przemek-leniak
05.11.11, 11:30
Tekst o sardynkach w drodze... ;-)
hmm tak sobie myślałem że ewangeliczny duch to jednak płynie z ewangelii która nijak nie jest tekstem średniowiecznym
ale wiem wiem ewangelie to przestarzałe są piśmidła...
lepsze są legendy - z tym że nie wszystko złoto co się świeci
ale oczywiście można woleć i błyskotki
Dominikanin z Varazze za wszelka cenę starał się znaleźć wzorce do naśladowania które mogłyby zastąpić przestarzałe propozycje Jeszuy
"Jeśli szukamy autentycznych średniowiecznych motywów, historii, jeśli chcemy odtworzyć sposób myślenia człowieka średniowiecznego, jego sposób odbierania świata, Boga, jego pojęcie na temat szatana, zła, grzechu, jego kanon wartości - wystarczy sięgnąć po monumentalne dzieło Jakuba de Voragine, jego Złotą legendę."
Ludzie Lednicy 2000 chcą zaczerpnąć ze źródeł o lepszym od ewangelicznego smaku...
cóż ja im to mogę ułatwić ebook Dominikanina Jakuba jest tu link
...
należy przypomnieć ze czas działalności Jakuba (1229-1298) to czas ciekawy w historii kościoła:
zanim się Kubuś urodził powstała mroczna instytucja "Świętej" Inkwizycji (1184 rok), na 15 lat przed urodzeniem się Kubusia jego przodkowie złupili Konstantynopol po chrześcijańsku wyżynając jego ludność i gżąc się na tamtejszych ołtarzach...
był to czas rozkwitu kościoła mordu - Szatan śmiał się wniebogłosy zasiadając okrakiem na rzymskim stolcu biskupim
Trupy dzieci z pamiętnej krucjaty z 1212 roku przestały już co prawda cuchnąć lecz mord był nadal popularny - krzyż posłużył za oręż jeszcze dwukrotnie - urągając symbolowi zbawienia
ale Bóg był z muzułmanami...
Kiedy Kubuś miał dwa latka Inkwizycja rozpoczęła wylewanie indywidualnych rzek krwi w całej Starej Europie
Kubuś jako kilkunastoletni chłopina ochoczo dołączył do nieźle już wsławionego mordem zakonu dominikanów...
szybko awansował bo dobrze realizował wytyczne krwawego Innocentego 3... wytyczne o ewangelizacji powszechnej ale stanowczo bez Ewangelii...
w roku urodzenia Kubusia szatański kościół zabronił wiernym nawet posiadania Biblii na początek dotyczyło to diecezji tuluskiej...
czymś jednak Słowo Boże trzeba było zastąpić i te rolę odegrała właśnie "Złota legenda"
‘’nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa’’ mawiali niegdyś chrześcijanie - w czasach Kubusia nie z Chrystusem jednak zapoznawano ludzi...
miejsce zbawiciela zajął namiestnik szatana opisany w Unam sanctam (1302) to już w 3 lata po śmierci Kubusia...
Chrystusa zwrócił ludziom dopiero Luter a katolikom Jan XXIII...
ale co tam...
idźmy do źródeł...
jak sardynki w puszce dajmy się wieść szeroką wygodną drogą wprost do...
"po świeże, duchowe powietrze. Tak, to nie jest zepsuty, zły Zachód..." ;-)
no co Pan powie?
...
pzdr.