Dodaj do ulubionych

Problem z "Sową"

29.05.08, 23:03
ku przestrodze i przezorności...
Zamówiłam tort weselny w Cukierni „Sowa” w Gdyni na Placu
Górnośląskim, miesiąc przed moim weselem – 3 piętrowy- wesele miałam
17.05.2008.
Pani obsługująca przyjęła zamówienie, wpłatę zaliczki oraz kaucje za
stojak do tortu, oraz zapewniła, że dowożą tort na miejsce przyjęcia
weselnego( poprosiła o adres, zapisała w kajeciku) i ogólnie żebym
się nie martwiła…
Tydzień przed weselem w poniedziałek Pani z „Sowy” zadzwoniła i
poinformowała mnie, że nie dowiozą mi tortu, mają problem z
transportem….bo są komunie i muszą rozwozić torty komunijne….Byłam
zaskoczona…taką postawą cukierni, bo przecież ja też jestem
klientem….no i miesiąc przed weselem złożyłam zamówienie i nie było
problemu …na co Pani powiedziała:”…że nie wiedzieli, że będą
zamówienia komunijne…”crying no ale co z tego…ja też jestem klientką…
pomyślałam). Powiedziałam tylko przez telefon, że nie bardzo wiem co
z tym zrobić, bo mnie zaskoczyli i teraz mam problem.
4 dni przed weselem moja mama postanowiła pojechać do
Cukierni „Sowa”, powiedzieć co o tym sądzi….okazało się na miejscu,
że takich zamówień komunijnych nie ma i że nie ma problemu. (…
Rozmawiała z jakimś Panem z zaplecza, Pan zaczął się dziwić że
ekspedientki takich głupot nagadały i dociekał kto wykonał telefon
do mnie, zaczął sprawdzać grafik pracy kto mógł zadzwonić….) Koniec
końców powiedział, że przywiozą tort na 200 %.
Nadszedł mój najważniejszy dzień w życiu, zaczęłam poranne
przygotowania do wesela i do wyjścia do fryzjera, a tu telefon o
8:00 rano, że tort nie będzie przywieziony i mam sobie go zapakować
w samochód i zawieźć na miejsce. Na co ja…że nie mam jak i kiedy go
zabrać bo wszyscy są zajęci- Pani z cukierni aż tak się tym nie
przejęła tylko powiedziała, że jeszcze raz zadzwoni do przewoźnika i
zapyta….i takich telefonów… Sowa – Ja było kilka, później rozmowa z
przewoźnikiem( dość niemiła rozmowa) – dodam, że rozmowy
telefoniczne były w trakcie jazdy do fryzjera, tak więc cała droga
była nerwowa i przepłakana.
Stanęło na tym, że tort będzie przywieziony, ale mam przyjechać do
lokalu i zapłacić 100zl za transport i że mam być o 11:00 w lokalu z
pieniędzmi ( wesele było 15 km od mojego domu). Wysłałam tam tatę,
chociaż też był zajęty, ale pojechał…na miejscu okazało się że tort
już jest przywieziony – tata na darmo pojechał tracąc swój czas.
Cała akcja z tortem na pewno mi utkwi w pamięci, bardzo dużo nerwów…
i płaczu…. Na koniec okazało się, że tort nie ma figurki…nie wiem
czy ktoś to specjalnie zrobił….Jestem bardzo rozczarowana taką
sytuacją, nie spodziewałam się takiego potraktowania klienta przez
Cukiernie „Sowa”. Nie wiem co o tym sądzić…dodam, tylko kiedy byłam
u fryzjera w dniu wesela to Panie z zakładu mówiły mi że dużo ich
klientek miało podobny problem…
Dlatego moje pytanie brzmi, czy którejś z forumek przytrafiło się
coś podobnego z Cukiernią „Sowa”? czy jestem wyjątkiem?
A na przyszłość, Ci co chcą u nich zamawiać niech będą przezorni….
pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • madzik_mk1 Re: Problem z "Sową" 29.05.08, 23:04
      ps. pzreniosłam wątek z forum forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=57&w=80145908&v=2&s=0&t=1212094875503
      a dziś...
      z jednej strony cukiernia „Sowa” ma bardzo dobre ciasta i torty- z
      tym się zgadzam, ale z drugiej strony klient dla nich jest….właśnie
      nie bardzo wiem kim..?
      dziś byłam z mężem uregulować płatność za tort i oddać stojak. Nie
      zapłaciliśmy całej kwoty jaką żądali z racji całego zajścia, tylko
      część. Ekspedientka na to, że muszą wbić na kasę całość kwoty, bo
      nie będzie się im zgadzać - była przy tym długa „przepychanka” … że
      MY mamy zapłacić całość należności, a MY że zapłacimy część. Wtedy
      mąż powiedział, że kładzie na ladę część pieniędzy z dobrych chęci i
      wychodzimy. Ekspedientka stwierdziła, że zadzwoni do szefowej i się
      spyta czy ma przyjąć część pieniędzy….szefowa rozmawiała z mężem
      przez telefon…właściwie mąż zdążył tylko się przywitać i przedstawić
      i na tym tyle….szefowa nie dała dojść do słowa, co i jak i dlaczego –
      miała swoją teorię, że to my zawiniliśmy…i że przekaże telefon
      osobie kompetentnej ( a ona to niby kto???) , na koniec powiedziała
      cytuję; ..”a napchajcie się tym tortem…” ktoś kiedyś
      powiedział…”klient nasz Pan…”- widać nie w cukierni „Sowa” w Gdyni.
      pozdrawiam
      • kkrolewnaa Re: Problem z "Sową" 30.05.08, 16:44
        przykro, ze mialas takie nieprzyjemnosci.
        Ja za jakies poltora miesiaca bede zamiawiala tort i zastanawialam sie wlasnie nad wyborem miedzy "sowa" (bo uwielbiam ichnie "kostki" m.in. jogurtowa) i inna cukiernia - mniejsza, ale teraz juz mam mniejszy dylematsmile
        dzieki za ostrzezeniesmile
        • sympatyczna1980 witam forumowiczke z weselnika :)))) 30.05.08, 17:32
          a ja polecam sowe smile)))) jedna z lepszych cukierni, zarowno smaki ciast jak i
          obsluga - super !!!!
          • kkrolewnaa Re: witam forumowiczke z weselnika :)))) 30.05.08, 17:45
            jesli chodzi o smak ciast, to tez mi bardzo pasuje, ale jesli mialabym miec w
            dniu slubu jakies problemy z dowiezieniem tortu, to wolalabym po prostu wybrac
            cukiernie, o ktorej nie slyszalam zlych opini, a tez ma pyszne wypieki. A kostke
            jogurtowa nadal u "sowy" bede kupowac..smile
        • wkurzony1623 Re: Problem z "Sową" 30.06.08, 20:24
          droga kkrolewno....jesli chcesz koniecznie kupować tort u sowy....to szczerze
          odradzam sklepy dj herczuk (na paragonie jest ich siedziba na swiętojańskiej)
          lepiej zamów na wzgórzu zielonym, ja od dzis poświęce pół godzinki więcej na
          dojazd, ale przynajmniej będę obsłużony szybko i solidnie...
          ....otóż dziś odbieram zamówiony tort, dziecko w samochodzie mi płacze, wpadam
          tylko do sklepu zeby wziąć tort, dokupic ciasto i wracac do auta, a tu niezbyt
          miła niespodzianka...nie wiedziałem ze biurokracja dotknie nawet
          cukiernie....Pani która mi wydawała tort (jedna z milszych w tym sklepie)
          wyciąga jakis zeszyt i zaczyna spisywac parametry tortu...waży go, wbija cene,
          zapisuje to do zeszytu....ja czekam...tego jeszcze mało...chce dokupic
          ciasto...a ekspedientka mówi mi, że to co dokupie musi również zważyć, wycenić i
          wpisać do zeszytu...myślałem że czasy zeszytów i podliczania na kartkach już
          minęły....
          ...całe szczęście Pani, widząc moje zniecierpliwienie i złość zaproponowała mi
          krótszą drogę, skasowała mnie za tort...i to kolejny apsurd...zaczęłą wpisywać
          nr paragonu(coś koło 10cyfr) do swojego magicznego kajeciku, a następnie na
          osobny paragon inna ekspedientka nabijała mi ciasto...co by było gdyby każdą
          pozycje wpisywała do zeszytu...10 min przy kasie...
          ...duży plus dla obsługi...oni jak każdy wykonują swoją pracę, i odgórne
          polecenia....ale szefostwo jest nieźle nawiedzone...jeszcze trochę to żeby kupić
          tort u sowy...to wystarczy jedynie dowód osobisty oraz drugi dokument ze zdięciem!!!

          PARANOJA !!!
          • kkrolewnaa Re: Problem z "Sową" 01.07.08, 23:04
            dzieki za ostrzezenie. teraz to juz koniecznie musze znalezc jakas dobra
            cukiernie. problem polega na tym, ze zwykle nie objadam sie ciastkami, wiec
            specjalnie nie wiem gdzie szukac...
            moglbys mi, drogi wkurzony, napisac jakie miejsce masz na mysli, piszac o
            wzgorzu zielonym?
    • olajla Re: Problem z "Sową" 31.05.08, 20:29
      Mam doświadczenia z innego miasta i potwierdzam - smak bajeczny ale obsługa
      fatalna. W żaden sposób nie mogłam się doprosić o rozmowę z osobą decyzyjną.
      Okazało się, że kwestia dowozu zależy jedynie od humoru kierowcy.
    • kasia-k Re: Problem z "Sową" 31.05.08, 22:35
      ja zamówiłam tort u Sowy w warszawie

      za tydzień zobaczę jaki będzie finał ...........
      • abch1 Re: Problem z "Sową" 02.07.08, 12:01
        Ja zamawiałam w Sowie w Toruniu, tort był piękny, bardzo smaczny i dowieźli 60
        km bez słowa protestu.
        Wszystko zależy więc pewnie od konkretnego punktu.
        pozdrawiam
        • jedynyroman111 Re: Problem z "Sową" 21.07.08, 21:52
          z szefami musi byc cos nie tak , bo obsługa za często się zmienia(
          Pl. Górnośląski) nawet teraz jest ogłoszenie o zatrudnieniu.Obsluga
          tam jest bardzo miła, potrafi doradzić i sumiennie wykonuje "glupie"
          polecenia zapisując coś w zeszytach
          • mamusia_synusia Re: Problem z "Sową" 13.08.08, 12:00
            Ja prponuję pewne rozwiązanie zamiast samego narzekania.
            "Sowa" to franczyza, w każdym mieście ma innego właściciela. Ale głównwny zakład (w Toruniu chyba, można sprawdzić na stronie), jest bardzo solidny i bardzo rygorystyczny w stosunku do podwykonawców.
            Jeśli dacie tam znać o tych wszystkich przypadkach napewno zrobią z tym porządek i nie będzie problemu.
            • natalia7911 Re: Problem z "Sową" 16.08.08, 21:53
              Sowa ma siedzibę w Bydgoszczy - i tu nie słyszałam jeszcze o
              podobnych przypadkach. We wszystkich punktach obsługa jest miła i
              kompetentna, ale może to i dlatego, że nadzoruje je osobiście
              właściciel - Pan Adam Sowa. Zgłoście koniecznie takie problemy -
              myślę, że on zrobi z tym porządek, bo na pewno zależy mu na dobrym
              imieniu firmy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka