tknięta pewnym tutejszym wątkiem, postanowiłam założyć całkiem oddzielny na
ten temat.

wiadomo, że każdemu bardzo przykro jak ktoś blisko nie będzie na weselu bądź
ślubie. ja rozumiem żałobę i chorobą, chociaż tu też mogłyby być pewne odstępstwa.
moje dotychczasowe powody odmówień:
- koleżanka: "nie mam z kim przyjść"
- ciocia (dodam,że wesele 01.08 prosiliśmy w kwietniu/maju aby każdy mógł
jakiś urlop zaplanować: "wyjeżdżamy na urlop pod namiot 31.07"
- druga ciocia: "nie dla mnie takie imprezy, zaproście sobie młodszych"
no żesz...