwodnicy, albo bez slubu z dzieckiem, więc nie wiem jak mam ich gorszyć. I jak mam ich unikać? mam im nie mówić dzień dobry jak ich widzę, chodzić w worku pokutnym? burce? Pomimo wszystko, tego że staram się pamiętać że religia to nie supermarket to po takich tekstach duchowo oddalam się od kościoła (a właściwie kleryków). Wydaje mi się, że są gorsze grzechy niż wspólne mieszkanie i nie można osób, które w końcu chcą "wyjść z grzechu" poprzez małżeństwo, zniechęcać na wstępie. Klerycy doprowadzają do tego, że spowiedz nie jest szczerym wyznaniem grzechów tylko 3 razy przekalkulowaną wypowiedzią... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: spowiedź 25.03.08, 11:06 Klerycy czy może jednak kler? W Polsce jest dużo więcej Kościołów niż katolicki. Skoro nie odpowiada ci katolicki, wybierz inny. Czy ktoś cię zmusza do życia zgodnie z zasadami KK? Troche mnie to śmieszy bo na naszym osiedlu > są może dwa małżeństwa, inni to albo rozwodnicy, albo bez slubu z > dzieckiem, więc nie wiem jak mam ich gorszyć. Ciekawą postawę reprezentujesz. Inni grzeszą, więc tobie tez wolno? Dlaczego nie bierzesz przykładu z "może dwóch małżeństw"? Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: spowiedź 25.03.08, 13:38 Ależ bierze! Przecież chce uczciwie wyjść za mąż, tylko ksiądz jej to utrudnia... Sorry kasiulkkaa, ale nie znam żadnej osoby, która kochała się ze swoim narzeczonym przed ślubem, kocha swojego narzeczonego i jednocześnie tego żałuje... Ja swojego kocham, chcę umocnić związek przed Bogiem, i niczego nie chcę poprawiać jeśli chodzi o te sprawy...)) W mojej opinii mniejszym grzechem jest miłość przedmałżeńska niż alkoholizm i katowanie rodziny, a tacy ludzie bez problemu rozgrzeszenie dostają...Zasady KK tworzyli mężczyźni, których pozbawiono możliwości seksu, stąd ten kompleks, to piętnowanie, antyfeminizm. W mojej opinii należy to zmienić, a nie akceptować. I nie mam zamiaru zmieniać Kościoła, to między innymi ja go tworzę i mam prawo zmieniać. Właśnie to robię. Odpowiedz Link Zgłoś
agaa-hcm Re: spowiedź 25.03.08, 14:30 mojboze: gdybys tylko slyszala te oklaski ktore wlasnie wydobyly sie z moich dloni! Calkowicie popieram to co napisalas! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: spowiedź 25.03.08, 14:49 Ludzie mają to do siebie, że z religii wybierają sobie to, co jest im potrzebne, a potem usprawiedliwiają się ie tylko przed innymi, ale przede wszystkim przed sobą. Tylko, że nie wszyscy się do tego przyznają. A z tym żałowaniem seksu przedmałżeńskiego macie oczywiście rację. Bo skoro ktoś go szczerze żałuje, to dlaczego dalej grzeszy? Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: spowiedź 25.03.08, 15:38 Wybierają i chyba dobrze...Kiedyś KK zezwalał na małżeństwo 10-latkom i organizował wyprawy krzyżowe, także dziecięce...Chyba dobrze, że "ludzie sobie to z religii wyrzucili"... Oj, gdybym choć raz pożałowała, to ślubu bym nie brała ))) Odpowiedz Link Zgłoś
papistka Po co w ogóle ślub kościelny? 26.03.08, 20:23 Skoro najwyraźniej i tak jesteście niewierzące, a do spowiedzi idziecie po papier... Dobija mnie taka hipokryzja. Odpowiedz Link Zgłoś
karolin-k Re: Po co w ogóle ślub kościelny? 26.03.08, 20:55 mnie tam wszystko jedno, jak ktoś chce ślub kościelny nich bierze tylko rzeczywiście wkurzające jest to, że osoby niewierzące, nagle przejmują się spowiedzią i że rozgrzeszenia nie dostaną pusty śmiech mnie ogarnia (piszę ogólnie, proszę się nie burzyć, że wszystkie jesteście wierzące, nie znam Was, pisze o w jakimś stopniu znanych mi osobach ) Odpowiedz Link Zgłoś
nelcia181 U spowiedzi 7 lat temu 16.04.08, 21:49 Stresuję się, bo mó N. nie był u Spowiedzi może 7, 8, może 6 lat, ja nie wiem ile dokładnie, bo jestem z nim 4 lata i teraz boję się, że nie dostanie rozgrzeszenia, bo dawno u Spowiedzi nie był,a pójdzie bo mamay ślub, więc czy to żal za grzechy? Boję się, bo ja jestem wierzącą i praktykującą katoliczką, ale co z nim? Jeśli nie dostanie rozgrzeszenia to, co wtedy? On nie chce kłamać i tu go popieram, bo Spowiedz ma być szczera. Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 Re: U spowiedzi 7 lat temu 17.04.08, 08:47 Rozgrzeszenie dostaje ten, kto się zastanowi nad swoim życiem, uzna swe grzechy, wzbudzi w sobie żal, że obraził Boga i szczerze je wyzna. Jak, ktoś idzie, po papierek, to... może nie dostać, jak ksiądz uzna, że ktoś nie bardzo żałuje. Zawsze jest wyjście - jak to ma być nieszczera spowiedź, lepiej do niej nie iść w ogóle. A na Mszy ślubnej NIE MA OBOWIĄZKU przystapić od Komunii (żeby nie było problemów leogistycznych, warto o tym fakcie wspomnieć księdzu przed Mszą ślubną). Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: U spowiedzi 7 lat temu 17.04.08, 11:28 Jeśli tylko nie mieszkacie razem i nie współżyjecie regularnie, to dostanie. Dostaję mordercy, gwałciciele, pedofile, pijani męzowie z ciężką ręką. Nie dostają tylko Ci co czerpią przyjemność z seksu, przy czym mężczyźni mają większe szanse na błogosławieństwo niż kobiety, bo "te sieją zgorszenie i są z natury słabsze"- autentyczne słowa proboszcza warszawskiej parafii... Odpowiedz Link Zgłoś
maiwlys Re: U spowiedzi 7 lat temu 17.04.08, 11:43 Straszne rzeczy tu piszecie! Ja byłam kiedys na takim kazaniu co to sprwadząło kobiete do służącej dla męża, takiej co to kapcie ma przynosić i słowem się nie odzywac bo ona jest od rodzenia dzieci i garów. Oczywiście ksiądz sie tak nie wypowiadał, ale wszystko się i tak do tego sprowadzało. Była to masza na Święto Świętej Rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
catrisha Spowiedz 17.04.08, 11:53 Hmm dlaczego nie dostałam od ksiedza karteczki do spowiedzi? ;O Kazdy dostaje? Odpowiedz Link Zgłoś
maiwlys Re: Po co w ogóle ślub kościelny? 17.04.08, 11:53 karolin-k napisała: > mnie tam wszystko jedno, jak ktoś chce ślub kościelny nich bierze > tylko rzeczywiście wkurzające jest to, że osoby niewierzące, nagle > przejmują się spowiedzią i że rozgrzeszenia nie dostaną > pusty śmiech mnie ogarnia > (piszę ogólnie, proszę się nie burzyć, że wszystkie jesteście > wierzące, nie znam Was, pisze o w jakimś stopniu znanych mi > osobach ) Widzisz, nie chodzi ot o, że tak bardzo ja osobiście wzięłam do siebie twój post. Chodzi o to, że wierzę, chodze do kościoła i wiele rzeczy przyjmuję takimi jakie są, ale z innymi się nie zgadzam, m.in. ze spowiedzią przy konfesjonale. Wierz mi, za grzechy które poepłniam żałuję przed Bogiem, ale nie przed księdzem, bo to Boga mam przeprosić za grzech a nie księdza, który mi wykrzyczy na pół kościoła jaką to jestem grzesznicą. Prawda jest taka, że nieiwelu jest księży, którzy potrafia podejśc normalnie do spoewiedzi, z normalnych ludzi, żyjących poczciwie robią grzeszników śmiertelnych jak usłyszą o grzechu nieczystości tzw. , a wybaczają i dają rozgrzeszenie mordercom, gwałcicielom tylko dlatego że żałują za grzechy ? (jeżeli żałują naprawdę). Po prostu dla mnie taka spowiedź, to rzeczywiście nie spowiedź, bo za prawdziwe grzechy żałuję przed bogiem i jemu sie spowiadam. Ksiądz który ma być pośrednikiem nie jest mi do tego potrzebny, bo naprawdę szczerze spowiadam się Bogu w myślach. Poza tym strasznie mnie zraziła pewna historia. Kiedyć na weselu ksiądz (ja go osobiście nie znam) opowiadał w ramach anegdotek z jakich ludzie się grzechów spowiadają ku uciesze zgromadzonego licznie tłumu, że ludzie takie rzeczy akceptują to juz inna sprawa! Odpowiedz Link Zgłoś
moniia27 Re: spowiedź 17.04.08, 12:34 a namksiadz powiedzial ze wogole nie potrzebujemy tych kartek do slubu odnosnie spowiedzi. oczywiscie ze sie wyspowiadamy ale jak mu kartek nie damy to nic sie nie stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ignacowa Re: spowiedź 17.04.08, 15:55 Uśmiałam się czytając ten wątek, tak na logikę, jaki jest sens pójścia do spowiedzi przedślubnej za 3 tygodnie i żałowania za grzechy, które mam zamiar jeszcze w ciągu tych 3 tygodni popełnić? To diabeł powiedział, że "jest jeszcze jutro na poprawę". Bóg mówi co innego, żyj zgodnie z przykazaniami od dziś, od teraz. Skąd wiesz, że doczekasz jutra albo tej spowiedzi za 3 tygodnie? Naprawdę można się nieźle ubawić jak się Was poczyta. Może zróbcie białą listę ksieży, tych którzy dają rozgrzeszenie za sypianie ze sobą przed ślubem i po sprawie. Odnoszę wrażenie, że chodzi tu tylko o to by ksiądz nie robił problemów, bo ślub za miesiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
dunkelzahn Re: spowiedź 17.04.08, 16:04 Jak to jaki jest sens ? Zeby dostac podpis i wziasc sobie ladny slub w bialej sukience etcetera, ku uciesze rodziny i pospolstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuniunia Re: spowiedź 17.04.08, 16:26 witam, czytam wasze wypowiedzi i już sama nie wiem co zrobić. Ja również mieszkam z moim narzeczonym, w międzyczasie byłam kilka razy u spowiedź i nie "wyjawiałam wspólnego mieszkania" i nie dlatego ze nie było to utajanie świadome ale grzechem dla mnie było wspołrzycie, zawsze myslałm że chodzi im własnie o to. Teraz przed spowiedzią przedślubną (spowiedź z całego zycia) - więcej przemyśleń - uznałam że należy zmyć z siebie wszelką niemoralność. Ale wasze wypowiedzi znów sprowadziły mnie na drogę przemyśleń I nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
ignacowa Re: spowiedź 17.04.08, 16:54 Ale czego nie wiesz? Bo czytając Twój post to ja już nic nie wiem i nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuniunia Re: spowiedź 18.04.08, 09:47 nie wiem o co tak naprawdę chodzi. Mieszkanie czy wspołrzycie to grzech. Poza tym moja znjoma była opstatnio u spowiedzi i dostała rozgrzeszenie jej narzeczony nie - ten sam kościół inny ksiądz. Ksiądź narzeczonego powiedział, że to sprawa indywidualna. zatem szukam odpowiedzi wspolne mieszkanie to grzech - bo taka jest nauka kościoła czy to zależy od księdza, który indywidualnie o tym decyduje Odpowiedz Link Zgłoś
madziaq Re: spowiedź 18.04.08, 10:17 WspółŻycie przed ślubem jest grzechem, to raz. Ale nawet jeśli nie uprawiacie seksu, a mieszkacie razem to "siejecie zgorszenie", bo sąsiedzi i inne wierne duszyczki na pewno będą się domyślać, co tam w łóżku robicie. Poza tym KK nie ufa zbytnio swoim wiernym i uważa, że jak kobieta mieszka z facetem to na pewno kiedyś tam do tego seksu w końcu dojdzie, bo nie poskromią swoich popędów. Więc jest to życie w okazji do grzechu, co również, z tego co weim, się potępia. Więc podsumowując, mieszkanie razem przed ślubem jest grzechem. Tak mnie naszła refleksja, że ciekawe, jak to się ma do sytuacji, gdy np 5 studentów - 2 facetów i 3 dziewczyny - wynajmuje razem mieszkanie, bez żadnych podtekstów. Załóżmy, że w jednym pokoju śpią faceci, w drugim dziewczyny. Czy oni wszyscy "sieją zgorszenie" i żyją w ciężkim grzechu? Czy to tylko wtedy jak dwoje ludzi się kocha i planuje ślub (ale przed ślubem nie współżyją, tylko razem mieszają w garnkach)? Może mnie ktoś oświeci. Odpowiedz Link Zgłoś
mziumu82 Re: spowiedź 18.04.08, 10:17 bardzo ciekawy temat. Jednakże biorąc pod uwagę historię Kościoła, jego obecną działalność i "wyskoki" to chyba czas nabrać krytycyzmy. Nasuwa się pytanie: wsród księży dość często ostatnio wykrywaja przypadki pedofili, cichych związków z kobietami. W tej chwili Kościół jest na większym świeczniki niż ta kupa lat wstecz, a powiedzmy w czasach królów kościół miał "wygodną" pozycję. Ale wracając do współczesności i tych niechlubnych aktów księży, kleryków którzy sa gejami i spotykają się na schadzkach (wywiad z wyborczej), oni dostają odpuszczenie grzechów tak? A ktos kto mieszka z partnerem tak? chyba czegos nie rozumiem... Odpowiedz Link Zgłoś
mziumu82 Re: spowiedź 18.04.08, 10:19 poprawka - księża z grzechem dostaja odpuszczenie a partnerzy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
mziumu82 Re: spowiedź 18.04.08, 10:29 jeszcze jedno a propos tego że ktos panikuje przed spowiedzią. Byłam kiedys u spowiedzi i miałam może z 15 lat. Spowiedź przed świętami Wielkanocnymi. Wchodze do konfesjonału w połowie jednej mszy (było juz dosyc późno kolo 19). Mówię swoje grzechy, takie jakie popełniają dzieci, "przeklinałam itp" nie było mowy o współżyciu. Tymczasem ksiądz rozpoczął nauki o...pornografii...Ględził o niej - co było kompletnie nie związane z tym co ja mu powiedziałam - a ja nie wiedziałam o co biega w ogóle, czemu on mi to mówi. Jak już się wygadał rozgrzeszył i tak wyszłam stamtąd po 45 minutach... Drugi przypadek. Też jestem gó..arą, mówię grzechy, ksiądz pyta o to czy współżyje - mówię że nie. To pyta dalej czy oglądam nieprzyzwoite filmy - mówię że nie. W końcu pyta mnie czy mam radio/ Mówię że mam. A on się mnie pyta czy wiem na jakich falach odbiera Radio Maryja, ja mowie ze nie wiem to mi podał dokladnie i kazał słuchac codziennie.... Any questions? Odpowiedz Link Zgłoś
dunkelzahn Re: spowiedź 18.04.08, 11:04 Mysle, ze ksieza powinni miec mozliwosc zawierania zwiazkow malzenskich. . Bo moze niektorzy rzeczywiscie w ogole o seksie nie mysla, ale sa tez tacy co mysla, mecza sie z tym i probuja sie w bardziej lub mniej subtelny sposob wyladowac. Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 "w zależności od księdza" 18.04.08, 13:13 Katolik musi się spowiadać tylko z grzechów ciężkich oraz okoliczności życiowych, które do nich mogą prowadzić. Za wspólne mieszkanie można dostać rozgrzeszenie, jeśli ogólna sytuacja penitenta pokazuje, że to go do grzechu nie prowadzi. To nie jest "widzimisię" księdza, ale dzisiejsze podejście KK do spowiedzi - ciężkość nie jest obiektywnie przypisana do listy grzechów, ale mają na nią wpływ okoliczności. Obiektywnie natomiast nie daje się rozgrzeszenia przy grzechach w ważnej materii, świadomych i dobrowolnych, czyli ciężkich, gdy brak jest żalu za grzechy i postanowienia poprawy. Zasadniczo też traktowanie spowiedzi jak "papierka" też jest przesłanką do nieudzielenia rozgrzeszenie, bo ono jest częscią sakramentu, a sakrament wymaga wiary od tego, który z niego korzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
szpeja Re: "w zależności od księdza" 07.05.08, 19:09 Może to bardzo głupie pytanie, ale proszę o odpowiedź - jak wygląda podpis księdza potwierdzający spowiedź czy jest tam skrót ks. ?? Odpowiedz Link Zgłoś
karolinalkr Re: "w zależności od księdza" 07.05.08, 22:11 mam pytanie czy mozną odbyć pierwszą spowiedz przedślubną podczas dni skupienia??????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
lumidee23 troszke glupie pytanie ;p 08.05.08, 00:36 jak sie zaczyna spowiadac mowi sie , ze to jest pierwsza spowiedz przedslubna ? ;p do ksiedza , czy normalnie sie spowiada a potem idzie po podpis ;p ja sie wstydze ;p wolalabym isc przed spowiedzia zeby juz nie patrzec na tego ksiedza ;p Odpowiedz Link Zgłoś