27.03.08, 13:22
img90.imageshack.us/my.php?image=img1478qe6.jpg
w sumie to sama nie wiem, po co umieszczam to zdjęcie... chyba, żeby
mnie ktoś pocieszył...
że sukienka bogata i strojna to wiem...
ech...
Obserwuj wątek
    • nantu Re: jak beza? 27.03.08, 13:26
      ale kupilas ja juz juz czys ie zastanawiasz czy jak?
      • hanulllka Re: jak beza? 27.03.08, 13:30
        Nie jest źle! Mi się podoba. Ładna sukienka.
        • ilkaana Re: jak beza? 27.03.08, 15:01
          Ważne, żeby Tobie się podobała! O gustach się nie dyskutujesmile
          • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 15:04
            dzięki temu sloganowi o niedyskutowaniu o gustach mamy latem inwazję bez w rozm.
            50. Bo raz w życiu one i ich ciocie chciały, by lala została kSIENżniczKOM.
            • ilkaana Re: jak beza? 27.03.08, 19:03
              A co Tobie przeszkadza inwazja "bez"? Nie chcesz takiej to kup inną. Każdy ma
              prawo do swoich upodobań.
              • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 19:43
                a bo lubię sobie popatrzeć na piękne ciuchy, odpowiednio dobrane do urody,
                podkreślające atuty i ukrywające niedoskonałości, a rzadko której damie ładnie w
                bezie. Ubieram sie też dla owego zachwytu w innych oczach i dobrze mi z moją
                próżnością. Jeśli liczyłyby się tylko sprawy duchowe, to 95% wątków nie byłoby
                na tym forum... wink
                • ilkaana Re: jak beza? 27.03.08, 19:58
                  Wszystko rozumiem, ale trzeba mieć też wyrozumiałość dla czyjegoś gustu. Tylko
                  to miałam na myśli. PS. Uduchowienie jeszcze nikomu nie zaszkodziło. I jest
                  wiele bardziej trwałe niż ładne ciuszkismile
                  • ilkaana Re: jak beza? 27.03.08, 20:05
                    Poza tym, dziewczyna na prawdę wygląda ładnie i to nie jest jeszcze skrajny
                    przykład bezy. Widziałam gorszetongue_out I takie komentarze też zostawiam dla siebie,
                    bo jeśli coś się komuś podoba, to jego sprawa, niech się tym cieszy, o to w tym
                    chodzi. Z tego samego punktu widzenia patrząc myślę, że nieco bezcelowe są
                    zapytania o czyjeś zdanie na temat naszej sukni, bo to NASZA suknia i tylko my
                    wyglądamy w niej tak, jak wyglądamysmilePozdrawiamsmile
                  • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 20:05
                    ależ doskonale rozumiem, co miałaś na myśli. Nie chciałam zaprzeczyć, a dodać
                    swoje 5 groszy smile
                    • ilkaana Re: jak beza? 27.03.08, 20:06
                      smile
            • marta.k85 de gustibus non disputandum est... lub prościej 29.03.08, 10:18
              słowami mojej babci - Nie to ładne, co ładne, lecz co się komu podoba.
              Tym samym będę bezą w rozmiarze 40. Moja sukienka nie jest może przesadnie
              strojna, bez tiulów, koronek, ale ma krój bezy.
              Dobrze się w niej czuję i to ważne smile
              • marta.k85 A oto moja beza (pisałam o niej wyżej) 29.03.08, 10:30
                i51.photobucket.com/albums/f381/martita85/Zdj_cie025.jpg
                • domisia82 Re: A oto moja beza (pisałam o niej wyżej) 29.03.08, 12:56
                  mnie się podoba, w ogóle jak uśmiechnieta dziewczyna w sukni ślubnej to jakoś tak piękniej sie robi smile a jak ta sukienka wygląda pod bolerkiem?
                  • marta.k85 Generalnie często się usmiecham :) 29.03.08, 13:30
                    Tak już mam. A skoro suknia pasowała, podobała mi się, mierzyłam ją dzień po
                    oświadczynach to tym bardziej miałam powody do radości. Pod bolerkiem - gorset
                    bez ramiączek (trzyma się świetnie choć na zdjęciu widać, że raczej jestem
                    biuściasta). Gorset niesamowicie wymodelował mi talię i z tego jestem bardzo
                    zadowolona.
                    Suknia kosztowała 2450zł, kupiłam ją z wyprzedaży kolekcji za 1470zł smile
                  • marta.k85 Bolerko to w sumie tylko do kościoła, 29.03.08, 13:32
                    jakoś źle bym się czuła z gołymi plecami. Suknia dosyć strojna więc będę miała
                    tylko delikatny welon bez stroika, żadnych rękawiczek a z biżuterii - kolczyki i
                    delikatna bransoletka (zamawiam na bialamagia.pl smile )
                • kamelia04.08.2007 twoja nie jest bezą 29.03.08, 14:13
                  ja cie bardzo przepraszam, ty sie nie porównuj z kamilka i jej
                  przerażajaca bezą.

                  Po pierwsze duze rozmiary wygladaja źle w czyms takim co sobie
                  zafundowała kamilka. To, ze na wysokiej modelce noszacej rozmiar 36
                  suknia dobrze wyglada, to nie znaczy, że na średnio-wysokiej modelce
                  noszącej 42 tez bedzie efekt równie oszałamiający.
                  Dziewczyny bardziej przy kosci tez moga super wygladac, tylko trzeba
                  miec wyobraźnię i wyczucie, tak jak twinnie77 i vivie22 i dobrac
                  suknie, w której figura bedzie sie dobrze prezentowała, a nie w
                  suknie, w stylu bajka o ślubie królewny.

                  Po drugie, twoja suknia jest zupełnie inna, lekko rozszerzana,
                  gorset i zdobienia idealnie podkreślaja talie, a sylwetka wygląda
                  jak klepsydra, nie ma sie co do tej sukni przyczepic, a i nie jest
                  obrzydliwie oklepana.
                  Twoja suknia to nie ta eksplozja bitej smietany na abażurze z
                  cekinami, która kupiła kamilka.


                  • marta.k85 Kamelia, ja Cię ozłocę 29.03.08, 18:02
                    dzięki, miałam opory przed umieszczaniem tu, na forum, zdjęć mojej sukni, bo
                    bałam się że zostanę zjechana za strojną bezę. A ja się w niej po prostu dobrze
                    czuję i tyle. Podoba mi się a to chyba najważniejsze.
                    Tak mi się właśnie wydaje, że podkreśla biust i modeluje talię - mam kobiecą
                    budowę (96/74/100 przy wzroście 168cm) i nie chciałam tego chować pod stertami
                    tiuli i falban, ale nie chciałam też podkreślać moich krągłych bioderek i
                    "ubitych" ud. Myślę, że względnie mi się to udało. Skoro już tak piszę - proszę
                    doradź, jaką fryzurę powinnam mieć do ślubu ??
                    • kamelia04.08.2007 Re: Kamelia, ja Cię ozłocę 31.03.08, 00:04
                      włosy takie jakie masz na zdjeciu podobają mi sie. Fryzura slubna
                      nie musi byc jakas z kosmosu, czy inna, czy specjalna. To ma byc
                      fryzura w której sie dobrze wyglada, w której jest do twarzy.
                      Fryzjerki namawiaja za koki i różne inne poplatania, kopce, wałki i
                      inne, skasuja za to 200 zł, a panna młoda wyglada jak własna ciotka.

                      Jak widac na załączonym obrazku, z włosami nie kombinowałam, fryzura
                      była taka jaka znam, w której sie dobrze czuję.

                      Poza tym mamy podobna, proporcjonalną budowę i wzrost, czyli mniej w
                      biuscie, wiecej w biodrach, zaznaczone wciecie w talii.
                      Moja miała podobny fason: podkreslała talie, dekolt ma cięcie w
                      kształcie V, a to wysmukla, no i maskowała biodra.
                      Gratuluję (sobie i tobie) wyboru sukni, w rybce byłoby źle, w
                      ksiezniczko-królewnie w abazurze jeszcze gorzej.

                      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f16b3d3daefa5704.html
                      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/133f725a10ea31db.html
                      • kaamilka Re: Kamelia, ja Cię ozłocę 31.03.08, 08:13
                        Gdybym brała ślub cywilny, też pewnie wybrłałabym inną sukienkę. W
                        prawdzie niegdzie na takich sukienkach nie jest napisane suknia
                        kościelna a ślubna, a cywilny to także ślub, ale pewnie suknię
                        miałabym inną. Przymierzałam sukienkę o Twoim fasonie. Osobno gorset
                        i osobno spódnica to na pewno nie dla mnie - gorcet się marszył
                        kiedy siadałam. I taka gładka spódnica mimo, że prosta, może nie
                        poszerzała mnie, ale podkreślała biodra i uda nie mniej niż rybka. A
                        poza tym w takiej sukience, żeby były faktycznie zakryte biodra i
                        nie opinała się na udach dół zrobi się baaardzo szeroki. A to nie
                        wygląda dobrze. Przymierzałam suknie taką jak Twoja.
                        • mojboze Re: Kamelia, ja Cię ozłocę 31.03.08, 16:31
                          Kaamilka,

                          Ja też mam bezę (model bijoux Cymbeline). Zawsze chciałam prostą suknię, a tu
                          okazało się, że w bezie wyglądam ładniej smile

                          Twoja suknia nie jest zła, ale nie podoba mi się Twoje bolerko. To ono jest
                          winne bezowatości. Dodaje Ci kilogramów, i nie obraź się, ale za bardzo
                          świecisz. Czy możesz je zmienić na coś prostszego? Kup inne, masz jeszcze trochę
                          czasu, albo zamień na szal. Możesz też zrezygnować z niektórych drapowań, ja tak
                          robię z moją bezą smile

                          Pozdrawiam bezowato smile
                          • marta.k85 Wszystko przede mną. 31.03.08, 16:40
                            W czerwcu suknia będzie dopasowywana więc właśnie tak chcę trochę te drapowania
                            rozprostować smile
                          • marta.k85 Teraz widzę, że to nie do mnie :) 31.03.08, 16:41
                            Bo tak się zastanawiałam, co moje bolerko ma z bezy wink
                            Pozdrawiam słonecznie, niech żyją bezy smile wink
                          • kaamilka Re: Kamelia, ja Cię ozłocę 31.03.08, 20:39
                            Zadzwoniłam do krawcowej z salonu. W końcu to moja sukienka a nie
                            wypożyczona więc na więcej mogę sobie pozwolić wink Poprosiłam o
                            dopracowanie gorsetu. Zmniejszenie koła - bo bez ponoć halka będzie
                            mi się plątała między nogmi , szczególnie przy tak ciężkiej sukni.
                            No i najważniejsze - będzie rozprasowana "bita śmietana". smile
                            • kamelia04.08.2007 Re: Kamelia, ja Cię ozłocę 31.03.08, 20:41
                              pokaż zdjęcie, jak juz ci zmodyfikują
                              • kaamilka Re: Kamelia, ja Cię ozłocę 01.04.08, 08:07
                                Ale piszesz to z sympatią czy tylko po to, żebyś mogła sobie znowu
                                poużywać?
                                • basiakis Re: Kamelia, ja Cię ozłocę 01.04.08, 17:25
                                  Ooo jak rozprasują te zmarszczuchy, to z pewnością będzie dużo lepiej. Myślę, że
                                  po tych przeróbkach, o których napisałaś komentarzy negatywnych prawie nie będzie smile
                                  Powodzenia i wrzuć potem fotki smile
                            • mojboze Re: Kamelia, ja Cię ozłocę 01.04.08, 11:23
                              Myślę, że wyjdzie to suknie na dobre. Moja też ma koło i sporo drapowań,
                              niektóre będę prostować. Bolerko zostawiasz? W sumie, jeśli będzie mniej
                              drapowań, to bolerko może być strojniejsze, ale ja bym chyba je zmieniła. Biorę
                              ślub we wrześniu, więc też będę pewnie miała bolerko. Widziałam takie delikatne
                              z kilku warstw tiuli, ale bez innych strojeń typu koronki czy cekiny.
                              Pozdrawiam!
                              • kaamilka Re: Kamelia, ja Cię ozłocę 01.04.08, 11:43
                                Pewnie będę poraz kolejny zlinczowana, ale bolerko mi się podoba
                                najbardziej z całej sukni. I wszystkim którzy widzieli je "na żywo"
                                też. Nie chcę z niego rezygnować. Zobaczymy w poniedziałek co z tego
                                wyjdzie.
                                • mojboze Re: Kamelia, ja Cię ozłocę 01.04.08, 17:02
                                  Jeśli Ci się podoba, to z niego nie rezygnuj!
                                  Nigdy wszystkim nie dogodzisz, najważniejsze, żebyś się czuła dobrze w swoim stroju!

                                  Pozdrawiam!
                • kaamilka Re: A oto moja beza (pisałam o niej wyżej) 31.03.08, 08:19
                  Jeżeli chodzi o włosy to faktycznie ładnie Ci w takiej fryzurze. Tak
                  samo jak mi jest dobrze w rozpuszczonych włosach, ale... No właśnie
                  musisz sama wiedzieć, jak się układają Twoje włosy. Bo moje
                  wyglądają dobrze przez cały dzień tylko wtedy, gdy jest sucha i
                  bezwietrzna pogoda i kiedy nic nie robie szczególnego (tzn. kiedy
                  np. nie tańczę), bo inaczej włosy mi się prostują i wiszą smętne
                  strąki. W związku z tym muszę je na pewno jakoś z tyłu spiąć i na
                  pewno w grę nie wchodzą włosy rozpuszczone. Nie czułabym się
                  komfortowo i ciągle bym o nich myślała.
              • vickydt Re: de gustibus non disputandum est... lub prości 30.03.08, 21:17
                > słowami mojej babci - Nie to ładne, co ładne, lecz co się komu podoba.

                Babcie mądre są i pomocne wielce ...tylko wątek właśnie o podobaniu traktuje.
                Poza tym Twoja kieca nie jest bezą, jeśli już, to jakąś chudą wink
                • marta.k85 Re: de gustibus non disputandum est... lub prości 30.03.08, 22:45
                  Moja to taka beza w wersji light wink smile
      • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 13:31
        a jakie to ma znaczenie...? 30.04.ślub - suknia kupiona. dlatego
        szukam pocieszenia... wink
    • listekklonu Re: jak beza? 27.03.08, 13:32
      Beza. Istota bezowatości wręcz. I jeszcze do tego świecąca. Nie znajduję słów
      pocieszenia. wink

      • nantu Re: jak beza? 27.03.08, 13:36
        nie rozumiem jednego..szukasz pocieszenia czyli masz jakies watpliwosci.. po co
        kupilas suknie, ktora Ci sie nie podobała, badz co do ktorej wygladu masz
        watpliwosci. Dla mnie osobiscie jest za strojna, ale jezeli sie na nia
        zdecydoiwalas to mozliwe ze sie w niej dobrze czulas. Nie wiem jak było, ale
        najwazniejsze by byc usmiechnieta i promiena w tym wznym dniu a wszystko bedzie
        wspaniale. No i oczywiscie nalezy uwazac z dodatkami,przy tak bogatej sukni
        powinny byc ostroznie dobrane.
    • iwona_joz Re: jak beza? 27.03.08, 13:34
      fajna kiecka, nie wiem co ci sie w niej nie podoba.. moja tez jest strojna, nie
      aż tak, ale też.. i na pewno takie sukienki podobaja mi sie dużo bardziej niz
      rybki..
      • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 13:36
        tym bardziej, że moja figura nie pozwala na żadne rybki ani inne
        proste sukienusie. Jak ściągne bolerko już nie jest tak świecąco.
        • nati.82 Re: jak beza? 27.03.08, 13:38
          ładna z Ciebie dziewczyna, a ta sukienka tę urodę przyćmiewa. Zdejmij to bolerko
          chociaż, bo na razie to nie wiadomo czy skupiać wzrok na górze, czy na dole.
          • listekklonu Re: jak beza? 27.03.08, 13:42
            Też mi się wydaje, że bez bolerka będzie lepiej.
        • kubonita Re: jak beza? 27.03.08, 13:39
          kiecka przekombinowana, ale nie wyglądasz źle!
        • kaala_rose no to co ? 27.03.08, 13:42
          Dziewczyno niczym się nie przejmuj. Ja np wolę strojne suknie i taką właśnie
          będę miała smile i też będzie świecąca. Najważniejsze to szeroki uśmiech
        • kamelia04.08.2007 Re: jak beza? 27.03.08, 14:56
          sa delikatnie rozszerzane suknie w kształcie litery A, maskuja
          grubie biodra i uda

          kto ci doradził te bombke, która cie pogrubia?1
          • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 14:59
            Te osoby co mnie znają na żywo twierdzą wręcz przeciwnie, że
            wyszczupla... Nie jestem drobna, szczupłą i wiotką panienką.
            • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 15:03
              wiesz, że cos w tym jest? Jeśli masz 42, to serio tu tego nie widać. Mnie
              korciłoby odpruć też trochę tych aplikacji z dołu, by mu nadać lekkości, ale ja
              to mam takie przeróbkarskie zapędy wink)
              • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 15:04
                Chcesz przyjechać do mnie? wink
                • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 15:05
                  wiesz, tylko ja mam pomysły, wykonanie oddaję mojej krawcowej smile)
                  • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 15:10
                    eee, to przyjedź z krawcową... smile
      • anka7961 Re: jak beza? 27.03.08, 13:39
        sukienka nie jest w moim typie, aczkolwiek tragedi nie ma smile
        wyglądasz dobrze. ja jedynie odinstalowałabym rękawy i jeśli
        koniecznie chcesz mnieć czymś zakryte ramiona proponuję jakiś
        skromny szal (bez koronek i błyszczących elementów) - to powinno
        nieco stonować całość. Gorset wygląda jakby Ci za bardzo odstawał od
        piersi. Może to tylko na zdjęciu, ale jeśli jest tak w
        rzeczywistości to zrób coś, żeby był lepiej dopasowany.
        Nie ma większego powodu do zmartwień.
    • pszczola205 Re: jak beza? 27.03.08, 13:39
      Skoro szukasz slow pocieszenia, oznacza to,ze nie podoba Ci sie ta
      suknia.. moje pytanie jest takie: PO co ja kupilas??
    • suziliu Re: jak beza? 27.03.08, 13:41
      W takim przypadku, podobnie jak dziewczyny radzę naprawde minimalizm
      w dodatkach (tzn. najlepiej nic na szyję - lub np. jeden mały
      kryształek (brylancik) na cieniutkim łańcuszku, kolczyki i tyle.
      Podobnie nalezy uważać z kwiatami - aby wiązanka była w miare
      mozlwiości jednorodna (tzn. nie mieszac rodzajów kwaitów i kolorów
      za bardzo). fryzyra tez w miarę prosta - może hiszpański niski kok?
      • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 13:47
        no właśnie będzie taki kok, nisko nad karkiem smile
        kwiaty - 9 tulipanów związanych wstążką na dole - bez kokardek,
        perełek, listków i innych udziwnień
        a co mi się nie podoba? Moja talia. Gdyby było większe wcięcie...
        ale mogę sobie pogdybać big_grin
        Biust - muszę jednak mieć jakiś dobry stanik, żeby sukienka w
        dekolcie ładnie się wypełniła.
        A czemu ją kupiłam? - Sukienka podoba mi się, ale chyba teraz juz
        nie na mnie... Jak ją przymierzałam byłam zachwycona, a teraz mam
        wątpliwości, ale to chyba naturalne.
    • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 13:43
      posłuchaj: czy chcesz słodkie kłamstwo, czy rzeczywiście zależy Ci na naszych
      opiniach? Bo jak to pierwsze, to kiecka jest śliczna wink) A jak drugie: na mój
      gust, skoro już Cie dopadła jakaś pomroczność i kupiłaś to cudo, spróbuj ją
      trochę "odpiększyć" wink)
      Ja rozumiem, ze niektórzy myślą, że dużo znaczy ładnie, no trudno. Wywaliłabym
      to marszczone paskudztwo, znaczy tę wierzchnią warstwę. Dopasuj dekolt, bo coś
      mi się wydaje, że osiągnęłaś efekt Madonny z teledysku, gdzie ma takie
      szpiczaste piersi ;/
      Po co to marszczenie wokół szyi przy dekolcie??? Garba masz, że zasłaniasz? Da
      się odpruć ten nadmiar materiału??? A może troche aplikacji z bolerka też można
      by odpruć? I się świeci, i wzorków tyle.
      Czy mi się wydaje, czy welon ma lamówkę? Ajajaj...
      Wrażenie ogólne: taka piękna Dziewczyna a tak dała się zeszpecić.
      A-ha - zerwij kontakty z tą/tym, co Ci tę suknię doradzał - wyjątkowo złośliwe
      stworzenie.
    • kataniera Re: jak beza? 27.03.08, 13:46
      Beza w całej okazałości smile Ale naprawdę ładnie w niej wyglądasz,
      więc nie panikuj smileTrzeba tylko pomysleć, żeby gorset lepiej
      dopasować na biuście, ewentualnie zaopatrzyć się w doskonalszy
      stanik smile

      mój suwaczek
    • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 13:52
      wiem, że suknia jest bogata i świecąca. Pytam, jak ja w niej
      wyglądam.
      Chyba faktycznie szkopuł tkwi w mojej figurze.
      • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 13:54
        nieprawda. W bezie każda będzie wyglądać bezowato. I nie widać, byś miała jakiś
        problem z talią.
        • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 13:57
          To miłe co mówisz smile Ok, to sądzisz, że jaki mam rozmiar?
          • nati.82 Re: jak beza? 27.03.08, 14:00
            Jeśli chciałaś bezą ukryć kilogramy, to zrobiłaś największy błąd, bo w bezie
            zawsze będziesz wyglądać jak w bezie, zwłaszcza takiej strojnej. Według mnie
            jednak problem nie tkwi w strojności tej sukni, tylko w bezowatości. Ale
            poniewaz teraz nic już nie poradzisz, to dobierz sobie jak najskromniejsze dodatki.
          • karolcia539 Re: jak beza? 27.03.08, 14:01
            mi sie podoba wygladasz baardzo ladnie i nie przejmuj sie swoja
            figura bo naprawde nie masz czym. Skoro ta sukienka ci sie podobala
            i czulas sie w niej wyjatkowo to tak powinno zostac - nie przejmuj
            sie bo kazdy ma inny gust i kazdemu podoba sie co innego
            Moim skromnym zdaniem wygladasz PIEKNIE
            • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 14:08
              No nic - klamka zapadła. Szczerze mówiąc wszystkie komentarze, nawet
              te negatywne, podobają mi. Gdzieś widziałam taką sygnaturkę "nie
              można być jak prince polo i smakować wszystkim". I to jest racja.
              Zazwyczaj noszę zupełnie proste i klasyczne rzeczy: spodnie na kant,
              żakiety, marynarki, koszule - tego wymaga ode mnie praca. I ten
              jeden raz chciałam się poczuć jak królewna - nawet jeśli komuś moja
              królewna przypomina królewnę z balu przebierańców przedszkolaków
              (którą z resztą też nigdy nie byłam).
              Dziękuję za komentarze. Na pewno umieszcze zdjęcia ze ślubu -
              zobaczycie efekt końcowy. Będę oszczędna w dodatkach smile
              • listekklonu Re: jak beza? 27.03.08, 14:28
                Na pewno najważniejsze, żebyś się dobrze czułasmile Ja na przykład chcę sukienkę w
                stylu Władcy Pierścieni, chociaż wszyscy mi mówią, że do cywilnego ślubu (bo
                tylko taki biorę) to najlepiej zgrzebną garsonkęwink).
                I jeszcze jedna rzecz mi przyszła do głowy, kiedy patrzę na Twoje zdjęcie. Mam
                wrażenie, że ogólnie brunetki mogą sobie pozwolić na więcej w kwestii ozdób
                sukni niż blondynki.
                • kamelia04.08.2007 Re: jak beza? 27.03.08, 14:37
                  listekklonu napisała:

                  > Ja na przykład chcę sukienkę w
                  > stylu Władcy Pierścieni,

                  a jak wyglada taka suknia?

                  chociaż wszyscy mi mówią, że do cywilnego ślubu (bo
                  > tylko taki biorę) to najlepiej zgrzebną garsonkę

                  popieprzyło ich, najlepiej worek pokutny, bo przepraszam, że
                  osmielam sie "tylko" cywilny. Tak mysla tylko zakute łby. Obejrzyj
                  zdjecia na forum - dziewczyny miały piekne suknie slubne (i ja też :-
                  ))
                  Gdyby mi ktoś kazał na własny slub wkładać jakaś garsonke na stara
                  ciotke, to by zbierał swoje rozszarpane członki w promieniu
                  kilometra.
                  • listekklonu Re: jak beza? 27.03.08, 15:11
                    > a jak wyglada taka suknia?

                    Mniej więcej tak:
                    www.rivendellbridal.com/files/FGriggweb.jpg
                    To pewnie wbrew jakiejkolwiek modzie, ale bardzo mi się podoba.

                    >Obejrzyj zdjecia na forum - dziewczyny miały piekne suknie slubne (i >ja też smile)

                    Właśnie oglądam. Twoje zdjęcia też gdzieś tu są? Widziałam tylko informację, że
                    byłaś w błękitnej sukni smile

                    > Gdyby mi ktoś kazał na własny slub wkładać jakaś garsonke na stara
                    > ciotke, to by zbierał swoje rozszarpane członki w promieniu
                    > kilometra.

                    W takim wypadku musiałabym pozbyć się ojca i obojga przyszłych teściów. No cóż,
                    jeśli się będą czepiać, to może ich otruję nieświeżym tortem wink
                    • kataniera Re: jak beza? 27.03.08, 15:14
                      listekklonu napisała:

                      > > a jak wyglada taka suknia?
                      >
                      > Mniej więcej tak:
                      > www.rivendellbridal.com/files/FGriggweb.jpg
                      > To pewnie wbrew jakiejkolwiek modzie, ale bardzo mi się podoba.
                      >
                      >
                      No, wreszcie jakiś konkret i coś innego, a przyciągającego oko smile
                      Nie daj się przerobić na garsonkę, proszęęę...

                      mój suwaczek
                    • kamelia04.08.2007 Re: jak beza? 27.03.08, 15:40
                      wysłalam na gazetowego zdjęcie mojej pieknej klasycznej błekitnej.
                      Lubie jak mi sie materiał majta pod nogami.

                      twoja suknia bardzo mi sie podoba, jest z pomysłem, elegancka, a
                      zarazem delikatna.

                      Co do ojca i tesciow, to niestety to własnie rodzina jest taka, ze
                      ma sie ochote wylac na madagaskar. Cóz, pozostaje tylko z uporem
                      maniaka powtarzac, że bedzie tak jak postanowilaś i koniec, a jak
                      juz wnerwia, to niech sie nie dziwia, że beda zbirac strzepy
                      własnych tkanek w promieniu owego kilomerta.


          • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 14:20
            mi wyglądasz na rozm. 38 bez problemów z figurą. Tak sobie myślę o tej kiecce:
            -spróbuj może podnieść tę drapowaną zasłonę, czyli warstwę wierzchnią i zobacz,
            jak by to wyglądało bez niej - wydaje mi się, że wyeksponowałby się gorset na
            tle lekkiej spódnicy
            -zwróć uwagę na dekolt - pod biustem się marszczy, na biuście odstaje. Oddaj do
            dobrej krawcowej, ma coś z tym zrobić. Nie wypychałabym tych nadmiarów jeszcze
            stanikiem, przeciwnie, ściągnęłabym jak najbardziej, by górę zrobić mniejszą.
            -Bolerko lub szal - zdecydowanie coś lekkiego, mgiełkowatego. Ja bym poodpruwała
            z bolerka, albo najlepiej je wywal, daj, długi welon, którym zakryjesz ramiona.
            • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 14:34
              rozmiar 42 - czyli beza ukryła 2 rozmiary wink
              Tego białego marszczenia nie można odpruć - pod nią nie ma koronki.
              nie mogę już bardziej ściągnąć góry gorsetu (przy okazji - sukienka
              jest jednoczęściowa) bo mi się na plecach robią "bułeczki" z
              tłuszczyku.
              • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 14:41
                nie, nie mówię o ściągnięciu całego tylko o dopasowaniu w biuscie i pod biustem.
                Pisząc "ściągnięcie" miałam na myśli pracowite ręce fachowej krawcowej, a nie
                kogoś, kto sznuruje Cię do braku oddechu.
                Skoro tego dołu nie da się wyrzucić, to tez bym zapytała krawcowej, czy
                podjęlaby się go wyprostować. Nie całkiem, niech tam będzie gdzieniegdzie
                szczypanka, ale dobrze, by to takie gniecione nie było.

                A suknię kupowałaś gotową czy szyłaś? Może da się zamienić wink)
                • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 14:57
                  Sukienka salonowa, szyta w Grecji... I coraz bardziej jestem pewna,
                  że nie chcę jej zamieniać...
                  • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 14:59
                    no i dobrze, to Ty masz się w niej dobrze czuć. Ale wiesz, chyba nie podpadłaś
                    tu nikomu na tyle, by pisząc o poprawkach chciał, byś wyglądała brzydko, weź
                    może niektóre choć pod uwagę (ja Cię błagam o zostawienie bolerka w domu wink))
            • suziliu Re: jak beza? 27.03.08, 14:44
              W jednym bym sie nie zgodziła - cos mi sie wydaje, że gorstu
              sciągnał biust w dół i przypłaszczył - i w efekcie marszy sie u
              dołu a pustki sa u góry. Wystarczy tylko umieścic biust tam gdzie
              byc powinien i będzie dobrze
              • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 14:48
                może - aż tak tego nie widać przecież, co jest powodem tego niedopasowania.

                Odnośnie gryzury - skoro suknia jest bezowata i "księżniczkowata" to bym dała
                wysoką fryzurę, jakaś kombinacja z włosami do góry, żadnego smutnego koka nad
                karkiem (uwielbiam koki nad karkiem ,ale tu się chyba nie sprawdzi)
              • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 14:53
                Nie, nie smile Biust jest na swoim miejscu smile
      • suziliu Re: jak beza? 27.03.08, 14:03
        Myslę, że w twojej figurze nie tkwi żaden szkopuł - tu akurat do
        niczego nie mozna sie przyczepić smile. Nie panikuj. Wydaje mi się że
        dziewczyny krytykowały co najwyżej samą suknię - a nie ciebie w tej
        sukni.
        Ze swojej strony dodam jako maniaczka stanikowa - dopasuj sobie
        idealny stanik, aby wyeksponowac ładnie biust - wtedy i talia
        będzie ładniej zaznaczona (tzn. uwidocznie się bardzo ładnie
        róznica - talia biust). W tym celu , do znudzenia polecam -
        odpowiednio albo gazetowe forum Lobby Biuściastych albo Lobby
        Małobiusciastych w celu dopasowania rozmiaru i porady co do kroju
        stanika
      • anka7961 Re: jak beza? 27.03.08, 14:03
        Kochana, problem nie tkwi w Twojej figurze, tylko w tym, że ten
        gorset jest kompletnie niedopasowany!!!!!! jak podniesiesz biust,
        zamiast go spłaszczać i podkreślisz bardziej talię (gorset powinien
        być bardziej wcięty w talii) będzie ok. I błagam wyrzuć to bolerko,
        żeby przypadkiem nie kusiło Cię żeby je założyć.
    • justynaaaa2 Re: jak beza? 27.03.08, 14:07
      ech...
      Po 1 ściągnij bolerko a skoro chcesz mieć w kościele zakryte ramiona to użyj w
      tym celu jakiegoś gładkiego szala (jak już jedna z forumek radziła).
      Po 2 zrób coś z tym gorsetem (być może tak dziwnie i stercząco wygląda na
      zdjęciu), może wystarczy go tylko jakoś lepiej dopasować lub faktycznie inny
      biustonosz.
      Po 3 to marszczenie na spódnicy uroku nie dodaje, ale domyślam się, że wyjścia
      nie ma, więc będzie Ci towarzyszyć.
      Generalnie nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, po drobnych poprawkach (to
      bolerko przede wszystkim) całość nie będzie wyglądać źle.
      Przemyśl fryzurę (żadnych koków i innych cudów, bo będziesz wyglądać jak własna
      ciotka - bez obrazy oczywiście).
      Wiązanka jak najskromniejsza, z tego co pamiętam zdecydowałaś się na tulipany,
      ale jak teraz patrzę na tą suknię, to nie wiem czy to dobry wybór, uważam, że
      zwykły bidermaier (mały) z samych różyczek (drobnych) będzie najlepszy (kształt
      róży nawiąże do faktury tego gniecenia na spódnicy), więc do czegoś ono Ci się
      przyda smile
      Biżuteria w ilości minimalnej, jeśli już musi być.
      No a skoro nie jesteś do końca zadowolona z efektu to pozostaje Ci tylko podejść
      do tego wszystko z lekkim przymrużeniem oka i z dużym uśmiechem. I nie martw
      się, że jak za kilka lat spojrzysz na zdjęcia, to sobie pomyślisz "Boże jak ja
      mogłam włożyć na siebie coś takiego". Bo nawet jakbyś dzisiaj miała na sobie
      najpiękniejszą kieckę to moda się zmienia i każde cudo po pewnym czasie wydaje
      nam się potworkiem (przynajmniej ja tak mam).
      Nie stresuj się, to nie kiecka jest najważniejsza tego dnia, ale dobra zabawa i
      fajne wspomnienia smile
      • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 14:13
        się obiema łapami podpisuję - z akcentem na "wyrzuć bolerko".
    • kamelia04.08.2007 Re: jak beza? 27.03.08, 14:28
      nie jestm w stanie znaleźc słów pocieszenia. wiesz co mysle o takich
      sukniach i poczuciu smaku tych, które je kupują.
      Nie rozmumiem tylko, jak juz cie zacmiło i sie na nia zdecydowalaś,
      po co bierzesz to koszmarne błyszczace koronkowe bolerko i ten
      paskudny welon z lamówką. Mam nadzieje, że na rekawiczki sie nie
      zdecydujesz.
      Poza tym ten dekolt w serduszko daje efekt matrony z powieści
      budenbrukowie tomasza manna, zerwij jeszcze ze spódnicy to cos, co
      wydlada jak rozlany krem na torcie.

      W koku bedziez wygldala jak stara ciotka lub wystrojona prowincja

      • listekklonu Lamówka 27.03.08, 14:30
        O co chodzi z lamówką na welonie? Jestem tu od niedawna i dopiero się rozglądam,
        ale już trzeci raz widzę niepochlebne komentarze na temat lamówek. Mówiąc
        szczerze w ogóle wcześniej na tę kwestię nie zwróciłam uwagi.
        • kamelia04.08.2007 Re: Lamówka 27.03.08, 14:41
          welon jest wykonczony taka białą tasiemka - lamówka, najczesciej
          jest błyszczaca, odcina sie koszmarnie od całego welonu. W całosci
          wyglada paskudnie i w złym guscie, taka prowincjonalna "elegancja".
          Wiecej dodatków na dodatkach moze tylko pogorszyc, a nie poprawic.





          *prowincjonalna - dotyczy sposobu myslenia, a nie miejsca
          zamieszkania
      • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 14:38
        to nie jest lamówka! welon jest tylko wykończony białą nitką.
        Rękawiczki? Aż tak to nie wink
        Trzeci albo czwarty raz piszę, że nie mogę tego "kremu" odpruć.
        Jeśli nie kok to co?
        • kamelia04.08.2007 Re: jak beza? 27.03.08, 14:52
          rozpuszczone włosy.
          We włosy nic bym nie dała, najwyżej opaskę na rozpuszczone włosy
          (tylko nie jakies posklejane loki z brylantyną). Welon marszczacy
          sie czy falujacy czy inny gałgan we włosach daje przesyt, az sie
          ulewa.

          a ten krem jest paskudny, i bez tego kremu spódnica wyglada jak
          abazur, a z ciebie robi łowiczankę na boże ciało.
          Wyprostuj gorset, to serduszko jest obrzydliwe.


          Ten fason sukni poszerza cię, robi z ciebie mała przysadzista kulkę.
          Zacmienie mialas w chwili zakupu.




          • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 14:54
            do rozpuszczonych wlosow to bym wcale welonu nie dawala...
            • kamelia04.08.2007 Re: jak beza? 27.03.08, 14:59
              oczywiscie, welon - won.

              Zadnego koka, bo wyjdzie pyzata twarz, ma ładne oczy nasza
              nieszczesna dziewczyna, a zasłania je ta skosna grzywką, która jej
              tylko skraca twarz i robi kwadrat, zamiast owal.
              • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 15:01
                tak, zdecydowanie odsłonić tę piękną buźkę. Tylko co z grzywka - ściąć trochę?
                Mówisz, żeby zupełnie proste włosy czy fale?
                • kamelia04.08.2007 Re: jak beza? 27.03.08, 15:44
                  vickydt napisała:

                  > zupełnie proste włosy czy fale?


                  jesli proste, to troche podniesione, ale niewiele, tylko, żeby nie
                  były przyklepane do glowy takie druty

                  delikatna fala/podkręcenie na koncach, a na górze wyprostowane gruba
                  szczotka, żeby nie lezały
    • rozanamama Re: jak beza? 27.03.08, 14:51
      Po co ją- na boga!- kupiłaś?
    • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 14:58
      a z dołu nie dałoby rady wywalić iluś warstw halki? albo koło zmniejszyć? pokombinuj
    • madziaq Re: jak beza? 27.03.08, 15:07
      No, nie da się ukryć, że jak beza smile Osobiście to najbardziej nie lubię tego
      czegoś na wierzchu spódnicy, co wygląda jak bita śmietana smile Ale widać taka moda
      ostatnio...

      Przede wszystkim to bolerko wywal do śmieci a kup jakiś szal z tiulu za 30 zł
      bez żadnych kwiatków ani niczego, biały albo ecru (tak żeby był pod kolor do tej
      sukienki)

      I daj gorset do dopasowania, bo przynajmniej na zdjęciu wygląda, że sterczy
      straszliwie, a miseczki nie są wypełnione.

      I koniecznie jakaś prosta fryzura, prawie bez dodatków. Bo jak nie daj Boże
      jeszcze jakiś diadem chodzi Ci po dłowie to będzie już w ogóle jak choinka na
      święta...
    • justynaaaa2 Re: jak beza? 27.03.08, 15:14
      Rany kaamilka idziesz na rekord chyba smile 2 godziny i tyle wpisów - niezłą burzę
      wywołałaś swoją kiecką smile
      • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 15:19
        dokładnie to chciałam napisać... smile przynajmniej moja sukienka
        będzie długo po ślubie na ustach innych wink w myśl zasady gwiazd: nie
        ważne jak mówią - ważne, że mówią ;D Taki żart smile
        • justynaaaa2 Re: jak beza? 27.03.08, 15:22
          No i bardzo dobrze, że podchodzisz do tego na luzie smile Jeśli za miesiąc będziesz
          miała takie podejście to na pewno wszystko będzie supersmile ale tak swoją drogą to
          do kilku rad możesz się zastosować wink
          • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 15:29
            Jasne, że coś z uwag wybiorę, aczkolwiek niektóre są niemożliwe do
            zrealizowania. Np. rozpusczone włosy. Pożyjemy, zobaczymy.
            Poczekajcie na zdjęcia końcowe smile
      • pszczola205 Re: jak beza? 27.03.08, 15:21
        Moj N. zerka na Twoje zdjecie i mowi,ze masz cyckonosz jak tarcza
        rycerza.. nawet facet ktory sie nie zna zauwazyl,ze gorset zle
        dopasowany!!!
        Bolerko wywal. Widze Cie w niskim koku i najlepiej bez welonu, bo
        przedobrzysz.I koniecznie zrob cos z tym gorsetem!! Powinnas to
        dopasowac w salonie w ktorym kupowalas suknie.
        • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 15:24
          Ale mówiłam Wam, że ja jestem "duża" i ten gorset (może prócz
          biustu) leży dobrze. Zobaczymy z porządym stanikiem.
          • suziliu Re: jak beza? 27.03.08, 15:38
            Zapraszam tu forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32203

            tu aktualny wątek rozmiarowy:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=77283194
            A tu przykłady staników
            www.figleaves.com/uk/department.asp?dept=bridal&cm_sp=LeftNav-_-Category-_-Bridal
    • olajla Re: jak beza? 27.03.08, 15:35
      Patrząc na to zdjęcie w życiu nie powiedziałbym że nosisz rozmiar
      46,a to jest chyba dobra wiadomość...
      • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 15:42
        Ej, 46 nie smile 42 wink
        • olajla Re: jak beza? 27.03.08, 15:47
          upsssssssss, sorki, nie wczytałam się, w każdym razie na 46 nie
          wyglądza na pewno smile
        • basiakis Re: jak beza? 27.03.08, 16:30
          Nie wiem czy to dobrze czy źle, bo nie wszyscy lubią chudzielce wink ale nigdy bym
          nie pomyślała patrząc na to zdjęcie, że nosisz rozmiar 42. Szczuplutko
          wyglądasz, więc masz kolejny plus dla sukienki smile
    • basiakis Re: jak beza? 27.03.08, 16:04
      Gdyby to pomarszczone coś nie było takie pomarszczone, to by było naprawdę
      bardzo ładnie. No i myślę, że lepiej bez bolerka - bo za dużo tego dobrego.
      Ogólnie nie ma się czym przejmować, bo jeśli taką sukienkę sobie wybrałaś, to
      najwidoczniej bardzo Ci się podobała - więc po co teraz na ostatnią chwilę
      martwić się, że coś jest nie tak i zmieniać zdanie pod wpływem forumek - nie ma
      na to już czasu smile Pozdrawiam i życzę dużo szczęścia w dzień ślubu i nie tylko smile))
      • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 16:05
        No proszę jaka rzeczowa i miła odpowiedż smile Dzięki smile
    • pazdziernikowa_panna Re: jak beza? 27.03.08, 16:23
      ciesz sie nadchodzącym ślubem a nie marudź ze suknia Ci się nie podoba. Moim
      zdaniem pasuje ona do Twojej urody, naprawde Cie wyszczupla skoro nosisz 42 bo
      patrzac na zdjecie w zyciu bym nie powiedziala. I skoro ją wybrałas to pewnie
      pasuje do Twojego charakteru. gdybys kupila jakąś prostą pewnie było byś
      narzekała ze za skromna.
    • kasiulkkaa Re: jak beza? 27.03.08, 16:39
      Ekhem, z teściową wybierałaś...?

      Wywal bolerko, odpruj bitą śmietanę z boku, dopasuj biustonosz, zapomnij o
      welonie i ujdziesz w tłumie.
      Jeśli bitej śmietany nie da się wywalić, jak pisałaś wyżej, pozostaje już tylko
      czerwone wino i szukanie nowej kiecki. Teraz wyglądasz jak własna ciotka.

      Uwierz, że przez cały czas pisania tego postu gryzłam się w język - no, ale
      chciałaś pocieszenia, więc litościwie na powyższych uwagach poprzestanę.
      • nati.82 Re: jak beza? 27.03.08, 16:55
        Kasiulka ile ja się czasu powstrzymywałam, żeby tekstu o teściowej nie
        napisaćsmile)) A wracając do tematu,, to chyba wszelkie porady są już niepomocne,
        bo suknia jest, być może wybierana z zamkniętymi oczami, nam może się nie
        podobać, ale widać, że i pannie młodej nie leży. Wierzę, że bukiet będzie ładny.
        • kasiulkkaa Re: jak beza? 27.03.08, 17:05
          Wiesz, do bukietu teściowa też się wtrąca. Jeśli wtrącała się do sukni... Może
          jednak lepiej zrezygnować z kwiatów:]
          • nati.82 Re: jak beza? 27.03.08, 17:08
            A myślisz, że do czegoś się nie wtrącała?
            • kasiulkkaa Re: jak beza? 27.03.08, 17:24
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=76540843&a=76540843
              Do bukietu na pewno.
              A widząc porażającą urodę sukni, o "gust" wolę podejrzewać starszą panią w
              osobie teściowej niż młodą dziewczynę.
              • nati.82 Re: jak beza? 27.03.08, 17:29
                Pamiętam kwestię bukietu. I pamiętam też milion innych problemów Kamilki.
                Normalnie strach się bać tych zdjęć. Ale jak to mówią: najważniejsze, żeby jej
                się podobało. I teściowej.
                • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 18:02
                  No i panie dały upust swoim emocjom smile Cieszę się, że mogłam być pomocna.
                • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 18:05
                  nati, na zdjęciach też wyglądasz bez rewelacji, to dlatego te powyższe wydumki?
                  • nati.82 Re: jak beza? 27.03.08, 18:30
                    gratuluję wyobraźnismile gdzie znalazłaś moje zdjęcie? w głowie się uroiło?
                    • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 18:43
                      nick mi się pomylił. A bez napaści nie można?
                      • nati.82 Re: jak beza? 27.03.08, 18:47
                        I wzajemnie. Chciałaś mi po prostu dowalić. Tyle, że się nie udało. A ja nigdzie
                        nie skomentowałam wyglądu samej Kamili, tylko suknię. Uważam, że z ładnej
                        dziewczyny zrobiła się z niej matrona i tyle. I nie wierzę, że sama wpadła na
                        pomysł tej sukni.
                        • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 19:39
                          "bez rewelacji" nie oznacza "szpetnie". Nick pomylił mi się ze zdjęciami
                          dziewczyny, która wyglądała OK, ale nie był to cud. to był apel o wyluzowanie a
                          nie "dowalenie". Autorka wątku podchodzi dość luźno do naszych obserwacji i tym
                          wygrywa. A Wy się zebrałyście i kraczecie. A może rzeczywiście ma apodyktyczną
                          teściową? I lata jej miną, zanim postawi panią_mamusię do kąta wink
                          • nati.82 Re: jak beza? 27.03.08, 21:38
                            Vickydt dlaczego wy się wszystkie tak na tym forum spinacie, obrażacie,
                            bierzecie wszystko na serio? jeśli dorosła kobieta - a mnieman, że tak jest -
                            wychodząc za mąż polega na guście teściowej, to chyba coś jest nie halo? i ja tę
                            sytuację oraz wypowiedzi traktuję z ironią, ale i uśmiechem, bo czasem ręce
                            opadają, jak się to czyta. Może ze dwa razy adrenalinka mi się podniosła na
                            forum, ale tak naprawdę mam duzy, duży dystans do forum i przede wszystkim do
                            siebie. A z tym postawieniem teściowej do kata - to z doświadczenia wiem, że
                            należy to zrobić NATYCHMIASTsmile
                            • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 21:46
                              no i super, że sobie wyjaśniłyśmy. Wiesz, forum na pewno nie jest jakimś
                              plastikowym tworem, które nie odzwierciedla części realnego życia. W ten oto
                              sposób wink) i na tym przykładzie może którejś forumce zapika ostrzegaczy dzwonek
                              "panią teściową szanujemy, ale mamy swoje zdanie". A do wszelkich dam,
                              "szczęśliwych" posiadaczek demonicznych teściowych i innych "bliskich", którzy
                              wiedzą lepiej: szacunek trzeba czasem wywalczyć, i nie jest najlepszym pomysłem
                              kładzenie uszu po sobie i przyjmowanie czyichś opinii jako własnych.
                              • nati.82 Re: jak beza? 27.03.08, 21:52
                                ...no i trzeba się nauczyć odróżniać pomocne rady od nachalnych porad i nakazów,
                                zwłaszcza najbliższych. Nie jest to proste, tak jak znalezienie własnego stylu
                                itd. Ale w przyszłości procentujesmile
                              • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 21:54
                                ale uprzejmie proszę: zejdźcie z mojej teściowej. nie chcę mi się już tego słuchać (wiem, wiem - nie czytaj). chyba możecie to uszanować i nie pleść wierutnych bzdur i snuć teorii wyssanych z palca. czym się różni zdanie teściowej od zdania koleżanki? dla mnie niczym.
                                • nati.82 Re: jak beza? 27.03.08, 22:01
                                  Oczywiście, że żadna różnica. Ale poza zdaniem teściowej i koleżanek, należy
                                  mieć jeszcze własne albo przede wszystkim własne.
                                  • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 22:05
                                    Czyli sądzisz, że jestem pustym pudłem, które nie ma swojego zdania? i że w tę suknie wcisneła mnie na siłe teściowa? Napisze, ale to nie ma żadnego znaczenia - teściowa zobaczyła suknie już wybraną. I teraz przypuszczam będę dla Ciebie szcztem bezguścia... Już mi to obojętne.
                                    • nati.82 Re: jak beza? 27.03.08, 22:09
                                      Popatrz... sama się tak krytycznie oceniasz, a potem jest, że na forum grasują
                                      psychopatki, które się nad tobą znęcają. Jeśli sama ją wybrałaś to cóż, może w
                                      tym wypadku trzeba było zapytać teściową o zdanie. Nie wierzę, że jest jeszcze
                                      jedna osoba o takim guście.
                                      • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 22:14
                                        No widzisz... Takiej to nigdy nie dogodzisz wink Jest jeszcze. I to nie jedna. W salonie już mi ekspedientka powiedziała, że ją ode mnie centrala odkupi, bo jest tak duży na nią popyt, a do tej pory (bo dopiero rozpoczyna się sezon ślubny) są dwie w kraju. I jak zauważyłaś, niektórym dziewczynom na forum się podoba.
                                        • kasiulkkaa Re: jak beza? 27.03.08, 22:16
                                          Kurczę, kobieto, a która ekspedientka powie klientce, że ta w sukni wygląda
                                          koszmarnie? Może jedna na tysiąc.
                                          • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 22:21
                                            To kupią ją, żeby im wisiała. Być może na tym polega handel.
                                        • nati.82 Re: jak beza? 27.03.08, 22:17
                                          Najważniejsze, żeby podobało się niektórym dziewczynom na forum.
                                          • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 22:20
                                            O, ośmielę się nie zgdzodzić. Najważniejsze, żeby podobało się nati i kasiulce.
                                            • nati.82 Re: jak beza? 27.03.08, 22:22
                                              ależ skąd! nam nikt nie dogodzi
                                              • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 22:26
                                                a tak bardzo chciałam crying
                                            • kasiulkkaa Re: jak beza? 27.03.08, 22:31
                                              >Najważniejsze, żeby podobało się nati i kasiulce.
                                              Przeceniasz moją opiniotwórczą rolę;p Bierz przykład z mistrzyń. Vivi22 jest
                                              większa od ciebie, a sukienkę i resztę dodatków dobrała perfekcyjnie do swojej
                                              figury, jeszcze lepiej zrobiła to Twinnie77. Ani jedna, ani druga nie ma figury
                                              modelki, a ubrane są świetnie. Babki, które wiedzą, jak podkreślić swoje atuty,
                                              i sprawić, żeby mankamenty były niedostrzegalne (one wciąż są, ale nie rzucają
                                              się w oczy). Tobie też trochę brakuje do modelki, ale sukienka - delikatnie
                                              mówiąc - uroku ci nie dodała. Niestety.
                                              • nati.82 Re: jak beza? 27.03.08, 22:35
                                                Cały czas się pieklisz, że krytykujemy ciebie, a nie sukienkę, ale jakbyś może
                                                przeczytała ze zrozumieniem, to, co piszemy, to byś zrozumiała, że jest
                                                odwrotnie. Czy gdziekolwiek któraś z nas napisała, że jesteś gruba, że masz to
                                                tuszować? Sama tak o sobie piszesz, więc jeśli chcesz tu leczyć swoje - a nie
                                                nasze - kompleksy, to źle trafiłaś.
                                                • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 23:07
                                                  masz rację. oskarżanie mnie o brak gustu, nazywanie niemyślącą panienką i
                                                  nawiązywanie do obcych osób - szczyt uprzejmości.
                                                  • nati.82 Re: jak beza? 28.03.08, 09:26
                                                    oskarżanie cię o brak gustu to kwintesencja tego, co prezentujesz swoją osobą na
                                                    tym forum
                                                  • vickydt Re: jak beza? 28.03.08, 09:29
                                                    no i po jaką cholerę podsumowujesz jej osobę? A potem znów będzie, że tylko o
                                                    sukience piszesz, ech!
                                                  • nati.82 Re: jak beza? 28.03.08, 09:33
                                                    A nie zauważyłaś, że sama tak o sobie pisze w co drugim wątku, a potem uprzejmie
                                                    zrzuca wszystko na innych. A co do jej lekkiego podejścia do komentarzy innych i
                                                    całej sprawy, to wszystko byłoby w porządku, gdyby się nie obrażała na każdym
                                                    kroku, gdy usłyszy nie to, co chciałaby usłyszeć. Wielkiej trzeba filozofii,
                                                    żeby żarty o teściowej potraktować własnie jako żarty?
                                                  • kaamilka Re: jak beza? 28.03.08, 09:40
                                                    Zwyczajnie urzedzam to, co pewnie same byście napisały.
                                                    A czy żartem dla Ciebie jest: Twoja matka nie ma gustu i jest
                                                    całkiem beznadziejna? Dla mnie to nie jest żart.
                                                  • nati.82 Re: jak beza? 28.03.08, 13:26
                                                    Masz dziewczyno naprawdę jakieś zaburzenia osobowości, jeśli wkładasz w usta
                                                    innych to, czego nigdy nie powiedziały. Może masz problem z akceptacja siebie,
                                                    nie wiem, ale wiem, że przywiązujesz ogromną wage do każdego słowa na swój
                                                    temat, wyolbrzymiasz to, robisz wielki problem, a na końcu ofiarę z siebie.
                                                    Więcej luzu, bo facet z tobą nie wytrzyma!
                                                  • vickydt Re: jak beza? 28.03.08, 12:02
                                                    nie wiem. Generalnie powinno sie miec silne poczucie wlasnej wartosci i takie
                                                    teksty nie powinny go zaburzac. Ale teoria sobie,praktyka sobie. Jesli wiele
                                                    osob bedzie Ci wmawialo, ze masz problem/ jestes nic nie warta, to latwiej Ci
                                                    bedzie w to uwierzyc niz w sytuacji, gdy masz naokolo siebie przyjaznych lub
                                                    choc neutralnych ludzi. Pozdrawiam
                                              • twinnie77 Jak mi miło... 29.03.08, 16:42
                                                Dzięki za komplement smile Moja sukienka sprawia wrażenie takiej
                                                prostej, ale każdy szczegół był przemyślany z moją mamą i krawcową.
                                                Podobało się wszystkim, a przede wszystkim ja czułam się swobodnie i
                                                ładnie, a to bardzo ważne w dniu ślubu. Akceptuję swoją figurę, ale
                                                mam też świadomość, że nie we wszystkim wyglądam dobrze. Nie
                                                chciałam na siłę się upiększać sukienką, chciałam być elegancka.
                                                Myślę, że udało mi się to osiągnąć.
                                    • kasiulkkaa Re: jak beza? 27.03.08, 22:12

                                      > Czyli sądzisz, że jestem pustym pudłem, które nie ma swojego zdania?
                                      To twoje zdanie, dziecinko, nie wkładaj w moją klawiaturę czegoś, czego nie
                                      napisałam.

                                      i że w tę
                                      > suknie wcisneła mnie na siłe teściowa?
                                      Pytałam, zaledwie pytałam. Właśnie odpowiedziałaś, że nie.

                                      I teraz przypuszczam będę dla Ciebie
                                      > szcztem bezguścia...
                                      Najkorzystniej w tej "pięknej" kreacji nie wyglądasz. Po prostu.
                                  • kasiulkkaa Re: jak beza? 27.03.08, 22:07
                                    Taaa, gdyby krowa umiała latać... Już przy bukiecie wyszło, że od kamilki
                                    własnego zdania oczekiwać nie należy. To ponad jej siły.
                                    • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 22:11
                                      Powiem Ci tak: ocenianie sukni, bukietów, butów i innych takich - owszem, ale obrażanie innych osób to chyba niegrzeczne. Zachowujesz też się tak w normalnym życiu.
                                      • kasiulkkaa Re: jak beza? 27.03.08, 22:14
                                        Jak na razie znakomicie sama siebie obrażasz, inni już nie muszą, ani potrzeby
                                        tym bardziej nie mają.
                                        • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 22:19
                                          Ktoś miał kiedyś w sygnaturce: nie dyskutuj z idiotą, bo w końcu dojdziesz do jego poziomu, a wtedy on zabije Cie swoim doświadczeniem".
                                          Mam wrażenie, że właśnie ten poziom osiognęłam.
                                          Czy naprawdę nie wyczułaś tonu moch wypowiedzi?
                                          • kasiulkkaa Re: jak beza? 27.03.08, 22:24
                                            > Czy naprawdę nie wyczułaś tonu moch wypowiedzi?
                                            Najwyraźniej nie, bo od autoironii - co się chwali - przeskakujesz do obrażonej
                                            matrony, nie wyczuwając przy tym, ironii kierowanej do ciebie, a potem sama
                                            sobie przeczysz.
                                            • domisia82 Re: jak beza? 27.03.08, 22:28
                                              dziewczyny nie rozumiem tych wzajemnych złośliwości. Jednym sie podoba, drugim nie i o co tyle krzyku. Ile ludzi tyle opinii, zamieszczając zdjęcie swojej sukienki trzeba się liczyc, że kazdy wyrazi swoją opinię nie będąc oszczędnym w słowach i ze niektore opinie mogą "boleć" ale przeciez po to m.in. zamieszcza sie te zdjecia! czyz nie...
                                              • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 22:31
                                                Tylko, że liczyłam się z krytyką mojej sukienki, a nie moej osoby a tym bardziej nie spodziewałam się wycieczek w stronę mojej teściowej. Oceniamy sukienkę i postać w sukience, a nie osobę i jej charakter.
                                    • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 22:14
                                      > Taaa, gdyby krowa umiała latać...

                                      a gdybys Ty potrafila sie nie przypieprzac. To tez ponad Twoje siły.
                                      • kasiulkkaa Re: jak beza? 27.03.08, 22:18
                                        Ja też ci życzę miłego wieczoru, aniołku.
                                        • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 22:21
                                          to miłe myszko.
                                • kasiulkkaa Re: jak beza? 27.03.08, 22:04
                                  i nie pleść wierutnyc
                                  > h bzdur i snuć teorii wyssanych z palca.
                                  Dlatego właśnie, ZAPYTAŁAM, czy kupowałaś z teściową, a potem snułam teorie
                                  wyssane z palca, nigdzie nie napisałam, że tak było, więc spuść z siebie
                                  powietrze, bo niepotrzebnie się nadymasz.

                                  czym się różni zdanie teściowej od zda
                                  > nia koleżanki?
                                  Bardzo często efektem końcowym.

                                  >dla mnie niczym.
                                  No i to akurat widać. Cały czas mam nadzieję, że suknia to wynik "gustu"
                                  teściowej, nie twojego, i bardzo cię proszę, nie wyprowadzaj mnie z błędusmile))
                            • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 21:49
                              Czy wyście rozum do reszty postradały (nati i kasiulka) ze swoimi pseudopsychologicznymi dywagacjami? Stawiając tezy, jakie Wy stawiacie, na podstawie kilku postów to chyba faktycznie "jest coś nie halo". Ale mynajmniej nie ze mną. Czasem warto przystopować. Chyba, że Was to bawi - to bardzo proszę. Po sukience można "jeździć" sobie do woli, ale charakteryzować mnie i kolgokolwiek innego na podstawie sukni ślubnej...? Masz rację - nie halo.
                        • crunch-4 Re: jak beza? 30.03.08, 22:33
                          ładnie wygladasz, jezeli czujesz sie za strojnie, mozesz odczepic
                          welon, zrezygnowac z bizuteri( lub delikatna) i zrobic prosta
                          fryzure . mi sie podobasz, ladnemu we wszystkim ładniesmile
                          • kaamilka Re: jak beza? 30.03.08, 23:21
                            Dziękuję smile To jest chyba faktycznie ta sukienka, bo przed nią było
                            kiladziesiąt i żadnej nie chciałam. Ta była ostania. I wiedziałam,
                            że ją chcę. A nie żadną inną. Gładkie włosy, oszczędny makijaż i
                            baaardzo delikatna biżuteria. Jestem już całkiem przekonana.
    • listekklonu Re: jak beza? 27.03.08, 17:35
      O kurczę, zobaczyłam jak Twoja sukienka wygląda w katalogu:
      www.lisaferrera.pl/images/xlarge/2806.jpg
      Photoshop czyni cuda. W życiu bym nie powiedziała, że to ten sam model.
      • kamelia04.08.2007 Re: jak beza? 27.03.08, 17:58
        no, jak sie ma wzrost 185 cm i rozmiar 34/36, to sie wyglada dobrze
        w byle czym. jak sie ma max 165 cm i rozmiar 43/44, to juz efekt
        jest delikatnie mówiąc inny.
        Wyszło, że zabrakło wyobraźni, a potem o la boga, jak ja wygladam
        • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 18:01
          nie ma rozmiaru w ogóle 43. To raz. Wzrostu mam 170 cm. To dwa.
        • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 18:07
          no i już wiemy, jaki Twój M. ma rozmiar kołnierzyka wink))
        • listekklonu Re: jak beza? 27.03.08, 18:12
          Mam wrażenie, że to nie tylko kwestia modelki. Na zdjęciu katalogowym nie widać
          tego, że sukienka jest aż tak błyszcząca.
    • vivi22 Re: jak beza? 27.03.08, 20:20
      Już tyle zdjęć dziewczyn w sukniach się naoglądałam, tyle sama
      przymierzałam w ubiegłym roku więc nie marudź. bardzo mi się
      podobasz w tej sukni. I sama suknia jest śliczna. Powiem Ci, że gdy
      swoją suknię zamówiłam i poszłam do pierwszej miery to miałam chwilę
      zwątpienia i nie podobała mi sie już moja suknia. Na szczęście gdy
      zmierzyłam ją już po wszelkich dopasowaniach czułam się jak
      księżniczka a mój przyjaciel z wrażenia gdy mnie w niej zobaczył,
      miał łzy w oczach i pretensje do siebie, że to nie jemu będę
      ślubowała wink
      Ślicznie wyglądasz na zdjęciu w tej sukni a w rzeczywistości pewnie
      wyglądasz jeszcze piękniej.
      • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 21:44
        Dziękuję za miłe słowa, jeśli są szczere oczywiście smile
        A przy okazji jeszcze mi się nigdy nie zdarzyło, żeby moja osoba wywyłała tyle skrajnych emocji. Szok! Jestem zaskoczona.
        • nati.82 Re: jak beza? 27.03.08, 22:12
          Czyli w myśl zasady: nie ważne, co mówią, byleby mówili. Jest gorzej niż myślałam.
          • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 22:16
            Gdybyś uważnie czytała poje posty zauważyłabyś, że już to sama wcześniej napisałam - z przymrużeniem oka. A poza tym słowo "skarajne" oznacza w tym przypadku i dobrze i żle, więc są osoby, którym się podobam.
          • vickydt Re: jak beza? 27.03.08, 22:18
            no paCZ. A ponoć masz dystans i łapiesz ironię, ale chyba nie dzisiaj?
            • nati.82 Re: jak beza? 27.03.08, 22:22
              Jeśli ktoś w co drugim poście powtarza, że niektórym na forum sukienka się
              podoba i to jest dla niego wyznacznik opiniotwórczy, to wybacz... takiego
              dystansu, jak Kamilka to rzeczywiście nie mam, żeby ubrać tę przepiękną bezę,
              pochwalić się nią i nadal uważać, że się dobrze wygląda.
              • vickydt Re: jak beza? 28.03.08, 08:14
                dziewczyna wie, ze kiecka jest zbyt psiejsko-czarodziejska, inaczej by nie
                chlipała tutaj. Potem macha ręką i ze śmiechem mówi: trudno, najwyżej wezmą mnie
                na języki za stylizowanie się na księżniczkę. Tak to odebrałam. Widziałam tu
                więcej histerii i omdleń nt. kiecek.
                • kaamilka Re: jak beza? 28.03.08, 08:27
                  Po komentarzach na forum już wiem, jakie będą komentarze po moim
                  ślubie. I gwiżdżę na to. Nawet dzięki tej wymiania zdań się
                  przekonałam do sukni i zdecydowanie mam lepszy humor. To jest moja
                  suknia i będę w niej się dobrze czuła. I zdaję sobie sprawę, że tym
                  zdniem jeszcze bardziej się pogrążam, w oczach co poniektórych, co
                  mi zupełnie nie przeszkadza, bo jesteście dla mnie obcymi osobami.
    • dziewczyna-szamana Re: jak beza? 27.03.08, 22:51
      nie wiem czemu się tak utarło, że tylko skromne sukienki sa uwazane za ladne i z
      klasą, a te strojniejsze to wieś itp.
      moim zdaniem wyglądasz pięknie i nie musisz się niczego wstydzić smile suknia jest
      prześliczna, serio mówie smile)
      nie przejmuj się az tak, niezyczliwi i tak cię oplotkują (niezaleznie w czym być
      poszła) a życzliwi będą się cieszyć z waszego szczęścia i napewno pochwalą.
      • kaamilka Re: jak beza? 27.03.08, 23:09
        Powiem Ci, że liczyłam się z tym, że znajdą się osoby, które skrytykują
        sukienkę. Z resztą już na samym początku stwierdzilam, że suknia jest strojna i
        ozdobna. A wiadomo jednemu podoba się córka a innemu teściowa.
        • anka7961 Re: jak beza? 28.03.08, 09:30
          powiem Ci coś. Nie najważniejszy jest krój kiecki. Nie najważniejsze
          są dodatki i to, kto wybiera cholerny bukiet. Najważniejszy jest
          Twój uśmiech i to, jak cudownie będziesz czuła się tego dnia.

          Widziałam ostatnio na forum zdjęcia panny (nicku nie podaję) która
          wyglądała - jeśli chodzi o kieckę (dobór kiecki do figury), fryzurę,
          makijaż - tragicznie !!! Mimo to, większość forumek komentowała że
          wygląda pięknie. Czemu? Była uśmiechnięta i promienna. I nawet ze
          zdjęć emanowało szczęście.

          to właśnie jest najważniejsze. Uśmiech, radość, miłość. A
          nie "bogatość" sukienki.
          • stworzenje wywalic kolo 28.03.08, 11:18
            bo nic tak tej sukni tu nie szpeci,owszem aby mloda sie czula dobrze,ale
            uwazam,ze jednak pewne rzeczy powinny sie trzymac calosci,czyli jak ktos ma
            krzywe nogi to jednak nie powinien pchac sie w mini itd. Chodzi aby to bylo
            estetyczne dla siebie samego i otoczenia.

            wywal kolo serio,bedzie sie naturalniej ukladac,a nie jak lalka na torcie smile
            • kaamilka Re: wywalic kolo 28.03.08, 11:26
              bez koła suknia smętnie zwisa
              • stworzenje Re: wywalic kolo 28.03.08, 12:09
                kaamilka napisała:

                > bez koła suknia smętnie zwisa

                aha zapom ialam dodac wywalic to sztuczne hula hop,ale halki ze sztywna firanka
                zostawic,moja tak miala i dawalo to wrazenie,ze ladnie sie ukladala i
                naturalnie,a nie co krok mlodek to na dole to kolo sie tak buja big_grin
                • kaamilka Re: wywalic kolo 28.03.08, 12:13
                  Ok, tylko że przymiarka była z kołem i właśnie tak jest skracana. A
                  jak teraz wyrzucę koło to będzie znowu za długa.
                  • stworzenje Re: wywalic kolo 28.03.08, 12:15
                    kaamilka napisała:

                    > Ok, tylko że przymiarka była z kołem i właśnie tak jest skracana. A
                    > jak teraz wyrzucę koło to będzie znowu za długa.

                    zawsze mozna skrocic smile, moaja projektowalam sama,zaznaczajac,ze kola nie
                    chce,krawcowe je pchaly,ale ja powiedzialam nie,w koncu jak przmierzylam z
                    samymi halkami,powiedzialy:rzeczywiscie wyglada to lepiej,takze z tymi kolami,to
                    jest tak,ze stereotypowo sie je pcha.

                    picasaweb.google.com/witold.oleksiak/NaszLub
                    tu masz fotke mojej kiecy,zerknij jak wygladala jak stoje w niej na ktoryms tam
                    zdjeciu smile.
                  • marta_s25 chyba nie jest zle 30.03.08, 18:10
                    wcale nie jest najgorsza beza jaka widzialam, moze zrezygnuj z
                    welonu-wepnij delikatna ozdobe, grzywke na bok, tak zeby odslonic
                    twarz i chyba rzeczywiscie halke zmien, tak zeby dol opadal bardziej
                    w ksztalcie litery A, a NIE bombki i wlosy koniecznie gladko.
                    • kaamilka Re: chyba nie jest zle 30.03.08, 23:22
                      Włosy były zupełnie potargane. Jasne, że muszę odsłonić twarz. I z
                      halką jeszcze pokombinuje.
          • vickydt Re: jak beza? 28.03.08, 12:00
            wlasnie o to chodzi
    • sierpniowa_julka Re: jak beza? 28.03.08, 13:29
      Do Twojej sukni mam następujące uwagi (pomijam fakt, że nie jest ona zupełnie w
      moim guście):
      - gorset poszerza Ci talię i zupełnie spłaszcza biust
      - łuki dekoltu są zbyt duże do Twojego biustu, więc optycznie jeszcze
      pomniejszają biust
      - dwuwarstwowy welon to przy tej sukni zbyt wiele
      - to samo się tyczy bolerka
      Co do wymodelowania talii i biustu: małe poprawki krawiecki i dobrze wszyte
      wkładki (czy stanik, choć ja bym wybrała wkładki) powinny załatwić sprawę.
      I jeszcze jedno: chętnie zobaczyłabym Twoje zdjęcie w tej sukni bez koła a na
      halkach tiulowych. Nie podoba mi się to, że suknia na kole wygląda "pancernie".
      Na halkach zyskałaby trochę lekkości. Oczywiście Panie w salonie zaczną
      biadolić, że jak to tak bez koła, że tak nie można... ale poproś o jedno zdjęcie
      takie i wrzuć je tutaj, ok?
      • stworzenje Re: jak beza? 28.03.08, 13:32

        > halkach tiulowych. Nie podoba mi się to, że suknia na kole wygląda "pancernie".
        > Na halkach zyskałaby trochę lekkości. Oczywiście Panie w salonie zaczną
        > biadolić, że jak to tak bez koła, że tak nie można... ale poproś o jedno zdjęci


        wlasnie pancernie trafne okreslenie,taka matrona,tak to jest wlasnie stereotyp z
        tymi smiesznymi kolami.
    • travka1 Re: jak beza? 28.03.08, 14:14
      sukienka jest ladna i Ty jestes bardzo ladna dziewczynasmileale gora
      tej sukienki zle lezy na Tobie,cos jest z nia nie tak,mysle,ze
      powinnas cos z tym zrobic,jakos to powinni dopasowac, i bedzie
      pieknie,naprawdesmile
    • maiwlys Re: jak beza? 28.03.08, 15:50
      Hmm..... Nie rozumiem dlaczego szukasz pocieszenia, jeżeli Tobie się
      podoba i dobrze się w niej czujesz to jest ok. Dla mnie taka
      sukienka to tragedia i sama nigdy bym takiej nie założyła, ale w
      myśl zasady, że o gustach się nie dyskutuje masz do niej prawo.

      Nadal nie rozumiem dlaczego szukasz pocieszenia...Tak jakby ktoś cie
      zmusisł do kupienia tej sukienki. Ja dlatego swoją wybrałam zupełnie
      sama.
      Jest rozwiązanie, wypożycz taką jak ci się podoba (jak cie stać na
      taki wydatek) a tą sprzedaj, oddaj, powieś w szafie smile
      -
      mój suwaczek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka