Dodaj do ulubionych

Stara Panna Młoda

09.07.09, 14:59
po przejściach, ma szansę - zaistnieć?
Nie wszystkie mamy lat 20-30, zdarza się mutacja w wersji starszej.
A, i cywilnej, li i jedynie.
Mamy spadać na drzewo, czy można skomentować?
Aha, ślub braliśmy - jako jedyna para - w USC - tuż przed świętem narodowym,
gdzie brać urzędnicza chciała mieć wolne, a tu... praca.
Ale nie było odmowy, a w trakcie ślubu bardzo niekonwencjonalne zachowanie się
osób pracujących. Pani, która nam udzielała ślubu, w momencie wypowiadania
słów o odpowiedzialności za związek popatrzyła na nas i powiedziała: państwo
chyba wiecie sami. I zostawiła nas, chichocząc. Chichot był reakcją na nasze
zachowanie, bo co się tylko mogło spindolić, to się spindoliło.
(Oboje jesteśmy po poprzednich małżeństwach.)
Pozdrawiam
G.
Obserwuj wątek
    • monikapers Re: Stara Panna Młoda 09.07.09, 15:34

      a co tu wiek ma do rzeczy, co to za USC?
      co to za zachowanie!
      masakra!
      to, ze komus nie udalo sie malzenstwo ma byc trauma na cale zycie?
      i blokowac dalsza normalna egzystencje?
      chyba zle trafilas bo az uwierzyc trudno
      • glonik Re: Stara Panna Młoda 09.07.09, 16:20
        monikapers napisał:

        >
        > a co tu wiek ma do rzeczy, co to za USC?
        > co to za zachowanie!
        > masakra!
        > to, ze komus nie udalo sie malzenstwo ma byc trauma na cale zycie?
        > i blokowac dalsza normalna egzystencje?
        > chyba zle trafilas bo az uwierzyc trudno

        Oj, chyba źle przedstawiam problem.
        Było akurat odwrotnie!
        Pani uszanowała nasze doświadczenia przed - i pozamałżeńskie i nie klepała formułek.
        Ślub był brany nie w sali ogólnej, tylko u pani w gabinecie.
        A chichot? Chichot był życzliwy.
        No, co kobita ma powiedzieć "starej młodej parze"?
        To było wyjątkowe: ślub, oprawa i cała reszta.
        Odtańczenie na stole fabrykantów pierwszego tańca np.
        A to, że fryzjerka godziny pomyliła, w kwiaciarni kompletnie zapomnieli o
        wiązance, a taksówki pomyliły nazwę ulicy, to juz mnie nic nie zaskoczy.
        Pozdrawiam
        G.
        • monikapers Re: Stara Panna Młoda 09.07.09, 16:47
          no wiec cofam masakre i zycze cudnego zycia smile
    • izolda-28 Re: Stara Panna Młoda 09.07.09, 15:41
      Przede wszystkim GRATULUJĘ!!!smile
      Absolutnie nie masz co się przejmować tekstem tamtej kobiety bo widać, że taktu i kultury "trochę" jej zabrakło... Każdy zasługuje na szczęście i nie ma bariery wiekowej odnośnie brania ślubu.
      Ja Wam życzę samych radosnych, wspólnie spędzonych dni! I cieszę się, że również dojrzali wiekowo ludzie decydują się na ślub i nowe wspólne życie.
      Serdecznie pozdrawiamsmile
    • zielone_jablko Re: Stara Panna Młoda 10.07.09, 00:24
      Gratulacje z okazji ślubu smile
      A co do pani w USC - myślę, że do dobrze, że nie odklepała swojej standardowej
      regułki na temat małżeństwa i podeszła do Was indywidualnie.
      Życzę dużo szczęścia smile
    • karinakaka Re: Stara Panna Młoda 15.07.09, 12:06
      głupia baba z USC- nie przejmuj się!
      gratuluję i szczęścia życzę!
      to fantastyczne, że pomimo wspomnianych przez ciebie "przejśc" zakochaliście się
      w sobie i żyjecie dalej! tak trzymac!
      • monia515 Re: Stara Panna Młoda 15.07.09, 12:19
        a ja spytam z ciekawości- ile masz lat?
        Ja brałam swój drugi ślub w wieku 38 lat- żadnych odstępstw od
        regułek w USC nie było- normalna procedura.
        • glonik Re: Stara Panna Młoda 16.07.09, 13:43
          monia515 napisała:

          > a ja spytam z ciekawości- ile masz lat?
          > Ja brałam swój drugi ślub w wieku 38 lat- żadnych odstępstw od
          > regułek w USC nie było- normalna procedura.


          Dołoż jeszcze kilka i będzie ok wink.
          U nas pani doszła do wniosku, ze jednak do mocno dorosłych ludzi nie
          będzie standardu stosowała. I dobrze się stało, bo było naprawdę
          sympatycznie, a życzenia, które nam złożyła "bezformułkowo",
          odebrałam jako naprawdę szczere.
          No i trzeba pamiętać, że jednak USC liczył na wolny dzień przed
          piątkowym świętem, ale my zażyczylismy sobie właśnie czwartek i,
          mimo że lekkie sugestie na temat innego terminu były, to jako
          właśnie "świadomi praw i obowiązków", postawiliśmy na swoim.
          Byliśmy w tym dniu jedyną parą biorącą ślub. Czyli całe USC dla nas.
          Hihi.
          I za czorta nie mogę zrozumieć, że w takim śmakim dniu nie można.
          USC pracuje jak inne urzędy i tyle.
          Ale było naprawdę szalenie miło, właśnie dlatego, że zostaliśmy
          potraktowani jak ludzie dorośli i darowano nam zbędne formułki,
          oprócz, oczywiście tych "musowych".
          Pozdrawiam wszystkie Stare Panny Młode: te szykujace się do
          nastepnego ślubu i te po.
          G.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka