Dodaj do ulubionych

Gorsetom NIE

18.11.08, 21:46
Z praktycznego pkt widzenie są niewygodne, fiszbinki bardzo szybko
się załamują więc po czasie wygląda to mało estetycznie i ogólnie
najczęściej spadają i panna młoda ciągnie go wtedy w górę, a wtedy
już jest klops zwłaszcza podczas tańca.
Obserwuj wątek
    • literka_m Re: Gorsetom NIE 19.11.08, 00:06
      ale jesli panna mloda sie pomeczy, fiszbinki sie nie polamia, gorset nie spadnie
      a do tego panna mloda ma czym oddychac, to jest to jeden z efektowniejszych
      elementow stroju kobiecego ktory doceni kazdy mezczyzna
    • freddie83 Re: Gorsetom NIE 19.11.08, 08:07
      Jestem przeciwniczką, ale czysto subiektywnie - przy swojej figurze i wzroście
      źle bym wyglądała w dwuczęściowej sukni. Ale jeżeli panna młoda ma ładnie
      dopasowany gorset i wszystko gra, to dlaczego nie? smile
    • mylady23 Re: Gorsetom NIE 19.11.08, 08:55
      Gorsety są wygodne pod warunkiem że jst to prawdziwy gorset a nie
      atrapa uszyta w jakiejś kanciapie przez nieudolną krawcową.
      Fiszbinki w gorsetech światowych firm się nie załamują.
      Spadają jesli panna młoda histeryzuje ,że ma za ciasno,ponieważ
      gorset nie jest wynalazkiem dla mięczaków suspicious trzeba umiec w nim
      chodzić tak jak np. w kapeluszu.
      Gorset ma ledwo się zapinac w momencie przymierzania ponieawaz po 20
      minutach do godziny rozbija się pod wpływem ciepła ciała.Z gorsetem
      jak z dzinasami - kupisz takie idealne po godzinie spadną z tyłka.
      Gorset poza tym powinien być wbudowany w całościową suknię bo
      sukienek typu gorset i sódnica żadna szanująca się firma juz nie
      robi.
      Jednym słowem z gorsetem jest jak ze wszystkim na swiecie.Nic załego
      się z nim nie dzieje o ile nie został sprataczony.
      Polecam gorsety firmy Sincerity i Justin Alexander- z nimi o dziwo
      nic się nie dzieje ...
    • yellowpeach Re: Gorsetom NIE 19.11.08, 10:34
      z moim też się nic nie działo...nie wiem o czym mówisz. ciasno mi było przez 15 minut, później nie zauważałam już że mam cos na sobiewink nic mi nie spadało i nie uwierało, chyba był odpowiednio dopasowany;> a fiszbiny nawet po praniu są idealne! co kto lubi. pozdrawiam
    • myniek1 Re: Gorsetom NIE 19.11.08, 11:04
      brałam ślub 5 lat temu gdy na topie byłe suknie 2 częściowe. Mój
      gorset był idealnie dopasowany, nic się nie marszczyło, nie
      załamywało, nie ruszało i obsuwało. Nie było mi ciasno, moze chwilę
      w momencie uwierania, pózniej gorset był jak druga skóra. Ale suknia
      była firmowa, dobrze uszyta i z dobrych materiałów.
      Ostatnio, jak by nie było po 5 latach widziałam "moją suknię" na
      wystawie jednego z salonów w Warszawie. Znaczy popyt jest i na takie
      suknie, choc gdybym brała ślub teraz wybrałabym inną smile model
      Valdemar lub Scarlet z kolekcji Manuel Mota

      www.suknie-slubne.pl/pl/manuelmota.php?s=14.scarlet
      www.suknie-slubne.pl/pl/manuelmota.php?s=8.valdemar
    • mojboze Re: Gorsetom TAK 19.11.08, 11:15
      Uwielbiam gorsety, sama też miałam i bardzo sobie chwalę.

      Miałam mocno zasznurowany i mocno eksponujący biust i czułam się w nim
      doskonale. Fiszbinki załamały się dopiero tydzień po weselu na sesji zdjęciowej,
      ale co my wtedy nie wyrabialiśmy...

      Spadają tylko wówczas, gdy panna młoda nie chce wyeksponować biustu, albo za
      bardzo ceni sobie luz... A gorsety nie są dla takich panien młodych...

      Jesli źle się czujesz w gorsecie, to faktycznie spraw sobie suknie innego typu,
      ale naprawdę nie ma co generalizować...

      • freddie83 Re: Gorsetom TAK 19.11.08, 11:54
        Podpisuję się pod wszystkimi smile) Mnie załamują tylko takie gorsety, które widzę
        w ofertach jakichś podrzędnych salonów, gdzie wyglądają jak góra sukni
        wieczorowej dla statecznej pani po 50tce wink zero dopasowania, materiał dziwny i
        ozdoby jak z początku ubiegłego stulecia wink
        Natomiast podziwiam właśnie te wpasowane w suknię, przykryte trochę jakąś ozdobą
        ze spódnicy na przykład.
        Poza tym - nie ma to jak sznurowanie na plecach. Mówcie co chcecie, ale to
        naprawdę super wygląda (a i na panu młodym robi wrażenie;D).
    • kavainca Re: Gorsetom NIE 19.11.08, 12:33
      Ja miałam kiepskie doświadczenie z gorsetem.
      W moim przypadku chodzi o gorset wszyty pod sukienkę.
      Na wszystkich przymarkach było super. Niestety w dniu ślubu już w
      kosciele poczułam koszmarny ból - jakby druty chciały mnie przebić
      na wylotsad Strasznie się umęczyłam. Sukienkę z tym samym gorsetem
      założyłam ponownie dwa dni później na sesję zdjęciową. I....nie
      poczułam nic, żadnego nawet najmniejszego dyskonfortu.
      Wniosek z tego taki, że byłam koszmarni spęta i dlatego wszystko mi
      się wbijało. Z gorsetem było wszystko oksmile
    • emkaska Re: Gorsetom TAK 19.11.08, 13:01
      dobrze dopasowany gorset nie będzie spadał, a poza tym pozwala
      utrzymać plecy prosto, co w moim przypadku było sporym ułatwieniem,
      bo mam tendencję do garbienia się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka