Dodaj do ulubionych

Rodzice na ślubie...

11.07.08, 11:23
Witam
Szczerze mówiąc jestem ciekaw czy rodzice moi i panny młodej są w jakikolwiek
zobowiązani społecznie, moralnie lub grzecznościowo wręczyć nam na ślubie
jakieś prezenty ? Czy jest to przyjęte - czy może jeśli rodzice przyjadą nie
dadzą nam ani prezentu ani złotówki - nie powininiem mieć pretensji ?
Obserwuj wątek
    • kamelia04.08.2007 tak, tak powninieneś miec do nich żal 11.07.08, 11:32
      i to az do śmierci.
      Podli oni prezentu synkowi nie dali za to, że sie zechciał ożenić.

      Troll to jakiś czy co?
    • madziaq Re: Rodzice na ślubie... 11.07.08, 11:33
      Nie są zobowiązani. Może np ich nie stać... Choć jeśli mają mozliwości to
      oczywiście byłoby miło własnym dzieciom coś z tej okazji podarować. Moi rodzice
      nie wręczali nam prezentu na ślubie. W prezencie dostaliśmy od nich pieniądze i
      to sporo, ael przelali je na konto jakiś czas po ślubie. Do koperty mogłyby się
      nie zmieścić wink
    • twoj_aniol_stroz Re: Rodzice na ślubie... 11.07.08, 11:33
      Generalnie jest tak, że zapraszasz gości na własny ślub, ponieważ
      chcesz ich mieć jako świadków bardzo ważnej chwili w Twoim życiu.
      Kultura z Twojej strony nakazuje nie spodziewać się prezentu, ale
      ich obecności. Z drugiej strony zasady kultury obowiązują także
      gości, którym nie wypada pojawić się na jakiejkolwiek uroczystości
      bez jakiegoś drobiazgu dla zapraszającego. Oczywiście jeśli rodzice
      finansują ślub i wesele to jest to właśnie ich prezent dla Młodej
      Pary. Jeśli są gośćmi takimi jak reszta to powinni coś ze sobą
      przywieźć. Jeśli nie przywiozą kompletnie nic, to będzie to z ich
      strony brak kultury. W takiej sytuacji Ty zachowasz się kulturalnie
      udając, że tego faktu nie zauważyłeś, jakiekolwiek Twoje uwagi na
      ten temat będą źle świadczyły o Tobie - będzie to wyglądało tak,
      jakby zalezało Ci na prezencie od nich a nie na ich obecnosci.
      Generalna zasada jest taka, że każde zachowanie świadczy o kulturze
      człowieka, zarówno akcja jak i reakcja.
      • lipnicki.k Re: Rodzice na ślubie... 11.07.08, 11:40
        Aniele Stróżu - tak się akurat składa, że rodzice ani moi ani narzeczonej nie
        dołożyli do ślubu ani grosza - pomimo że nie brakuje im pieniędzy, a z tego co
        widzę, nie kwapią się również aby dać nam chociaż po "symbolicznej złotówce"...
        • kamelia04.08.2007 nie ma jak roszczeniowo nastawione dzieci, którym 11.07.08, 11:47
          wszystko sie należy.


          lipnicki.k napisał:

          > rodzice ani moi ani narzeczonej nie
          > dołożyli do ślubu ani grosza - pomimo że nie brakuje im pieniędzy,
          a z tego co
          > widzę, nie kwapią się również aby dać nam chociaż po "symbolicznej
          złotówce"...


          pozwij ich do sądu o zapłatę - jak tylko znajdziesz podstawe prawna.
          Na szczeście kodeks rodzinny jest w miarę mądrze napisany, zgodnie z
          poczuciem sprawiedliwosci społecznej i moralności, wiec nie licz na
          cokolwiek.

          • madziaq Re: nie ma jak roszczeniowo nastawione dzieci, kt 11.07.08, 11:55
            Powiedz, czy ty niczego dobrego nie spodziewasz się po swoich rodzicach? I
            niczego dobrego, jak rozumiem, nie powinny się po tobie spodziewać twoje dzieci,
            bo jeśli będą oczekiwały prezentu np z okazji urodzin, gwiazdki czy ślubu (gdzie
            jest ogólnie przyjęte, że nawet obcym ludziom wręcza się upominki, jeśli cię
            zaproszą) to uznasz, że są nastawione roszczeniowo? Tak często podkreślasz, jak
            ważna jest klasa i kultura przy organizacji ślubu i wesela. Czy twoim zdaniem
            stawienie się na ślub i wesele (czyjekolwiek, a tym bardziej własnych dzieci)
            bez żadnego upominku jest objawem kultury i klasy? bo moim skromnym daniem wręcz
            przeciwnie.
          • twoj_aniol_stroz Re: nie ma jak roszczeniowo nastawione dzieci, kt 11.07.08, 12:00
            Tylko potem rozmawiam ze sarszymi ludźmi, którzy mają pretensję, że
            dzieci ich nie odwiedzają, że sami siedzą w domu, a tak chcieliby z
            dzieckiem porozmawiać... A kiedy zbierze im się na wspomnienia
            czasów młodości, wieku sredniego, to okazuje się, że wtedy byli
            bardzo asertywnymi rodzicami, nie mieli ochoty pomóc w organizacji
            ślubu, czy wesela, nie chciało im się popilnować wnuków, bo oni już
            swoje dzieci odchowali i teraz wolą się zabawić. No i bawili się i
            szaleli, zapewniali sobie wyłącznie rozrywkę i byt materialny, a
            teraz... 80 lat i juz siły nie te i zdrowie też nie bardzo, czasem
            jedno już zmarło, a dzieci nauczyły się samodzielności, wnuki babci,
            czy dziadka nie znały w zasadzie, bo bywały z rzadka i co? Teraz
            pretensja. A to niestety jest trochę tak, że jak Kuba Bogu, tak Bóg
            Kubie... Niestety, egoizm to cecha nabywana w drodze nauki przez
            przykład.
        • twoj_aniol_stroz Re: Rodzice na ślubie... 11.07.08, 11:53
          Zobaczymy jak to będzie wyglądało na samej uroczystości. Na razie
          nie martw się takimi drobiazgami, bo one niepotrzebnie zatruwają
          życie Tobie i narzeczonej. Cieszcie się sobą, nadchodzącą ważną
          chwilą i nie marnujcie energii na myślenie o przykrościach. Wiem
          doskonale z własnego podwórka jak ciężko jest pogodzić się z takim
          podejściem rodziców, ale, uwierz mi, że im szybciej przestaniesz na
          nich liczyć, tym prędzej będziesz szczęśliwy smile)
          A zapewniam Cię, że jeśli nie wdasz się w żadną kąśliwą rozmowę i
          przytyki rodzicom o brak prezentu, będziesz się czuł psychicznie
          dużo lepiej smile A, że oni sobie wystawiają takim zachowaniem
          świadectwo to ich problem, Ty na szczęście masz go z głowy smile)
        • kavainca Re: Rodzice na ślubie... 11.07.08, 11:56
          Obowiązku nie ma, ale jest prawo powiedzmy zwyczajowe.
          Na to co piszesz patrze przez pryzmat naszej sytuacji. My tez byc
          może nie dostaniemy nic od rodzicow N. I naprawde nie chodzi tu o
          kasę tylko o fakt. Zwłaszcza ze rodzice mojego N 2 miesiące temu
          przekazali w prezencie slubnym baaardzo imponujacę kwotę swojemu
          chrześniakowi.
          • monia515 Re: Rodzice na ślubie... 11.07.08, 12:06
            Nie ma takiego obowiązku. Rodzice i pozostali goście mogą Wam
            wręczyć jakis prezent, ale nie muszą. Sa zaproszeniu po to, aby byc
            z wami w tym ważnym dniu- to Wy taką chęć wyrażacie zapraszając ich,
            nie oczekując nic w zamian. Dobrą wolą gościa jest przyniesienie
            prezentu. To nie jest obowiązek. I czy to będzie koperta z 1000zł,
            czy filiżanka za 30zł- powinniści podziękować i wyrazic radość z
            prezentu.
    • angazetka Re: Rodzice na ślubie... 11.07.08, 12:17
      Zobowiązani w sensie prawnym nie są, wiadomo, ale pod innym
      względami - już tak. Nie wyobrażam sobie, że rodzice nie dają nic
      dzieciom z okazji ślubu, dowodziłoby to jakimś fatalnych relacji
      między nimi i, nie oszukujmy się, świadczyłoby o braku klasy
      rodziców.
      • monia515 Re: Rodzice na ślubie... 11.07.08, 12:44
        Braku klasy??? No nie przesadzaj!
        Ja nie dostałam nic od moich rodziców z okazji ślubu (poza szczerymi
        życzeniami)- obydwoje są na rencie i to ja im pomagam finasowo.
        Wystarczy, że całe życie pracowali ciężko, wychowali mnie na
        dobrego człowieka, nic mi w życiu nie brakowała, wykształcili
        porządnie- to najlepsze co mogli mi dać.
        • twoj_aniol_stroz Re: Rodzice na ślubie... 11.07.08, 12:49
          Tylko, że mam dziwne wrażenie, że to nie jest analogiczna sytuacja.
          W Twoim przypadku wiesz dobrze, że te życzenia były szczere, że
          rodzice życzą Wam jak najlepiej. Niestety nie w każdej rodzinie tak
          jest. Nie każde dziecko wychodząc z rodzinnego domu może powiedzieć,
          że dostało od rodziców bezpieczeństwo, bezwarunkową miłość i
          akceptację. Przyznam, że bardzo Ci zazdroszczę takich rodziców smile
          • monia515 Re: Rodzice na ślubie... 11.07.08, 13:03
            lipnicki.k napisał:
            "Witam
            Szczerze mówiąc jestem ciekaw czy rodzice moi i panny młodej są w
            jakikolwiek
            zobowiązani społecznie, moralnie lub grzecznościowo wręczyć nam na
            ślubie
            jakieś prezenty ? Czy jest to przyjęte - czy może jeśli rodzice
            przyjadą nie
            dadzą nam ani prezentu ani złotówki - nie powininiem mieć
            pretensji ?"

            Po czym wnosisz, że nie jest to analogiczna sytuacja? Nie napisał
            przecież, że rodzice nie łożyli na niego całe życie, że nie dali mu
            wykształcenia, że nie kochali go, że brakowało mu czegokolwiek...

            Poza tym dlaczego z góry ma do nich pretensje? Dlaczego w ogóle
            dopomina sie kasy???

            • twoj_aniol_stroz Re: Rodzice na ślubie... 11.07.08, 13:09
              "Aniele Stróżu - tak się akurat składa, że rodzice ani moi ani
              narzeczonej nie
              dołożyli do ślubu ani grosza - pomimo że nie brakuje im pieniędzy, a
              z tego co
              widzę, nie kwapią się również aby dać nam chociaż po "symbolicznej
              złotówce"...

              Raczej z tego drugiego postu, to nie jest wiedza, to raczej
              odczucie, które mam smile Tu wyraźnie wychodzi między wierszami jakiś
              konflikt w tej rodzinie. Nie ma znaczenia jaki i na jakim tle.
              Odpowiedziałam autorowi tak jak ja to widzę.
              Z Twojego listu widać miłość do rodziców, z jego nie bardzo, więc
              choćby z tego faktu już nie jest to analogiczna sytuacjia smile
        • angazetka Re: Rodzice na ślubie... 12.07.08, 10:12
          Racja, powinnam dodać, że inaczej patrzy się na sytuacje, w których
          rodziców (czy kogokolwiek) nie stać na danie prezentu. Poza tym
          jednak - na uroczystości typu urodziny, imieniny czy ślub przychodzi
          się z prezentem, choćby symbolicznym, bo tak wypada (pomijam, że z
          reguły po prostu chce się dać bliskiej osobie coś miłego).
    • horpyna4 Re: Rodzice na ślubie... 12.07.08, 11:43
      Ty od nich dostajesz najcenniejszy prezent, ich córkę. Czyżby była
      tak szpetna i jędzowata, że muszą jeszcze dopłacić? Wyluzuj i jeżeli
      nawet nic wam nie wręczą, to zachowaj się z klasą i podziękuj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka