Dodaj do ulubionych

Szkoły i katecheza - jak jest?

12.11.09, 18:09
W szkołach na katechezę uczęszcza ponad 90 proc. uczniów, a w
kościołach jest coraz mniej dzieci i młodzieży. Cel katechezy,
którym jest spotkanie i komunia z Jezusem, wydaje się daleki od
rzeczywistości. Jak naprawdę jest z tą skutecznością i sensem
katechezy po 20 latach od jej powrotu do szkół?- pyta katolicki
tygodnik "Niedziela". Powtarzam to pytanie: jak naprawde jest?
Obserwuj wątek
    • tajnos.agentos Re: Szkoły i katecheza - jak jest? 12.11.09, 18:49
      Młodzież nie lubi obłudy i przymusu. Póki religia była sprawą
      indywidualną i nauczaną w saklach katechetycznych było inaczej. Dziś
      coraz częściej ten przedmiot jest traktowany tak, jak za komuny
      słynna "pedałówa": jest, bo jest - odwalić i zapomnieć...
    • Gość: BOZO33 [...] IP: *.nplay.net.pl 13.11.09, 19:52
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • wampir-wampir Re: Szkoły i katecheza - jak jest? 13.11.09, 19:57
        A moja ośmioletnia bratanica już po komunijnej fecie doszła do
        wniosku, że kościół jest be i oświadczyła, że na msze chodzić nie
        będzie. Na religię chodzi, ale z racji nieuczęszczania do kościoła
        ma słabe stopnie, więc pewnie niedługo wytrzyma.
        • Gość: m1337 Re: Szkoły i katecheza - jak jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 21:31
          wielka szmira wielki kato-taliban byl jego poczatek bedzie i koniec..!!!!
      • empi netykieta 13.11.09, 21:40
        Nie pisz wielkimi literami. Post nieczytelny. By podkreślić swoją
        wypowiedź używaj BBCode.
        pzdr.
        • Gość: joaśka Re: netykieta IP: *.lublin.mm.pl 13.11.09, 23:06
          Nie mam,empi,najlepszych oczu,ale przeczytałam i to szybko...
          • Gość: malpa Re: netykieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 23:26
            katecheza jest taka, ze dzieci b.dobrze wiedza , ze trzeba
            unikac "czarownic barskich", ktore cale zycie kochaja sie w
            generalach KGB bez wzajemnosci i na starosc chca rodzic dzieci z
            Arabami
            • Gość: joaśka Re: netykieta IP: *.lublin.mm.pl 14.11.09, 00:15
              Malpa,nie jestes malpa,bo ona przeciez ma nieco rozumu...
              • Gość: malpa do czarownicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 10:20
                Jaruzelski z rozumem strzelal do ludzi
                a czarownice barskie biły mu brawo
    • Gość: A Re: Szkoły i katecheza - jak jest? IP: *.chello.pl 14.11.09, 13:39
      Z katechezą jest tak, jak ze wszystkim; jest lekarz lepszy i nieco
      gorszy - ten lepszy ma pacjentów w przychodni i w prywatnym
      gabinecie; jest urzędnik lepszy i gorszy - milej załatwia się
      interesy u tego lepszego; jest budowlaniec lepszy i gorszy - tego
      lepszego warto polecać innym; jest nauczyciel lepszy i gorszy -
      chętniej uczy się u tego lepszego; jest katecheta lepszy i gorszy -
      bo ma mniej lub więcej doświadczenia, jest lub nie jest cierpliwy,
      potrafi dotrzeć (lub nie)do dzieci czy młodzieży itd, itd. Moje
      doświadczenie życiowe jest jak najbardziej na plus, nigdy katechezy
      nie omijałam. Dzieci moich znajomych mają różne doświadczenia, w
      ciągu 12 lat nauki w szkole zetknęły się z różnymi katechetami
      (świeckimi, księżmi, zakonnikami), ale nie "zarzutowało" to w żaden
      sposób na ich wiarę. Mądrzy rodzice potrafili wytłumaczyć, że my -
      ludzie - jesteśmy różni, ale szacunek należy się nam wszystkim.
      Także tym mniej umiejętnym katechetom. Nie będę się zagłębiać w
      kwestię miłości Boga do każdego człowieka, bo i nie bardzo jest komu
      tłumaczyć. "Tego" się nie rozumuje. W "to" się wierzy lub nie.
      Gdybyś joannobarska wsadzała tyle szpil w tyłek np.homoseksualistom,
      co wsadzasz osobom zakonnym, rozpętałabyś wojnę. Podziwiaj, jacy
      jesteśmy cierpliwi... I grzeb sobie dalej w tematyce kościelnej,
      może się czegoś dogrzebiesz i dla siebie...
      • sothink Re: Szkoły i katecheza - jak jest? 14.11.09, 14:38
        religia katolicka to jedna wielka bzdura wymyślona przez pijanych
        biskupów na libacjach soborskich mająca na celu podporządkowanie sobie
        ludu
        • Gość: joaska Re: Szkoły i katecheza - jak jest? IP: *.lublin.mm.pl 14.11.09, 14:46
          Nie lubie przesady (albo prowokacji),
        • folkatka Sothink to mój idol 04.01.10, 12:52
          Brawo Sothink
          Jakaż kultura, nowoczesność, ach ach wielki świat wyłazi z Twoich słów!
          Na Twoim tle tak bardzo jaskrawą staje się moja ciemnota, zacofanie, wredne
          katolstwo. Wiem ze nigdy Ci nie dorównam, nigdy nie stanę sie taką mądrą i
          oświeconą przez Rozum jak Ty.
          Mam do Ciebie prośbę. Wyślij mi chociaż jakieś swoje zdjęcie. Oprawię je sobie i
          powieszę nad łóżkiem, zeby zawsze pamietać o Tym, kto jest dla mnie
          niedoścignionym wzorem.
          Pozdrawiam i kłanieam sie uniżenie!
          • sothink Re: Sothink to mój idol 04.01.10, 20:04
            skoro, jak się domyślam, interesujesz się historią to bardzo dobrze wiesz o czym
            mówię i jaka jest patogeneza katolicyzmu, nawet w stosunku do pierwotnego
            chrześcijaństwa
            • Gość: folkatka Re: Sothink to mój idol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 15:25
              Co to jest patogeneza?
              \NIe używaj takich trudnych słów bo przeciez napisałam wyraźnie ze jestem głupia
              i ciemna.
              :PP
              • Gość: folkatka Re: Sothink to mój idol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 15:42
                Potrzebuje Twoich argumentów. Bo ogólnikowe stwierdzenie niewiele mi mówi.
                Domyślam się, ze jesteś nastawiony bardzo tendencyjnie i czytasz tylko to co
                przedstawia temat w sposób dla Ciebie odpowiedni - tym bardziej możemy
                podystkutować.
                • Gość: folkatka I jeszcze jedno. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 15:44
                  Twoje poglądy nie sa żadnym usprawiedliwieniem dla Twojego chamstwa. Zapamietaj
                  to. Poznałam wystarczająco duzo antyklerykałów potrafiacych dyskutować o
                  Kosciele i jego historii bez obrażania mnie i mojej religii.
                  • sothink Re: I jeszcze jedno. 07.01.10, 12:40
                    albo sobie kpisz albo jesteś bezczelna, przecież dobrze wiesz jakie machlojki
                    były dokonywane przez klerykałów i jak plugawie się zachowywali. Mimo to dalej
                    hołdujesz tej sekcie i jeszcze śmiesz mnie tu wyzywać, no pełna ironia po prostu.
    • Gość: Ursus Ubrał się diabeł w ornat IP: *.static.vip-net.pl 15.11.09, 11:39
      i ogonem na mszę dzwoni...:)
      W ten sposób jedynie mogę odczytać Twoją "troskę" o jakość katechezy w Kościele
      Katolickim:)
      Pozdrawiam.
      • Gość: darek Re: Ubrał się diabeł w ornat IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.10, 20:45
        dokładnie tak
        • lech.niedzielski Jestem bardzo zaniepokojony niskim 04.01.10, 12:44
          poziomem katechezy w szkołach.
          Bardzo.
          • folkatka Re: Jestem bardzo zaniepokojony niskim 04.01.10, 13:03
            Lechu
            skąd wiesz że jest niski?
            Osobiście uwazam że wcale tak nie jest.
            Przynajmniej w Kurii Lubelskiej jest duża dbałość o poziom nauczania. Słynny
            ksiądz RL pilnuje dobrze.
            • lech.niedzielski Re: Jestem bardzo zaniepokojony niskim 04.01.10, 19:00
              folkatka napisała:

              > Lechu
              > skąd wiesz że jest niski?
              > Osobiście uwazam że wcale tak nie jest.
              > Przynajmniej w Kurii Lubelskiej jest duża dbałość o poziom
              nauczania. Słynny
              > ksiądz RL pilnuje dobrze.
              Niektórzy twierdzą, że dorabiam sobie jako katecheta.
              Być może stąd bierze się moje przekoanie o b. niskim poziomie
              katechezy.
              Jestem taki zrozpaczony.
              • wampir-wampir Re: Jestem bardzo zaniepokojony niskim 04.01.10, 19:31
                lech.niedzielski napisał:


                > Niektórzy twierdzą, że dorabiam sobie jako katecheta.
                > Być może stąd bierze się moje przekoanie o b. niskim poziomie
                > katechezy.

                No jeśli dorabiasz jako katecheta to poziom na pewno jest niski.
                Intelektem przecież nie grzeszysz.

                > Jestem taki zrozpaczony.

                Słusznie, też bym się martwił, gdybym był takim ćwokiem.
                • lech.niedzielski Re: Jestem bardzo zaniepokojony niskim 05.01.10, 10:55
                  wampir-wampir napisał:

                  > lech.niedzielski napisał:
                  >
                  >
                  > > Niektórzy twierdzą, że dorabiam sobie jako katecheta.
                  > > Być może stąd bierze się moje przekoanie o b. niskim poziomie
                  > > katechezy.
                  >
                  > No jeśli dorabiasz jako katecheta to poziom na pewno jest niski.
                  > Intelektem przecież nie grzeszysz.
                  >
                  > > Jestem taki zrozpaczony.
                  >
                  > Słusznie, też bym się martwił, gdybym był takim ćwokiem.
                  >
                  >
                  >
                  No, no. Brawo, brawo. Znakomicie, znakomicie. Starasz się, starssz.
                  Nadal pracuj usilnie nad sobą.
                  Jestem taki rozbawiony.
                  • wampir-wampir Re: Jestem bardzo zaniepokojony niskim 06.01.10, 21:52
                    lech.niedzielski napisał:

                    > Jestem taki rozbawiony.

                    Niewiele Ci potrzeba do szczęścia, ale miło mi, że sprawiłem Ci
                    odrobinę radości. Chętnie dorzucę kilo sera. Za obrzydliwego
                    kapitalizmu pewnie Cię na to nie stać i okazji do śmiechu musisz
                    szukać na forum :D
    • Gość: ryża małpa Re: Szkoły i katecheza - jak jest? IP: *.chello.pl 04.01.10, 12:54
      15 - 20 lat temu nie chodziłam na religię i nie miałam z tego powodu
      żadnych wstrętów.
      Doniesienia o dyskryminacji tudzież o wyobcowaniu
      dzieci "niereligijnych" jest dość przesadzone. Raczej mi
      zazdroszczono.

      Aczkolwiek moje dziecko nieletnie chodzi w przedszkolu na religię bo
      gdyby nie to to musiało by jako jedyne opuszczać salę i ISĆ DO
      MALUCHÓW!!!! ( wiadomo, ze to STRASZNA degradacja i kwas dla
      strszaka). Na inne przedszkolne zjaęcia ( gimnastyka, rytmika itp)
      dzieci WYCHODZĄ z sali ogólnej do innych sal a te które nie są
      zapisane zostaja w swojejj sali. Zupełnie inna sytuacja...
      • folkatka Re: Szkoły i katecheza - jak jest? 04.01.10, 13:01
        Osobiście też uważam że sa przesadzone. Opieram sie tu na moich doświadczeniach.
        W mojej klasie w podstawówce było kilkoro osób nie uczęszczajacych na religię i
        nigdy nie miały zadnych przykrości. W moim pierwszym liceum z kolei weszliśmy w
        okres buntu przeciw wszelkim instutucjom tak ze tylko we dwójke z kumplem
        chodzilismy na religię. Reszta miała etykę w tym czasie, z tym ze z panią która
        - próbując omawiać chrześcijaństwo z obiektywnego punktu widzenia - wykładała
        sie krok po kroku demonstrując swoją niską wiedzę na ten temat.
        Wiele osób mile wspomina katechizacje w salkach. To byo - owszem - fajne - ale
        miało swoje wady. Kończyło się lekcje w szkole i zasuwało sie - po tylu lekcjach
        - kawałek na religię. W rezultacie całe popołudnie było zajęte, do domu wracało
        się późno. Religia w szkole to przede wszystkim oszczędność czasu.
        • wampir-wampir Re: Szkoły i katecheza - jak jest? 04.01.10, 14:43
          No ja mogę tylko potwierdzić. Też nie chodziłem i nic przykrego mnie
          z tego powodu nie spotkało. Moja córka chodzi, bo chciała, ale synek
          przedszkolak się zbuntował, bo siostra katechetka stwierdziła, że
          jego ulubiona "Maska" to film propagujący zło, brrr. No to go
          wypisałem i przyprowadzam wcześniej do domu. Inne dzieci traktują go
          tak jak wcześniej.
          A religia w salkach miała swój urok Folkatko. Przede wszystkim taki,
          że można było wybrać salkę :-))) Kilka moich koleżanek i kolegów z
          ogólniaka chodziło do Jezuitów, inni do Kapucynów. Poszedłem parę
          razy posłuchać. Warto było. Przed maturą religię przeniesiono do
          szkoły skazując wszystkich na rewelacje tępego księdza Zająca. Ponad
          połowa klasy zrezygnowała.
          • Gość: JB Re: Szkoły i katecheza - jak jest? IP: *.lublin.mm.pl 04.01.10, 23:55
            We wrześniu i kilka lat pozniej była religia w szkolach.
            Chodzilam,bo ksiadz był przeuroczy i bardzo otwarty. Nie nudzil,ale
            kilka razy z nim sie spięłam.Juz nie całkiem uroczo...
            • Gość: Santos Dumont Re: Szkoły i katecheza - jak jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 00:48
              O! JB założyła ten te,mat! To ja nic nie napisze. JB jest
              JEDNOKIERUNKOWA, bez odrobiny obiektywizmu , jak pewna dziennikarka -
              ta blon o długich włosach z TVN. co z taką ba...ą dyskutować.
              • Gość: JB Re: Szkoły i katecheza - jak jest? IP: *.lublin.mm.pl 05.01.10, 14:07
                Nie jest wazne,kto watek zakłada, wazne, czy wzbudza zainteresowanie.
    • Gość: as Re: Szkoły i katecheza - jak jest? IP: 83.238.139.* 05.01.10, 09:10
      Jest ciężko.
      Księża męczą się pod przymusem.
      Wielu młodych podobnie.
      Nie wszyscy wytrzymują.
      Nie wiem czy to dobry układ.
      • lech.niedzielski Re: Szkoły i katecheza - jak jest? 05.01.10, 10:57
        Gość portalu: as napisał(a):

        > Jest ciężko.
        > Księża męczą się pod przymusem.
        > Wielu młodych podobnie.
        > Nie wszyscy wytrzymują.
        > Nie wiem czy to dobry układ.
        W mojej rodzinie zawód księdza przechodzi z ojca na syna.PS
        To tak jak wśrod wampirów.
        • Gość: ed Re: Szkoły i katecheza - jak jest? IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.10, 15:45
          to łajno też sie rozmnaża n ?
          • Gość: JB Do mszy marsz! IP: *.lublin.mm.pl 05.01.10, 16:42
            Szok! Nie dość, że splamił śluby czystości i wdał się w romans, to
            jeszcze chciał zabić swoje nowo narodzone dziecko! Gdy Edyta L.
            trafiła do częstochowskiego szpitala w zaawansowanej ciąży, okazało
            się, że z powodu wady łożyska dziecku grozi śmierć. Aby je uratować,
            niezbędne było cesarskie cięcie. Jednak kobieta z niewiadomych
            powodów przez kilka dni była głucha na prośby lekarzy i odmawiała
            zgody na operację, która uratowałaby życie jej dziecka. Na szczęście
            w końcu dała się przekonać, dzięki czemu dziecko urodziło się zdrowe.
            Przez cały czas Edycie towarzyszył pewien mężczyzna. Okazało się, że
            jest to ks. Wieńczysław L., proboszcz z Janików na Śląsku! Po
            urodzeniu dziecka nie krył złości - pisze dziennik "Polska". Jego
            zachowanie nie pozostawiało wątpliwości, że wolałby, aby zmarło.
            Podszedł do lekarza zajmującego się noworodkami i zapytał: "mogłaby
            pani coś zrobić, żeby to dziecko nie żyło?" Zszokowani zachowaniem
            księdza lekarze natychmiast powiadomili prokuraturę. Duchownego
            zatrzymano, ale nie postawiono mu żadnych zarzutów, więc został
            zwolniony. Po raz ostatni widziano go w niedzielę. Odprawiał mszę.

            • Gość: folkatka Re: Do mszy marsz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 17:00
              Joanno
              mogę prosić o linka?
              • Gość: JB Folkatko... IP: *.lublin.mm.pl 05.01.10, 19:40
                www.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/ksiadz-chcial-zabic-
                swoje-dziecko_61393.html Jak sie nie odbije w calosci link to go
                pociagnij myszka i sama zlap w googlach
                • lech.niedzielski Re: Folkatko... 05.01.10, 20:22
                  Gość portalu: JB napisał(a):

                  > www.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/ksiadz-chcial-zabic-
                  > swoje-dziecko_61393.html Jak sie nie odbije w calosci link to go
                  > pociagnij myszka i sama zlap w googlach
                  Do czego jeszcze zdolni są czarni ?!!!
                  • Gość: Ursus Re: Folkatko... IP: *.static.vip-net.pl 05.01.10, 21:02
                    Do czego jeszcze zdolni są czarni ?!!!
                    No wiesz... Szybko biegają... dobrze grają w kosza... Jeden to nawet został
                    prezydentem dużego kraju i wkrótce potem dostał Nagrodę Nobla...:)
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: JB Re: Folkatko... IP: *.lublin.mm.pl 06.01.10, 11:06
                      Sa czarni od urodzenia i sa czarni od... (tu wstaw wg życzenia).
                      • Gość: JB Daleko od Lublina IP: *.lublin.mm.pl 06.01.10, 11:10
                        Do sądu cywilnego w Szczecinie wpłynął pozew przeciwko gminie
                        Świnoujście. Lesław Maciejewski uznał, że eksponując krzyże w
                        urzędzie miejskim, gmina naruszyła jego dobra osobiste. W opinii
                        prawników ta sprawa może mieć finał nawet w Strasburgu -
                        pisze "Rzeczpospolita". Nim Maciejewski wysłał pozew do sądu,
                        najpierw złożył wniosek do prokuratury – ale ta odmówiła wszczęcia
                        postępowania – i wezwanie do prezydenta miasta o usunięcie krzyży z
                        urzędu, które ten zignorował. - Krzyż tu wisiał i wisi. Nie
                        zamierzam go zdejmować – zapowiada Janusz Żmurkiewicz, prezydent
                        Świnoujścia, który choć związany z lewicą, to jednak jak podkreśla,
                        katolik. W pozwie nie brakuje odwołań do Konstytucji RP i
                        europejskiej konwencji praw człowieka. Maciejewski napisał m.in.,
                        że "krzyż wiszący w urzędzie jest symbolem wykorzystanym niezgodnie
                        z przeznaczeniem", gdyż "powinien być wieszany w miejscach kultu lub
                        pomieszczeniach prywatnych", i oświadczył, że "publiczną ekspozycję
                        symbolu odbiera jako dyskryminację religijną, która godzi w jego
                        wolność wyznania". Według Adama Bondara z Helsińskiej Fundcji Praw
                        Człowieka kluczowa będzie też jakość użytych w procesie prawnych
                        argumentów. - Gdzieś na końcu tej drogi może być przecież Trybunał w
                        Strasburgu, choć nie przesądzam, że akurat w tej sprawie będzie to
                        konieczne.
                        • Gość: Miecz na komunem ! Re: Jestem bardzo zaniepokojony niskim IP: 80.50.4.* 06.01.10, 16:25
                          Gość portalu: JB napisał(a):

                          > Do sądu cywilnego w Szczecinie wpłynął pozew przeciwko gminie
                          > Świnoujście. Lesław Maciejewski uznał, że eksponując krzyże w
                          > urzędzie miejskim, gmina naruszyła jego dobra osobiste. W opinii
                          > prawników ta sprawa może mieć finał nawet w Strasburgu -
                          > pisze "Rzeczpospolita". Nim Maciejewski wysłał pozew do sądu,
                          > najpierw złożył wniosek do prokuratury – ale ta odmówiła wszczęcia
                          > postępowania – i wezwanie do prezydenta miasta o usunięcie krzyży
                          z
                          > urzędu, które ten zignorował. - Krzyż tu wisiał i wisi. Nie
                          > zamierzam go zdejmować – zapowiada Janusz Żmurkiewicz, prezydent
                          > Świnoujścia, który choć związany z lewicą, to jednak jak
                          podkreśla,
                          > katolik. W pozwie nie brakuje odwołań do Konstytucji RP i
                          > europejskiej konwencji praw człowieka. Maciejewski napisał m.in.,
                          > że "krzyż wiszący w urzędzie jest symbolem wykorzystanym
                          niezgodnie
                          > z przeznaczeniem", gdyż "powinien być wieszany w miejscach kultu
                          lub
                          > pomieszczeniach prywatnych", i oświadczył, że "publiczną
                          ekspozycję
                          > symbolu odbiera jako dyskryminację religijną, która godzi w jego
                          > wolność wyznania". Według Adama Bondara z Helsińskiej Fundcji Praw
                          > Człowieka kluczowa będzie też jakość użytych w procesie prawnych
                          > argumentów. - Gdzieś na końcu tej drogi może być przecież Trybunał
                          w
                          > Strasburgu, choć nie przesądzam, że akurat w tej sprawie będzie to
                          > konieczne.
                          Precz z komunom !
                          • Gość: JB Re: Jestem bardzo zaniepokojony niskim IP: *.lublin.mm.pl 06.01.10, 16:30
                            To Wielka Rewolucja Francuska pierwsza dała kopy klechom!
                            • folkatka Re: Jestem bardzo zaniepokojony niskim 06.01.10, 16:35
                              Dlatego np. św. Jan Vianney nauczył się czytać dopiero w wieku 17 lat, bo w
                              zapale walki z kleszą ciemnotą Wspaniali Rewolucjoniści zlikwidowali szkoły
                              elementarne, w tamtych czasach prowadzone przez Kościół.
                              A tak naprawdę - to WRF nie była pierwsza. Jako pierwsi walkę z katolikami
                              zaczęli protestanci. W Szwecji aż do lat 60. XIX w. w prawie stała kara śmierci
                              za bycie katolikiem.
                              • Gość: rurek Re: Jestem bardzo zaniepokojony niskim IP: *.ostnet.pl 27.01.10, 15:58
                                Szanowna folkato odnośnie prawodastwa szwedzkiego to 13 stycznia 1658 roku
                                niejaki Andrzej Kmicic wysadził w powietrze szwedzką armatę zwaną kolubryną i w
                                ten sposób zaprzepaszczona została okazja by Polska została Szwecją.
                  • folkatka Re: Folkatko... 06.01.10, 16:37
                    Wszędzie, w każdej społeczności czy grupie zawodowej są ludzie i s****y.
                    • lech.niedzielski Re: Folkatko... 06.01.10, 21:30
                      "W Szwecji aż do lat 60. XIX w. w prawie stała kara śmierci
                      za bycie katolikiem."
                      Ależ musiało być uroczo ... .
                      • Gość: folkatka Re: Folkatko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 21:34
                        No nie???
                        Chciałoby sie i teraz taką folkatke powiesić, prawda?
                        :DDDDDD
                        • Gość: JB Re: Folkatko... IP: *.lublin.mm.pl 06.01.10, 22:30
                          Bez Rewolucji Francuskiej bylibysmy dzis w pieczarach. Folkatko,
                          pomysl troche zanim klikniesz!
                          • Gość: folkatka Ależ ja myslę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 23:39
                            Droga Joanno
                            W jakich pieczarach? Takie rzeczy jak katedry w Chartres czy Amiens, oratorium
                            "Mesjasz" czy obrazy Caravaggia powstały w mniejszym lub większym czasie przed
                            Rewolucją, i są wyrazem tego co tak bardzo WRF chciała zniszczyć a co w znacznej
                            mierze zbudowało kulture europejską. Jak widać chociażby po tych przytoczonych
                            obiektach, nie trzeba było zadnej WRF żeby człowiek wznieść się mógł na
                            absolutne wyżyny. Barbarzyństwo rewolucjonistów chciało to pogrzebać, nie udało
                            im się choć mase zniszczyli. Wolność, Równość, Braterstwo - ale dla wybranych.
                            Wszystkich innych czekała gilotyna.
                            Ja tylko napisałam oczywistą prawdę, fakt powszechnie znany. Moge jeszcze
                            napisać kilka rzeczy o WRF, które nie sa zapewne wygodne dla jej fanów.
                            Trudno.
                            • Gość: lLeszek Re: Ależ ja myslę IP: *.chello.pl 07.01.10, 12:01
                              Myślę droga folkatko, że sposób pojmowania rzeczywistości przez
                              Ciebie jest tożsamy z tymi którzy twierdzili "Sierpem wiency nażoł"
                              (KONOPIELKA).
                              Jako lewicowiec uważam, że masz do tego pełne prawo. Jak zresztą
                              każdy ma prawo do własnych przekonań i postępownia zgodnie z nimi.
                              I tym różnimy m.in. od prawicowych oszołomów.
                              PS
                              Co do WRF to uważam, ze niestey kolejni propagatorzy owej pięknej
                              idei nie wyciągnęli wniosków z mechanizmów sprawowania władzy przez
                              rewolucjonistów. Szkoda.
                              • Gość: folkatka Re: Ależ ja myslę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 12:18
                                Cóż, szczerze powiem nie pojmuję żaluzji, nie czytałam Konopielki, ech, za
                                głupia jestem.
                                Wiesz - mi chodzi o jedno. Żeby starac się myśleć samodzielnie, a nie ulegać
                                propagandzie. We wszystkich podręcznikach z których sie uczyłam WRF była
                                opisywana jako coś przewspaniałego - terror Robespierre'a był wspominany
                                ukradkiem i niechętnie. Dopiero później wpadły mi w rece publikacje ukazujące
                                rozmiar okropieństw których sie wtedy dopuszczano. Czy wiesz że trwały wtedy
                                prace nad pięćdziesęcioosobową gilotyną?
                                I żeby nie było: żadną gloryfikatorką ancien regime'u tez nie jestem, i daleko
                                mi do wielu prawicowców i konserwatystów postrzegających przedrewolucyjna
                                Francje niemalże jak idelne państwo rodem ze św. Augustyna - Civitas Dei.
                                ==============
                                nie wyciągnęli wniosków z mechanizmów sprawowania władzy przez
                                > rewolucjonistów
                                ==================

                                Wszystkie rewolucje które się odbywały od tamtego czasu były podobne.
                                Pozdrawiam.
                            • Gość: JB Re: Ależ ja myslę IP: *.lublin.mm.pl 07.01.10, 13:06
                              Typowym przykladem debilizmu wspolczesnej szkoly jestes,folkatko. W
                              Familiadzie na pytanie z kim Polacy walczyli, studenci odpowiadali-
                              z Wlochami,z Japonia.Dziekuje bardzo za taka wiedze.Produkujemy
                              analfabetow.
                              • Gość: folkatka Re: Ależ ja myslę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 13:24
                                Droga Joanno
                                powiedz mi, czym ja Tobie zawiniłam, że mnie obrażasz?
                                Przepraszam Cie bardzo, ale w ten sposób sama wystawiasz sobie bardzo negatywne
                                świadectwo - przede wszystkim swojego braku umiejętności kulturalnej dyskusji.
                                Brakuje merytorycznych argumentów żeby podjąć temat? Chyba tak! Jestes taka sama
                                jak Sothink, który poproszony o rzeczowe argumenty umilkł i do tej pory sie nie
                                odzywa. Przynajmniej chociaż nie daje tak jak TY wyrazu swoim frustracjom.
                                W jednym sie zgadzam - tak, chodziłam do debilnej szkoły, uczono mnie z
                                PRLowskich podręczników, które jeszcze wtedy obowiązywały. Całe szczescie że
                                wychowałam się już w normalnym państwie i mogłam sobie sama poodkręcać niektóre
                                kłamstwa którymi karmiono mnie w dzieciństwie, m.in. te o WRF.

                                Do
                                poczytania


                                do poczytania 2

                                do poczytania 3

                                Artykuł
                                Jacka Trznadla



                                • Gość: aron Re: Ależ ja myslę IP: *.lublin.enterpol.pl 28.01.10, 07:11
                                  towarzyszka Barska jest tak mądra, że chyba tylko na forum.gazeta.ru
                                  mogłaby zostać zrozumiana.
                            • wampir-wampir Re: Ależ ja myslę 07.01.10, 16:17
                              Gość portalu: folkatka napisał(a):

                              > Droga Joanno
                              > W jakich pieczarach? Takie rzeczy jak katedry w Chartres czy
                              Amiens, oratorium
                              > "Mesjasz" czy obrazy Caravaggia powstały w mniejszym lub większym
                              czasie przed
                              > Rewolucją,

                              Dzięki Folkatko. Od dawna marzyłem o filmie Dereka
                              Jarmana "Caravaggio", ale oczywiście nie pamiętałem co to ja chcę
                              zobaczyć. Przeczytałem Twojego posta i pstryk! oświeciło mnie :-)))

                              A co do katedr - pamiętaj, że ci co je wznosili, niekoniecznie
                              biegali do nich na nabożeństwa. Pewnie dlatego kościół nie lubi
                              masonerii ;-)))
                              • Gość: JB Re: Ależ ja myslę IP: *.lublin.mm.pl 07.01.10, 18:31
                                Rozczrowala mnie folkatka kompletnie. Szkoda klikania.A co do
                                podreczników to ja uczyłam sie jeszcze z przedwojennych, bo nowa
                                władza miała inne problemy niz drukowanie podreczników.
                                • empi Re: Ależ ja myslę 07.01.10, 18:48
                                  >A co do podreczników to ja uczyłam sie jeszcze z przedwojennych
                                  Matematyki, fizyki, i co tam jeszcze? Przecież jakby ze wszystkich
                                  przedwojennych to chyba nauka poszła w las? z takimi lewicowymi
                                  poglądami :)
                                  > władza miała inne problemy niz drukowanie podreczników.
                                  a propaganda cały czas twierdziła co innego. Ponoć zaczynała od
                                  oświaty bo najważniejsza.
                                  pzdr.
                                  • Gość: JB Re: Ależ ja myslę IP: *.lublin.mm.pl 07.01.10, 23:26
                                    Słuchajcie w miare młody empi! Z przedwojennych podrecznikow uczylam
                                    sie i w czasie okupacji na tajnych kompletach, i po wojnie w
                                    gimnazjum i w liceum. Co do mych pogladów lewicowych odpowiem
                                    krótko: wara Wam. Chyba, ze Was zle,empi, zrozumiałam.A
                                    Wasze :"ponoć" swiadczy o niedokształceniu.
                                    • empi Re: Ależ ja myslę 27.01.10, 16:15
                                      Ponoć to prawidłowo
                                      . Co do mojego wykształcenia, nie odczuwam żadnych kompleksów,
                                      starcza mi na moje potrzeby.:). Proszę nie szantażować swoim
                                      wiekiem, to nie argument na posiadanie racji. Historia już dowiodła,
                                      że młodsi mają rację, istota postępu. :)
                                      pzdr.
                                • wampir-wampir Re: Ależ ja myslę 07.01.10, 18:54
                                  Gość portalu: JB napisał(a):

                                  > Rozczrowala mnie folkatka kompletnie.

                                  Odmienną niż Twoja oceną rewolucji francuskiej? Nie przesadzaj
                                  Joasiu... Zdania na ten temat zawsze były podzielone, a teraz to już
                                  w ogóle. Ostatecznie oświecenie okazało się przecież mocno
                                  przereklamowane.
                                  • lech.niedzielski RP jest bantustanem, bananową republiką czy 07.01.10, 19:32
                                    klerykalnych zaściankiem moherowych zboczków ?

                                    Niestety.
                                    Nie tylko jedna odpowiedź jest prawidłowa.
                                  • folkatka Re: Ależ ja myslę 07.01.10, 21:21
                                    Ano własnie, Joanno, czym to Cię rozczarowałam?? TYm ze się osmieliłam z Tobą
                                    nie zgodzić? Że tak sie zapytam, od dzisiaj jesteś na forum? Chyba nie - i
                                    dobrze wiesz jakie mam poglądy. Na pocieszenie Ci powiem że też mnie
                                    rozczarowujesz. Przede wszystkim tym, ze tak łatwo dajesz się ponosic emocjom.
                                    PS Ciągle czekam że jednak pogadamy sobie o Rewolucji Francuskiej na poziomie
                                    merytorycznym, a nie emocjonalnym.
                                    • wampir-wampir Re: Ależ ja myslę 07.01.10, 21:31
                                      Pogadajcie. Chętnie bym się czegoś dowiedział w sposób dla mnie
                                      przystępny, bo jakoś nie lubiłem tego tematu i omijałem skutecznie i
                                      w szkole i na studiach. Nawet Baszkiewicza przeczytałem bez
                                      rozdziałów traktujących o rewolucji i moja "wiedza" ogranicza się
                                      do "Dantona" Wajdy.
                                      • folkatka Re: Ależ ja myslę 07.01.10, 21:32
                                        No to trzeba Barską ładnie poprosić.
                                        • wampir-wampir Re: Ależ ja myslę 07.01.10, 21:51
                                          No dobra - wampir ładnie prosi ;-)))
                                          • wampir-wampir Re: Ależ ja myslę 07.01.10, 21:56
                                            Wszyscy są równi wobec prawa
                                            I czort i anioł stróż
                                            Lecz rewolucji święta sprawa
                                            Ofiar wymaga, cóż...
                                            Że poznasz gorzki smak Syberii
                                            Jest dobrze, bywaj zdrów
                                            Nie ma powodów do histerii
                                            Hej niebo! Czapki z głów!

                                            Ja idę, bramy otwórz łotrze
                                            Przecież mnie dobrze znasz
                                            Nie wstydź się stary święty Piotrze
                                            Że masz kałmucką twarz...

                                            Wiecie może co to jest?
                                          • Gość: JB To proste IP: *.lublin.mm.pl 07.01.10, 22:03
                                            Siegnij do googli,daj haslo Rewolucja Francuska i traw ile
                                            chcesz.Nie wymagajcie ode mnie,abym w moim wieku dawała tu wykład!
                                            Strata czasu,a mam go niewiele.
                                            • folkatka Re: To proste 07.01.10, 22:08
                                              Oj Barska Barska, nikt tu od Ciebie wykładu nie chce. Za duże masz mniemanie o
                                              sobie. A zalecaną czynność wykonałam. Efekty masz powyżej
                                              • wampir-wampir Re: To proste 07.01.10, 22:09
                                                A moja piosenka? Znacie czy nie?
                                                • Gość: JB Czujni rydzykowcy IP: *.lublin.mm.pl 08.01.10, 16:50
                                                  "Nasz Dziennik": Ministerstwo edukacji cichaczem "legalizuje"
                                                  obligatoryjną seksedukację w szkołach.
                                                  Resort Katarzyny Hall założył, że rezygnacja z obowiązkowych zajęć
                                                  będzie incydentalna, a klauzula rezygnacji stanie się z czasem
                                                  martwym prawem. Intencje resortu wyszły na jaw w trakcie posiedzenia
                                                  sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. Posłom dopytującym się
                                                  o statystykę pisemnych rezygnacji z uczestnictwa w lekcjach
                                                  wychowania do życia w rodzinie przedstawiciel resortu odpalił: "A co
                                                  to za zbuntowani rodzice, którzy nie chcą, żeby ich dzieci
                                                  uczęszczały na takie zajęcia?". Od 1 września ub.r., jak pisze "Nasz
                                                  Dziennik", lekcje wychowania do życia w rodzinie są obligatoryjne,
                                                  chyba że rodzice złożą na piśmie rezygnację. W pół roku po
                                                  rozpoczęcia zajęć w szkołach resort jeszcze nie wie, jak dużo osób
                                                  odmówiło zgody. Odpowiedzialnością za brak aktualnych danych obarcza
                                                  niesprawny system przekazywania informacji ze szkół do ministerstwa.
                                                  Więcej w dzisiejszym wydaniu "Naszego Dziennika". Ludzie na smierc
                                                  zamarzaja, a czarni rydzykowcy gledzą trzy po trzy.
    • Gość: angrusz1 Re: Szkoły i katecheza - jak jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 22:10

      Byłem wychowawcą wtedy w technikum .
      Miałem potrzebę czegos ogłoszenia klasie i wszedłem akurat wtedy
      kiedy klasa miała katechezę .

      Z przodu przy księdzu kilka osób , reszta z tyłu zajęta swoimi
      sprawami .

      W innej szkole miałem zajęcia - j. ang. z I kl gimn , w salce, która
      normalnie służyła do katechezy : plansze , obrazy , krzyż itp

      Klasa - sami chłopcy rzucali w siebie a i we mnie też kiedy byłem
      odwrócony przodem do tablicy , papierami .
      Nic sobie nie robili z tych religijnych znaków .
      Oczywiście nikt się nie przyznawał do rzucania papierami kiedy się
      odwróciłem .
      Pod koniec lekcji dyżurny zapełnił cały kosz pozbieranymi papierami .
      Ot i stosunek do ... do salki katechetycznej .
      • Gość: A Re: Szkoły i katecheza - jak jest? IP: *.chello.pl 28.01.10, 18:53
        A to ci dopiero! A stosunku "w" salce katechetycznej nie było? Możeś
        nie dopatrzył? To by była jakas ciekawostka, a tak...łe....
        • lech.niedzielski Re: Jestem bardzo zaniepokojony niskim 28.01.10, 19:37
          poziomem katechezy.
          To spędza mi sen z powiek.
          Co robić, co robić ?!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka