Dodaj do ulubionych

Amerykanki pokazuja swoje suknie

17.04.08, 14:11
Ja jeszcze sukni nie wybieram i slubu nie organizuje, ale
czesto 'podgladam' przyszle panny mlode (tu i na strefie) i musze
przyznac, ze w porownaniu z Amerykankami wygladacie cudownie!
Wklejam link do amerykanskiego forum, gdzie babki prezentuja swoje
suknie:
www.brides.com/forums/thread.jspa?threadID=45262&tstart=0
Owszem sa nieliczne przypadki bardzo ladnych sukienek (m.in koronko
waMelissa Sadie ze wstazka na pewnej ladnej i szczuplej blondynce),
ale wiekszosc to takie niewypaly, ze szkoda gadac. Dziwi mnie to
troche, bo przeciez one maja dostep do projektantow i domow mody, o
ktorych my mozemy sobie tylko pomarzyc. No coz...widocznie ta
amerykanska tandeta kroluje nie tylko na filmach...

PS. Wiekszosc tych sukienek nie jest dopasowana do ich figur, no ale
Amerykanki tym sie raczej nigdy nie przejmuja i nawet te najbardziej
potezne ubieraja sie, jakby nosily rozmiar 'zero'...
Obserwuj wątek
    • kamelia04.08.2007 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 14:28
      Czyli opowieść o tym jak amerykanka widzi piękno i elegancję.

      Prostotę i umiarkowanie można policzyć na palcach jednej ręki niestety.
    • koraa2 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 14:31
      a wlasnie ze niektore sa bardzo piekne a nie takie dziadostwo co u
      nas!!! Chwala im za to ze ubieraja sie niezaleznie od tegosci a co
      to ze puszyta to ma chodzic w worku po ziemniakach,kobieto troche
      dystansu do swiata
      • jacinda Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 14:34
        Niekoniecznie od razu w worku. Ale jesli kobieta, ktora wazy ponad
        100 kg, przy wzroscie 150cm i ubiera gorset (efekt: wylewajacy sie
        tluszcz po bokach, na piersiach i plecach oraz olbrzymie masywne,
        rozlewajace sie ramiona), to nie wiem jak to mozna nazwac 'piekne'...
        • kamelia04.08.2007 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 14:36
          do tego pikowana wielka spódnica i gorset w serduszko błeeeeeeeeeeee
          • koraa2 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 14:41
            hm no to chyba to zdjecie mi sie nie otworzylosad
            • madziaq Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 14:55
              Fakt, że co poniektóre panie w rozmiarze XXXXXL miały gorsety o 3 numery za
              małe. To nie chodzi o to, że ma się ubrać w wór pokutny, ale chyba nikomu nie
              podoba się, jak pannie młodej pół biustu wylewa się znad sukienki. Albo durhna w
              rozmiarze a oko 48 w błekintej sukieneczce przed kolana - porażka. Dystans do
              świata i poczucie własnej wartości to bardzo ważna rzecz, ale trzeba jednak
              wyczuć granicę, żeby nie robić z siebie pośmiewiska...
    • agnieszka.aim Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 15:03
      Totalna tandeta, brak gustu, smaku... tragedia!! aaaa... a szoku
      jestem!!
      Oprocz modelek widzialam chyba tylko jedna dziewczyne, ktora ladnie
      wygladala.. Suknie niedopasowane do figury, bez zadnego stylu, poza
      tym same suknie nie byly ladne, zadnej Panny Mlodej nie bede
      komentowac smile Przykre...
      • olgaaa1 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 15:13
        Już teraz wiem dlaczego polskie kobiety uważane są za jedne z
        najpiękniejszych smilea i chyba Maggio Sottero jest popularne w
        stanach.
        • kamelia04.08.2007 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 15:22
          olgaaa1 napisała:

          > Już teraz wiem dlaczego polskie kobiety uważane są za jedne z
          > najpiękniejszych

          tylko one same tak o sobie myślą (choć to duży plus), no i faceci, którzy tak
          sobie w niezłośliwy sposób tłumaczą dlaczego polki poślubiają obcokrajowców.

          Za granicą opinia o jakimś szczególnym pięknie polek raczej nie panuje.
          • agnieszka.aim Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 15:43
            jak to nie? przeciez to wlasnie obcokrajowcy twierdza, ze polki są
            piękne..
            • kamelia04.08.2007 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 16:07
              agnieszka.aim napisała:

              > jak to nie? przeciez to wlasnie obcokrajowcy twierdza, ze polki są
              > piękne..


              może i tak - jak są w towarzystwie Polki,albo jak chcą Polkę zaciągnąć do łóżka, ale poproszeni o wypełnienie ankiety i wskazanie ich zdaniem najpiękniejszej europejskiej nacji, już tacy szarmanccy nie będą.

              Kiedyś było sobie pokazywane badanie. Przedstawiono zdjęcia kilku/kilkunastu europejek (np. na skuterze, w kawiarni, itd) i kazano ankietowanym napisać jakiej narodowości może być przedstawiana kobieta.
              Respondenci, uznali za Polkę kobietę w za ciasnej i za krótkiej spódnicy, w butach na szpikach, a do tego blond rozpuszczone włosy z bardzo widocznymi ciemnymi odrostami.
              • kaamilka Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 16:10
                zaciekawiło mnie to badanie. nie masz przypadkiem linku...? Polki
                przypuszczam pod taką kobietą napisałby Ukrainka bądź Białorusinka.
                • maiwlys Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 21:26

                  kaamilka napisała:

                  > zaciekawiło mnie to badanie. nie masz przypadkiem linku...?


                  Ja również jestem zainteresowana smile Jeśli masz jakiś link, albo
                  opracowanie tych badan to z miłą chęcia się z nimi zapoznam wink
              • agnieszka.aim Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 16:17
                kamelia04.08.2007 napisała:
                Respondenci, uznali za Polkę kobietę w za ciasnej i za krótkiej
                spódnicy, w but
                > ach na szpikach, a do tego blond rozpuszczone włosy z bardzo
                widocznymi ciemnym
                > i odrostami.

                to mi się kojarzy z Kasia Figura z lat 80.. 70 smile fakt, polki kiedys
                tak wygladaly.
                • kamelia04.08.2007 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 16:21
                  agnieszka.aim napisała:

                  > kamelia04.08.2007 napisała:
                  > Respondenci, uznali za Polkę kobietę w za ciasnej i za krótkiej
                  > spódnicy, w but
                  > > ach na szpikach, a do tego blond rozpuszczone włosy z bardzo
                  > widocznymi ciemnym
                  > > i odrostami.
                  >
                  > to mi się kojarzy z Kasia Figura z lat 80.

                  to był mniej więcej ten wizerunek

                  fakt, polki kiedys
                  > tak wygladaly.
                  >

                  teraz mamy za ciasne biodrówki i białe kozaczki.

                  Tak na pocieszenie dodam (choć trudno tu sie z czegoś cieszyć), że francuzki
                  chodzą w za ciasnych rurkach, eksponujących tłusty tyłek i krótkie nogi, do tego
                  spodnie wpuszczone w kozaki. Na twarzy czarne chamskie krechy dookoła oczu, fuj
                  • leila25 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 16:30
                    Te Amerykanki i tak nie są takie złe w porównaniu do Brytyjek. Żadna nacja nie
                    może się równać z brytyjską pod względem obleśności żeńskiej płci. Wolę
                    blondynkę z odrostami w za ciasnej spódnicy niż ważącą 115 kg bladą, rudą
                    dziewoje z tłustymi i wiecznie nieułożonymi włosami, ubraną w brudny,
                    pognieciony podkoszulek i spodnie od dresu. Oczywiście od każdej reguły są
                    wyjątki, ale niestety właśnie taki obrazek tamtejszych kobiet zapamiętałam po
                    dwóch latach spędzonych na przedmieściach Londynu.
                    • pelagia_pela Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 16:50
                      Widzialas wszystkie dziewczyny w Wielkiej Brytanii?? To co opisujesz
                      to klasa pracujaca lub czesciej nie pracujaca zyjaca na koszt
                      panstwa i w slumsach. Ja takich ludzi jakos tu gdzie mieszkam nie
                      spotykam. Radze zmienic miejsce zamieszkania na normalna dzielnice.

                      Bylas kiedys w dobrym klubie? Tu mozna zobaczyc ze Angielki tez sa
                      ladne. Zgrabne i ladnie umwalowane.
                      Czy w Polsce w bylych PGR-ach sa na przyklad takie pieknosci?
                      Draznia mnie takie bzdurne ogolnikowe opinie. Polki piekne? Ciekawe
                      gdzie. Standard po ktorym poznaje Polke w Anglii to albo tleniona
                      fryzura z odrostem albo grzywka a'la Jaga Hupalo na piasta
                      kolodzieja...No i nedzne rozszerzane dzinsy z butami w szpic.

                      Nie widze roznicy jakiejs kolosalnej miedzy zdjeciami Amerykanek z
                      linku a Polkami.

                      Mit Polek najpiekniejszych na swiecie to chyba powstal kiedy w
                      polskiej telewizji artystow z 'zaprzyjaznionych' krajow radzieckich
                      raczono standardowym pytaniem - co mylisz o Polkach. Co mial taki
                      delikwent odpowiedziec?
                      • kamelia04.08.2007 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 16:55
                        pelagia_pela napisała:

                        > Widzialas wszystkie dziewczyny w Wielkiej Brytanii?? To co opisujesz
                        >grzywka a'la Jaga Hupalo na piasta
                        > kolodzieja..

                        a jak wygląda taka grzywka, bo nie wiem?
                        • pelagia_pela Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 16:58
                          Prosta jak drut, krotka - tylko do pol czola.
                          • kamelia04.08.2007 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 17:16
                            dzięki, też mi sie wydawało, że to o to chodzi, ale ten "piast kołodziej" mnie
                            zmylił smile
                          • memphis90 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 20.04.08, 17:55
                            No to raczej nie Jaga Hupało, bo ona ma na czole wygolonego jeżyka, a nie cięcie
                            na Piasta Kołodzieja
                            www.fryzjerpolski.pl/info.asp?Id=1221&cat=104
                            I nosi się tak od lat.
                      • koraa2 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 16:55
                        brawooooo,w pelni sie zgadzam z pelagia.jeszcze raz brawooo
                      • leila25 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 18:56
                        pelagia_pela napisała:

                        > Widzialas wszystkie dziewczyny w Wielkiej Brytanii??
                        Co do jednej.

                        >Radze zmienic miejsce zamieszkania na normalna dzielnice.

                        Mieszkałam też jakiś czas przy Russell Square, w centrum Londynu i moje impresje
                        były podobne, choć przyznaję, że w tych lepszych dzielnicach podkoszulki są
                        często wyprane a spodnie od dresu markowesmile

                        >Bylas kiedys w dobrym klubie?
                        Byłam w dobrym klubie w Londynie i np. w Krakowie czy Warszawie i mam
                        porównanie. Poza tym mówimy tu o stereotypach, ogólnie i trochę z przymrużeniem
                        oka. Wiadomo, że w każdym kraju są piękne i mniej piękne kobiety, ale prawdą
                        jest, że w jednym jest więcej tych drugich, w innym tych pierwszych. Moim
                        zdaniem w Wielkiej Brytanii ten bilans wypada na niekorzyść tych pięknych i z
                        tego co zauważyłam jest to opinia dość powszechna. To wszystko.
                        • jacinda Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 19:14
                          Glowna roznica miedzy zdjeciami Polek w sukniach slubnych a
                          Amerykanek w podanym przeze mnie linku jest chyba taka, ze nie mamy
                          tutaj (na forum gazety albo na strefie) zbyt duzo brzydkich, otylych
                          dziewczyn z tlustymi wlosami i bardzo zle dopasowanymi sukienkami.
                          Takie po prostu swoich zdjec nie wklejaja, bo chyba wiedza jakie
                          czekaja je komentarze. Natomiast na tym forum amerykanskim kazda
                          wkleja zdjecia jak leci, bo przecierz tam w komentarzach sa same
                          ochy i achy. Ja nie mowie, ze w Polsce nie ma brzydkich dziewczyn,
                          czy brzydkich sukien, ale takie raczej nieczesto widzi sie na
                          zdjeciach na forum.

                          Poza tym, widze ze w Stanach 'kroluja' blyszczace suknie (mi bardzo
                          przypominaja sukienki z lat 80tych), natomiast w Polsce obecnie jest
                          moda na suknie z koronek (np. Pronovias).

                          A propos workow na kartofle, to ogladajac suknie na rok 2009 (m.in
                          kolekcja Pronovias na brytyjskiej stronie tejze firmy) mialam
                          wlasnie wrazenie, ze glownym trendem bedzie 'workowatosc'.

                          A jeszcze co do Brytyjek, to tu gdzie mieszkam widuje raczej
                          zadbane, dobrze ubrane kobiety. Co do Polek, to rzeczywiscie, panuja
                          tlenione wlosy z mega odrostami i wszechobecny jeans (kurtka,
                          spodnie, czy nawet plecaczek).

                          PS. (Ladna) sukienka, o ktorej pisalam w pierwszym poscie jest na
                          stronie nr 3 na dziewczynie o nicku sweetmelissa.
                      • madziaq Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 18.04.08, 11:58
                        Ja oczywiście wszystkich nie widziałam smile Ale mieszkałam jakiś czas w akademiku
                        w Oxfordzie i rozbijałam sie po centrum miasta, po klubach, campusach itp. Co do
                        sposobu ubierania to za dużo osób w wyciągniętym podkoszulku i dresie nie
                        spotkałam, chociaż zdarzało się. Ale naromast osoby (młode dziewczyny!) które z
                        trudem mieściły się na dwóch siedzeniach w autobusie, a na kolanach dzierżyły
                        jeszcze jakiś mega zestaw z McDonalda to owszem tongue_out W niezłych klubach widziałam
                        też takie panie, które jak usiadły i położyły biust na stoliku to stolik ledwo
                        wytrzymywał tongue_out W polsce jak na razie takich "ewenementów" nie spotkałam,
                        oczywiście sa osoby przy kości, nawet otyłe, ale to zupełnie inna skala
                        zagadnienia smile Co nie zmienia faktu, że są oczywiście też łane Angielki,
                        zgrabne, dobrze ubrane itp.
                      • siog Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 23.04.08, 18:22
                        popieram w 100%
              • memphis90 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 20.04.08, 17:53
                Cóż, dodajmy do tego pomarańczową opaleniznę rodem z solarium, fluid w różowym
                odcieniu lub trzy tony za ciemny, perłową pomadkę (choć wciąż trafiają się takie
                z bordową konturówką i jasną szminką), pięciocentymetrowe tipsy... I mamy taką
                typową polską lalę. Niestety...
            • spragnienie agnieszka.aim.... 17.04.08, 16:59
              czemuz to mowia?!? by je miecwink....
              Komplement czyni cuda i zaoszczedza czas, jakze cennywink.......

              Do pozostalych dziewczyn...

              Polki sa piekne, ale w tym watku panie chyba niekoniecznie odnaczaja
              sie tym przymiotem.... widze sporo jadu, ktory nawet ladna buzie i
              cialo potrafi oszpecic...
    • spragnienie Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 16:55
      Mysle, ze brak gustu to kwestia nie tylko kobiet zza oceanu... Ja
      wielokrotnie na tym forum widzialam rzeczy niestoworzonewink...

      Jedan panna mloda, Josesgirl wygladala zjawiskowo! Mysle, ze takich
      swiezo upieczonych zon jest mnostwo w USA, podobnie jak w Polsce.
    • dziewczyna-szamana Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 18:39
      ech te Amerykanki, mam mieszane uczucia.
      mnie zawsze bawi program "Sweet 16" na MTV. Tam dziewczyny wyprawiaja 16
      urodziny i mają mniej więcej podobne kreacje. niektóre kupują sobie wielkie,
      rózowe sukenki rodem z Disneya i podjeżdżają karocą (taką karoca jaka była w
      Kopciuszku), a zaraz potem dostają samochod, bo 16 lat to przecież "dorosłość".
      no i tu widze to samo - mnostwo bez, mnóstwo koronki, niektóre dziewczyny aż
      toną pod zwałami materiału. rzeczywiście
      tylko się zastanawiam kto ma problem, my czy one ?
      może to my się za bardzo przejmujemy, żeby nic sie nie wylewało, żeby nie
      wyglądać kiczowato i "wieśniacko", a one maja to głeboko... bo najwazniejsze że
      to ich dzień, a komentarze olewają. ja ich nie oceniam i w sumie to podziwiam
      trochę za brak dystansu. Takie same podejście jest w tym programie o urodzinach
      "to MOJ dzien i JA jestem królową". tak się zastanawiam analizując sobie te
      kreacje, może Amerykanki nie wyrosły z Disneya i nawet mając 30 lat, chca byc
      księżniczką? bawi mnie ta fascynacja kopciuszkiem, ale nie oceniam.
      no i rzeczywiście, grubasek tu mnóstwo. i to takich grubasek po 100 kg i lepiej.
      no i prawda, że nie potrafią sobie dobrać wyszczuplającej sukienki. problem
      jest, aż żal patrzeć na te dziewczyny sad choć z drugiej strony, skoro czują się
      ze soba dobrze ???
      • spragnienie Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 18.04.08, 13:20
        Sweet 16 ma tez swoja edycja w UK, gdzie mieszkam jakis czas...

        rozpieszcozne bachory sa wszedzie.... Mtv robi z tego show, bo taki
        program wzbudza emocje... I z tego jest kasa... Wszystko jasnewink.

        szczerze?!? dalabym po mordzie jednej i drugiej, takze niejednemu...
        Szkoda, zal czlowieka scicska jak oglada podobne obrazki... Wszelkie
        wartosci, wszystko, co wzyciu cenne ma sie nijak do bohaterow tego
        programu...

        Ale wkladac wszystkie amerykanskie nastolatki do jednego worka to
        spora przesada....

        w Polsce rownie puste osoby znajdziemy takze wszedzie!!! Poki co
        nasz kraj jednak nie promuje podobnych zachwoan, dzieki temu
        najwyzszemuwink!!!!!!

        Ufffff
    • kalonji Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 19:47
      Po pierwsze - dużo tych zdjęć jest z przymiarek, a tam jak wiadomo
      nie zawsze rozmiar jest dopasowany, bo suknia o właściwym rozmiarze
      jest dopiero w drodze.
      Po drugie - mają dystans do siebie i nie przejmują się czy będą
      wyglądać tak czy inaczej. I nikt ich tam złośliwie nie krytykuje,
      jak na tym forum się czsto zdarza (więc wątpię, aby dziewczyny
      wyglądające podobnie do nich miały zamiar zamieszczać na tym forum
      zdjęcia - no ale zwykle najbardziej krytykują ci, ktorzy sami maja
      największe kompleksy)
      Po trzecie - co to znaczy wieśniacki wygląd. Widocznie w Stanach
      mają inne kanony piękna. Tu na forum krytykuje się muszniki, fulary,
      bezy, nie bezy, nadmiar koronki, kwiat przy spódnicy, nie taki
      bukiet. Wyluzujcie dziewczyny, dobrze Wam zrobi.

      I może czasem warto pozachwycać się czimś wyglądem w tym
      najpiękniejszym dniu, a nie krytykować kogo wlezie. Sorry, ale
      teksty niektórych to już są poniżej wszelkiej krytyki. Za kogo Wy
      się uważacie?
      • kamisiunia Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 22:34
        img.photobucket.com/albums/v282/wraithofmusic/100_1959-1.jpg Uhm uncertain
        Chciałoby sie napisac no comment, ale muszę... Kobieta ma napisane na dole "true
        geek love"... i nie trzeba tego dwa razy powtarzac. Oboje wyglądają jaki "geeks"
        w czystej postaci... Wejdźcie na ich stronę... No i ten dopisek, że bazowała na
        Galadrieli... Widać.

        Swoja drogą - ciekawe, ile na forum mamy "geeków" smile [geek to człowiek, który
        ciągle siedzi przy kompie, często informatyk smile]

        nie potępiam żadnego "geeka" no ale... wyglądajmy.
        • czlowiek_z_blizna Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 23:13
          Jak dla mnie największymi geekami są ludzie, którzy mają swój
          suwaczeksmile
          • kamisiunia Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 23:17
            Ale to nie jest "dla mnie", bo to jest "definicja" geeka i już wink A suwaczek nic
            do tego nie ma big_grin [mój zresztą i tak nie chce działać.... tongue_out]
      • listekklonu Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 17.04.08, 23:40
        > Wyluzujcie dziewczyny, dobrze Wam zrobi.

        Święte słowa smile
    • marina111 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 18.04.08, 00:20
      Ja po mojej wizycie w USA moge powiedzeć tandeta tandete pogania.
      Jesli oni maja za takie grosze ciuchy od prady, gucciego, chanel a
      nosza ubrania które mozna kupić w sklepie na rogu (cos w stulu ubran
      z naszego tesko) to co tu wiecej mówić. Jadąc tam myslałm ze cały
      swiat wyglada lepiej od nas a wracajac do polski miałam juz
      przekonanie ze co ja będe się stoic jak na całym świecie ludzie
      chodza jak fleje.
      A te ich pierscionki zareczynowe... Jak dla ruskiej baby ( chociaz
      teraz to i ruskie baby nie nosza takich chamsko wielkich
      pierscionków)
      • hanulllka Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 18.04.08, 11:13
        Po pierwsze za dużo tu nadmiernej generalizacji.
        Po drugie co was to obchodzi, jak jakaś tam przeciętna amerykanka pójdzie do
        slubu ubrana? To ich sprawa, a wy patrzcie na siebie.
        Po trzecie o gustach się nie dyskutuje. Wiadomo, należy zachować odrobinę
        dobrego smaku, ale ja prawdę mówiąc nie widziałam na tej strony jakiś
        wstrząsających obrazów. Bez przesady!

        I jeszcze jedno:

        marina111 napisała:

        Jesli oni maja za takie grosze ciuchy od prady, gucciego, chanel a
        > nosza ubrania które mozna kupić w sklepie na rogu (cos w stulu ubran
        > z naszego tesko) to co tu wiecej mówić

        Byłaś choć w jednym z tych markowych sklepów? Dla mnie to nie są groszowe ceny,
        chyba, że mówimy o tanich podróbkach.
        • nati.82 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 18.04.08, 11:22
          Nie ma co tu debatować. Wszędzie zdarzają się wpadki, przypadki i olśniewające
          kreacje, zarówno w Stanach, jak i w Polsce.
        • kaczuszka31 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 20.04.08, 18:11
          Zgadzam sie z Hanullka, szegolnie w kwestii tego ze przcietne Amerykanki nie
          ubieraja sie u Prady czy Chanel. Tego typu marki nie kosztuja grosze. Owszem, w
          Nowym Jorku jest sklep Century 21 w ktorym mozna kupic ubrania i dodatki drogich
          firm "taniej", ale Nowy Jork to nie cale Stany, i przecietna Amerykanka nie
          jesdzi specjalnie do NYC na zakupy. Wiekszosc mniejszych miast w ogole nie ma
          sklepow ww firm a domy towarowe Macy's czy JC Penny tez Chanel nie sprzedaja.
          • marina111 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 28.04.08, 01:16
            Ja byłam na florydzie. Tam w galeriach handlowych sa sklepy gdzie
            mozna kupic ubrania Prady czy chanel. Byłam w stanach akurat w
            okresie przecen i widziałam np. pantofle prady za 200-300$. U nas za
            równowartośc takich butów sobie kupic nie mogę. A jesli średnio
            miesięcznie ktos zarabia 2000$ to myzle ze moze sobie pozwolic na
            takie zakupy. Nie wpomne juz o kosetykach które sa niesamowicie
            tanie np. tusz do rzęs dior za 23$. No nie ówcie mi ze je na to nie
            stac...
            • bozenabp Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 28.04.08, 02:47
              Marina 111, Jezeli dziewczyna zarabia $2000 netto to jeszcze musi
              oplacic czynsz (srednia $900), wyzywienie, moze splata kredytu na
              samochod i gdzie pieniadze na prada i chanel? Pojechalas na wakacje
              weszlas na wyprzedaz i wypisujesz totalne brednie. Ja mieszkam w
              Stanach bardzo dlugo i zarabiam duzo duzo wiecej niz $2000 i moge
              sobie pozwilic na takie wydatki ale nie mloda dziewczyna. Puknij sie
              w glowe zanim zaczniesz wyposywac takie bzdury...
              • marina111 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 28.04.08, 12:42
                a czy u nas dziewczyny ktore zarabiają 2000zł nie wydaja 200zł na
                buty? Mysle ze proporcje sa porównywalne. Po za tym ja poznałam tam
                ludzi którzy zarabiają troche wiecej niz 2000$ i jakos tez nie mają
                potrzeby wybrac sie do takich sklepów tylko ubieraja się w takich
                których jest tzw. mydło i powidło.
        • marina111 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 28.04.08, 01:09
          Byłam i ubolewałam nad tym co widziałam. U nas za te same pieniadze
          można kupic tylko podrobke.
    • rhodeisland Bronie Stanow, bo to moja przybrana ojczyzna od 19.04.08, 06:11
      wielu lat.
      Ktos zamiescil pare zdjec roznych zreszta sukienek i zaraz pare osob
      na forum poczulo sie lepiej, ze Amerykanki sa brzydkie i nie maja
      gustu. Dlaczego tak jest, ze gdy pojawia sie temat US na polskich
      forach (jakakolwiek dziedzina), to zawsze znajdzie sie duzo
      zlosliwych uwag?
      Zajrzyjcie na ta strone
      wedding.weddingchannel.com/local/real/homepage.asp
      Stany sa mieszanka wielu ras i dlatego uwazam, ze tu sa
      najpiekniejsi ludzie na swiecie, o ile oczywiscie nie sa otyli.
      Mnie sie podoba, ze ludzie w Stanach nie maja takiej obsesji jak
      Polki na punkcie tego co modne. Tylko w Stanach czuje, ze moge ubrac
      co chce, ze nikt sie na mnie nie bedzie gapil.
      • emka_waw Re: Bronie Stanow, bo to moja przybrana ojczyzna 20.04.08, 23:02
        Tylko w Stanach czuje, ze moge ubrac
        > co chce, ze nikt sie na mnie nie bedzie gapil.

        Owszem, bo (za przeproszeniem) g.ó.w.n.o ich obchodzisz, razem z
        całym twoim wyglądem i twoim życiem. Egocentryzm egoizm tam pogania.
        Normalny człowiek, jak mam problem, może iść do przyjaciela i
        przegadać problem. W Stanach nawet jeśli zaproponują ci "chcesz o
        tym porozmawiać" to totalnie zleją to, co powiedziałaś/eś.

        Stąd takie zapotrzebowanie tam na psychoanalityków - on cię
        wysłucha, bo mu za to płacisz. I to jedyna osoba, która cię tam
        wysłucha.
        • rhodeisland do emka_waw Masz czesciowo racje, ale.... 21.04.08, 21:06
          Wszystko ma swoje plusy i minusy.
          Te polskie przyjaznie sa owszem nieporownywalne z amerykanskimi, ale
          ja chyba wole plytkie amerykanskie znajomosci. Polski przyjaciel
          chce do czlowieka wpadac bez zaproszenia, oczekuje, ze zawsze go
          wysluchasz i pomozesz. Mozesz latami to robi, takze pomagac
          finansowo. Wystarczy jednak, ze RAZ powiesz "nie" i koniec z
          przyjaznia. Gwarantowane obrazenie na cale zycie. Nie zapominajmy
          tez o polskiej zawisci. Przyjaciela poznaje sie najbardziej gdy
          odnosimy sukces, nie w biedzie. Wtedy mamy okazje
          poznac "zyczliwosc".Dziekuje za takie przyjaznie, przeszlam przez
          nie i nie sa dla mnie. W Stanach przynajmniej nie spotykam sie z
          wygorowanymi oczekiwaniami znajomych, ludzie sie nie obrazaja gdy
          uslysza "nie". Mniej w kontaktach miedzy ludzmi jest emocji.
          To samo dotyczy kontaktow rodzinnych. Owszem sa bardziej plytkie,
          ale dzieci nie mieszkaja z rodzicami gdy maja 30 (czy nawet 20) lat,
          a rodzice nie oczekuja, ze dzieci beda sie nimi zajmowac do konca
          zycia. Ludzie licza na siebie i mniej akurat to odpwowiada.

          • emka_waw Re: do emka_waw Masz czesciowo racje, ale.... 22.04.08, 08:41
            > Wszystko ma swoje plusy i minusy.
            > Te polskie przyjaznie sa owszem nieporownywalne z amerykanskimi,
            ale
            > ja chyba wole plytkie amerykanskie znajomosci. Polski przyjaciel
            > chce do czlowieka wpadac bez zaproszenia, oczekuje, ze zawsze go
            > wysluchasz i pomozesz.

            Od tego są przyjaciele. A nie np. tobie ciężko choruje dziecko,
            dzwonisz do koleżanki, a ona rzuca słuchawką z tekstem, że właśnie
            wróciła z pracy, jest zmęczona, i nie ma ochoty cię wysłuchiwać
            (opowieść koleżanki, która tam parę ładnych lat spędziła).

            Mozesz latami to robi, takze pomagac
            > finansowo. Wystarczy jednak, ze RAZ powiesz "nie" i koniec z
            > przyjaznia.

            Pożyczanie pieniędzy i obrażanie się za niemożność udzielenia takiej
            pożyczki to nie jest przyjaźń. Może po prostu ty nie bardzo wiesz,
            co się mieści pod tym pojęciem?

            Gwarantowane obrazenie na cale zycie. Nie zapominajmy
            > tez o polskiej zawisci.

            Obrażasz Polaków. To jakbym ja powiedziała, że wszyscy Amerykanie są
            tępi jak młotki. To też powszechnie uznana na świecie "typowa" cecha
            ich charakteru.

            Przyjaciela poznaje sie najbardziej gdy
            > odnosimy sukces, nie w biedzie.

            Chyba na odwrót smile

            Wtedy mamy okazje
            > poznac "zyczliwosc".Dziekuje za takie przyjaznie, przeszlam przez
            > nie i nie sa dla mnie.

            Bo to nie były przyjaźnie.

            W Stanach przynajmniej nie spotykam sie z
            > wygorowanymi oczekiwaniami znajomych, ludzie sie nie obrazaja gdy
            > uslysza "nie". Mniej w kontaktach miedzy ludzmi jest emocji.

            Strasznie to płytkie jest... Jedzie trochę kalectwem emocjonalnym.

            > To samo dotyczy kontaktow rodzinnych. Owszem sa bardziej plytkie,
            > ale dzieci nie mieszkaja z rodzicami gdy maja 30 (czy nawet 20)
            lat,

            W Polsce też już nie, na szczęście. Era PRL-owskiego niedowładu
            budownictwa mieszkaniowego, Bogu dzięki, minęła. Kiedy ty wyjechałaś
            do USA?

            > a rodzice nie oczekuja, ze dzieci beda sie nimi zajmowac do konca
            > zycia.

            Wolę jednak model polski, gdzie rodzice nie pełnią dla dzieci
            funkcji li tylko rozrodczej i skarbonki do płacenia za studia.

            Ludzie licza na siebie i mniej akurat to odpwowiada.

            Z twoich słów wynika, że jak stanie się coś złego, i to nawet w
            rodzinie, to nikt ci ręki nie poda i wylądujesz na ulicy.

            Kocham Polskę smile
            • rhodeisland Re: do emka_waw Masz czesciowo racje, ale.... 22.04.08, 20:02
              emka_waw, zakonczylam pare tzw. "przyjani", bo okazalo sie, ze gdy
              nie moglam czegos zrobic dla "przyjaciolki" przestalam jej byc
              potrzebna
              Polacy sa obrazalskim narodem, bo wszystko biora do siebie i maja
              niskie poczucie wlasnej wartosci. Latwo sie tez wkurzaja. Spojrz na
              nasza historie.
              Nie mozna obrazic kogos kto ma ma dystans do siebie i wysokie
              poczucie swojej wartosci, np. mnie.
              Oczywiscie to nie dotyczy wszystkich Polakow.
              Ale co do obrazania, to przeciez ten caly watek mozna uznac za
              obrazliwy wobec Amerykanek. To kolejny watek gdzie widac polska
              potrzebe wysmiewania innych narodow i uogolniania.
              Znam duzo ludzi w Polsce, ktorzy w wieku 30 lat nadal mieszkaja z
              rodzicami albo biora od nich pieniadze. Ci niezalezni zwykle z
              Polski wyemigrowali.
              Znam tez takich, z ktorymi mieszkaja starsi rodzice czy dziadkowie.
              Nie jest to zdrowa sytuacja, ale innych mozliwosc nie ma.
              Mieszkamy w takich czasach, ze mozemy wybrac kraj zamieszkania i dla
              mnie Stany sa miejscem idealnym. Kazdy kraj mozna krytykowac, a US
              sa ulubione pod tym wzgledem. Krytyka pochodzi zwykle od ludzi,
              ktorzy nigdy tu nie byli, a jesli byli, to nie mieszkali dluzej, niz
              pare tygodni, nie rozumieja historii i mentalnosci tego kraju.
              Dla mnie US staly sie bardziej bliskie, niz kraj mojego urodzenia, w
              ktorym spedzilam mniejsza czesc mojego zycia, i w ktorego
              rzeczywistosci juz bym sie nie umiala odnalezc.
              • emka_waw Re: do emka_waw Masz czesciowo racje, ale.... 22.04.08, 20:49
                > emka_waw, zakonczylam pare tzw. "przyjani", bo okazalo sie, ze gdy
                > nie moglam czegos zrobic dla "przyjaciolki" przestalam jej byc
                > potrzebna

                Cudzysłów jak najbardziej na miejscu. Przyjaźń polega na czymś innym.

                > Polacy sa obrazalskim narodem, bo wszystko biora do siebie i maja
                > niskie poczucie wlasnej wartosci. Latwo sie tez wkurzaja. Spojrz
                na
                > nasza historie.

                Typowy kompleks Polaczka na emigracji w tych słowach głęboko się
                kłania...

                Znasz powiedzenie: nie sr.. we własne gniazdo? Będąc w USA nie
                nauczyłaś się wiele od Amerykanów, a zwłaszcza jednej rzeczy: oni są
                DUMNI ze swego kraju i umieją taką dumę u innych nacji docenić.
                Natomiast gardzą tymi, co sami poniżają swoją nację - Ameryka tępi
                słabeuszy i tchórzy.

                > Nie mozna obrazic kogos kto ma ma dystans do siebie i wysokie
                > poczucie swojej wartosci, np. mnie.

                "wysokie pczucie swojej wartości" smile W kontekście poprzednich
                aktapitów tej wypowiedzi brzmi to kuriozalnie...

                > Oczywiscie to nie dotyczy wszystkich Polakow.

                Oczywiście nie każdy jest "Polaczkiem na emigracji" wink

                > Ale co do obrazania, to przeciez ten caly watek mozna uznac za
                > obrazliwy wobec Amerykanek.

                Skoro ich cudze zdanie nie obchodzi i są zdystansowane, to nie
                bardzo widzę w jaki sposób.

                To kolejny watek gdzie widac polska
                > potrzebe wysmiewania innych narodow i uogolniania.

                Zaraz, zaraz, kto to tutaj tak generalizował że "Polacy są
                obrażalskim narodem"? Ach, prawda, ty... No, w końcu Polka, fakt.

                > Znam duzo ludzi w Polsce, ktorzy w wieku 30 lat nadal mieszkaja z
                > rodzicami albo biora od nich pieniadze.

                Z tego co wiem, najwięcej jest takich w Europie akurat we Włoszech.
                A w Azji mieszkanie kilku pokoleń pod jednym dachem to symbol akurat
                siły rodziny, a nie mamisynkowatości.

                Ci niezalezni zwykle z
                > Polski wyemigrowali.

                Polaczkowatość słomą ci z butów wychodzi. To nawet zabawne smile

                > Znam tez takich, z ktorymi mieszkaja starsi rodzice czy
                dziadkowie.
                > Nie jest to zdrowa sytuacja, ale innych mozliwosc nie ma.

                Jedynie w wypadku, gdy rodzi to patologię. W innym problemu nie
                widzę.

                > Mieszkamy w takich czasach, ze mozemy wybrac kraj zamieszkania i
                dla
                > mnie Stany sa miejscem idealnym. Kazdy kraj mozna krytykowac, a US
                > sa ulubione pod tym wzgledem.

                Krytyka pochodzi zwykle od ludzi,
                > ktorzy nigdy tu nie byli, a jesli byli, to nie mieszkali dluzej,
                niz
                > pare tygodni, nie rozumieja historii i mentalnosci tego kraju.

                O opinii takich właśnie "zasiedziałych" w USA osób mówię. Moja
                koleżanka, mieszkająca w USA 15 lat, ZE MNĄ dyskutuje o swoich
                problemach, bo tam nie ma nikogo, kto chciałby SERIO i nie za
                pieniądze o tym porozmawiać.

                > Dla mnie US staly sie bardziej bliskie, niz kraj mojego urodzenia,
                w
                > ktorym spedzilam mniejsza czesc mojego zycia, i w ktorego
                > rzeczywistosci juz bym sie nie umiala odnalezc.

                Jeszcze raz zapytam: kiedy ostatni raz spędziłaś dłużej niż te
                twoje "kilka tygodni" w Polsce? Wygłaszasz autorytarne sądy o Polsce
                i Polakach, które nijak nie przystają do obecnej polskiej
                rzeczywistości.
                • listekklonu Re: do emka_waw Masz czesciowo racje, ale.... 22.04.08, 21:13
                  Nie chce wchodzić na poważne tematy, ale dla mnie dużo poważniejszą patologią
                  niż mieszkanie za długo z rodzicami, jest na przykład oddawanie rodziców w
                  podeszłym wieku do domu starców. W USA dzieje się to częściej niż u nas, chociaż
                  w tej kwestii, i niestety wielu innych, gonimy Amerykę.
                  Natomiast cały wątek o sukniach Amerykanek uważam za żenujący i w ogóle poniżej
                  wszelkiej krytyki. Panie, które się tutaj w ten sposób wyśmiewają, dają pokaz
                  tylko i wyłącznie własnej kultury, a raczej jej braku.
                  • madziaq Re: do emka_waw Masz czesciowo racje, ale.... 23.04.08, 10:14
                    "Oddawanie" rodziców do domu starców, czy też raczej decyzja rodziców o tym, że
                    chcą mieć fachową opiekę w takiej placówce, nie jest żadną patologią. Moim
                    zdaniem to uczciwe i sensowne rozwiązanie, OCZYWISCIE tylko pod warunkiem, że w
                    domu opieki są odpowiednie warunki. W Polsce domy opieki to syf (w 99%), więc
                    trudno się dziwić, że nikt nie chce tam mieszkać ani umieścić tam kogoś z
                    rodziny. Natomiast w USA są to całkiem miłe pensjonaty, w których starsi ludzie
                    mają towarzystwo, zajęcia i rozrywki dostosowane do możliwości (np ruchowych) i
                    opiekę medyczną na każde zawołanie.

                    Jeśli tylko w Polsce do czasu mojej starości domy opieki osiągną taki poziom, to
                    sama się tam zgłoszę kiedy przestanę być całkowicie samodzielna. Nie chcę
                    obciążać swoich dzieci opieką nade mną przez kilka czy kilkanaście lat.
                    • rhodeisland wlasnie, domy opieki sa rozne w US 23.04.08, 17:46
                      Dawno temu istnialy tylko nursing homes, teraz jest wiekszy wybor.
                      Wiele starszych ludzi nie chce byc ciezarem dla rodziny, czesto tez
                      czuje sie lepiej wsrod osob w swoim wieku. Sa miejsca przypominajace
                      osrodki wczasowe z ta roznica, ze jest na miejscu opieka lekarska.
                      Co do osob wymagajacych wiekszej opieki, to znam rodziny w Polsce
                      zajmujace sie osobami z demencja, czy po wylewie. Musza caly czas
                      przebywac przy tej osobie, podnosic ja, myc. Gdyby mialy inne
                      mozliwosci, to na pewno by z nich skorzystaly. Czy wiezi rodzinne
                      maja oznaczac uwiazanie absorbujace caly nasz czas, wyczerpujace
                      emocjonalnie i fizycznie?
                • rhodeisland ech, emka b.napastliwy jest ton Twoich postow 23.04.08, 17:51
                  "Polaczek" itp.
                  Na polskim forum wyrazam opinie o moim narodzie, nie wsrod
                  Amerykanow. Dawno zdalam sobie sprawe, ze posiadam pewne niedobre,
                  typowe dla Polakow cechy i sie ich pozbylam.
                  Czy czytam polskie fora, to widze rzeczy, ktorych nie spotykam (albo
                  duzo rzadziej) na amerykanskich: niecenzuralne epitety i czesto
                  osoby je uzywajace najbardziej sa sklonne do obrazania sie. Brak
                  opanowania i niskie poczucie wlasnej wartosci.
                  To, co nie polskie jest lepsze, a jednoczesnie chetnie sie z tego
                  wysmiewamy. Amerykanie sa czestym tematem.
                  • emka_waw lepsze to niż kompleks emigranta 23.04.08, 18:08
                    > "Polaczek" itp.

                    Faktycznie, lepiej sadzić kwiatki o zawiści Polaków, to jest o
                    wiele, wiele wyższe, wyszukane i w ogóle...

                    smile))

                    > Na polskim forum wyrazam opinie o moim narodzie, nie wsrod
                    > Amerykanow. Dawno zdalam sobie sprawe, ze posiadam pewne niedobre,
                    > typowe dla Polakow cechy i sie ich pozbylam.

                    Nabywając za to niedobrych, typowych dla Amerykanów cech.

                    > Czy czytam polskie fora, to widze rzeczy, ktorych nie spotykam
                    (albo
                    > duzo rzadziej) na amerykanskich: niecenzuralne epitety i czesto
                    > osoby je uzywajace najbardziej sa sklonne do obrazania sie.

                    A to twój problem jest, czy co? Nabierz trochę dystansu do tego.

                    Brak
                    > opanowania i niskie poczucie wlasnej wartosci.

                    Tyle że u nas nie ma zapotrzebowania na kozetki do gabinetów
                    psychoanalityków smile

                    > To, co nie polskie jest lepsze,

                    "Polaczek" itp....

                    a jednoczesnie chetnie sie z tego
                    > wysmiewamy. Amerykanie sa czestym tematem.

                    Zaledwie jednym z wielu smile Generalne kadzenie i słodzenie sobie we
                    wszystkim nawzajem może oznaczać jedynie dwie rzeczy:
                    - manie rozmówcy w d...
                    - kłamanie
        • majenkir Re: Bronie Stanow, bo to moja przybrana ojczyzna 23.04.08, 00:08
          emka_waw napisała:
          > Owszem, bo (za przeproszeniem) g.ó.w.n.o ich obchodzisz, razem z
          > całym twoim wyglądem i twoim życiem. Egocentryzm egoizm tam
          pogania.

          Pieprzysz jak niezdrowa.
          Kiedy mojego meza z domu zabralo pogotowie, po 10 min. przyszedl
          jeden sasiad z pytaniem, czy nie trzeba mi pomoc, dwie inne sasiadki
          zadzwonily czy moga zajac sie moimi dziecmi, a trzecia przyniosla mi
          obiad dla calej rodziny, bo "ty przeciez nie masz glowy do gotowania"
          Rzecz sie dziala w Stanach. W sytuacjach krytycznych czlowiek tu
          czuje, ze nie jest sam, mimo ze nie ma tu rodziny....
          • emka_waw Re: Bronie Stanow, bo to moja przybrana ojczyzna 23.04.08, 11:50

            > Pieprzysz jak niezdrowa.

            Bo co, prezentuję tą brzydszą stronę "raju"?

            > Kiedy mojego meza z domu zabralo pogotowie, po 10 min. przyszedl
            > jeden sasiad z pytaniem, czy nie trzeba mi pomoc, dwie inne
            sasiadki
            > zadzwonily czy moga zajac sie moimi dziecmi, a trzecia przyniosla
            mi
            > obiad dla calej rodziny, bo "ty przeciez nie masz glowy do
            gotowania"
            > Rzecz sie dziala w Stanach. W sytuacjach krytycznych czlowiek tu
            > czuje, ze nie jest sam, mimo ze nie ma tu rodziny....

            Uwierz mi, ja mówię na podstawie pewnych faktów. Pozostaje mi się
            cieszyć, że ty masz dobre doświadczenia z życia w USA smile
          • rhodeisland majenkir tez mam podobne doswiadczenia 23.04.08, 17:52
    • memphis90 Re: Amerykanki pokazuja swoje suknie 20.04.08, 18:00
      Ja oglądałam ostatnio Pogotowie Ślubne czy jak to się zwie na TVN Style i
      siostra panny młodej miała suknię wiązaną na szyi, a spod tego wystawały na
      plecach czarne ramiączka od biustonosza... Jak dla mnie- zgroza i horror. Do tej
      pory widziałam takie cudo na żonie Leppera- generalnie trudno zarzucić jej
      nadmiar klasy i ogłady. Widać Amerykanki mają podobny poziom, tylko kasy więcej.
      • rhodeisland memphis 21.04.08, 21:07
        Jaki jest Twoj poziom jesli tak uogolniasz?
    • rhodeisland wiecej zdjec "pozbawionych gustu" Amerykanek 21.04.08, 21:24
      www.brides.com/weddingstyle/realweddings/search?page=3&offset=35
      Przesadzacie z tym, ze w US ludzie nie maja gustu i sa brzydcy, a
      Polki za to sa najpiekniejsze. Tu i tam ludzie sa rozni. Jaki sens
      maja uogolnienia?
      • siog Rhodeisland 23.04.08, 18:22
        Rhodeisland zgadzam sie ze wsystkim co napisalas!
        • rhodeisland Naprawde? Ze wszystkim? Jestem zdziwiona, ale 25.04.08, 03:40
          fajnie, ze ktos mysli tak samo i dziekuje, ze to napisal. Pozdrawiam.
          • siog Re: Naprawde? Ze wszystkim? Jestem zdziwiona, ale 25.04.08, 14:19
            rhodeisland napisała:

            > fajnie, ze ktos mysli tak samo i dziekuje, ze to napisal. Pozdrawiam.

            dokladnie ze wszystkimsmile! Pozdrawiam i ciesze sie ze masz sile i checi
            dyskutowac, bo mnie niestety po niektorych wypowiedziach rece i nogi opadajasmile
            • nati.82 Re: Naprawde? Ze wszystkim? Jestem zdziwiona, ale 25.04.08, 14:24
              Zgadzam się. To forum jest najlepszym przykładem, że są usta i guściki. Na
              palcach jednej ręki mogę policzyć zdjęcia i kreacje, które mnie urzekły, a to
              przecież Polska, nie Ameryka.
              • siog Re: Naprawde? Ze wszystkim? Jestem zdziwiona, ale 25.04.08, 14:32
                dokladnie! juz nie wspomne o nieznajomosci podstawowych zasad dobrego wychowania
                (np. watki z zaproszeniami itp)
                mnie oburza takie pienienie (?) sie jakie to Polki nie sa piekne i jacy to
                Polacy goscinni, wogole najlepsi na swiecie.... tylko ze pisza to Polacy o
                samych sobie a o innych maja odmienne zdanie, zazwyczaj duzo gorsze zeby
                dowartosciowac sie... mieszkalam w kilku roznych krajach i moge z reka na sercu
                powiedziec ze Polska byla wlasnie najmniej przyjaznym krajem do zamieszkania...
                • kamelia04.08.2007 Re: Naprawde? Ze wszystkim? Jestem zdziwiona, ale 25.04.08, 18:32
                  siog napisała:

                  >mieszkalam w kilku roznych krajach i moge z reka na sercu
                  > powiedziec ze Polska byla wlasnie najmniej przyjaznym krajem do zamieszkania...

                  a dlaczego? jestem w stanie znieść słowa krytyki.


                  a co do tej wyimaginowanej urody polek, to zgadzam się z tobą, bo nie są ani szczególnie piękne, ani szczególnie brzydkie. Najbardziej mnie wnerwiają odrosty na włosach, tandetne balejaże, wzorki na paznokciach i upodobanie do solarium... - to z tych grzechów głównych
                  • hanulllka Re: Naprawde? Ze wszystkim? Jestem zdziwiona, ale 25.04.08, 21:29

                    > a co do tej wyimaginowanej urody polek, to zgadzam się z tobą, bo nie są ani sz
                    > czególnie piękne, ani szczególnie brzydkie. Najbardziej mnie wnerwiają odrosty
                    > na włosach, tandetne balejaże, wzorki na paznokciach i upodobanie do solarium..
                    > . - to z tych grzechów głównych

                    Nie mam odrostów, balejażu,wzorków na paznokciach i nie chodzę do solarium.
                    Obracam się w gronie dzieczyn, które również nie mają z tym wszystkim wiele
                    wspólnego. A uważam się za typową Polkę.

                    Jak zwykle i nieustannie za dużo tu generalizacji i stereotypowego myślenia. I
                    właśnie tego najtrudniej jest się Polakom wyzbyć!
                    • kamelia04.08.2007 Re: Naprawde? Ze wszystkim? Jestem zdziwiona, ale 25.04.08, 21:52
                      skłonność do stereotypowego myślenia jest domeną ludzką, a nie tylko polaków. W
                      natłoku informacji trzeba sobie jakoś poglądy uporządkować. Do tego dochodzi
                      konieczność podreperowania własnej opinii o sobie, w stylu może nie jesteśmy
                      tacy, ale za to mamy to i to.

                      Co do tych wymienionych odrostów, balejaży, wzorków itd, to nie spotkałam tego
                      ani w DE ani w FR, ale w PL owszem. Sama, mimo że jestem polka, nie jestem
                      przedstawicielką tego typu "stylizacji"
                      • listekklonu Re: Naprawde? Ze wszystkim? Jestem zdziwiona, ale 25.04.08, 21:58
                        Kiedyś w Polityce był artykuł o tym, jakie kosmetyki są popularne w różnych
                        krajach. Wyszło na to, że Polki najczęściej w Europie zmieniają kolor włosów.
                        Więc mamy stereotyp poparty statystyką. Jestem w stanie w to uwierzyć. Ostatnio
                        oglądałam zdjęcia klasowe i prawie wszystkie moje dawne koleżanki są
                        przefarbowane za blond. Zgroza.
                        • kamelia04.08.2007 Re: Naprawde? Ze wszystkim? Jestem zdziwiona, ale 25.04.08, 22:01
                          a co jest popularne w innych krajach z kosmetyków popularnych?

                          • listekklonu Re: Naprawde? Ze wszystkim? Jestem zdziwiona, ale 25.04.08, 22:38
                            Zapamiętałam tylko te farby do włosów oraz informację, że Amerykanki zużywają
                            bardzo dużo peelingów i w ogóle lubią wszelkie kosmetyki oczyszczające.
                            Niestety na stronie "Polityki" archiwum sięga tylko rok wstecz.
                • rhodeisland siog ciesze sie, ze mieszkam w kraju, ktory sobie 26.04.08, 20:49
                  wybralam.
                  Czy fakt, ze urodzilam sie w Polsce ma decydowac o calym moim zyciu?
                  Nie przywiazuje wagi do religii, ani kraju pochodzenia.
                  Mieszkam w jedynym miejscu na swiecie, ktore akceptuje ludzi
                  niezaleznie od tego skad pochodza i jaka religie wyznaja. Tu sie
                  liczy szacunek dla prawa.
                  Wiem, ze dla niektorcyh to, co mowie jest pelne patosu, moze
                  zalosne, ale jestem szczesliwa, ze mam swoje miejsce na ziemi, w
                  ktorym czuje sie do konca akceptawana.
                  Ile z Was moze to samo powiedziec?
    • rhodeisland Poniewaz mieszkam w US prawie 20 lat 26.04.08, 19:46
      mam pojecie o realiach tego kraju.
      Nie ma czegos takiego jak stereotypa Amerykanka.
      Bardzo podoba mi sie tutejsza mieszanka narodowosciowo-religina, to,
      ze dla wiekszosci ludzi moda nie ma znaczenia i ze sukienka slubna
      moze wygladac bardzo roznie.
      Kocham Stany!
      • adrianna79 Re: Poniewaz mieszkam w US prawie 20 lat 28.04.08, 01:04
        Popieram!!!!! W USA od 11 lat ale wracam na kilka do Polski zeby maz
        mogl sie nauczyc polskiego smile.... gdzie dokladnie mieszkasz? Ja
        jestem w tej chwili w D.C.
        Pozdrawiam!!!
        Adrianna
        • rhodeisland W Nevadzie, planuje przeniesc sie blizej Vegas. 28.04.08, 03:03
    • rhodeisland Co do bezguscia Amerykanek 26.04.08, 20:30
      To szczeka mi opadla gdy zobaczylam sukienki polskich znajomych, nie
      amerykanskich. Chec pokazania, ze stac nas na droga sukienke, pelna
      ozdob, z tym spotkalam sie wlasnie wsrod Polek, nie Amerykanek.
      • rhodeisland "gustowna" suknia forumowiczki 26.04.08, 22:37
        www.sinceritybridal.com/eu_en/collection_popup.php?id=815&disc=
        • skyanger_meara Re: "gustowna" suknia forumowiczki 27.04.08, 00:59
          Powiem Ci,że nawet ja przymierzałam i "na żywo" wyglada duzo, duzo lepiej. To
          zdjecie jest jakies kiepskie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka