W rodzinie meza maja w zwyczaju do kosciola ubierac sie w co
innego ,a dopiero potem na weselu po kilku godzinach przebieraja sie
w sukienke.Do kosciola jest to np.komplet marynarka plus
spodnica .Jest to dla mnie dziwne ale zastanawiam sie czy nie zrobic
tak samo,zeby nie odbiega od standardow... chociaz wedlug mnie jest
to dziwne.Mam polroczne bliznaiczki,czy je tez mam ubrac do kosciloa
w co innego i na wesele przebrac

Czy ktos jeszcze tak robi?Czy
to nie przesada?