Dodaj do ulubionych

Panny młode i ich dziwne życzenia

06.09.09, 18:05
Drogie Panie

Proszę o radę, bo ja już nie wiem, czy to ja upadłam na głowę czy
może ktoś inny. Panną młodą nie jestem, zostałam natomiast
zaproszona wraz z moim chłopakiem na ślub. Mój Najdroższy ( smile) )
jest bratem Pana Młodego i będzie jego świadkiem. Co oczywiście
implikuje siedzenie razem z Młodymi przy stole (a dodam, że z
rodziny Najdroższego znam tylko jego rodziców - brata na oczy nie
widziałam) i tego typu historie.

Od jakichś dwóch miesięcy latam więc po centrach handlowych w
poszukiwaniu sukienki idealnej, coby dobrze się rodzinie
Najdroższego zaprezentować. A więc lekko za kolano, bez głębokich
dekoltów, stonowana, nie pstrokata. Oczywiście nie biała i nie ecru.
I tutaj pojawia się problem, bo takich sukienek wcale za dużo nie
ma. Znalazłam piękną, w Taranko - leżała super, niestety - tylko
czarna. Była jeszcze taka sama, tylko że fioletowa - niestety nie
mieli mojego rozmiaru i w całej Warszawie też go nie było. Kupiłam
więc czarną. Trochę pomarudziłam, że czarna, ale z drugiej strony -
sukienka jest na cieniutkich ramiączkach, i tak muszę coś na nią
włożyć i znając mnie - pewnie tego z siebie nie zdejmę przez całą
imprezę - zatem dodatki kupię w innym kolorze i będzie spoko.

Do czasu.

Wychodzimy z Najdroższym ze sklepu, idziemy na parking. Telefon.
Dzwoni brat Najdroższego, spytać, jaką kupiłam sobie sukienkę
(wiedział, że dzisiaj będziemy kupować). 'Mam nadzieję, że nie
czarną'.

No i zaczęła się jazda.

Od wczoraj Najdroższy pertraktuje z bratem, jego narzeczoną,
rozmawia z rodzicami (którzy akurat nie widzą nic zdrożnego w
kolorze sukienki - mama Najdroższego i Pana Młodego też ma czarną
sukienkę i jasne bolerkosmile). Narzeczona stanęła okoniem i twierdzi,
że czarna kiecka na ślubie przynosi pecha, śmierć, zniszczenie i
pewnie jakiś totalny armageddon. I nawet nie prosi Najdroższego,
żeby jakoś mi tę sukienkę wyperswadował - w pierwszej rozmowie
'zażyczyła sobie porozmawiać ze mną, aby pouczyć mnie na temat
zwyczajów weselnych' (Najdroższy, wietrząc jakąś awanturę nie dawał
mnie do słuchawki, z resztą, to miałaby być nasza pierwsza rozmowa w
ogóle), w drugiej natomiast oświadczyła, że jeśli przyjdę w czarnej
sukience, to przesadzi mnie gdzieś na koniec stołu, bo jak będzie
musiała na mnie patrzeć to ją 'szlag trafi' (cytat).

I co ja mam w takiej sytuacji zrobić? Przyjść w tym co kupiłam,
wymienić/oddać tę sukienkę i przyjść w innej, a może w ogóle na to
wesele nie iść? Sama nie wiem, pewnie bym ustąpiła, gdyby nie ten
idiotyczny szantaż...

Pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • fuksiowy Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 18:23
      Co za rozkapryszona, histeryczna panna młoda!

      Ja na Twoim miejscu porozmawiałabym z dziewczęciem> Uświadomiłabym ją jakim
      brakiem kultury się wykazała i szczerze dziękuję za zaproszenie ale nie
      zamierzasz patrzeć na to jak ją "trafia szlag" więc CIę nie będzie.

      A Twój Najdroższy powinien chyba bardziej dosadnie bratu i bratowej powiedzieć
      co myśli o tej chorej sytuacji.
      • pumkaa Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 18:45
        Popieram, nawet zaryzykowałabym użycia określenia 'pieprznięta panna
        młoda' big_grin
        Jeśli ładnie podobierasz dodatki i połączysz np. czerń z fioletem,
        to będziesz wyglądała w sam raz na taką uroczystość. Poza tym w
        niektórych krajach jest nawet taka niepisana tradycja, że na ślub i
        wesele wszyscy oprócz panny młodej są ubrani na czarno.
        Na Twoim miejscu oczekiwałabym bardziej stanowczej reakcji Twojego
        Ukochanego.
        • stworzenje Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 07.09.09, 15:08
          pumkaa napisała:

          > Jeśli ładnie podobierasz dodatki i połączysz np. czerń z fioletem,
          > to będziesz wyglądała w sam raz na taką uroczystość. Poza tym w
          > niektórych krajach jest nawet taka niepisana tradycja, że na ślub i


          kurczę,ale my nie jesteśmy w INNYM kraju tylko w naszym kraju, po co się co rusz
          tak porównywać.Mamy swoje tradycje i czemu musimy je co krok taranować tymi obcymi.
          Osobiście bym nie poszła w czarnej kiecce na ślub i wesele.Raz, że w czerni
          wyglądam średnio, dwa mimo wszystko dla mnie to kolor żałoby i tyle.Jedynie na
          przebranie się potem w trakcie wesela to jeszcze.

          Ale skoro już jest kupiona ta czarna kiecka, to dokładnie ostre dodatki w
          kolorze, które by ją rozweseliły i jakoś powinno to być smile.A może złote
          dodatki? Złote wdzianko/szal? torebka,buty? Korale-biżuteria?
          • iminlove Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 07.09.09, 15:15
            > Ale skoro już jest kupiona ta czarna kiecka, to dokładnie ostre
            dodatki w
            > kolorze, które by ją rozweseliły i jakoś powinno to być smile.A może
            złote
            > dodatki? Złote wdzianko/szal? torebka,buty? Korale-biżuteria?

            Tak, ale o dodatkach PM nawet nie chciała rozmawiać. Czarna sukienka
            to pech i tyle. Ja myślę, że gdyby mogła, to posprawdzałaby ludziom
            kolor gaci - bo nawet czarne gacie mogą jej przynieść pecha...smile)
            • stworzenje do iminlove 07.09.09, 15:26
              iminlove napisała:

              > Tak, ale o dodatkach PM nawet nie chciała rozmawiać. Czarna sukienka
              > to pech i tyle. Ja myślę, że gdyby mogła, to posprawdzałaby ludziom
              > kolor gaci - bo nawet czarne gacie mogą jej przynieść pecha...smile)
              >

              to myślę,że niech wszyscy włożą CZERWONE majty jak na Studniówkę,albo lepiej:
              NIEBIESKIE - co by to przyniosło w zbiorowej sile wierność męża w wielkim
              wydaniu ilość gaci niebieskich razy ilość gości big_grin.
              A weź wklej tą sukienkę najlepiej smile.
              • hegemon72 na koniec stółu! MARSZ! biegiem! 09.09.09, 10:48
                za karę smile
                • trurl100 A starszy niech się ubierze na zielono 09.09.09, 11:47
                  bo przecież czarny przynosi pecha
                  • czaplabezzurawia Kup nową sukienkę i... 09.09.09, 17:56
                    Kup nową sukienkę w innym kolorze, załóż ją na wesele, ale za to kup tylko
                    skromny bukiet i przeproś grzecznie, że na prezent już Ci nie starczyło bo
                    musiałaś kupić drugą kieckę tongue_out

                    A tak poważnie to ja bym radziła (o ile myślisz poważnie o spędzeniu reszty
                    życia ze swoim Najdroższym - bo będziesz musiała tą panią znosić przez ten czas)
                    zadzwonić i wyjaśnić, że kupiłaś taką sukienkę bo tam skąd pochodzisz
                    /ewentualnie w twojej rodzinie/ nie istnieje żaden zwyczaj mówiący, że czarna
                    sukienka przynosi pecha. W związku z tym wybrałaś taki kolor nie po to żeby
                    sprawić jej przykrość, ale dlatego, że uważasz, że jest elegancki i skromny
                    zarazem. Następnie powiedź, że niestety w tej chwili nie stać Cie na drugą
                    kieckę (nawet jeśli to nie prawda) - możesz albo przyjść w czarnej albo w ogóle.
                    Ale jako że bardzo szanujesz i akceptujesz wink poglądy PM to zrozumiesz jeśli
                    ważniejszy dla niej okaże się kolor sukni niż Twoja obecność na ślubie. W ten
                    oto prosty sposób wyjdziesz z twarzą i przerzucisz na PM odpowiedzialność za
                    swoją ewentualną nieobecność. Jednocześnie sprawdzisz czy panna ma nie po kolei
                    w głowie - bo jeśli wybierze kolor sukni zamiast Twojej obecności to nie jest
                    warta tego byś przychodziła na jej ślub.

                    Powodzenia w pertraktacjach!
            • tetlian Głupie zabobony 09.09.09, 13:32
              > Tak, ale o dodatkach PM nawet nie chciała rozmawiać. Czarna sukienka
              > to pech i tyle.

              Zapytaj się jej, w jaki sposób kolor sukienki miałby wpłynąć na jej życie? Jak
              to ze sobą jest powiązane? Że co niby? Kolor wytwarza jakieś promieniowanie,
              które dostaje się do mózgu i sprawia, że człowiekowi się nic nie udaje? smile Do
              tego ta sukienka "wie", że akurat jest wesele, więc intensywność promieniowania
              ma być 1000 razy silniejsza? big_grin Niech Ci to racjonalnie wytłumaczy. Jeśli nie
              będzie potrafiła (a nie będzie), to powiedz jej, że wierzy w bajki i tyle.
              • glonik Re: Głupie zabobony 09.09.09, 15:05
                tetlian napisał:

                > > Tak, ale o dodatkach PM nawet nie chciała rozmawiać. Czarna sukienka
                > > to pech i tyle.
                >
                > Zapytaj się jej, w jaki sposób kolor sukienki miałby wpłynąć na jej życie? Jak
                > to ze sobą jest powiązane? Że co niby? Kolor wytwarza jakieś promieniowanie,
                > które dostaje się do mózgu i sprawia, że człowiekowi się nic nie udaje? smile Do
                > tego ta sukienka "wie", że akurat jest wesele, więc intensywność promieniowania
                > ma być 1000 razy silniejsza? big_grin Niech Ci to racjonalnie wytłumaczy. Jeśli nie
                > będzie potrafiła (a nie będzie), to powiedz jej, że wierzy w bajki i tyle.

                O to to!
                Nie wiedziałam, ze kolor mojej kiecki będzie miał wpływ na dalsze pożycie
                państwa młodych.
                Owszem, można przy rozwodzie powiedzieć, że gość był na czarno ubrany i stąd rozwód.
                Wdech, wydech....
                • meth.p Re: Głupie zabobony 10.09.09, 09:06
                  glonik napisała:
                  > > tetlian napisał:
                  > >to powiedz jej, że wierzy w bajki i tyle
                  > O to to!

                  Tak, "o to to" a tabuny mlodych kobit biorac slub miesiaca bez 'r' nie biora pod
                  uwage smile
            • krystyna0304 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 15:55
              największego pecha w tym całym zamieszaniu ma przyszły pan młody . Współczuję mu
              Takiej żony , ech.
              • ziggystardust Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 10.09.09, 00:20
                Dokładnie moja pierwsza myśl po przeczytaniu postu. Kolor kiecki to mikroskopijny pikuś przy tym jak bardzo Pan Młody będzie miał prze....ne z tą Panią smile
              • poplar31 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 10.09.09, 10:26
                krystyna0304 napisała:

                > największego pecha w tym całym zamieszaniu ma przyszły pan młody . Współczuję m
                > u
                > Takiej żony , ech.
                Racja! On to będzie miał dopiero przerąbane... całe życie z taką wariatką!
          • majself Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 07.09.09, 18:47
            Złoty to świetny pomysł. I koniecznie jasne rajstopy. Uważam, że wspomniana
            panna młoda przesadza. Ja bym to olała i poszła ubrana tak, jak uważam - albo
            nie poszła wcale.
          • hawaii18 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 21:15
            Szacowną Pannę Młodą ,,szlag'' będzie trafił na każdym kroku.
            Nie ucieknie od widoku panów w czarnych garniturach.
            Ciekawe jak to przeżyje...być może upchnie wszystkich w spiżarce lub
            pomieszczeniu na szczotki.Hmmm...
            Dla mnie ta dziewczyna to rozkapryszona histeryczka,nic więcej.Współczuję jej
            przyszłemu mężowi.
        • majself Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 07.09.09, 18:45
          Czerń z fioletem, doskonale, jak ksiądz w Wielkim Poście.
          • poplar31 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 10.09.09, 10:28
            majself napisała:

            > Czerń z fioletem, doskonale, jak ksiądz w Wielkim Poście.
            Dobre! Faktycznie jak ksiądz w Wielkim Poście...
      • zia86 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 18:45
        Rozumiem, że ty jeszcze przed swoim wielkim dniem jesteś? Nie wiem
        czy ta dziewczyna ma taki charakter na co dzień, ale obstawiam, że
        jest taka z powodu ślubu. To jest naprawdę nawał pracy i panna młoda
        chcę żeby wszystko było idealnie dopasowane. Wiadomo, że jest to
        dziwne i większość gości tego nie zauważy ale nie wiesz jaką tragedią
        dla panny młodej może stać się twoja czarna sukienka. Wiadomo, że
        panna młoda wykazała się brakiem kultury, jednak w tym cieżkim
        okresie można przymknąć oko na pewne sprawy. Jeśli możesz to wymień
        sukienkę na inny kolor i będzie dobrze. smile
        • eye-witness Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 12:32
          idealnie bedzie, jesli bedzie zachowywala sie jak czlowiek. moze niech obdzwoni
          wszystkich gosci i zarzadzi w czym maja przyjsc na jej slub, co? absurd.
          • krystyna0304 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 15:57
            A może ubrać wszystkich gości w alby ????
        • japoneczki Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 13:49
          bez przesady - ślub to ma być szczęśliwe pozytywne wydarzenie, a nie
          jakaś tragedia. co mnie interesuje jak się ktoś inny ubierze -
          zaznaczam, że jestem po swoim ślubie i po mnóstwie innych - na żadnych
          takich dziwactw nie było. i to jeszcze w stosunku do nieznajomej
          partnerki świadka... dziwactwo i tyle. i dziwię się, że przy tym ogromie pracy ma jeszcze siłę i czas na takie akcje...
        • poplar31 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 10.09.09, 10:29
          zia86 napisała:

          > Rozumiem, że ty jeszcze przed swoim wielkim dniem jesteś? Nie wiem
          > czy ta dziewczyna ma taki charakter na co dzień, ale obstawiam, że
          > jest taka z powodu ślubu. To jest naprawdę nawał pracy i panna młoda
          > chcę żeby wszystko było idealnie dopasowane. Wiadomo, że jest to
          > dziwne i większość gości tego nie zauważy ale nie wiesz jaką tragedią
          > dla panny młodej może stać się twoja czarna sukienka. Wiadomo, że
          > panna młoda wykazała się brakiem kultury, jednak w tym cieżkim
          > okresie można przymknąć oko na pewne sprawy. Jeśli możesz to wymień
          > sukienkę na inny kolor i będzie dobrze. smile
          Akurat! Jak dla tej panienki ślub to taki stres, to niech z niego zrezygnuje, bo
          raczej jeszcze do tego nie dorosła...
      • marina111 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 07.09.09, 01:35
        Najblizsza rodzina nie powinna byc ubrana na czarno ale to bardziej na zasadzie
        symbolu. Oni teoretycznie się ciesze ze slubu dzieci/rodzeństwa, a czerny jest
        kolorem pogrzebowym, smutnym. Uwazam ze nie powinni ise czepiac bo jeszcze nie
        jesteś w rodzinie. Po za tym taka forma jest nie do przyjecia.
        Ja bym powaznie rozwazyła nie przychodzenie na to wesele skoro PM ni emoga na
        ciebie patrzęć. Wytłumacz chłopakowi ze tak bedzie najlepiej po tym jak cie
        potraktowali. On niech idzie i odrobi swoje.Musisz jakos zaznaczyc ze nie
        pozwolisz ise tak traktowac. Twoj chłopak powinien to zrozumiec ze nie jest to
        wymierzone w niego tylko w Młoda Pare.
        • chomsterek Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 11:50
          A co z czarnymi garniturami? Czy członkom najbliższej rodziny wolno w
          takich przyjść na wesele?
        • littleblackdress111 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 12:22
          panna młoda jest rozkapryszoną idiotką i można tylko współczuć jej przyszłemu
          mężowi...
          w tej sytuacji czarna sukienka nawet pasuje wink
          wesele ma byc radosnym wydarzeniem-goście mają się świetnie bawić-jak będziesz
          się bawić jeśli już na wstępie wiesz że nie jesteś mile widziana tylko i
          wyłącznie przez to jaki kolor sukienki zamierzasz nałożyć...
          porozmawiałabym z tą laską- gdyby w oczy powiedziała coś takiego jak twojemu
          facetowi - nie poszłabym na wesele i już-bo po co??

          • kicia6907 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 10.09.09, 10:30
            A ja wogole bym nie poszla, bo jakim prawem ktos ma mi dyktowac w co
            ubrana powinnam byc?! Idac na wesele chce sie dobrze bawic i czuc i
            jesli czujesz sie w tej sukience OK! to czemu nie mialabys w niej
            pojsc??? A PM, to jakas stuknieta idiotka, jak mozna komus dyktowac,
            stawiac warunki. Poprostu bym ja olala i nie poszla bym, a w tym
            dniu zorganizowalabym babskie spotkanie i bawila sie dobrze.
            A na marginesie, to kolor czarny jest jak najbardziej OK! a zalobe
            to sie nosi w sercu !!!!
        • eye-witness Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 12:34
          znaczy ma strzelic focha, zachowac sie jak panna mloda i to wg ciebie bedzie
          znak, ze nie pozwala sie tak traktowac? powinna pojsc i swietnie sie bawic, to
          bedzie dla tej durnej kobiety znak, ze ma sie ja nosie.
          • sajolina Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 12:44
            Nie ma to jak w dniu ślubu pokazać PM, że ma się ją głęboko w d.... . Pełna
            kultura. Już lepiej nie iść wcale.
            • azra Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 12:55
              taa..
              bo w drugą stronę - czyli w dniu ślubu PM pokazuje że ma swojego gościa głęboko
              w d... - to już ok. Faktycznie - pełna "kultura".

              Gratuluję poglądów.
          • japoneczki Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 13:52
            dokładnie. fochy są fatalnym zachowaniem, tak samo dziecinne jak
            zachowanie młodej. i jeszcze daje pretekst całej rodzinie żeby ją
            traktowac jak sfochowaną dziewuchę... a na dodatek stawia swojego
            lubego w bardzo niekomfortowej sytuacji, nie dośc że konflikt w
            rodzinie, który może się ciągnąc długo po slubie (bez sensu zupełnie)
            to jeszcze sam będzie musiał byc na weselu a na pytanie dlaczego -
            jakaś życzliwa dusza rozgada o tym konflikcie. zupełnie niestrategiczne
            zagranie!
          • quasi.modo Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 15:38
            eye-witness napisała:

            > znaczy ma strzelic focha, zachowac sie jak panna mloda

            Co innego strzelic focha a co innego dac sie traktowac instrumentalnie. Moim
            zdaniem w calej historii nie chodzi o to, czy wypada przyjsc w takiej czy innej
            sukience, ale o forme w jakiej panna mloda to komunikuje. Ze niby ja szlag
            trafi, jak zobaczy czarna kiecke?????
      • amrik Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 19:07
        Powinnas wogole nie isc, to jakas wies. Moja zona miala czarna
        sukienke na slubie. Zadnym armageddonem to sie nie skonczylo, wrecz
        przeciwnie.
      • hagi_no Przyjdź NAGO 09.09.09, 19:46
        i zamachaj cyckami przed panem młodym - wtedy wszyscy będą zadowoleni
    • paskud_agg Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 18:54
      Omg.

      Trzy wesela obskoczyłam w czarnej sukience (i w czarnych butach) i wszyscy żyją,
      nikt się mnie nie czepiał. Dwa welony złapałam i było dobrze. Wkrótce idę w
      mojej czarnej na czwarte wesele i też nie przywiduję ofiar.

      Współczuję, ale nie wiem co Ci w takiej sprawie poradzić, bo z jednej strony
      ewidentne fochy młodej, a z drugiej... nie watro sobie robić wrogów na starcie.
      Chyba Twój Najdroższy powinien wkroczyć i wyjaśnić to i owo?
      • iminlove Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 19:14
        Ach, czyli jednak nie jest ze mną tak najgorzejsmile)

        Generalnie problem jest taki, że brat Najdroższego bardzo przez tę
        pannę jest zdominowany. Z resztą, nie tylko przez nią - swoje
        podobno dokłada tam też przyszła teściowawink W każdym razie
        Najdroższemu bardzo brata żal i chociaż w pełni poprze to, co ja
        zadecyduję, to jednak chciałby bratu jak najbardziej ten dzień
        ułatwić. Czyli zacisnąć zęby i zrobić tak, żeby laska jak najmniej
        mu marudziła.

        Mnie chłopaka też żal, ale z drugiej strony, powinien się ocknąć i
        dostrzec, co ta dziewczyna robi. Gdzie jest granica pomiędzy ustępowaniem głupszej dla świętego spokoju ogółu, a poddawaniem się
        absurdalnym zachciankom i bycie szantażowaną? Nawet jeśli dziewczyna
        jest Panną Młodą? Czy Panna Młoda ma prawo tak bardzo ingerować w
        dobór ubioru swoich gości?
        • zia86 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 19:21
          Czy Panna Młoda ma prawo tak bardzo ingerować w
          > dobór ubioru swoich gości?
          Ciężkie pytanie. Swoich gości jako takich to raczej nie. Ale z tego co
          zrozumiałam, ty jesteś partnerką świadka czyli nie jesteś zwykłym
          gościem, będziesz siedziała przy stole PM. I tu sytuacja ma się już
          troche inaczej. To prawie tak jakbyś była druhną a jak wiadomo PM
          wybierają swoim druhną nie tylko kolor sukienki ale nawet i same
          sukienki.
          • iminlove Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 20:24
            Tak, ale w takim wypadku powinny za nie zapłacić. Albo chociaż uprzedzić o
            preferowanym kolorze. A nie doprowadzać do sytuacji, w której godzinę po zakupie
            sukienki za ostatnie pieniądze słyszę, że mam przyjść w innej, bo inaczej won z
            tego stołu...
            • stworzenje Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 07.09.09, 15:13
              iminlove napisała:

              > Tak, ale w takim wypadku powinny za nie zapłacić. Albo chociaż uprzedzić o
              > preferowanym kolorze. A nie doprowadzać do sytuacji, w której godzinę po zakupi
              > e
              > sukienki za ostatnie pieniądze słyszę, że mam przyjść w innej, bo inaczej won z
              > tego stołu...
              >


              no niby tak,ale wydaje mi się, że panna młoda po prostu myśli,że to są sprawy
              oczywiste. A i Ty sama z tego co przeczytałam nie do końca chciałaś w tą czerń
              iść. Także chyba mamy dwie strony medalu...Ale głowa do góry, kombinuj z
              przełamaniem kolorem smile.
              • hegemon72 nie jestem pewien czy kobieta 09.09.09, 10:59
                ktora byla na 4ech weselach w tej samej kiecce jest najlepsza osoba do doradzania innym w kwestii ubioru
                • milka1st Re: nie jestem pewien czy kobieta 09.09.09, 12:37
                  Bez przesady ! to nie gala oskarowa a goście nie konferansjerzy, jak
                  ktoś ma porządny ciuszek to nie widzę sensu w tym żeby go trzymać w
                  szfie po jednym użyciu . Sama byłam w tym roku na weselu w 20-
                  letniej sukience, tak to nie pomyłka w 20-letniej. Pół nocy
                  odpowiadałam na pytania , że nie była kupowana w tym roku , nie mam
                  pojecia gdzie była i za ile.
                  • magdzicka1 Re: nie jestem pewien czy kobieta 09.09.09, 21:34
                    Swoje wlasne wesele mialam miesiac temu i teraz sie o tych przesadach dowiadujesmile Nie wyobrazam sobie zebym miala komukolwiek cokolwiek sugerowac, zababony mozna tylko i wylacznie wytlumaczyc ludzka glupota. Moja mama miala bezowa sukienke a kilka innych lasek mialo czarne.

                    Mysle ze czasami najlepiej idiotow/tki ignorowac bo zwyczajnie nie warto sie denerwowac, zastanawiac sie nad tym i starac sie zrozumiec cos co logiczne nie jest.

                    To co dzieje sie w jej pustej glowie jest tylko jej problemem, to jej system wartosci/przyzwyczajenia a Ty sie nie przejmuj bo masz swoje wlasne i masz do nich prawo.

                    Laska powinna byc zbyt zajeta tym co dzieje sie na slubie i powinna zapomniec.
          • fuksiowy Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 20:36
            zia86 napisała:

            ty jesteś partnerką świadka czyli nie jesteś zwykłym gościem, będziesz siedziała
            przy stole PM. I tu sytuacja ma się już troche inaczej. To prawie tak jakbyś
            była druhną a jak wiadomo PM wybierają swoim druhną nie tylko kolor sukienki ale
            nawet i same sukienki.



            Jezu, Zia! Co Ty piszesz. Dziewczyna idzie na wesele jako osoba towarzysząca.
            Zakłada czarną skromną suknię. Trzeba wykazać się mocnym brakiem kultury
            osobistej żeby wymagać od osoby, której się nie zna a zaprasza na swój ślub,
            żeby ubierała się pod widzimisię rozkapryszonej panny młodej.

            Wogóle ingerencja w stroje gości to jakaś paranoja. CO to jest, bal
            przebierańców czy wesele? Kobietom się całkowicie przewraca w głowach w związku
            ze ślubem. To smutne jest, naprawdę.
            • najta Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 21:02
              O to to! Popieram! Kobietom się w głowach przewraca... Biała nie, czarna nie,
              czerwona nie... Kto tak naprawdę będzie patrzył, jakiego koloru ma sukienkę
              dziewczyna siedząca przy stole PM?! Przecież będą patrzeć na pannę młodą.

              Ostatnio byłam na weselu u kuzynki. Świadek i świadkowa byli ubrani na czarno.
              Świadek miał garnitur, a świadkowa fajną wieczorową kreację. Co z tego, że
              czarna. Nikt nie pomyślałby, że dziewczyna na pogrzeb przyszła. I świadkowie
              siedzieli przy stole z młodymi. Dzięki temu, że w czarnych strojach się nie
              wyróżniali, panna młoda była lepiej "wyeksponowana". Dla mnie to było na plus.
            • zia86 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 22:50
              Mnie np. absolutnie nie przeszkadza czarny na ślubie, przeszkadzałoby
              mi tylko jakby ktoś przyszedł w bieli no ale przecież bym takiej osoby
              nie wyrzuciła. Nawet moim druhną nie każe ubierać takich samych
              sukienek ani koloru nie narzucam, tylko powiedziałam, że mają się same
              dogadać byleby to był jeden kolor. tongue_out Po prostu próbowałam wytłumaczyć
              jak to mogło wyglądać z drugiej strony. Też uważam zachowanie PM za
              nieodpowiednie ale po prostu chciałam nakreślić sytuacje z drugiej
              strony. smile
              • majself OT 09.09.09, 11:51
                Rany, to ile masz tych druchen? 27, jak w pewnym filmie z akcją w USA?
              • poplar31 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 10.09.09, 10:45
                zia86 napisała:

                > Mnie np. absolutnie nie przeszkadza czarny na ślubie, przeszkadzałoby
                > mi tylko jakby ktoś przyszedł w bieli no ale przecież bym takiej osoby
                > nie wyrzuciła. Nawet moim druhną nie każe ubierać takich samych
                > sukienek ani koloru nie narzucam, tylko powiedziałam, że mają się same
                > dogadać byleby to był jeden kolor. tongue_out Po prostu próbowałam wytłumaczyć
                > jak to mogło wyglądać z drugiej strony. Też uważam zachowanie PM za
                > nieodpowiednie ale po prostu chciałam nakreślić sytuacje z drugiej
                > strony. smile
                Druhnom? To ile ty masz tych druhen? Za dużo amerykańskich filmów było... w
                naszym kraju zawsze tradycyjnie była starsza i starszy. Po co więcej? Oni
                przecież pełnią rolę świadków i to jest ok. A te druhny to jakiś obłęd... Sam
                ślub i tak zresztą mało jest ważny, ważne jest co będzie potem...
            • zoselin1987 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 07.09.09, 00:05
              Też tak uważam jak fuksiowy. No bez przesady! to już jest naprawdę
              przesadzone.Ja rozumiem,że panna młoda < sama nią będę wink> chce,żeby wszystko
              pięknie wyglądało itp itd,ale żeby być aż tak niewyrozumiałym....?
          • mshyde Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 19:29
            wybierają swoim DRUHNOM
          • zenia78 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 21:00
            a jak wiadomo PM
            > wybierają swoim druhną nie tylko kolor sukienki ale nawet i same
            > sukien

            Raczej nie w naszym kraju...mniej amerykanskich filmow ogladaj.
            Moim zdaniem kultura obowiazuje zawsze...jak sie kogos zaprasza to bierze sie go
            z dobrodziejstwem inwenatarza...to jak ja nie lubie niebieskiego to mam kazac
            spie...gosciom co do mnie przyszli bo mnie:szlag trafi".Przesada.
            Ja bym poszla w tej co masz albo wcale.
        • poplar31 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 10.09.09, 10:40
          iminlove napisała:

          > Ach, czyli jednak nie jest ze mną tak najgorzejsmile)
          >
          > Generalnie problem jest taki, że brat Najdroższego bardzo przez tę
          > pannę jest zdominowany. Z resztą, nie tylko przez nią - swoje
          > podobno dokłada tam też przyszła teściowawink W każdym razie
          > Najdroższemu bardzo brata żal i chociaż w pełni poprze to, co ja
          > zadecyduję, to jednak chciałby bratu jak najbardziej ten dzień
          > ułatwić. Czyli zacisnąć zęby i zrobić tak, żeby laska jak najmniej
          > mu marudziła.
          >
          > Mnie chłopaka też żal, ale z drugiej strony, powinien się ocknąć i
          > dostrzec, co ta dziewczyna robi. Gdzie jest granica pomiędzy ustępowaniem głups
          > zej dla świętego spokoju ogółu, a poddawaniem się
          > absurdalnym zachciankom i bycie szantażowaną? Nawet jeśli dziewczyna
          > jest Panną Młodą? Czy Panna Młoda ma prawo tak bardzo ingerować w
          > dobór ubioru swoich gości?
          >
          Boże! Ratujcie tego faceta.... ona go zniszczy! Ratujcie, póki nie za późno
          jeszcze. Jeszcze może zrezygnować.
    • szampanna Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 21:30
      kij w oko świrniętej pannie młodej wink
      Od zawsze stoję na stanowisku, że mała czarna to pewniak na każdą
      okoliczność. Na wesele też - sama taką noszę czasem (np u
      przyjaciółki byłam w małej czarnej i czerwonym kapeluszu smile)
      Jesteś osobą towarzyszącą, nie świadkową, więc narzucanie koloru
      stroju uważam za szczytowe wariactwo - ja nie śmiałam nawet zapytać
      swojej świadkowej, w czym wystąpi, żeby nie pomyślała, że zamierzam
      w to ingerować.
      A jeśli chcesz załagodzić sytuację, włóż do tej kiecki żakiet w
      jakimś kolorze, zapnij do kościoła i tyle - będzie tylko czarna
      spódniczka widoczna. A potem miej wszystko w odwłoku wink
    • nati.82 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 21:48
      Oczywiscie, że poszłabym na ślub i wesele w tej czarnej kiecce, a panna młoda
      mogłaby mnie w nos pocałować. Ludziom się totalnie w głowach miesza. Jesteś
      gościem i masz prawo ubrać się tak, jak uważasz za stosowne.
      • sajolina Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 22:20
        Hmm, a mnie zawsze uczono, że na ślub w czarnym się nie idzie, bo to przynosi
        pecha, tak jak np deszcz w dzień ślubu czy pierścionek zaręczynowy z perłą- mnie
        takie przesądy za bardzo nie ruszają, ale wiem, że są ludzie "wrażliwi" na tym
        punkcie. Sama idę teraz na wesele i zamierzam ubrać czarną kieckę, ale
        zapobiegawczo zadzwoniłam do PM i zapytałam, czy nie będzie miała nic przeciwko
        (nie miała).

        Generalnie jest to kolor, z którym lepiej uważać, bo nigdy nie będziesz
        wiedziała, czy ktoś nie ma jakichś uprzedzenień, a po co komuś przykrość
        sprawiać i to w dniu jego ślubu.

        To wszytsko jednak nie zmienia faktu, że Twoja PM zachowała sie raczej
        bezczelnie. Ona mi wygląda na totalną histeryczkę, w związku z czym, jeśli nadal
        planujesz czerń na to wesele, to się nie zdziw jak narobi scen na weselu i
        będzie Ci głupio, zwłaszcza, że teoretycznie zostałaś uprzedzona, że czerń nie
        jest mile widziana. Ja bym zmieniła kieckę, albo chociaż zapytała PM czy
        przeżyje Twoją czarną sukienkę rozjaśnioną bolerkiem czy innymi dodatkami.
        • fuksiowy Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 22:29
          Pytanie co ważniejsze. Czy własny rozum i zasady savior vivre czy zaściankowe
          zabobony, przesądy?
          • sajolina Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 22:46
            Co dla jednego wsiowym zabobonem, dla drugiego może być katastrofą i to na
            własnym ślubie. Ani jednych ani drugich nie zmienisz, a próbę wychowywania i
            przekonywania PM na jej własnym ślubie, że jej poglądy są durne, uważam za nietakt.

            To, że ja np nie uznaję dekoracji z balonów i "ołatrzyków" z gołąbkami, nie
            oznacza, że wolno mi na weselu głośno komentować ten kicz i bezguście, tak żeby
            sprawić przykrość PM, którzy tę dekorację wybrali. To, że jestem gościem i
            przynoszę kopertę, nie oznacza, że mi wszytsko wolno.

            Tak więc pytanie do autorki - czy chce stać się przyczyną rozpaczy PM i
            niesnasek w rodzinie (zwłaszcza, że już została poinformowana o stosunku PM do
            czarnego, co prawda w chamski sposób, ale cóż stało się)?

            Rozumiem, że Ci żal ładnej kiecki i chętnie byś utarła nosa rozkapryszonej
            pannicy, ale ani Ty nie jesteś odpwiednią osobą do tego, ani wesele to nie czas
            na pokazywanie, kto tu ma rację. Jak się czujesz urażona albo nie masz innej
            kiecki, to pogadaj na spokojnie z PM o swojej sytuacji, albo pożycz inną kieckę,
            albo zrezygnuj z wesela. Jak jej zrobisz na złość i pójdziesz ubrana na czarno,
            wiedząc już, że ona uważa to za pecha, będzie to bardzo niegrzeczne z Twojej strony.
            • fuksiowy Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 22:52
              No teraz to chyba lekka przesada?! Przykład z komentowaniem dekoracji nieco od
              czapy. Bo to nie chodzi o krytykowanie PM. To PM zaatakowała swojego gościa, co
              jest dużym nietaktem z jej strony i ewidentnym brakiem kultury i jakiejkolwiek
              ogłady.

              Ja nie rozumiem jednej kwestii. DLaczego tak wiele dziewczyn dorabia wielkie
              teorie i wyolbrzymia rangę swojego ślubu? To że biorę ślub nie znaczy, że
              wszyscy mają stawać na rzęsach.

              Sajolina, jak gości na przyjęcie zapraszasz to też zwracasz uwagę że kolor
              sukienki nie ten i burzy CI koncepcję kolorów przy stole?

              To irracjonalne. Im częściej zaglądam na to forum tym częściej oczy otwieram z
              przerażenia.
              • fuksiowy Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 22:56
                I nie chodzi o edukowanie rozkapryszonej panienki. Bo autorka wątku nie jest od
                wychowywania PM. Ale chodzi o szacunek do samej siebie. I nie robienie z siebie
                małpki w cyrku.

                Dlatego ja nie poszłabym na to wesele. Bo pójście w wybranej kreacji
                najprawdopodobniej oznacza ć będzie focha w rodzinie (zjeżona PM, przez co
                zjeżony młody). A pójście w innej sukni przynajmniej dla mnie byloby żenujace i
                nie czułabym się dobrze. Ale na pewno przed ostateczną decyzją porozmawiałabym z
                PM i przede wszystkim swoim ukochanym, od którego oczekiwałabym większego
                wsparcia i ucięcia sprawy.
              • sajolina Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 23:32
                Przykład z komentowaniem dekoracji nieco od
                > czapy. Bo to nie chodzi o krytykowanie PM.
                -jak dla mnie chodzi o
                krytykowanie PM- krytykowanie jej wiary w przesądy, do których ma prawo.

                Jedni wierzą w Boga, inni w tarota i astrologię,a kto inny w przesądy i owszem,
                uważam, że jest nietaktem pokazywanie im, że ich wiarę ma się w głębokim
                poważaniu. Zwracam uwagę, że autorka wie już o przesądzie PM i zrobi jej dużą
                przykrość przychodząc ubrana na czarno. Co innego, gdyby niechęć PM do czarnego
                wyszła już po fakcie, tj. już na weselu wtedy awantura z w wykonaniu PM byłaby
                cholernym brakiem klasy.

                DLaczego tak wiele dziewczyn dorabia wielkie
                > teorie i wyolbrzymia rangę swojego ślubu
                - fanastyczne pytanie jak na to
                forum!!!big_grinbig_grin czyli dobieranie bukietu do cienia do powiek i do koloru zasłon w
                sali balowej i do koloru wstążeczki na zaproszeniach jest dozwolone, oczekiwanie
                prezentów jest dozwolone,oczekiwanie, że żadna z dziewczyn nie przyjdzie ubrana
                na biało jest dozwolone, a oczekiwanie, że ktoś świadomie nie zrobi Ci
                przykrości w dniu ślubu nie jest dozwolone...?

                Ja patrzę na to w ten sposób - wiem, że taki przesąd istnieje i wiem, że
                istnieją ludzie, którzy w niego wierzą, więc wolę nie ryzykować zepsucia dnia
                ślubu PM. Dla mnie zakaz przychodzenia w czarnym jest tak samo głupi, jak zakaz
                przychodzenia w białym - nie wiem jak się trzeba ubrać, żeby przebić PM. Ale
                szanuję PM na tyle, żeby wiedzieć, że ten dzień jest dla nich bardzo ważny i
                jeśli mogę "ułatwić" im ten dzień, to to zrobię. Jeśli nie mogę, bo to np jest
                sprzeczne z moimi zasadami, to mówię "dziękuję, nie przyjdę", a nie przychodzę i
                pokazuję, że nikt mi nie będzie dyktował warunków i ja i tak zrobię po swojemu.

                > Sajolina, jak gości na przyjęcie zapraszasz to też zwracasz uwagę że kolor
                > sukienki nie ten i burzy CI koncepcję kolorów przy stole?
                - nie nie
                zwracam uwagi, ale nie o mnie tu dyskutujemy, co więcej to nie jest tak, że PM
                zażyczyła sobie, że wszyscy przychodzą ubrani np na granatowo (to byłoby
                kompletnie nieuzasadnione i bezczelne). Ona po prostu chce, aby uszanować jej
                przesąd i nie przychodzić na czarno. To takie trudne? Jeśli, tak to odpuśćcie
                sobie wesele i tyle.

                Poza tym - jak zrozumiałam autorka jest narzeczoną drugiego brata, a więc ma w
                perspektywie wejście do rodziny - nie sądzę, aby chciała na starcie mieć na
                pieńku z żoną drugiego brata, która nieprędko zapomni zepsute wesele, co więcej
                matka braci też może mieć pretensje, że autorka nie potrafiła się "poświęcić".

                To PM zaatakowała swojego gościa, co
                > jest dużym nietaktem z jej strony i ewidentnym brakiem kultury i jakiejkolwiek
                > ogłady.
                Zgadzam się. Forma przekazu była fatalna, ale jego treść nadal
                pozostaje ta sama- i uważam, że przyjście na czarno wbrew przekonaniom PM będzie
                takim samym brakiem ogłady. Jeśli nie możesz tego przełknąć, to po prostu nie
                idź. A co do samej awantury - no to zdecydowanie bracia powinni wyjaśnić między
                sobą i z PM, przeprosiny na pewno się należą.
                • fuksiowy Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 23:47
                  Sajolina, nawet nie będę rozwijać wątku bo szkoda energii. Rozbroiłaś mnie tym
                  poświęceniem. Aż się uśmiałam na głos smile
                  • sajolina Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 07.09.09, 00:06
                    Fuksiowy - to nie rozwijaj, ani Ty mnie nie przekonasz, ani ja Ciebie. Obie sie
                    zgadzamy w tym, że PM przegięła ostro swoim histerycznym i chamskim zachowaniem,
                    ale mimo wszytsko ja uważam, że brak kultury z jej strony, nie uzasadnia braku
                    kultury ze strony autorki wątku. Zwłaszcza, że PM "zabroniła" czarnego, nie ze
                    względów estetycznych, ale ze względu na to, że jej się to źle kojarzy i źle
                    wróży na przyszłość.

                    Dobrej nocysmile
                    • eye-witness Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 12:50
                      no to moze powinna byla juz w zaproszeniu napisac, ze wszyscy goscie, ktorzy
                      przyjda ubrani na czarno, zostana wyproszeni ze slubu, z wesela, poniewaz ona
                      jest przesadna? poniewaz podejrzewam, ze nie tylko jedna osoba ubierze sie na
                      czarno. i czy zabawna w kolory dotyczy rowniez bielizny?wink
                    • hella_79 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 15:25
                      ale z tego, co wyczytałam w pierwszym poście to przyszła teściowa też ma w planach czarną sukienkę i jasne bolerko.
                      to co - zakazy i przesądy dotyczą tylko wybranych gości?
                • malenka691 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 23:49
                  Co jak co ,ale mnie też uczono że w czarnym na ślub się nie idzie,mi
                  to osobiście nie przeszkadza,ale to chodzi o jakieś niepisane zasady
                  i szczerze mówiąc fakt że to dla tej PM jest "tylko jeden taki dzień
                  w życiu" i rozumiem że zalezy jej na tym aby wszystko było ok- z jej
                  punktu widzenia.Ja bym nie robiła awantury,bo tak jak powiedziałam
                  mi to nie przeszkadza,ale wiedziałaś że idziesz na ślub więc skoro
                  wiesz że biel jest zarezerwowana dla PM ,a czerń raczej niewłaściwa
                  to sądzę ze w Wawie spokojnie można było wybrać coś w innym kolorze:-
                  )
                • zia86 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 23:57
                  O ile w innym wątku się ścięłyśmy o tyle w tym zgadzam się z tobą
                  całkowicie. Same wiemy jaki to jest ważny dzień dla PM to dlaczego mamy
                  chcieć jej specjalnie zrobić na złość? Zwłaszcza, że nie jest to jakieś
                  nieuzasadnione "widzimisię" tylko naprawde taki przesąd istnieje i PM w
                  niego wierzy. Nie nam oceniać czy jest on słuszny czy nie.
                  • sajolina Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 07.09.09, 00:11
                    No dokładnie, zwłaszcza, że autorka sama napisała, że do końca nie była pewna,
                    czy może sobie kupić czarną sukienkę, czyli chyba coś jej świtało, że wg
                    niektórych jest to nietakt. Może trzeba było zapytać przed kupnem?

                    Poza tym, tych przesądów nie ma aż tak dużo, więc chyba do tego jednego można
                    się dostosować.
                    • malenka691 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 07.09.09, 00:19
                      No i tak naprawdę dwa wątki tu sie znalazły...Bo z jednej strny PM
                      zachowała sie przesadanie,ale i autorka wątku nie do końca ok
                      podeszła do tematu ,ale prosiła o rade więc sądzę że w swojej szafie
                      może znaleźć jakąś inną kreacje- mniemam że przeciętna forumowiczka
                      ma kilka tego typu kreacji na większe wyjściewink) a jeśli już
                      naprawde nic nie znajdzie to trzeba przełamać czerń dodatkami-
                      torebką ,bolerkiem ,butami ,biżuterią ,paskiem etc. i wyciągnąć
                      lekcje na przyszłośćsmile
                      • iminlove Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 07.09.09, 08:32
                        Ależ to nie jest wcale problem braku sukienki czy braku dodatków. Ja
                        sama zdaję sobie sprawę z tego, że w czerni nie wyglądam za dobrze -
                        blada jestemsmile A sukienka była na tyle odkryta, że bolerko czy jakiś
                        szal byłyby absolutnie konieczne, tym bardziej, że jestem totalnym
                        zmarźluchem, który zazwyczaj przez całą imprezę góry nie zdejmuje. W
                        każdym razie, to nie jest problem sukienki - gdyby PM 'delikatnie
                        zasugerowała' zmianę sukienki albo chociaż poprosiła - nie ma
                        sprawy. Wymieniam tą albo wyciągam coś z szafy. Ale dziewczyna nawet
                        nie zapytała jaką włożę górę, jak to wszystko będzie wyglądać. Od
                        początku było tupanie nóżką i głupi szantaż.

                        I pytanie jest o to, jak mam się w tej sytuacji zachować. Czy dać
                        się przebrać mimo chamskiej formy przekazu 'woli' PM? Czy postawić
                        na swoim? Jak tu ktoś zauważył, nie jestem małpą w cyrku, a kultura
                        powinna obowiązywać w obie strony. Ja mogę wejść do tej rodziny i
                        będę z PM skoligacona, ale to działa też w drugą stronę - ona będzie
                        skoligacona ze mną. Dodam raz jeszcze - nigdy z nią nie rozmawiałam,
                        ani z nią ani z bratem Najdroższego. Postawiłabyś tak sprawę wobec
                        totalnie obcej osoby? Inna sukienka albo wypad ze stołu?
                        • turzyca Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 11:14
                          > I pytanie jest o to, jak mam się w tej sytuacji zachować. Czy dać
                          > się przebrać mimo chamskiej formy przekazu 'woli' PM? Czy postawić
                          > na swoim?

                          Ja bym sie nie znizala do poziomu PM i odpuscila. Ona sie zachowuje niepieknie.
                          Ale upieranie sie przy czarnym, gdy wie sie, ze jej zalezy by na jej slubie nie
                          bylo czarnego, to tez takie malo piekne, po co sie znizac do takiego zenujacego
                          poziomu? Ja bym wolala pokazac klase.
                          • majself Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 14.09.09, 16:10
                            Jej nie zależy, żeby NA ŚLUBIE nie było czarnego, ale żeby nie było czarnego
                            PRZY JEJ STOLE.

                            W tym kontekście uważam, że wszystkie posty na temat poszanowania poglądów i
                            przesądów mają się nijak do tematu. Tu naprawdę nie chodzi o tę sukienkę, tylko
                            o to, jak sformułowano prośbę o zmianę koncepcji stroju.

                            Do autorki: IMHO w obecnej sytuacji powinnaś przedstawić pannie młodej swój
                            zestaw na ślub (gotowy, czyli ta nieszczęsna czarna sukienka plus buty,
                            rajstopy, żakiet/bolerko/szal, dodatki, torebka - NIE CZARNE), a jeśli nadal
                            będzie Cię chciała posadzić gdzie indziej, to się unieść honorem i zapowiedzieć,
                            że nie przyjdziesz. Ja bym tak zrobiła. Bądź co bądź łaski nikomu nie robi
                            zapraszając Cię.
                      • stworzenje Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 07.09.09, 15:31
                        malenka691 napisała:

                        > ma kilka tego typu kreacji na większe wyjściewink) a jeśli już
                        > naprawde nic nie znajdzie to trzeba przełamać czerń dodatkami-
                        > torebką ,bolerkiem ,butami ,biżuterią ,paskiem etc. i wyciągnąć
                        > lekcje na przyszłośćsmile

                        dokładnie, eh u mnie też była dziewczyna od góry do dołu na biało,ja to
                        olałam,ale ludzie komentowali: raju nie mogła chociaż tej bieli czymś przełamać?
                        Np. włożyć fuksiowe rajty, pasek,klipsy w tym kolorze kwiatek we włosy. Nic,
                        tylko total biel-moja kopia tyle,że kiecka była do kolan a nie do ziemi big_grin. I
                        nawet sam DJ: poproszę panią w bieli,akurat skądś tam szłam na salę i się
                        zlękłam,że mnie wola a mnie nie ma,a to ją prosił big_grin.
                        Bo jednak to tak trochę mimo wszystko dziko wygląda i nie chodzi o przyćmienie
                        panny młodej,ale jakoś tak dziwnie jakby paleta kolorów kończyła się tylko na
                        bieli od bieli smile.To tak jakby na pogrzeb iść na różowo...Są pewne zasady i
                        niech będą i nie mylić tego z obowiązkowym noszeniem jednakowych mundurków jak w
                        Chinach...
                    • eye-witness Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 12:53
                      WOW, dzieki, ze mnie oswiecilas, ze goscie, ktorzy byli na moim weselu sa
                      pozbawieni taktu, poniewaz nikt nie zadzwonil i nie zapytal, jak sie na moje
                      wesele MOZNA ubracwink
                • eye-witness Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 12:47
                  > Jedni wierzą w Boga, inni w tarota i astrologię,a kto inny w przesądy

                  no i niech wierza. ale mi nikt nie ma prawa kazac wierzyc, tak? tu chodzi o kolor sukienki, o brak klasy, o traktowanie gosci, tak? dla mnie oczywistym jest np., ze jesli ilus z moich gosci nie je miesa, to zatroszcze sie o to, by na stole weselnym byly potrawy wegetarianskie, i nie bede nikogo zmuszac, zeby jesc mieso, bo to moje wesele i moj kaprys. ale wtracanie sie w kolor sukienki jest absurdem.

                  piszesz jeszcze o uszanowaniu przesadu... rany boskie, czy ty czytasz co piszesz? wiesz co oznacza slowo przesad? czarne koty, potluczone lusterka, drabiny, kominiarz, itd. ha ha, przeciez to glupota i nie wierze, ze czlowiek cywilizowany w cos takiego sie BAWIwink))
              • isterus Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 12:19
                > Ja nie rozumiem jednej kwestii. DLaczego tak wiele dziewczyn dorabia wielkie
                > teorie i wyolbrzymia rangę swojego ślubu?

                A wiesz, również tego zupełnie nie rozumiem. Przecież i tak za kilka lat będzie
                rozwód. A potem może kolejny ślub i kolejny szał-ciał i uprzęży. Ech, baby
                • eye-witness Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 12:56
                  he hesmile udane wesele nie jest gwarancja, ze im sie bedzie dlugo i szczesciwie
                  zylo, nie uwazasz? i chyba wlasnie o to chodzilowink
          • stworzenje Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 07.09.09, 15:15
            fuksiowy napisała:

            > Pytanie co ważniejsze. Czy własny rozum i zasady savior vivre czy zaściankowe
            > zabobony, przesądy?

            savoir vivre mówi: nie biel nie czerń...więc o przesądach to dorobiona teoria
            smile.Coś jak z czarnym kotem.
        • japoneczki Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 13:56
          hehehe i coś niebieskiego i pożyczonego... tak, to jest gwarancja
          szczęścia wink a na wampiry najlepszy czosnek, a na czarnego kota trzeba
          splunąc przez ramię wink
          a mnie uczono, że mała czarna to szczyt elegancji, bezpieczna na każdą
          okazję... wink
    • kol.3 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 06.09.09, 23:43
      Prostaczka ta PM i tyle.
      • herbaataa Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 07.09.09, 06:29
        a ja mysle, ze skoro mamy pary mlodej beda mialy czarne sukienki to dlaczego
        inni goscie maja zrezygnowac? To po pierwsze, po drugie skoro mlodzi wiedzieli,
        ze dziewczyna wybiera sie po kreacje a mieli specjalne zyczenia to mogli
        poinformowac odpowiednio wczesnie a nie teraz strzelac fochy. A jesli PM trzy
        dni przed weselem ubzdura sie, ze fiolet jest nieodpowiedni to co? czarny to
        elegancki kolor, pasujacy na kazda okazje nawet na wesele, mysle, ze wazniejszy
        tu jest styl, fason sukni, dodatki a nie sam kolor.
    • francesca12 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 07.09.09, 06:48
      Nie popieram kaprysów panny młodej, ale uważam, że elegancja elegancją, ale na
      takiej uroczystości czerń nie bardzo pasuje.
      • poplar31 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 10.09.09, 11:02
        francesca12 napisała:

        > Nie popieram kaprysów panny młodej, ale uważam, że elegancja elegancją, ale na
        > takiej uroczystości czerń nie bardzo pasuje.
        >
        >
        A ja jestem zdania, że czerń pasuje. To kolor elegancki i pasujący wszędzie.
        Dobrałabym tylko do tego jakieś fajne dodatki. Np. jakąś srebrną biżuterię z
        amarantowymi kamieniami - taką dość obfitą i wyrazistą, no i amarantowy szal lub
        bolerko. Do tego obowiązkowo pasujące kolorem buty i torebka.
    • kochanka_janka Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 07.09.09, 07:05
      ze zwyczajem, iz na na czyjs slub nie wypada zalozyc czarnej kiecki (to chyba
      zadna nowosc?!) jest mniej wiecej tak jak w przypadku skukienek w kolorze bialym
      i ecru, ktore sa zarezerwowane dla pm - czasem po prosu wypada uszanowac rozne
      takie...
      • herbaataa a na moim weselu 07.09.09, 07:39
        bedzie dziewczyna odstawiona w jasna (biala badz ecru) sukienke do ziemi! I co?
        W dodatku doszly mnie sluchy i taki tekst" suknia jest tak piekna, ze byc moze
        przycmi panne mloda". Siasc i plakac? Szlag ma mnie trafic? Nic na to nie
        poradze, nie zamierzam sobie tym glowy zaprzatac. Nie ukrywam, ze w pierwszej
        chwili krew mi sie zagotowala ale dwa glebokie wdechy i przeszlo. Dziewczyna w
        zyciu mnie na oczy nie widziala, bedzie os. towarzyszaca, przylatuje ze swiata
        specjalnie na slub, bedzie to jej druga wizyta w Polsce. Pewnie nawet nie
        pomyslala, ze taki stroj moze byc nietaktem. Niech sie swietnie w tej sukni bawi
        i kropka. Ostatecznie to ona a nie ja bedzie poddana opini gosci i pewnie
        goracej dyskusji zebranej starszyzny (i nie tylko), ze tak nie wypada. wink A to,
        ze ktos goszczac w kraju czy srodowisku ktorego obyczajow nie zna, powinien sie
        troche zorientowac co mozna a czego nie to juz inna sprawa...
        • iminlove Re: a na moim weselu 07.09.09, 08:48
          No i dobrze! Kolory sukienek nie mają znaczenia - ważne jest, żeby
          goście przyjechali i żeby wszyscy dobrze się bawili.

          Moja Mama (bardzo moje przyszłe hipotetyczne wesele przeżywająca) od
          lat mi powtarza, że ślub jest dla mnie i tam będzie wszystko tak,
          jak mi się wymarzy. I ja będę najpiękniejsza. Ale wesele jest dla
          goścismile) I dla mnie takie podejście jest ok. Upierać się będę co
          najwyżej przy oprawie muzycznej, bo jestem na tym punkcie bardzo
          wrażliwa. Przy własnej sukience, żebym się dobrze czuła. Pan Młody
          ma przyjść o odpowiedniej godzinie, bezbłędnie powtórzyć moje
          nazwisko (nie pomylić się przy imieniu - jak Ross we 'Friends' smile ).
          Zależy mi, żeby był mój Brat, rodzice, babcie, rodzeństwo cioteczne
          i ich rodzice (wszystkiego z 10 osób smile ). Reszta nie ma dla mnie
          najmniejszego znaczenia. Goście mogą przyjść w krótkich spodenkach
          jak im pasuje (w ogóle to chyba na koniec zrobię ogniskosmile ). Ważne,
          żeby byli.

          Nie rozumiem, dla jakich przesądów, wizji weselnych Panny Młodej,
          dla jakich zabobonów (przecież to jest ślub kościelny! gdzie tu
          konsekwencjasmile ) można zrobić taką awanturę i tak potraktować
          zaproszonego gościa...
          • fuksiowy Re: a na moim weselu 07.09.09, 10:26
            iminlove, szczerze współczuję Ci tej sytuacji. Ja jestem osoba bardzo konkretną,
            staram się być w porządku ale i tego samego oczekuję od ludzi. Nie pozwoliłabym
            sobie wejść na głowę tylko dlatego że ktoś jest zaściankowym chamem. Dziewczynie
            nie dość, że brakuje wyczucia i ogłady, to jeszcze wychodzi z niej jakieś proste
            myślenie. Ale o tym już tu wszyscy pisali.

            Ja radziłabym CI porozmawiać ze swoim Ukochanym szczerze, bez nerwów. Bo mam
            wrazenie że Twoja obecność na tym weselu, czy w czerni czy w fiolecie, jest już
            raczej skazana na niezręczna sytuację. Bo i Ty i PM będziecie mieć do siebie żal.

            Może lepiej porozmawiać z PM. Ale nie po to żeby ją przekonywać, będziesz
            wyglądać dobrze i nie zepsujesz jej widoku przy stole. Tylko po to żeby
            grzecznie podziękować i uprzedzić, że nie chcesz robić nikomu przykrości i choć
            to dla Ciebie irracjonalne to szanujesz jej podejście i nie przyjdziesz na wesele.

            A wszystkim którzy uważają, że czerni nie wypada na wesele nosić radzę
            zainteresowanie się zasadami ubiory i savior vivre. Ta sytuacja jest tak
            irracjonalna, że aż ciężko w nią uwierzyć.
            • iminlove Re: a na moim weselu 07.09.09, 15:38
              No ja już takie rozwiązanie zaproponowałam - Najdroższy zgodził się
              z moim podejściem, zaakceptował i wszystko było ok. Bo jakby nie
              było, to będziemy siedzieć przy jednym stole i niezależnie od koloru
              mojej sukienki - krzywo na siebie patrzeć. Ale Najdroższy
              poinformował swojego brata i tutaj brat zreflektował się chyba, że
              sprawa zaszła zbyt daleko. W każdym razie brat bardzo by chciał mnie
              na tym weselu zobaczyć i prosi mnie, abym jednak przyjechała.

              Chyba się złamię i tę sukienkę wymienię... ale trochę głupio się z
              tym czuję i odnoszę wrażenie, że jak laska raz mnie do czegoś zmusi
              to już zawsze będzie próbowaćuncertain
              • stworzenje Re: a na moim weselu 07.09.09, 15:43
                iminlove napisała:

                > Chyba się złamię i tę sukienkę wymienię... ale trochę głupio się z
                > tym czuję i odnoszę wrażenie, że jak laska raz mnie do czegoś zmusi
                > to już zawsze będzie próbowaćuncertain
                >

                a może kompromis: przebierz się w nią potem jak Ci się tak bardzo podoba, a może
                kurde coś Ci się wyleje i będziesz musiała się przebrać właśnie no i plus te
                kolorowe dodatki smile.
              • sajolina Re: a na moim weselu 07.09.09, 21:25
                odnoszę wrażenie, że jak laska raz mnie do czegoś zmusi
                > to już zawsze będzie próbować:/
                wydaje mi się, że przesadzasz, do czego
                może chcieć Cię zmusić bratowa Twojego N...? z resztą ja naprawdę uważam, że
                ślub jest wyjątkową okazją i jedną z niewielu w życiu, kiedy czasem warto
                ustąpić i mieć święty spokój, a tak przy innych okazjach to już nie trzeba
                (koloru bluzki na przyjęcie imieninowe Ci nie podyktuje przecież)
          • sajolina Re: a na moim weselu 07.09.09, 11:34
            Iminlove,
            na swoim weselu zrobisz tak, jak będziesz chciała, ale to nie jest Twoje wesele.
            To, że Ty masz bardziej postępowe poglądy od poglądów PM, to Twoje szczęście,ale
            nie masz prawa jej pouczać i robić na złość na jej własnym ślubie!! Owszem OBIE
            strony są zawsze zobowiązane zachować pewien poziom, ale to, że PM tego nie
            zrobiła, nie zwalnia Ciebie z tego obowiązku.

            Chcesz wywołać awanturę, to idź ubrana na czarno, może być nawet bikini. I po co
            Ci to? Będziesz miała satysfakcję, że zepsułaś wesele głupiej pindzie, która na
            Ciebie nakrzyczała? Aż tak Ci na tym zależy?

            Jak nie potraficie sobie tego wyjaśnić, albo Ty nie możesz przeboleć głupoty PM,
            to po prostu nie idź. Pójdź na ślub i złóż życzenia, a potem do domu.

            • lapwing123 Re: a na moim weselu 07.09.09, 13:03
              jeśli ona tak bryka to nie idź w czarnej. zauważ, że to Ty wkraczasz do tej
              rodziny (zakładam, że masz jakieś plany co do najdroższego )i to od razu na
              bakier z innymi.

              ja nie mam nic do czarnego- sama nie raz bywam w takowej. u mnie też parę osób
              było. jedna w białej do ziemi- czym naraziła się na śmieszność.
            • iminlove Re: a na moim weselu 07.09.09, 15:23
              Ja jej nie pouczałam. To ona pouczała mnie (ja pewnie przyjęłabym
              grzeczną sugestię - ale takowa się nie pojawiła).

              Wybranie się tylko na ślub będzie problematyczne - ślub jest na
              drugim końcu Polski, dla mnie to trzydniowa wycieczka. Nie pójdę na
              ślub - zrobię przykrość Panu Młodemu, któremu zależy na poznaniu
              dziewczyny brata. Przyjdę w czarnej sukience (ale zaznaczam - nie
              ubrana cała na czarno) - zostanę przesadzona. I będzie głupio Panu
              Młodemu i mojemu Najdroższemu (bo jak miałby się zachować w takiej
              sytuacji? każda opcja zła). Jak ubiorę inną sukienkę - sama będę się
              z tym głupio czuła (vide 'małpa w cyrku').

              No i nie wiem w jaki sposób akceptowanie czarnej skromnej sukienki
              na ślubie jest 'bardziej postępowym poglądem'? Przecież uznawanie
              czarnej sukienki za zwiastun armageddonu to jakiś głupi zabobon! Z
              jednej strony całe forum karci dziewczyny, które narzekają na księży
              robiących problemy ze spowiedzią ('chcesz ślubu kościelnego to się
              podporządkuj'), z drugiej strony (choć głowy nie dam sobie uciąć, że
              te same osoby) powtarza się jakieś głupie zabobony. No ludzie!

              I ja nie chcę nikomu psuć wesela, głupio mi tylko (i smutno i zła
              jestem), że w ten sposób laska mnie traktuje. Tylko nie jestem za
              bardzo w stanie postąpić wbrew jej wymysłom i to mnie irytujesmile
              • sajolina Re: a na moim weselu 07.09.09, 15:40
                No i nie wiem w jaki sposób akceptowanie czarnej skromnej sukienki
                > na ślubie jest 'bardziej postępowym poglądem'? Przecież uznawanie
                > czarnej sukienki za zwiastun armageddonu to jakiś głupi zabobon!
                - to czy
                sukienka jest skromna czy nie, nie ma znaczenia skoro tak czy inaczej jest czarna

                Co z tego,że to głupi zabobon, skoro ona w niego wierzy i dla niej to będzie
                zwiastun armageddonu niezależnie od tego, co Ty o tym myślisz?

                A to, że się zachowała chamsko, to fakt i nikt temu nie zaprzecza, ale uważam,
                że wyjaśnienie tamtej awantury i przeprosiny to jedna kwestia, a kolor Twojej
                sukienki to druga kwestia.
          • 43agawa Re: a na moim weselu 10.09.09, 10:38
            Bardzo mądre i rozsądne podejście do sprawy smile
            Moje wesele było tak dawno,że juz zapomniałam, ale na pewno nie
            zaprzątałam sobie głowy, kto w czym wystąpi.I nie życzyłabym sobie,
            będąc gościem na weselu,żeby ktokolwiek mi narzucał własne zdanie
            nt.mojego ubioru.Myślę,że to dowodzi braku taktu i sporej dawki
            arogancji ze strony organizatorów wesela.
            Co się zaś tyczy czerni-skąd te przesądy,że na weselu nie wolno?
            Bzdura jakas.Za moją śp.Babcią powtórzę-kto wierzy w gusła,temu dupa
            uschłasmile)
            Pozdrawiam i gratuluję podejścia do omawianej kwestii
            • poplar31 Re: a na moim weselu 10.09.09, 11:16
              43agawa napisał:

              > Bardzo mądre i rozsądne podejście do sprawy smile
              > Moje wesele było tak dawno,że juz zapomniałam, ale na pewno nie
              > zaprzątałam sobie głowy, kto w czym wystąpi.I nie życzyłabym sobie,
              > będąc gościem na weselu,żeby ktokolwiek mi narzucał własne zdanie
              > nt.mojego ubioru.Myślę,że to dowodzi braku taktu i sporej dawki
              > arogancji ze strony organizatorów wesela.
              > Co się zaś tyczy czerni-skąd te przesądy,że na weselu nie wolno?
              > Bzdura jakas.Za moją śp.Babcią powtórzę-kto wierzy w gusła,temu dupa
              > uschłasmile)
              > Pozdrawiam i gratuluję podejścia do omawianej kwestii
              Moje wesele było dawno temu... ale dobrze pamiętam, że mi nawet przez myśl nie
              przeszło, żeby się zastanawiać nad tym, co założą goście... w nosie to miałam.
              Jedna kuzynka przyszła na wesele w spodenkach.
              Wywołało to lekkie zdziwienie i komentarze... ja nawet tego nie zauważyłam.
              Dopiero na kasecie z wesela i z opowieści innych osób się o tym dowiedziałam...
              Wzruszyłam ramionami i się uśmiechnęłam. Tak chciała, jej sprawa... W końcu
              wesele to raczej wesoła impreza i można sobie te sztywne zasady odpuścić. Jak
              ktoś chce, to niech i w dresie przychodzi. W ogóle fajne byłoby wesele takie na
              luzie... bez oficjalnych strojów, na sportowo, przy ogniskach, kiełbasce z rożna
              i gitarze... smile
        • stworzenje Re: a na moim weselu 07.09.09, 15:36
          herbaataa napisała:

          > bedzie dziewczyna odstawiona w jasna (biala badz ecru) sukienke do ziemi! I co?
          > W dodatku doszly mnie sluchy i taki tekst" suknia jest tak piekna, ze byc moze


          haha być może najje się wstydu? U mojej kumpeli wesele było takie większe,więc
          ludzi różnych dostatek w sensie,że nie każdy znał każdego. I autentycznie
          przyszła para: ona śmietankowa suknia jak Młoda,on śmietankowy krawat...I ktoś z
          tego zgromadzenia ludzików pod kościołem przed mszą pyta ich wprost-a
          zaznaczam,nie znał ich: będą dwa śluby? A. i J. i Wasz? Młodzi właściwi stali
          obok słyszeli to, śmiać im się zachciało. I tak postronny ludź zawstydził ową
          pseudo parę młodą- niestety czasem zawstydzenie dopiero pomoże...Bo ponoć się z
          deka zmieszali,a sami własny ślub mieli ponad rok temu.A ta panna jeszcze piała
          do pany Młodej przed ślubem: wiesz kupiłam sobie sukienkę w kolorze jak
          Twoja,żeby pasować do Ciebie.
          • magdzicka1 Re: a na moim weselu 09.09.09, 21:58
            i jak widac wszyscy przezyli, swiat sie nie skonczyl i zycie toczy sie dalej...
        • aniorek Re: a na moim weselu 09.09.09, 13:26
          ROTFL, ale masz problemy. big_grin

          Taaa, oczywiscie, starszyzny opinia najwazniejsza, dziewczyna jak uslyszy
          krytyke to NA PEWNO ze wstydem schowa sie pod stolem, hahaha.
    • cynamonkaa_a Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 08.09.09, 08:25
      Zapytaj co jest dla niej ważniejsze? Głupie przesądy (o których przysięgam - nie
      słyszałam big_grin), czarna kiecka i piękne dodatki, czy śnieżnobiała sukienka,którą
      założysz alternatywnie dla czarni. Albo, albo. Nie rozumiem skąd się biorą takie
      dziwactwa. Albo wiem! Powiedz, że na sprawę rozwodową przyjdziesz w ecru. Skoro
      czerń przyniesie pecha ich małżeństwu to ecru sprawi, że rozwód będzie
      bezbolesny big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • fuksiowy Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 08.09.09, 10:29
        Cynamonka, dobre! Uśmiałam się hehehe wink
      • angazetka Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 08.09.09, 13:11
        Przyjście na slub w czerni jak tak samo trafione, jak przyjście w
        bieli, więc trochę ci to "albo albo" nie wyszło wink
        • sajolina Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 08.09.09, 13:31
          Widzisz Cynamonka, ja dla odmiany, nie wiedziałam, że na ślub nie idzie się w
          białym, dla mnie to też głupota, bo PM jest zazwyczaj tak "zrobiona", że ciężko
          ją pomylić z kimś innym.
        • cynamonkaa_a Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 08.09.09, 13:45
          No właśnie o to mi chodziło!! Albo niech panna młoda przeboleje wyimaginowany
          fakt, że czerń przynosi pecha, albo będzie mruczeć pod nosem, że ktoś inny poza
          nią miał czelność przyjść w bieli smile
          • azjab Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 08.09.09, 14:08
            ja bym wcale nie poszła. Widocznie lasce nie zależy na TOBIE, tylko na tle
            scenicznym. Idiotka, jednym słowem...
    • misiana Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 08.09.09, 16:44
      Nie idź!!! Albo idź w czarnej z dodatkami. Na pewno nie rób kmiotce satysfakcji,
      błagam. Bridezillas mi się przypominają...
      • zoselin1987 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 08.09.09, 17:26
        Pokaż swoją klasę. Dla mnie jeśli zrobisz po myśli PM to zrobisz jej wielką
        satysfakcję,że Cię 'ustawiła'.
        Przełam czerń wyrazistymi dodatkami i już. Ja bym tak zrobiła. Dla mnie świetnie
        komponuje się czerń z ognistą czerwienią chociażby.
        • papuzka_gda Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 08.09.09, 17:45
          Moja cioteczna siostra, z ktora jestem bardzo zżyta, miala na naszym
          slubie i weselu czarna sukienke: za kolana, z krotkim rekawem (bez
          bolerka ale na wszelki wypadek miala jakis szalm chyba jakis zlotawy
          ale nie jestem pewna). Wygladala super. Do tego czerwono-bordowe
          koloczyki, korale i bransoleta. Wszystko dosc duze i wyraziste. Do
          tego buty i torebka w podobnym kolorze, lakierowane-co jeszcze
          bardziej podkreslalo kolor.
          NIKT nie widzial w tym nic niestosownego.
          Zrob tak,zebys sie dobrze czula i dobrze bawila...i badz sobasmile
    • grenzoid Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 10:49
      Ostro. Na twoim miejscu poszedłbym na czarno !
      • glicea3 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 11:01
        Tak jak nie chodzi się na pogrzeb w odblaskach, to nie chodzi się na ślub
        ubranym na czarno. Kwestia dobrego wychowania. To jest dzień panny młodej, a
        nie twój, więc uszanuj jej stanowisko w tej sprawie.
        • hella_79 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 15:39


          glicea3 napisała:

          > Tak jak nie chodzi się na pogrzeb w odblaskach, to nie chodzi się na ślub
          > ubranym na czarno. Kwestia dobrego wychowania. To jest dzień panny młodej, a
          > nie twój, więc uszanuj jej stanowisko w tej sprawie.

          a ja się jeszcze raz zapytam dlaczego te zakazy są wybiórcze? czy moze przyszłej teściowej też postawiła ultimatum - albo inna sukienka, albo ją przesadza?

          sama forma załatwienia tej sprawy jest skandaliczna i bynajmnije nie stawia młodej w pozytywnym świetle. ot, kolejna, rozhisteryzowana baba.
        • prawdziweja Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 19:32
          Bo co ? Bo inaczej wypie...j z uroczystości??? Okropne rozkapryszone
          dziewuszysko. Jeżeli kwestia doboru koloru sukni była aż tak ważna, mogła o tym
          napomknąć już przy rozdawaniu zaproszeń, a tak naraziła dziewczynę na straty
          finansowe.

          No i perłą w koronie jej dobrego wychowania był tekst o przesadzeniu dziewczyny
          na koniec stołu... dałabym pannie w pysk chyba i sobie wyszła :d

          Na jednym z wesel na którym miałam ostatnio przyjemność się dobrze bawić dwie
          dziewczyny ubrane były w dżinsy, takie zwariowane nonkonformistki. Dziewczęta
          nie wykazały się znajomością zasad savoir vivre wprost przeciwnie do państwa
          młodych, którzy w żadnym razie nie potraktowali dziewczyn w sposób uwłaczający,
          z powodu niefortunnie wybranej konfekcji. Mowy nie było o tekście "wynocha na
          koniec stołu" !
        • kroolik7 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 10.09.09, 09:44
          dlaczego na ślub niechodzi się na czarno???????? nie ma tu
          sensownego wytłumaczenia . Czarna sukienka może być dużo bardziej
          elegancka , niż jakakolwiek inna taftowa różowa czy bordowa kieca do
          ziemi. Zaściankowe klimaty wychodzą z Ciebie.

          Poza tym, co to znaczy , to jest dzień panny młodej - uszanuj jej
          stanowisko????
          Ja też byłam panną młoda i jakoś nie zachowywałam sie jak
          rozkapryszony bachor. Moja siostra - świadkowa dzwoniła do mnie czy
          może ubrać czarną kieckę , i powiem szczerze zaskoczyło mnie jej
          pytanie , bo uważam, że czerń jest bardzo elegancka i nie ma w tym
          nic nie na miejscu.
          i jeszcze jedno : kwestią dobrego wychowania napewno nie jest
          ubranie lub nie czarnej sukienki na ślub. jak skomentowałabyś teksty
          tej księżniczki od siedmiu boleści- PM ?????????
          Skąd Ty bierzesz takie hasła gliceo ???
        • poplar31 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 10.09.09, 11:20
          glicea3 napisała:

          > Tak jak nie chodzi się na pogrzeb w odblaskach, to nie chodzi się na ślub
          > ubranym na czarno. Kwestia dobrego wychowania. To jest dzień panny młodej, a
          > nie twój, więc uszanuj jej stanowisko w tej sprawie.
          A co to ma wspólnego z wychowaniem? Chyba, że chodzi o wychowanie na przesądach...
    • mick_dundee Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 10:54
      Męski punkt widzenia smile ---> jeśli wcześniej Panna młoda nie uprzedziła, że ma
      takie lub inne preferencje co do ubioru gości, to jeśli zdążyłaś już sobie kupić
      tę nową sukienkę, to panna młoda nie może mieć pretensji.
      Wg. mnie są 3 możliwe rozwiązania, z czego ostatnie jest mało eleganckie i
      powoduje dużo "kwasów" w rodzinie.

      1. przez swojego chłopa lub innym dyplomatycznym kanałem smile komunikujesz pannie
      młodej, że ponieważ Ty już sukienkę kupiłaś, to jeśli ona chce Cię widzieć w
      innej, to pokrywa koszt tej zakupionej już sukienki (względnie pokrywa koszt
      zakupu nowej - to już bez różnicy)

      2. idziesz w czarnej i zakładasz jakieś dodatki w innych kolorach

      3. dziękujesz za uczestnictwo w imprezie (wypada wtedy, żebyś nie poszła nie
      tylko ty, ale i twój facet = wojna w rodzinie, fochy, obrazy, wielopokoleniowa
      żółć zalewająca każde spotkanie rodzinne z lub bez twojego w nim udziału)


      Powodzenia w negocjacjach z ZPM(Zwariowana Panna Młoda) smile)
      • o-qrde.pl Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 11:06
        Bardzo, ale to bardzo współczuję Panu Młodemu.
    • rysiafr Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 11:03
      Niestety ale na ślub nie powinno sie ubierać ani na biało ani na czarno. Biel
      jest zarezerwowana dla panny młodej, czerń jest oznaka żałoby (obojętnie jak
      strojna by była sukienka albo z jakimi dodatkami połączona). Pani Kwaśniewska w
      TVN Style wypowiadała się własnie że czerń na wesela odpada, i zgadzam się z
      nią. Jeżeli możesz to zmień sukienkę.
      A z drugiej strony o mało nie spadłam z krzesła w trakcie czytania twojego
      postu, widać że nie będziesz mile widziana. Zastanowiłabym się czy warto iść na
      ślub i wesele czy sobie nie odpuścić...
      • poplar31 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 10.09.09, 11:24
        rysiafr napisała:

        > Niestety ale na ślub nie powinno sie ubierać ani na biało ani na czarno. Biel
        > jest zarezerwowana dla panny młodej, czerń jest oznaka żałoby (obojętnie jak
        > strojna by była sukienka albo z jakimi dodatkami połączona). Pani Kwaśniewska w
        > TVN Style wypowiadała się własnie że czerń na wesela odpada, i zgadzam się z
        > nią. Jeżeli możesz to zmień sukienkę.
        > A z drugiej strony o mało nie spadłam z krzesła w trakcie czytania twojego
        > postu, widać że nie będziesz mile widziana. Zastanowiłabym się czy warto iść na
        > ślub i wesele czy sobie nie odpuścić...
        Pani Kwaśniewska to totalnie wsiowa baba, wieś z niej wyłazi w każdym słowie...
        w życiu nie kierowałabym się jej radami. Sama wygląda jakby właśnie podłapała
        etat w prowincjonalnym urzędzie...
    • nie_lubie_marchewki Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 11:03
      Powiedz pannie młodej, że kolor jej sukni czyli biały, jest np w Japonii kolorem żałoby wink

      Miałam podobną sytuację z siostrą mojego chłopaka, tyle że ona "na szczęście" wcześniej w luźnej rozmowie dała do zrozumienia, że nie wyobraża sobie aby ktoś na jej wesele przyszedł w czarnej sukience.
      Konie końców na jej weselu było kilka czarnych sukienek a ich właścicielki świetnie siew nich prezentowały. Panna młoda chyba też zdanie zmieniła, gdyż przyjęła to ze stoickim spokojem.

      p.s. na przyszłość życzę nieczęstych konfrontacji z przyszłą szwagierką wink

      • bakalijka Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 11:54
        OT: ta zwariowana PM to nie szwagierka, a jątrewka autorki wątku.
        Żony braci to dla siebie jątrewki. Fajne słówko, czyż nie?

        BTW: też mam dziwną jątrewkę i bardzo autorce współczuję.
        • stworzenje definicja ta i inne :-) 09.09.09, 12:15
          bakalijka napisała:

          > OT: ta zwariowana PM to nie szwagierka, a jątrewka autorki wątku.
          > Żony braci to dla siebie jątrewki. Fajne słówko, czyż nie?
          >
          > BTW: też mam dziwną jątrewkę i bardzo autorce współczuję.

          słowo fajne i inne są też fajne określenia:

          pl.wikipedia.org/wiki/Staropolskie_okre%C5%9Blenia_stopnia_pokrewie%C5%84stwa
          • gold-fish Re: definicja ta i inne :-) 09.09.09, 13:07
            Piszesz, ze mały wybór jest w sklepach? Chyba tylko dla osób
            puszystych... Nie wiem ile jesteś z tym ,,najdroższym" ale jezeli Ci
            na nim zależy to wymień sukienkę. Marne szanse że rodzina Cię
            polubi, że ,,najdroższy" usłyszy o Tobie dobre słowa jeżeli zrobisz
            takie pierwsze wrażenie. Jeżeli facet jest tego wart, to wymień
            sukienkę. Prawda jest taka, że faceci bardziej ,,słuchają" swoich
            bliskich, mam, ciotek itd niz my kobiety. Jak on usłyszy o Tobie złe
            opinie nawet jednym uchem wink to zacznie się zastanawiać. My kobiety
            nawet jak ktoś bardzo bliski mówi, ze facet nie jest nas wart to
            jeszcze bardziej chcemy z nim być smile))sory ze odbiegłam od tematu wink
            • aiczka Re: definicja ta i inne :-) 09.09.09, 15:00
              Tylko dla puszystych? Zajrzyj na forum:
              forum.gazeta.pl/forum/f,58541,Lobby_Odziezowe.html
              Masa ludzi ma problem z dopasowaniem ubrań z sukienki są szczególnie trudne, bo
              mało kto odpowiada i na górze i na dole wymiarom, jakie wyobraził sobie
              producent (często sukienki pasują tylko w biodrach albo tylko w biuście).
            • iminlove Re: definicja ta i inne :-) 09.09.09, 15:11
              Rozmiar 34. Wbrew pozorom, równie trudny do 'upolowania' jak
              rozmiary z przeciwnej strony skali... smile
              • poplar31 Re: definicja ta i inne :-) 10.09.09, 11:29
                iminlove napisała:

                > Rozmiar 34. Wbrew pozorom, równie trudny do 'upolowania' jak
                > rozmiary z przeciwnej strony skali... smile
                >
                Racja... bardzo trudno ten rozmiar kupić. Znacznie łatwiej jest dostać rozmiary
                powyżej 38. Ja noszę 36 i też mam problemy... po prostu brakuje tego w sklepach.
            • hella_79 Re: definicja ta i inne :-) 09.09.09, 15:44
              gold-fish napisał(a):
              Marne szanse że rodzina Cię
              > polubi, że ,,najdroższy" usłyszy o Tobie dobre słowa jeżeli zrobisz
              > takie pierwsze wrażenie.

              przeczytałas dokładnie i ZE ZROZUMIENIEM pierwszy post? rodziców chłopaka autorka zna, do tego przyszła teściowa też ma czarną sukienkę. ciekawe czy jej tez młoda postawiła ultimatum: albo zmiana, albo won ze stołu tongue_out
    • foczkaka Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 11:06
      Uważam że ta PM wydziwia. Mała czarna jest dobra na kazdą okazję. Na wesele - z
      kolorowymi dodatkami - super. Sama ostatnio ubrałam się tak na kilka wesel.

      ALE w tym wypadku ustąpiłabym tej wydziwiającej pannie młodej. Wierzy w głupie
      zabobony, albo ma bezsensowne widzimisię, ale to jej ślub, więc niech sobie ma.
      Poza tym możliwe że sama w przyszłości będziesz wchodzić do tej rodziny - po co
      być przyczyną niesnasek.
      Mogłaś przed kupnem sukni upewnić się czy czerń nie będzie PM przeszkadzać.
      Wiedząc że sporo osób w naszym kraju w takie "przynoszenie pecha" wierzy, lepiej
      się upewnić, co będzie przeszkadzało a co nie.
    • listekklonu Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 11:07
      Moim zdaniem czarna sukienka nie jest odpowiednia na ślub i tyle. Może
      da się jeszcze tę sukienkę wymienić w sklepie na coś innego? Natomiast
      realcja przyszłej panny młodej zdecydowanie przesadzona, chyba jej
      puszczają nerwy.
    • agawa48 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 11:17
      Ja chyba bym ustąpiła, ale swoją drogą ciekawa jestem czy panna młoda swojej
      przyszłej teściowej też każe zmienić kolor sukni wink
      • iminlove Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 16:40
        Panna młoda podobno wyraziła swoje niezadowolenie, aczkolwiek trudno
        jej było swojej teściowej podskoczyćsmile
    • roza06 Re: Pierwszy raz słyszę 09.09.09, 11:18
      Pierwszy raz słyszę o tym ze na wesele nie można przyjść w czarnej sukience.
      Jezu co za zabobony. Ludzie dajcie spokój.
      • angazetka Re: Pierwszy raz słyszę 09.09.09, 11:33
        > Pierwszy raz słyszę o tym ze na wesele nie można przyjść w czarnej
        sukience. Jezu co za zabobony.

        Dlaczego zaraz zabobony? Czarny jest w Polsce kolorem żałoby, do
        wesela nie pasuje.
        • innanizwszystkie Re: Pierwszy raz słyszę 09.09.09, 15:36
          Angazetko, istnieją pewne zasady savoir vivre'u czyli zasady dobrego wychowania.
          I tak samo, jak według tychże zasad, do teatru czy filharmonii powinniśmy ubrać
          się elegancko a nie w dżinsy i powyciągany sweter, tak samo idąc na wesele nie
          powinniśmy zakładać czarnej sukienki, albowiem w naszej kulturze kolor czarny
          jest symbolem żałoby. Czy idąc na pogrzeb narzeczonej/żony swojego szwagra
          założyłabyś białą lub czerwoną sukienkę? Mam nadzieję, że nie. Więc czemu na jej
          wesele chcesz założyć czarną, zwłaszcza, że już wiesz jak bardzo ją to zrani?
          PS. 1.Mnie czarny kolor zupełnie nie przeszkadzasmile)
          2. Natomiast bardzo mnie razi Twoja maniera określania swojego chłopaka na forum
          publicznym mianem Najdroższy! Jest to po pierwsze bardzo infantylne a po drugie
          bardzo nie na miejscu.
          • innanizwszystkie Re: Pierwszy raz słyszę 09.09.09, 15:41
            Angazetko, przepraszam, źle się podpięłam. Oczywiście pisałam do autorki wątku!
          • glonik Re: Pierwszy raz słyszę 09.09.09, 15:47
            innanizwszystkie napisała:
            Czy idąc na pogrzeb narzeczonej/żony swojego szwagra
            > założyłabyś białą lub czerwoną sukienkę?

            A to mi przypomina skandal, kiedy na pogrzebie Tadeusza Łomnickiego Jego żona
            zjawiła się w czerwonej mini.
            Horrendum?
          • iminlove Re: Pierwszy raz słyszę 09.09.09, 16:44
            Ok, czarny jest kolorem smutnym jeśli idzie się w całości ubranym na
            czarno. Ale ja nie miałam takiego zamiaru. Myślę, że czarna sukienka
            (która nie jest ani długa, ani jakaś bardzo 'przytłaczająca' - nie
            jest pod szyję) jest ok, o ile dobierze się do niej inne dodatki. Z
            drugiej strony - nie poszłabym na pogrzeb w czarnej satynowej
            sukience i np. złotych dodatkach.

            Co do 'Najdroższego' - cóż, słowo 'chłopak' dobre jest dla dziewczyn
            w podstawówce, narzeczonym jeszcze nie jest, imienia zdradzać nie
            mam ochoty. Przezwisko dobre jak każde innesmile)


            Pozdrawiam!
            • stworzenje Re: Pierwszy raz słyszę 09.09.09, 18:04
              iminlove napisała:

              > Co do 'Najdroższego' - cóż, słowo 'chłopak' dobre jest dla dziewczyn
              > w podstawówce, narzeczonym jeszcze nie jest, imienia zdradzać nie
              > mam ochoty. Przezwisko dobre jak każde innesmile)
              >

              taaak przynajmniej nieoklepane jak słynny zwrot MIŚ brrrr.Można jeszcze rzec:
              "mój facet" smile.
              • iminlove Re: Pierwszy raz słyszę 09.09.09, 20:21
                Ale 'mój facet'... jakoś mi nie pasuje. Takie bezosobowe się wydajesmile)

                W kolejnym wątku (jeśli takowy założęsmile) nazwę go jakoś inaczej. Może
                Ten_Który_Robi_Mi_Rano_Herbatkę ? smile
        • madmanu Re: Pierwszy raz słyszę 09.09.09, 16:35
          Wybacz, urodziłem i wychowałem się w Polsce i bardzo często noszę się w czarnych
          ciuchach- to znaczy, że codziennie jestem żałobnikiem?
          Sprawa jest prosta- żyj i daj żyć innym. Tej pannie młodej murzyn też by
          przeszkadzał przy stole, no bo w końcu kolor inny i to już zwiastun śmierci w
          ciągu dwóch dni zapewne, jeśli tak histerycznie do czarnej kiecki podchodzi?
          Było trzeba uprzejmie poinformować wcześniej, że prosiłaby osoby ze swojego
          stołu o taki-a-taki kolor, a nie z mordą wyskakiwać.
          Nie idź dziewczyno na to wesele. Niech się wieśniara skisi we własnym szczęściu
          bo dorwała frajera. Twój luby będzie mógł się spokojnie upić z panem młodym i
          będzie mu łatwiej. Ja bym na jego miejscu nie poszedł.
          • iminlove Re: Pierwszy raz słyszę 09.09.09, 16:45
            Odnoszę wrażenie, że 'upijanie się' też nie będzie wskazanesmile
            W każdym jednak razie, odpuściłam... Zobaczymy, czy będę żałowaćsmile
    • pomysl.po.wypiciu a ja mam pytanie dotyczace slubu 09.09.09, 11:20
      czy to jest slub cywilny czy koscielny? jezeli koscielny to zakladam ze
      katolicki i w zwiazku z tym dziwi mnie to:
      "Narzeczona stanęła okoniem i twierdzi, że czarna kiecka na ślubie przynosi
      pecha, śmierć, zniszczenie i
      pewnie jakiś totalny armageddon."

      no skad te tepe zabobony, co? lepiej namawiaj braja Twojego najdrozszego zebynie
      bral slubu z tak tepa obita i juz.
      • zigzac1 Re: a ja mam pytanie dotyczace slubu 09.09.09, 11:57
        Toż to zdechnac ze smiechu mozna big_grinDDD
        Ja na wlasnym bylam w czarnej sukience, a gosci z kolorystyki nie rozliczalam. Nie jestem za calkowitym lekcewazeniem prosb PM, ale kolory???? Litosci...
    • yula Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 11:28
      Nie wiem jak ta panna zachowuje sie na co dzień, ale przygotowania do ślubu
      niejedną panne przyprawiły o histerie. Ja sama histeryzowałam na temat swojej
      własnej sukienki chociaż teraz jak to wspominam to sie śmiejesmile Jeśli to tylko
      fochy przed ślubem to dałabym spokój i zrobiłabym jak sobie życzy, w końcu to ma
      być jej dzień. smile
    • kwiat_aloesu Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 11:34
      Nie jestem przesądna ani trochę. Ale szanuję to, że inni są. Chociaż bardzo
      często ubieram się na czarno, na ślub bym w czarnym nie poszła. Po co się
      upierać, jeśli miałoby to komuś popsuć najważniejszy moment w życiu strachem, że
      idzie śmierć i zło? Szczególnie, że idziesz nie jako zwykły gość, ale jako osoba
      towarzysząca świadka. To jej ślub, jej dzień, uszanuj to. Zwłaszcza, że chciałaś
      się dobrze zaprezentować nieznanej rodzinie.
    • kotryna Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 11:50
      Po pierwsze: Panna Młoda zachowała się niegrzecznie, informując Cię
      o swoich "preferencjach kolorystycznych" w takiej formie, w jakiej
      to zrobiła.

      Po drugie: wiele osób wyznaje zasadę, że na śluby nie chodzi się w
      czarnym ani białym stroju, więc nie jest to jakiś tam wymysł tej
      jednej rozkapryszonej pannicy.

      Po trzecie: skoro już wiesz, że dziewczyna przywiązuje wagę do
      tego "przesądu", to moim zdaniem powinnaś to uszanować. To jest JEJ
      dzień i ONA, a nie Ty, jest wtedy najważniejsza. Ma prawo mieć
      własną wizję tego, jak ten dzień powinien wyglądac. Założenie
      czarnej kiecki będzie w tej sytuacji zwykłym świństwem i bardzo
      jasnym komunikatem: mam w głębokim poważaniu ciebie i twoje uczucia.
      Zepsujesz jej wesele tylko po to, żeby Twoje było na wierzchu.
      Naprawdę warto?

      Po czwarte: mam wrażenie, że i tak już podjęłaś decyzję...
      • cynamonkaa_a Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 12:25
        Według mnie to, że goście zniosą marudną pannę młodą mającą swoje widzimisię (bo
        chyba to taki typ człowieka) już jest dla niej wyróżnieniem i nie powinna więcej
        wymagać big_grin

        Nie rozumiem. Czy pierścionek zaręczynowy i data ślub dają przepustkę do
        ustawiania ludzi po kątach i stawiania wymagań?
    • bertulina Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 12:26
      Jeśli panna młoda miała jakieś konkretne wskazania co do garderoby,
      powinna była uprzedzić, zapraszając gości. W naszych czasach czerń -
      także na ślubie - nie uchodzi za kolor niestosowny. Tym bardziej, że
      stanowi doskonałą bazę dla wszelkich dodatków.

      Niestety z panny młodej wychodzi prowincjonalizm i brak kultury -
      wesele jest dla gości. Ja w tej sytuacji chyba podziękowałabym za
      zaproszenie i nie pojawiła się na ślubie.
      • anofi Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 13:46
        A propo wierzeń panny młodej smile
        Moja prababcia rzekłaby tak :
        Kto wierzy w gusła temu dupa uschłasmile)
        Szczerze współpczuję, że musisz się nad tym zastanawiać , wiara PM ,
        że kolor sukni zniszczy jej życie nie wymaga komentarzy.
    • rasgeea Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 12:28
      Jak dla mnie chore jest w ogóle to narzucanie w czym powinno sie iść
      na wesele. Zarówno w opisanej sytuacji jak i w takiej co to panny
      młode wybierają druhną suknie, kolor itp. Dla mnie to jest
      nienormalne i niepoważne, jakby najważniejsza kwestia wesela, bo bez
      tego nic się przecież nie uda, totalna katastrofa. Zamiast zająć się
      tym co najwazniejsze, czyli konkretami, tym by jedzneie dobre było i
      dużo, by orkiestra dobrze się spisała i żeby goście byli zadowoleni
      to wymyslaja głupoty typu krój i kolor druhen itp. No ale przecież
      to takie amerykańskie....
      • anyaa77 Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 13:53
        Panna młoda wykazała się totalnym brakiem kultury. W tym jak planowałaś się ubrać nie było nic niestosownego, tym bardziej że jak mówiłaś, chciałaś strój okrasić dodatkowymi kolorowymi rzeczami.

        Na twoim miejscu poszłabym tylko na ślub, ubrała się w cokolwiek i na pytanie czemu was nie będzie na weselu powiedziała, że nie stać cię na drugą sukienkę a w czarnej nie chcesz urazić jej honoru. aluzję powinna zrozumieć.
        Ciekawe czy w przyszłości winę za ewentualny rozwód zwaliłaby na Twoją sukienkętongue_out

        P.s. Na moim weselu dla znajomych było jakieś 95% osób na czarno ( ja za to miałam suknię czerwoną), na ślubie było trochę bardziej kolorowosmile. Ślub brałam w miesiącu bez "r" w nazwie, nic pożyczonego na sobie nie miałam, a 7 lat trwam w szczęśliwym związku małżeńskim.
        • kotryna Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 18:01
          P.s. Na moim weselu dla znajomych było jakieś 95% osób na czarno

          Cóż, współczuję. Pewnie przypadkowy przechodzień pomyślałby, że to
          stypa...
    • eye-witness Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 12:29
      pecha, śmierć, zniszczenie i pewnie jakiś totalny armagedon bedzie mial brat Twego faceta po slubie... zloz mu kondolencje zamiast zyczen slubnychsmile))

      a tak serio... szurnieta kobieta! wszystkich gosci, ktorzy przyjda na czarno ubrani, tak potraktuje? to niech uwaza, bo niektorzy z ta koperta, ktora przyniosa jako prezent, wroca do domu. ja bym poszla w tej sukience, tylko dodatki jasniejsze bym dobrala. jak panna chce, niech robi afere na wlasnym slubie. to dopiero bedzie o niej dobrze swiadczycwink

      trzymaj sie!
      • fraupilz Re: Panny młode i ich dziwne życzenia 09.09.09, 13:03
        Na Twoim miejscu chyba raczej kupiłabym albo pożyczyła inną sukienkę, a potem
        bardzo uprzejmie i z uśmiechem na twarzy powiedziałabym pannie młodej, że dla
        jej lepszego samopoczucia ubrałam się w inny kolor i życzę jej wszystkiego
        najlepszego. Głupio jej się zrobi, że Cię tak potraktowała, ale kłótni nie
        będzie i koniec końców masz u niej i u jej rodziny (zakładam, że przesądność
        jest rodzinna) plus.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka